Oblicza Duchowości – 10.10.2013

Zapis prelekcji Katarzyny Barczyńskiej, który miał miejsce 21 września 2013 r. na Przełęczy Tąpadła w ramach imprezy „Powitanie Jesieni 2013”

Kolejna część programu Duchowe Oblicza Muzyki. Dzis Dorota opowiada o
półkulach mózgowych i śpiewie kreującym.

Tadeusz Owsianko w 49 odcinku wiedzy duchowej o wszechświecie.

44 thoughts on “Oblicza Duchowości – 10.10.2013

  1. http://www.sm.fki.pl/Kosmiczna_Historia_Kronik-Jose_Arguelles.htm – studiuję obecnie I Tom Kronik Historii Kosmicznej …. język nie jest za przyjazny szczególnie na początku, ale jakość wiedzy (jej kompilacja i zestawienie) tam zawartej w moim odczucia będzie z czasem nabierała coraz większej wartości w oczach odbiorców.

    Właśnie dlatego po odsłuchaniu kolejnej audycji Tadeusza przyszło mi na myśl by o tym wspomnieć. W całą „barwę” tych audycji są wplątane perełki i tego nikt żadnym „nudnym”(„zerowym”) komentarzem czy listem autorowi nie odbierze.

    Po wstępnych studiach nad wcześniej wspominaną książką teraz jeszcze wyraźniej mogę docenić prostotę i zarazem siłę przekazu zawartego w wypowiedziach. To jest przykład stosowania już nowej teorii w praktyce – całym sobą. Nowe struktury stopniowo zaczynają przesiąkać do świata materii poprzez nasze wielopoziomowe organizmy.

    dziękuję za audycje – pozwoliła mi zestawić dwie skrajne ścieżki prowadzące do jednego punktu – otwierania się na sacrum poprzez własny byt – bez dodatków, czyli „na golasa”.

    stonhendziowsko pozdrawiam! ;D

  2. 🙂
    Leonard Cohen: In My Secret Life
    I saw you this morning.
    You were moving so fast.
    Cant seem to loosen my grip
    On the past.
    And I miss you so much.
    Theres no one in sight.
    And were still making love
    In My Secret Life.

    I smile when Im angry.
    I cheat and I lie.
    I do what I have to do
    To get by.
    But I know what is wrong,
    And I know what is right.
    And Id die for the truth
    In My Secret Life.

    Hold on, hold on, my brother.
    My sister, hold on tight.
    I finally got my orders.
    Ill be marching through the morning,
    Marching through the night,
    Moving cross the borders
    Of My Secret Life.

    Looked through the paper.
    Makes you want to cry.
    Nobody cares if the people
    Live or die.
    And the dealer wants you thinking
    That its either black or white.
    Thank G-d its not that simple
    In My Secret Life.

    I bite my lip.
    I buy what Im told:
    From the latest hit,
    To the wisdom of old.
    But Im always alone.
    And my heart is like ice.
    And its crowded and cold
    In My Secret Life. 🙂

  3. Panie Tadeuszu 🙂

    Prawda, spójność to o wiele więcej, spójność to nie jakieś tam kochanie urojone. To jak wzór matematyczny gdzie wszystko pasuje do wszystkiego. Niech Pan więc jeszcze raz spojrzy do swego worka ze skarbami, błoto. Mniemania tylko z jakich Pan sam się musi wyprowadzić, Pani akuszerko nowego wzorca, i kominiarzu przyszłości. Gdzie tu spójność? wynikająca z Prawdy innej jak Pańska, mniemania z urojeń, płycizna i mielizna, błoto. Chętnie bym porozmawiała, ale jak na takim gruncie, nie stanął pan nagi, a szklanka po brzegi pełna wyobrażeniami jakie nie są spójne w prawdzie.

    Tyle zła myśmy wyrządzili, więc lepsze nowe, to ubezwłasnowolnienie w instalacji. Podczas gdy odpowiedzią na to gdzie jest owe zło brzmi NIGDZIE, gdzie tu logika, co tu jest spójne? Ale owszem jak się uroi że wzory metamatematyczne o prawdzie składające się na całość to kwestia chciejstwa, urojeń, miłości często zaburzonej. No ręce opadają.
    Jak się nie ma wiedzy, co się ma? Podobieństwa, symbolikę. Jak się nie ma rozumu, co się ma? Uczucia.

    Ba elementem brakującym są uczucia, jak dobro, zło, strach, miłość. Dopiero dziś! w skutek interwencji w tym Pańskiej jest to coś co nam towarzyszy, nie no absurd nie spójność, zwierzęta mają jedynie uczucia, odczucia, instynkty. Stąd niepokoje, pucze, wojny, lincze, miłość jaka wiedzie do rozbestwienia i na zatracenie, urojenia.

    Może warto, zasięgnąć porady? Bo ja już nie mogę publicznie, przez szacunek do innych, Pana usprawiedliwiać. Co innego prywatnie, zawsze.

