Oblicza duchowości – 19.04.2012

– Gościem Krystyny Maciąg jest architekt Agnieszka Włostowska

– Gościem programu jest dr n. medycznych, ginekolog położnik – Preeti Agrawal

– Tadeusz Owsianko – moja wiedza o wszechświecie – odcinek 6

16 thoughts on “Oblicza duchowości – 19.04.2012

  1. Być określa się do sfery materialnej, natomiast nie być do sfery duchowej. Trzeba jeszcze do tego dodać dwustronne schody ze wcześniejszego wykładu. Wiec jest to pytanie o to czy startować z dołu jak my czy z góry jak „aniołowie”.
    Czyli wszechświat został tworzony od góry i od dołu. Tylko czemu ojców ma być 2. No chyba że ojciec to stwórca materii a matka to stwórca góry.Oczywiście taka koncepcja mi się burzy myśląc o pierwotnych stwórcach dołu.
    Co do „szponu” może być związane z historią tworzenia wolnej woli na dole.

  2. Postac z broda oznacza dwa oblicza jedna ktora karze sądzi druga jest ostrzezeniem i miłoscia dla ludzkiego zycia surowy obraz natury jestestwa dłon z pazurami opuszczona nie bedzie kary smiertelnej jego prawicą jest antychryst

  3. „Być albo nie być oto jest pytanie” to pytanie jest bez sensu, jeśli jestem to istnieje , a jak mnie nie ma, to co niby przestanę istnieć ? Czy w ogóle istnienie, czy nieistnienie ma jakiś sens, skoro nie ma znaczenia.

  4. Bardzo to wszystko interesujące co mówi Pan Owsianko..informacje naprawdę ciekawe, ale ważne jest to, skąd one tak naprawdę pochodzą. Skąd pewność, że to rzeczywiście sam Ojciec ma z Panem kontakt i udziela tych wszystkich informacji a nie na przykład Pańska wyższa jaźń to Panu objawia, lub też jakiś wysoko rozwinięty „wzniesiony” byt z wyższych gęstości podający się za Ojca?- no chociaż właściwie wtedy wszystko byłoby O.K., ale jeśli to jest jakaś inna kosmiczna istota nie do końca z właściwymi intencjami, podszywająca się pod Ojca i troszeczkę jednak manipulująca Pana świadomością, to co wtedy? To, że niczego nie narzuca i nie ingeruje, to jeszcze nie jest dowód na czystość intencji. Przecież tego chyba nie jest Pan w stanie do końca zweryfikować, czy jest Pan manipulowany czy nie i z kim tak naprawdę „rozmawia”, no bo w jaki sposób?

  5. Witam serdecznie Panie Tadeuszu. Muszę przyznać, że pańskie wykłady są szalenie interesujące i wszystko co Pan mówi trafia do mnie bez jakiegokolwiek analizowania.
    To jak Pan z radością i pozytywnością opowiada, prostotą, stosunek do OJCA jest fantastyczny. Rozumiem ten tok myślenia ponieważ podobnie z nim rozmawiam i go traktuje, powiedziałbym że nawet czasem razem robimy jajca (hehe), a czasem dostanę pstryczka w nos. On po prostu jest w każdym z nas, kwestia poukładania się z nim 🙂 Wspominał Pan też kiedyś, że jesteśmy takimi łącznikami, że przekazując nam tą wiedzę, Pan też na tym korzysta i to też było fajnie i trafnie ujęte. Czekam na czwartek i na pański kolejny wykład tylko szkoda, że taki krótki. Pozdrawiam gorąco :))

  6. pol godziny to nie jest tak malo, sporo ludzi potrafi przez 30 minut przekazac sporo, ale pan Owsianko nie, potrafi fantastycznie ” owijac w bawelne”

  7. Pan Owsianko tłumaczy wszystko bardzo dobrze , spokojnie , miło i podaje wiedzę w odpowiednich porcjach, tak żeby można było wszystko dobrze zapamiętać i utrwalić.
    Nie pozostaje nic innego , jak podziękować mu za jego wkład , w tłumaczeniu mechanizmów i zorganizowania kosmosu. Nigdy nie spotkałem spotkałem się wcześniej z tego typu wiedzą o czwartym kosmosie, który teraz się urodził. Czekam na dalsze wykłady w bardzo miłym towarzystwie Pana Owsianko. Pozdrawiam i dziękuję 🙂

  8. Pazur do przeczesywania gdy się „ciemne” za bardzo zagęści? Tej swoistej „padliny energetycznej”? Ziarno od plew? Dłoń do utrzymywania porządku? ;-D

  9. dobremu nie potrzebne jest narzedzie ciemnosci wystarczyła by zwykła dłoń zamiast tego badziewia i to jeczcze prawa ręka heheheeh

  10. Lucyfer tez był kiedys dobry jak brat boga mozna by powiedziec łączy ich coś rodzinnego chyba a jak wiadomo ciezko zgładzic brata

  11. Bóg czy bóg? Ten drugi (jesli mowa o tych 2 z Sumeru)-jasne-ciężko by mu było zgładzić brata. A czy myślisz, że w obecnej sytuacji nie wypadałoby trochę tej gadziny jadowitej, jakby tu rzec, przeczesać? Nawet Bóg (nie: bóg) pazurem w tym przypadku musi zadziałać. Na pieszczoty raczej nie zasłużyli…

Comments are closed.