Nauka i technologia nowej ery – 21.10.2014

Druga część rozmowy Janusza Zagórskiego z dr Zbigniewem Osiakiem na temat błędnej interpretacji teorii względności. Według pana Osiaka poprawiony wzór powinien wyglądać tak: E = 1/2mc². Więcej można znaleźć w jego e-bookach dostępnych na stronie http://www.virtualo.pl

Kolejna rozmowa Janusza Zagórskiego z Jerzym Ziębą, autorem poczytnej książki „Ukryte Terapie”. Jerzy Zięba w tej rozmowie przybliża zagadnienia, które znajdą się w programie jego seminarium, 8 listopada, we Wrocławiu.

Niezmiernie ważna i ciekawa rozmowa z lek. med. Janem Pokrywką na temat ostatnich badań i doniesień naukowych opublikowanych w renomowanym czasopiśmie „Nature” stawiających chemioterapię, a zwłaszcza drugą chemię po której następuje rozrost komórek nowotworowych, pod dużym znakiem zapytania.

89 thoughts on “Nauka i technologia nowej ery – 21.10.2014

  1. Panie Osiak. Jak sie robi (albo planuje) zamach na fundamenty wspolczesnej nauki, to trzeba te wszystkie obliczenia podstawiac ludziom pod nos a nie wystawiac ebooki w cenie niektorych ksiazek papierowych (20 pln). Komitet noblowski tez ma je sobie najpierw kupic czy wyjatkowo Pan wysle im po jednej gratis ?
    „Jak chcecie zobaczyc jak poprawiam obliczenia Einsteina to kupcie mojego ebooka :D”
    Sorry nie kupuje.
    Rownania maxwella nie sprawdzaja sie w otoczeniu magnesow stalych ? Gdzie o tym mozna poczytac ?

    1. Niech p. Zbigniew nie obawia się o to, co kto się będzie musiał czy chciał uczyć, byle to tylko sens miało.
      W fizyce obiekt może mieć różne „masy”, choć masę spoczynkową posiada jedną, zawsze taką samą. I nie spotkałem się, żeby ktoś twierdził inaczej (chyba że jako pewien skrót myślowy…). Pozostałe „masy” są wynikiem tego w jakich warunkach obiekt jest obserwowany.
      Czyli zawsze to będzie masa spoczynkowa razy jakiś współczynnik wynikający z warunków pomiaru.
      Przy dużych prędkościach będzie to współczynnik >1, a np. w kryształach może być <1. Tzw. efektywna masa może być nawet ujemna w pewnych przypadkach.
      Oczywiście, może zdarzyć, że jakiś nauczyciel (szczególnie amerykański ;- ) ) błędnie to wykłada, ale to już nie jest wina fizyki jako takiej.
      Panu Zbigniewowi pewna masa/enargia spoczynkowa wyszła z obliczeń, ale E=mc^2 znajduje praktyczne potwierdzenie w przypadku anihilacji par cząstka-antycząstka kiedy to otrzymujemy dwa fotony o energiach odpowiadających masom spoczynkowym cząstek. I jest to promieniowanie bardzo charakterystyczne, które własnie pozwala dokładnie określić z jakimi cząstkami mamy do czynienia.
      W oparciu o ten efekt działa tomografia PET. To jest efekt w najczystszej postaci, ponieważ zachodzi w nim całkowita konwersja materii w energię. Więc jak ten fakt p Zbigniew wytłumaczy?
      Pozostałe efekty na które p. Zbigniew się powołuje są już zjawiskami złożonymi. A sprawa słonecznych neutrin to już w ogóle jest mętna. Neutrina niosą tylko niewielką cząstkę energii, główna część (na szczęście dla nas) jest emitowana w postaci promieniowania, i gdyby było tak jak p. Zbigniew twierdzi, to Ziemia otrzymywałaby czterokrotnie mniej energii niż otrzymuje. I wtedy p. Zbigniew nie miałby możliwości głosić tego co głosi niestety…
      Z pomiarem neutrin to jest tak, że ponoć jest ich trzy rodzaje, a wykrywać potrafimy tylko jedno. A w Gran Sasso (jak dobrze poszukać) to okazuje się, że tak naprawdę to oni neutrin żadnych nie obserwowali wcale. Tylko jakieś efekty pośrednie. Więc z tymi neutrinami to sprawa mocno śliska jest…
      „Rownania Maxwella nie sprawdzaja się w otoczeniu magnesów stałych” – też usilnie przyłączam się do pytania, gdzie można o tym poczytać?
      Bo o tym, że w elektromagnetyzmie nie są uwzględniane wszystkie siły to wiadomo od dawna (siły wzdłużne). To czego naucza się jako prawo Ampere’a zostało zafałszowane. Można o tym poczytać choćby na blogu prof. Jadczyka. A w ostatnim (10-2014) numerze Nieznanego świata jest o tym artykuł Jana Pike-Biegunskiego.
      Jest to człowiek o dużym doświadczeniu praktycznym, w szczególności dotyczącym bardzo dużych prądów i pól magnetycznych (zamieszcza mikroskopowe zdjęcia związane z działaniem takich sił).
      A odnośnie odsyłania do e-booków to pragnę zaznaczyć że przywoływany w audycji p. Łągiewka swoją wiedzę udostępniał zupełnie za darmo. I to zarówno opis doświadczeń jak i opracowanie teoretyczne. Nie kazał nikomu próbować utrafić akurat w 3 z 51 odpłatnych publikacji… 😛

      I błagam, nie mówcie o kapłanach… żadnych. Nauka to nie miejsce dla nich.

  2. E = 1/2mc² ,cala teoria jest „psa” warta ,przecież to i tak akademicka fizyka jest obojetne 1/4, 1/10 materia to czysta czestotliwosc wiec samo założenie na początku jest błędne przecież w tym temacie są jedynie teorie i teorie a to co jest ma jakaś prawidłowość dla nas do wyliczenia to procent wszystkiego ,wszędzie się roi od teorii „naukowców”

    1. Przepraszam Majestic ale mowisz jakbys byl w stanie zamienic materie w energie i odwrotnie w swoim garazu. Przy takich dywagacjach zawsze przypomina mi sie postac entuzjastycznego dowodcy z filmu „czlowiek ktory gapil sie na kozy” (znakomity swoja droga – polecam). Ktory wielokrotnie usilowal przeniknac przez sciane – bez powodzenia. Kazdemu kogo fantazja ponosi, zaczyna nawijac o czestotliwosciach, wibracjach itp BEZ PODANIA KONKRETOW, proponuje zrobic ten sam eksperyment. stanc przed sciana, nabrac pedu i usilowac znalezc sie po drugiej stronie. Jezeli zostanie po tej samej stronie to byc moze przekona sie jak realna jest materia.
      Sorry za zlosliwosc ale potrzeba tu konkretu, jakis maly eksperymencik, jakas mala materializacyjka, jakas niewinna teleportacja chociaz na pol metra. Cokolwiek.
      A jak sie mowi ze obliczenia noblisty sa bledne to pasowalo by podac gdzie sa bledne. A nie podawac swoje „lepsze” na zasadzie kupcie i sami se sprawdzcie.

      1. Zielarz przepraszam ale w takich przypadkach to Ty musisz udowodnić ze tak nie jest , podam Ci taki mały eksperymencik jeden z wielu ,Filadelfia , z drugiej strony ze Ty jeszcze wierzysz ze materia istnieje ? zobacz pierwsza cześć ile tam teorii odnosnie wypełniacza jąder atomów obojętnienie co tam jest w sferze energetycznej, fakt jest faktem ze wszystko i tak na swoich płaszczyznach jest dziurawe taka fizykę znajdziesz u tych wszystkich których ufo wyciągnęło z auta z budynku , jest setki podobnych przykładów to kwestia techniki bo prawa fizyki są takie same wiec fizyka kłamie bezczelnie .noblistę już setki razy obalono .