    Przez szacunek do Pana wreszcie, Panie Tadeuszu, w końcu jesteśmy dorośli, Prawda? A prawda siebie się nie obawia, lecz biegnie na spotkanie prawdzie. chętnie rozwieje wszelkie mroki, ucieszy się swoim widokiem.

    A mi się już nawet nie chce dla siebie innych też w bladzie utwierdzając, ciągnąć okresu błędów i wypaczeń, indoktrynacji subiektywnej co 2 słowa adaptować do prawd obiektywnych na siłę. Równie dobrze wówczas mogła bym się zgodzić w czym nie problem, ale zaświadczyć o każdej nawet najbardziej niespójnej bredni, komiksie, kreskówce drwiąc z siebie, adresata i odbiorcy, nie wierzę w takie dobro.

    sejcia 😉

    Ps. Dotyczy ostatniego czwartku. 10 10 jak w dychę 13 o 22:12 😛

  4. A tak w kwestii subiektywnej niesprawiedliwości (Boga Ojca) Taty / JA.

    Mimo drobnych, aczkolwiek troszkę niebezpiecznych błędów w rozumieniu, nazewnictwie co w sumie powiedzmy jest umowne. Polecam książkę Josepha Murphyego pod tytułem Potęga Podświadomości (powszechnej podświadomości), zapoznać się z prawami przyciągania, a co za tym idzie odpychania, całą NOWĄ PSYCHOLOGIĄ (wiedzą o człowieku / istota nas ) Oraz prawach skutku i przyczyny, tak zwanej karmie, lecz absolutnie błędnie rozumianej bo jeśli ktoś nie podlegał by temu prawu, cokolwiek by uczynił, nigdy nie dało by żadnego skutku, cokolwiek zasiał, nie wzeszło by. A przecież siejecie wiatr zbieracie burze. Kto twierdzi że jest ponad karmę, jest głupcem i opiera się na setkach powikłań. Mniejsza już z tym że nie znam nikogo kto by rozumiał choć jedno ze wspomnianych praw, czy cokolwiek, ale cóż, to leży poza moją gestią. Ja tu często posilam się przykładem Miecza obosiecznego, jaki nie wybacza, bo i się nie gniewa. Równie dobrze tnie w prawo jak i w lewo, Nie osadza bo od tego jest właściciel, JA nadrzędne. Każdy więc SPRAWIEDLIWIE ma to w co wierzy, czego pragnie dla innych, pierwej sam dostaje bo przecież ów miecz zakłada zawsze dobro, i to że Ty wiesz co dobre, skoro dobre jest dla innych, dobre i dla ciebie skoro sam pragniesz. Więc tu każdy ma po równo, takie samo dziedzictwo z jakiego nieświadomie korzysta od ZAWSZE po zawsze. Od niego zależy więc czy ściągnie na siebie szczęście czy nieszczęście, biedę, czy bogactwo, chorobę, czy radość zdrowia. Jeśli więc ma błędne, zabrudzone, błotne więc nie czyste, nie spójne w prawdzie przekonania, dostaje więcej błota jedynie.

    Wszystko za wszystko, nic za nic. Co w tym wszystkim jest niesprawiedliwe obiektywnie? To tylko subiektywne niespójności, nie czystość tak uważa. Stąd wszelkie takie homokosmikusy, religie, alternatywne linie czasowe i inne urojenia. Wówczas słucha się a nie słyszy, patrzy a nie widzi bo czysta woda do błota się sączy jakim się nasiąkło.

    Fundamentem wszystkiego jest Mądrość, z jakiej Fraktal Prawdy wyrasta. Prawa i zasady, wiedza o wszystkim jaka się na całość składa.

