Oblicza Duchowości – 20.12.2012

Krystyna Maciąg rozmawia z Markiem Majchrowskim.

Tadeusz Owsianko w rozmowie „na gorąco” tuż przed TYM dniem (21.12.2012 – X Harmonia Kosmosu)  z zaproszonymi gośćmi.

Paweł Nogal rozmawia z Jackiem Kwiatkowskim o przełomie 21.12.2012

Paweł Nogal w rozmowie z Wandą Wegener,  czynnym uczestnikiem (dwie prelekcje)  X Harmonii Kosmosu.

51 thoughts on “Oblicza Duchowości – 20.12.2012

  1. Nie wiem czy zauważyliście że coś tak przemknęło gdy Paweł rozmawiał z Jackiem? Nie pamiętam dokładnie minuty, ale coś około 11:43, dziwnym zbiegiem okolicznosci gdy Paweł zadaje pytanie odnośnie czy istnieja inne cywilizacje, cos o channelingach.
    Coś ala orbs?

  2. jest drugi dzien i huj polozyliscie na internautom

    // Ekipę NTV w większości stanowią faceci, więc nie jeden… 😉
    A tak na poważnie to popracuj po 12 godzin dziennie przy realizacji nagrań z kongresu to pogadamy kto co na kogo kładzie!
    Voytek [Admin]

  3. Znalazłem to na popularnej stronie Transformacja 2012. Wypowiedź admina niejakiej krystal 28. Czemu wklejam? Zaraz wyjaśnię.

    „Kolejność wydarzeń wg mnie będzie taka:
    kryzys ekonomiczny, który spowoduje upadek obecnych rządów,
    ustanowienie tymczasowych rządów i nowej waluty,
    rozpoczęcie reformy wszystkich struktur,
    Ujawnienie Kosmitów i tajemnic ukrywanych przed nami,
    wprowadzenie programu obfitości NESARA,
    Nowy rząd, asysta Kosmitów, itd.
    Nikt nie wie dokładnie w jakim terminie to się wydarzy poza tym, ze do końca 2012r. Illuminati kompletnie zostanie odsunięte od władzy i od podejmowania jakichkolwiek decyzji na Ziemi. My jako kolektyw tworzymy swoją własną przyszłość w każdym momencie, dlatego tak bardzo jest ważne, abyśmy zwiększali swój iloraz Światła, poprzez odpowiednią postawę i praktyki i utrzymywali wizję Złotego Wieku jak najczęściej. ”

    Obecnie autorka wrzuca nowe „channelingi” i wszystko jest ok. „Ukochane i Umiłowane” owieczki beczą wdzięcznie i dziękują za te piękne, oświecone słowa. To skrajny przypadek, ale dotyczy w jakimś sensie tych wszystkich mądrali, udzielających wywiadów na temat tego, co się dzieje. A może by tak zamknąć dzioby i przestać pieprzyć mądrości wzięte z sufitu i nieaktualnych już, ezoterycznych książeczek w sosie własnym? Ja wiem, jak się jest w ezoterycznym biznesie, ciężko się jest przyznać do porażki i zwinąć z dnia na dzień. Promocja wzniesieniowa przesunięta do 2015? Nie mam ochoty już wysłuchiwać tych, którzy swą wiedzę czerpią nie wiadomo skąd. 21/12/2012 zweryfikował takich bajkopisarzy ostatecznie.

  4. Pytanie: „(Jak wogole postrzegasz w tym kontekscie tego przelomu) nasze ewentualne interakcje z istotami z innych wymiarow z innych przestrzeni” i wtedy leci orb trafia go a on sie odsuwa trafiony i kaszle. Czyli interakcja o ktorej wspomnial. Teraz jak to rozumiec, czy interakcje z duchami itp. stana sie silniejsze, bardziej odczuwalne?

    ps. dzieki za wychwycenie tego detalu, nie ogladam juz tych filmikow bo mnie nudza, ale na temat orbs moge powiedziec ze jest w tym cos, chocby na podstawie serialu Ghost Adventures, wiele razy widzialem jak orb trafia kogos i on nagle reaguje (chyba ze to rozmazana mucha co mu wleciala do nosa)

  5. Acha czekam na recenzje z Harmoni Kosmosu, zastanawiam sie czy byly tam jakies ciekawe momenty. Ja np. 21.12.12 slyszalem dziwne odglosy, ciagle mialem wrazenie ze leci samolot lub jedzie auto a za oknem nic nie bylo. Na youtube sa takie filmiki strange sound, noises i bylo to nieco podobne. Ja po otwarciu okna slyszalem tylko wentylator i to byl inny dzwiek, dlatego wydaje mi sie ze to jakas rezonacja w muzgu. Prawdopodoibnie tego nie da sie zarejestrowac mikrofonem i mozliwe ze te filmy na youtube sa oszustwami tzn cos slyszalne wewnatrz glowy wewnatrznym uchem. Dajcie znac jak mieliscie podobne przypadki, ostatnio wciagnal mnie ten temat.

    Acha pomimo ze wizje kataklizmu odrzucilem wczesniej to i tak mnie dopadla taka dziwna psychoza jak zaczalem to slyszec, zrobilo sie jakos tak inaczej. Zrobilo sie tak jak w kosciele, nie wiem jak to lepiej opisac. Jesli mial bym to opisac bardzo gleboko duchowo to 21.12.12 byl faktycznie dniem sądu, tak jakby centrum galaktyki bylo Boskim okiem ktore na nas spojrzalo i ocenilo. (sceptycy moga to zaliczyc do lekkiej psychozy a duchowi za naturalne odczucia i przemyslenia)

  6. Zenon
    Jak chesz byc pewien co sie bedzie dzialo na swiecie to obserwuj ;a Bilderberg Meeting takes place, important things happen. Ciesze sie , ze ktos wpadl na ten sam pomysl co ja . Od bardzo dawna wiedzialam , ze kiedy ta potworna wrecz grupa oprawcow sie zbierze to tam beda klopoty na tych ternach w przeciagu 2 lat i gilotyna czeka to miejece .
    Wiecej ludzi na swiecie jest dobrych wiec nie skupiajmy sie na dobrych bo to nie ma sensu ale musimy bacznie patrzec co zli robia . Oni wiedza ze troche sie zbieramy przeciwko nim ale napewno maja jakis plan bo to tez przewidzieli . Wiec spokojnie nie seperujmy sie ale odkrywajmy .
    To tak samo jak w energetycznym healingu . bo on tez jest holografia jak sie wyposrotkuje prawde o chorobie i uderzy sie w zrodlo jej czyli otkryje sie prawde ona calkowicie sie rozplywa .
    Wiem to z wlasnych praktyk . Tak samo jest z Bilderberg goup.
    Gdzie sie zbiera ta grupa musimy o niej wiedziec wszystko i to kompletnie wszystko .
    Nie wiem dlaczego poruszam ten temat ale widocznie jest wazny .