    1. Nam RAK nie grozi bo mamy zwis, oto lekarstwo na RAKA/ zwis i tyle i tylko tyle zwis we wszystkim i na wszystko hihihihihihihihihihi

  3. Einstain to zwykly zbieracz kapsli w porownaniu do Nicoli Tesli czy Wilhelma Raicha. A jego E=MC2 jest stekiem bzdur. Jest tu mowa tylko o dwoch plaszczyznach a gdzie trzeci wymiar. Einstein to byla zwykla korporacyjna dziwka i byl sponsorowany przez koncerny ktore sponsorowaly tylko technologie gdzie mozna zalozyc licznik i doic ludzkosc. Nigdy ani jeden raz nie wykonal zadnego eksperymentu. Zwylka pejsata kukla.

    1. Uzupełnię Twój wywód o dwa zdania. Geniusz Alberta i jego zwierzchników, wcale nie polegał na wykonaniu eksperymentów, badań czy jakichkolwiek pracy, lecz głównie na wykradaniu gotowych rozwiązań, które inni przynosili mu do urzędu patentowego, w którym pracował. Kradzież wszystkiego co możliwe, to stara, sprawdzona żydowska metoda.

      1. naiwni do dzisiaj myślą ze patent to koniec kłopotów,co najmniej 5 tys patentów na otrzymywanie prawie darmowej energii i to ekologicznej , kilkadziesiąt tys patentów na obniżanie zużycia energii i paliw ,a wszystkiego jest miliony z każdej dziedziny, lekarstwa, techniczne urządzenia, niemal wszystko niektóre wynalazki rąbano siekiera w czasie demonstracji , zwalając winę na pracownika ze mu „odwaliło” u niektórych już za kilka godzin znaleziono w skarpetkach i w słoikach z dżemem tony kokainy ,niektórzy w akcie łaski akurat nie stawiali oporu i ich nie zastrzelono na miejscu zbrodni , wiekszosc z nich miała pecha prawie ta sama ciężarówka przez 200 lat przejeżdżała na czerwonym ?

      2. Ludzie, opamiętajcie się!
        Ciekawe jak długo jeszcze będzie powtarzana ta bzdura z urzędem patentowym? Kto chodzi to urzędu patentowego z teoriami naukowymi? To jakieś zupełne poplątanie. Urząd patentowy służy do zabezpieczania konkretnych rozwiązań i wzorów użytkowych, a nie teorii naukowych!!! Jak już koniecznie się chce pluć na żydów, to trzeba robić to tak, żeby się to jakoś kupy trzymało. Oczywiście, że Einstein bazował na dokonaniach poprzedników, ale w nauce to rzecz jak najbardziej normalna, konieczna wręcz. Nie jest możliwe za każdym razem wymyślanie wszystkiego „od Adama i Ewy”.

      3. mając dostęp do patentów , do unikalnych odkryć, które potwierdzają i ukazują faktyczny stan np fizyki ,można wysunąć wiele teorii , bo same te wynalazki są eksperymentami , dowodami, np coś takiego ( to nie posiada patentu akurat ) https://www.youtube.com/watch?v=vOWPJEq42l4 ale podobne wersje są i były opatentowane , Zielarz chce konkretów i eksperymentów ? przecież nauka nie zajmuje się nauka ,a prawda jest ze cały „postęp” się cofnął, koval321 ,ma racje ,Robert” Urząd patentowy służy do zabezpieczania konkretnych rozwiązań i wzorów użytkowych” Ty w to wierzysz ??? przy globalnym zniewoleniu ? to oficjalna wersja ,kilku ludzi na planecie decyduje co i jak ,jedynie Tesla chciał przełamać barierę , myślał ze jest wolny świat ,myślał ze czlowiek ze jego natura to postęp i ekspansja w mikro i makro ,zauważmy ze żadna instytucja państwowa go nie wsparła , bo czegoś takiego nie było i niema ,obecnie jest tak samo , wydaje się miliardy na „naukę ” jedynie po to aby powstrzymywać skutecznie wszystkie autentyczne wycieki naukowe ,posady są ważniejsze od zatrutej wody i ziemi ,od zdychającej populacji .

      4. „można wysunąć wiele teorii …” nawet jeśli – to sam proces wysnuwania jest już twórczą pracą. I to nie małą. To potwierdzi chyba każdy, kto choć raz w życiu musiał z jakichś powodów dokonać tzw. „reverse engineering” czyli po naszemu rozpracować coś, co nie wiemy jak działa, a np. musimy to naprawić. Wymaga sporo czasu i wysiłku…
        Poza tym mylisz pojęcia. To że „kilku ludzi na planecie decyduje co i jak” nie zmienia faktu że urzędy patentowe NIE SĄ PRZEZNACZONE DO ZAJMOWANIA SIĘ TEORIAMI NAUKOWYMI
        Poza tym CO musiałby ktoś chcieć opatentować, aby Einstein mógł z tego wywnioskować E=mc^2 ? Chyba reaktor fuzyjny… A nawet jeżeli, to i tak pogratulować geniuszu każdemu, kto tylko na tej podstawie stworzyłby kompletną teorię fizyczną 😛
        A Einstein nie musiał niczego nikomu kraść, bo wszystkie przesłanki do jego teorii już były.
        Poza tym zobaczcie jaką totalną shizą tu zalatuje – jeden twierdzi że „Einstain to zwykly zbieracz kapsli […] A jego E=MC2 jest stekiem bzdur.” a następny zasuwa o „…wykradaniu gotowych rozwiązań”. No to nawet jeśli wykradł coś co jest stekiem bzdur, to chyba nic strasznego się nie stało? 😛 😛 😛

  4. jaki procent po tych terapiach jest przy życiu ? „chemioterapię” przecież , widzimy ze to przedłużanie agonii ludzie padają jak muchy , znam jednostki które to przeżyły bo i nowotwory nie były zaawansowane i niezłośliwe , wiekszosc z tych ludzi prawie wszyscy to inwalidzi bo jak organizm ma się odbudować jak został przepuszczony przez chemikalia ? albo inne „wspaniale” terapie !? zastanawiają ceny ? w krajach gdzie są kontrakty nagle jest miliony chorych ? tylko znikoma cześć ma szanse na pełną rehabilitacje ,tego nie trzeba szukać w statystykach to się widzi i słyszy .

  5. Do Pana Zbyszka to napiszę , że wszystko jest w ciągłym ruchu i stale się zmienia więc jeden ” uniwersalny” wzór niezadziała . Pan Jan i Pan Jerzy jak zwykle ciekawe zagadnienia , możeby tak kiedyś zaprosić Sz P na wspólne wykłady + Pani Kempisty , P Wanda Wegener + wielu innych ? Byłoby super . Pozdrawiam 🙂 .

      1. Wielkie dzieki za tą informacje,tak sie sklada ze „przypadkiem”bede w sobote w Rzeszowie:)A bardzo mi zalezy by zamienic pare slow z ta niezwykla osoba:)Raynold,czy Ty juz brales udzial w takim spotkaniu z panem Jerzym?pozdrawiam cieplo:)

  6. Pan Jerzy Zieba to sensacja. Ogladam te programy z opuszczona szczeka. Dzieki bardzo ze tutaj mozna cos sie dowiedziec o ukrytych sprawach w medycynie.

