Oblicza Duchowości – 1.08.2013

Bohaterem programu jest Andrzej Makowski, który pieszo odbył podróż do Indii, a rozmowę poprowadził Robert Szulik.

Porcja najświeższych informacji od Tadeusza Owsianko i poniżej link do strony, na którą powołuje się Tadeusz pod koniec audycji:
http://monamornak.wordpress.com/2013/07/18/53-fala-ziemi-13-fala-w-tzolkin-19-7-31-7-2013-29-7-2013-heksagram-na-niebie-gwiazda-dawidapieczec-salomona-2-wielkie-trygony-w-znakach-wodnych-i-ziemskich-swieta-geometria/

29 thoughts on “Oblicza Duchowości – 1.08.2013

  1. Już powoli zaczyna wyłazić cała prawda o takich ludziach jak Tadzio i im podobnym. Szok

  2. Kochany Panie Tadeuszu.
    Mowil Pan na ostatnim wykladzie,ze do tej pory „zlo”fundowalo nam zupelnie niepotrzebna lawine cierpienia,a teraz w Nowym Swiecie nasze doswiadczenia tez beda nieraz bolesne,to jaka to jest w rezultacie roznica?czy chodzi tylko o skale i natezenie cierpienia?prosze to pokrotce jeszcze z laski swojej wytlumaczyc.Czekam z utesknieniem na kazdy czwartek,bardzo lubie Pana sluchac.Pozdrawiam,Krystyna.

  3. Kapitalne spotkanie i wywiad z Panem Andrzejem Makowskim, czekam na następne spotkania, oby takich więcej.
    Pozdrawiam serdecznie Pana Makowskiego, podziwiam za wytrwałość i odwagę.
    Pozdrawiam NTV

  4. kocham takie klimaty jak p. Andrzej, rewelka na maksa, wrzućcie koniecznie relację z samych Indii

  5. witam,
    Panie Tadeuszu, Pan przekracza wszelkie granice
    tez tak chcę 🙂
    Proszę się pchać na tą antenę, pchanie się na antenę jest w Pana przypadku całkowicie uzasadnione i wskazane.
    serdecznie pozdrawiam

  6. Gratuluje tłumu słuchających (cenzura), ale tak Pan pierniczy niemniej nie gorzej jak ten wysyp wróżbitów w TV. Jak długo będzie taka tępota, tak długo nie wylądują Obcy.

    8 sierpnia połączenie wszechświatów……pewnie tylko wybrańcy odczują , osłabieniem aury czy energii, lub doładowanie energetyczne …czy innych tam wróżbiarskich popierdółek ,a reszta jak zwykle, ze jeszcze czas nie nadszedł żeby zobaczyć połączenie wszechświatów, ze nieprzygotowani ,ze muszą się dostroić i jak zwykle takie pierniczenie jak z końcem świata 2012, potem coś w marcu miało być i tak w kółko wynajdowanie tematów kompletnie pojechanych, nie wspominając o tym jajku …. to już było całkiem po bandzie

  7. Przykro to mówić i pisać ale Polski już nie ma.
    Poza nieliczną grupą, kilku a być może kilkunastu tysięcy Polaków,
    reszta to sprzedajna hołota, lemingi, zniewoleni idioci, otumanieni katolicy, ateiści i liberałowie. Na przestrzeni wieków a właściwie od znamienitej daty roku 966 Polska została sprzedana watykańskiej hołocie i żydowskim bandytom. Od tego roku ( a nie od okrągłego stołu ) zaczął się planowy i celowy demontaż narodu i państwa polskiego. Przez całe wieki ( o czym coraz głośniej się mówi) los narodu polskiego „przeplatał się z losem ” narodu żydowskiego. I to prawda. Ciągle, przez te wszystkie lata, mieliśmy za plecami, śmierdzący moralną i duchową zgnilizną oddech syjonistycznej, żydowskiej i kościelnej zarazy.
    Czy można mówić o Polsce skoro:
    media, kultura, ekonomia, gospodarka, polityka i politycy, duch narodu, wolność słowa, „demokracja”, etc. jest zażydzone i zewngelizowane przez żydowski kościół, katolicyzm i chrześcijaństwo.
    Jeżeli Naród Polski a właściwie jego resztki jakie ( chyba) jeszcze się ostały,
    nie wróci do swych korzeni tzn. do pogaństwa i nie odetnie się od powyższej zarazy, to skona na dniach.
    Mentalne i duchowe zniewolenie jest najgorsze a to zniewolenie wszczepiano nam ( i robi się to nadal ) przez ostatnie 1047 lat. Nie będzie WOLNEJ I NIEPODLEGŁEJ POLSKI, JEŻELI RAZ NA ZAWSZE NIE ODRZUCIMY KATOLICYZMU.
    To jest ta zaraza, która niewoli Nasze umysły, kulturę, wolną wolę i jedność
    Z MATKĄ NATURĄ, której jesteśmy częścią a nie jaj panami.
    Żadne cywilizacje – zachodnie, łacińskie, bizantyjskie etc. nie są naszymi Polskimi cywilizacjami.
    My jesteśmy Polakami (Polanami) – Słowianami, a o powyższym mogą świadczyć, chociażby ostatnie odkrycia piramid na terenie Chorwacji.
    Piramid, większych i starszych o kilka tysięcy lat od piramid egipskich.