  7. The 60th Bilderberg Meeting in Chantilly, Virginia, USA from 31 May – 3 June 2012-
    Tak sobie mysle , ze to 60 ma jakies znaczenie troche poszperam za tym. Moze ktos z was wie na ten temat cos -trzeba zasiegnac wiedzy od gnostykow tez . A specjalnie na ich numerologii sie oprzec .
    Nie wiem pisze to z rekawa jak to sie mowi po Polsku .
    Raczej nie myslcie o kontaktach z innymi istotami obecnie . jezeli chca pomoc to moga tylko w przestrzeni ale nie tutaj .
    Oni czekaja na nas . intuicja mi mowi ,ze sa troche wredni poniewaz mieli i maja rozne nieznane nam uklady z reptilans a szczegolnie z Orionem .

  8. Moj komentarz dotyczy dzialalnosci Pani Wandy Wegener.
    No coz, bardzo przykro mi stwierdzic szanowna Pani Wando ale teorii z ksiazek typu „Sekret” lub Esther & J.Hicks „The Law of Attraction”, ktore Pani tak przecudownie preferuje i cala Ameryka sie nimi zachlysla, niestety nie tak „hopala” zastosowac . Z wielu powodow, poniewaz najpierw musi sie odczowac stan, ktory sie afirmizuje a do zmanifestowania jago jeszcze bardzo daleko nawet jezeli bedzie sie strasznie wmawiac podswiadomosci ten stan chciany. Dlaczego tak sie dzieje? Poniewaz czlowiek w wiekszosci swoich afirmacji na dany osobisty temat nie jest w stanie go tak naprawde odczuc, jezeli go przedtem nigdy nie doznal. Banalnym przykladem moze byc zyczenie posiadania miliona € albo samochodu Porsche ale jesli sie nigdy takiej kwoty pieniedzy nie poczulo, nie doznalo doswiadczenia posiadania jej, czyli nie wie sie jak to sie czuje byc bogatym, to nigdy podswiadomosc takiego stanu nie odtworzy. Analogiczna sytuacja powstaje z samochodem, ktorego jesli sie nigdy „nie poczulo i nie doznalo” to podswiadomosc tylko zmanifestuje chec jego posiadania lub wyfantazjuje za malo aspektow na czucie sie w sytuacji, jakby sie go juz mialo. Dlatego proby przekodowywania podswiadomosci wymagaja duzo glebszych wejsc w stany programow funkcjonowania istoty niemalze czesto nabytych w wielu innych wcieleniach. Druga sprawa sa tez rozne zalozenia i powody inkarnowania istoty w momentelnym wcieleniu. Do czego zmiezam… Jezeli istota zamiezyla sobie w danym wcieleniu za cel zrobic doswiadczenie ” biedy” to chocby Pani wszystkie Pani znane techniki zastosowala to nie jest Pani w stanie zmienic faktu, ze ta osoba bedzie na czas swojego doswiadczenia „stanu ubytku „kiedykolwiek bogata. I tutaj nic nie pomoze, zadne prawa przyciagania (pojecie fizyki kwantowej czyli rezonansu) ani Pani dobre zamiary.Ten czlowiek nie stworzy pola do zaistnienia „obfitosci” dopoki nie przerobi tematu czyli doswiadczenia z „bieda”… ( Co nie jest powiedziane, ze nigdy go nie dostapi.Chodzi o czas w ktorym doswiadcza swojego z gory wybranego tematu,przed wejsciem w inkarnacje. Take sobie obral zalozenie lub cel w swoim rozwoju w danym wcieleniu na Ziemi.)
    Pani moze tylko sprzedac iluzje na kreowanie siebie co oczywiscie pomaga samopoczuciu ale nie zmieni sciezki i zamiezen ewolucyjnych i konktetnych jej aspektow w danym zyciu istoty.
    Rozumiem, ze w Polsce robi Pani sensacje ta teoria, poniewaz jest to ciekawe zagadnienie. Zazwyczaj jednak nie funkcjonujace w praktyce. Albo spelniaja sie male, marginesowe wizualizacje.
    Nawet jezeli by tak bylo to napewno jest Pani znany fakt, ze ksiazka „Sekret” czyli podstawa Pani pracy, na ktorej sie Pani w swojej dzialalnosci opiera ( nie mowiac niegrzecznie , kopjuje Pani jej schemat) w Ameryce zrobila niesamowita furore a tych bardzo szczesliwych i bogatych Anerykanow jest niestety niewielu. Pare lat minelo i dzisiaj nielicznych juz zachwyca ta dziedzina, pioniewaz ona jest nie pelna i zawiera pare waznych aspektow dlaczego sie nie spelnia, o ktorych sie celowo nie wspomina. Nie wiem jakie sa Pani intencje i nikogo nie chce krytykowac bez podstaw. Mam jdenak takie ciche przekonanie, ze nie do konca jest Pani zorientowana w tej materii. Mieszkam dlugie lata poza granicami Polski i tego rodzaju sprzedawanie „sukcesu” jest na dzisiejszy dzien powszechna dzialalnoscia biznesowa dla wykorzystania niedouczonych ludzi. Przepraszam za moja szczerosc ale tak jest. Sama doswiadczylam tego, poniewaz pare lat temu zajelam sie tym tematem i rozpracowalam go do „bolu” dociekajac do przyczyn nie funkcjonowania tych przez Pania przedstawionych praktyk.Potwierdzonych przez naukowcow z wielu alternatywnych i konwencjonalnych dziedzin. Ja osobiscie dociekam do widedzy poprzez analize w miare wszystkich aspektow i jej syntezie w oparciu o roznorodne poglady na calosc tematu, niejednokrotnie testujac je na sobie samej.
    Moja intencja jest wyczulenie na tego rodzaju fantastyczne pomysly ubrane w idee rewolucyjna i robienie pieniedzy na ludziach niedoinformowanych.
    Mysle , ze nadchodzacy Rok 2013 , kontekscie transformacji,bedzie trodny w odnalezieniu prawdziwych zrodel informacji, zaplanowany przez ludzi z ogromna inteligencja majacych na celu wprowadzic chaos i dezinformacje. Naturalnie nie mam w tym momencie Pani na mysli tylko co by nie bylo doskonale zaplanowanej i zorganizowanej elity zjeszcze zadzacej tym swiatem.
    Dlatego polecam zastanawiac sie nad tym co w tym obecnym czasie nam sie sugeruje i weryfikowac informacje z udzialem rozumu, rozsadku i przede wszystkim wiedzy a nie cudow i mitow wymyslonych przez niektorych izoterykow-uzdrawiaczy.
    Pozdrawiam wszystkich, ktorzy chca byc wolni w kazdym aspekcie swojego istnienia…

