Oblicza Duchowości – 7.02.2013

W „Obliczach Duchowości” Krystyna Maciąg gości dwóch artystów: Leszka Kopcia i Grzegorza Ciecińskiego. Obaj niewidomi, a rozmowa w studio przerywana jest piosenkami, które śpiewa Grzegorz przy akompaniamencie gitary Leszka.

Piątym już odcinku cyklu „Duchowe Oblicza Muzyki”, Dorota Pasalska przedstawia nam postać Pedra Marquesa.

Czas Przebudzenia” – to cykliczna autorska audycja Mikołaja Rozbickiego w ramówce NTV. Dziś jest to rozmowa z Januszem Zagórskim.

Kolejna rozmowa via Skype z Wandą Wegener na antenie NTV.

Prezent dla widzów -> tutaj kliknąć  <- 30% zniżki na techniki:

  • Blok podstawowy technik wizualizacyjnych
  • Klinika wszechczasów
  • Wodospad
  • Słońce
  • Pożegnanie
  • Spotkanie
  • Sylwetka
  • Obraz świata

kod promocyjny: twaww2013
termin: do niedzieli 10 lutego do godz. 24:00

Zaproszenie na koncert mantr.

28 thoughts on “Oblicza Duchowości – 7.02.2013

  1. No NARESZCIE ktoś (czyli p. Mikołaj Rozbicki) wspomniał o Eckharcie Tolle! 🙂 Bardzo mi tego brakowało u Was i czekałem na to. Owszem, Eckhart może i nie mówi nic nowego – np. BUDDA już od TYM opowiadał ponad 2500 lat temu, a i nawet o wiele wcześniej starodawni Oświeceni już o tym nauczali, także wielu innych w późniejszych czasach – ale właśnie tutaj NIE chodzi o żadną NOWĄ WIEDZĘ (to domena umysłu, bo on ciągle domaga się nowości, nowych wrażeń, bodźców) – ale o WZNIESIENIE SIĘ PONAD UMYSŁ: w stan CZYSTEJ ŚWIADOMOŚCI (co jest NIEODŁĄCZNE od wspominanego przez Was w rozmowie „Tu i Teraz”, bo tylko w stanie PEŁNEJ OBECNOŚCI jest to możliwe) 🙂 Więc można powiedzieć, że OŚWIECENIE jest JEDNO i zawsze takie samo: nie ma tu nowości, sensacyjek i innej rozrywki dla umysłu, niczego co nie byłoby już znane wcześniej 🙂 Ale Eckhart – mimo że nie daje jakiejś nowej wiedzy – to jednak naucza TEGO w zupełnie NOWY sposób: pokazuje nam w sposób PRZEPIĘKNIE zrozumiały, świeży, prosty i konkretny jak osiągnąć PRAWDZIWE PRZEBUDZENIE, jak OBUDZIĆ się ze SNU IDENTYFIKACJI z UMYSŁEM, czyli opuścić świat iluzji i cierpienia 🙂 To co on robi dla Świata jest WIELKIE 🙂 I mam nadzieję, że będziecie zagłębiali się w TYM i prezentowali w NTV. To BARDZO DOBRY kierunek.

    Napisałem „PRAWDZIWE Przebudzenie” ponieważ termin „przebudzenie” jest obecnie totalnie nadużywany, przeinaczany, zakłamywany i w efekcie pozbawiany swego pierwotnego i PRAWDZIWEGO znaczenia. „Przebudzeniem” zaczyna być nazywane WSZYSTKO: zrozumienie czegoś, zachwycenie się jakąś nową ideą, koncepcją stworzoną przez umysł, nazywane jest nim też ujrzenie czegoś, czego wcześniej się nie dostrzegało na poziomie umysłu czy świata, inni „przebudzeniem” nazywają np. ujrzenie działania systemów społecznych czy jakichś korporacyjnych, itp. Wszystko to jest owszem, ujrzeniem pewnych rzeczy, spraw, mechanizmów, ale NA POZIOMIE UMYSŁU, czyli ciągle wewnątrz SNU. Teraz WSZYSCY są „przebudzeni” – począwszy od słuchaczy Radia Maryja, a skończywszy na piewcach różnych teorii spiskowych. Jednak ŻADNA z tych rzeczy, zjawisk, odkryć, NIE jest Przebudzeniem. PRZEBUDZENIE oznacza tylko JEDNO – to co oznacza od tysięcy lat: ujrzenie działania mechanizmu umysłu, mechanizmu ILUZJI i wzniesienie się ponad to, uwolnienie, pełne wyzwolenie. Wszystko co produkuje umysł jest SNEM – wobec tego żadne z jego ROJEŃ (choćby nawet nie wiadomo jak wydawało się piękne i odkrywcze) nie może być nazywane „przebudzeniem”. Koniec, kropka 🙂 PRZEBUDZENIEM się jest więc przebudzenie się ŚWIADOMOŚCI ze SNU myśli, ze SNU czasu, ze SNU IDENTYFIKACJI z umysłem. I TYLKO wtedy ZNIKA „Matrix” i objawia się RZECZYWISTOŚĆ 🙂

