Otwarte Forum Tematyczne – 17.03.2014

Paweł Nogal rozmawia z Maria Monetą-Malewską na temat medytacji, choć poruszono znacznie więcej wątków.
http://www.doksanproject.net

49 thoughts on “Otwarte Forum Tematyczne – 17.03.2014

  1. Ciekawa rozmowa.
    Lubię i Szanuję Panią Monetę-Malewską

    ale…

    Skąd w ogóle pomysł – przekonanie – że człowiek wierzący w Boga, nie może realizować ścieżki o której mówiła Pani Maria?
    Skąd pomysł, że Bóg jest czymś oddzielny od człowieka… (????)
    – skoro wszystko jest jednym – jedno wszystkim,
    to cała projekcja 4D której doświadczamy jest częścią absolutu,
    energo-informatycznej przestrzeni akurat w naszej rzeczywistości – o odpowiednio
    spowolnionej wibracji – by doświadczać „materii”.

    Odpowiedź z wewnątrz – możliwe, że jest odpowiedzią od Ja mojego boskiego Ja.

    Skoro jesteśmy nie małym Ja a całym wszechświatem – to możliwe, że właśnie
    wtedy doświadczamy stanu jedności z Bogiem – Absolutem.

    Kto stworzył prawo karmy?
    Komu składają modły buddyści – autorytetom?

    Itd. itp. wszystko ok, ale założenie, że tylko niewierzący są rozwiązaniem, jest równie doktrynerskie co potępiane religijne nakazy. Ta sama bajka tyle, że odwrócona o 180 st.

    Koncepcja na jeden model człowieka… tu leży podstawowy błąd wszelkich koncepcji metafizyczno-politycznych.
    Ludzie się różnią. Inkarnują się z różnymi przywiązaniami i programami.
    Jedni rodzą się empatyczni – inni cyniczni i chciwi.
    To bogactwo i kłopot Ziemi.
    Próba stworzenia modelu pod jedną z grup – zawsze spali na panewce, czasem opływa krwią milionów…

    Bardzo pozytywne przesłanki wynikające z Zen, ale niewłaściwe zalożenia – prowadzące w „ateistyczne” krzaki.

    Pozowionka 😉

    A

    Skąd w ogóle pomysł. że osoba wierząca w Boga – musi być religijna?

  2. Kto powiedział, że…”religia to opium dla mas”?
    Czy wiara w ateizm, marksizm to jest namiastka religii?
    Dlaczego największymi zbrodniarzami w historii były osoby niewierzące?
    Czy ludzie, którzy żyją zgodnie z dekalogiem popełniali by te wszystkie zbrodnie, których byliśmy świadkami?
    A może ci ludzie, zgodnie z tym co powiedziała ta pani, „wyczyścili” sobie umysł i zaczeli…działać, już bez wewnętrznego obrazu Boga, zgodnie z zasadą „tu i teraz!”

    1. To nie jest prawda, że największymi zbrodniarzami były osoby niewierzące.
      Hitler ma zdjęcia z biskupami katolickimi, no i prezydenci Ameryki tak bardzo kochają Boga, tylko kto nim jest?

      1. Ja mam zdjęcie z Indianami, ale nie wyznaję ich wartości. Zdjęcie tylko służy pokazaniu światu, że byłem w Am. Poł. i generalnie jest dla szpanu na fejsie. Zdjęcie Hitlera też pewnie było, tak dla „szpanu”, aby świat wiedział, że jest OK, a nawet „trendy i jazzy”.
        Co do prezydentów Ameryki, to oni mogą mówić, że kochają Boga. A co z tego wynika? Wszyscy wiemy. Czy to wina Boga czy prezydentów Ameryki?
        Najwięksi zbrodniarze świata to ateiści, najczęściej komuniści, którzy walczyli z religią i Bogiem;
        -Adolf Hitler, socjalista
        -Stalin, komunista
        -Mao Zedong, komunista
        -Pol Pot, komunista
        -Che Guevara, socjalista

  3. Chciałbym jeszcze dodać, że takie postacie jak np. Władimir Putin też idą własną drogą. Putin przekracza pewne utarte schematy, bo wie, że urodził się samotny i umrze samotny. Historia go oceni, a on pewnie sam siebie doskonale rozpoznał i doskonale współodczuwa emocje swoich rodaków, np. na Krymie, Ukrainie, a wkrótce na Litwie, Łotwie, Estonii, a potem może i w Polsce. Putin wsłuchał się w siebie, wie kim jest i obecnie stoi na własnych nogach, podziwiacie go?