    Pozdrawiam serdecznie, SeJa 🙂

  5. Język Ducha Bożego, Absolutu, Powszechnej podświadomości, Owego Miecza, czy jak zwał 🙂 Jego Językiem w imię Mądrości jest WIARA w to co się robi (owa ważność). To jest takie zabezpieczenie by nie stało się coś co nie jest do końca z nami zgodne. Choć w owym interfejsie nie ma słowa „NIE” I owszem, wyzwalaczem tu są uczucia jakie właśnie są gwarantem naszego przeświadczenia, prawdy właśnie subiektywnej, bo to my chcemy i my dostajemy, a raczej kreujemy. Więc uczucia można nazwać spoiwem, wzmacniaczem. Ale po pierwsze zawsze kierowaliśmy się uczuciami, nawet wbrew prawdzie własnej, wierze i przeświadczeniu a jedynie ku chciejstwu, priorytetom biologicznym, albo pseudo wyższym celom bez wiary, z bagażem poczucia winy, niegodności. Uczucia zawsze nami targały bez wiedzy, rozumu i wiary. Przy czym taka wiara bezpodstawna, jest po prostu UROJENIEM, rodzajem hipnozy, auto programowania i sama w sobie jest pozorem, więc i pozornie jedynie działa.
    Więc czy najważniejsza jest klawiatura, czy system operacyjny, a morze zasilanie? WSZYSTKO ALBO NIC
    Tylko wspomnij że uczucia są najważniejsze tym co rozumu ani wiary nie mają, o jak przyklasną, jak połechtasz ich uczucia i małe ja (ego) A już stwierdzenie że wcześniej tak nie było jest kolejną niespójnością w przeciwieństwie do spójności. Skoro sam Pan twierdzi że to jest ewolucja świadomości, więc nie świat się zmienia, a my ewoluujemy do jego lepszego zrozumienia w przeciwieństwie do niezrozumienia kompletnego. Co może się jawić jako coś zupełnie nowego, ale tak nie jest ani na jotę. I jakkolwiek można tu przyznać Panu rację, to tylko względem Pana. Musi się Pan nauczyć, że wizje zawsze są subiektywne, dopasowane do Pana, Pańskiego stopnia pojmowania, bazy wyobrażeń, wpojonych wzorców, na potrzeby Pańskiego rozwoju. Jak Pan znów zauważa, tylko Pańskiego bo każdy we własnym tępię, i nikt za nikogo.

    😛

  6. Więc dziękuje nie skorzystam za przesunięcie lwów, wypuszczenie istot stocheńdzeniowskich, to jest Ważne tylko dla Pana (szanuje). Dla mnie jednak to są bzdety, bo mnie nic poza mną samą nie ogranicza. Czego i innym życzę. A Pan jeśli chce szukać poza sobą, winnych i zmieniać świat powodzenia. 🙂 Taki syndrom zbawiciela troszkę 😉

    SeJa

  7. Pamiętacie jak byliście dziećmi? 🙂 Wiele opowiadaliście o sobie koleżankom, kolegom. Jednak z czasem przestało być ważne, co ja doświadczyłam/łem, co mnie spotkało, jakie mam sny, jak wyglądała moja inicjacja. Najintymniejsze relacje, zranienia, uniesienia. To ma sens tylko jako część Waszej drogi, kiedy jeszcze nie wiele rozumiecie i nie wiele możecie zaoferować poza opowieściami o żabie w kieszeni. Przyjdzie dzień, a właściwie już nastał. Kiedy dostrzeżecie że to nie jest cel waszego istnienia, i jest nieco żałosne.

    Wtedy zaczniecie na prawdę mieć coś do powiedzenia, a Wasze słowa będą same o sobie wydawać świadectwo. Wstaniecie, podejdziecie i poprawicie równanie. A skąd to wiecie? Równanie świadczy samo o sobie. Po co opowiadać jak jesteśmy wspaniali, jak kamienie przemawiają, jak sen był realny, jak komin się zatkał, i ufo na ogrodzie, żaba w kieszeni.

    Kiedyś tam, będziesz spodnie masz na szelkach…
    http://www.youtube.com/watch?v=rG0uUPfjDrs&hd=1
    🙂

  8. NWO Alert News

    Obamacare – obowiązkowe ubezpieczenia zdrowotne w USA, sa kojarzone z mark of the beast i mikrochipami. Wyszukiwarka Google potwierdzila ze najczesciej szukanym wyrazeniem jest „Obamacare Is The Mark Of The Beast” Zapewne sa do tego konkretne powody jako ze ksiega objawienia mowi o podobnych rzeczach, cytat:

    http://www.antyk.org.pl/wiara/nt/biblia-Ap13.1-18.htm

    (Apokalipsa (Objawienie) 13:1- (13) I czyni wielkie znaki, tak iż nawet każe ogniowi zstępować z nieba na ziemię na oczach ludzi. (14) I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła. (15) I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. (16) I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło (17) i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. (18) Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba ta bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.

    Tzn wielu kojarzy znak na rece jako mikrochip bedacy czescia obowiazkowego ubezpieczenia zdrowotnego

    http://youtu.be/GJ2KBqW7bxM
    http://youtu.be/1711-Qzvxk4

    JEDNAK dla uspokojenia powiem ze ameryka jest zbudowana na ezoterycznym nasladowaniu mitow bliblii itp magii atlantydy wiec to nie jest realna biblijna przepowiednia tylko ew nasladownictwo. Z braku lepszych planow na funkcjonowanie kraju zapewne czerpane sa inspiracje z gotowych przepisow, byc moze o to chodzi. Wiec faktycznie moga wprowadzic mikrochipy w chwili gdy przelatuje kometa przypominajaca feniksa, czy smok (bestia) jednak bylo by to sztuczne postepowanie wg scenariusza biblii a nie realne rzeczy, to jest po prostu teatr, odgrywanie roli. Co tak naprawde kryje sie za ksiega objawienia moze byc czyms kompletnie innym i nawet nie dotyczyc obecnych czasow (a napewno jest niezlym zarozumialstwem sadzic ze w biblii napisali cos o kraju ktory w chwili pisania jej nawet nie istnial!)