    I jest to wyłącznie CZYSTE DOZNANIE zachodzące na poziomie ŚWIADOMOŚCI, ISTNIENIA, a NIE np. myślenie o przebudzeniu, rozważanie, wyobrażanie sobie przebudzenia, analizowanie czy mówienie o nim. W stanie PRZEBUDZENIA – stanie CZYSTEJ ŚWIADOMOŚCI NIE MA MYŚLENIA. Starożytni Mędrcy nazywali to stanem NIE-UMYSŁU. Jest to też ISTOTĄ medytacji. Tylko wtedy w sposób CZYSTY i niebywale JASNY widzi się RZECZYWISTOŚĆ, iluzyjność cierpienia, JEDNIĘ i PRAWDĘ ISTNIENIA. I to pięknie wskazywał wspomniany już Budda w dawnych czasach, a dzisiaj PRZEPIĘKNIE to objaśnia Eckhart Tolle (polecam też Moojiego, Leonarda Jacobsona i jest jeszcze też wielu innych Mistrzów i Mistrzyń, żyjących i nie żyjących już; w ogóle mamy obecnie takie czasy, że „zwykli” ludzie, dzięki takim wspaniałym Nauczycielom, ale też i sami z siebie, można powiedzieć – masowo BUDZĄ się ze SNU UMYSŁU, co dawniej dotyczyło tylko jednostek). I nie ma w tym temacie żadnej religijności, mitów, nowych systemów wierzeń, ideologii, itp. (czyli żadnych ROJEŃ umysłu – przeciwnie, jest TYLKO UWOLNIENIE się od nich), nazwałbym to po prostu super-psychologią, bo są to wspaniałe procesy zachodzące na poziomie czystej Świadomości, Eckhart Tolle to wręcz nazywa (i bardzo pięknie i słusznie) wznoszeniem się na kolejny szczebel w ewolucji naszego gatunku.

    Lubię Wasze audycje, ale BARDZO mi TEGO brakuje u Was, ponieważ walczycie z, że tak powiem, ciemnotą, zniewoleniem i patologiami różnymi – i BARDZO DOBRZE – ale jednak jest jedna „rzecz” ważniejsza od tego i ponad tym. Właśnie TO o czym tutaj pisałem i co podkreślam: PRAWDZIWE PRZEBUDZENIE. Bo tak jak powiedział Leonard Jacobson: „Większe znaczenie ma PRZEBUDZENIE ze SNU, niż odgrywanie w nim właściwej roli”. Bardzo LICZĘ na AUDYCJE na ten temat 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  2. Bardzo podobał mi się program z panami Leszkiem i Grzegorzem – piękne piosenki, pięknie wykonane. Pozdrawiam i liczę na więcej!

  3. doświadczenie tego „TU i Teraz” to esencja całej tej „duchowości”.
    Tolle- bardzo dobry przykład i na dzisiejsze czasy to cenna postać.
    Budda faktycznie mówił o tym samym jednak dla wielu ludzi -izmy
    źle sie kojarzą więc z góry odrzucają wszelkie buddyzmy czy mistycyzmy. Tolle jest ucieleśniem drogi Buddy i co ciekawe: osiągnął ten stan spotnanicznie
    a nie poprzez zaangazowanie w jakąś ze ścieżek duchowym.
    tym bardziej jest dla mnie potrwierdzeniem autentycznosci tego doswiadczenia.