    1. @alex Czlowiek o wysokich wibracjach nie krzywdzi innych ludzi , bo nie jest nawet w stanie , tego uczynic. Taka ewentualnosc , nie przychodzi mu nawet do glowy. Im nizsze i powolniejsze wibracje, tym czlowiek staje sie bardziej agresywny , tym bardziej dominuje ludzki umysl – ludzkie ego. Medytacja ,to przede wszystkim wyczyszczenie sie z „ego” ,ktore jest przyczyna wszelkich naszych problemow i polaczenie sie z Potezna Boska Swiadomoscia .

      1. Zakładając, że”im nizsze i powolniejsze wibracje, tym czlowiek staje sie bardziej agresywny , tym bardziej dominuje ludzki umysl – ludzkie ego”, aż strach pomyśleć, co by się stało gdyby np. policjanci, lekarze, strażacy „zrezygnowali” z dominacji w ich działaniu z ludzkiego umysłu.
        Wtedy chyba trzeba by było chodzić non stop na „haju”, aby czasem umysł nie zapanował nad naszą egzystencją, tylko opium lub inne narkotyki.

      2. @alex Kazdy z nas nosi w sobie male /i czesto paskudne / ludzkie „ego” i potezna Krystalicznie Czysta, Boska Swiadomosc. To od nas samych , w duzej mierze zalezy z jakiej ewentualnosci najczesciej korzystamy. Ludzkie „ego” ,czyli ludzki umysl , stale sie krzata miedzy przeszloscia i przyszloscia , rzadko przebywajac w TERAZNIEJSZOSCI . A przeciez dla nas zawsze jest tylko terazniejszosc. Gdyby tak nie bylo – gdyby ktos wskoczyl sobie w przyszlosc i ujrzal np. numery Lotto , to ta popularna Gra , przestalaby natychmiast istniec 🙂 Kiedy jest taka potrzeba , to nalezy oczywiscie korzystac z umyslu , ale kiedy nie jest potrzebny , to odlozyc go „na polke” . Dlaczego ? ano dlatego , zeby od niego odpoczac , zeby miec wiecej energii , zeby podniesc swoje wibracje – bo to jest „wampir energetyczny” ,ktorego hodujemy na wlasnej piersi i ktory stale tworzy, jakies mentalne dramaty , ktore w naszej terazniejszosci rzadko maja miejsce . Tak wiec zyjemy najczesciej stalymi dramatami ,ktore tworzy nasz umysl /balansujac miedzy przeszloscia i przyszloscia/Oskarzamy i oceniamy tez innych ludzi w naszych myslach o to ,ze to wlasnie przez nich w naszym zyciu dzieje sie zle , podczas kiedy to wlasnie my sami ” KARMIAC BESTIE” ktora jest nasz wlasny umysl ,sami dla siebie , jestesmy najbardziej bezlitosni i bezwzgledni ,bo oddajemy tym samym swoja energie tym dwom stanom/ przeszlosci i przyszlosci , ktore tak naprawde nie istnieja/

      3. @Gaja ” nasz umysl stale sie krzata , miedzy przeszloscia a przyszloscia , rzadko wiec przebywamy w TERAZNIEJSZOSCI” / errata /

  4. Czy to Bóg „tworzy” religię? według mnie nie. Pan Bóg jest dla każdego, POPROSTU jest.
    To człowiek „tworzy” religię i potem często ją „wypacza” aby „robić swoje interesy”.

  5. Co by było, gdybyśmy wszyscy się przebudzili? Na raz (w co, chyba nikt nie wierzy). Nie byłoby potrzeby istnienia Wszechświata. Nudy. Wszystko wróciłoby do Źródła-Jedni-Boga, jak zwał, tak zwał. Bez bodźców, bez dualizmów nie ma rozwoju. Dlatego wierzę, czuję, że Kreacja trwa cały czas, również w sensie wyłaniania się Jaźni. I w sensie Drogi, poprzez schodzenie Jaźni do ciężkiej materii i – doświadczanie przynoszące nam coraz większą świadomość, a w końcu i chęć, zjednoczenia się na zawsze już, ze Źródłem. Myślę, że na tym etapie, znika potrzeba istnienia jako Wiecznej Indywidualności. Ale sens ma to właśnie, że wyłaniamy się ze Źródła, nie na raz. Prężni i gotowi do bojów. A stopniowo. Jesteśmy na różnych poziomach, etapach samorozwoju i już samo to, tworzy dualizmy i kreacja trwa. Na szczęście.