  9. Wiem , ze wszyscy sa pod wrazeniem Zlotu
    jest bardzo pozno obecnie i musze powiedziec , ze mialam zawsze watpliwosci do kosmicznych events jezeli chodzi o date 21. 12 2012. Wiem , ze beda chcieli poszatkowac nasz soul , zeby poprzez nastepne tysiace lat miec nas pod religijna kontrola dltego to Niburu czy planeta X . mialam sen , ze chcieli uzyc atomu . Pamietajcie moi drodzy oni programuja sny tez wiec piekne sny , ktore wam sie wydaja wspaniala wizja dla swiata ale moze tak nie byc . moje odczucia caly czas byly nie takie wzlotowe jak wielu ludzi odnosnie do przyszlosci naszej planety . Aczkolwiek wszystkich dookola denerwuje tym , ze jestem niezwykla optymistka . Co to znaczy poszatkowany Soul . Rozfragmentowana dusza . czyli ta osoba ,ktora umrze w wybuchu atomowym bedzie miala dusze podzielona w contpartments.Bedzie wspaniale sie nadawala do dalszego programowania tak wiec logicznie biorac likwidowanie procentowe ludzkosci i szykowanie sobie na pszyszlosc nowej hierarhicznej rzeczywistosci .Po takich atomowych wyczynach dusza nasza potrzebuja dlugiego procesu scalenia sie wiec moze to sobie wymyslili ta reinkarnacje , To jest tak naprawde ich reinkarnacja i ich tworzywo nie nasze . Na ziemi atomowe dystrukacje byly tak czesto , ze dalo mi to do myslenia . Tak to wiec atomowe wybuchy mialy glebszy sens niz to sobie myslimy . Dlaczego wiec wybuch i 3 Wojna jest wstrzymana , ale nie mowie zarzegnana . im wiecej expose tym szybciej scentrujemy nasz Soul . Wlasnie w nocy Moja H S naprowadzila mnie na materialy potwierdzjace to co spowodowal moj sen i moje watpliwoasci , ktore mialam odnosnie wielkich kosmicznych events . One sa ale nie maja takiego znaczenia jak to co rbimy na Ziemi .Kosmiczne zycie istnieje caly czas . byc moze ET,s chca sie wyzwolic od hologramu kontrolerow naszej planety poniewaz w jakims stopniu zagrazaja im .wiec pomagaja nam z zewnatrz do tlamszenia idei uzywania atomu . Nie powiedziane jest , ze chodzi im o nasza dominacje jako Super cosmic Human czyli czlowiek wszystko wiedzacy o kosmosie . byc moze dlatego jestesmy odseperowani od wiedzy kosmicznej poniewaz wiedza to power. A power to dominacja .

  10. Co do tzw. Prawa Przyciągania to działa ono na całkiem innej zasadzie, niż jest to omawiane w cudownych książkach o wzbogacaniu się. Przyciągają się formy zbliżone wibracyjnie, na zasadzie lustra, co powoduje, że przerabiamy doświadczenia dla nas właściwe w danym momencie rozwoju. Nie ma to nic wspólnego z pragnieniami naszego ego. Przychodzi to, co potrzebne. Afirmacje nie programują przyszłości, to skrajna bzdura. Są bardzo przydatne do pracy nad sobą, zmiany swych własnych nawyków i zachowań, ale nie okoliczności zewnętrznych. Ludzie uwielbiają proste rozwiązania, różnej maści cuda i kupują te głupoty. Nie da się stworzyć „przestrzeni obfitości”. Podświadomość nie tworzy przyszłości w sensie bezpośrednim, jej zawartość stanowi jeden z wielu czynników generujących jakość naszych przyszłych doświadczeń. Czy żydowskie dziecko, które urodziło się przed wojną w Warszawie, zanim jeszcze nauczyło się dobrze mówić, trafiło do getta, a potem zginęło w Auschwitz, zaprogramowało sobie podświadomie taką przyszłość? Ciekawe, jakich użyło afirmacji ? Zabawne, że te wszystkie osoby, które są „Mistrzami” od Prawa Przyciągania i uczą, jak szybko i łatwo zdobyć tak banalną rzecz jak choćby samochód, same dojeżdżają na swoje wykłady tramwajami. Ciekawe, co posiada Mistrzyni Wanda i czemu sobie tego nie stworzyła? Może ktoś ją spyta?

  11. Prawo przyciagania jest specyficzna wibracja i nie dziala tak jak pani Wanda to przedstawila ale przestawila to w bardzo fajny sposob i wiele ludzi sie smialo a to ma wartosc sama w sobie . A smialo sie z siebie to ma jeszcze wieksza wartosc.
    Jednak jest zawsze jednak . Nie wiem czy jestem w stanie to opisac ale mysle , ze wiem jak to pracuje . Tak zdobywam informacje czyli przyciagam je wiec istnieje prawo atrakcyjnosci pewnych wibracyjnych form jezeli my to bardzo chcemy ale nie attachment do tych form raczej dettachment . tylko luzne rzucenie intencji posiadania czegos i nie analizowania umyslowego nad tym co daje pewna manipulacje negatywna i pozytywna i emocjonalnego takze . Jest to trudno opisac trzeba to czuc , zreszta wszystko sie czuje co sie przyciaga tak naprawde.
    Ludzie sluchajacy wiele lat nauk Esther & J.Hicks „The Law of Attraction” i nic w ich zyciu sie nie dzieje tylko nadzieja dominuje ,ze zycie zalatwi ich sprawy samo .

