Oblicza Duchowości – 14.08.2014

Zapis spotkania Tadeusza Owsianki z uczestnikami 4 Wczasów z UFO.

Janusz Zagórski rozmawia z Marcinem Michalikiem na temat jego doświadczeń i wiedzy uzyskanej w wyniku OOBE czyli doświadczania wyjścia z ciała.

220 thoughts on “Oblicza Duchowości – 14.08.2014

  1. To tylko mój skromny komentarz : Nieraz trzeba w życiu posłuchać człowieka o bardzo niskich wibracjach !to też może być pożyteczne !!!

  2. Przede wszystkim – miał być dialog a nie wykład a tu pana Owsianko slychac w y r a z n i e a innych cienko/slabo/nieraz wcale – beeee!

  3. Najpierw umieć się posługiwać moim zdaniem. Ale docelowo przede wszystkim, nie traktować stacji radiowych (interakcji) ani do utożsamiania się z zapodaną informacją, ani do bezmyślnego ich przyjmowania a następnie czynienia wypadkowych z informacji. Ale na Bukę aby wreszcie potrafić MYŚLEĆ czyli samodzielnie wyciągać wnioski, weryfikować własne wnioski, rozwijać się świadomie ubogacać ale nie w puste informacje jak zbieracz śmieci. Nawet radio po to jest, a nie po to by wybierać stacje i kręcić gałką/tyłkiem/noskiem tego i małpę można nauczyć, to i mamy w coraz szerszej palecie medialnej. Tylko co z tego jeśli niczemu nam to nie służy inaczej jak do szukania tego co kto na co jak byśmy sami już nie wiedzieli nawet co znaczy MYŚLEĆ i po co to jest a jedynie powtarzali komunały jakich skoro tak i tak ni w ząb nie rozumiemy. Jest takie powiedzenie, mądry uczy się i od głupca. Głupiec zaś nie uczy się nigdy (przeczytałam kiedyś na Imladisie) i MYŚLAŁAM nad tym a nie wykułam na blachę 😉
    O nawiasem jak już nie raz mówiłam, Pan Tadeusz bardzo fajnie się zaprezentował, a ja uwielbiam takie dyskusje, coś żywego a nie te obrazki jak już wspominałam. Jestem pewna że świetnie byśmy się w realu dogadywali, i miało by to jakiś sens, ubogaciło by, pobudziło do przemyśleń nas wzajemnie, a tak no cóż jest jak jest. Tu oczywiście stwierdzam fakt, a nie dążę czy żałuje. Każdy jest Inny. Inny w ogóle, inny pisząc, inny rozmawiając, inny niż się wydaje, nie szufladko-walny. A nie ma nic mniej pożytecznego w rozwoju jak utknąć w jednej puli, czy to genów czy informacji, a już najgorzej nie mieć tych innych 😉

    Oglądam więc druga połowę spotkania 😛

    1. A już w ogóle myśleć sercem, a odczuwać nogą, bo mózg to przecież powinien być wątrobą jest powalające. Tym bardziej że My to nie jakiś mięsień czy radio, to tylko narzędzia, swoją drogą najlepsze z możliwych. To ja proponuje pisać od dziś baterią do laptopa, a oglądać na myszce, pewnie tak będzie lepiej bo inaczej niż jak dotąd nieskutecznie 😛 Więc jak słyszę „myśleć sercem” to z bardzo wielu powodów nie wiem już czy się śmiać czy może współczuć i między innymi z tych samych powodów jakie wymienił Pan Tadeusz O 🙂 Notabene, pragniesz miłości, jesteś przelękniony 😉

    2. Oczywiście na każdy temat też mam własne przemyślenia, zdanie 🙂

      Więc co do pojęć dobra i zła. To są tylko i może aż pojęcia nic mniej i nic więcej. I są one względne. Czyli dla każdej istoty mogą być nieco inne lub zupełnie odmienne. Może to być zbieżne z innymi podobnymi istotami w swej większości. Więc jeśli chodzi o zło człowieka, ono faktycznie jest tworem człowieka. Ale nie tylko Człowiek jest Stworzeniem i „potencjalnym” świadomym Stwórcą. Ani jedynym we wszechświecie w swym JA, ani nawet nie najstarszym a względnie młodziutkim. 😉

      Prosty przykładzik. Skoro dla mnie jako Kobiety dobre więc i pożyteczne jest się malować i chodzić w sukience. Ustaliliśmy więc że jest to dobre. Więc dobro jest jedno dla wszystkich ktoś powie 🙂 No to wskakiwać w sukienki albo czynicie zło heeee 😀 Tyle że, to właśnie dla wielu będzie zło jest szkodliwe jest nie pożyteczne jak dla Mężczyzn 😉
      Zaś same pojęcia, są archetypem konstrukcji i wszechświata, naszych Myśli, różnicy potencjałów, rozważań (waga), wyborów … Jednak to są subiektywne pojęcia / nazwy owe dobro i zło. I jako takie nigdy nie przeminą. Kiedy zdamy sobie sprawę że to właśnie jest Dobre (jako całość), jest pożyteczne wszystkim i mnie. Wtedy można powiedzieć i słusznie że Wszystko jest Dobre i nie potrzebuje więc tego potwierdzenia w wyparciu jakiejś części tego. 😉

      Oczywiście osobiście nadal uważam że to nic nowego, to odkrywanie tego co zawsze było, nowymi oczyma. Więc dla kogoś może i nowe 😛 Gdzie i zieleń jest zieleńsza i błękit błękitniejszy, a wszystko jest energią i nami cokolwiek, pewnie nowy wszechświat. O tak dla niego na pewno 🙂 I się osądził i sobie odpuścił, więc i sąd Boży odbył, niewątpliwie to prawda. Niemniej jednak kiedyś przyjdzie dzień kiedy będzie i ogólne podsumowanie, spotkanie, zwinięcie zasłony na tę okoliczność … Dla jednych pewnie radosne, dla innych jednak wątpliwie przyjemne, a dla jeszcze innych przerażające ponad wszelkie wyobrażenie, ale jakie dla kogo to też rzecz względna. 😉

      1. „Skoro dla mnie jako Kobiety dobre więc i pożyteczne jest […] chodzić w sukience.”
        Szczególnie kiedy jest ciepło.
        Kiedyś [Grecja, Rzym] ludzie chodzili w luźnym prostym zawoju materii, jakże to musiało być wygodne i praktyczne. W dzień za ubiór służyć mogło, w nocy za prześcieradło… 🙂

      2. Wtedy można powiedzieć i słusznie że Wszystko jest Dobre i nie potrzebuje więc tego potwierdzenia w wyparciu jakiejś części tego. 😉

        Tak jest Agunia.. wszystko jest Dobre :-). Jak się tak Żyje, to Życie samo niesie w dobrym kierunku, nawet jak na pierwszy rzut oka wygląda „coś” na katastrofę :-). Warunek podstawowy – trzeba Tym żyć. Bo pisać, mówić to jedno a żyć.. no właśnie… Pozdrawiam w sukience :-).

      3. @Iza40 To zaggazowanie niewinnych ludzi i spalenie ich w piecach krematoryjnych, też było wg ciebie dobre ???

      4. @Iza40 Dolores Cannon powiedziała ,ze istnieja „Kosmiczni Ogrodnicy” , pilnujący tego , aby Plantacje Matrixa / od 0-7 /dobrze się rozwijały i nie przerastały chwastami . A cóż robi zwykły plantator , kiedy zdaje sobie sprawę ,ze jego plantacja , to w wiekszości chwasty ?

      5. A któż zagazował tych ludzi, jak nie ludzie, którzy wierzyli w walkę dobra ze złem? Czyż nie całe „zło’ tego swiata opiera się na tej walce? Walka toczy się wewnątrz a potem projekcja na zewnątrz. I tak powstał Tu burdel ziemski. W Kosmicznych Ogrodników to ja nie wierzę, a bynajmniej nie oddaje im mocy nade mną. Moją Mocą Jest Moc Boska. Tylko przed Nią klęka moja dusza. A reszta niech spada na drzewo.

      6. @Iza Szeregowi ludzie wykonywali tylko rozkazy a ich przywódcami byli ci , ktorzy właśnie uważali ,że nie ma nad nimi żadnej mocy, poza mocą Boską . Obawiam sie jednak , że pomylili oni prawdziwą Boską Moc z mocą nazywaną „diabelską” .

      7. @Iza40 Nie dziwie sie Istotom ,żyjącym na co dzień w wyższych , piękniejszych i bardziej komfortowych wibracjach /zwanych przez nas Aniołami / ,że w swojej niewinności , nie odróżniają energii dobra , od energii zła – bo one żyją tylko w dobru . Ale my „przywlekliśmy się” tutaj w drodze inwolucji , aby te energie właśnie zacząć odrózniać. Bo przecież też kiedyś tego ,nie rozumieliśmy – gdyż byliśmy wcześniej na tej płaszczyżnie zrozumienia , tak jak One. A może Ty Izuniu jesteś aniołkiem a ja tego nie rozpoznałam ? Tak czy inaczej pora chyba Ewoluować i powoli zbierać się do „Domu ” .

      8. Gaja pisze :
        „…To zaggazowanie niewinnych ludzi i spalenie ich w piecach krematoryjnych, też było wg ciebie dobre ???”

        Według mnie trzeba znać całokształt. Bo dla nas wszystkich na pewno tak. Skoro sami ustaliliśmy wartość swojego przeżycia na tak wysoką cenę. I wcale nie chodziło o 2 wojnę światową a 3, bo gdyby nie ta ogromna cena za opamiętanie się troszkę Ludzkości jaką sami ustanowiliśmy. To dziś byśmy nie rozmawiali. Mało tego gdyby 2 wojna nie była tak straszna i zakończona Nagasaki i Hiroszimą to kilka lat puzniej pojawił by się inny ktoś kto ma wszystkiego dość zakładając że nie było by tej nauczki a wyścig zbrojeń by szalał bez opamiętania. I NIECHYBNIE skończyło by się TOTALNĄ ZAGŁADĄ wszelkiego Życia na Ziemi. Bo paluszki świerzbią do dziś na walizeczkach jądrowych jednak znamy już cenę. Można więc powiedzieć że ludzie jacy zginęli w Holokauście zginęli byśmy my mogli Żyć, kupili nam szansę. Bo gdybyśmy My jako Ludzie byli inni, to nikt by nas nie nakłonił do tego co się stało. A stało by się i o wiele więcej gdyby nie to uświadomienie już dawno. 😉

        Wszystko jest po coś, ma jakichś głęboki sens. Myślę że warto się nad tym troszkę zastanowić, bo łatwo wymachiwać sztandarami i wyświechtać komunałami byle tylko odpowiedzialność zrzucić na tych innych. 😉

      9. Więc to Ci niewinni Zagazowani i spaleni zamiast nas wszystkich w toksycznej atmosferze kupili nam za cenę własnego Życia Jutro. A my dalej to samo. Bo Żyd synonimem zła. Więc jeśli i ich upadek przynosi nam Życie, to co dopiero kiedy się Objawi Chwała Syna Człowieczego. He w zasadzie Cytat, już drugi raz nam tyłki ratują. To dopiero Jaja nie? Że ktoś jest tak zły że jak by nie kombinował wychodzi dobro 😉

      10. Czy nie można więc powiedzieć że dokonało już i dziś się zbawienie od ognia piekielnego i zatracenia? i dokonali Go Ci „Ostatni” dla tego świata godni pogardy, Ci wszyscy za którymi nikt się nie wstawił i nie docenił ich ofiary, za nas a i Oni sami nie wiedzieli jaki udział mają w Bogu, ale Bóg się za nich wstawi i to i więcej znacznie objawi, a wszystkie narody padną na twarz zalane łzami 😉 Nikt nie jest bardziej Chrystusowy (Zbawienny) a i to zawdzięczamy Jezusowi (dokonało się powiedział) już dziś, nie ważne co mówi. Bo i wielu Pierwszych przed Jezusem jak o sobie mawiają się deklaruje a jednak może być zdziwiony. Wyroki Boskie są Niedoścignione w swej mądrości.

        Tu jest wiele jeszcze zależności, mogła by z nich wyrosnąć cała wiedza i wszelkie poznanie. Ale papieru by brakło na całej ziemi by to spisać. Rzeczy niepojęte.

      11. Oni wszyscy stoją w szatach Białych, obmytych krwią Baranka, gdzie i sami złożeni w ofierze zamiast nas wszystkich.

      12. „…gdyby nie ta ogromna cena za opamiętanie się troszkę Ludzkości jaką sami ustanowiliśmy. To dziś byśmy nie rozmawiali. „
        A może wcale tak nie jest? Ludzkość zna cenę, ale to przecież nie zwykli ludzie prą do wojny. Obie wojny światowe nie zostały przecież „oddolnie” zorganizowane. A zobacz co się dzieje obecnie. Osobiście nie znam nikogo, kto by pragnął wojny. Ludzie chcą po prostu żyć, mieć rodzinę i jakieś perspektywy i poczucie bezpieczeństwa. Natomiast aż za dobrze wiadomo komu wojna jest na rękę.
        „Bo paluszki świerzbią do dziś na walizeczkach jądrowych jednak znamy już cenę.”
        Tylko że tą cenę zapłacą jakby co nie ci, którzy te walizeczki mają. Więc nie mam złudzeń że ich to powstrzyma. Oni wyznają zasadę – liczy się tylko osiągniecie założonego celu. Straty są akceptowalne, szczególnie kiedy są to straty przeciwnika. Wystarczy się przyglądnąć kto tak postępuje…
        „…kupili nam szansę.”
        Więc jednak obawiam się, że niczego nie kupili. Poza tym, czy ktoś ich pytał, czy są gotowi taką cenę zapłacić?
        „Tu jest wiele jeszcze zależności, mogła by z nich wyrosnąć cała wiedza i wszelkie poznanie.”
        Oczywiście, że tak. Ale to jest niebezpiecznie blisko filozofiom, które każde draństwo usprawiedliwić pozwalają.