    1. Jeżeli „odkrywane” terapie są dla Ciebie nowością i się nimi „na pokaz” zachwycasz , to zawsze pamiętaj, że;
      1. Nie wszystko złoto co się świeci.
      2. Medycyna i farmacja kontynuują wężowe terapie demonicznego Asklepiosa. Zawsze mają one podstawowy warunek „przelew krwi”, czyli ceną najwyższą. Dlatego bez „krwawej” ofiary, zwanej współcześnie krwawicą, za każdą terapię oferowaną z zewnątrz otrzymasz tzw. drugie, lub nawet trzecie dno.
      3. Wszelkie leczenie objawowe jest oszustwem i nigdy nie usuwa przyczyny choroby.

      Moja bezpłatna diagnoza dla Ciebie Salomonie Hindusie brzmi: uwolnij się ze smyczy medyczno-farmaceutycznej, bo nie dość, że odwracanie uwagi od istoty sprawy, bardzo słabo Ci wychodzi. To jeszcze się niepotrzebnie pogrążasz.

      1. //Moja bezpłatna diagnoza…uwolnij się ze smyczy medyczno-farmaceutycznej//

        To może by tak serię bezpłatnych wykładów jak tego dokonać wszak smycz mocno trzyma!?

      2. Kto chce bezpłatnej diagnozy, czy wykładu, to proszę bardzo.
        Wiele ukrywanych aspektów dotyczących relacji pomiędzy zdrowiem, a chorobami przedstawiłem w dn. 1.09.2014 r. obszernym artykule. Jest on poprzedzony mini ankietą, pozwalającą na natychmiastowe, samodzielne sprawdzenie swojego poziomu świadomości w sprawach zdrowotnych, czyli czy umiemy rozpoznawać w sobie przyczynę choroby i ją uwolnić, czy też z powodu braku wiedzy lub lenistwa wolimy tkwić na smyczy medyczno-farmaceutycznej. Powiązane wątki wyraźnie ukazują, że wszystko co dotyka całą ludzkość ma wspólne źródło. Dlatego artykuł jest obszerny, bo ukazuje; kto za tym stoi, po co to robi, komu zależy na tym, aby cała ludzkość była chora i nieszczęśliwa. Bezpłatne i całkowicie wolne do rozpowszechniania opracowanie, nosi tytuł:

        Ankieta nr 9 pt. „Zdrowie↔energia↔polityka, choroba, niewolnictwo. Leczenie objawów↔energia↔uzdrowienie przyczyny i wyzwolenie”

        Linki do części I i II
        http://prawdaserca.wordpress.com/comment-page-14/#comment-957
        http://prawdaserca.wordpress.com/comment-page-14/#comment-958

      3. @Zbyszek: 3. Wszelkie leczenie objawowe jest oszustwem i nigdy nie usuwa przyczyny choroby.
        ///
        Zaiste – nie ma skutku bez przyczyny wiec pytanie dlaczego/czemu jest ważne/najważniejsze.

  7. Wielkie dzięki Panie Jerzy za przekazywanie mam tej cennej wiedzy.Dzięki Wit.C moją rodzinę tej jesieni omijają poważniejsze infekcje a jak tylko coś się zaczyna to zwiększamy dawkę i częstotliwość i po kłopocie.Proszę jeszcze powiedzieć parę słów o pszenicy i glutenie to dopiero jest kwiatek,po 4 miesiącach bez glutenu mam już własne zdanie na temat tej trutki.Polecam książkę „Pszeniczny brzuch”.Pozdrawiam wszystkich i pamiętajmy o wspieraniu finansowym NTV.

  8. Brawo p.Osiak ! Rzeczy nalezy nazywac po IMIENIU…a ,ze tak nie jest ,to mamy to co mamy!Mysle ,ze nie jestem jedyna ktora czeka na PRAWDZIWA FIZYKE ,nie NOWA FIZYKE…a noblistow z dziedziny fizyki to mam gdzies…bo ta teoria nie udowodniona niczym a tylko opisana wzorami matematycznymi to kompletna bzdura…tacy naukowcy maja tzw,manie wyzszosci co wg.mnie jest przerosnietym EGO…pozdrawim

  9. Mam wrazenie ze technologicznie jestesmy w roku 1900 tzn elektrownie atomowe to tak naprawde maszyny parowe, samochody to nadal automobile tyle ze z lepsza karoseria, samoloty to nadal aeroplany i to w dodatku łączace lokomotywy bo ciagna za soba dymy z kominow ukrytych we skrzydlach a rakiety to przerosniete fajerwerki. W roku 1900 tez byli ludzie na ksiezycu a jak nie wierzycie to obejrzyjcie film A Trip to the Moon Le Voyage dans la lune – 1902 Wszystko bylo 100 lat temu. W sumie komputery tez byly kiedys tylko klawiatury byly grubsze i wydawaly sporo chalasu, nazywaly sie kiedys maszyny do pisania a zamiast ekranu byl kinematograf. Zamiast internetu byl kabel i kubki. Ok a telefony komorkowe? To tez bylo, zobaczcie film Charlie Chaplin’s time traveler. Nie zrobilismy ani kroku do przodu w technologii wszystko to sa tylko inne efekty, efekciarstwo. Od stu lat tkwimy w technologicznym matriksie, jestesmy podlaczeni od stu lat do czegos i tylko to lepiej wyglada w naszej wyobrazni. Mysle ze matrix zaczal sie gdy sto lat temu gdy wymyslono gry komputerowe. W tej chwili mamy gry w tej grze a za jakis czas beda swtaty wirtualne czyli gry w grze w grze w grze w grze…. Niektorzy ludzie wierza w cos co sie nazywa Steampunk, alternatywna rzeczywistosc w ktorej cala obecna technologia byla 100 lat temu w epoce wiktorianskiej. Ale to nie jest fikcja, tak wlasnie bylo! Matrix nie jest w przyszlosci tylko w przeszlosci, powstal on w epoce wiktorianskiej a wymyslila go nie kto inny tylko Maria Curie Sklodowska tworca energii atomowej. My zyjemy 100 lat temu obudzcie sie! Nadal tkwimy w 1900 poniewaz nie powstalo nic nowego, czy nie rozumiecie tego ze przez 100 lat powinno powstac cos alternatywnego? Czy nie dziwi was to ze elektrownia atomowa jest maszyną parową????

      1. Tosza kiedyś tylko „podpatrzyłem ” bo szukałem czegoś innego ,dziwne ale te wszystkie niemal tematy tez tutaj po trosze poruszałem ? a teraz jak to obejrzałem doznałem jeszcze większego olśnienia w tych tematach, takie jakieś potwierdzenie słuszności budzenia się w ostatnich latach, właśnie tych wszystkich prawidłowości a co istotne jest to, ze wszystko jest spójne ze sobą i nabiera to rozmachu( to tak jakby ktoś mi pamięć przywrócił ) ,Tosza dziękuję Ci bardzo i muszę wszystkie pozostałe części obejrzeć aby wszystkie lampki się zapaliły Pozdrawiam Serdecznie 🙂

      2. Majectic, w sprawie przywrócenia pamięci mam bardzo podobne odczucie, sama tak do siebie dzisiaj powiedziałam. Szczególnie, że wiele z bajek, do których się odnosi Iwan-Cariewicz setki razy mi mama czytała, opowiadała, ja czytałam siostrze, opowiadałam, wiele znam na pamięć, obrazki bohaterów towarzyszyły mi całe dziecistwo. Uwaga, Puszkin wiele wiedzy ukrytej zakodował w swoich bajkach. To wielki skarb dorastać w otoczeniu tych obrazów, nawet nie usiłuję wymieniać jakich, bo dudni we mnie dzisiaj jak w środku jakiejś trąby. To język rosyjski w sobie kryje. Trzeba odkopać takie rzeczy w polskim bezsprzecznie i jak najwięcej. Człowiek bez korzeni jak ścięte drzewo, nie może iść, nie zna drogi i nie może się rozwijać. Kultura polska bogata, ośmielę się mówić że bardziej niż ta na wschód, dlatego tak mocno ją wyrżnęli. Dobrze, że naród polski przetrwał, nie jak północni p-rusowie… mamy tu przynajmniej DNA i język, w odróżnieniu od nich. Nie znam, niestety, bajek polskich, bo otrzymyłam inny przekaz. Wiem kto zawirusował słowiańskie narody, wiem czym i jak. Od nas tylko teraz zależy żeby wrócić do tego kim jesteśmy naprawdę.