    1. Ja stawiam pytanie odwrócone. Czy aby na pewno byliśmy przebudzeni w boskim źródle i postanowiliśmy na nowo doświadczyć świata od stanu pierwotnego (nieświadomego)? Aż tak się nam nudziło? A może byliśmy częścią nieświadomą (nieożywioną) i właśnie dla tej „materii” powstał świat by ta część mogła dołączyć do świadomej części jako równy partner i tym samym wzbogacając ją.
      Często się zastanawiam czemu doświadczam myśli i świata akurat w tym czasie a nie w innym pomimo tylu żyć które podobno miałem lub mieć będę. I tak rozważam że dopiero teraz moje „Ja” się zbudowało i określiło. Jest świadome siebie. Czy w takim razie mogę mówić że moje poprzednie wcielenia nie były świadome własnego bytu? Czy mogę mówić tak o ludziach którymi rzekomo byłem? Nie mogę! A wiesz kto może? Jaźń, kontrolująca wszystkie przejawy mnie. Na razie nią nie jestem.
      Nurtuje mnie też pytanie co się z nami dzieje po alkoholu? Pisząc „nami” nie mam na myśli ciała. Często się mówi że po alkoholu człowiek nie jest tym kim był. Widać to wyraźnie gdy urywa się film. Tracimy świadomość lecz coś nadal kontroluje nasze ciało. To „coś” może mówić, poruszać się, w miarę logicznie myśleć i twierdzić że to wciąż „ja”. Jednak nas już nie ma. My powracamy dopiero na kacu 🙂

      1. Nie miałam aż tak „ekstremalnych” doświadczeń jak Ty(używki). Natomiast, wiem z relacji postrzegających aurę i z lektur, że to co określa się np. białą gorączką jest spowodowane tym, że do aury człowieka w stanie upojenia alkoholowego czepiaja się różne „byty”. Najczęściej są to dusze alkoholików, którzy po śmierci fizycznej nie poszli Wyżej, a pozostali w naszej ziemskiej sferze, z wiadomych powodów. Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, ale jest sporo relacji. Stąd nie jest bezpiecznie „nadużywać”. Co dzieje się wtedy z Jaźnią? Nie wiem. Ale sądzę, że Ona cały czas jest, jedynie percepcja Twoja w tym czasie uległa sporemu „zachwianiu”. Ja wcześniej w innych koment. pisząc „świadomość” przez duże „S”- mam na myśli wieczną, indywidualną Duszę, przechodzącą przez krąg różnych wcieleń, w odróżnieniu do pisanej przez „s” czyli naszej świadomości dot. aktualnie przeżywanego życia. Myślę, że gdybyś praktykował np. medytację czy jakieś inne praktyki „wglądu”, prędzej czy później, dotarły by do Ciebie, jakieś wspomnienia z innych żywotów. Ja miałam takie „wspomnienia” w czasie snów i dot. to ludzi z którymi wiązały mnie w tym życiu, głębokie uczucia. Co ciekawe, to co przeżywałam wiązało się z dramatami ( w 2-ch wypadkach) – z końcem mojego życia w tamtych wcieleniach, na różnych kontynentach i w innym przedziale czasowym, choć nie bardzo odległym XVIII- pocz.XX. Tak to wyglądało, jakby Ci ludzie bliscy wtedy i teraz, spłacali częściowo dług, myślę że ja też. Sporo też miałam snów dot. przebywania w kosmosie, na innych planetach. I ciekawe, że kiedyś w jednym z nr „Nieznanego Świata”, który zamieścił art. nt. matki i córki, malarek odbywających podróże (astralne, oczywiście), które potem stanowią inspirację do tworzenia obrazów – na 2-ch z nich rozpoznałam planetę, która odwiedziłam, gdzie wszystko – woda, skały, atmosfera ją wypełniająca, było w kolorach różowo-fioletowych. Tego było bardzo dużo. Również po „Odejściu” moich bliskich, widziałam pewne ciekawe miejsca. Sądzę, że sporo osób na tym forum miało i ma takie przeżycia. Nie odpowiedziałam, myślę, na Twoje wątpliwości, ale sama zadaję sobie jeszcze wiele pytań. Jedynie przeczuwam, mam swoją „wizję”, mam przekonania i swoje wewnętrzne doświadczenia. Każdy musi znaleźć drogę, tak naprawdę sam. Szczególnie, że wybojów jest sporo i to właśnie w tych czasach, w których żyjemy. Nie wiem czy czytałeś Michaela Newtona „Wędrówkę Dusz”, „Przeznaczenie Dusz” itd. To jest przekonujące. Wiedza, która stąd płynie, pozwala uporządkować wiedzę z różnych ezoterycznych źródeł, z religii, wierzeń i in. Tam nie ma religii. Żadnych. Jest miłująca Obecność i znacznie, znacznie więcej. Co ciekawe, na końcu lektury, zamieszczona była informacja, że po „Tamtej stronie” szykuje się też jakaś rewolucja. Chodziło o nadmiar cierpienia w trakcie naszych Tu, przeżyć, i o powszechną możliwość przypominania sobie, uświadamiania poprzednich inkarnacji. Jesteś Jaźnią, czy na kacu, czy nie.