  8. Z wywiadu odnoszę wrażenie, że Pan Andrzej jest słabo wykształcony. Na końcu słychać, że nie zna nawet angielskiego. Bez złośliwości jestem bardzo ciekaw z czego żyje Pan Andrzej? Jaki ma zawód?
    Jestem pełen podziwu za odwagę podjęcia tak niesamowitej podróży w wieku, w którym inni zakładają ciepłe kapciuszki i swoją aktywność ograniczają do przełączania kanałów tv.

  9. Taak,… dziwnie się słucha Pana Tadeusza. Zapowiada,że za chwile ogłosi coś niezwykle istotnego i…. nic. Zapętla się w tych rysunkach (symbolach), co chwila coś o jakimś ojcu, który „przeszedł na sterowanie ręczne” i zapieczętował „gen”?. Wysłuchałem uważnie całości przez ponad pół godziny. I nic mi z tego nie zostało. Może jakiś kłopot mam z percepcją lub nie jestem przygotowany na takie enigmatyczne tezy, bo czytam te pełne zachwytu wpisy na temat wystąpień Pana Tadeusza i kompletnie nie ich rozumiem. Czym się ci zachwyceni tak egzaltują? Raczej dołączam do Elohima. Ale przełamię swoją niechęć do pustosłowia i spróbuję obejrzeć i wysłuchać następnego wystąpienia Pana Tadeusza Owsianko. Ten wpis nie jest oceną wystąpień Pana Owsianko a raczej pokazaniem jaka jest jego komunikatywność dala mnie.
    Pozdrawiam,
    „11”

    //
    I tu jest problem przy wyrywkowym oglądaniu. Proponuję zacząć od pierwszego odcinka i dojechać do ostatniego, ale jak się nie uda to dać sobie spokój – widocznie nie ten czas.

    Voytek – [Admin]

  10. Ja rozumiem panie Tadeuszu, że wszystko o czym pan mówi prowadzi nas do świata w którym stare wartości zostaną zastąpione nowymi. Myślę,że zanikną takie wartości jak walka,rywalizacja,segregacja rasowa i narodowa,wyzysk człowieka przez człowieka,religijność oparta na wierze w dogmaty,nacjonalizm,a nawet patriotyzm,oraz wszelkie podziały prowadzące do powstania takich uczuć jak zazdrość,nienawiść,z unicestwieniem drugiego człowieka włącznie.
    Mam nadzieję,że teraz zaczną dominować te które do tej pory były w mniejszości czyli wiedza i świadomość,tolerancja,współpraca,jednoczenie ras i narodów. Takie podejście prowadziło by do właściwego rozwoju świadomości człowieka.
    Ja w każdym razie panie Tadeuszu biorę rozbieg i wskakuję do tego nurtu o którym pan mówi.
    Pozdrawiam 🙂

  11. Panie Tadeuszu b.ciesze sie z Pana powrotu!Ja zawsze ogladam Pana programy 2/3krotnie,bo…dzialaja na mnie jak natchnienie…Jest lato i b,goraco wiec czasami ide na plaze pobyc w SAMOBYCIE{tak to nazwalam}tlok,mnostwo turystow,rozne jezyki,dzieciaki rozbawione,krzykliwe…siadam i gapie sie na ten ludzki zywiol…potem na horyzont kiedys po chwili koncentracji niebo zlewalo sie w jedno z morzem i nie bylo roznicy tylko mieniaca sie jednolitosc…W niedziele 28.07tez „gapilam sie”{slysze wszystko co dzieje sie wokol,nie wpadam w letarg!}niebo robi sie blekitno-zolte a morze jest jak gesta, srebrzysta mgla..mieniaca roznymi kolorami..rusza sie,unosi{morze spokojne]faluje,znikneli wszyscy,byl tylko ten taniec fal,widzialam kazda oddzielnie,mniejsze..wieksze..wyginajace sie..wijace..Pozdrawiam

  12. Panie Tadeuszu. Nareszcie. Oczy się śmieją i dusza cieszy. I tak jak Pan mówi, człowiek się czuje jak przejechany przez walec drogowy-dosłownie, ale co tam.Trzeba iść dalej. Pozdrawiam i do zobaczenia.