      3. Tosza to rezonans to ta tęsknota której nie mogliśmy zrozumieć ,wyodrębnić ,czas zjednoczenia Słowian będzie przełomem bo nawet te mentalne granice znikną ,Słowian zainfekowały żmije które się zalęgły w Słowiańskim Rzymie najpierw jako Imperium militarne a później i obecnie Imperium Religijne ,

    1. No bez przesady… postęp jest znaczący i to w wielu dziedzinach, i trzeba znacznego wysiłku woli, żeby tego nie dostrzegać.
      A twierdzenie że „cala obecna technologia byla 100 lat temu w epoce wiktorianskiej” jest baaardzo grubą przesadą.
      Owszem, elektrownia atomowa to w sumie prymityw, tylko co poradzisz na to, że w zasadzie prawie wszystko poprzez termodynamikę hula? 😛
      MagLev-ów i nadprzewodników ze spieków ceramicznych to chyba jednak 100 lat temu nie było? Magnesów neodymowych chyba też? (przykłady pierwsze z brzegu…) 😛 A właśnie te magnesy umożliwiają konstruowanie elektrycznych pojazdów latających. 😛 😛 😛

      1. „Magnesów neodymowych” i co z tego ? to tak jakby ich nie było , pamiętasz tego Japońca co produkował silniki na magnesy ? nauka mu powiedziała ze to niemożliwe mimo tego ze działa , i musiał zamontować cewki ? zresztą już go niema ani jego silników , widzisz na wszystko jest sposób , na planecie jest kilka osób które decydują co będziesz jadł ,jakie powietrze będziesz wydychał itp ,prędzej czy później dopadnie to każdego nie ważne kiedy, plan jest taki i tak ma być , reszta to jedynie dewiacje umysłów ,do każdej oficjalnej wersji , należny najpierw zbudować solidna „teorie” spisku wtedy jest szansa zobaczyć co z tym neodymem ? co z tym wodorem ? np (piec wodorowy laneya) , inaczej niema szans .

      2. „jakby ich nie było”powiadasz? Doprawdy? To spróbuj bez neodymów zrobić mały, wolnobieżny generator wiatrowy, który jest w stanie dać jakąś sensowna moc. Mnóstwo ludzi takie zabawki konstruuje, ale bez neodymów nie miałoby one racji bytu. Spróbuj pomyśleć dlaczego. A co do niejakiego Minato (bo tak się ten japoniec nazywa), to sprawa jest nieco mętna. Poza tym dlaczego żaden z takich genialnych wynalazków nie doczekał się wersji DIY?
        Co za problem opublikować dokładne plany, specyfikację i źródła użytych materiałów, jak to to krok po kroku uruchomić i niech się ludzie bawią… 😛
        Owszem, jest całe mnóstwo różnych cudownych planów, jeszcze cudowniejszych urządzeń, ale wszystkie maja ta samą wadę – obiecują gruszki na wierzbie (bazując na brakach elementarnej wiedzy u czytelnika) oraz musisz najpierw za nie zapłacić. 😛 I to jest jedyny cel ich istnienia… 😛 :-P:-P
        „na planecie jest kilka osób które decydują…” skoro jest ich tylko kilka, a was tyle to co zrobiliście (oprócz gadania, że są) aby ten stan rzeczy zmienić? Czy nie sądzisz, że one są genialne, skoro udaje im się tak długo status quo utrzymać? 😛

      3. „wolnobieżny generator wiatrowy” Robercie przecież to zabawki , i to dla garażowych noblistów .tu chodzi o Megawaty .”dlaczego żaden z takich genialnych wynalazków nie doczekał się wersji DIY?” należy zapytać tych kilka osób co żądzą planetą ? ja wiem ale raczej nie powiem ? „co zrobiliście (oprócz gadania, że są) aby ten stan rzeczy zmienić? ” Nas tez jest tylko kilkoro ,nic nie zrobimy Robercie ,zobacz cały czas wierzysz ze jest tak jak jest, i ze tak ma być bo tak jest ? pamiętasz ten Polski patent auta na wodę? Pan Profesor praktycznie opatentował czajnik na wodę ,patent został przyznany w tępię błyskawicznym ! przecież uczony !!! reszta się nie liczy !? pomijam ta cala maskaradę , ale po sesjach reklamowych zjawia się policja aby zdemontować te „cudo techniki” z wszystkich aut ,niestety ale tu zadziałały nieco dłuższe ręce .Może tego nie słuchałeś i nie wiesz co to wyścig szczurów ,oczywiscie te kilka Osób maja swoich pracowników zapewne wiesz jak wygląda organizacja firmy w ksztalcie piramidy ? Tutaj Ktoś podrzucił ciekawa wypowiedz http://forumdlazycia.wordpress.com/2012/07/30/wywiad-rabin-abe-finkelstein-o-zydowskiej-kontroli-swiata-to-moze-okazac-sie-najbardziej-wstrzasajaca-rzecza-o-jakiej-kiedykolwiek-slyszales-jesli-to-cie-nie-zaszokuje-to-juz-nic-nie-zdol/

      4. Generalnie się nie rozumiemy. Bo temat nie był o kontroli nad wynalazkami, tylko o absurdalnej tezie nie istnienia postępu. I nigdzie nie twierdzę, że takiej kontroli nie ma, ale nie można negować, że mimo wszystko postęp w różnych dziedzinach jest gigantyczny. „…tu chodzi o Megawaty…” Czy na pewno i czy zawsze? Czasem kilkaset watów też może być przydatne. A możliwość zrobienia takiego generatora prawie z niczego (a dokładniej ze złomu motoryzacyjnego) uważam że jest nie do pogardzenia. w szczególności jak porównać to z ceną podobnych generatorów wiatrowych wykonanych profesjonalnie. I co ważne – plany takich urządzeń i dokładne opisy wykonania są dostępne za darmo. Natomiast różnych cudownych wynalazków niestety nie. I nie ma to kompletnie związku z tymi kilkoma osobami o których ciągle wspominasz. A raczej z chęcią nachapania się.
        Co do samochodu na wodę (nie wiem czy ten sam mamy na myśli) to kto Ci broni se takie coś zrobić? Rzecz jest prosta jak budowa cepa, z tego co pamiętam to ten profesor nawet same sterowniki do tego kiedyś sprzedawał. Tylko obawiam się że byłby problem to to do nowych silników dołączyć ze względu na to, że raz – elektronika kontrolująca skład mieszanki by zgłupiała, a dwa – nie bardzo byłoby to gdzie upchać. Natomiast w starszych autach – bez problemu. Tylko weź jedna poprawkę – to na kranówę nie pójdzie bo zatrzesz silnik. Musi być destylowana. A ta wcale tania nie jest. Więc interes opłacałby się wtedy, gdybyś miał solarną destylarkę. Ewentualnie zrobić destylarkę pracującą na cieple z kolektora wydechowego. Tylko gdzie to wszystko upchać? A teraz drobne pytanie – kto Ci zabroni opublikowania za darmo dokumentacji do takiego cuda i programu źródłowego do sterownika? I drugie pomocnicze – jak wielkie kokosy udało się temu profesorowi na tym zrobić?
        „Nas tez jest tylko kilkoro ,nic nie zrobimy …” – rozumując w ten sposób to na pewno.
        Ja nawet mam parę pomysłów i nawet chciałem się kiedyś do pana Taratajcio odezwać ponieważ on ma u znajomego dość spore zaplecze techniczne, tylko że trochę duża odległość nas dzieli niestety.