    3. SeJu „ja uwielbiam takie dyskusje” fakt jest to piękne ,ale uważam ze Pan Tadeusz był tam Sam ? zobacz zresztą stenogramy, te bilingi ,Wszyscy zostali niemal skasowani bo nikt nie dyskutował , nie dyskutował na temat, wiec dyskusji nie było , a monolog Pana Tadeusza automatycznie zamienił się w memorandum .https://www.youtube.com/watch?v=Ei0SdBUmM5w

      1. No tak 🙂 W sumie gdyby nie był sam, to nie potrzebne było by całe spotkanie inaczej jak ku radości 😉 O radości iskro Bogów 😛 Ale też sam ustalił taką konwencję, bo nie obchodzili Go Inni i to też mi się podobało. Fakt że dla wielu było może nieco szokujące i można to źle było rozumieć. Wiem że to wiesz, tak se klepie 😛 To właśnie było to bardzo pożyteczne, bo zwykle w samorozwoju nic tak nie przeszkadza jak właśnie Ci inni jak mawiamy w tym sensie, bo inni winni, bo inni to inni tamto, a My? No właśnie 🙂 Jacy My jesteśmy, kim My jesteśmy, jak My uważamy, co dla Nas jest pożyteczne? Szukając źdźbła w oku brata o własną belkę się potykamy. Wreszcie wiemy tylko kim nie jesteśmy, jacy nie jesteśmy, czego nie podzielamy … stając się jedynie siebie zaprzeczeniem. 😉 A wystarczy przyjrzeć się sobie i nad sobą w sali luster popracować, siebie popytać i poznać bliżej, polubić 😉 To też nauczyć się myśleć, a nie jedynie powielać. Bo ktoś powiedział, jest taki pogląd, no dobrze ale jakie jest Twoje zdanie? I co? Woda w usta ę hę mmm nie wiem i rozbrajający uśmiech 🙂 Nie było na YT 😀

        Fajnie to Pan Tamtaradej 😉 rozegrał.

        https://www.youtube.com/watch?v=19BxhCW5Gww 😉

    4. SeJa pisze: Jest takie powiedzenie, mądry uczy się i od głupca.
      Raczej wykorzystuje głupca do swoich malutkich celów.Tylko kto jest głupcem?

  4. Pan Tadeusz jak zwykle zademonstrował swoją skromną osobę zapraszając zebranych do dysputy aby ostatecznie dać im do zrozumienia, że nie interesuje go ich własne zdanie i zebrane obserwacje,ani stare dogmaty typu dualizm, absurd dekalogu z przykazaniem miłości bezwarunkowej dla istnienia ziemskiego i kosmicznego. Nawet nie wie pan co to rezonans schumanna, który jest tak silny, że już słyszalny nawet dla mnie. 🙂
    Ważne w tym wszystkim, że jest tylko pan Tadeusz ze swoim ojcem i dwunastoma prawami kosmosu cokolwiek by one oznaczały ,a reszta niech się masochizuje jakąś tam miłością i ogólnym dobrem i jakimś tam rajem nikomu nie potrzebnym.
    Zwięźle mówiąc ulećmy w kosmos, tu nie potrafiliśmy być godnymi mieszkańcami tam będziemy bogami.
    Jeśli chodzi o górę lodową jaką dostał pan w wizji to aż dziw bierze , że nie potrafi pan tego odczytać prawidłowo.
    Może czas wyjść z tego astrala i zobaczyś te nasze 3d gdzie lód topnieje i dziwne zjawiska zachodzą. Kiedy woda ruszy z impetem to z 7mld może znów garstka zostać.
    Ale co ja mogę wiedzieć ,przecież duchowych płuc nie można utopić, a inni są nieistotni. No i Atlantyda to też bajka.

    1. Co do na przykład dekalogu to sprawa też wygląda dwojako (względnie), zależnie od punktu widzenia. Jest Pewne natomiast że to jest dla nas dobre i pożyteczne w przeciwieństwie do na przykład : Kradnij, zabijaj, kłaniaj się bałwanom, cudzołóż, złorzecz, … 😀 Ale sam fakt istnienia dekalogu jakiegokolwiek świadczy o tym że wielu nie potrafi sama do tego dojść by tego nie robić, i że pragnęła by to robić a żyje wbrew sobie co też nie jest najlepsze, no oni po prostu są chorzy. Niech by zabił czy ukradł lepiej i niech by Go zabito za to. I po kłopocie. BEZWZGLĘDNIE. Złamanie prawa / grzech = śmierć, zawsze i nieodwołalnie. Za to istotom boskim, świadomym dekalog żaden nie jest potrzebny. Bo nikt Im nie musi mówić jak żyć i co jest dobre. Żyją więc i tak bez łamania prawa. A jeśli go nie łamią, to pod nie nie podlegają, tak jak mnie nie dotyczy na przykład paragraf w ziemskim prawodawstwie o napadach rabunkowych, więc dla mnie mógł by nie istnieć chyba że w mojej obronie, więc ja sama nie podlegam pod to prawo. Więc gdyby wszyscy tacy byli że nie trzeba Im grozić, to prawo było by zbędne, puste, martwe jak martwe było by prawo „mów głupoty, mrugaj i pierdź” skoro bez prawa każdy tak robi. Albo inne martwe prawo „nie skakaj po chmurkach na bosaka i bez kasku bo nu nu si i ała” martwe bo i tak nikt tak nie robi, znaczy zbędne. Tak dla istot świadomych i Boskich zbędny jest i dekalog. To też i w Biblii pisze, że już jesteśmy wolni od prawa i nie podlegamy pod nie wyjaśniając tak samo tylko innymi przykładami, słowami. I tak to widzę 😛

      Zabił więc zabić Jego. Kradł Zabić (pierwotnie później złagodzone…) … Widać pozorny absurd, czyli nie zabijaj a jak zabił to zabij 😀 Prawo to wyjaśnia. Ale dopóki będą potrzebne fakultety z Prawa, czy etyki, ludzie będą cierpieć i błądzić i jedynie starają się wyjść poza zwierzęcość. 🙂 Nie wiedzą nic sami z siebie, co widać było i na spotkaniu z Panem T.O. Nic nie wiedzą, nie wiedzą co to myśleć, co jest dobre, no kompletna tłuszcza rodem z jaskiń. Ja nie wiem czy bym wytrzymała. 😉

      I to też jest prawda 😛

      😉 😀 😀 😀

      1. Aha skoro prawo mnie chroni w tym świecie jaki jest. A sama Go nie przekraczam, więc nie podlegam pod nie. To prawo jest dla mnie, nie ja dla prawa. Bo ma zastosowanie dla mnie, ale nie względem mnie. 😉

        Oczywiście nie mówię tu o ziemskim prawie choć jego Duch w ogóle jest taki: Każde prawo musi służyć człowiekowi (ogólnie). Jeśli nie to jest sprzeczne z duchem prawa i konstytucją, więc jest bezprawiem. … Gdzie nawet jeśli ktoś chce jak najlepiej a dziś nie zawsze tak jest. To i tak te dobre prawa są wypaczane w interpretacji tak by ludziom szkodzić dla korzyści czy charytatywnie co stanowi bezprawie. Niestety ludzie ni w ząb nie pojmują istoty każdego prawa i nie potrafią się bronić nawet. :/ Nawiasem kto ma rozsądzić? Łysa małpa? Dla której logika jest zaprzeczeniem logiki sama nie wie co to prawo, i nie wie nic o moralności nawet. Z poziomem inteligencji o 200 poniżej zera, ślini kartki. ŁuŁuŁuuuŁuuuŁuuułuuu https://www.youtube.com/watch?v=VnV_uaf3xtU uuuŁŁuuu 😀 O tak zrezygnujmy z prawa, dajmy ludziom wolność, nich sprejami pomalują galerię. …. i spalą wszystko. Nie to tylko jeden na 100 wystrzela 99. 😀

      2. po co tak dzielić włos na troje , dekalog otrzymali izraelici i za Chiny Ludowe nie potrafili załapać przekazu z kamiennych tablic. Nie pomogła nawet obszerna rozpiska uczyniona rękoma izraelskich kapłanów ani nawet ponowne wdrapywanie się na św.górę przez Mojżesza w celu powtórzenia owego prawa. Nie pomógł nawet talmud i inne święte korekty gdyż do dziś nie wiedzą co kryje się za słowami „nie zabijaj”.

      3. Małpa – świetna. być może w dzisiejszych czasach nie da się już inaczej. Choć obawiam się że często byłaby to małpa jednorazowego użytku…

        @paniznaprzeciwka
        Talmud – chyba najgorsza z możliwych korekt.
        A co do przykazania nie zabijaj – dotyczyło ono tylko członków własnego plemienia. Całą resztę nie tylko można, ale nawet należało zabijać. A kobiety zgwałcić i zabić, albo zabić i zgwałcić. Takim to wszystko jedno… To było przykazanie odgórne – cała biblia jest pełna takich przykładów. I tego się trzymają do dzisiaj.

    2. @paniznaprzeciwka: Pan Tadeusz jak zwykle zademonstrował swoją skromną osobę zapraszając zebranych do dysputy aby ostatecznie dać im do zrozumienia, że nie interesuje go ich własne zdanie i zebrane obserwacje..

      Hmm…skromna…na pozor :))))

      Zaiste…dal do zrozumienia np. tu: 7:50 -” ja tu nie wystepuje z pozycji tego który akurat wie i ma racje tylko chce się dzielic…ale nie uslyszalem jeszcze tego co ja mam na myśli” – znaczy odpowiadajcie na pytanie dzielcie się swoimi przemysleniam ale odpowiedz jest tylko jedna wlasciwa ta która pan profesor ma na myśli – ot pozycja :)))))))))

  5. Marcin mam bardzo podobne doświadczenia poza ciałem jak Ty. Tzn z szarakami, reptilami i agresywnymi duchami ale też istotami światła co jest nieocenione 🙂 Pozdrawiam

    1. „reptilami i agresywnymi duchami” Jedno mnie zastanawia ? jak oni emitują strach ? wszystko można zrozumieć, ale to mnie zastanawia ,jak ich wibracje mimowolnie są takie parszywe ze same w sobie są tym czym są ,przyszła mi taka myśl ze to ich jedynie samoobrona i znaleźli sposób aby to transformować w nasze energie ? innego wytłumaczenia nie mam ,chyba ze jest to jedna z domen matrixa i trzeba to po prostu akceptować .

      1. eee to tak jak z tą sukienką 😉 Poza tym, energia to energia, nie ma czegoś takiego jak dobra energia i zła energia. Może być jedynie ukierunkowana pozytywnie dla kogoś w tym wypadku czyimś kosztem. Pijawka też jest jaka jest, albo grypa, ale dobrze jest wiedzieć że to nie jest złe i wielu mądrych ludzi doszło do tego wniosku. Tak samo Pająki, każdy prawie po prostu rozdepta z obrzydzeniem a są bardzo pożyteczne. To samo ślimak = szkodnik a to nie prawda. To bardzo płytkie zwierzęce myślenie ograniczone do czubka własnego nosa. 😉 He, ciekawe co by powiedział Ślimak czy Pająk o człowieku? Że to morderca i szkodnik, z natury zły. I nie miał by racji? Puki co.

        Kwestie tak zwanych Reptyli czy po prostu Gadoidów i innych form w jakich się rozwinął „Goa Uld” już nie jednokrotnie poruszaliśmy, więc pominę rozpisywanie się iż forma nie ma znaczenia a byty o których mowa pomijając podział już takie są, dla nich to jest dobre, a innym tak się wydaje bo uwierzyli że są stracone, nie rozumieją te ostatnie kim są a często zaczynają tak jakoś https://www.youtube.com/watch?v=nMwkoD3HA2Y potem już z górki, wierzą że nie mają odwrotu … Choroba psychiczna dla duszy w jakimkolwiek ciele czy jakiejkolwiek rasy, poza tymi jakie tak zostały ulepione, no temat rzeka… 🙂

        W ogóle Dusza to Ja, więc jak można Sprzedać komuś siebie w niewolę by mi było lepiej 😉 Durne myślenie pustą skorupą. 😀 A w Krakowie gostek po pięciaku skupuje duszę, Ci ludzie sobie to przypomną na łożu śmierci, i uznają się za straconych… Pomijając fakt że już telefon do wróżki jest kontraktem na podpinkę gdzie jeszcze sami płacimy za połączenie i pragniemy by ta siła nas przenicowała i opowiedziała. Po to w ogóle są takie wróżki i wierzą że mają fajnie a są lepem. 🙂

  6. Ponawiam ubolewania z powodu ukończenia przez pana Owsianko Wyzszej Szkoly Przewrotnosci – min tu przykład jest 38:20 – 39:47 – zaiste nadaje się do kabaretu – ale i smieszno i straszno!

    Zalosne doprawdy zalosny sposób prowadzenia tzw. dialogu przez pana Owsianko – co swiadczy o takimz poziomie duchowym!?

    Pozdrawim uczestnikow spotkania – wspolczuje rzec by można dobrze ze mnie tam nie było…w bliskim zasiegu niskiej energii.

  7. Spotkanie Pana Tadeusza Owsianki z Uczestnikami ? ?? Panie Tadeuszu wracaj Pan do swoich „wrogów” Tutaj ?! bo z ta świadomością Ojcowskiej hiper fizyki w Narodzie to nie najlepiej jak widać ? Ps , czy ktokolwiek zauważył w tym tygodniu spowolnienie czasu ? i jak tu wspominaliśmy ubyło jakby też chemów na niebie ?

  8. Marcin Michalik to pozytywna Postać ,myślę ze się wylansuje na Polskiego Monroe z czasem ? OOBE potrzebuje kogoś takiego tym bardziej ze Darek „odszedł ” ktoś musi Go zastąpić ,zapewne nauczyć się OOBE nie jest łatwo ? ja, my , i wszyscy inni którym to przyszło samoczynnie daje to całkiem inne spojrzenie na aspekt podroży w astralu i wiele rzeczy jest oczywista bez większego zastanawiania się, jest ,bo jest ? . Bylem i jestem fanem Darka ,zapamiętałem Go takiego jakim był kiedyś ,jedynie co mogę powiedzieć to Darek wracaj do Przeszłości !? https://www.youtube.com/watch?v=pUVvWxSxlvU

  9. u nas w domu wykłady, a raczej zwroty pana Tadzia Owsianko przeszły juz do kanonu zwykłych rozmów.. jest źródłem niezmiennej radości.. pan Bareja mógłby czerpać pełnymi garściami.. uśmiechamy sie do pana Tadzia bardzo serdecznie..czasem przez łzy..(oczywiscie radości ) 😉
    co lepsze kąski rozsyłamy wśród znajomych.. pan Tadzio jest nie porównywalnym ,indywiduum , jedynym w Kosmosie .. jedynym odpowiednikiem pana Tadzia jest chyba tylko don-Kichot.
    serdecznie pozdrawiamy pana Tadzia i oczywiście jego ojca 🙂

    1. @szary: jest źródłem niezmiennej radości.. pan Bareja mógłby czerpać pełnymi garściami.. uśmiechamy sie do pana Tadzia bardzo serdecznie..czasem przez łzy..(oczywiscie radości ) 😉
      *
      No wlasnie pelnymi garsciami do kabaretu….zgadza się ze było wiele momentow smiana się do rozpuku…dziwne wiec ze on wiele razy twierdzil ze jego przekaz nie jest rozrywkowy :))))

      Problem w tym ze jak ktoś lubi tez na poważnie, sensownie, spojnie i bez przewrotności i zainteresowany jest poszukiwaniem prawdy czy rozwojem duchowym to cienko/cieniactwo niestety prezentuje rzeczony.

