Otwarte Forum Tematyczne – 19.08.2013

Bogdan Oś na Konwencie Wiedzy Alternatywnej i jego wystąpienie o socjokreacji.

25 thoughts on “Otwarte Forum Tematyczne – 19.08.2013

  1. Wczoraj odkryłem że w liczbie PI (3,14159265358979) jest ukryte magiczne słowo CNOIZECEHIGI Uzylem kilku zasad: A zastosowanie standardowego alfabetu, B przeksztalcalem najwieksze mozliwe liczby w litery np 14 zamiast 1 i 4 oraz C tylko 14 cyfr po przecinku (zreszta potem wyraz brzmi zbyt dziwacznie) Uzyskane slowo mozna podzielic na kazdy mozliwy sposob i zawsze brzmi dobrze np. CNO IZE CEH IGI lub CNOI ZECE HIGI itp. Najciekawsze jest to ze gdy wpisze sie wyraz w kolo wtedy te same litery wystepuja gora dol i lewo prawo. Zaobaczcie na ilustracjach:

    alfabet a liczby i pierwsze kombinacje
    http://img832.imageshack.us/img832/130/rnk8.jpg

    ostateczny sposob i magiczne slowo
    http://img833.imageshack.us/img833/930/cjfb.jpg

  2. Fajnie gada facet tylko jest jeden problem nie bardzo się da otworzyć tak do końca umysł będąc uzależnionym od pieniędzy systemu i od zamartwiania się co dziennie co dać dzieciom jeść i będąc atakowanym non stop przez instytucje państwowe. Pytanie najważniejsze jak obejść te problemy przez socjokreację ja odpowiedzi nie znam

  3. Po wysluchaniu wykladu p.Bogdana bylam zszokowana pytaniami zadawanymi…poziomem zrozumienia tego co autor mowi…Co jest z NAMI nie tak?Dlaczego TO tak trudno zrozumiec?Wlasnosc prywatna…wrecz maniakalna chec posiadania !!!Mamy juz wszystko!pozdrawiam

  4. Ludzie! Ludzie! Poznałem odpowiedź na odwieczne pytanie: Dlaczego istniejemy?
    Bo Bóg chciał się pośmiać z naszej głupoty ^^

  5. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem Bogdanem.

    W całym wywodzie znajduje się zasadniczy błąd:
    – gdyby Absolut nie chciał się dzielić i różnić – nie stworzyłby materii.
    Problemem wogóle nie jest podział, ale nasz stosunek do niego.
    Teza, że jak mówisz, że jesteś Polakiem, Hindusem – wywołujesz sztuczne oddzielenie i wojnę – jest nieprawdziwa.

    Równie dobrze można powiedzieć, że jeśli mówisz innym językiem, lubisz inne potrawy – wywołujesz podział i wojnę.

    Wyspecjalizowana komórka tworząca materiał budulcowy paznokcia – odziela się od Absolutu i wywołuje wojnę z komórką budującą śluzówkę jelit?
    Symbioza, homeostaza, koherentność nie polegają na braku zróżnicowania a na gotowości do współpracy w ramach swojego różnicowania jako atutu.
    Zatem nacjonalizm czy patriotyzm nie jest niczym złym dopuki nie zostaje zastąpiony lub połączony z jego dewiacją – ksenofobią lub nienawiścią do inności.
    Tak jak miłość do partnera/dziecka/rodziny nie jest ksenofobią.

    Pomysł na ujednolicanie wszystkiego jest stary. Wprowadzali go bolszewicy, maoiści itp. ziutkowie. Czyli nie chodzi o to by wszystko unifikować (płeć, poglądy, gusta… w końcu jesteśmy jednością…) ale w uznaniu podstawowej prawdy:
    – potrzebujemy RÓWNOWAGI. Także w tym co osobiste i tym co wspólne.
    Nasza indywidualność jest wspaniałym darem, ale jednocześnie jesteśmy częścią całości. To właśnie jest ten cudowny fraktal pt. wszysko jest jednym
    – jedno jest wszystkim.
    Najcielkawszą ideą NTV jest wskazanie tej proporcji.

    Złoty podział (!!!)

    Pozdrawiam
    😉

  6. Aid wybacz ale mylisz pojęcia. Nikt nie mówi o UJEDNOLICENIU tylko o współzależności, współtworzeniu, współpracy i równowadze. Do rozwoju jest potrzebna destrukcja (burzenie dotychczasowych schematów), do funkcjonowania porządek (porządkowanie chaosu). Te oba zjawiska muszą być w równowadze. Inność jest wartością, indywidualizm, chciwość nie.

  7. Świat pana Bogdana jest nudny jak flaki z olejem. Przecież to właśnie emocje zapewniają nam ciągły rozwój – i o to chodziło Darwinowi. Śmieszne jak się czasem słucha takich gości co bez żenady nabijają się z innych myślicieli, a gdy ktoś im zada kłopotliwe pytanie to automatycznie przechodzą w sarkazm.