      5. Robercie , no pewnie ze kilkaset watów to tez coś ale nie oto chodzi,zrozum proszę jakie spustoszenia sieja elektrownie atomowe to gigantyczna spirala smierci , od pozyskiwania paliwa do odpadów śmiercionośnych , pomijając cala resztę .tu jest auto na wodę to o czym mówiłem https://www.youtube.com/watch?v=lyS7GwDoQdE można używać deszczówki przepuszczonej przez zwykły filtr , woda destylowana jest w produkcji tania , niekiedy to prawie produkt uboczny chłodzenia itp , to rynek narzuca cenę , opakowania dystrybucja logistyka wymusza automatycznie takie ceny , przy masowej produkcji cenę można obniżyć o nawet 80 % i więcej , Robercie rozumiemy się myślę? bo to nie jest sprawa jednego dwóch kontekstów ,co do nowszych modeli aut masz racje , czujniki sondy przepływy itp, oczywiscie modele przed 30 lat można bez problemu napędzać mowie o garażowych przeróbkach ,nie mowie o jakiś kokosach nie oto chodzi .Robert zrozum wszystko co nie niema autoryzacji jest automatycznie karane , na poziomie marki auta (nazwa, model, typ ) następnie poprzez to przechodzi atest jest to tak ułatwione ze prawie niemożliwe pomijając posiadanie zgody producenta kosztuje to miliony ,bo musi być przebadane pod zachcianki wszystkich na końcu przychodzi urząd regulacji i ustalają podatek , licencje itd ,w końcowym efekcie żmijowe plemię i tak na tym zarobi . „””” kto Ci zabroni opublikowania za darmo dokumentacji do takiego cuda i programu źródłowego do sterownika?”””” Robercie zejdź na ziemie ? , dasz za darmo to to opatentują i zamrożą i koniec , jeżeli cokolwiek zmienisz ,a ktoś najedzie na Ciebie na drodze jesteś Ty winny ,to kwestia kogo i gdzie uziemnic i na jaka sumę , istnieje coś takiego jak taka kryminalistyka techniczna odnosnie aut, pojazdów ,tak to działa jak wymiar kar np ,chyba w Norwegi gdzie kary są procentowo od zarobków odnosnie ruchu drogowego , milioner nie może ignorować przepisów bo płaci „milionowe” kary .Cokolwiek instalujesz musisz zachować BHP , promień rażenia ,skażenia ,itd , na wszystko są paragrafy aby Cie „uziemnic ” albo wystarczy jeden ogólny i koniec .Robert, to była odpowiedz na wcześniejsze twoje pytanie”” „Nas tez jest tylko kilkoro ,nic nie zrobimy …” „”” bo lokujesz problem w niewłaściwym miejscu tak uważam ? , może to teraz zrozumiesz po przeczytaniu tego tekstu ? Robercie prześledź losy geniusza to jedn z epizodów i zobaczysz jak wygląda „wolny świat „http://katowice.naszemiasto.pl/archiwum/trudno-byc-geniuszem,771006,art,t,id,tm.html Pozdrawiam

      6. O tym, że elektrownie jądrowe są szkodliwe to nie musisz mnie przekonywać, doskonale to wiem, i wiem też jakie bzdury na ten temat wciska się studentom. Dlatego też interesuje mnie wszystko co jest związane z indywidualną małą energetyką rozproszoną.
        A co do auta na wodę, to sprawa po mojemu wygląda trochę inaczej. Po pierwsze – z powodów które opisałem wcześniej. Oczywiście, że gdyby to odpowiednio zorganizować to wodę można mieć bardzo tanio i nie to jest największą przeszkodą. Ani nie biurokracja, bo ludzie różne cudaczne (niektóre znacznie ingerujące w konstrukcję) przeróbki aut robią i jakoś daje się to nawet formalnie przepchnąć. A w tym przypadku w konstrukcję auta się nie ingeruje właściwie wcale. To jest tylko pewien rodzaj „nakładki” Mówi Ci to ktoś kto w życiu kilka rzeczy zrobił bez oglądania się na błogosławieństwo i pieczątki stosownych urzędników, czy też zapisy gwarancji. Bywało, że potrzeba chwili wymagała działania i trzeba było jakoś poradzić sobie z problemem. 😛 Poza tym strach ma wielkie oczy… 😛 Problem tak naprawdę jest w ludziach – są za wygodni. A ta konstrukcja nie jest niestety z gatunku „plug&play” tylko wymaga świadomego użytkownika. Co znalazło swój wyraz w tym filmie około 6:38. Ja nawet nie mówię o takich paniusiach, które nie wiedzą że auto trzeba czasem zatankować (zaręczam – są takie przypadki), bo to mąż zwykle robi. Ale są tacy, dla których instalacja gazowa w aucie bywa problemem. Po prostu większość chciałaby, żeby wszystko się zrobiło samo, więc jakiś dodatkowy zbiornik z wodą to już jest poważny problem. Ale jednocześnie jojczą, że jest drogo… Pewien mój znajomy taką postawę określa „kot miauczy i dupczy…”
        „dasz za darmo to to opatentują i zamrożą i koniec” – nieprawda. Czy linux-a ktoś opatentował? Nie da się. Na szczęście istnieje coś takiego jak open source. Możesz korzystać a nawet modyfikować wedle uznania i nikt marnego słowa powiedzieć nie może. Zresztą – skoro człowiek to opatentował to jak najbardziej może dopuścić do indywidualnego użytku, bo i tak wiadomo, że na tym patencie nie zarobi. A ten pomysł można przecież wykorzystać nie tylko w samochodach. Co do tego artykułu, to jest on bardzo ogólnikowy (taka typowa notka prasowa), ale sądząc po tej historii z wiatrakiem, to człowiek chyba jednak nie do końca wie co robi.

      7. Robert, ” Czy linux-a ktoś opatentował” Robercie opatentuj wykopywanie kartofli ??? https://www.youtube.com/watch?v=DKyRMDBU5D0 „rodzaj nakładki” jest to zabronione ,jak chcesz kogoś wstawić do „pierdla” to zgłoś oficjalna skargę jako przestępstwo poinformuj producenta auta ,takie instalacje nie maja prawa istnieć i funkcjonować w ruchu drogowym na publicznych drogach ,każda taka „nakładka ” umywa ręce ubezpieczycielowi auta ,jest to tak samo jak brak albo zurzyte opony zimowe , i niema tu dyskusji kto i co .

      8. „…takie instalacje nie maja prawa istnieć i funkcjonować…”A możesz wskazać konkretny przepis, że nie ? Skoro całkiem legalnie montuje się LPG i CNG? A przecież w instalacji LPG gaz też jest wstępnie podgrzewany ciepłem z kolektora zanim trafi do silnika. To prawie to samo, jakby pomyśleć, to może i nawet instalację LPG dałoby się w ten sposób użyć. I co to wszystko producenta obchodzi, szczególnie kiedy istnieją auta z LPG montowanym fabrycznie?