      2. Wszystko jest Jedno. Jesteśmy kreacją Źródła, doświadczającego przez nas, i jesteśmy tym Źródłem jednocześnie. Doświadczanie ma sens. Wzbogaca Nas – Źródło.
        To tyle, jeśli chodzi o moje przekonania.

      3. maq. Pytasz o kreację, o kolejność w kreacji. Buddyzm odpowie co innego, chrześcijańska ezoteryka co innego, hinduizm jeszcze inaczej. Choć wszystkie one zakładają jedno – Jest ten, który Jest, jest Pustość, jest Brahman. (Fizyka kwantowa też przynosi coraz więcej odpowiedzi). Ale -to są tyko nazwy. Jak określić stan pierwotny, w którym wszystko jest? Brakuje słów. A Ty chcesz jeszcze odpowiedzi, co powstało najpierw, kiedy, i po co, i co było pierwotne w stosunku do drugiego. Część ożywiona, część nieożywiona. To wszystko jest iluzja – wszystkie te części, odrębności. W najgłębszej istocie i kamień jest Źródłem. Skorzystaj zatem z rady pani Marii – i medytuj – bo tylko w sobie odnajdziesz Prawdę.

    2. @Alina7 Gdybysmy sie wszyscy przebudzili i wrocili do Zrodla , bylby pewnie ,kolejny Big Bang :):):) Buziaki Alino 🙂

      1. Też, tak to widzę. Wydech i Wdech Brahmana. I znów Wydech i Wdech… I tak bez końca… Całuję i pozdrawiam.
        Także „gUral`a” – Cobyś tych chodakóf nie pegubił,
        i Wszystkich tu piszących.

    3. Ja staram się rozgryźć czym jest ta dusza przez małe „s”. Bo aktualnie jestem nią.
      Być może po śmierci złączę się z tą większą duszą i będą z nią kroczył przez następne wcielenia, pamiętając poprzednie. Albo znów mnie nie będzie tak jak nie było przez 13mld lat. Może w tym życiu mam alzhaimera że nie pamiętam tylu wcieleń? To straszna choroba jest. Człowiek nie wie co robił wczoraj. Istne „urwanie filmu” 😛

