Nauka i technologia nowej ery – 26.03.2013

Wykład, który odbył się 23 marca w ramach imprezy „Powitanie Wiosny” na przełęczy Tąpadła w ośrodku „Mieszko i Jagienka”.

Program zrealizowany przez NTV Warszawa, a w nim rozmowa Janusza Zagórskiego z Alicją Nowaczyk oraz Olgierdem – współpracownikami ośrodka warszawskiego.

20 thoughts on “Nauka i technologia nowej ery – 26.03.2013

  1. Panie Januszu oj cichutki byl przeprowadzony wywiad z Alicja i 0lgierdem, Mikrofonki podniesc do gory, Dziekuje wspaniali mlodzi ludzie, Jak zwykle Pan perfekcyjny,

  2. No nareszcie mamy Panią redaktor, której nam będą zazdrościć nawet media ściekowe 😉

  3. ……. nadswiadomy cwaniak wkoncu sie zrodzi a znim i nowy trend warszawy czego zycze, pokolenia z wyscigu szczurów moze zauważa ze willa na prowincji to box w labolatorium i to na kredycie.. bolesne to ………. wprost ich nie widac na tle Naszej Swiadomej Ojczyzny.hmmm …nadmiar LIGHT wszystkiego with aspartame fluore show byle live ..

  4. Dzięki Panie Januszu za ciągłe przypominanie ludziom ,że mogą żyć lepiej,że jest to na wyciągnięcie ręki .

  5. Super, że Janusz zaproponował Olgierdowi temat pieca,
    o którym juz pisałem kiedyś.

    Piec BRZESKIEGO:

    „Arkadiusz Brzeski z Jeżowa skonstruował piec, który spala śmieci organiczne (rośliny, obornik) jak i nieorganiczne (plastik, guma,
    tkaniny, metal). Technologia polega na niskotemperaturowym promieniowaniu, które rozkłada śmieci na metan i mazut. Produkty te mogą być dalej wykorzystywane. Filtry oczyszczają metan, który po dokładnym przefiltrowaniu, może być spalany praktycznie do wody i CO2. Mazut może być natomiast stosowany jako olej opałowy, a po poddaniu go obróbce chemicznej można uzyskać benzynę i oleje napędowe”

    „Piec Brzeskiego jest już niemal opatentowany na całym świecie, a wynalazek nie został porzucony, a nadal się rozwija. – Piec został zgłoszony do patentu w większości krajów świata, ponieważ uzyskałem zdolność patentową tzn. badanie czystości, które potwierdziło wynalazczość. Mówiąc w skrócie nikt na to nie wpadł przede mną – napisał w odpowiedzi na naszego maila Arkadiusz Brzeski.”

    http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/698725,moj-reporter-co-dalej-z-piecem-arkadiusza-brzeskiego,id,t.html

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/przydomowa_spalarnia_i_rafineria_8211_piec_brzeskiego_235643-1–1-d.html

    pozdro!

  6. Uwaga do wykłądu P. Violetty:

    Wykład oparty została na eurocentrycznej ściśle naukowej wizji „linearnego” rozwoju ludzkości. Od dzikich zbieraczy, wspólnot wierzących w totemy, do państwowości opartych o logiczne prawo.
    Jakoś mi zazgrzytało w uszach porównanie słowian do prymitywnych plemion, gdy w cywilizowanej grecji rodziła się abstrakcyjna myśl filozoficzna…

    Mojżesz 12 000 lat – łał, ale jeszcze oparty o zwidy metafizyczne
    a już Platon, Arystoteles, Sokrates 4-5 w. p.n.e. (łałłłł !!!)