      9. Robert te instalacje maja za sobą drogę prawna ,wiec są autoryzowane ,maja homologacje certyfikaty , odpowiednie atesty , tak samo jak instalacje muszą być wykonane przez fachowców ,Pozdrawiam

      10. Żebyś Ty widział tych fachowców… i jak robią przeglądy tych instalacji…
        A jeszcze do niedawna to co bądź było montowane. I co? jakoś nie było tragedii.
        A kto mi zabroni przepuścić przez instalację LPG zamiast gazu wodę?
        Poza tym – widziałem kiedyś w necie drobiazgową dokumentację jak zrobić w Maluchu hamulce tarczowe. Podziwiam, że komuś się chciało, bo to grubsza i precyzyjna robota – dość poważna ingerencja w układ jezdny (w porównaniu z tym taki odparownik to drobiazg). I jaki byłby sens tego, gdyby nie dało się z tego później korzystać? A przecież istnieją różne inne przeróbki, silników, przeniesienia napędu, elektroniki kontrolującej pracę silnika itp. Gdyby tak rygorystycznie do tego podchodzić, to wszelki tuning byłby niemożliwy. A tymczasem kwitnie w najlepsze.

    2. W Omnibycie jest już wszystko , absolutnie WSZYSTKO . My nie zmieniamy rzeczywistości , ale rzeczywistość dopasowuje się do naszych wibracji i manifestuje w taki sposób . Chcesz zmienić Swiat wokół siebie , to zmień swoje wibracje. Tyle w temacie , tak zresztą działają tzw cuda 🙂

    3. Każda myśl przychodzi do nas z zewnątrz i nauka już o tym wie . My stwarzamy tylko warunki , aby dana myśl zagniezdziła się w nas . Jak więc wysokowibracyjna mśl , może się zagniezdzić si, w niskowibracyjnym człowieku ? A przecież najpierw aby coś powstalo , aby coś zrealizować w naszym życiu , musi najpierw pojawić się myśl a dopiero w ślad za nią odpowiednie działanie . Tak więc niskowibracyjni naukowcy, tworzą niskowibracyjny świat . Tak też , /analogicznie/ się dzieje w innych dziedzinach naszego życia.

      1. Najpierw działanie,później analiza albo bez analizy AKCJA ale o tym naukowcy nic nie wiedza bo troszczą się o swoje tyłki a to wymaga dużo rozmyślania hihihihihihihi 🙂
        Prawda jest poza obszarem naukowców.

  10. Ciesze sie z powtornych odwiedzin p.Pokrywki !Bardzo cenie Pana rady i produkty.We Wroclawiu prosze sie skontaktowac z dr.onkologiem Markiem Pudelko ,to istota z sercem i umyslem choc wszyscy popelniamy bledy… Piekna muszka i szelki !!Uwielbiam Pana Pokrywke !Serdecznie pozdrawiam

  11. Zgadzam się z lek. med. Janem Pokrywką, który stwierdził, że przyczyny raka tkwią w głowie. Pozwolę sobie dorzucić do tego, swoje trzy grosze, uzasadniając dlaczego w głowie. Wiedza, prowadzi do mądrości, a mądrość (nie mylić z wykształceniem) prowadzi do miłości. Każda walka z chorobą zasila ja energetycznie, a więc zwalczana choroba zmusza duszę, aby ponownie wskazać problem, czyli objawić tą lub inną chorobę, w jeszcze bardziej zaostrzonej, czy zjadliwej formie. Jest tak dlatego, że obecny system zwany Matrixem, świadomie, celowo i programowo niszczy ludzkie dusze, np. pozbawia polaków prawdziwej wiedzy. A jak nie ma wiedzy, to nie ma w narodzie mądrości, a jak nie ma mądrości, to nie ma świadomej miłości. To dlatego tak wiele dusz, poprzez raka, rozpaczliwie sygnalizuje w ciałach, totalną degenerację i totalny brak miłości do siebie i innych. Poprzez chorobę, dusza rzuca ciału koło ratunkowe, a onkolodzy poprzez walkę z użyciem chemioterapii lub radioterapii, pogarszają stan, czyli zabierają koło ratunkowe, co powoduje, że dusza się zniechęca i ostatecznie opuszcza ciało, jak skafander przeżarty chemikaliami, czy napromieniowany promieniowaniem jonizującym. To dlatego żaden lekarz nie może metodami zewnętrznymi wyleczyć pacjenta, ale każdy człowiek może tylko i wyłącznie sam się uzdrowić.

    Ten boski mechanizm jest przedstawiony w linku:
    http://prawdaserca.pl/2012/12/dar-choroby/

    1. Zbyszek, widzisz tak operował Bruno Groening ,transformował energie a ludzie ja łapali , ale gdzieś Groeninga skrytykowałeś ? nieco to dziwne ktoś kto rozdaje zdrowie na poziomie energetycznym jest krytykowany ??? to trzeba się zastanowić nad tymi co krytykują ?

      1. Osobiście badałem działalność Kół Przyjaciół Bruno Groeninga i przedstawione wówczas wnioski podtrzymuję w całości. Zwracam Ci jedynie uwagę, że przedstawienie wyników badań, nie jest to krytyką. Każdy niech doświadcza tego, co jest mu jeszcze potrzebne. Również nie moją sprawą jest to, że wielu zwiedzionych wierzy, że bez pracy własnej dozna cudownego uzdrowienia. Znakomicie ujęła to Gaja w dzisiejszym wpisie z godz. 12:51. Jeżeli jej argumenty, Cię nie przekonają, to przedstawię Ci to w bardziej zrozumiałym języku technicznym. Prąd elektryczny z elektrowni np. 220.000 V nie trafia bezpośrednio do Twojego komputera, bo by go spalił, dlatego jego napięcie jest wielokrotnie zmniejszane. Tak samo niskowibracyjne ciało człowieka, który np. pije alkohol, pali papierosy, je mięso itd. wytworzył w swoim ciele niskowibracyjne (czytaj, niskonapięciowe) środowisko, więc nie może absorbować wysokowibracyjnego promieniowania, bo nastąpiłoby w ciele przepalenie obwodów. To, co zwolennicy Groeninga, nazywają prądem bożym, istnieje i oddziałuje, ale energia ta, jest tylko przez nich tak nazywana. Inaczej mówiąc sam prąd, nawet boży, jest bezużyteczny, jeżeli nie ma odbiornika. Tak samo jak ktoś, kto z zewnątrz rozdaje zdrowie. Powszechne chore społeczeństwo jest wynikiem odtwarzania właśnie tego fałszywego programu.

      2. Zbyszek zgadzam się z Wami ,mi nie chodzi o działalność kola przyjaciół , taka analogie można by zastosować wobec Jezusa i Jezuitów ? ale nie oto chodzi ,”Osobiście badałem działalność Kół Przyjaciół Bruno Groeninga i przedstawione wówczas wnioski podtrzymuję w całości” czy kolo przyjaciół ma wyolbrzymić albo pomniejszyć zasługi -dokonania Groeninga ? albo nienawidzić Rosjan bo tam był komunizm ? wspomnę jedynie ze , skutki ich efekty nie powinny przyciemniać samego zjawiska ,Groeninga mamy postrzegać jak transmitera energii którą transformował przez swój organizm , a energia ta przywracała oryginalny wzorzec czlowieka co skutkowało wyzdrowieniem znaczy wykorzenieniem fałszywych energii , i tak ma wyglądać każda deklaracja odnosnie Groeninga , reszta zaś to jedynie dywersja ,nawet jak jest to stan faktyczny ,każdy jeden kto przeczyta szkalujący artykuł odniesie się tak samo do zjawiska Groeninga . „wielu zwiedzionych” a to kolejny cios ,kto to zakłada ze bez własnej pracy ? patrzmy na zjawisko z strony tych co włożyli swoja prace bo raczej od odejścia BG jest nie możliwym pojechać i wrócić zdrowym i niezwiedzionym ,mamy tutaj rodzaj techniki ,mamy energie ,nikt niczego nikomu czegoś tam nie wrzuci ,za nic Cie nie obwiniam ani nie oskarżam ,”jeżeli nie ma odbiornika.” chyba Zbigniewie po to tu jesteś jak wiekszosc z Nas aby te odbiorniki przestrajać , pokazywać mozliwosci co można otrzymać po przestrojeniu , bo co nam nawet po przestrojeniu jak wiekszosc nasyci się ze energia metoda B,G to jedynie zwiedzenie? .wiec nie budujmy kola bez mocy niech każdy pisze co chce ale niech się zastanowi nad klauzula która podałem albo niech rozdzieli te dwie oczywistości .