      1. Eee tam. Jesteś i małą i dużą duszyczką równocześnie. Wiesz kiedy przejawia się ta Duża? Będzie poetycko. Kiedy patrzysz na promienie slońca odbijające się w oczach Twojej ukochanej. Kiedy tulisz dziecko. Kiedy zachwyci Cię śpiew ptaków. Kiedy głaszczesz psa. Kiedy otrzesz łzy z oczu innego. Kiedy Idziesz przed siebie i jesteś, ot tak bez powodu szczęśliwy. Bo jesteś. Kiedy przeciągasz się rano. Kiedy się modlisz (śpiew też może być modlitwą i taniec), kiedy medytujesz i kiedy się zamarzysz. Nie wiem czy faceci marzą, ale chyba tak. Jest więcej tych „kiedy”.
        A po cóz Ci, wyboc, ta pamnięć ichnich wcieliń? Rozwiąze Ci to cóś? Mos na razie nie pamiętać. Jest w tym sens, choć to się zmienia. Zakładając, że wybieramy sobie scenariusz ( z grubsza) tego życia, ażeby przepracować pewne problemy, z którymi nasza dusza sobie nie radzi przez krótszy lub dłuższy ciąg wcieleń, nie byłoby wskazane, żeby o tych wszystkich przyczynach pamiętać. Nasza Dusza łączy się z ciałem i wspólnie tworzą niepowtarzalną osobowość. Różnie bywa z tymi „połączeniami” i z tymi właśnie wyborami jest sporo kłopotu. Inaczej, bardziej optymistycznie wygląda to „z góry”, a tu na Ziemi wpadamy często w „utarte koleiny” błędów powtarzanych przez „x” żywotów. Gdybyś miał zachowaną tutaj pamięć wszystkich głupot, które narobiłeś w poprzednich wcieleniach, może już na starcie zrezygnowałbyś z życia. Nawet Dalajlama stwierdził, że nie pamięta wszystkich swoich wcieleń. A kto jak kto, ale On udźwignąłby przy swoim poziomie Samoświadomości to brzemię. Bo tak to trzeba określić. Wiem, że troszkę pokpiwasz, ale co tam. Wierzę w Ciebie. Prędzej czy później się przebudzimy. Wszyscy. Jestem o tym głęboko przekonana. Ahoj, przygodo zwana życiem.

  6. Dziekuję za ten materiał. Dla „oburzonych” Pani nie mówi o niczym innym o czym nie mówił Jan z Patmos wkładając słowa w usta Jezusa. To samo mówią mistycy chrześcijańscy, nie tylko Mistrz Eckhart ale i doktor KrK Katarzyna ze Sieny w dialogach z Bogiem gdzie Bóg mówi- Ja Jestem tym, który Jest – ty jesteś tą, której nie
    ma. Do hebrajskich przykazań nie będziesz tworzył żadnych wizerunków Boga, powinno być dodane, żadnych koncepcji i żadnych obrazów mentalnych. Ten kto potrafi powiedzieć, cholera ale ja nic nie wiem o Bogu, nie mam żadnego doświadczenia Boga, ten kto odrzuci wszystko czego sam nie doswiadczył, ten odkryje Ja Jestem. Imię Boga :-). Koncepcja Boga oddzielonego od człowieka sprawia, ze człowiek oddziela się od życia. Mówi o swoim życiu a nie wie, ze sam jest życiem. I sam je kreuje na wzór i podobieństwo przekonań i wzorców, nie swoich w dodatku 🙂 i nieuświadomionych, zapisanych na mentalnych półeczkach w szafie umysłu. Dlatego przebudzenie jest i bolesne (traci się zewnętrzne/urojone źrodło bezpieczeństwa- świat się wali) a z czasem zabawne. A potem żyje w tym świecie, ale już nie tym światem-bez przywiązań.

    1. Masz rację Iza. Ale tu większość „poprzywiązywanych” jako i ja. Do piękna tego świata, do pragnień jego doświadczania. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  7. co to za mądrości dorsza z epoki dzieci kwiatów versus breżniew A.D. ’70
    bez jaj
    co niby mają wspólnego wojny religijne z religiami?
    każdy mops wie że jak świat stary zawsze chodziło o to samo: kasę i władzę,
    tak samo jak każdy mops wie że wyzbycie się tego pragnienia jest prawdziwą wolnością.

  8. Skwituje to tak Kiedy zaczniemy czuc field ludzi dookola i kiedy zaczniemy czuc naprawde zablkowania w swoim ciele i kiedy wlozymy rece do wody i w czystej wodze beda prady falowe biegly od nich , kiedy wyjdziemy na wyrande albo taras i zmienimy pogode mozemy mowic juz , ze jestesmy w 80ul intergacji . ( Chce jeszcze nadmienic , ze Soul tez moze byc programowany ) Mi sie to zdarzylo to robic wiec pisze i w zyciu trzeba robic experymenty i patrzec co sie potrafi robic ze srodowiskiem a nie tylko siedziec i sie uspokajac . Zycie jest ruchem. Kwestia uzycia energii . Im wiecej wewnetrznego spokoju tym wiecej energii na regulowanie rzeczywistosci . O to chodzi rzeczywistosc przejac we wlasne rece.
    Ingerowanie w rzeczywistosc jest zawsze i wszedzie i nie ma innej obcji.
    Duzo ludzi spedza czas na obserwacji nie wiedzac , ze obserwacja jest tez ingerencja .