  12. Po części zgadzam się z „charmantesie” że dosłowne traktowanie takich publikacji jak „Sekret” jest czasami nawet niebezpieczne. Rozczarowanie rozchwianej jednostki, niemogącej dać sobie rady ze swymi „domniemanymi” problemami może być brzemienne w skutkach. Hura optymizm może strasznie poparzyć. Jednakże część prawdy jest tam zawarta a zwłaszcza w takiej publikacji jak „Bogać się kiedy śpisz”. Świadomość chęci spowodowania zmian osobowości a zwłaszcza nastawienia się na zmianę, jest decydującą sprawą sukcesu – cokolwiek by on oznaczał.
    Ty jak i Zenon Mądrala mylicie się natomiast, według mnie, co do istoty duszy i jej ewentualnych celów. M. Newton wymuszał hipnozą opowieści swych pacjentów jakoby pamiętały bycie duszą. Świadomość może mieć ocenę swej osobowości nabytej po przodkach, na zasadzie rezonansu pól już nieżyjących jak i żyjących przodków, ale „dusza nie jest osobowa. Jest to zbiór cech, nawyków, skłonności którą nabywamy w rodząc się. „Dusza” nie może być samoistnie myślącym bytem poza kontrolą świadomości i podświadomości – schizofrenia pewna u każdego.
    Z.M. „Podświadomość nie tworzy przyszłości w sensie bezpośrednim…”
    I tak i nie. Będąc na kursach SILVY uczyli nas jak to robić by był efekt naszych pragnień zmian. Może nie tak spektakularnych jak przenoszenie gór, ale zawsze coś tam było zauważalne. Klucz leży w mocy naszych pragnień/woli, a moc tą najlepiej osiągnąć w stanie ALFA. Prawo przyciągania wtedy działa. Kto potrafi stan Alfa osiągać ma efekty. Nie muszę nadmieniać że dla większości stan ten to żmudne i czasochłonne ćwiczenia; a dla niektórych spontaniczne zaistnienie.

    P.S.
    Życzę wszystkim, w ten miły czas przesilenia i narodzin wszystkich bogów, radości i ucztowania wesołego. 🙂 🙂 🙂

  13. Czyli jaką kto książkę przeczytał, albo na jaki kurs uczęszczał, tak ma być. Weźcie w końcu wypieprzcie te wszystkie programy i zacznijcie myśleć samodzielnie. Spadam stąd, już mnie to nie bawi.

  14. Czytam wasze komentarze i jestem zaciekawiona tym co piszecie. Proszę o przybliżenie mi tematu w sprawie co się dzieje i co wtej sytuacjii robić. Ja tez widzę ,ze wszystko stoi na głowie ale trudno mi oddzielic ziarno od plew. Mam kiepski dostęp do internetu bo mieszkam poza zasiegiem i mam tylko modem. To po pierwsze a po drugie nie znam językow obcych bo nalezę do tych wczesnie urodzonych i tak mi się zycie układało,że nie nadrobiłam tych braków. Oczy otwożyły mi sie dosyć pózno ale jestem osobą bardzo ciekawa i otwartą na nową wiedze i zawsze gotową do zmian . Jeżeli trzeba to mogę podac mój E-mail jeżeli zechcecie mi odpowiedzieć.

  15. Ciesze sie , ze nie jestem sama z moimi przemysleniami.
    Komentarz „realisty” tak nie do konca moglam zrozumiec ale wydaje mi sie , ze chcial przez cel duszy poniekad powiedziec to co ja sugerowalam.
    Dla mnie dusza jest samoistnym myslacym bytem czy to czkowiek chce zaakceptowac czy nie. Ona sie, potocznie mowiac nami posluguje i to od nas samych zalezy czy udostepnimy jej pode do popisu czy nie. A nazedziem do swiadomego weryfikowania zdarzen dlaczego i po co zaistnialy w zyciu czlowieka jest umysl i rozum ( serce tez, ale nie w tym „lukrze” z cukru channelingowego), ktory jest podstawa rozwoju i instrumentem ulatwiajacym zrozumienie celu danej inkarnacji.
    Dlatego nie ma co sie ludzic, ze manifestacje, ktore nie ida w parze z planem duszy , zmaterjalizuja sie. Chyba , ze dusza jest tak zwana ” mloda” i pozwoli istocie poeksperymentowac i pocieszyc sie wytworami jej „ego” dlatego , ze ma ona jeszcze duzo czasu na dopelnienie swoich doswiadczen. W pozniejszych zaawansowanych etapach rozwojowych czlowieka, dusza raczej bedzie realizowac sie nawet brutalnie jezeli istota jest” tepa” ( nie majaca checi do wspolpracy). To jest tak zwana „przymusowa” mobilizacja dla istoty aby sie kreowala. Pani Wanda jak najbardziej moze pomoc w tej kreacji na zasadzie samopoznania i pomocy w zmianie kodow osobowosciowych, wyzwolenia sie i poczucia sily w samym sobie. Jak najbardziej wazne jest w tym celu pozytywne myslenie ale nie iluzja!
    Ja osobiscie uwazam, ze aby ” ulepszac swiat” nalezy zaczac od siebie i zrobic najpierw siebie szczesliwym. ” Kochaj blizniego sewgo jak siebie samego..” – to najpierw musze siebie pokochac a nie odwrotnie. Nie licze na cudowne terapie z zakresu ” wmow cos podswiadomosci a sie stanie” tylko ruszam glowa, kiedy cos nie wychodzi albo cos mi informacyjnie nie pasuje. Jezeli mam takie zyczenie dotrzec do waznych dla mnie informacji to zazwyczaj predzej czy pozniej dojde do nich. I tu funkcjonuje prawo przyciagania. Cos co nie jest zgodne z moim rozwojem niestety nie przyciagam. A szkoda… Porsche bym chciala bardzo miec…I czuje je bardzo a jakos nie przychodzi do mnie :-).Dlatego tak do konca nie jestem przekonana o tym uniwersalnym prawie rezonansu…
    Tak Zenonie masz racje, te madralinskie Panie same nie wiedza jak zwiazac koniec z koncem.
    A tak na marginesie ma ktos moze jakies bardziej ambitne strony internetowe na tematy dotyczace nastepnych etapow transformacji, poniewaz jestem znudzona tymi wiecznie samymi tematami, ktore walkuje sie caly rok i nic konktetnego nie wnosza. Ostatnio nic do mnie godnego wiekszej uwagi nie dotarlo poza „Rozmowami zaawansowanymi” z wolnaludzkosc.pl
    Czytalam jakis czas co niektore ” channelingi” ale teraz eksploduje ze zlosci kiedy mam byc tylko cierpliwa i kochac wszystko i wszystkich… Milosc jak najbardziej ale nie do wszystkiego i wszystkich!