      3. Zbyszku Nie znam wyników ww badań , ale zastanawiam się , czy już jakiś niewielki nawet, impuls energii , płynący od Tego człowieka / a nie szkodzący ludzkiemu ciału/nie mógł być przypadkiem sprawczy i manifestował sie wyjściem z choroby? Oczywiście nie umniejszam tu roli samego człowieka , nad wyjściem z choroby, ale większość ludzi , nie ma o tym zielonego pojęcia i w sytuacjach krytycznych ,oczekują po prostu pomocy od innych. Operowanie energią nie jest jeszcze ,naszą mocna strona – w przeciwnym przypadku ,mielibyśmy tysiące uzdrowicieli a tak przecież nie jest. Oceniamy więc po ludzku coś , o czym nie mamy właściwie ,większego pojęcia. Tak więc powstrzymałabym się raczej ,przed ostatecznymi wyrokami w tej sprawie. Ja w swojej wczesniejszej wypowiedzi ,miałam ogólne / codzienne/ spojrzenie na to zjawisko , natomiast tam , gdzie w grę wchodzą ciężkie wieloletnie choroby i ludzie na wózkach, nie chodzący od wielu lat , należy się spodziewać jakichś szczególnych sprzężeń energetycznych , między uzdrowicielem a uzdrawianym. Inaczej /wg mnie/ takie zjawisko , nie miałoby wcale miejsca. Oczywiście są to tylko moje przypuszczenia.

      4. Gaju , Zbyszek się nieco gubi ,powinien się przyznać do błędu ? nic nie umniejszam Jego wkładowi w rozwój duchowy , ale powinien pozbyć się wąskich kontekstów z których wyrastają takie megality które przyciemniają zasadnicze kwestie to jest niezdrowe, na tym poziomie każdy ma prawo się mylić bo wiele spraw odkrywamy po omacku , jeżeli ktoś rozdaje prawdę oczywista a ona daje się skutecznie weryfikować( mija się z celem) na całości płaszczyzny to ja dziękuje za taka współpracę Pozdrawiam Gaju

      5. Majesticu -pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo zdrowia i słońca 🙂 U mnie piękne słońce i pyszny , pachnący obiadek na stole – na który oczywiście Cię zapraszam 🙂

    2. Zbyszek „że przyczyny raka tkwią w głowie”. oczywiscie dużo tu racji ,drugie ta „głowa” została otumaniona, żrąc trucizny ,świadomie myśląc ze to pokarm ? wiec nawet głowa jest wyłączona ,a przecież wiemy ze pożywienie same w sobie powinno być lekarstwem ,samorodnie i oczywiscie nie inicjujemy zalążka przyczyn staje się to nieznana( zbędną nieistniejącą) rzeczywistością ,nie badajmy kawałka „gówna” stojąc nieświadomie – świadomie na całej górze z gnoju .”Poprzez chorobę, dusza rzuca ciału koło ratunkowe” jak najbardziej jest to szczere i autentyczne ,ale kolo ratunkowe jest odbiciem przyczyn choroby nie samej choroby( -procesu – walki – ) są to procedury jedynie .niemal każdy czlowiek otrzymuje sygnały intuicyjnie odnosnie otoczenia , pokarm ,woda, powietrze, gleba ,są to ostrzeżenia o odmienności (mówimy o negatywie i destrukcji) energetycznej , jeżeli tego nie zauważymy i nie odetniemy się od tego , to Dusza układa procedury i w trakcji kulminacji destrukcji otwiera proces choroby stosując dokladnie te procedury .Doskonale wiemy ze przyczyny, skutki , cale to bagno to wynik manipulacji , to poziomy nisko wibracyjne świadome staczanie czlowieka do wibracji bakterii ,dlatego będąc w tym gnoju niemal nie mamy wyjścia i grzebiemy się w tym gnoju ,bo oto im chodzi , dlatego bierzmy (energetyczne antybiotyki) z górnych pułapów , bo doskonale o nich wiemy ,Bruno Groening je pokazał , wiecie dlaczego ? bo doskonale wiedział ze istnieje negatywna strona i jest ona realna i namacalna , nigdy by się nie odważył ujawnić tego bez tej wiedzy i swiadomosci tego , Pozdrawiam

  12. B. ciekawa rozmowa z Panem Zbigniewem Osiakiem.

    Bardzo byłbym rad gdyby pan Zbigniew w którymś odcinku odniósł się do odkryć Petera Plichty z dziedziny fizyki, matematyki i chemii – i finalnie teori krzyża liczb pierwszych. To może być łącznik pomiędzy światami matrii i energii.

    Świetna postawa. Podważanie zastanego i zadawanie pytań.
    To jest prawdziwa naukowość.
    Pozdrowienia!
    🙂

  13. Alina7 Kochanie -a gdzie Ty się podziewasz ? Napisz coś , pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo słońca 🙂

    1. Gaju, podziewam się, podziewam. (-: Ja też Cię wypatrywałam dziś. A tak w ogóle, nie mam specjalnej ochoty do komentowania. Co miałam napisać – już napisałam, a nie chcę się powtarzać. Może też i pozbyłam się złudzeń? Ci których komentarze cenię, nie wypowiadają się, albo bardzo rzadko (za wyjątkiem niezmordowanej – Ciebie), resztę omijam, niektórych szerokim łukiem – nie chcę się zarazić czarnowidztwem, pretensjami, podejrzeniami, dzieleniem na „nas” i „ich”. To „mantrowanie” zagrożeń i zła mi nie odpowiada. Chciałaś – napisałam.

      Kocham Cię Gaju, Dobrej nocki dla Ciebie i wszystkich Istot Dobrej Woli.
      Przepraszam, jeśli ktoś czytając mój wpis, poczuł się dotknięty, ale nie było to moim zamiarem.

      1. Qcypku.
        Wystarczy poczytać Twoje wpisy i moje, i sprawa jest jasna.
        Rzekła bym, bezdyskusyjna w tej kwestii, ale są też ludzie, którzy wbrew oczywistym faktom twierdzą, że białe jest czarne i odwrotnie. Widać do nich należysz, ale to nie mój problem.
        Po co Qcyp, powołujesz się tak często na Krisznamurtiego, jeśli w podstawowych kwestiach stanowisz zaprzeczenie jego nauk?( pomimo, że Kr. zżymał się na ogłaszanie go Nauczycielem, był nim i jest dla wielu).
        To moja ostatnia odpowiedź do Ciebie, bo mam o wiele ciekawsze i budujące zajęcia, niż bawienie się w odbijanie piłeczki w nieskończoność. Nadal twierdzę, że masz poważny problem, więc jeszcze raz – uspokój umysł – wejdź w ciszę i rób to jak najczęściej, a przejdzie.
        Pozdrawiam Cię Qucypku, pomimo Twojej „upie….” – serdecznie, i życzę owocnego zdrowienia.

    2. @Alina7
      Pisałaś, że lubiłaś używać photoshopa. Tu https://pixlr.com/ masz dostępny on-line edytor ( http://apps.pixlr.com/editor/ ) bardzo podobny w obsłudze do photoshopa i jakieś dodatkowe narzędzia jeszcze… Co prawda to to nie ma pełnych możliwości photoshopa, ale bywa przydatny. Poza tym jak chcesz, to mogę podzielić się photoshopem w wersji portable – ma tylko 50MB i działa gdziekolwiek go umieścisz.