  10. Raz przypadkowo odkrylem sposob na obudzenie sie z poziomu snu. Juz w tym snie mialem uczucie ze to sen ale nic to nie da. Wtedy wyobrazilem sobie i nagle pojawila mi sie w rece szklanka. Upuscilem ja na ziemie. Wygladalo to mniej wiecej jak film Incepcja, nagle czas spowolnil nie wiadomo czemu i ta szklanka leciala na ziemie bardzo powoli. Trwalo to chyba z kilka minut snu, i nie wiem jak dlugo realnie. Co ciekawe gdy szklanka tylko dotknela ziemi obudzilem sie ze snu. Przy czym wg incepcji wszystko jest snem i to spowolnienie czasu moglo byc kluczem tzn rozne poziomy swiadomosci maja rozne predkosci i to co nazywamy snem jest tak naprawde jedynie inna predkoscia tej samej swiadomosci. Z eksperymentu wynika ze sen jest wolniejsza swiadomoscia, gdy czas spowolnil zaczalem sie przebudzac tzn dostrzegac ze to tak naprawde dzieje sie bardzo powoli. Prowadzi to do wniosku ze nadswiadomosc czy cokolwiek jak to nazwac jest jeszcze szybsza swiadomoscia od tej „dziennej” klasycznej swiadomosci. Nalezalo by jakims cudem przyspieszyc swiadomosc i wtedy powinno sie obudzic z matrixa. Przy czym nie musi to byc doslownie matrix, ale w tym sensie jak „przybudzenie duchowe” czy przebydzenie na prawde, tzn jak wg David Icke ze matrix jest po prostu klamstwem i iluzja. Czyli gdy nagle uswiadomisz sobie ze TV klamie wtedy jest to oznaka tego przebudzenia. Lub bedzie dopiero peocesem zrozumienia i wejscia w stan przyspieszenia jak lecaca powoli szklanka ktora byla jedynie procesem budzenia sie, przez co moze faktycznie caly swiat by zniknal i pojawil sie zupelnie inny w to miejsce. Zastanowcie sie nad tym dookola nas jest tak wiele klamstw i nieprawdopodobnosci, wskazuje to na to ze nasz poziom swiadomosci codziennej klasycznej musi byc snem jako ze rzeczywista rzeczysiwtosc jest tylko i wylacznie zbudowana z prawdy.

    1. @koval321 Ciekawe są te Twoje przemyślenia. Jednak jak widzisz , ludzie na siłę , chcą mieć twardy solidny , namacalny Swiat w którym żyją 🙂 Trudno im wytłumaczyć , że tutaj nic nie ma . Einstein do końca swojego życia ,próbował sobie i innym udowodnić ,że jak nie patrzy na Księżyc , to on tam jednak jest . Dzisiaj każdy fizyk wie ,że tak nie jest . Tutaj tak naprawdę nic nie ma JESTEŚMY TYLKO MY I NASZ DUCH /nasz Soul ,jak mówi Kalina / Bo Ona to rozumie . My tylko „opowiadamy” sobie takie a nie inne historie , ale nic nie stoi na przeszkodzie , abyśmy zaczęli opowiadac sobie ,zupełnie inne piękniejsze i przyjemniejsze dla nas wszystkich historie . Nasz Soul śmiertelnie się nudzi , kiedy tkwimy w mentalnych schematach , dlatego z czasem ,kiedy się już dobrze „wkurzy i śmiertelnie znudzi ” , opuszcza nasze ciało i wtedy „umieramy” co oczywiście też jest iluzją . Jesteśmy bowiem Energia , więc nigdy się nie urodziliśmy i nigdy nie umrzemy . My tylko zostaliśmy złapani przez stare dane , utknęliśmy w nich i dlatego cierpimy my i nasz Duch /Soul/ w nas. Jedynym sposobem wyjścia z tej matni ,jest samodzielne podkręcenie naszych wibracji i skorzystanie z poziomów na których energia szybciej onduluje . Pozdrawiam Cie.

      1. @Majestic Te granice też sami sobie wyznaczamy a potem cierpimy z tego powodu 🙂 Cierpimy z powodu tych granic w które jako Istoty nieograniczone „wdepnęliśmy” 🙂 Złapani w ” dane ” – oto nasz ….los , dopóki tego w sobie nie „uwolnimy” 🙂 Pozdrawiam Cie 🙂

      2. Gaju 🙂 Ale nie ma nic innego, bardziej prawdziwego, realnego, nie ma. A nawet jeśli jest gdzieś, to i tak to taka sama iluzja. Warto się z tym pogodzić i czerpać radość, rozwijać się i realizować Tu, i teraz zawsze i wszędzie. 😉 Ale jak kto se woli 😛

      3. Nic innego nie robię , tylko właśnie cieszę się życiem ,każdego dnia. Nawet wbrew tym ,którzy za wszelką cenę , próbują mi to przyjemne życie , zakłócić 🙂

    2. @koval321 Nasze ciało potrzebne jest nam w tym celu, że jako duchowe istoty ,możemy doświadczyć różnych płaszczyzn istnienia , jedynie wtedy, gdy mamy „ubranie”-formę utworzoną z elementów danej płaszczyzny istnienia. Innymi słowy ,żeby Duch , który narodzil sie z Prózni , mogł istnieć na jakimkolwiek poziomie czasu , musi posiadać „strój ” zrobiony z tego czasu. Tutaj na tej płaszczyżnie istnienia poruszamy sie do 2/3 prędkości światła . Nauka wie ,że my tutaj 22 miliardy na sekundę dezaktywujemy się , jak rownięż 22 miliardy razy pojawiamy się. Oczywiście nasze zmysły tego nie są w stanie zarejestrować. One rejestrują to jako jedną dziejącą się „rzeczywistość” . Na tej zasadzie dziala film – są poszczególne klatki , ale my to odbieramy je jako jeden film a to przecież jest tylko złudzenie .

      1. „Nauka wie ,że my tutaj 22 miliardy na sekundę dezaktywujemy się , jak rownięż 22 miliardy razy pojawiamy się. „
        A możesz powiedzieć mi skąd akurat taka wartość?
        Bo jeśli już, to jest to o wiele, wiele (dokładnie 35 rzędów wielkości) za wolno. Nauka, owszem, sugeruje coś podobnego, ale najmniejsza jednostka czasu mająca sens fizyczny wynosi ok. 5,39*10^-44 sekundy.

      2. W przeciwieństwie do niektórych ” znaffcófff „na tym forum , ja nie mam pewności , co do tego ,że po powrocie do domu , wróciłam do tego samego domu i mam do czynienia z tymi samymi domownikami . No cóż , trzeba sie pogodzić z tym ,że tak funkcjonuje rzeczywistość , w której egzystujemy 🙂

      3. Gaju tak jest ,Robert oczywiscie „sens fizyczny „ale nigdy byśmy się nie zakotwiczyli , weźmy ciało mentalne czy ono nie zakotwicza się w naszej gęstości ?uważam ze fizyka popełniła wielki błąd , naciągając się jak guma ,uważam ze brak segregacji stopniowania rzeczywistosci wyda jedynie sprzeczności ,podam przykład funkcjonowania muchy ,fizycy stwierdzili ze widzi w zwolnionym tępię i na tym koniec ? a ja się pytam to dlaczego tyle czasu jest na reakcje widzi w poklatkowym filmie a jednocześnie jest błyskawicznie szybka , Pozdrawiam Was 🙂

      4. @Robert Nic nie stoi na przeszkodzie , żebyś podjął i kontynuował wysiłki Einsteina 🙂 Moim zdaniem najwiekszym błędem nauki , bylo pójście krętą i stromą ścieżką pod górę wytyczoną przez Einsteina , zamiast piękną szeroką autostradą Tesli . No cóż zawsze się znajdą tacy , ktorzy hamują celowo , lub ze zwykłej głupoty , postęp Ludzkości .

      5. @Gaja
        „@Robert Sam to obliczyłeś ?”
        Nie, podaję tylko przybliżoną wartość tablicową. to tzw. czas Plancka.
        „@Robert Mowię o Swiadomości zbiorowej.”
        No własnie to nie jest takie oczywiste i dlatego pytam.
        W ogóle czy istnieje coś takiego jak świadomość zbiorowa?
        Ja doświadczam jedynie swojej własnej – za tę mogę ręczyć.
        A zbiorowe to mogą być pewne archetypy, memy, programy, które z racji powszechności występowania mogą być mylone ze świadomością, ale nią nie są.

        „ja nie mam pewności , co do tego ,że po powrocie do domu , wróciłam do tego samego domu i mam do czynienia z tymi samymi domownikami „
        No bo nie masz… To można rozumieć na różnych poziomach, więc wymagałoby doprecyzowania.
        „Nic nie stoi na przeszkodzie , żebyś podjął i kontynuował wysiłki Einsteina”
        Ależ stoi. Najbardziej to, że się z nim w wielu punktach nie zgadzam. I z przyjemnością czytam o wszystkich przypadkach które da się rozwiązać bez użycia relatywistyki. Aczkolwiek w niektórych punktach miał rację. A Tesla – obawiam się, że tak naprawdę to niczego nie wynalazł. Miał wizje, kopiował gotowe rozwiązania z innego świata. Zresztą nie ukrywał tego. I wiesz co? Obawiam się, że tak naprawdę wcale się nie przysłużył tak bardzo ludzkości, jakby się mogło wydawać. Otóż gdyby nie wprowadził prądu zmiennego, to być może rozwój poszedłby taką drogą, że obecnie mielibyśmy rozwiniętą zdecentralizowaną energetykę, bez wielkich sieci przesyłowych i bez monopoli. Czyli z konieczności powstałoby to, co teraz zaledwie raczkuje i przebić się nie może (z powodu tychże monopoli własnie). 😛

        @ Majestic
        Nie pamiętam jak to z tą muchą jest dokładnie, ale prawdopodobnie posiada ona „detektor ruchu” (podobnie jak żaba, która właśnie na owady poluje), czyli przetwarza tylko zmieniające się elementy obrazu. Co znacznie zmniejsza ilość danych do przetworzenia. Taki naturalny rodzaj kodowania MPEG…
        A umysł ludzki też z dwoma prędkościami jednocześnie pracować potrafi (doświadczyłem), ale to trochę bardziej złożone zagadnienie jest, choć może to być w pewnym sensie złudzenie…

      6. Odkrycia i wynalazki Tesli – odsyłam chętnych na te strony , żeby sami mogli ocenić , dorobek naukowy tego geniusza .

      7. @Robert Proszę o konkrety , czyli żrodło twoich informacji , odnośnie Tesli i tego ,ze sam mówil ,że wiedza jaką posiada pochodzi od Obcych .

      8. O Tesli przeczytałem i obejrzałem sporo, więc nie potrafię Ci w tej chwili wskazać konkretnego źródła. W Nexus-ach jest o nim trochę, ale na YT też jest coś na ten temat. Z tego co pamiętam, to trauma której doznał po śmierci brata, spowodowała, że zaczął popadać w stany dziwnego transu, w którym odwiedzał jakieś alternatywne , lepiej rozwinięte światy. To prawdopodobnie jest źródłem jego wiedzy. Po prostu próbował (z różnym skutkiem) przenieść na nasz grunt pewne gotowe rozwiązania. Zwróć uwagę, że gdyby jakiegoś inżyniera z naszych czasów przenieść w realia końca 19 wieku, to mogłoby to wyglądać podobnie. Mimo ogromnego zasobu wiedzy, pewne rozwiązania techniczne udałoby mu się może zrealizować, a innych za Chiny Ludowe nie, po prostu z braku odpowiednich materiałów będących wytworem rozwiniętych technologii, którymi aktualnie dysponujemy. Mógłby co najwyżej opisać pewne pomysły i oczywiście uchodzić za geniusza. Tego, ze był zdolny, nikt mu chyba nie ujmuje, gdyż niewątpliwie zdolności wymaga nawet „tylko przeniesienie” ze zrozumieniem wiedzy z innego świata, ale
        „Nikola Tesla twierdził, że jego brat […] był znacznie zdolniejszy od niego. Zdaniem Nikoli jego brat był „intelektualnym gigantem”, „uzdolnionym w nadzwyczajnym stopniu”. Nikola Tesla twierdził, że w jego mniemaniu on i jego brat odziedziczyli swoje zdolności intelektualne po matce”

    3. Hej 🙂

      Jak by nie było, bo to pomijam. A chcę się wypowiedzieć co do wrażenia zwolnienia czasu (baaarddzzooo długoooo upadająca szklanka) to nie jest efekt spowolnienia percepcji czy świadomości, a wręcz odwrotnie. Przykład film Matrix i tak zwane efekty gdzie ktoś jest szybszy od kuli … wtedy wydaje się iż ona leci wolniej. I analogicznie, subiektywne odczucie przyspieszenia jak przy narkotykach, jest spowolnieniem procesów. Przykład film Ferdynand Kiepski kiedy wszyscy podpierdzielali jak motorówki a On ledwie szurał kapciami 😉
      Tak tyle. Warto czasami zastanowić się jak to jest widziane z zewnątrz i nie patrzeć tylko przez pryzmat własnego postrzegania. Dla Majestica czas się wydłużył bo działa nieco szybciej i mniej ospale. 🙂

      1. To znaczy, sprawa wygląda inaczej z zewnątrz dla obserwatora, a inaczej subiektywnie dla nas kiedy tego doświadczamy. Neo szybszy od kuli dla obserwatora, a dla niego kule zwalniają. 😛

      2. Bardzo dobrze to ujęłaś, dokładnie tak. Pamiętać jednak należy że takie przyspieszenie przetwarzanie wiąże się ze zwiększeniem zużycia energii, pół biedy jeśli tylko bylibyśmy obserwatorami. Ale jeśli chcielibyśmy poruszać się tak jak Neo, to wydatek energetyczny byłby ogromny. Powietrze byłoby gęste jak woda, a nie należy zapominać, że wszelkie efekty związane z bezwładnością wzrosłyby proporcjonalnie. I na przykład jeśli chcielibyśmy zepchnąć kogoś z toru pocisku – zakładając nawet, że podołalibyśmy temu – to wyrządzilibyśmy temu komuś o wiele większe szkody niż ten pocisk by spowodował.