  4. Wojtku Tolle sie swietnie ma w przeciwienstwie do tego jak sie mial . Ta teoria pasuje kontrolerom wiec mnie tez . Ale czy to jest mozliwe ? Dla wielu ludzi zyc w sposob jaki pan Tolle proponuje . Lubie go ale obserwuje ludzi dookola . My musimy miec wiele innych rozwiazan na likwiadacji „bycia ofiara” .Moze wlasnie analizowanie przeszlosci i wreszcie przesycenie sie nia i wtedy” let go „bedzie lepsza metoda od bycia Tu I Teraz.

  5. Ha ha Buddyzm . No wiec zaswiec sie i odlec 🙂 Ja robilam duzo i to duzo medytacji buddyjskich nawet miesiac jedna w zamknietym odosobnionym miejscu . Sa nudne malo kreatywne i bez sensu . Swiat ten jest procesem kreacji a nie samorealizacji . Moge powiedziec samorealizacji poprzez kreacje .Minimalizm w dustruktywnym dzialaniu jest wskazany ale nie w kreatywnym i tworczym dzialaniu .

  6. Tolle to taki wyjątek,
    coś jak VI Patriarcha Zen, który doznał „otwarcia” w sposób spotnaniczny, nie byl zaangazowany w zadną praktykę duchową a jednak juz w niedlugim czasie stal się spadkobiercą linii Zen idącej ponoć od samego Buddy.

    jednak to są wyjątki i próbować/starać się żyć jak Tolle, albo oczekiwać, że zdarzy się to spontanicznie lub po dlugich przemyśleniach i studiach dojść do czegoś takiego:
    nazwałbym ryzykowne 🙂

    MY- zwykli ludzie
    potrzebujemy jakiejs metody, która stosowana codziennie moze dać taki efekt.
    jedną z nich jest oczywiscie zen, która dla ludzi dużo myślących, analizujących może być baaardzo trudna 🙂

  7. „Ja robilam duzo i to duzo medytacji buddyjskich nawet miesiac jedna w zamknietym odosobnionym miejscu .”

    to nie wystarczy 🙂

  8. Nie Wojtek to niewystarczy . Nic nie wystarczy gdzie sie siedzi i manipuluje energia dookola siebie :). Ma sie lekki zwis na wszystko jak sie wyjdzie z takiego wyalienowanego swiata .

  9. Musze powiedziec , ze nigdy nie mialam problemu z zaakceptowaniem Davida Icke a znam jego poglady 12 lat . Powiem to w ten sposob nigdy moj Soul nie odrzucil jego interpretacji swiata . Mam ogromne zaufanie do siebie i do swojego czucia I chcialabym i marze o tym zeby wszyscy mieli czucie i intuicje rozwinieta do niezyklych wibracji (moze po tych medytacjach buddyjskich ):):).

  10. Tylko podawałem Buddę jako przykład, nie pisałem NIC o buddyzmie, ani też NIE jestem buddystą ani żadnym innym „-ystą”, „-istą” czy „-inem” i nigdy nie będę (ponieważ właśnie byłoby to WCHODZENIE w świat umysłu, w świat myśli, ROJEŃ i SNÓW, zamiast UWALNIANIA się z niego) 🙂 Buddyzm zaczął już być zniekształcany w pierwszych pokoleniach „naśladowców” Buddy (chociaż uważam, że w porównaniu z innymi religiami czy systemami to i tak wypada dobrze, bo przebija mimo wszystko jeszcze z niego najwięcej pierwotnej prawdy). To samo dotyczy zresztą też i np. chrześcijaństwa. Dlaczego? Właśnie dlatego, że ludzie NIE przebudzeni, czyli żyjący na POZIOMIE UMYSŁU, a zabierający się za intelektualne interpretacje i naśladowanie nauczania przebudzonego nauczyciela, cóż mogą stworzyć i przekazać i czego nauczyć? Swoją własną myślową interpretację właśnie, punkt widzenia, opinię, czyli ciemnotę, rojenie swojego umysłu, SEN 🙂 Dlatego chętnie przyznam, że owszem, bardzo sobie cenię słowa i przecież piękny i prosty przekaz samego Buddy ( – i znowu to podaję tylko jako przykład, nie mam żadnego „bzika” na punkcie Buddy! 😀 ), ale już tzw. „buddyzm” nie jest mi do niczego potrzebny 🙂 Jeśli już kogoś ciągnie w tym kierunku, to przecież wystarczy właśnie SAM przekaz Buddy, bez zniekształceń interpretatorów 🙂
    Zacytuję jeszcze raz Leonarda Jacobsona, który pięknie to wyraził:

    „Pytanie: Czy religia odgrywa jakąś rolę w procesie przebudzenia?
    Leonard Jacobson: Niestety w dużym stopniu odwraca uwagę od prawdy. Powiedziałbym, że nawet bardziej niż cokolwiek innego. Dlatego zawsze powtarzam – nie bądź buddystą. Stań się Buddą. Nie bądź chrześcijaninem. Stań się Chrystusem. Zarówno Budda, jak i Jezus wsparliby to, co przed chwilą powiedziałem. Żaden z nich nie pojawił się tutaj, by tworzyć religię. Budda przyszedł na świat, by tworzyć innych Buddów. Najwyższym celem Jezusa było wskazanie drogi, jak sami możemy stać się Chrystusami, nie chrześcijanami.

    Pytanie: Z tego wynika, że nieprzebudzeni odbiorcy tego przekazu błędnie zinterpretowali ich słowa?
    Leonard Jacobson: To prawda, rzeczywiście tak się stało. Było to jednak nieuniknione, ponieważ nie można poznać prawdy przekazywanej przez Buddę czy Jezusa za pośrednictwem umysłu. Obaj głosili prawdę z poziomu wykraczającego ponad umysł, dlatego on zawsze będzie błędnie ją interpretował i nie do końca rozumiał. Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do ego. Ono zawsze przeinaczy prawdę i, co gorsza, niewłaściwie ją wykorzysta. ‘Co będę z tego miał?, ‘Jak mogę to wykorzystać dla wzmocnienia siebie?’ ”

    Tolle jest WIELKI, bo jest kompletnie, totalnie WOLNY od wszelkich rojeń umysłu, od wszelkich identyfikacji i w taki też sposób to przekazuje, cudownie czysty, konkretny i zrozumiały 🙂 Każdy, kto jest wewnętrznie już DOJRZAŁY do tego, po zetknięciu z przekazem Tolle’a, tym CZYSTYM, pięknym przekazem, PRZEBUDZI się. Jest to BARDZO cenne. Jest to obecnie NAJCENNIEJSZA rzecz, jaką można ofiarować Światu i Ludzkości. I nie chodzi mi tu też o osobę Eckharta Tolle (żeby ktoś mnie nie posądził z kolei o bycie „Tollystą” 😀 ), tylko o jego PRZEKAZ. Jak już wspominałem, są też i inni ludzie, nauczyciele, równie wspaniali – czyli w tak czysty i piękny sposób przekazujący TO (Mooji, Leonard Jacobson i inni – zresztą Tolle też to pięknie wyraził: „WSZYSTKIE nauki duchowe mają WSPÓLNE ŹRÓDŁO. Z tego punktu widzenia ISTNIEJE i ZAWSZE ISTNIAŁ TYLKO JEDEN MISTRZ, pojawiający się w wielu postaciach.” 🙂 Jest to totalnie PONADEGOTYCZNE wyrażenie PRAWDY. Tym Mistrzem jest JEDNA Czysta Świadomość, można powiedzieć: WSZECHŚWIADOMOŚĆ 🙂 ). Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie 🙂

  11. Tak,pragnienie prawdziwego pzebudzenia jest ogromn,mysle,ze dlawiekszosci zainteresowanych tym tematem.Gorzej jest z dobraniem sobie sciezki prowadzacej do osiagniecia tego celu.Jest tyle wokol informacji na ten temat,tyle technik przeroznej masci,ze z wybraniem tej wlasciwejmozemy miec problem.Moze czas po 21.12.12. bedzie bardziej sprzyjal tym,ktorzy ciagle jeszcze poszukuja.Mimo mojego juz starszego wieku,ja do nich naleze.Pozdrawiam wszystkich,bardzo podobala mi sie wypowiedz Grzeska Devaam.