      //
      Nie chwal się w sieci piratem (portable)…

      Voytek – [Admin]

      1. Robert dzięki, nie mam teraz czasu, ale tak na pierwszy rzut, gdy spojrzałam, z on-line edytora, będę korzystać.

      2. Był czas kiedy firma Adobe zamieściła listę kluczy do tego i wielu innych programów (dla starszych wersji) do których przestawała kontynuować wsparcie…

      3. Robert pisze:
        Był czas kiedy firma Adobe zamieściła listę kluczy do tego i wielu innych programów (dla starszych wersji) do których przestawała kontynuować wsparcie…

        Racja, ale niestety szybko się z tego wycofali, kto natrafil ten ma i legalnie.

    3. Alina7 nie chodzi o dzielenie to jest i tak automatyczne ,samo z siebie wychodzi ,chodzi tu o niwelacje poglądów szukanie wspólnych punktów wspulnego rzeczywistego podłoża , rezygnując odcinasz się ,albo kogoś odcinasz , nie wyprowadzisz kogoś z błędu albo siebie , nikt niema doskonalej recepty bo zmagamy się z tysiącami uzależnień .”nie chcę się zarazić czarnowidztwem” zarażając się tym poznajesz rzeczywistość bo niewiedza jest faktycznym czarnowidztwem bo prowadzi na manowce , jak wilk przebrany za owce . Przez tysiąclecia przetoczyły się i przetaczają właśnie te czarne czyny i niema końca , wiesz dlaczego Alina ? bo zawsze ktoś to sprytnie owijał w rzeczywistość jako coś normalnego oczywistego , mówiąc jedynie o kwiatkach niczego nie osiągniesz ,może coś dla siebie, ale narazisz na niebezpieczeństwo miliony innych bo zło jak myślę zauważyłaś dziwnym trafem systematycznie powraca powracało i jest taka analogia „chcesz pokoju szykuj się do wojny ” w odniesieniu do prawdziwej duchowości , prawości , powiemy chcesz jasności oświecenia zwalczaj zło i wyciągaj je na powierzchnie , bo tylko tak robisz miejsce na jasność na tworzenie jasnowidztwa .ten kto tego nie robi jest po prostu fałszywy , może o tym nawet nie wiedzieć i to trzeba brać tez po uwagę .

      1. Majesticu, śpieszę się, toteż krótko. Inaczej pojmuję dochowość.
        To tyle na razie. Widzisz nie widzę sensu prezentowania wlasnych poglądów w nieskończoność. Niech każdy sam decyduje za siebie, zresztą tak i jest, i powinno być. Ja idę swoją drogą, nie jest to droga zaprzeczania pewnym faktom, ale nie skupiania się, nie trzymania uwagi na tym, czego nie chciałabym czego nie chciałabym doświadczać w swojej i nie tylko swojej rzeczywistości.
        Bardzo bliski mi jest wykład Elżbiety i Miry.
        Pozdrawiam Cię.
        I na pewno będę komentować, ale już rzadziej i może w innej formie. (-:

  14. @Zbyszek do @Salomon Hindus: uwolnij się ze smyczy medyczno-farmaceutycznej.
    //
    Właściwą/jedyną drogą – jakkolwiek by to abstrakcyjnie nie zabrzmiało – jest samoleczenie – jak tego dokonać – wiecie coś o tym/halo Kiara tu ziemia/hiuston mamy problem 😉

    1. Mira. Zapewniam Cię, że uwolnienie nie jest żadną abstrakcją. Tylko od Twojej decyzji zależy Twoje uwolnienie się ze smyczy medyczno-farmaceutycznej. Jeżeli wleczenie choroby proponuje Ci to ktokolwiek z zewnątrz, to najzwyczajniej kłamie. Na swoim przykładzie wskaże Ci ile dokonałem; cudów, rzeczy niemożliwych lub bardzo trudnych. Sporządziłem listę czynników, od których chciałbym się uwolnić. Wraz ze wzrostem świadomości, każdego roku lista ulega poszerzeniu, lub też zrozumieniu, że niektóre zrealizowane już cele, tak naprawdę wcale nie były mi potrzebne. Z ciekawości policzyłem iluż to cudów dokonałem. Pomijając czynniki, które obecnie testuję, naliczyłem 71 spraw (kajdan), od których sam się uwolniłem.

      Dla osób chcących dokonywać takich cudów, pomocne są przekazy Grzegorza Kaźmierczaka, publikowane na jego stronie Prawda Serca, oraz w jego czterech książkach, które na potrzeby tego wpisu sprowadzę do zdania, że: nie można na zewnątrz, znaleźć tego co jest wewnątrz.

      Najnowszym przykładem zwodzenia innych jest Holopatia (audycja z dn. 22.10.2014 r.), dlatego pod rozwagę, wklejam link do swoich przemyśleń na temat tej cudownej metody; Holopatii, czy Hellopatologii, czy jakoś tak.
      http://tagen.tv/vod/2014/10/holopatia/#c618

      1. Bardzo dobre wieści – wezmę się za lekturę…

        A tak na gorąco/w kwestii formalenej niejako – tu o holopatii piszesz/tak ci się napisało i „zwodzenie” i „cudowna metoda” – więc „jesteś za a nawet przeciw” – więc tak czy siak – a może cudowne zwodzenie albo zwodząca metoda ? :)))

  15. Mira pisze:powiedział co wiedział – takie proste…błaznowanie hehe bu be

    Jakie błaznowanie???????? ,nie używanie mózgu,ciała to błaznowanie.Nie wiem ,ale co niektórym choćby im referat cały przedstawić to i tak będą chorzy, bo oni nie chcą być ZDROWI.

    1. oj Qcyp Qcyp – a którzy to są ci „niektórzy” – masz na myśli siebie ? niemal za każdym twoim wpisem lakoniczne stwierdzenia często prześmiewcze albo dwuznaczne i ciągłe hihiha hahaha hehehe – takie błaznowanie coponiektórych :))))))))

      1. oj Kitek weź się w garść i zacznij śmiać a ciało zostaw w spokoju,powiedzmy na jakiś czas, hihihihi :)?

      2. oj Qcyp weź się w garść i przestań się notorycznie naśmiewać/chichrać głupkowato/notorycznie a ciało zostaw w spokoju/nie przejmuj się tak jego karmieniem hehehe!

      3. hmmm…”zacznij śmiać” – ale śmiech śmiechowi nie równy – szczerzenie zębów nie zawsze jest objawem radości albo nawet więcej: radość nie potrzebuje/nie manifestuje się szczerzeniem zębów!

  16. WITAMINA C zobaczcie co „renomowana ” UCZELNIA uczyniła dla tej „trucizny ” tak wiec naukowo to już jest udowodnione !? http://www.welt.de/gesundheit/article4355556/Die-dunkle-Seite-des-Vitamin-C.html tutaj następny „RODZYNEK” ; EFEKTY PICIA SREBRA Ps zauważalnym ze pod koszula ma mniej tej farby , dłonie twarz np powinny być nieco jaśniejsze https://www.youtube.com/watch?v=ahihGKZC5Kk anty reklama odnosnie Bruno Groeninga w państwowej TV główny atak idzie na organizacje praktycznie o energii zero , a przecież ta sama telewizja kiedyś robiła wywiady z B,G https://www.youtube.com/watch?v=WouEC87D6eA

    1. Przecież z tym srebrem to na pierwszy rzut oka widać, że ściema. Zamienione miejscami sygnały różnicowe kolorów R-Y i B-Y 😛

Comments are closed.