      3. Robert 🙂 Idąc na spacerze nawet, czy sięgając po szklankę, lub siedząc w bezruchu pozornym nawet. Podróżujesz w czasie co zmienia Twoje położenie w przestrzeni. (Każdy ruch mierzony jest w czasie to jeden z punktów odniesienia i koordynatów ale to nawiasem) Do tego wcale się nie zginają twoje stawy i nie kurczą mięśnie, a odświeżasz się w nowych pozycjach tego utożsamienia. W zasadzie wszystko jest taką podróżą samej świadomości. A Ona nie jest ograniczona inaczej jak założeniami. Więc jaka bezładność? Energia? To robimy i tak spontanicznie. https://www.youtube.com/watch?v=3RJXNFAB7WE (filmik z kamery na światłach skrzyżowania) Morfeusz jak szkolił Neo to też wyjaśniał. 😉

        Owszem wewnątrz Matrixa wydaje się to nie możliwe, bo jego dogmaty na to nie pozwalają, tak jak nie pozwalają na Biblijne tak zwane cuda a jednak 😉 Przywykliśmy też uważać że potrzebna jest wielka energia by wymuszać zmiany, ale można by zmienić sposób postrzegania kwestii i może się okazać że telewizor nie musi przygaszać świateł w całej wsi jak Rubin, a można go zasilić ziemniakiem 😉 Tak było kiedyś, tak jest dziś, a jak będzie jutro? 😉

        Co do centralizacji energii i prądu zmiennego zgadzam się z Tobą choć to tak jest jak się z Małpkami wchodzi w dyskusje 🙂 W ogóle to 230V to jest totalna PORAŻKA, 110 to już PoRaŻkA, 12 było by na owe czasy poraŻką ale rozsądną. Ktoś powie i dziś niemożliwe? Jakoś w hamerach i jachtach wszystko działa. Są przetwornice dla silników i grzałek, a większość sprzętów i tak działa na 12 jak nie na 5V. Szkoda że nie mamy więc 600V przy lapiku i stacji Trafo na wózku obok 😀 Pomijając fakt że da się zrobić urządzenia jakie same sobie wytwarzają potrzebną ilość energii na wieki. (nazwijmy to kwantowy powielacz w każdej żarówce bez kabli, silniku, zamiast baterii w lapiku, lub implementowany bezpośrednio do scalaków i Procków…) Początkowo to lub jakąś prostszą konstrukcję ruchomą jak to https://www.youtube.com/watch?v=LTLLnUOPOQk puzniej takie https://www.youtube.com/watch?v=lCMuDBajFjU a tu bonus https://www.youtube.com/watch?v=NNLk5G3hgRg wystarczy połączyć. Jakieś 10 min w necie 😉 No robi się ciekawie. A dodam jeszcze to https://www.youtube.com/watch?v=CCM3cUsKQow moje zabawki z dziecięcych lat. No sorki że tak wybiegłam i odbiegłam, co by nie powiedzieć zboczyłam z tematu 😛 Jest też wiele innych prostych i dostępnych sposobów na przykład na ugenialnienie ogrzewania mieszkań i wody …

      4. „a odświeżasz się w nowych pozycjach tego utożsamienia”
        Z pewnego poziomu można tak to postrzegać.
        „Więc jaka bezładność? Energia?” Tak, jest to skumulowana ukierunkowana energia. Którą w pewnych warunkach można transformować. Czyli poniekąd manipulować bezwładnością.
        Ten filmik z teleportacją został jako reklamówka czegoś opisany, w tej chwili nie pamiętam, ale do podobnych rewelacji z YT podchodzę ostrożnie. Choć generalnie nie wykluczam tego rodzaju zjawisk, ale dyskusja o tym to raczej poza to miejsce wykracza.
        „Owszem wewnątrz Matrixa wydaje się to nie możliwe…” Dokładnie. Tylko gdyby ktoś jeszcze podał przepis, jak zhakować Matrix-a… To co opisałem oczywiście dotyczy działania na normalnym poziomie. „Cuda” wymagają ingerencji na poziomie o wiele głębszym. A i tak uważam że łatwiej byłoby zniknąć pocisk, niż przemieścić duży obiekt. Mniej informacji do zmodyfikowania.
        „Przywykliśmy też uważać że potrzebna jest wielka energia by wymuszać zmiany”
        To zależy. Uważam, że istnieją pewne węzłowe punkty w czasie, kiedy wygenerowanie zmiany wymaga minimalnej ingerencji, jeśli proces ruszy, to energia potrzebna do zmiany byłaby ogromna. Przykład – lawina. I myślę, że ci którzy pozostają w cieniu i „pociągają za sznurki” mają tę wiedzę (oprócz posługiwania się kłamstwem) do perfekcji opanowaną.
        „lub implementowany bezpośrednio do scalaków i Procków…” teoretycznie efekt Casimira i odwrócony efekt Casimira potencjalnie można próbować wykorzystać. Oraz jeszcze kilka innych zjawisk, nie wszystkie dobrze rozumiane. A przede wszystkim czytałem kiedyś że same procki dałoby się zrobić tak, żeby kilka rzędów wielkości mniej mocy pobierały. Wtedy do zasilania wystarczyłoby spokojnie to co już mamy, ewentualnie nawet rozproszona w otoczeniu energia E-M.
        Tego jest całkiem sporo, tylko rozłożone po całym widmie więc trudno wykorzystać. Ale prototyp samoładujących się akumulatorków już istnieje, choć na razie trochę marnie.
        Te napędy bezwładnościowe na filmach, jako ilustracja ok, ale wydajność ich taka sobie. Mam dokumentację czegoś bardziej skutecznego. Idea (jak się załapie) genialna w swej prostocie.
        A co do zasilania – to sieć prądu przemiennego to jest cholerstwo. Ze względu na właściwości nie ma miejsca na Ziemi wolnego od smogu E-M który wytwarza, a który raczej nie jest obojętny dla organizmów żywych. Ciężko to to ekranować. Może tylko kilka kilometrów pod powierzchnią ziemi…
        W zasadzie prawie wszystko dałoby się obecnie prądem stałym zasilać, a silniki asynchroniczne AC można z falowników pędzić, zachowują się wtedy o wiele lepiej niż pędzone bezpośrednio z sieci.

      5. W sumie to nie Zieleńszy 🙂 Ale temat usprawnień zawsze był mi bliski, zawsze mi na tym zależało 🙂 A ja sama nie zajmuje się w zasadzie 😉

      6. No tak Robert 🙂 To wszystko prawda 🙂 I jak na chwilkę w necie udało mi się znaleźć kilka fajnych przykładów / pomysłów, nie koniecznie prawdziwych jak w przypadku tej Teleportacji (zdaje się chodziło o reklamę jakiejś gry 😉 ) Jak i w kwestii napędu, chodziło mi o przykład prostoty samej idei 😉 A filmik jak filmik. Ważne że to musiało by działać, też szukałam czegoś nieco innego ale nie znalazłam. Natomiast co do efektu Casimira tak wykorzystanego choć pewnie by się dało, też fajna myśl. To mi raczej chodziło o coś innego, ale nie ważne bo dziś już nawet nie pamiętam do końca jak by to miało działać więc pomińmy 😉 Ale dodam że chodziło o powielanie elektronów czy co tam przeskakuje po kabelku 😉 gdzie najprościej mówiąc cała zasada działania przypomina kwantowy net. Gdzie czemu nie powielić wyniku do wymiernej wartości, a następnie zapytać siebie po co mi źródło sygnału? w tym wypadku źródło pobudzenia zasilania bo można to sprzęgnąć 😉 i już. No i tak se odtworzyłam prawie proces myślowy na piętce 😛 Ktoś powie nie możliwe? Niech gada to działa i istnieje jak wiemy. A żartem dodam, skoro można wyciągnąć siebie za włosy z … (napęd odśrodkowy) to czemu nie można zbudować źródło zasilania jakie samo sobie jest źródłem 😉 Przecież nie ma obwodów zasilania w zasadzie w tak zwanej Obcej technologii o ile pamiętam a jednocześnie dla konwencjonalnego rozumowania potrzeba było by do tego cyrku jaki wyprawiają z fizyką i materią niewyobrażalnie potężnych ilości energii ba same są postrzegane nawet jako energia 😉 Ale sam projekt poszedł przed laty do kominka jako rozpałka, więc się przydał 🙂 Sprawa wróciła z udanymi eksperymentami w tej kwestii. No trzeba przyznać że robi się już ciekawie w wielu pomysłach jakie po woli się przebijają do publicznej świadomości a z pewnością co mnie cieszy do codziennego użytku. Zawsze wtedy wspominam historię z kompresją Video i CD jako niewyobrażalnie drogie i nie do przyjęcia, może poza sektorem wojskowym, program Sonda 🙂 A dziś niewyobrażalne wala się po śmietnikach, i w zasadzie już jest wycofywane z obiegu jak winylowe płyty kiedyś. Aniśmy się obejrzeli 🙂 Co do energii jeszcze mierzi mnie ta plątanina kabli wokół kompa … he 🙂 Pamiętam taki film, nie jeden fajny na ten temat ale w tym mieli zrobić kompa za 99$ zdaje się, więc nie miał mieć klawiatury, ani monitora, ani dysku, ani systemu operacyjnego, ani żadnej myszki a miał działaś świetnie i Zrobili. Więc w kwestii zasilania i samych procków … czemu by nie bazować na fotonach? Gdzie zamiast używać 3 stanów logicznych jak w prockach kwantowych, użyć widma światła, rozszczepiać je, filtrować i z wypadkowych mieć wyniki wykorzystując struktury krystaliczne? Nawet wyświetlić łatwiej taki hologram 🙂 A prąd, prąd im buzię lizał 😛 Więc i Foton można powielać kwantowo. Po co w ogóle prąd inaczej jak po to by kompa sprzęgnąć neuronalnie, ale światło łatwo przetworzyć na prąd i odwrotnie to były maszyny na wyższym stopniu wydajności od samego człowieka nawiasem. Ale dla samego na przykład aparatu fotograficznego po co w ogóle prąd? Po co prąd do zegarka? Po co prąd do procka? Po co do Ram czy innej pamięci jak przenośna? …po co w ogóle monitor, i po co fizyczna klawiatura, albo nawet jakakolwiek. Wystarczy gen pradawnych ;)))

        No ale gdybym się na tym znała, wiedziała bym że to nie jest możliwe i nie kombinowała 😛

      7. @ SeJa
        Aha, chyba że o przykłady chodziło tylko… No właśnie, o grę chodziło.
        Z efektem Casimira próbowano już coś kombinować o ile pamiętam do napędu nanomaszyn.
        Tu rozminęliśmy się trochę, bo ja podawałem przykłady „bliskiego zasięgu” zbliżone do obecnego poziomu rozwoju, a Ty pojechałaś po tym, co w ogóle się da pomyśleć.
        ”A żartem dodam, skoro można wyciągnąć siebie za włosy z …”
        A nie żartem, to ktoś kto kiedyś opublikował tę ideę we wstępie napisał „nie wytwarzam grawitacji, choć może to tak wyglądać” To lepsze niż wyciąganie za włosy (choć ten przykład jest czemuś szczególnie chętnie używany), a polega tylko na odpowiednim wykorzystaniu znanych (od stuleci) praw mechaniki.
        Samozasilająca się elektronika już obecnie jest możliwa, aczkolwiek jest to póki co dość ograniczone, raz ze względu na zapotrzebowanie na energię, dwa ze względu na ograniczoną wydajność póki co tych niekonwencjonalnych źródeł. Ale oczywiście, nie jest to kres tego, co można sobie wyobrazić. Jeżeli atom jako układ dynamiczny funkcjonuje (potencjalnie w nieskończoność) bez zasilania, to czemu nie cały wszechświat? My wszak widzimy tylko drobniutki wycinek tego wszechświata i w dużej mierze tylko zgadujemy jakie w nim przepływy energii istnieją.
        Osobiście uważam, że fizyka zaniedbała pewien istotny kawałek poznania. Tego wszystkiego co się dzieje przy zmianie stanów energetycznych atomów w połączeniu z emisją/absorbcją promieniowania. Fizyka zadowala się opisem stanów przed i po – jako relatywnie trwałych i dlatego dających się opisać, natomiast jako nieistotne traktuje to co się dzieje w trakcie. A mam przeczucie, że zrozumienie tych procesów mogłoby oznaczać osiągnięcie nie uświadamianych obecnie możliwości.
        ”mierzi mnie ta plątanina kabli wokół kompa” Tak, oczywiście kompy bez kabli są jak najbardziej do pomyślenia, ale takie coś ma jasne i ciemne strony. Czasem taka banalna rzecz jak kabel, mimo że ma paskudną tendencję do plątania się i wygląda tak sobie, pozwala uprościć pewne rozwiązania oraz ograniczyć smog EM. Co do komputerów fotonicznych, to pewnie masz rację, ja w tej materii dość słabo się orientuję. To na pewno da się zrobić, tylko o ile wiem, to rozwój idzie raczej w kierunku optyki nieliniowej, nie słyszałem żeby ktoś procesory spektralne próbował robić, choć pewnie by można. Można sobie wyobrazić różne rodzaje komputerów bez prądu. W skrajnym przypadku może być to procesor na groch nawet. Liczyć będzie, choć marnie i bardzo wolno. 😉 Co do złącz neuronalnych to choć jak najbardziej wyobrażalne i dużo dobrego mogłyby uczynić, ale równie wiele (a może i więcej) złego w obecnym świecie. Nie dawać małpie brzytwy. Nie wiem czy znasz – takie opowiadanie „Płonący statek” Joan D. Vinge właśnie o takim połączeniu człowieka z maszyną jest.
        Gen Pradawnych – ach… 🙂

      8. Tośmy pojechali po bandzie 🙂 Fajnie że ktoś mnie rozumie, no co więcej dodać 😛 Zgadzam się ze wszystkim, z każdym zdaniem. 🙂

  11. Oj Oj az mi strach to naswietlic .
    Nie ma free will , czyli wolnej woli . dochodze do tego wlasna obserwacja . jest cos w srodku czlowieka jak electronik harrasment – jak galka biegowa w srodku czlowieka . O tym tez mowi neurosense nauka . Jezeli nasza wewnetrzna determinacja jest free will – To co to za free will sie pytam ?
    Tak wiec stwerdzam , ze jest tak zwana illuzja wolnej woli w naszej percepcji . Tak wiec my wszyscy jestesmy biorobotami wiec mechanizmami bez free will .
    Nasze intencje przychodza zawsze przed akcja .Czyli jestesmy stymulowani, fale przyjmuja wolentaryjny ruch i zaczyna sie akcja. Inaczej nie dzialamy . Coz to za free will. Czyli nie ma free will action .
    Nie probujcie tego podwazyc bo kopne w action!!!:)

    1. @Kalina My w dodatku nie myślimy 🙂 My podobno, stwarzamy tylko warunki ,aby dana myśl w nas się zagniezdziła . Wszystkie myśli przychodzą do nas z „zewnątrz” . Polega to prawdopodobnie na tym ,że my eksplorujemy Próżnię w której jest już Wszystko .