  9. :-)………………………../łos. cyt. koval321 pisze: 11 października 2013 o 14:24/…

    „Więc jakie myśli – taki ,stworzyłeś sobie świat. ” 🙂
    http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/10/mysl-tworzy-swiat.html?view=flipcard

    „Ile jeszcze trzeba odkryć prawd
    By prawdziwie zacząć żyć…
    Jaką siłę trzeba w sobie mieć
    Żeby odbić się od dna
    Powiedz jak pokonać w sobie gniew
    I lepszym się stać ” 🙂 http://teksty.org/varius-manx,zamigotal-swiat,tekst-piosenki

    3-ymta sie 😛

  10. SeJa, Seja,Seja co posiejesz to z……..
    Z calej tej opowiesci wynika SeJa ze masz problem ze swoim Ojcem lubTata lub brakiem ostatecznym Jego.
    Wspolczuje i radze zasiegnac porady,MASZ PROBLEM chyba kobieto bo bez Taty trudno o rownowage,masz problem………..
    i bez odbioru!.

  11. Iskierka 🙂 Jeśli tobie to wystarcza, to no problem 🙂

    Chociaż wysil się na jakieś argumenty, co? Bo jedyna co wynika z twojego wpisu, to stwierdzenie że, mnie nie rozumiesz i nie lubisz bo, tak i już. Bo tak to i ja mogę napisać, Pani z Channelingowni pewnej 😉

    A se ja

  12. A co sieję? Co więc zbiorę, ja wiem.

    Czy i Wam nie powiedziano że się zdziwicie niezmiernie kiedy prawdziwa duchowość się objawi? Nie mówię o sobie, … 😉

  13. Tak to już jest, że, tylko silnych stać na słabość. I moja siła w słabości się objawia, bo w największej słabości chwałę jego zaświadczę przed mocarzami.

    Dla pysznych zaś jestem mocna i choć przemierzam ziemię w szatach żebraczych, taka ma natura że nikt się nie ostoi kto pragnie karki łamać, niech tylko wzrok podniesie a przykuje do skały w lochu aż pamięć o nim zaginie. Niech zatańczy, jeśli ja spłonę weźmie co moje jeśli tylko jest prawdziwy. A nie będą to szaty żebracze.

    SeJa

  14. Wybaczcie, dobrze się bawię 🙂

    Pamiętacie łowców duchów? Kiedy Zordan miał się objawić. Poprosił byście wybrali formę. Tak Wy wybieracie. Zapytał kiedy kazano mu odejść. Jesteś Bogiem? Odpowiedz padła: Nie. Więc Giń! A jeśli tak? 😉 Udowodnij 😀 lub giń. To bardzo realistyczna przekładnia. Czy coś złego w tym by każdy znał własne miejsce? Proszę 🙂 Oddam z radością własny los w Twoje (kogoś) ręce ale czy to wyraz Was? Życie w prawdzie? Podołacie? Błagam, niech się znajdzie nie tylko odważny, ale prawdziwy. Ten stanie obok mnie, i jednym jesteśmy, nie obawiam się a i chętnie zbiorę wielu na przyszłe czasy dla sukcesji bo nie zamieram tu siedzieć bez końca jak w Andegrand jedna linia by i inne światy odwiedzić (porzucając ciało na jakiś czas), pożyć jako ktoś nikt gdziekolwiek byle długo nie tak. Nie przeskoczę tego, każdy kiedyś odchodzi, jest wiele sposobów, żaden nie skuteczny. Owszem pokonacie śmierć ale kto zechce i potrafi służyć co najmniej 500 lat i w kółko co 500 lat? to strasznie mało. 10% czasu wyrażona blisko 1000lat to dobra proporcja, daje czas by odreagować, odpocząć, z raz pożyć gdzieś. 12-tu o marzenie, to pozwoliło by odsapnąć. Jakoś bym wytrzymała jeszcze 960 lat, no tak będą już adepci. kto wie o czym mówię? Haa no trudno 😐

    Fack, chleję.
    JA

  15. Witaj Seja

    Spójrz ile napisałaś komentarzy, wszystkie napisane przez ciebie wpisy mówią: „NIE PRZECIWSTAWIAM SIĘ TEMU” (panu Tadeuszowi, komentującym i wszystkim innym odmiennie myślącym) ZAAKCEPTUJ ODMIENNOŚĆ, przecież gdyby nie ona wszechświat by nie istniał. (przynajmniej ja nie jestem sobie w stanie wyobrazić identycznie wyglądających i zachowujących się ludzi, takiego samego krajobrazu za każdym oknem, oraz idealnej standaryzacji całego życia)