  12. Hej 🙂
    Dzięki, że poruszyliście temat Eckharta Tolle. To naprawdę teraźniejszy Mistrz duchowy. Jednak, aby pojąć to co nam przekazuje, potrzeba trochę czasu i kartkowania.
    Dla zainteresowanych przesyłam link do polskiej strony, prowadzonej przez Vincenta Docenta, który umieścił tam całkiem sporą część wywiadów/nauk Tolle. Materiał niebiański, nie wspominając o książkach. Naprawdę warto ten temat kontynuować i go zgłębiać. Mooji jest z tej samej bajki.
    http://eckharttollepolska.blogspot.com/

  13. Prosze mi powiedziec gdzie szukac ksiazki Pani Wandy Wegener. W Chicago nie ma w Polsce tez, To gdzie?

  14. Ogromne dzięki Pani Wandziu, za kolejne przykłady, które są istotnie motywujące. Dla mnie ogromnie ważny jest świat zwierząt i przyroda, o której niestety niewiele myślimy i mówimy. I za to co Pani powiedziała pod koniec audycji, WIELKIE DZIĘKI!!!.

  15. Czas jest wymysłem ludzkim i tylko ludzkim, tak na prawdę go nie ma, można to zaobserwować podczas bardzo zajmującego zajęcia lub we śnie, wtedy nie ma możliwości aby go dostrzec lub zmierzyć. Co do przyszłości i przeszłości, to wszystko już istnieje na nieskończonej mozaice wyborów świadomości indywidualnej istoty, tzn każda nawet najbardziej błaha czy automatyczna decyzja determinuję wybór zupełnie innej mozaiki rzeczywistości (przejście do innego wszechświata) różniącej się od poprzedniej wersji choćby 1 atomem. Każda istota ludzka jest zamkniętą, indywidualną świadomością i dlatego jest absolutnym władcą własnej rzeczywistości (nikt i nic z tzw zewnątrz nie może w żaden sposób wpłynąć na jej wybory) doświadczającym zarówno niskiego jak i wysokiego odbicia energetycznego swoich myśli, na planie fizycznym. Tak na prawdę nie można doświadczyć czegoś czego się nie wybrało na jakimś poziomie świadomości, każda świadomość to wszechświat, grupa ludzi to grupa wszechświatów (świadomości) goszcząca (wzajemnie akceptująca się na przykład na polu rodzinnym, kulturowym lub pracowniczym) inne świadomości tylko w takim stopniu i do takiego momentu w którym podejmie inną decyzję (co nie znaczy że na innych planach-wszechświatach te dwie osoby, lub grupa istot nie będą ze sobą wzajemnie korelowały dalej rozwijając wspólne doświadczenia).

  16. Piekne jest to ze wszyscy wszystko wiedza nikt nie che sluchac o niczym zlym , wszyscy wiedza , ze juz wszystko itnieje tylko pieprza sie ludziom time line . Jak tutaj znalezc ta line wlasnie ,ktora mi sluzy? . Nagle znajduja buddyzm , pozniej Tolle, pozniej jakies wspaniale chanellings , pozniej Baoji , i jeszcze jeden i jeszcze nastepny i tak pokolei . Wreszcie na koncu zaczynamy mierzyc miare swoich mozliwosci . Cala sztuka w tych drogach jest , ze cokolwiek nie robisz jestes biernym obserwatorem .
    Wlasciwie doszlam do wniosku po 20 latach zajmowania sie rozwojem wewnetrznym , ze kreatywnosc wlasnie w dzialaniu i mysleniu konstruktywnym i nawet agresywnym motywujacym do myslenia i zmian siebie jest zaleta wartosci czlowieka . I nie mam sluchaczy kolo siebie raczej mam stekajacych kolo siebie . Szybko sie ich pozbywam jak mowie o rzeczach,ktorych ludzie sie boja . Wygodny zone to co ludzie szukaja . Bedzie ciezko znalezdz ten zone jak sie bedzie przymykac oczy na drazliwe sprawy otaczajace naszej calej ludzkosci .

  17. Do Grzesiek Devaam
    Bardzo dziękuję za poruszenie tego tematu,” Lubię Wasze audycje, ale BARDZO mi TEGO brakuje u Was, ponieważ walczycie z, że tak powiem, ciemnotą, zniewoleniem i patologiami różnymi – i BARDZO DOBRZE – ale jednak jest jedna „rzecz” ważniejsza od tego i ponad tym. Właśnie TO o czym tutaj pisałem i co podkreślam: PRAWDZIWE PRZEBUDZENIE. Bo tak jak powiedział Leonard Jacobson: „Większe znaczenie ma PRZEBUDZENIE ze SNU, niż odgrywanie w nim właściwej roli”. Bardzo LICZĘ na AUDYCJE na ten temat .”
    Nic dodać! Podpisuję się obiema rękoma i całą duszą pod powyższym, oraz tekstami Pana Grzesieka Devaam !
    Pozdrawiam Was serdecznie

  18. Panie Januszu bez obaw, wszyscy mogą mieć takie same narzędzia oraz taki sam poziom wibracjii a mimo to żadne plany ludzi nie będą się zderzać, wystarczy w czasie kreacjii planów dodać formułe że robi się to dla najwyższego dobra swojego i innych ludzi. Pozdrawiam .