    2. Kalina tu nawet nie chodzi o wolna wole, bo co to jest w mniemaniu rzezimieszka ? albo jak słyszeliśmy” jedność” !!! czego ? w czym ? w dyktaturze , w inkwizycji , zabijaniu ? jedynym słusznym ekwiwalentem mogło by być powinno być sumienie bo tylko w nim można wytlumaczyc(usprawiedliwić ) kwestie niewiedzy ,bo w takowej premedytacja nie powinna istnieć (nieświadomość ) . nie po to ten co Nas modyfikował ukrywa się doskonale wmontował mechanizm „bez free will ” bo jakby nie było, na swój wzór i podobieństwo, zostawił idealne swoje odbicie , a żniwa są soczyste , zachłanność soczysta ,nienawiść soczysta ,dlatego mówmy precz bestii ,aby fale wolentaryjne nie miały rezonansu, oscylacji aby ideologie i wierzenia nie miały kotwicy ,totalna wolność duchowa w odniesieniu wylacznie jednostki , wszędzie gdzie bestie udają pasterzy , była jest i będzie, zagląda, smierc ,pożoga . Pozdrowienia Kalina dla Ciebie i Twojej Ostoi Leśnej 🙂

    3. @Kalina Oczywiscie takie dylematy pioawiaja sie w nas tylko wtedy , kiedy utożsamiamy się jedynie z naszym ciałem fizycznym 🙂 Ale my na szczęście Jesteśmy Bogami / bedąc Nim i w Nim/ – tylko stale o tym zapominamy 🙂 Bóg we mnie ,kłania sie Bogu w Tobie Kalino .

      1. Wolna wola 😉 Śmy se chcieli tośmy se zapomnieli, a teraz chciała by dusza do raju, i jak by się nie obrócił to dupa z zadka 😉 😀 😀 😀 A księżyc na niebie, JEEENY biedny Albert A. 😉

    4. Wszyscy jesteśmy częścią planu, planu który jest brany w jak najbardziej odpowiedni sposób dla nas samych. Problem tkwi w tym iż owy plan ktoś chce zakłócić, zwłaszcza względem nas samych gdzie myśl podpowiada ci nie rób tego, a ty mimo wolnie robisz to co gdzieś w środku głos podpowiedział ci nie.
      zbyt rozciągłe wyjaśniając to, sedno jest w nas samych gdzieś na pograniczu świadomości, a raczej nad świadomości owszem można dotrzeć do tego gdzie percepcja wyboru pomiędzy zachodzi, gdzie widzisz odpowiednie sformułowania pomiędzy właściwa a tą negatywną drogą. To jak głos serca a intelektualnie świadomym przeanalizowanym spostrzeżeniem „mózgu” zwanym jako niby indywidualizm, lecz gdzie w tym logicznie poukładanym układzie własna nie wyuczona wiedza wiedza która względem wyuczenia się, doskonaląc się na cudzej regułce wraz z nią samą wbrew woli popełniamy podobne błędy. Gdzie nie rzadko popełniamy błędy błędy które są nasza własnością. Na które mają wielki wpływ zakłócenia, zakłócenia jakie pewien ktoś chce wprowadzić zazwyczaj z bardzo negatywnym skutkiem dla nas samych.
      I nie mówię tu tylko o zaangażowaniu postrzeganiu realnego świata wraz z manipulacją ludzi przeciw ludziom. Gdzie częścią są miedzy innymi media. Które mówią wszystko a zarazem nic wprowadzając zbędne informacje które mimowolnie zapamiętujemy tylko po to by zająć nas byśmy nie widzieli tego czego oni nie chcą byśmy widzieli. Każda wypowiedz indywidualna gdzie kol wiek jest skrupulatnie badana i analizowana w celu stworzenia bazy zakresu wiedzy wraz z metodą manipulacji danym osobnikiem „człowiekiem” i rzekomo w celu zapobiegania „terroryzmowi” lecz gdzie w tym kontrola umysłu technologią w celu manipulacji nami wszystkimi. „o tym wpisie napisałaś” Lecz nie każdy jest świadom iż dróg jest wiele,
      a dzięki wirze jak i Bogu jesteśmy wstanie wybierać tą właściwą i odpowiednią drogę
      w której wielu i wiele złego będzie chciało nam przeszkodzić. A jeśli będziesz próbowała indywidualnie dotrzeć do sedna świadomości to szczerze odradzam w pełni świadom goryczy serca jak i tych których można usłyszeć a złapią za czułe punkty wykorzystując je przeciw tobie. „powstały zakłady dla niby psychicznie chorych” dlatego odradzam bo nie każdy może być przygotowany przejść to na co niby jest przygotowany. Dlatego mówię wprost Bóg istnieje i często nam pomaga choć nie każdy ową pomoc zauważa, dostrzega. Choć i jest wielu „złych” ja nie zwątpię.
      Bo. Widziałem, słyszałem, czułem 🙂 i dzięki niemu byłem przygotowany przejść to czego wielu nie było by wstanie. Pewnie wielu zaneguje i z dyskryminuje mą wypowiedz, lecz proszę o wyrozumiałość. I dokładne przeanalizowanie odpowiedniej treści zrozumienia przeznaczenia tekstu. Pisanego po części mą ręką. Bo by zrozumieć potrzeba umieć. A zwłaszcza odpowiednio poprosić. Byle nie tego co krwią pisać by chciał by „sprzedać dusze za przyziemne dogodności” Bo bącie pewni sięgnijcie pamięcią jak dawno temu obchodziliście 1 urodziny czy z waszej perspektywy jest to dawno? czy minęło jak pstrykniecie palcami? w mgnieniu oka. Bo to tylko część właściwego życia. Życie w ramach jakich pojąć wielu nie zdoła. A idąc nie właściwą drogą męki wieczne w pustce ciemności samotności przepełnieniem chłodu, wraz z zapotrzebowaniem przyziemnymi dogodnościami zapotrzebowaniami. Czytajcie a zrozumiecie.

      1. @j.bru Otóż to : ” męki wieczne w pustce , ciemności i samotności” Zastraszonymi owieczkami najlepiej się manipuluje a raczej manipulowało do tej pory. Bóg jest Wszystkim i we Wszystkim , więc chyba nie może karać samego Siebie ??? Bóg karający ludzi – to Bóg stworzony przez ludzi dla tych ludzi , którzy chcą właśnie ludzmi manipulować . Czy nie przyszło Ci to nigdy do głowy ? Jest Milość i strach. Do tej pory sterowano ludzmi , przy pomocy strachu i Ty dalej wybierasz ten strach. Spojrz na obecny Swiat zbudowany na strachu !!!!!!!! Spójrz jak on wygląda i zastanów się czy takiego Swiata dla siebie i innych pragniesz !!!!!!

      2. @j.bru Jeżeli przyciągasz swoimi myślami strach i cierpienie – to tego właśnie doświadczasz. Myśl jest energią a takie same myśli , czyli takie same energie ,przyciągają się do siebie .i realizują w naszym życiu Na strachu i cierpieniu , zbudowano ten Swiat . To o czym mówię , to czysta fizyka a nie jakieś czary mary . Kto odłaczył ludzi od Boga ??? Jak sądzisz ? Czy to nie przypadkiem ci ,ktorzy zarabiają na ” połączeniach” z NIM ???

      3. „Bóg jest Wszystkim i we Wszystkim , więc chyba nie może karać samego Siebie ???”
        Nie? A kto mu zabroni?
        A jeśli jest z natury masochistą? Skąd można to wiedzieć?
        Jeżeli ludzkie umysły potrafią takie być (co wiemy na pewno), a są jego cząstką, to niczego z góry wykluczyć nie można.

      4. @Gaja
        „A może ty jesteś masochistą ?”
        Cóż, patrząc na to jak staram się pobudzić niektórych do myślenia – po prostu przez przeanalizowanie faktów i jaki to skutek przynosi, można by sądzić, że rzeczywiście jestem.
        Ale mój cel jest nieco inny. A przy okazji – istnieje nieliczna grupka osób do których odpowiednio dobraną argumentacją udało mi się dotrzeć. Dla nich więc jest jeszcze nadzieja. Można powiedzieć, że jestem w pewnym sensie idealistą. Jeszcze. Ale może się wyleczę z tego.

      5. Znowu o tych szczelinach nieszczęsnych?
        Toż to na jakiś kult zaczyna już wyglądać…
        To spróbuj aktem woli/obserwacji doprowadzić do stanu, że elektrony w koniczynkę na przykład się ułożą. A tym czasem one z uporem do znudzenia albo pasiasty wzór, albo wcale… 😛

      6. @Gaja
        Czy ewentualnie mogłabyś podawać konkretne linki?
        Bo wyniki wyszukiwania, szczególnie na YT nie zawsze są jednoznaczne i jeśli mam się do czegoś odnieść, to dobrze byłoby wiedzieć, że akurat o tym samym mówimy.
        W przypadku tamtego wywiadu akurat się udało, natomiast nie zawsze tak być musi. I może być to źródłem niepotrzebnych nieporozumień.

      7. Niektórzy „znawcy fizyki ” , z taką „niepospolitą” 🙂 wiedzą w tym zakresie , całkowicie sie marnują na tej stronie 🙂 . Zastanawiające jest również to ,że ktos , kto oficjalnie przyznaje ,ze z duchowością nie ma w zasadzie nic wspólnego , próbuje być ekspertem na tej stronie ?!

      8. Czyli kopiuj wklej ? Nie na tym polega życie !!! Eksperci bez podanych linków , dadzą sobie radę ,jestem tego pewna 🙂

      9. Gaju ale Ty chyba nie piszesz o sobie? A też trudno uwierzyć że chcesz obracać się tylko wśród ludzi jacy się zawsze i we wszystkim z Tobą zgadzają. Ale jeśli jednak mówisz o sobie to zostań. Choć wolała bym byś się tak nie musiała tu marnować 😉 Czy to w dziedzinie Fizyki, czy wreszcie i Duchowości rozmawiając z tymi nieuduchowionymi 😉 Na co z pewnością szkoda twego cennego zachodu :/

      10. Podobnie jak na zwykłe wyjaśnienie co do Linka, lub choćby nauka ich wstawiania. Gaju. Lepiej wykazać swoją wyższość no nie? 😉 No weś wklej jakiś, jakikolwiek link, przepisz go nawet w takiej formie i już poleci : http://jakiś-tam-link.takie trudne?

    5. Tylko dla Dzieci Boga. Dziedziców.

      W ogóle zgadzam się z Tobą Kalina w tej kwestii, choć to bardzo szeroki temat, kiedyś tu o tym pisałam, że w zasadzie każde ciało jest częścią tego „Matrixa” i „Gai” jak i sama Gaja (Ziemia) układ słoneczny galaktyka … to jeden wielki ekosystem. Gdzie każde ciało jest w zasadzie biomaszyną, w pełni samowystarczalną w układzie, „samo-uczącą się”, samo reprodukcyjną z bardzo skomplikowanym programem, lub mniej skomplikowanym jak u pająka. I nie opisując już bo był opisany, natury wszechświata w kontekście wolnej woli, programów energii tu bioenergii. Gdzie każde ciało ma wolną wolę tylko w zakresie możliwych wyborów, gdzie nawet wiedza ani odruchy ani instynkty nie są jego a zaimplementowane z góry a to co jest płynne w zakresie wiedzy czy kreatywności to kropelka w morzu, jakieś 2 bity. 😉 A jednocześnie to są wspaniałe narzędzia dla nas / was 🙂 Nic mniej i nic więcej. Każde ciało przeminie, nawet jeśli zechcecie je zachować wgrywając kracki o tysiące lat w zdrowiu, to i tak kiedyś je porzucicie lub zostanie zniszczone a nie będzie możliwości dla niektórych czy chęci by je odnowić więc obróci się w proch tej ziemi z jakiego powstało. I nie ma wyjątków. Ja na przykład nigdy nie kieruje swoich słów do biomaszyn, do żadnego ciała. Staram się rozmawiać z Wami, z Duszą Żyjącą i tak dalej o tym po co jak i dla czego, co dalej i kim jesteśmy… Ale idę coś zjeść 😛

      Nawiasem Stwórca sam powiedział że Nalepił pustych skorup (biomaszyn bez operatora) na dzień sądu (bo muszą się stać pewne rzeczy) by je potłuc (biegną na zatracenie). Powiedział też to co powyżej, czyli w jego oczach każde ciało jest martwe (samo w sobie nie ma w sobie życia inaczej jak komputer, kura, koza, noga od stołu to tylko narzędzia). Dla tego ma zupełnie inny stosunek do swoich dzieci, a inny do szalonych biorobotów. Bo kto mi zabroni zrobić Legoland i go zrównać z ziemią? To nie jest złe, to moje prawo własności. Tak jak mogę spalić i własne auto jeśli zechcę. … … A zwierzęce ciało nie może aspirować do Boskości, nie może nie jeść i nie być zjadane… jak ryba je robaki, ptak rybę, a ptaka kot, tak to się kręci ten samograj. Oczywiście Dzieci Boga mogą wszystko, jeść i nie jeść nawet … Ich sprawa i i sumienie chciało by się powiedzieć, ale tak na prawdę to sumienie jest potrzebne jako bezpiecznik biomaszynom jako symulacja jedynie tego co jest prawdziwe. Tak samo jak mechanizmy strachu, bo przecież wiedzy nie mają by rozumieć więc sterach nie potrzebny. …

      Każde więc ciało tylko myśli że żyje, tak jest skonstruowane, ale to tylko symulacja. I choćby pękło tego nie zmieni. Troszkę tak jak autopilot nie zastąpi kierowcy. To tylko symulacja kierowcy, cokolwiek funkcjonalna. Takie oprogramowanie, niby myśli, niby czuje, niby się uczy, niby wybiera, niby cierpi. A tak na prawdę, jest wyłącznie po to jeśli chodzi o Ludzkie ciało by pracować i się rozmnażać, ewentualnie w ramach pracy powielać wiedzę do granic bezpiecznika bo restart. … To wspaniałe maszyny i narzędzia 🙂

      Owszem wiedza wydaje się być gorzką i cie-żarem. Ale do pewnego poziomu, puzniej i powyżej jest niewysłowionym pięknem i błogością.

      No i tak ten temat zazębia o wszystko, jak korzeń drzewa poznania. 😉

      1. Oczywiście nie po to nam to dany i nie po to tu jesteśmy by sami być jak te biomaszyny zepsute. By niszczyć by nie mieć szacunku by się bać. A po to by szanować, prawdziwie współodczuwać nie w symulacji, by tworzyć i kreować. Ale my to wiemy, nie musimy sobie ani innym udowadniać że jesteśmy Dobrzy. Tylko dla tego że z tą wiedzą każda maszyna jaka wierzy że jest nami zachowa się jak małpa z brzytwą. 😉 A będzie sobie udowadniać jaka jest dobra wspaniała, współodczuwająca, i miłościwa, by za rogiem temu zaprzeczyć. I w imię urojonej bośkości niszczyć ziemię, zabijać dla zysku i pozycji w stadzie …

      2. SeJa – czy mogłabyś mnie oświecić, gdzie jest powiedziane o tych biomaszynach?
        Bo jak kiedyś pewna osoba (znana w sieci) powiedziała coś podobnego, tylko innych słów użyła, to straszny rwetes się wokół tego uczynił. Dlatego, jeśli ma to oparcie w jakim starym tekście, to chciałbym wiedzieć…

      3. Ja też mam prośbę, jeśli możesz to wrzuć mi linka do tej awantury o bioskafandry dla duszy 😉 I o ile jest to możliwe bo takie teksty były szczególnie dawniej kasowane = palone. Sama też pisałam o tym w różnych miejscach, od wielu lat, używając różnych słów na różne czasy i do różnych Człowieków.