    Posyłam uściski i serdecznie pozdrawiam 🙂

  16. Antylanser pisze:
    14 października 2013 o 21:36
    „…”
    _______
    Ogólnie widzę że masz jakiś większy problem z interpretacją czyjegoś tekstu ponad własne chciejstwo. Bo w końcu jak twierdzisz jestem akceptacją, więc muszę się nauczyć akceptacji. No cóż, tak działam na wielu, zupełnie głupieją, resetują się, a nawet popalą lampowe procesorki. Dla tego wolę odchodzić niż użerać się z bandą oszalałych i zaślepionych istotek.
    Mówisz więc o akceptacji odmienności tylko dla tego gdyż nikt nie ma prawa wyrastać ponad przeciętność, bo zdepczesz i zadusisz . Równaj do ostatniego dla waszej standaryzacji 🙂 Dla Was, a jest Was wielu oznacza to iż każdy ma prawo do własnych prawd. A po to tylko znów by twierdzić że zielony jest pomarańczowym, a cyfra 7 to 3,14 , 5 , 18 i jak se komu pasuje po wieki byle by tylko warcholić i nic z tego nie wynikało. Dla mnie 7 to 7 a zielony to zielony zawsze mimo całej mojej odmienności. Nie ma więc tysiąca prawd, ale jest jedna. I nie oznacza to że każdy musi mieć sweterek identyczny z moim. Z czymkolwiek się zgadzam, choć wiele mnie tu więc ograniczam się częściej do kwestii spornych. Gdzie zawsze wykładam w miarę prosto i dokładnie błędność założeń, oraz wyjaśniam jak jest faktycznie co znów nie ma nic wspólnego z wszechobecnym chciejstwem. Jeśli nie potraficie wykazać moim słowom jakiegokolwiek błędu w założeniach, więc czepiacie się koloru czcionki choćby w imię prawa do własnych widzi mi się. I proszę bardzo 🙂 Byle z daleka ode mnie zawistnicy ociemniali.

    Zawsze myliliście dobro z głupotą i naiwnością, infantylnością. Ponieważ sami jesteście pozorantami jedynie. To przykre. A ja nie jestem z sekty lov planet i zbiorowego samobójstwa w złym świecie. Jestem u siebie.

    SeJa

  17. Więc każdy ma prawo Głosić publicznie że Zielony to 19, że 91 to układ planetarny pokemonów jakie się odradzają jako fistaszki na ziemi. I każdy może sobie twierdzić co chce. Pod jednym jednakże warunkiem, bo to powoduje reset i wściekłość gdyby ktoś złamał te zasady, wyłamał się i mówił prawdę, o co to to nie, wszystko byle nie prawdę, bo ta parzy, pali jak kwas.

    Aga

  18. Trzeba by zmądrzeć, pójść dalej, zweryfikować założenia. I tego się boicie, że zostaniecie w waszym piekle sami. Nie możecie do tego dopuścić by ludzie przejrzeli na oczy i podnieśli głowy. Kłamstwo? Ooo melodia dla Waszych uszu. Ogłupiacie siebie w swym szaleństwie i innych utwierdzając, udajecie zbawicieli miłujących, mamicie słodkościami, a przeciw prawdzie występujecie. Boście wszyscy przeciwnikami zbawienia w prawdzie, więc i Anty-christami i Synami Szatana i kłamstwa zwodniczego bo prawdy w Was nie ma. Jak i Jezus powiedział kiedyście go chcieli zrzucić z przepaści. Ale skończyły się Wasze czasy. I kres na Was idzie i to czujecie i to Was gniewa. Mylę się? chciała bym. Ale prawda w Synach prawdy zwycięży i będą Zbawicielami siebie. Wtedy zapytam, i kto Ci został, Nikt? Mimo twoim czarom zwodniczym po całej ziemi.

    Dla każdego coś miłego, byle nie prawda, byle ją zatrzeć w dzieciach prawdy sącząc do ucha.

    SeJa

  19. Był kiedyś pewien człowiek, który kochał mnie nad życie. Jak On mnie miłował. Słuchał opowieści o mnie, i tulił moją podobiznę do serca. Ale nigdy sam mnie nie widział na oczy, nie zamienił ze mną ani jednego słowa. Wreszcie gdzieś zdobył mój adres i stanął u mych drzwi. Mówiąc iż odtąd umiłowana będziemy zawsze razem. Co odpowiedziałam? Idź pracz, ja nie znam Cię. Nie chała odejść. Wezwałam karetkę i wywieźli go do szpitala z zawiązanymi rękawami.

    Tak, mówią wiele o miłości Wasi zbawiciele i nauczyciele. Po to tylko by łacniej Was zwieść. Bo wiedzą, że miłość urojona to pochodna choroby. A prawda jest dla nich zagrożeniem, bo wejdą jak do siebie do mojego domu. Do tej dopuścić nie mogą. Ja sama ich posłałam by karmili na zatracenie puste skorupy. Ale Wy dzieci Prawdy nie dacie się zwodzić.

