Oblicza Duchowości – 5.09.2013

Program zrealizowany przez NTV Warszawa.
Rozmowa Tomasza Kołomyjskiego z Monika Burzyńską na temat wyobraźni.

Kolejna porcja informacji od Tadeusza Owsianko.

Informacje techniczne na temat organizacji spotkania „Powitanie Jesieni”.

 

 

15 thoughts on “Oblicza Duchowości – 5.09.2013

  1. Kapitalizm po podlasku

    Trwający kryzys i bezrobocie pogarsza warunki pracy w wielu firmach. Pracodawcy stawiają coraz wyższe wymogi. Natomiast pracownicy często słyszą pod swoim adresem wulgarne odzywki, słowa pogardy i poniżenia.

    W mediach często pojawia się problem wyzysku pracowników. Dotyczy on kontynentu azjatyckiego, wówczas epatuje się ciężką wielogodzinną pracą za niegodziwie niską płacę. Może lepiej wmawiać, ze tam gdzieś daleko ludziom żyje się bardzo ciężko, natomiast w krajach unijnych i w naszym regionie jest to bajka.

    To fakt. W wielu zakątkach na kuli ziemskiej można znaleźć nieludzkie warunki pracy. Jednakże u nas zdecydowana większość pracowników znajduje się w nieciekawej sytuacji, mówiąc delikatnie. W ramach hasła kryzys, wielu pracodawców ograniczyło ilość kadry. Ludzie muszą ciężej harować, jednak za tym nie idą podwyżki płac.

    Alina od wielu lat zatrudniona jest w dużym sklepie spożywczym, na stoisku mięsnym. Sklep cieszy się dobrą opinią wśród klientów. – Pracujemy na dwie zmiany. Jeszcze nie tak dawno na jednej zmianie pracowały trzy osoby. Obecnie tylko dwie. Obsługujemy większą liczbę klientów, sprzedajemy coraz więcej towaru, a zarabiamy najniższe stawki. Gdy wracam do domu, to nie wiem jak się nazywam – opowiada ekspedientka. (…)

    więcej
    http://biala24.pl/?id=Informacje&x=14836

  2. Audycja z Panią Moniką rozkręca się i nabiera rumieńców.

    Wynikałoby z wątku o egregorach, że EGO jest naszym własnym egregorem.
    Rozpuszczanie ego – to pozbawianie egregora zasilania energetycznego.

    BTW.
    Dzisiaj o 20.00 tworzymy EGREGOR zatrzymania wojny w Syrii.
    Prośba do każdego: jeśli będziesz mieć chwilkę o ósmej
    – medytuj /pomódl się /pomyśl o pokoju w Syrii.

    Peace!

  3. aid pisze:
    ‚Audycja z Panią Moniką rozkręca się i nabiera rumieńców.’
    – – Kropla dziegciu, nie wiem która to była minuta i sekunda, ale cytat: ‚wogólę’ 🙂 .SamoŚwiadomość Moniki B wie o co chodzi… 😉

    aid pisze:
    Dzisiaj o 20.00 tworzymy EGREGOR zatrzymania wojny w Syrii.
    Prośba do każdego: jeśli będziesz mieć chwilkę o ósmej
    – medytuj /pomódl się /pomyśl o pokoju w Syrii.’

    — – To nie jutro w sobotę o 20-stej?

  4. Nie wiem skąd się bierze to obniżenie. Przecież nie jesteśmy już dziećmi. Weszliśmy w dorosłość. Pamiętacie z jakim zapałem wchodziliśmy w naszą fizyczną dojżałość. Czuję że to nasze duchowe dojrzewanie zaczyna się jakby energetycznym zasmuceniem taką dewaluacją.
    Na chwilę przerwałem to pisanie i zobaczyłem następujący obraz. Dotknąłem membrany i przeszedłem przez nią. Za nią powietrze miało jakby inną konsystencję. Spotkałem tam mężczyznę o imieniu TOTO. Wesoło podskakując prowadził mnie gdzieś pod górę. Teraz wokoło było żółto, on też miał żółtą koszulkę. Na szczycie leżał biały duży talerz, nad nim wisiał czarny talerz. Zobaczyłem też, że oba te talerze łączy biała cienka linia ale nie w osi tylko po przekątnej ( trochę jak kij do kręcenia żarnem ) tak że patrząc z boku kompozycja tworzyła kształt litery Z. Chwyciłem za tą cienką linię i zacząłem kręcić nią napędzając talerze. Kiedy cofnąłem rękę, żarna zaczęły nabierać prędkości i rozpędziły się do tego stopnia, że cienka linia utworzyła ściankę i ta wygięła się tak, że powstała z niej klepsydra a końce talerzy ozdobiły się koronami. Wziąłem tą wirującą klepsydrę ( wrzeciono ) w ręce i trzymałem za talerze w pozycji horyzontalnej.
    Myślę, że cała ta wizja przytrafiła mi się Tadziu dzięki Twojemu wykładowi o miłości.
    I obniżenie prysło. Może nie było moje?

  5. Ja też, i to już od paru lat miewam dość regularnie sny o samolotach namalowanych i wyświetlonych później na nieboskłonie. W chwili gdy orientuje się, że to jakieś holograficzne atrapy, zwykle czuję się oszukany, a po przebudzeniu nie przestaje towarzyszyć mi irracjonalne (jak mi się dokąd wydawało ) wrażenie, że mam z tą projekcją coś wspólnego. No i z tego co pan mówi panie Tadeuszu, najprawdopodobniej mam. Dziękuje i pozdrawiam,
    K.