  19. W nawiązaniu do tego co pisze Halina i Devaam mnie także brakuje poważnych audycji z kompetentnymi nauczycielami czy choćby z ludżmi szczerze praktykującymi . Tolle to mój autorytet i człowiek po ludzku prawdziwy ! W jednej ze swych /3/ książek wspomina on także o” Kursie Cudów” Helen Schucman i Williama Thetforda. To liczące ponad 1000
    stron dzieło jest KOMPLETNYM wykładem teoretycznym i praktycznym, całościowym i logicznym systemem rozwoju potencjału ludzkiego. Większość duchowych rewelacji prezentowanych w NTV wypada blado /niestety/. Pozdrawiam wszystkich praktykujących!

  20. Zainteresowanym Kursem Cudów polecam :You Tube: Miłości nie można nauczyć. Reinhard Lier część 1

  21. Ostatnie „Oblicza duchowości” to prawie wyłącznie pani Wandzia, która nagania sobie klientów na swoje, wcale nie tanie warsztaty i filmiki…. Wkoło tylko, że ta technika działa tak, tamta siak, a wszystko w książce i w na płatnej stronie.
    Przyznam że coraz mniej mi się to podoba.
    No i jeszcze ten Mikołaj… Pół roku temu zwolennik eksterminacji 90% ludzkości, a teraz nagle oświecony.

  22. Zastanowcie sie ludzie . Tak po zdrowym umysle . W universe jest tak , ze jak sie bierze z jednego miejsca energie to tam jest pusto . Chociaz zapewniaja , ze universe jest bogaty i starczy dla wszystkich ale wtedy jest bogaty jak sie napelnia go tym bogactwem a nie tylko bierze .Jak mozna dlugo tylko brac z podswiadomosci a nie napelniac jej . Chce , chce , chce ,chce……………ta mantra chce albo mantra mam, mam ,mam ,mam . Mi by bylo szkoda czasu na takie podchody . Jakiez to nudne i okropne ciagle tylko chciec . Nikt nie mowi o pracy z energia ale o braniu energii dlatego robie ten punkt .

  23. Zenart
    Znam jedna osobe z kursow cudu . I mam wrazenie , ze nie jest ugruntowana i mowi , ze wszystko nie jest tak jak powinno byc i wlasciwie to nie wazne ………Ja uwazam , ze wszystko wlasciwie jest wazne i wszystko jest tak jak sie przedstawia w doswiadczeniu . jezli ktos doswiadcza milosci to oddaje ta milosc wczesniej czy pozniej ale to nastapi . Jak ktos sie wychowal w ogromnej milosci i pochodzi z takiego domu gdzie rodzice sie kochali i kochali swoje dzieci to juz jest cud i pracuje network tej milosc i niepotrzebny jest zaden kurs cudow . Doswiadczenia kreuja fakty i juz jest faktem , ze bez doswiadczen sie nie da zyc . Jakakolwiek filozofia o zyciu zawsze bedzie filozofia . Wychodzimy z wykladu a zaczyna sie zycie oparte ze zdarzen i faktow .

  24. wew
    Na metodzie Silvy zarobiono już kolosalne pieniądze. 20 lat temu pan Wójcikiewicz za jeden sobotnio-niedzielny kurs zwijał 500 razy po 2 miliony złotych /na stare pieniądze oczywiście/. Widocznie to cudowne żródełko jeszcze nie wyschło!? A tak nawiasem mówiąc ; jeśli te tysiące dziewczątek i kobiet będą sobie wizualizować ” milionera bez nałogów” to jak Wszechświat im to zapewni , no nie wiem? Szczególnie że maja to być bogacze bez NAŁOGÓW!!!

Comments are closed.