  13. @Ronin

    Jest dokładnie tak jak Andrzej mówi, angielski na nic się nie przyda jeśli rozmówca go nie zna. Jedź sobie do ameryki południowej nawet w super znane miejsca jak machu picchu – mocno się zaskoczysz że nikt cię nie zrozumie. Jest powiedzenie że podróże kształcą bardziej niż szkoły i to jest prawda. Wielu ludzi co podróżuje kiepsko zna angielski i uczy się w miarę potrzeby w miejscu w którym jest. Nie rozumiem po co ci wiedza o wykształceniu. Chcesz go sobie zaszufladkować – jeśli by powiedział „tak, jestem lekarzem” padłbyś na kolana? Qrwa, jakie to polskie.

  14. Bardzo podobal mi sie wywiad z p.Andrzejem!Zwyczajny CZLOWIEK,ktory wyruszyl w odlegly ,nieznany SWIAT…po to,zeby go troche poznac…Zauroczyla mnie ta PROSTOTA…p.Andrzeja,jego decyzji,wyboru i opowiesc o samej przepieknej i egzotycznej podrozy!Tez tak chce!Niestety jestem kobieta{albo AZ KOBIETA!]i pewnie by sie nie udalo…. pozdrawiam

  15. Do@”11″:Prosze sie nie zniechecac!Pan Tadeusz „przyswaja”sie lepiej po dluzszej znajomosci…zmusza do korzystania z mozgu… i intuicji…pozdrawiam

  16. Do @Stomil:Afryka,Europa,Australia i Ameryka moze i tak! ale Iran, Irak czy Pakistan to watpie…zreszta niewazne…jestem Lwica tj.przywiazuje sie do miejsca…nie przepadam za zmianami…nawet kiedy jest mi GDZIES zle…pozdrawiam

  17. Odnośnie rysunku nad którym mieliśmy się „pochylić” to mnie się wydaje, odczuwam, kojarzy mi się on: z wejściem, bramą, zamkiem, złamaniem szyfru. Pierwsze skojarzenie to miałam ochotę prześliznąć się przez środek i zobaczyć co znajduje się dalej.
    Pozdrawiam Pana Tadeusza i wszystkich jego słuchaczy 🙂

  18. Kolejny piktogram z Wiltshire symbolizujacy narodzenie czwartego wszechswiata.Ogromny symbol w zbozy ,ktory tylko potwierdza to o czym caly czas mowi Tadeusz Owsianko.Na symbole sie nie zerka ,one maja to do siebie ,ze im dluzej sie koncentrujemy na nich , tym wiecej informacji nam dostarczaja i poszerzaja swiadomosc.To juz jutro :)otworzmy nasze serca ,wypelnijmy je miloscia i przywitajmy nowy swiat.Jedyna religia ktora pozostanie na ziemi bedzie milosc.Pokoj dla wszystkich:)pozdrawiam.http://www.cropcircleconnector.com/2013/monumenthill/monumenthill2013a.html

  19. @Bobo
    iran czy irak to spoko kraje myslisz że tam mieszka jakaś swołocz którą się u nas pokazuje w tv żeby usprawiedliwić rozwałkę ich ziem przez cudownych amerykanów, afryka jest o wiele bardziej niebezpieczna, wielu ludzi nie wraca właśnie stamtąd, z tego co pamiętam to wspomniana przez mnie kinga kiedy podróżowała z chopinem przez azję to jak wracali – rozstali się w indiach no i pakistan przemierzała samotnie i brechtała się z tych wszystkich zakrojonych na szeroką skalę plot.

  20. Co mają do bezpieczeństwa czy niebezpieczeństwa w/danego kraju wyczyny podróżników?-tego nie wiem… Podróżnicy tak jak alpiniści idą przed siebie na własne ryzyko i życzenie. Kingi nie zamordowali, złapała malarię, nie umiała usiedzieć na miejscu. Chopin został, nie ruszył z Kingą w drugą wyprawę przez Afrykę, i żyje do dziś. Czy to nie proste?

Comments are closed.