  8. No facet mnie „rozwalił” no prawie że czyta w moich myślach (albo vice versa 🙂 )
    Od jakiegoś czasu, konkretnie ostatniej Harmonii Janusz ma jakieś takie parcie na wykorzystanie wiedzy o złotej proporcji itp. w praktyce.
    Nie wiem czy go dobrze rozumiem, ale chyba chce abyśmy stworzyli kolejny system ( …izm) w oparciu o te zasady, jako gwarancji sukcesu.
    Podobnie jak pan Bogdan uważam, że nie tędy droga i tak to nie zadziała, w ten sposób znów „polegniemy”.
    Dokładnie jak w naturze, nikt nie projektował raf koralowych czy dżungli.
    Wydawać by się mogło, że tak złożone systemy są zupełnie poza naszym zasięgiem.
    IMHO prawda jest taka, że jest to nieosiągalne ale dla naszego umysłu (EGO-umysłu), Jednak potrafimy działać i tworzyć na takim poziomie, te zdolności są w nas, tyle że musimy w pierwszej kolejności zaprzestać wstępnego projektowania ograniczonym umysłem.
    Twórzmy, dogadujmy się oddolnie – lokalnie, jak ma to wyglądać globalnie pozostawmy na potem, ważne żeby działało, żeby osiągnąć kolektywny konsensus.
    Może to co niektórych zdziwić, ale uważam że właśnie w ten sposób powstał pieniądz, a właściwie sama idea .
    Bo najpierw zaczęliśmy go używać a dopiero potem został nazwany, zbadany i zmanipulowany 🙂

    Co do tej własności, odpowiedź jest chyba prosta, twoim jest to co aktualnie ci jest potrzebne, czego w danym momencie używasz, coś co sam stworzyłeś albo dostałeś.
    Np. mieszkasz na kawałku ziemi, żyjesz z niego więc jest „twój”.
    Przeprowadzasz się przestajesz korzystać, przychodzi ktoś inny i teraz to jest jego.
    „Lokat kapitałowe” to patologia szczególnie jeśli chodzi o zasoby naturalne, a ziemia jest nim również.

  9. Wyszło mi raz obliczając, że Droga Mleczna może mieć ponad milion cywilizacji
    W ‚Misji’ jest powiedziane o 4 najwyższych – o dziewiątej kategorii – planetach, do których zalicza się sama Yehouba. Tak się składa że są też…4 Ramiona, Warkocze Drogi Mlecznej. Każda ta najwyższa cywilizacja ( kat.9.) odpowiada za swój Warkocz
    Jeśli myśleć tymi kryteriami, i wykładniczo potraktować (przy logicznym założeniu, że najniższa (kat.1) kategoria cywilizacyjna (np. Ziemia…) zawiera najwięcej „cywilizacji-pseudo…” to planet-cywilizacji kat. 8 będzie 16ście, Kat.7 – 256 planet, Kat.6 – itd…

    Liczba odmowy szczepienia dzieci rośnie. W Wielkopolsce jest to 700 dzieci. Ukarani rodzice złożyli pozew przeciw SANEPiDowi i wygrali. Wyrokiem sądu SANEPiD ,jako niewłaściwy organ do takich poczynań, zobowiązany jest zwrócić ukaranym przez nich rodzicom nałożone kary od 50-500 pln
    Podało dziś rano radio PR1, o piątej rano…

  10. @bill
    powiedz to Tesli, Lemowi czy M. Jordanowi że indywidualizm jest wrogiem rozwoju.
    Co ma wspólnego indywidualizm z chciwością?
    Każdy ma prawo do własnego zdania, wyrażania go i samodzielnego myślenia.
    Nie stoi to w żaden sposób z poczuciem wspólnoty i szacunku do innych czy gotowością do współpracy.

    Zarysowuje się trend odbicia z ekstremum ego – neoliberalnego głodu posiadania, w kolejne : jakiś dziwny kolektywizm zahaczający o komunistyczne idee.
    Wszystko wspólne, brak własności itd… to piękne hasła, ale iluzje – polecam poczytanie o rozmaitych komunach, christianii, squatach, czy wioskach eko – które się rozpadają, bo człowiek to nie owad i potrzebuje przestrzeni osobistej.
    Tak jak się posiada własną matkę, własną karnację czy własny charakter.

    @xpio
    W naturze nikt nie projektował raf?
    Kto jest projektantem natury?
    Zobacz budowę wici bakterii. Jest to nieredukowalny mechanizm (silnik) molekularny, który nie mógł powstać w toku powolnej ewokucji wg. zasady doboru naturalnego. To naukowe dowody obalające darwinizm.