    A gdzie na mapie rozwoju ludzkości umknął Taoizm?
    „W pracy tej zajmuje się ona recepcją taoizmu klasycznego, któremu formę nadał Lao Tsy w dziele „Tao Te Ching”. Wszelkie późniejsze reinterpretacje oryginalnej myśli taoistycznej z VI w. p.n.e., dokonywane na przestrzeni stuleci przez mistrzów neotaoistycznej szkoły hsüan hsüeh, kapłanów i mnichów, wypaczały nauki Starego Mistrza. Taoizm, nim stał się ruchem religijno – mistycznym, w którym alchemia i poszukiwanie sposobów na osiągniecie nieśmiertelności zaczęły odgrywać pierwszorzędną rolę, był przede wszystkim filozofią przyrody i człowieka, nie tyle skostniałym doktrynalnie systemem, ile swoistym modus vivendi ludzi, którzy poprzez obserwację natury, zjawisk w niej występujących, poszukiwali zasad, rządzących światem.”

    – jak wiadomo taoiści rozpracowali zasady funkcjonowania życia na Ziemi,
    oparte o harmonię przeciwiństw Yang-Yin jak i dziaania TAO – nieuchwytnej,
    przenikającej wszystko siły – Teoria Punktu Zerowego fizyki kwantowej.
    Lao Tze powoływał się na STARĄ wiedzę mędrców złotych czasów.

    Dalej mamy wiedzę wedyjską – opisującą wszystkie aspekty życia na Ziemi – nie wiarę w totemy. „Można wyróżnić trzy podstawowe etapy rozwoju literatur indyjskich – trwający od powstania Rygwedy (ok. 1400 p.n.e.) do ok. 200 p.n.e., okres zwany klasycznym trwający od ok. 200 p.n.e. do ok. X w. i okres rozwoju literatur narodowych trwający do dziś. ”
    – Wedy dotarły do Indii najprawdopodobniej za sprawą Ariów z terenów SŁOWIAŃSKICH – Rusi i okolic.
    Wiedza Słowian (Wieda – Weda) podobnie jak Taoizm zajmowała się opisem fizyczno-duchowego modelu rzeczywistości. Dynastie genetyczne na wyższych poziomach łączyły się z dynastiami duchowymi z wyższych poziomów aż do Boga RODa (Rodzina).

    No i na dokładkę mamy tybetańską tradycję BON, z wcześniejszym Buddą przed Śakjamunim – datowaną na 18 000 lat.
    http://lamabon.org/

    Naukowy opis odarty z duchowo-metafizycnych osiągnięć ludzkości jak dla mnie spłaszcza obraz transformacji…

    ale słucham dalej wykładu…

    😉

  7. link , ktory podalas od Davis , wyklad ten jest kompletnym niewypalem .
    Process chodzenia po roznych krajach azjatycki i afrykanskich jest wlasciwie juz zakonczony . Takie chodzenia zaczelo sie juz z pierwszym kolonializmem .

  8. Obejrzałem do końca !

    uff…
    Pani dr wspomniała o Wedach i kulturze Chin,
    a potem już było coraz bardziej „domowo”… 🙂

    Wtrent Janusza o ingerencji innych cywilizacji sklarował
    moje wcześniejsze zastrzeżenia.
    Możliwe, że na Ziemi były już ŚWIADOME cywilizacje.
    Stara wiedza mistrzów TAO, Wedy – odnosiły
    się do BUDOWY wszechświata – „Wszystko jest pustką” – Buddyzm.

    Co do współczucia i świadomści konieczności istnienia różnych poziomów
    poznania i rozwoju – ok – jak najbardzie.
    Intuicyjnie chyba podałem wyżej tradycję BON (dopełnienie cyklu?):

    „W pełnej podziałów współczesności, gdzie podkreśla się różnice narodowe, pokoleniowe, w stanie posiadania, słowa Rinpoche : „Sercem Bon są praktyki schronienia i współczucia”, są drogowskazem do osiągnięcia poczucia głębokiej jedności z samym sobą, otoczeniem, innymi ludźmi i Naturą, której wszyscy jesteśmy dziećmi.