        Z faktu że ktoś próbował to wyjaśniać wzięło się wiele dogmatów w środowisku, jak na przykład bicie kapitału autorytetu rozgłaszając że w ogóle rasa Ludzka powstała by służyć wręcz jako niewolnicy pracownicy na przykład w kopalniach … Lub też jako akumulatorki do podpinek bioenergii. Wielu błyszczało opowiadając jak to nas po-blokowali … Jak to ciała Szaraków są tylko biomaszynami … tylko nikt nie zrozumiał że to się tyczy każdego ciała… Cóż wiadomo że dobrymi chęciami … Po prostu Ludzie nie zrozumieli niczego i wymyślają bajeczki.

        Tak samo bzdurne są wszelkie rozumienia pism, w każdej sprawie jak i w tej. Tak zwane wyjaśnienia teologiczne na poziomie łysej małpy. Więc w ogóle nie mają zastosowania do jakiejkolwiek prawdy.

        Więc w zasadzie potwierdzenie tego masz wszędzie. Od Biblii poprzez Kabałę, Inne Pisma, Historię, wiedzę starożytnych, w tym przekazaną Egiptowi przez Orionczyków. Ale trudno się przekopać przez niewiedzę, nadinterpretację z niezrozumienia, błędne tłumaczenia i zupełnie nie adekwatną wolność umysłu.

        Już w tekście powołałam się na fragmenty Biblii, ale nie ręczę że nie zostały wypaczone lub zmienione albo nawet zastąpione bełkotem co ostatnio ma miejsce na bardzo szeroką skalę.

        Chciała bym też wyjaśnić że ja sama nie czerpię wiedzy od innych ludzi czy jakichkolwiek ich materiałów. Więc też jej nie szukam nawet dla potwierdzenia własnych przypuszczeń, bo to nie są przypuszczenia. Ale widzę wypaczone szczątki tej wiedzy wszędzie. Dla tego też nie potrafię powołać się na jakieś autorytety w tej kwestii, czy publikacje na ten temat. Fajnie gdyby w ogóle istniały lub przetrwały w czystej formie. Faktem jest natomiast iż wszystko co wiem, nie pochodzi z ziemi a bywa przynoszone na ziemię. Nie czytam, nie szukam, nie wertuje w tym neta w poszukiwaniu wiedzy czy potwierdzeń, nic w tym względzie co ludzkie mnie nie interesuje. Choć miło spotkać, usłyszeć, przeczytać, choćby ślady znaleźć Człowieka.

        Ludzie to właśnie te skorupy. / Lucianie > Lucyfer = Książe tej Ziemi (pochodna Ksiądz) część Matriksa tej iluzji, (Program symulacji życia) trudno to wyjaśnić w jednym zdaniu. przed kawą 😉

        Człowiek to Dusza Żyjąca, nie ważne w jakim ciele. Gatunku, rasy czy jakichkolwiek innych zależności tych ciężkich energii przynależnych materii, bo wszystkie one są jedynie narzędziem w tym każda energia.

      4. Ba całe New Age, wiele wcześniejszych Ruchów czy filozofii powstało na wypaczonych szczątkach tej wiedzy jak i wiele dogmatów. Cała wiedza Illuminatów. Ktoś tu też przytaczał jak to Żydzi mają inny stosunek do siebie a prawidłowo do Duszy Żyjącej = Człowieka (niezależnie od narodowości …) a inny do Pustej skorupy. Nie dają się walić po rogach Lucjanom i tną w pień na równi z kozami jak trzeba. Nie twierdzę że to pochwalam czy podzielam, myślę że to bardziej złożone, indywidualne a Człowiek jest Dobry (Głupota nie jest dobra) choć czasem trzeba walnąć „pięścią w stół” bo zwierzęta by Go zagryzły. Ale to też stąd się wzięło. To nie są wymysły jakiejś tam SeJi a fakty.

        Nie trudno zrozumieć dla czego to jest wiedza tajemna, nie ma prawa się dostać w ręce zwierząt jakie się mają za Bogów. Bo zachowają się jak małpa z brzytwą, wyrazem czego jest posądzenie mnie o zło. Skoro śmiem mieć takie poglądy. Bo każdy kto tak uważa powiedzą w swoich sercach jest zły. Wiem, znam Ich lepiej niż Oni siebie. 😐 Każdy z tą wiedzą by źle czynił sądzą po sobie, więc muszę być zła / bezduszna. A człowiek jest rzadki jak złoto z Ofiru (widział je ktoś?) 😉 Jeśli więc biomaszynom uświadomię tę w ich rozumieniu „barykadę”, chwycą za broń przeciw garstce Człowieków, ale i tak rządzą się tu jak małpa z brzytwą. Jedyną dla Nich nadzieją, pokora i zdrowie.

        To nie ciało wybiera, nie ma takiej mocy i jest to niemożliwe. To ciało jest wybierane jak samochód z autopilotem jakiego trzeba ujeździć / okiełznać.

        Ja nie taję wiedzy. Uważam że każdy ma do niej prawo. W przyszłości to i więcej będzie oczywiste dla wszystkich, i wiem że to jest dobre. 🙂 Nikogo też nie osądzam ani nie szufladkuje, to każdy czyni sam swoim stosunkiem do prawdy. 🙂

      5. SeJa – najkrócej powiem – zwyczajnie obawiam się tu pisać w tym temacie. Ja sobie tu mogę „robić ferment” jeśli chodzi o sprawy związane z techniką i fizyką, bo to nie powinno nikogo personalnie urazić (choć pewnie się zdarza), natomiast temat powyższy – jak najbardziej niektórych może.
        To co napisałaś jest bardzo, bardzo bliskie tej wypowiedzi o którą był taki rwetes.
        Zaciekawiło mnie też to co mówisz o źródłach swej wiedzy.
        Nie wiem czy jakiś link jeszcze istnieje, szczególnie po tym rwetesie, natomiast mam plik – kopię tego co na YT się pojawiło.
        A o teksty pytałem dlatego, że gdyby to się pojawiło w jakiej „uznanej” księdze, to może łatwiej byłoby ewentualnie taki temat poruszać ewentualnie.
        „…trudno to wyjaśnić w jednym zdaniu. przed kawą”
        Wiem, wiem… i w dodatku miejsce do tego też się średnio nadaje.
        Mogę powiedzieć tylko – odważny tekst zapodałaś.
        Wiele z tego co piszesz podzielam, o inne rzeczy chciałbym spytać, tylko tu nie chcę kolejnego zamieszania wywoływać.

      6. „Straszne” to New Age ,bo pomija pośredników 🙂 , ktorzy za pieniążki :), łączą owieczki ze Zródłem= Bogiem=Wieczną Egzystencją . Ale przecież wszyscy już wiedzą ,że połączenia kosztują , więc należy się z tym pokornie pogodzić 🙂

  12. Panie Tadeuszu !

    Witam pięknie i pozdrawiam, jestem pana wierną słuchaczką, a teraz najważniejsze, puścić wszystko w cholerę i cieszyć się życiem, tańczyć, pić wódkę,
    dla mnie to jest muzyka, piękna muzyka.

    1. A jaką wódkę? I do jakiej muzy tańczyć? 😉 Ja popijam dziś Kasztelana niepasteryzowanego 😛 I oglądam se jak się kuło Wikingowie miecze 😛

    2. No teraz sobie pogramy i potanczymy droga Ewuni czekam na jeszcze jeden akordeon . Nie wiem co robic z lewa reka ale bede probowac chwytac jakies guzly :
      Pozdrowienia dla moich milosnikow Forum . Klaniam sie z lasu Gaji i Majestic 🙂

  13. Kto ma raczej powiedzmy słabe nerwy niech tego nie ogląda http://wolna-polska.pl/wiadomosci/holocaust-chrzescijan-iraku-media-milcza-2014-08 albo tutaj http://wolyn1943.eu.interiowo.pl/artykuly.html nie chodzi mi o jakiś chrześcijan ? albo innych , ale w jednym albo drugim to sprawy czysto wyznaniowe , czy tego Bogowie chcieli ?chyba tak skoro to istnieje , zobaczmy tu Europe, czas inkwizycji później 30 letnia wojna z „reformacją „,wyprawy w imię krzyża itd

      1. Gaju tak ale pozytywną energie ,milczenie obojętność jest przyzwoleniem , mówiąc o nadchodzącym huraganie ostrzegając innych jaka energie rozniesiesz ? uważam ze lepiej będzie jak zweryfikujesz ? co jest faktycznym podsycaniem ,a co jest uświadamianiem , zwlaszcza w świecie który jest obecnie , http://wolna-polska.pl/wiadomosci/holocaust-chrzescijan-iraku-media-milcza-2014-08 gdyby te ofiary miały swiadomosc ze grozi im zagrożenie huraganem może by przeżyły , a gdyby tak Gaju, to jaka energie byś tam Dala ??? czy nie miałabyś wyrzutów sumienia później , czy nie miałaś by satysfakcji pozytywnej wiedząc ze te straszne wieści skierowały ich do schronienia ? jest to jedyna droga do uświadamiania ludzkości, mówić prawdę ,swiadomosc zaś to grunt na zasadzenie pozytywnych myslokształtów i w wtedy jest tendencja wzrostowa , teraz jestesmy mniej niż marginesem pozytywnej swiadomosci ,wiec jest mylne świadome omijanie zła, negatywu ,tylko dla tego ze jest negatywne w swej naturze ,jednocześnie będąc świadomym tego zarazimy się tym? zarazimy tym innych ,staniemy się bardziej negatywni ? uważam ze wręcz odwrotnie, Pozdrawiam Gaju

    1. @Majestic A może lepiej zapytać samego siebie , co takiego jest we mnie ,że tego doświadczam , że takie dane do mnie spływają i ja je świadomie odbieram ? Może wziąć 100% odpowiedzialności za to wszystko , czego doświadczam ? Oczywiście to co proponujesz – to są działania dorazne . Przecież wiesz ,że wszystko co zdarza się w naszym życiu , jest odzwierciedleniem wibracji w nas samych . Niejednokrotnie sam o tym pisałeś . Jeżeli Ty bedziesz w Punkcie O to inni rownież doświadczą Punktu O . Sama o tym „mechanizmie” , wielokrotnie zapominam . Pozdrawiam Cię serdecznie.

      1. Gaju, pewnie ze doraźne ,widać świat toczy się do absolutnego upadku ,tak naszych wibracji ,i jak widzisz nasze wibracje nie akceptują zła , być w negatywie a widzieć negatyw to różnica , ktoś jako dziecko widział jak zabijają zwierze ,oczywiscie został wegetarianinem , i przez cale życie nie skrzywdził nawet przysłowiowej muchy , Gaju jak całym swoim frontem świata nie zmienisz tu i teraz , to działania doraźne maja o wiele większy wydźwięk , jak kropla wody jest mocniejsza od oceanu , dlatego jak nie można być oceanem zamieniajmy się w te doraźne krople bo aby tamę zburzyć wystarczy mały otwór na wylot .Pozdrawiam

      2. @Majestic Dziękuję za Twoją wypowiedz. Jest w Niej dużo racji , więc róbmy co możemy. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  14. Nie chcecie wiedzieć więcej, ponieważ
    zastanowienie się nad myślami, że jesteście niezależni, że jesteście Bogami,
    że jesteście wieczni, że jesteście wszystko wiedzący – oznaczałoby
    sprzeciwienie się waszej rodzinie, waszym przyjaciołom, waszej
    religii i waszemu krajowi. Tak więc, zrezygnowaliście z waszej mocy.
    Judy Zebra Knight,

    1. Wiedza jest obarczona wielką odpowiedzialnością. Zdobycie tej właściwej jest możliwe, a to co możliwe ograniczone wyobraźnia wraz z zrozumieniem odpowiedzialności posiadanej wiedzy wiedzy wolności, gdzie ten który poświeci wszystko dla jej zdobycia, jest nie świadom jej obarczeniem odpowiedzialności za i wraz „jej użycia”. Jeśli rozumiesz zastanów się kto posiada klucze do twej własnej. „Prostuje ścieżki co dnia.” Problem w tym iż wielu nie pojmuje dlaczego i w jaki sposób.

      1. @j.bru „Własciwa wiedza ” , „zrozumienie odpowiedzialności posiadanej wiedzy ” – piękne słowa . Niestety w praktyce , jak już się przekonaliśmy , różnie to bywa .

    1. @j.bru Jak można spokojnie wsluchać się w ciszę , jeżeli umysł , celowo się zajmuje różnymi ….. aby nie spoczywał , ani na chwilę . Pozdrawiam Cię .

      1. Wyjdź po za ramy dotychczas zdobytej wiedzy a zrozumiesz jak bardzo owa wiedza jest ci zbędna. Umysł kontroluje dusza a mając wgląd w umysł potrzeba poruszać się jak słoń w składzie porcelany
        by czasem nie przestawić paru bibliotek w nie odpowiedni sposób.

      2. J.bru Mnie Twoja wypowiedz brzmi następująco – wyjdz poza ramy zdobytej wiedzy, zrezygnuj z niej ,bo nie jest ci ona potrzebna a jak już z niej zrezygnujesz – to znajdzie sie „ktoś???” kto ci wskaże tę „właściwą jedynie słuszną prawdę i drogę „.

      3. A jeśli tak Gaja 🙂 to co? Nie możesz się zwrócić do owego Źródła? By z Niego zaczerpnąć. Ale czy można napełnić pełne naczynie?

        Mówię Ci Gaja 🙂 Kto znajdzie ten już nie szuka. Kto szuka ten nie znalazł. A to co dostaniesz od Źródła jest jak Żywe Ziarenko jakie wszystko zmienia. Bez Niego żadna woda jaką byś tę stertę śmieci zwaną wiedzą podlewała nic nie wzrośnie. A z Niego to samo tryśnie wszelkim Życiem, każda wiedza stanie się Mądrością, każda porażka zwycięstwem, i wszystko Radosnym tańcem w rozwoju ku Prawdom. Tego nie można znaleźć nigdzie indziej i na nic i tysiąc żywotów na Górze klasztornej bez tego ziarenka. Z nim każde słowo otwiera Głębie niezmierzoną jak ocean a każda literka tańczy w kolorach tęczy.

        Ja mówię różnie, stawiam na wiedzę i mądrość, wierzę w Ludzkość i widzę piękną przyszłość, opowiadam i też staram się dzieli rozwiewać mroki słów. Ale mówię Wam, nic to nie znaczy, i nic nikomu nie przyniesie jeśli sam nie poprosi o to jedno Ziarnko, jeśli nie otworzy serca jak dziecko i nie poprosi szczerze z dobrych pobudek, Jeśli Bóg nie wejrzy w to serce i nie spodoba Mu się to co tam ujrzy. Nic Mu po całej wiedzy świata i nic z nauczań w najlepszych szkołach.