    1. @Kalina My tak naprawde nie zmieniamy rzeczywistosci ,tylko wskakujemy w nowa , satysfakcjonujaca nas / badz nie / rzeczywistosc -czyli we wszechswiat rownolegly .Roznica miedzy obecnym swiatem a nowym -czyli tym rownoleglym ,jest najczesciej prawie niewidoczna ,tak wiec nie dostrzegamy roznicy a nasz film sie nadal kreci 🙂 Buziaki Kalino 🙂

      1. Gaja
        Ja lubie wiedziec i doswiadczac , nie wiem czy zmieniam rzeczywistosc czy przeskakuje w inne . Widze jej zmieniane i czuje ja zmieniona wiec taka jest:)

        maq
        Dzieki za link nie bedzie mnie nic straszyc bo ja juz swoje strachy poznalam bardzo dobrze .

  9. Z odwaga ludzkiej Natury wejdz do Dzieciecego Szpitala Onkologicznego i spojrz na upadek Moralnosci Wyznania,ktore Obietnicami tlumaczy obecnosc Smierci przy kazdym dziecka lozeczku. Przyjrzyj sie z Okna Domu Opatrznosci Bozej jak odbierane jest Prawo do korzystania z Radosci Zycia. Dzieci umieraja przytulone do swoich zabawek nie wiedzac ze najwiekszym Klamstwem i Obluda jest wyznaniowa Obietnica..”Daj Boze Zdrowie”…Przejdz pospiesznie obszarami Egzystencji ludzkiej i spojrz jaka atrakcja sa wszelkie wyznania w Urojenia,ktore ukladaja na Drodze Kamienie i Ciernie niezgody. Zabarwione spiewem i wszelkim Rytualem Wyznanie poswiadcza jedynie o bladzeniu w Wyznaniowych Ciemnosciach…

    1. lumen
      Ja nigdy nic nie mialam wspolnego z zadne religia i wierzeniami Ja nawet nie wiem jak sie znalezc w modemie wiary . Te dzieci sa w jakiejs time line , ktora je , ze tak powiem pozera. Wystarczy tylko je wyciagnac z tego czasu to znaczy te komorki jakby pstryknac out.
      Niektorzy z bushu wiedza jak to robic .

  10. My mozemy zbierac energie z niczego w naszym Universe. No i tutaj jest szkopul , moga inne istoty z innych dimention po przez nasze cialo sie podlaczyc i korzystac z tej energii dla swoich korzysci takze . Dlatego sex industri poszlo az tak daleko ( dobry pomysl w cudzyslowie uczyc dziecic 4 letnie w szkolach o seksualnych sprawach co ma jakby sens kreowanie przed sniadaniem ciekawa pozywke dla kogos ? No nie dla nas pszyposzczam – ciekawe dla jakich to celow bedzie wyzwalana ta energia w tym wieku ) .
    Kontynuujac o sexualnej energii .Zadajmy sobie pytanie . Dlaczego monk wstrzemiezliwosc przed uprawianiem sexu ?.My mamy mozliwosc manifestowania rzeczywistosci, czyli mamy mozliwosc zbierania energii , ktora moze byc utilise, jak my bedziemy wiedziec jak to robic .
    Czlowiek jest zrodlem energii.
    Czlowiek jest zrodlem energii
    Czlowiek jest zrodlem energii
    Mantra dla nas .

    1. KWANTOWY BOG TAJEMNICE BOSKICH IGRZYSK warto przeczytac ten ciekawy artykul ,zeby dowiedziec sie miedzy innymi ,ze rzeczywistosc obiektywna nie istnieje !!! Ale to juz oczywiscie sprawa inywidualnego wyboru ,kazdego z nas 🙂

  11. Czy cos egzystuje poza naszym widzeniem w tym terytorium ktorym sie znajdujemy i tym czasie w , ktorym jestesmy . To znaczy w tej dimention ?
    Tak sobie powinnismy zadawac pytania .
    Ja mam odpowiedz . Nie znaczy ze tego nie ma kiedy ja tego nie widze .

    1. Moim zdaniem tak. Jakieś inteligentne i złowrogie istoty mają dostęp do naszej czasoprzestrzeni i potrafią nią manipulować. Oglądałaś filmy „Byt” i „Obecność”? Ponoć na faktach nakręcone.