    Nauki Bon dla każdej chętnej osoby mogą stać się mapą pomocną w nawigacji w życiowej podróży. Zaspokajają głęboką, choć często nieuświadomioną potrzebę kontaktu z Naturą, od której przez wieki cywilizacja Zachodu odcinała się, zamykając ludzi w betonowych gettach. Przywracają poczucie jedności z każdą czującą istotą, otwierają dawno zamknięte i zapomniane drzwi do wrażliwości, pomagają odkryć wewnętrzne źródełko spokoju i harmonii i prowadzą do odkrycia istnienia ciszy pod dźwiękami – tej obecnej zawsze i wykraczającej daleko poza brak hałasu.”

    Co do braku percepcji fizycznych obiektów – pomyslałem o chemtrails
    i od razu koleżanka z sali to zwerbalizowała 🙂

  9. Cos mi sie wydaje , ze link wyzej jest bardzo wazny , szkoda , ze nie ma tlumaczenia na angielski .Fajnie jakby ktos zrobil tlumaczenie .

  10. Panie Januszu, rozumiem że to także związane jest z pewnymi kosztami, ale warto popracować nad problemem streamu Waszej telewizji. Po prostu „live” nie idzie oglądać.

  11. Sluchajac linkow o niezwykych a zarazem niebezpiecznych zjawiskach doszlam do wniosku , ze humanity ucieka od siebie wlasnej juz tak daleko , ze tylko stwory ufologiczne zostana w morzach i oceanach i na ladach . Nasila sie kreacja wielkiej ludzkiej wyobrazni i zarazem niezwyklej holograficznej formy sztucznego swiata . Czlowiek idzie tak daleko w tych swoich dociekaniach , ze nikt z nas nie bedzie juz mogl znalezc swoich mysli w wielkich stogach drutow poplatanych w rozne to kreacje . Cos w rodzaju chaosu reptalianskiej idei i zaplatania nas w niej i odwrotnie .
    Zadna piekna rzezba sie z tego nie wytworzy . Mam nadzieje , ze uda mi sie to przeskoczyc i zapomniec .

  12. @aid pisze :

    „Arkadiusz Brzeski z Jeżowa skonstruował piec, który spala śmieci organiczne (rośliny, obornik) jak i nieorganiczne (plastik, guma,
    tkaniny, metal)

    Nie znam dokładnie tematu, bo jeszcze się z nim szczegółowo nie zapoznałem.
    Ale…, że piec ten spala również metal rozkładając go na mazut i metan, to jak na moje oko, to przesada ?…!

  13. Edit :
    Ciekawe, czy Pan Biernacki udostepnił, by dokumentację, abym sobie mógł taki piec zbudować ?
    Co z tego, że ten wynalazek jest ! Jak wszystkie high technologie przejmują korporacje i Ci co mają pieniądze. A, później zarabiają na tym kokosy kosztem tzw. zwykłych obywateli. Ten świat jest chory, patologiczny, bezrefleksyjny.
    Nie widzę powodu żadnego, aby w takiej dżungli cokolwiek tworzyć. Czekam zatem z utęsknieniem na to, jak ten mentalno-świadomościowy bałwan padnie, a wtedy to dopiero będziemy rozmawiać o wynalazkach i technologiach.

    Pan Jerzy Dora też jest genialnym wynalazcą, ale swoje wynalazki sprzedaje NASA, czy innym korporacjom, które wykorzystują je jak zwykle przede wszystkim w technologiach wojskowych. Technologiach wojskowych, czyli tych które de facto służą przemocy, kontroli i władzy nad światem i po to są tworzone.
    Przykro mi bardzo, ale ten nowy świat potrzebuje ludzi świadomych. A, technologie i wynalazki nie świadczą wiele o świadomości tych ludzi. Wręcz odwrotnie. Pokazują jak bezwolnie wspomagają korporacjonizm i ten cały patologiczny system.
    Żadnych wynalazkków nie publikować, nie rozgłaszać, nie patentować.
    Trzymać ich jak przyjdzie na nich właściwa pora i czas !

  14. Może ktoś wie coś w sprawie Fundacji Keshe , 21-03 minął i cisza . A może tylko ja nic nie słyszałem .

Comments are closed.