    Pozdrawiam serdecznie

  16. Tak mysle wlasnie o tym zydowskim dziecku z Auschwitz w komentarzu Zenona i mysle, ze nie jest to zaden przypadek, ze akurat ta inkarnacje miala miejsce w takich okolicznosciach.
    Co by nie bylo, przed rozpoczeciem danego wcielenia dusza dokladnie planuje i jest scisle poinformowana o przebiegu zycia w ktore wejdzie. Ba… czesto wybiera sobie taka sciezke rozwoju i wie o ich zdarzeniach, scenariach na ktore sie wraz z jej waznymi aspektami dla podolania temu zadaniu, przygotowuje. Jest to plan duszy w danym wcieleniu. Oczywiscie istota, w tym wypadku to dziecko zydowskie wchodzac w fizyczne cialo nie ma swiadomosci podjecia sie tego zadania na ktore wczesniej wyrazilo zgode.
    Nie ma jej kiedy jest dzieckiem i kiedy jest dorosla osoba chyba , ze jest istota bardzo zaawansowana i bedzie miala wglad i kontakt ze swoja dusza i dowie sie o celu jej wcielenia. Zazwyczaj tylko dusze zaawansowane tzw.: „stare” podejmoja sie takich skonplikowanych zadan, kiedy planuja taka swoja ponowna inkarnacje. Wybieraja same swoich rodzicow ziemskich, warunki zycia i stopnie trodnosci w uzupelnianiu doswiadczen.W zasadzie tylko ze wzgledow bezpieczenstwa i ochrony wyzsze istoty swietlne, ktore pomagaja w przygotowaniu sie i dobraniu danej inkarnacji w sciezce ewolucyjnej (rozwojowej) istoty nie zezwalaja i ograniczaja mozliwosc przychodzenia do 3D z pamiecia o danych wczesnych wcieleniach, poniewaz czlowiek nie bylby w stanie „obrobic” tych informacji swoim „ludzkim” umyslem i moglby zwariowac z przesilenia, co byloby oczywiscie bardzo destruktywne w jego momentalnym wcieleniu. Zachodzi tak zwany punkt wyzerowania. Tylko kiedy jest na tyle mocno rozwinieta jego swiadomosc wyzsze wymiary pozwola na wglad do planu duszy i celu jego wcielenia. Co nie jest oczywiste i czesto nie dowie sie wszystkiego, tyklo tyle ile jest to potrzebne dla jego rozwoju.
    … Wiem, ze to troche absrtakcyjne…
    Ja sama sie nie raz pytam, czy moze nie pomylili sie w planie mojego wcielenia, bo jak pomysle czego ja sie podjelam w moim tutejszym i obecnym wcieleniu to chyba bylam pijana, jak to podpisywalam 🙂

  17. Charmantesie
    to cierpienie nie konczy sie na 3D – W 4D tez zaczyna sie horor dla tego typu smierci . Sluchalam przekazow dzieci z 4D , ktore umarly nagle Z reverse speaking . Nikt nie przygotowuje ludzi tam z popudek milosnych .Trzeba zadbaac samemu o swoja egzystencje tam tez. Jezeli dziecko umiera w odosobnieniu w takich okolicznosciach jak wypadki czy smierc nagla jest skazane na cierpienia dalcze i tak naprawde nie wie co sie z nim stalo . lepiej jak to bedziemy wiedziec niz zyc w tej obludzie , ze tam jest lepiej Pisalam o tym gdziec . A te swietlane osoby to maja swoje egoistyczne cele jak tutaj na ziemi niektore z nich . Dlatego trzeba wszystkich uczyc isc do Infinity i byc w hyperspace .Uczyc ludzi otaczac sie kolorami i miec kontakt z Oversoul w infinity . czyli byc ze swoja wieloprzestrzenna rzeczywistoscia . dzieci trzeba uczyc w ten sposob tez .

  18. Droga -charmantesie- Jestem po części realistą, ale przede wszystkim jestem -relatystą.Ta mała acz subtelna różnica pozwala mi być otwartym na wszelkie nowości, zwłaszcza naukowe, próbujące na dzisiejsze możliwości tłumaczyć (opisywać ze zrozumieniem) świat w którym przyszło nam żyć
    Zgłębiają kiedyś zagadnienia duszy podzielałem Twój pogląd o niej. N

  19. Awaria klawiatury soryy.
    E. Nowalska jak i M. Newton wyjaśniają syndrom dziecka z obozu, lub śmiertelnie chorego. Dusza miała się dogadać z oprawcą, ewentualnie z rodzicami umierającego dziecka. Miała dla nich być to lekcją nie dla dziecka.
    Oczywiście z czasem zmieniłem zdane na ten temat. Człowiek jest zbyt doskonałą istotą by był uzależniony w tak bezwzględny sposób od swego poprzednika. Wydaje mi się to niegodne i zaprzeczające naszym możliwością. Przed nami „wieczność” i nieograniczone możliwości. Trzeba się wyzbyć mentalnego jarzma.

  20. Charmantesie pisze:
    Czytalam jakis czas co niektore ” channelingi” ale teraz eksploduje ze zlosci kiedy mam byc tylko cierpliwa i kochac wszystko i wszystkich… Milosc jak najbardziej ale nie do wszystkiego i wszystkich!