  6. Bardzo mądrze i ciekawie od pani Moniki.:)
    A odnosnie wyprowadzania koni hehe.Kiedys bylam na przejazdzce zaledwie drugi raz ze znajomą i pani stajenna kazala nam wyprowadzic sobie konie .Wystarczylo sie ich bac zeby one sie wystraszyly i uciekly hehe.mi i kolezance.:D

  7. Pani Moniko, Dziękuję:) poukładałam sobie w końcu puzle i wiem w którym miejscu jestem. Pozdrawiam

  8. Taka kwestia do Pana Tadeusza.Jak wiemy i czujemy krystalizuje sie nowy wszechswiat ,podwyzsza sie swiadomosc i coraz szybciej zmierzamy w kierunku bozej milosci i harmonii z ziemia.Mnie nurtuje przyszlosc naszych cudownych zwierzecych wspoltowarzyszy w tej ziemskiej egzystencji.Jestem zdania ,ze cala ziemia podwyzsza swoje wibracje i przechodzi transformacje .wiec wszystkie inne zwierzeta rowniez.Ciekawi mnie w jaki sposob przejda ta zmiane ,w ktorym kierunku podaza?.Oczywiscie kazdy gatunek zachowa swoje elementarne cechy,ale czy ma Pan jakas swoja teorie na ten temat?Czy za jakis czas zisci sie wizja utopijnego swiata ,gdzie zwierzeta beda w calkowitej zgodzie zyc z ludzmi? .Czy ta transformacja sprawi ,ze stana sie bardziej przyjzne?, choc ciezko wyobrazic sobie gatunki miesozerne, ktore nagle staja sie rozlinozercami np.I tak wydaje mi sie ,ze to czlowiek jest najbardziej bezwzgledna istota na tej planecie .Ale w ludzkim ciele moze zamieszkac wiele bytow ,negatywnych jak i pozytywnych ,na roznym poziomie rozwoju duchowego,a u zwierzat jest to troche mniej skomplikowane.Jest gatunek ,ktory ma okreslone cechy , zachowania i kropka ,oczywiscie z bardzo rzadkimi wyjatkami.Wiem ,ze to czlowiek przede wszystkim musi sie zmienic ,bo to my mamy najbardziej negatywny,destrukcyjny wplyw na kondycje naszej matki ziemi i zwierzat ,ktore morduje sie z zimna krwia i odbiera sie im wszelkie prawa.Mamy wizje naszych zmian ,ale czy wiemy jak nowy wszechswiat wplynie na zachowanie zwierzat i ich ewolucje ?pozdrawiam

  9. Panie Tadeuszu O
    czy jest Pan (…przynajmniej – w sensie diety -) wegetarianinem?. Jeżeli miałbym zgadywać na czuja to TAK – po tym o czym Pan mówi w swej wiedzy o Kosmosie, o Miłości, Zgodzie na Ziemi, Wyższych Uczuciach i wibracjach, pojednaniu, Nowym Człowieku Nowej Ery, Nowej Cywilizacji, Nowego Nieba, Ziemi i Epokowej Ewolucji – musi nim Pan być, bo inaczej byłoby to wszystko bez sensu wymoczone i ubabrane w brudzie morderstwa na niższej rasie gatunkowej braci mniejszych.
    Odnoszę się z szacunkiem do Pana osoby także z tytułu dzielenia się swymi osobistymi, intymnymi informacjami o sobie, o trudnych traumach dzieciństwa, przechodzenia co jakiś czas przez ciężkie stany psychofizyczne z powody zmian w energetyce Ziemi lub/i Planety i Ludzkości. Serdecznie pozdrawiam. Grzegorz

  10. Ależ oczywiście że jesteśmy w związku i tylko związek prawdziwy z partnerem,ludźmi i Naturą umożliwia szersze poznanie rzeczywistość .Miłość w izolacji to nie miłość ,chyba chciał pan o tym opowiedzieć .Dziękuje za niepełną odpowiedz,pozdrawiam pana panie Owsianko i liczę na szersze przedstawienie tematu.

  11. Pani Moniko może zamiast używania terminu „myślenie” użyć terminu „analizowanie”
    w stanie poza myślami nie analizujemy odbieranych sygnałów z otaczającej rzeczywistości tylko je przyjmujemy i zapamiętujemy takimi jakie są nie przetwarzając „zniekształcając” odbieranych informacji w żadnym stopniu co powoduje najdoskonalszy kontakt z rzeczywistością następnie w świecie wyobraźni możemy zacząć je analizować budując w głowie światy alternatywne budowane na bazie zapamiętanych bezkrytycznie informacji.

  12. Mogłabym słuchać godzinami Moniki. Co za mądrość. Dziękuję i mam nadzieję, ze jeszcze będzie można ją zobaczyćw NTV:)))

  13. Magdalena pisze:
    ‚Mogłabym słuchać godzinami Moniki. Co za mądrość. Dziękuję i mam nadzieję, ze jeszcze będzie można ją zobaczyćw NTV:))) ‚

    – – Ja też, pomimo że jestem tylko płci faceciej,
    a abstrahując to taka fajowa jest, nie?, uśmiechnięta (tylko tak trochę za często śmieje się sama z/do siebie (egzaltowana?) bardzo sympatyczna, taka…Panna Śmieszka, co nie? 😀

Comments are closed.