    SeJa

  20. Dzieci Prawdy to Ci którzy prawdą się karmili, więc i prawda jest ich rodzicem, prawda ich zrodziła. Jak rodzicem kłamstwa jest Szatan, bo tamci kłamstwem się karmili i z kłamstwa wyrośli. Czy więc mogą przyjąć prawdę nie zaprzeczając sobie nawet? Więc prawdę w nienawiści mają. I to się tyczy wszystkiego nawet ich wykształcenia jeśli wyrośli na kłamstwie. Bo wiadomo że te pojęcia z siebie wynikają i zawsze chodzą razem. Jak wszystko co złe, z głupoty i choroby, z urojeń i niespójne w ciemnocie… Tak wszystko co dobre z prawdy, mądrości, zdrowia, i miłości nie urojonej… w świetle.

    Więc czego pełna Twoja szklanka? Czystej wody życia, czy błota? A tego pełna, co odbija się w zwierciadle źrenic Twoich, zwierciadle duszy. Jeśli świat jest wrogi, zły, trzeba go naprawiać i potrzebny jest nowy idziesz na zatracenie. Jeśli tobie uwierzą, idą za tobą. Jest wiele tego wyrazów, wszędzie. Jak na przykład oddzielanie się od złego świata, anty coś tam i pracz z czymś tam, w czym utwierdzają Was kłamstwa jak te o złych mocach, i wieści o wybawicielach od posągów, lub ucieczka w świat dziecięcej fantazji o elfach i reptylianach… byle dalej od prawdy, w chorobą, płacz i zgrzytanie zębów.

    SeJa

  21. Jeśli więc widzicie stado baranów idące za kimkolwiek. Jeśli ktokolwiek ma poklask w owych czasach. Dobrze się zastanówcie gdzie kres tej szerokiej pięknej autobany dla leni i powielaczy, naśladowców i wyznawców.

    Za to mówię Wam, jest wąska ścieżka tam daleko musicie się zawrócić bo nie łatwo dostrzec zejście między malinami. Na pewno nikogo tam nie spotkacie, ale prowadzi do prawdy. Nie obiecuje że jest łatwa, trzeba się wspinać mimo łez i bólu, jest ciernista i kamienista.

    Nie twierdzę że macie cierpieć, mówię jedynie ze rozwój bywa okupiony ciężką pracą, zaparciem się i siebie nawet by oczyścić szklankę. A prawda jest bolesna wówczas.

    Mówię jak ją rozpoznać.
    SeJa

  22. Aha, zapomniałam że właśnie na tej ścieżce jedyne kogo spotkacie to własne słabości i tam właśnie czają się wilki w owczych skórach by was wywieść na autobanę spowrotem bo przecież… Tak i mnie próbują czy da się mnie ugryźć i jak? Tak ich natura i pożytek taki że nikt nie zasiądzie na tronie, kto nie jest czysty. Byście i tam się z baranami użerać nie musieli 😉

    A tam róbta co chceta, nie oznacza wymazania ścian galerii szpajami i nasrania na środku. Dla nich jest Autobana.

    SeJa

  23. Mnie już nie ruszą, no chyba że dawno w domu nie byli i nie wiedza jeszcze kim jestem. Wielu przychodziło choćby popatrzeć kto to taki, kto i do piekieł zstąpił i wyszedł bez szwanku. Dla mnie są jak i owszem, chore, nieufne bo się boją, ale już potulne te najmniejsze choć kręcą karkami bo może by dziabnąć? Być kimś hehe Głaskam je wtedy. A największe się kłaniają z szacunkiem, te które posłałam i nie są wynikiem choroby a tak ulepione, dla nich ta praca to dobro, trucizna dla Was ich powietrzem. Ja świetnie znam te ścieżki, bo wcale tam nie idę gdzie mi ktoś opowiadał, a wracam do Was.

    SeJa

  24. Generalnie nie twierdze też że nie należy się realizować, jednoczyć, wręcz przeciwnie 🙂 Więc nie jestem też przeciwna NTV, bynajmniej. Odbieram Ją jako wyraz Waszych potrzeb, bez wartościowania dając nam możliwość w tym sensie kreowania środowiska, mediów jak to jakie jest dla nas, nie odwrotnie. 🙂 Więc Warto wspierać własne inicjatywy jak ta. A kiedy trzeba się nie zgodzić 😛 Bo to nie sekta, a miejsce wolnych ludzi.

    SeJa

  25. 🙂 @ & co.