    Nadal nie rozumiem czemu mamy kochać każdego. Czy to jakiś wymóg jest by awansować piętro wyżej? A jak ktoś nie ma w sobie tyle miłości to co ma zrobić? Czekać na wcielenie w którym będzie tyle miał?
    Ktoś kiedyś napisał – Bóg jest miłością. Miłość jest pięknym uczuciem, każdy o tym wie. Ale nas facetów ona nie obchodzi! Facet ma inne zainteresowania. I gdy słyszę kim jest Bóg to uważam go za mięczaka. Czy On nigdy w Batllefielda by nie zagrał? Przecież jak się kocha to się nie strzela do nikogo nawet do cyfrowych bytów z cyfrowej broni, prawda? Albo nie przygląda się biernie jak wyżynamy się w wojnach. Komu taki Bóg może pasować? Kobietom! One takie romantyczne i kochliwe zawsze są. Jednak nie one rządzą światem. I to się nie zmieni dopóki siła będzie po stronie mężczyzn. Niech ktoś poda inny logiczny wywód który obaliłby moją tezę.

  21. Drogi realisto , podzielam twoje zdanie. Tak do konca nie ma ostatecznej prawdy tutaj na Ziemi i kazdy ma prawo na dociekanie do niej na wlasny sposob. Sa tylko rozne poglady, ktore mozna akceptowac albo nie. Ciesze sie , ze zareagowales na moj komentarz, poniewaz nie chcialam prowokowac ale bylam ciekawa co inni maja na ten temat do powiedzenia. Cenie dardzo zdanie innych i kiedy moge poszezyc moj horyzont wiadomosci to jeszcze lepiej. Nie zawsze idzie to w parze ale wymiana zdan jest podstawoa do dialogu , szczegolnie kiedy tak naprawde nie wiadomo w co joz wierzyc a ile osob – tyle podzielonych zdan.
    Kalino… nie sadze, ze gdziekolwiek jest lepiej … jest inaczej, poniewaz sa inne zalozenia rozwojowe na kazdej gestosci. Ale nie zauwazylas, ze robi nam sie sieczke z mozgu, kiedy mamy czuc sie jednoscia??? Na zdrowy rozsadek, jezeli jestesmy ciagle jeszcze w 3D na ktorej w szczegolnosci chodzi o przetrwanie egzystencjonalne to jezeli walcze o „byt”to nie moge byc istota tylko z milosci bo tu „zdechne…”.Nic dziwnego, ze „moral” nie idzie w parze z „bieda” i jeszcze mniej dziwne, ze wiekszosc ludzi jest niekiedy zmuszona znizac sie do poziomu istynktu aby zapewnic sobie jakotaka egzystecje. Nie znaczy to dla mnie aby nie zwazac na innych i gdzie sie da to sprobowac pomoc ale do milosci to jeszcze daleko. Respekt i szacunek to ok. Macie pomysl na nowa definicje slowa „milosc”? tylko prosze… zadnych religijnych wywodow 🙂 Dostane spazmow…
    realisto, pytanie do ciebie: uwazasz naprawde, ze czlowiek jest istota doskonala?
    Ja uwazam, ze czlowiekowi jeszcze duzo brakuje i ta cala transformacja chyba nie wstrzasnela tak bardzo ludzkoscia, moze co niepoktorymi ale to jeczsze za malo aby mowic o jakiejkolwiek zmianie. Na to potrzeba jeszcze wiele czasu i przynajmniej dziesiec takich transformacji…
    Ostatnio mam wrazenie, ze im mniej wchodze w relacje miedzyludzkie tym lepiej sie czuje. To jest w jakims stopniu paradoks. Nie jestem apatyczna albo obojetna ale moje emocje zrobily sie chlodne i wzgledna. Czy to tez wynik transformacji? Czuje ktos z was podobnie?
    maq… dobre pytanie zadales: „A jak ktoś nie ma w sobie tyle miłości to co ma zrobić? Czekać na wcielenie w którym będzie tyle miał?”
    No wlasnie skad brac ta milosc? Niektorzy ” duchowni” by powiedzieli , znalezc ja w sobie. Z tym sie tez spotkalam… bla, bla, bla…
    kalina… co z tymi swietlistymi osobami i ich egoistycznymi celami? Masz na mysli ludzi czy istoty swietlne z wyzszych wymiarow?
    Ze ludzie niektorzy sa wredni to nic dziwnego ale swietliste istoty tez? No moze ci z innych nam wrogich cywilizacji… Wytlumacz mi to 🙂

    Jestem ciekawa co na to Zenon? Podobaja mi sie jego prostolinijne zdanie i trzezwy umysl.
    Pozdrawiam

  22. „…realisto, pytanie do ciebie: uwazasz naprawde, ze czlowiek jest istota doskonala?…”
    Po pierwsze czytanie ze zrozumieniem jest bardzo wskazane; jestem, jak napisałem wcześniej, r e l a t y s t ą.
    Po drugie – tak; jak bym mógł żyć z myślą że nie jestem doskonały? „Na obraz i podobieństwo” to mało?
    Po trzecie: Kto ma być doskonalszy ode mnie; jakiś byt prze zemnie wymyślony? Czyja świadomość wartościuje Twoja, czy jakaś stworzona przez Ciebie?
    Ty myślisz: czy może myśleć byt poza Tobą; który poza Tobą nie może myśleć. Ty go personifikujesz, on bez Ciebie by nie istniał, niby w kim by był bez Ciebie? N i c z y m. 😉
    Po czwarte: Stwórca, Wszechświat, Źródło, Przypadek, Konsekwencja… Dała nam nieorganiczne możliwości; możemy wszystko co wymyślimy/stworzymy.
    Amen