        To o czym piszę jest wymierne. Podobne jedynie do Ziarna choć dobrze opisane. A nic nie może tego zmienić, wypełnia mnie jak ocean wodą, płynie jak krew w żyłach i sięga gwiazd. To jest dar, tego nie można sobie zawdzięczać, dać ani zabrać, a tym bardziej nigdzie się nie wala by go znaleźć gdzieś między literkami czy to mówionymi czy pisanymi, to tak jak byś czytała lub słuchała o czekoladzie. A mówię spróbuj a się przekonasz 🙂 Ktokolwiek do życia zrodzony a miły Stwórcy.

      4. Gaja musi umrzeć, musisz ją zdeptać jak karalucha. Znienawidzić to co w lustrze ujrzysz. Niemal podrzeć bardzo ważny dokument i skazać siebie na śmierć na śmierć sprawiedliwym wyrokiem, z całą pewnością na śmierć gdzie jedynie błagać o łaskę by zabić tamta siebie na zawsze, ujrzeć swą pychę ego i marność. I zawyć rozdartym sercem, zalać się szczerymi łzami, wtedy szklanka będzie pusta a serce oczyszczone. Dokąd będziesz się przed sobą nawet pysznić swoją niewątpliwą wiedzą, dotąd to będzie sterta śmieci. 😉 To boli, ale to jest prawda Gaju. Bóg zawsze daje nam to czego potrzebujemy, tyle ile możemy udźwignąć, jednak na pewno Cię podniesie i otrze łzy jeśli będą szczere, nie po coś.

        A ja będąc dzieckiem jeszcze, zwyczajnie poprosiłam słowami Króla Salomona o czym dowiedziałam się dopiero ze znajomości wszelkich pism zanim je przeczytam nawet. Zwyczajnie dostałam, zwykła dziecięca prośba w modlitwie podziałała jak „zaklęcie” że nie będę opisywać co się stało i jak wyglądało. Każdy ma jak ma.

        Alina oczko (;

      5. Tylko tak dla ścisłości, na wszelki wypadek 🙂 Co by się nie okazało że ktoś mnie zrozumie tak iż Gaji życzę śmierci, lub namawiam do jakichś złych uczynków Ją czy względem Niej lub że namawiam kogokolwiek do jakiegoś cierpienia, popadania w stany depresyjne albo zrobienia sobie krzywdy. Zastrzegam że w żadnym razie a wręcz przeciwnie.

    2. J.bru Czy masz na mysli likwidację wszystkich religii , bo ta cała wiedza jest nam wszystkim zbędna ? O jakiej konkretnie „własciwej” wiedzy mówisz ? Co to za „właściwa i jedynie słuszna” wiedza ? Czyżby wiedza z pierwszej ręki ,czyli z samego Zródła ? Bardzo bym chciała korzystać na co dzień , tylko z Samego Zródła .

      1. Gaja. Czytasz, widzisz, myślisz. Przeanalizuj dokładnie nie oceniając zbyt pochopnie. Jestem za trwaniem religii ustanowione zostały w pewnym celu. Pełne przeznaczenie religii znane jest choć wielu w zamyśle próbuje wyjaśnić je na swój własny sposób.
        względem źródła raczej nie będę ci tu zbyt pochopnie przedstawiać czegoś co ze względu na poglądy mogła byś podważać. Napisałem do ciebie raz i powtórzę. Gaja Obudź w sobie wiarę. Odnajdź ją w sobie. Drzemie. Docierasz do źródła wiele razy co dnia, czasem tylko nie widzisz nie czujesz gdy porostu się z nim mijasz. Gdy ogół informacji które do okola ciebie przelatują ściągają ciebie, nakładając ci kurtynę by cie odciągnąć byś spała w nie wiedzy. Zadając mnie pytanie, zadaj je wpierw sobie przeanalizuj spektrum za i przeciw. Lecz gdy w zamyśle zadasz pytanie „dla czego” uważaj by przechodzień ci nie odpowiedział na nie. Masz wolną wole masz prawo wyboru tego nikt ci nie odbierze. Mam nadzieje że zrozumiesz co napisałem.

      2. J.B. 🙂 Myślę że każdy może i powinien przemyśleć Te słowa. Tak nawiasem bo nie chcę się wtrącać, a jedynie powiedzieć że … wiesz przecież.

        Bóg z Tobą.

      3. @J.bru Do istnienia Zródła ,albo inaczej Wiecznej Egzystencji ,nie musisz mnie przekonywać , to naprawdę niepotrzebny wysiłek z Twojej strony , gdyż wiem ,że tak jest. A religie- no cóż , każda z nich pewnie zawiera w sobie, jakieś wartościwe treści , jednak ich wzajemna walka o prymat o” jedynie sluszną”prawdę a często też o pieniądze ,które w ślad za tym idą, powoduje , że każdego dnia , ludzie z tych powodów walczą ze sobą i sa bestialsko mordowani . Czy to Ci nie przeszkadza jako osobie / jak przypuszczam/ wysoko uduchowionej ?

    3. SeJa To o czym piszesz mnie , to są już grożby karalne . Za to sie po prostu prawnie odpowiada.

      1. Gaja Opanuj się i popatrz na z odległość na to co ktoś piszę. Biorąc to przez pryzmat wypowiedzi, zwłaszcza widząc to w jaki sposób ktoś ci próbuje wpoić pewną wiedzę wiedzę w jaki sposób realnie mogła byś na to spojrzeć. Bierz i to pod uwagę iż świat jest chory
        żądzą nim potwory. A to że ktoś od czasu do czasu wybucha złością oceniając zapomina. „nie oceniaj by i nie być ocenionym bo zapewne twa miarka nie równa mej” i w cale nie mówię sprzeciwie wobec tego co napisała Seja bo to co napisała potrzeba zrozumieć wybiorczo analizując słowa wraz z treścią wypowiedzi ogólnej. Pamiętając iż ten co chce zbyt dobrze musi uważać by nie przedobrzyć zwłaszcza gdy wszystko ma swoje miejsce i odpowiednią chwile. Zwracając uwagę na pochopność wypowiedzi zwłaszcza gdy owa wypowiedź jak wiatr pędzi nie wiadomo skąd przychodzi i jak daleko zdoła podążać. Każdy rozumie na tyle na ile zdoła. Daleka i długa droga pamiętając iż jedna jest właściwa.

  15. Iza40 pisze:A któż zagazował tych ludzi, jak nie ludzie, którzy wierzyli w walkę dobra ze złem?Następnie, W Kosmicznych Ogrodników to ja nie wierzę.
    Czyli jednak wciąż wierzysz.Gaja również a wydawałoby się na pierwszy rzut oka że całkiem inny program a tu jednak wiara.

    Wiara jest niczym w porównaniu z Wiedzą.
    Thao Misja
    Krishnamurti
    Ramtha
    Qcyp hihihihi
    Czy tak trudno poznać siebie?

      1. @Alina7 Jak można nie wyczuć Twoich anielskich wibracji Alino? Cieszę się ,że Cię tu zobaczyłam 🙂 Buziaki Skarbeuszku 🙂

      1. Oj, Gaju. Nie mam takich oczekiwań.

        Ciekawe dyskusje tu się toczą. Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkich dyskutantów. Naprawdę, ciekawi ludzie tu się zgromadzili, pomimo, że „pióra nie raz lecą” i prawie, że dochodzi do „rękoczynów”. Właśnie ta różnorodność jest wspaniała.

      2. To było oczywiste że jak zrównoważymy i zoptymalizujemy nasze środowisko to zaroi się wszelkim życiem. Wystarczy nie przeszkadzać 😉

        Bo w jaskiniach czają się zbójcy i paprotki przysiadują, krokodyle na bagnach, ryby w oceanach, a zajączki na łączce kicają, tak każdy ma swoje miejsce i do swoich ciągnie. A ciekawe i różnorodne dyskusje to jak deszcz na pustkowiu. Ściągają ciekawych Ludzi 😛 Wszystko kwitnie zamiast przymierać i wiać nudą.

        Ps. Alina Kochają Cię właśnie dla tego, bo wcale nie masz braku miłości, więc i lgną wszyscy jak ćmy do światełka 😉 Gdybyś potrzebowała być kochana, nie kochała byś i siebie 😉 A nikt nie potrzebuje niczego i uciekali by zamiast Cię miłością obdarzać 😉

      3. @Alina Jesteś Alinko ,takim ” buforem bezpieczeństwa” ,żebyśmy się tutaj całkienm nie „pozabijali” 🙂

      4. Wiecie co, dziewczyny? To co tu, teraz pisałyście, – pisałyście o sobie. Nie krępujcie mnie proszę, takimi uwagami, tym bardziej, że wypowiadacie się za innych. A ja, „spuszczałam nie raz po brzytwie” niektórych, i ci na pewno nie pałają do mnie uczuciem miłości. Poza tym, jak pisałam nie miałam i nie mam ambicji być kochaną przez wszystkich, nawet nie życzyłabym sobie tego. Do jednych mi bliżej, do innych dalej i jest to normalne i naturalne.
        Ale za siebie, i wyłącznie za siebie, zawstydzę Was też, bo powiem, że „cholernie” Was lubię, pomimo, że od pewnego już czasu „drzecie koty” ze sobą. Ale każda z Was odgrywa tutaj ważną rolę, choć inną. A jeśli o mnie chodzi, to może minąć niewiele czasu i ja dołączę do sporów, choć tak naprawdę, przeszła mi na to ochota i wolę być czytelnikiem i obserwatorem. (: (:

  16. Jeszcze dwa slowa . Dwupunkt /w duchowosci/ = złożenie dłoni do modlitwy / religie/ Na jednej ręce jest problem ,na drugiej rozwiązanie 🙂 ale czy ktoś z modlących się, o tym wie i to rozumie ? Nastepna sprawa – duchowość ” „odpina ” a w kościele wygania się diabły ,czyli odprawia egzorcyzmy 🙂 A teraz możecie na mnie wskakiwać 🙂 Nie chcecie być wolni , bronicie na siłę swoich ograniczeń – to wszystko i wybaczcie mi ,że to napisałam . Pozdrawiam Was wszystkich i przytulam do serca .

    1. Nie jestem przeciwko tym działaniom , tylko zrozumiałam właśnie / praktykując dwupunkt/ ,że to jest to samo 🙂 Jeżeli to komuś pomaga to jest ok , ale prawdziwa wolność – to zrozumienie Kim jesteśmy . To oczywiście nie jest takie łatwe i może nam zająć „kilka” lat 🙂

      1. Dziedzic pewnego królestwa osiągnął wiek szkolny. A nie wiedział kim jest bo w obawie przed wrogami królestwa a czasy były burzliwe i najeźdźca u bram. Ukryto tę wiedzę by Go chronić, a i był za młody. Kiedy już mu wyjawiono kim jest ten mrugnął zaledwie. Wstał i powiedział, skoro jestem Waszym władcą, nie musicie mnie uczyć a macie się słuchać i wybiegł dalej się bawić statkami.

        Tak co innego zrozumieć kim się jest, co innego zaś nauczyć się z tego korzystać. (korzyść realna dla siebie i wszystkich).

        Mrugnij 😉

      2. Gaja pisze:To oczywiście nie jest takie łatwe i może nam zająć „kilka” lat
        Oj chyba mamy jakieś plany na przyszłość:) program ulegnie zakończeniu i hyc jesteśmy wolni,jeszcze troszeczkę hihihihi
        TYLKO ŻE WOLNOŚĆ JEST NA POCZĄTKU NIE NA KOŃCU.

    2. Niektórzy puszą się i nadymaja a ja przyglądam się im i widzę hologram , ktory się chwali i nadyma mowiąc : „jestem lepszym hologramem od ciebie i od innych hologramów ” To się nazywa dobre samopoczucie 🙂

      1. Drogie „B „- czy zdajesz sobie sprawę z tego ,że właśnie jesteś moim lusterkiem ? 🙂 Czy mam się z tego powodu cieszyć , smucić, czy też przejść nad tym raczej do porządku dziennego ?? Serdeczne pozdrowienia dla „B” 🙂

      2. ps Jeżeli piszę tu o hologramach , to nie po to ,żeby sie w jakikolwiek sposób promować / bo to dla mnie bzdura / , tylko w tym celu – aby osoby zainteresowane tematem , zrozumiały pojęcie hologramu ,oraz tego czym jest Holograficzny Wszechswiat i jak to działa .

  17. Odpiszę wszystkim wam tymi słowami.
    choć nie moje moją ręką pisane.

    „jesli wciąż nie widzicie i nie dostrzegacie to przepraszam.”
    ja wciąż rozmawiam a wy zastanówcie się czy wasza wiedza jest na tyle wielka i precyzyjna, nie omylna.

    1. J.bru Ludziom potrzebna jest wiedza ,która ich wyzwoli z mentalnych kajdanów , w których żyli do tej pory.

      1. Witam cie Gaja. Nie wątpię i nie podważam twego zasobu wiedzy jaką posiadasz. Lecz uważaj by samemu ‚ej’ sobie nie stać się oprawcą. A co odnośnie rzekomych ograniczeń kajdan czy jak wolisz braku wolej woli. Wyjaśnień raczej szukać należy w sobie samym, a zarazem obok siebie. A gdy posądzisz mnie o to iż pisze w jakim kol wiek negatywny sposób. to zapytaj tego wątpiącego obok ciebie dlaczego, dlaczego nakręca ci zegarek złości zwątpienia.
        I wcale nie wątpię w twój ogrom wiedzy wraz z mądrością, Obudź w sobie wiarę.

      2. @J.bru Gdybyś uważnie czytal/a moje poprzednie wypowiedzi , Twoje zarzuty nie mialyby wcale miejsca.

      3. J.bru O jakim konkretnie oprawcy mówisz ? Kto stoi z boku mnie ? Powiedz konkretnie , bo nie wim o co chodzi ? Czy to są jakieś grozby ?