    Cyt. ” Inaczej nie możemy wyjść z jaja, bo niska świadomość, nie może połączyć się z wysoką świadomością kosmiczną. Brak jest porozumienia. Może być tylko atak, czy wojna. To samo dzieje się na ziemi, gdy dwie różne świadomości ze sobą rozmawiają. Zawsze jest atak ze strony niskiego poziomu.” 😛 /pszerwałem wakejszen/ 🙂
    Cyt dalyi wy; eioba.pl
    Cyt. „Przez palce zwykłych dni
    Oglądasz świat
    W pośpiechu gubiąc sny
    Twój śmiech zawstydza Cię,
    Więc wolisz nie śmiać się
    Niż chwilę śmiesznym być” 🙂 Varius Manx; Pocałuj noc.
    3-ymta sie 😛

  26. @Se Ja

    Można lubić lub nie Twoje wpisy ze względu na ich obfitość,
    ale nie sposób podważyć rangi Twoich myśli.

    Jeśli pomimo kroczenia własną ścieżką masz sympatię do NTV, jako
    oddolnej inicjatywy obywatelskiej – może byś się chciała skontaktować z Januszem.
    Twoje wiedza jest obszerna, masz dużo doświadczeń, nie watro by było tego jakoś zebrać i przedstawić, skoro lubisz się nią dzielić? 😉

    W okienku Oblicza Duchowości – na pewno znalazło by się miejsce 4U…

    W końcu NTV to MY Wszyscy.

  27. Przyłączam się do prośby aid-a bo czuje że aż się rwiesz żeby wystąpić w programie 🙂
    I wreszcie zobaczymy jak wygląda „tańcząca pośród chmur” 😀

    Ps.
    Miałaś odpocząć

  28. jaja sobie robicie z SeJa….do NTV ?

    wystarczy mało skromnego Tadeusza Owsianko …. tych wolnomyślicieli wysiało jak chwasty na polu …. kategorycznie dość ….

    ten przepowiada z fusów , ten zbiera rysunki od nie wiadomo kogo i uważa ze przemawia do niego ojciec, inny zaś gada nie zrozumiałym językiem i uważa ze to mu głupcy bo go nie rozumiemy, inny zas gada jak yoda z gwiezdnych wojen i uwaza sie za wybranca ….
    Ja sie czuje juz zmęczony nimi a wy ……?

  29. Ja nie.Wręcz przeciwnie zaglądam codziennie żeby sprawdzić czy SeJa coś nowego napisała.A ty jesteś przecież wyłącznym panem myszki i możesz przewinąć komentarze które cię nie interesują

  30. Ja też nie. Aga ma doświadczenie transcendentne, tak jak i gural. Jak ktoś nie miał takich doświadczeń, to nie rozumie, ale nie szkodzi. Kropla drąży skałę. Jestem „za”, aby Aga (SeJa) była w NTV.

  31. Akashic record bedzie otwarciem nowej nauki moze nowej polki w naszej wibracyjnej biblotece moze te polki bedziemy ciagle i ciagle odkurzac i bedziemy odkrywac nowy wachlarz swoich doswiadczen w wieloprzestrzennej nakladajacej sie rzeczywistosci naszych istnien a wlasciwie naszego jednego kosmicznego istnienia . Trzeba miec kwadratowa glowe zeby to wszystko objac swoim mozgiem ale jest to mozliwe . Nie trzeba to obejmowac ale poprostu podlaczyc sie do penych znanych nam informacji skorzystac z nich i zamknac a potem odejsc z pusta ksiazka czy glowa zeby zapisac ja na nowo.Czy przeczytane i wysluchane informacje beda w naszym Akshic record -odpowiadm tak beda wszystko bedzie nawet poglaskanie setne kota tez bedzie w tym uwzglednione . Jak to wszystko seperowac zeby sie nie zagubic w tych informacjach i impulsach zyciowych , ktore w wielu momentach biegna na zupelnie innych czestotliwosciach . Zadaje sobie pytanie . Czy do tego tak naprawde jest potrzebne rozumienie? Jak nasza swiadomosc daje sobie rade z tym? i Czy wogole jest podswiadomosc i nadswiadomosc? . Mam wrazenie , ze tylko jest jedno wielkie pojecie swiadomosc nic innego nie istnieje.
    Artystom i filozofom jest latwiej zrozumiec wiele rzeczy niz ludziom , ktorzy pracuja w innych ïntelektualnych „pracach 🙂
    Dla przykladu:
    Zamknac rozdzial politykow i pieniedzy nie bedzie latwy ze wzgledu na akshic record i wibracje milionow instrumentow w nim uwzglednionych czyli czestotliwosci , ktore jak nawalnica przywalily nasze mozgi nawet w astralu . Wszystko to jest w tych samych prymitywnych tonacjach .
    Przeciez konstrukcja Universe akshic record jest niezwykle bogata dlaczego my sie upralismy na kilka tylko wibracyji .