  23. charmantesie pisze:”Ostatnio mam wrazenie, ze im mniej wchodze w relacje miedzyludzkie tym lepiej sie czuje. To jest w jakims stopniu paradoks. Nie jestem apatyczna albo obojetna ale moje emocje zrobily sie chlodne i wzgledna. Czy to tez wynik transformacji? Czuje ktos z was podobnie?”
    Owszem,też czuję podobnie.Mało tego,kiedy spotykam się z niektórymi ludźmi przeraża mnie skala ich „problemów”,tak naiwnych,że włos się jeży,no ale to sprawa każdego osobista.Niektórzy są tak wyczerpujący,irytujący,zazdrośni i itp.,że po spotkaniu takich ludzi moja równowaga emocjonalna jest poważnie zachwiana.Mało tego!Wielu, dla prozaicznych powodów(autentycznie prozaicznych,jak oddanie gadżetu elektronicznego do lombardu,lub braku sieci i internetu) są w stanie popełnić samobójstwo!Paradoksów i podobnych szaleństw jest całe mnóstwo…
    Z tego powodu nie angażuję się w podobne zachowania,nie staram się „zbawić” świata ale kieruję się tym,co mówi mi intuicja,uczucia.
    Nie ma definicji miłości.Każdy widzi inną jej formę: dla jednego spędzenie jednej nocy z przygodną kobietą lub przygodnym mężczyzną – to wielka miłość.Dla innych troska o drugą osobę to miłość.A dla jeszcze innych posiadanie zwierzątka to miłość do zwierzęcia.Jeszcze inni miłość okazują wszystkim czującym i żyjącym istotom.
    Nie ma gotowej definicji.Miłość – dla mnie – to wybitne,silne i przenoszące góry uczucie.UCZUCIE.Jeśli ktoś go nie zna,nie potrafi rozpoznać, poczuć,doświadczyć – to możliwe,że musi się go nauczyć i przerobić tę „lekcję”.
    charmantesie pisze jeszcze tak: ” mądralinskie Panie same nie wiedza jak zwiazac koniec z koncem.” Chodzi tu pewnie min. o Panią Wegener.
    Słuchajcie,możecie pisać i krytykować,co która Pani mówi i czego naucza.Macie prawo,gdyż mogliście nie spotkać się z wieloma doświadczeniami.Ja,akurat,w większości popieram Panią Wandę dlatego,że mam niezwykle identyczne doświadczenie o jakim ona opowiada.A było to wstanie z łóżka po wielu miesiącach bezsilnej walki z chorobą i to w ciągu jednej nocy – dokonało się coś,co mnie uzdrowiło.Słaba,osłabione mięśnie i stawy,utrata 17kg mięśni! I wtedy wstałam,jakby nigdy nie było tej choroby.Mówcie, co chcecie,ale gdybym tego bardzo nie pragnęła,wynieśliby mnie nogami do przodu.
    Jedni powiedzą „pomogła modlitwa do Boga”.
    Inni, że nastał moment uzdrowienia i się stało samoistnie.
    Ja powiem „Wielka walka z własnymi demonami,wielka chęć przetrwania,uzdrowienia,oraz wizualizacja,że wstaję po przespanej nocy zdrowa i pełna sił,nie czując potwornego bólu w całym ciele.
    To tyle,takiej mojej małej, osobistej spowiedzi i przemyśleń.
    Myślę,że kiedy każdy pokieruje się uczuciem i szacunkiem do otaczającego go świata i wszelkich istot,w tym roślin,będzie żył w równowadze ze sobą i sumieniem – wtedy świat stanie się lepszy.I nie ma co posądzać Bogów o krew i wojny,bo to ludzie sami tworzą sobie taką rzeczywistość,chociaż twierdzą,że marzy im się pokój.Porządek na świecie trzeba właśnie zacząć od środka,od samego siebie.
    Dla wszystkich krytykantów i moich ewentualnych adwersarzy: nie jestem zagorzałą katoliczką,ani ŚJ,(bo nie zamieszczam góry cytatów z Biblii :)) ani żadnym duchowym guru.Przemawia przeze mnie tylko praktyka i doświadczenie.
    Pozdrawiam wszystkich !

  24. Hariett, piękne swiadectwo. Piękne. Mam tylko uwagę jedną. Miłość jest w nas, tylko w niektórych jest bardzo przysypana ignorancją. Są dwa uczucia – miłość i lęk. Gdy ktoś nie wywołuje w sobie miłości, nie czyni z niej przewodnika wtedy jest zalękniony. I uwaga- wszelkie destrukcyjne uczucia, zachowania idą za lękiem: złość, gniew, cynizm, sarkazm… to tylko inne odmiany lęku.

  25. Halo wszyscy
    Sluchajcie 10 -14 tysiecy lat nas modyfikowano , programowano i robiono coda z nami fizycznie ,psychicznie i nie na jednym poziomie jak to nazywacie – co ja nazywam dimension . poniewaz dimention a gestosc jest inna wartoscia . Poszatkowano nasza dusze we wszystkie mozliwe sposoby rozdrobiono ja ogromnymi wybuchami jadrowymi i sztucznym swiatlem z zaawansowanych technicznych instrumentow . Ja mysle , ze wiem co mowie . pracowalam z takim ludzmi , ze normalnym sie o tym nawet nie snilo jaki element zrobionych istot mamy na swiecie . Obecnie nie bez kozery pisze i to z milosci do was wszystkich , ze Wiem kto jest Council of 7 nad Bilderberg . Dzisiaj w nocy sie dowiedzialam .Wiem , ze jak ta grupa bedzie expose bedziemy po jakims czasie wolni od tych zludnych chanellings i wszystkich nimfowatych opowiastek i calej tej magii niewiedzy . Wszyscy maja racje , ktorzy pisza od siebie wiec nie wiem jaki jest problem z pania Wanda . Obecnie jest zdrowa i wyleczyla sie przez MIND i to nie zaden cod normalna sprawa . Mind leczy tylko trzeba go uzyc .Pani Wanda sie podzielila z nami jej forma leczenia i bardzo dobrze . Ale tez trzeba pamietac , ze kazdy kreuje swoja nature inaczej wiec moze byc tak , ze bedzie musial cos niecos zmienic w tej technice .
    Council of 7 – bo o to mi chodzi poniewaz zostalam sprowadzana na droge , ze nie mam sie zajmowac ezoteryka tylko GMO . Jest to Satanic Cult (powiazany z Higher Intelligence ) czyli ezoteryka tez , ktory decyduje o wszystkim na planecie Ziemi . A przedewszystkim o tym , ktory kraj bedzie no top a , ktory na dole . Oni tez decyduja o GMO i szczepionkach , zatruwaniu jedzenia i drugach i nie doposzczeniu nas do leczenia takich chorob jak Rak i inne terminalne choroby . Kreuja nowe metody zabijania ludzi i caly czas sa na tej drodze .