      1. @maq Pamietaj ,ze nie jestes wiezniem Matrixa ,jednak jezeli dasz mentalne „przyzwolenie” , aby takie byty zagoscily w Twojej jazni to juz ” jestes trafiony” W co wierzysz – to wlasnie staje sie twoja rzeczywistoscia. Pozdrawiam Cie.

  12. Zaiste…trzeba „spokojnie usiasc i skontaktowac sie ze soba” – jakby przygladnac sie sobie a nie otoczeniu. Dlaczego tak niechetnie sie to czyni bo zobaczyc mozna prawde o sobie a to jest jakby niewygodne bolesne…i/a tak fajnie jest dorabiac sobie wszelaka ideoologie slusznosci do swojego postepowania i plawic sie w tym. Dac sobie odebrac zyciowe klamstwa to jakby dac sobie odebrac szczescie!

  13. Alina7 pisze:
    „maq. Pytasz o kreację, o kolejność w kreacji (…) chcesz odpowiedzi, co powstało najpierw, kiedy, i po co, i co było pierwotne w stosunku do drugiego?”

    Nie, nie pytałem o to. Przeczytaj ponownie bo nie chce mi się powtarzać.

    „Część ożywiona, część nieożywiona. To wszystko jest iluzja – wszystkie te części, odrębności. W najgłębszej istocie i kamień jest Źródłem.”

    Ech nawet nie zrozumiałaś. Jeszcze raz powtórzę. Wysunąłem teorie że w stanie pierwotnym nie wszystko jest świadome (nieożywione) i część świadoma (ożywiona) postanowiła „uświadomić” pozostałą siebie, poprzez stworzenie wszechświata jaki znamy. Logiczne prawda.

    1. Masło maślane. Właśnie dlatego, takie i moje odpowiedzi. Faktycznie trudno mi było zrozumieć twoją tezę. Sądzisz więc, że Pierwotny stan składał się z części? Jedna była ożywiona (świadoma), a druga nieożywiona (nieświadoma)? I dalej już jaśniej. Świadoma zapragnęła oświecić nieświadomą. Ładne. Wszystko jest możliwe. Można gdybać. Ale ja skłaniam się do tego, że Pierwotny stan nie składa(ł) się z części. Był (jest) Pierwotnym stanem. Stan to jest stan. A potem jak powyżej w kom. No a konkluzja, że kreacja nastąpiła po to, żeby część nieożywiona została „uświadomiona” przez ożywioną… Czyli ta ożywiona ma świadomość a nieożywiona jej nie ma. Uff. Myślę, że dla Samoświadomej części nie byłoby problemem „oświecenie” nieożywionej. Kreacja raczej nie byłaby konieczna.