  32. Dziękuję Wszystkim za miłe słowa 🙂 .

    Absolutnie zgadzam się z argumentacją @aida wpis z dnia 15 października 2013 o 11:55. I innymi miłymi 🙂 A też i nie ma jak rozmowa w bezpośredniej relacji co jest moją domeną i zupełnie inną jakością. Choć do tego nie potrzeba zaraz świeczników 😉 Jednak jak @gUral wie, ja bardzo lubię swoją kopkę liści, gdzie sę siedzę zagrzebana 😛 I nigdzie się nie rwę jak uważa @maq po sobie pewnie ;), wręcz przeciwnie gdyby nawet to zależało ode mnie 😉

    Pisałam sporo, choć to zaledwie wstęp do preludium dla tego że wiedziałam iż mam mało czasu. Wiadomo proza życia, za chwilę zaś w trasę w moich sprawach, to nie czas na takie pomysły jakich i zawsze unikałam z całych sił.
    Słowem szkoda Waszego czasu na rozważania takie 🙂

    Niemniej jeszcze raz dziękuję, i ściskam
    SeJa Was 😛

  33. Staram się być, właśnie dla Dobrych ludzi. Mimo iż pozornie wydaje się dość kontrowersyjna, Resztę przemilczę, To Wy jesteście Ważni. A nie jest tak że wołacie na próżno kiedy nikt nie słyszy.

    SeJa

  34. No myślę ze to jest Ważne 🙂

    Więc wiele wyjaśniałam jak to miłość, uczucia potrafią być zwodnicze i prowadzić do czegoś co można nazwać złem lub choćby brakiem pożytku. A jednocześnie ostatnio stwierdziłam iż jedynym niezmiennym fundamentem, na jakim warto budować jest miłość właśnie. O co tu biega? Prawda 😉

    No wicie, rozumicie 😛 Ta miłość jaka jest niezmienna, to porostu uczucie. Ono nie ma być do czegoś, kogoś jakiejś idei bo te mogą się okazać złudne właśnie. I wszystko co na tym fundamencie zbudowane kwestią czasu jak runie. Prawdziwa niezmienna miłość to uczucie jakie wkładacie w każdą czynność, w każdą warstwę budulca w tej budowli, to zdolność odczuwania i ucisku w sercu, jaka zmienia perspektywę, ale nie zaślepia i nie jest do tego lub tamtego tylko. To też mówią wszystkie filozofię, by jeśli coś robicie, róbcie to właśnie i róbcie to dobrze. A nie jest wszędzie, a jakoby jej nie było 😉 Lub nawet i tam gdzie i Was nie ma 😀 A i Jedynie Miłość potrafi wznieść ponad Ego, dostrzec nie tylko własny czubek nosa. Bez niej to co głoszę jest nic nie warte, a zgubą dla wielu. Jednak ja mówię do tych, jacy choć by nie wiem jak chcieli ową Miłość mądrą wyrwać z serc swoich, nie potrafią jak i ja. Można to nazwać też i równie dobrze innym filarem jakim jest poczucie wartości prawdziwe i prawdziwa perspektywa. Kiedy Wiecie że Jesteście z Miłości Boga, i w Miłości Bogami sami. Tego Filaru Waszej osobowości, jaka na tym pokarmie wzrasta, nic nie ruszy i innym da też tę samą chwałę. Bez tego, wszystko kulawe i patykiem na wodzie pisane. Bez Tego, nie podnoście głowy by czasem nie rozbłysnąć, bo zlecą się z krańców świata i słabość Waszą znajdą. Baz Tego nie dotykajcie darów, bo jeśli ktokolwiek silniejszy, pożre Was nie wiecie nawet kiedy a staniecie się zwiedzeni bo prawdy w Was nie ma. Czy lepiej więc jak mawiają Religie i Kapłani Egzorcyści nie dotykać owej prawdy w sobie nawet, przed obawą? Czy okazać się Silniejszym a zginąć z powodu pychy jeśli filara nie ma ani wdzięczności w jedności z Ojcem jaki Waszą siłą i poczuciem Wartości? A może lepiej, stać się jak Ojciec i położyć u stup wszystko jeśli i wszystko co tu opisałam Macie? Tak mówią, nie dotykajcie bo zginiecie, a diabły przytakują skoro Prawdy w Was nie ma. Rację mają. A jeśli jest, kto przeciw Wam? Pokłon złożą by pychą Was pożreć na koniec. Ale prawdziwy kres u Tronu w Koronie niebieskiej tam poznacie koniec drogi.

    Wiec niech każdy dobrze rozważy nim dotknie światła w sobie aż rozbłyśnie, nie ważne jak. Prawda się okażę.

    SeJa.

  35. Dla tego też śmieje się z miłości kiedy jest pozorem jedynie bo i siebie nie kochają Ci co miłością taką szafują.

    SeJa.

  36. Wszystko inne, jest tylko próbą, znalezienia właśnie tego. Prawdziwego fundamentu i filaru. Stąd tyle złudy w Was, z tęsknoty właśnie do prawdy. Stąd Ego by pogrzać się w ułudzie, i inni do ułudy lgną myśląc że grzeje, a noce takie zimne i serce wyje z bólu.

    Bo i cóż : http://www.youtube.com/watch?v=9sgFC-YFYoY

    SeJa

Comments are closed.