  26. Ok jeszcze cos . Ta Ocultystyczna grupa moze sie skladac z wyzszej rangi wojskowych oprawcow mam na mysli oficerow .Rozgladnijcie sie po wojsku Polskim . I moze wykreowac wojne ta III . Ja mialam sen z 23-24Dec . odnosnie takich wlasnie poczynan, ze lecialam z jedna bardzo spirytualna postacia ziemska na inne wyspy poniewaz wystapil Atomic wybuchl i bylam tego bardzo swiadoma . Wiem , ze te wyspy byly bardzo zielone i bardzo male po calym oceanie rozrzucone . bardzo rzadko sie dziele snami ale ten musze przekazac .

  27. @Kalina

    O wybuchu jądrowym jest w książkach Daniela Ostoi, będącymi przekazami od Sai Baby.
    Sai Baba ostrzega , że mogą być wybuchy jądrowe na Ziemi, w czasach „ostatecznych”.
    Podobny ton mają ostrzeżenia Baby Ji w książce pt „Przesłanie z Himalajów”. Jest tam ostrzeżenie kierowane do każdego kraju posiadającego na swoim terytorium broń jądrową.

    Być może to , wszystko się rozpuści, albo i się nie rozpuści.

  28. Ja nie mam kontaktu zadnego z Sai baba i Babaji . Raczej slucham Dr. York – bardzo zle nagrania ale perfect wiedza . Trudno zrozumiec bo to stare nagrania wiec musze sie duzo nasluchac . On tak troche ucina slowa po murzynsku :)rapuje .

  29. Moj sen wogole nie oznacza , ze bedzie wybuch . Oznacza to , ze bylismy w niebezpieczenstwie ale energie ludzi przeszkadzaja w tym . Swiadomosc jest tak wysoka obecnie na Ziemi , ze Im wiecej do punktu prawdy tym bedzie lepiej .

  30. Maniek
    czy Daniel Ostoja to ten słynny polski jogin ?
    Poproszę o tytuły Jego książek, jeśli można.

  31. Czy ma ktos bierzace informacje jak zostal przez wiekszosc przyjety 21.12.2012 ?
    Jakie macie osobiste doswiadczenie po tym dniu?
    Pozdrawiam

  32. @Doorta
    1 „Pierwsze kroki ku miłości”,
    2 „Miłość w działaniu”,
    3 „Miłość bez granic”.

  33. @Kalina

    Sai Baba, gdy żył, mówił , że uratował ludzkość od pożogi atomowej.
    Wielcy mistrzowie zawsze wyraźnie grozili palcem, jeśli chodzi o broń atomową.

  34. … Co do tych snow, to bylabym ostrozna z jej interpretacja.Czesto w snach pojawiaja sie indiwidualne tematy do rzerobienia niezaleznie od tresci snow.
    Rozwaz Kalina „po miedzy wierszami ” co twoje sny tobie chca przekazac jezeli w ogole jest ich taki cel a moze odzwierciedlaja twoje emocje zwiazane z tresciami informacji, ktore pobierasz.
    Osobiscie uwazam, ze moga zaostrzyc sie konflikty zbrojne ale prawdopodobienstwo do skali wojny lub tego podobnego jest minimalna. (Poza propaganda, ktora nam sie masowo probuje wcisnac).
    Celem GMO jest przede wszystkim robienie strachu i oslabienie poczucia bezpieczenstwa. To najlepsze pozywienie dla ich rasy.
    Im wiecej w tym temacie rozwija sie emocji – tym wiecej zarcia dla nich. Oni sa, byli i beda i poswiecanie im takiej uwagi bardzo ich cieszy.
    Kontrola mysli i emocji jest niezbedna, poniewaz harmonizuje pole energetyczne. Podwyzsza lub zaniza, zalezy od jej tresci.
    Ja osobiscie staram sie w miare mozliwosci poswiecac uwage temu czego chce a nie temu czego nie chce…I kiedy jestem w tematach o niskiej wibracji informatycznej to pozrzebuje znowu duzo energii aby z nich wyjsc, poniewaz emocje mimo wszystko pociagaja.
    Ale to chyba kazdy sam czuje…

  35. Potrzebujemy tak naprawda przepowiedni?
    Weszlismy w nowa epoke tylko od nas zalezy jakie w niej zapiszemy scenariusze…

  36. @ Iza40
    „… z milosci zrobic przewodnika…”
    Czuje sie jakbym czytala biblie.
    Czlowiek to troche bardziej skomplikowana istota, nie sklada sie tylko z bialego i czarnego, ktore mozna na skiniecie palca wlaczyc albo wylaczyc.

  37. Widze , ze niektorzy sa tutaj strasznie nawiedzeni rozowa pianka . Witajmy w niebie .
    Odnosnie sluchania dr York.Wszystkim by sie przydalo
    Lubie innego koloru ludzi bo ich muzyke lubie maja feeling i kiedys uczyli mnie tanczyc , uczyli mnie tanczyc sercem . Mowili , ze my raczej tego nie potrafimy .
    Witajmy w swiecie prawdziwej milosci .

  38. charmantesie
    Nie mialam emocji z bombami atomowymi . Ale potrafilam wyczuwac wszystkie trzesienia ziemi tam gdzie bylam . Zanim oznajmili to w dzienniku .Wiec z tym czuciem u mnie nie jest tak zle .

  39. Moim zdaniem kontrola nie jest ludzka wrodzona cecha tylko nam wprogramowana .
    My z natury powinnismy byc slodcy i kochani .
    Widzialam w swoim otoczeniu delikatnie ,codownie piekne istoty jak anioly plynne i powiewne niby to nie narzucajace nic innym , ktore , wapirzyly na czyjejs enrgii jak tylko mogly .

  40. Im wiecej sie gada o milosci tym mniej sie ja czuje .Moja mama nigy nie powiedziala nic takiego a wszscy dookola niej wiedza jakie ma ogromne serce .

  41. Widzę, że tu nie ma miejsca na dyskusję, bo sami wszechwiedzący. Charmantesie to akurat nie z biblii tylko raczej z buddyjskich tekstów wynika (i z budowy i funkcji naszego mózgu też), ale co tam, widzę, że masz już swoją prawdę, więc się jej trzymaj. Na pewno jesteś przeszczęśliwa, czego Ci oczywiście życzę.

  42. @Iza40
    Nie zrozumialas mojej przenosni…
    ale to nie szkodzi.
    No trudno, zebym sie twojej prawdy trzymala.To nie moja droga…

Comments are closed.