  14. Torturowanie Soul
    Medykamenty znaczy to , ze juz nie mozesz kontrolowac swojej rzeczywistosci czyli nie jestes w pelni zdolny do trzymania swojego ciala w pozycji zdrowotnej. W zwizku z ta sytuacja inne energie moga jup in kontrolowac akcje .
    Generalnie truma dla mas znaczy to ze trauma dla Souls .
    Zadalm sobie pytanie dlaczego jest wogole trauma dla ludzi indywidualnie i nawet calych spoleczenstw ?
    Moze faktycznie punkt zero i zadnej reakcji a moze warto sobie zadac pytanie . Co to jest na co ja reaguje tak obsesyjnie . Manipulacja nami jest od momentu kiedy time egzystuje .Dlatego kazdy z nas jest dotkniety w mniejszym lub wiekszym stopniu traumatycznym jakims przejsciem . Moze nie ma myslenia nie ma reakcji ,
    Energia moze byc tak samo zbierana jak zboze z pola i to jest wlasnie okres zbierania kiedy ludzi wprowadza sie do tego typu gier gdzie trauma jest dominanta. Nie da sie ukryc , ze planeta rzadza wyzsze istoty, ktore od pamietnych czasow uzywaja takiej formy zywienia siebie , plon dla nich . Tak wiec musimy byc spirytualnie swiadomi , kto sa oni . Spiryt moze usunac te sily , ktore ciagle naruszaja prawa kosmiczne.Kazda dimension przyposzczalnie ma swoje prawo .
    Zyjemy w swiecie 3 przestrzennym to znaczy nauczaja nas zyc w takiej oto rzeczywistosci , ale zycie tak naprawde toczy sie w wielu przestrzeniach. I wszystkie w jakims momencie maja impakt na nas .
    W zyciu normalnym ucza nas ze mamy dokonac wyboru dla siebie . Nie jest to takie proste jak sie zna 3 dimension do wyboru . Wybor bedzie fiaskiem niestety . Jak komus sie uda 50 procent to naprawde silny spiryt w nim wykopal wszystko po drodze co mu chcialo przeszkodzic w zdobywaniu celu
    W 3 wymiarach kontrolowanie swoich akcji uskuteczniamy tez przez resistance, nie jest to zbyt dobra metoda lepiej byc kompletnie neutralnym „0”niz ciagle w akcji zaprzeczania i odpychania .
    Kzada konfronatacja z czyms albo kims jest jakims kontraktem , czasami dobrze jest poprostu zdmuchnac go i odejsc , wtedy automatycznie kontrakt zostanie zerwany.
    No wiec kazda religia jest kontraktem programowanym zagarniecia Soul 🙂
    Dlatego religia chrzescijanska opanowywala kultury innych wierzen native people , wiedzieli co robili i wiedzieli , ze wprowadzali program na generacje nastepna .
    Nie wiem czy chrzescijanism kazdej postaci jest czyms wyzszym od wierzen opartych na dream time gdzie ludzie bez problemu mogli sie komunikowac z roslinami ,zwierzetami i soba nie uzywajac wynioslych slow tylko swoj najcenniejszy spiryt

  15. Kiedys w dream time lezalam w kolku utowrzonym z kamieni i grupa pomalowanych aborigines obochodzila mnie dookola . Byl to jakis rytual nie wiem czy mial zwiazek ze zmiana u mnie time line .Poniewaz przejscie przez kamien czasami w symbolistyce aborigens oznacza zmiane time line . No i wykopali mnie do Polski Ha ha 🙂
    Dlatego aborigins nigdy nie przenosza kamieni z miejsca na miejsce raczej zostawiaja je tam gdzie naleza .
    Przez jakis czas mialam spiryt aborygenski , ktory sie wloczyl za mna jakis czas . Nic dziwnego Aborygeni na Tasmani byli wymordowani w bestialski sposob i moze ze wzgledu na moja wrazliwosc emegetyczna byl ze mna w tak zwanym kontakcie czy kontrakcie .

  16. witam, was…
    Ciekawy wywiad, poruszający bardzo ważne sprawy.
    Czytając tutejsze wypowiedzi , te proste i te przeintelektualizowane-…szczególnie te 2-gie widzę -ogromne wręcz niezrozumienie istoty przekazu , który tutaj podano . Ja go rozumiem tak: to proste patrz, obserwuj siebie, czerp ze sprawdzonych metod(buddyzm-medytacja, vipassana) lub inne i poszukuj. Polecam książkę E . Tolle , p.tytułem „POTĘGA TERAZNIEJSZOŚCI” ….od czegoś trzeba zacząć- ja zacząłem od tego…
    Pozdrawiam . Powodzenia w byciu wolnym.

    1. Jestem uczestnikiem wielu kursow vipassana . I znam wiele osob nie z Polski , ktorzy ukonczyli ten kurs . Nie jest to takie HOPP jak myslisz . Niektore z tych osob maja powazne dewiacje psychologiczne .Podam przyklad u wielu osob nasilily sie wrecz ich prpblemy wewnetrzne ( na przyklad jak ktps chcial uleczyc pedpfilie przez ten kurs to mu sie ona mogla nasilic ) Bycie w prezent tez nie uleczy tego typu schorzenia . Zadna metoda nie jest calkowitym zbawieniem . Zakladam , ze aborygeni sa jedna z najstarszy genetyk na ziemi i zakladam , ze kontakt z natura jest bardzo istotny na innych poziomach. Jezeli ktos potrafi to robic to jest niestety wyzej niz filozofia bycia w present . Poniewaz bycie teraz jest duzo bardziej trudna rzecza do osiagniecia przez zyjaca istote w czasie niz uruchamianie swojeje wnetrznej energii do porozumiewania sie z innymi istotami w innych wibracjach bez slow .
      Tego video nie sluchalam co jest wyzej .
      Czytam tylko wpisy .

Comments are closed.