      4. Oto miedzy innymi potęga ludzkiego umysłu . Właśnie od tego nas odcięto . ” Cris Angels Walks on Water ” /you tube/

    2. j.bru Najważniejsze jest to , aby ludzie przypadkiem ,nie zaczęli , samodzielnie myśleć 🙂

      1. Myśl, spoglądaj, przyjrzyj się 🙂 A zrozumiesz… Choć to nie możliwe bo nawet jeśli wasza prawda jest mojsza, to moja prawda JEST NAJMOJSZA a to nie Ty mówisz, i Tobie to po nic. Ale przyjrzeć się to niemożliwe już… 😐

      2. Gaja „Oto miedzy innymi potęga ludzkiego umysłu . Właśnie od tego nas odcięto . ” Cris Angels Walks on Water ” /you tube/
        ” Błąd nie odcięto cie sama dobrowolnie poszłaś. Z różnych pobudek. I nie będę się rozpisywać nad możliwością propagacji przestrzeni czasu w jakim wymiarze owe pogubienie się mogło mieć miejsce. Względem samodzielności myślenia, zwłaszcza gdy dajesz sobą manipulować narzucając ci twoją wole. Którą podchodami próbują przewrócić doprowadzając cie do zwątpienia w oczywiste odpowiedzi, byś zaczęła tańczyć do nie smacznego kawału. Względem innych twoich pytać zaprzeczeń wraz z wątpliwościami raczej sama musisz chcieć by otworzyć serce wraz z umysłem. Byś w pełni nie kwestionowanie mogła wkroczyć na ścieżkę prawdy której warto wysłuchać, zrozumieć jej mądrość, jej znaczenie wraz z jej przeznaczeniem. Nie musisz odpisywać czasem lepiej przeanalizować własne, czy też narzucone myśli. mógł bym ci więcej objaśnić lecz jaki sens tego co mógł bym bezpośrednio kierować do ciebie co rozumiała byś ty, za to inni nie bardzo. Bo czasem by zrozumieć potrzeba chcieć i Umieć.

  18. Gaja pisze:Qcypku – Ty w coś wierzysz ???
    Pewnie tak ,bo to co napisałem tyczy się również mnie,bo skąd bym o tym wiedział.
    Taka tęsknota z Wolnością.

  19. Qcyp pisze:
    że
    Iza40 pisze: W Kosmicznych Ogrodników to ja nie wierzę.

    – – nie wierzy… czyli tzn że wie?…
    Znam osoby deklarujące się jako ateiści aby odciąć się od ‚pojęcia wiary’ na rzecz wiedzy, wyznania faktu, przekonania o czymś co pozostaje daleko od granicy…wątpliwości
    Np w kościele pożądana jest „wiara” bo pożądane są wątpliwości. taka wiara uzbrojona w wątpliwości może uginać się, załamywać, wątpić, grzeszyć i rozgrzeszać…
    na tym polega kościelny powszechny myk…asekurancki
    Kiedyś pewien ksiądz powiedział. ”Wiara musi miec wątpliwości, bo inaczej byłaby wiedzą.’
    No oni przecież muszą wierzyć… 😀 ,wszędzie w doktrynie jest: wiara wiara, wierzyć wierzyć, z dołu do góry, od kołyski do starości, po całej szerokości dogmatycznej

  20. Aleś pojechał po zaworach.. mówi się również, że wiara góry przenosi, czyli czasem, tak mocno w coś wierzysz, mimo, ze tzw logika podpowiada, ze to niemożliwe.. że dzieją się cuda. Z tym kościółkiem to „Co komu do domu, jak chałupa nie jego?”.. co wolnych ludzi obchodzi w co inni wierzą czy nie wierzą? Kościelny egregor trzyma Ciebie za.. :-). Pozdrawiam.
    No i współczuję wiary w Kosmicznych Ogrodników, naprawdę…bo ktoś, gdzieś coś napisał, autorytet kolejny…

    1. @Spójrz lepiej Iza , na inne i mówiąc delikatnie , bardziej „siarczyste” teksty na tym forum. Stosy już płoną 🙂 Czyby Inkwizycja w akcji ? 🙂

      1. A poza tym Iza już nie jedną przeżyła, a te teksty nie są dla Nie niczym nowym 😉 A Ty Gaja co że zapytam z przekory, nudzisz się, marzysz o stosach, za długo było bez zaczepki? 😉 😀
        https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=Ycb3SusP87U#t=186 😉
        Żarty żartami, bo w sumie mnie to nie obchodzi, ale jak patrzę w Twoje lusterko to mi na prawdę żal. Cóż wiem tak musi być, ale żal że masz się za zbawiciela bez kszty krytycyzmu a jedynie z przewrotnością i macankami po to tylko by karmić swoje ego.

      2. @SeJa
        Spotkałaś się może z takim pojęciem jak „różowa duchowość”?
        Obawiam się, że nie masz szans być zrozumiana.
        Mnie co najwyżej o masochizm tu posądzą, Ciebie – opcja minimum – o nadużywanie kawy, albo wręcz o posiadanie chwosta z trudem skrywanego. 😉
        Choć w obu przypadkach stopień (nie)zrozumienia jest podobny…

    2. @Iza40 Jeszcze odnośnie tych siarczystych wpisów – to albo ktoś pomylił kawę z jakimś trunkiem wysoko procentowym , albo sam diabełek ogonkiem zamajtał i rogi wystawil 🙂

    3. Racja, jakkolwiek wiara ma wiele oblicz tytułowo, ale bez wiary w powodzenie i z krzesła nie da się wstać ,… 😉 O czym wiemy 🙂

      1. hipnoza 😉 Przecież to też kwestia tego w co się wierzy, zresztą Gaja jak byś uważała inaczej niż ja w kwestii Wiary, to po co te odnośniki do neta o tym jak to można wiele? 😉

        Zrób sobie taki eksperyment i spróbuj założyć że nie możesz wstać z krzesła na przykład, Albo spójrz na swój palec wskazujący i uwierz że nie ma w nim stawu, że nie możesz go zgiąć i co? Heee fajnie nie? 😀 Bo mi się nie udaje nawet palca zgiąć jeśli nie zmienie założenia no prędzej pęknie. Kurde palec mnie słucha beee 😀

    1. Przeciez illuminatii i ten caly pedofil Cameron do tego doprowadzil , ze ortodoksyjne religie maja power w tym kraju . Karty illuminatii zkladam sa przyszloscia wiec moga sie nie sprawdzic . Mozna wiec je przyblokowac . Ale tego nie zrobi Face book . Bo na nim kupa kretynow w ludzkich cialach . Zamiast wykorzystac to forum do zwalenia elity to im daja jeszcze zarobic .

      1. Wszystko jest od nich i dla nich, cały internet nie ma wolnych stron, forów, blogów. Kupując najdroższe czy najtańsze produkty płacimy podatek na przemysł zbrojeniowy i zaplanowany kataklizm oraz bazy(arki) podwodne, podziemne, latające dla wybranych manipulatorów.

  21. Rozwazmy to
    Jak Creator zabija sie , co mnie ostatnio bardzo intryguje . Czy zabity Creator moze byc polaczony ze swoja H S . Wyobraznia mi pracuje , creator , universal mind , God i wszystko co moze to okreslic egzystuje i tylko to egzystuje w punkcie O . Wymyka sie z tego mind decyzja , ze trzeba sie zabic , zeby wiedziec cos wiecej niz ten punkt O pewnego marazmu wiedzy , ktora sie kompletnie zna Czyli trzeba O zrobic rowne , albo wieksze o jakas wartosc . Niezwykla odwaga i zaufanie do siebie ma creator popelniajac morderstwo na sobie , zeby doznac smierci dla smaego poznania zjawiska , ktorego jeszcze nie znal . Zakladamy , ze nic nie wie tez jaki out come bedzie z tego zabicia siebie .Moze faktycznie byl duzy wybuch , ktory byl smiercia universal mind zarazem . Spaktakularne widowisko smierci . Czy to mozna obliczyc matematycznie nie sadze .

    1. @Kalina
      Duch-Najwyższa Inteligencja postanowił stworzyć światy i pokierował czterema najwyższymi siłami….”
      Jest to niezwykle trudne,aby ludzki umysł,nawet wysoko rozwinięty pojął taką rzecz.
      W pewnym sensie jest to możliwe .Z drugiej strony twój Astralny Duch przyswaja to sobie,kiedy uwalnia się od twojego ciała fizycznego.
      Na początku nie było nic prócz ciemności i ducha -Wielkiego Ducha.
      Wielki Duch jest nieskończenie potężny- tak potężny,że żaden ludzki umysł nie jest w stanie tego pojąć.
      Duch jest tak wszechmocny ,że działając wyłącznie swoją wolą potrafi spowodować atomową eksplozje z reakcjami łańcuchowymi o niewyobrażalnej sile.
      Misja
      http://www.google.com/url?q=http%3A%2F%2Fwww.thiaoouba.com%2Fmisja.pdf&sa=D&sntz=1&usg=AFQjCNG0osiuneW_K5pEU1o4yXFqKecKXA

      1. @Kalina
        Duch faktycznie wyobraził sobie światy-wyobraził sobie jak je stworzyć-od najbardziej olbrzymiego do najbardziej mikroskopijnego .Wyobraził sobie atomy.
        Kiedy je sobie wyobraził,stworzył w swojej wyobraźni wszystko co się rusza i będzie się poruszać,wszystko co żyje i będzie żyć,wszystko trwa w bezruchu albo wydaje się być w bez ruchu- każda rzecz z osobna.
        Ale wszystko to istniało tylko w jego wyobraźni .
        Wszystko wciąż było w ciemności.
        Gdy miał już całkowity obraz tego, co chciał stworzyć, był w stanie,za pomocą swojej wyjątkowej duchowej siły,w jednej chwili stworzyć cztery siły Wszechświata.
        Misja
        http://www.google.com/url?q=http%3A%2F%2Fwww.thiaoouba.com%2Fmisja.pdf&sa=D&sntz=1&usg=AFQjCNG0osiuneW_K5pEU1o4yXFqKecKXA

    2. @Kalina
      Przy użyciu tych sił,pokierował pierwszym i najbardziej gigantycznym wybuchem atomowym wszech czasów.
      Tym co niektórzy ludzie na Ziemi nazywają Wielkim Wybuchem.
      Duch był w jego centrum i go spowodował,ciemność się skończyła i Wszechświat zaczął się tworzyć sam, zgodnie z wolą Ducha.
      Tak więc Duch był,wciąż jest i zawsze będzie w centrum Wszechświata ponieważ jest jego Panem i Twórcom.
      MISJA
      Michel Desmarquet
      http://www.google.com/url?q=http%3A%2F%2Fwww.thiaoouba.com%2Fmisja.pdf&sa=D&sntz=1&usg=AFQjCNG0osiuneW_K5pEU1o4yXFqKecKXA

      1. OkQcyp
        To co sie szczypiemy :):):)jak tak jest .
        Michel Desmarquet
        Znam jego wyklady taki sobie fajny francuz mieszkajacy w Qeensland- Aussie .A teraz podobno gdzies jest w Azji. Widocznie nie bylo mu wskazane jak sama nazwa wskazuje mieszkac w Qeen sland

      2. Ale jestes cwaniaczek Qcyp
        podajesz linka a ja sobie klik i tu mi sie szybko cos laduje na komputer i to jeszcze po polskiemu .
        Niech ci bedzie zobacze jak to brzmi po polsku :):):)

      3. Wszystko sie zgadza z Duchem tylko . Jednego nie znal wlasnej smierci i My tez nie znamy .

      4. Najpiękniejszy kawałek w „Misji” to ten o wyprowadzeniu sprawiedliwych z miasta i zaoraniu przez statek wszystkiego co pozostało do wysokości metra i zostawieniu takiej pamiątki ku przestrodze następcom.
        Z utęsknieniem co dzień wyglądam tego statku…

      5. Nie czytałam Robert tej Misji 🙂 No ale sytuacja przypomina coś z deksza. Ja tam jednak z nieznajomymi nie zabieram się na stopa. A już na pewno nie dla tego tylko że ma fajnistą furę i „zieloną skórę” 😉 Się już raz przewiozłam o jedną wycieczkę za daleko w nieznanym towarzystwie.

        Nawiasem zastanawiające jest jak wielką powierzchnią dysponują okręty zgromadzone w pobliżu ziemi wystarczy przeliczyć ile poziomów na jakiej powierzchni i po co. No to pewnie rozwiązało by kilka problemów 😉 A kto da więcej? Kiedyś odbijemy naszych mając tam silne zaplecze i będzie druga ziemia 😉 Więc nie ma tego złego.
        No i oczywiście wiele jednostek jest w innym celu, jedna nawet nasza cała reszta i nie należą do Tych nam nie przychylnych, w ogóle no to już polityka i logistyka. Inny bardzo złożony temat. Ale to że ktoś się z kimś liczy, i się dogaduje na ogół, nie znaczy że Ci jacy sami zechcą lecieć nie wiadomo gdzie o ile ktoś pozwoli dokonają dobrego dla siebie wyboru. A wolna wola 😉

    1. Wielu z was żyje sobie tak, jak gdyby nic się nie stało i jak gdyby nie miało się stać.
      Czyż nie słyszysz trzeszczenia w konstrukcji waszego chorego sposobu życia. Zmień swój punkt widzenia. Zmień swój słownik. Zmień swój sposób działania. Wielkie przemiany torują sobie coraz wyraźniej drogę.
      Nadejdzie moment, w którym nie będzie już odwrotu. To będzie moment, który w Biblii jest określony jako oddzielenie ziarna od plew.
      To ja przeprowadzę ten podział. To ja pojawię się jako sędzia całego Wszechświata. Wyplenię tych, którzy chcą podkopać, a nawet zwalczyć boski porządek. Chaos zostanie usunięty i powstanie nowy porządek jak błyszczące światło.
      Zmień twoją drogę jeszcze dzisiaj. Zwróć się do Pana, gdyż nie ma innej drogi.

    2. @ incognito Podaj jeśli możesz konkretnie, co zarzucasz p. T. Owsianko i równoczesnie uzasadnij , swoje stanowisko w tej sprawie ??? Pozdrawiam Cię .

  22. Pan Tadeusz to Kochany Człowiek nawet jak na Nas nakrzyczy to i tak Go Lubimy , niema tam bzdur i bełkotu jedynie ewentualnie dwustronne dwuznaczności , a co Nas łączy, to jeden wspólny cel , a cel jest wspaniały bo pochodzi od czystych ludzkich Serc , bez nakazów, zakazów, i cuchnących dogmatów , świat ma naturę energetyczna -elektryczna wiec hiper fizyka Pana Tadeusza jest na miejscu , bo energia jest nośnikiem informacji .

  23. @Kalina pisze: Ok Qcyp To co się szczypiemy :):):)jak tak jest.
    Wole się gryźć! hihihihi
    Niema żadnej śmierci,byłem tam i z powrotem.

  24. wita jeste na wakajah wroe za ok 2 tygodnie gdyby sie ktos pytal pozdrawia i tesknie goldi

    1. Goldi, cieszę się, że się odezwałeś, bo przyznam, że nie raz miałam zadać to pytanie tutaj: co z Tobą. I myślę, że nie ja jedna, a więcej nas, tęskniło za Twoimi, pełnymi ciepła, wpisami. Wypoczywaj więc, jak najlepiej. A po powrocie, mam nadzieję, podzielisz się swoimi wrażeniami z wakacji.

  25. eh Zaświerzbiły mnie paluszki, ale jak wykuwać to wykuwać 🙂 Nie mogę psuć dobrego.

    Kująka, prawie funkiel nówka w nieśmiganych butkach 😉 Świstak mówi że ta zima kiedyś musi minąć 😕

Comments are closed.