    Wyobraź sobie, że masz ulubioną koszulkę – prezent od dziewczyny,
    idziesz się kompać wracasz a na plaży siedzi koleś w Twojej koszulce.
    Mówisz – ok. Ma też na sobie Twoje spodnie z kluczmi do domu i pensją…
    ach zpomniałem – pracujemy za darmo, nie ma pensji, a wmieszkaniu imprezują
    już mili autostopowicze, bo stało puste. W lodówce już też jest pusto, bo
    przecież wszystko jest wspólne, na pewno się nie obrazisz…
    itd. Oczywiście to przerysowałem, ale to jest utopia.
    Taka utopia kończy się wyłonieniem kolejnego dyktatora.
    Folwark Zwierzęcy – Orwell… klasyka.

    Przejdźmy krok dalej. Każdy ma prawo do wolności i własności,
    ale powinien też rozumieć i chcieć działać dla dobra wspólnego.
    Książka „Pingwin i Lewiatan”.

    @Gregory
    dobre info thnx 😉

  11. I jeszcze jedna uwaga…
    Przy całej sympatii dla Pana Bogdana…

    Organizm jest DEMOKRACJĄ?
    Demokracja współczesna to rządy większości obywateli, opowiadających się za jakimiś rozwiązaniami pod wpływem TV debat, narzucanych przez media tematów i opinii i agitacji polityków kilku głównych partii.
    Demokracja ateńska to rządy pełnoletnich rdzennych obywateli płci męskiej.

    Czy zatem organizm dokonuje jakiś wewnętrznych wieców i decyduje
    co robić, czy jakaś większość komórek, może krwinek czerwonych, a może wody
    bo ponoć składamy się głównie z wody, no ale może dalej – demokracja atomów – a jeśli atomów to pustki bo 99,9 atomu to pustka…

    To jakieś jałowe kierunki – łączenia eunkcjonowania organizmu z jakimś nieokreślonym i niedefiniowalnym ustrojem… to raz.
    Dwa – czy komórki decydują czy jednak jaźń-dusza, która pod wpływem emocji, myśli wpływa na procechy biochemiczne, zmiany DNA i na rzeczywistość.

    Wogóle kwestionowanie indywidualności i różnicy na rzecz gloryfikacji homogenizmu jest jakimś kuriozum. I jedno i drugie jest RÓWNIE WAŻNE.
    Nieskończoność jest punktem a punkt nieskończonością.
    Wszystko zależy od naszego stosunku do tego.

  12. During the Earth wobble, the Earth moves in space, the magnetic N Pole shoved away by the magnetic N Pole of Planet X and then later bouncing back. Thus objects like the Moon would appear to move in the sky, during wobble points. The Earth wobble shows up on satellite images, as the globe moves under the satellite, the clouds twisting first this way and later that way during the Figure 8 of the wobble. Those who have had opportunity to observe the wobble while looking at the Moon have reported rapid motion in a short period of time. To date this has not been captured on film by the startled observers, but Gordon James Gianninoto quite unintentionally captured the wobble on the morning of July 3, 2012 at 8:26 pm. Jumping up to snap the Full Moon on the horizon, he took a second snap 20 seconds later to ensure a good result, and later was astonished to find he had captured the Moon on the move. Of course, this is the Earth on the move, but to those standing on the surface, it appears the Moon is moving.

  13. The field of Crop Circle designs has been so cluttered with hoaxes and makeovers that it seemed the legitimate circle makers had given up. But this year, in 2013, there were a couple that were obviously genuine – one in France, at Imling near Sarrebourg, laid on July 4, 2013 and another in Holland, laid on May 21, 2013 in three different locations. They were both wobble related.

  14. @aid Ależ ja nie jestem zwolennikiem darwinizmu, tylko twierdzę że ekosystemy nie miały żadnego twórcy – wymyśliciela jak K.Marks czy A.Hitler, czyli nie było żadnego dziadka z brodą i na chmurce 🙂
    Owszem za życiem kryje się inteligencja, ale nie jest to ta „od-mózgowa”
    (jak ją rozumie świat nauki oficjalnej) , z prostego powodu on sam (mózg) jest jej wytworem !
    Najwyraźniej potrafimy działać z tego poziomu, ale nie da się tego zrozumieć (mózgiem) to chyba logiczne.
    „Socjokreacja” jest właśnie posłużeniem się tym „wyższym umysłem” celem stworzenia czegoś co naprawdę zadziała ….

    Ależ po co tak komplikować z tym pojęciem własności, każdy (nawet złodziej) wie albo raczej czuje kiedy odbierając cudzą własność wyrządza krzywdę, do tego nie trzeba żadnego prawa.
    Wiadomo kiedy moje jest moim, częścią mojej przestrzeni której nikt nie ma prawa naruszyć.
    W bogatych krajach zachodnich jest coś takiego jak wystawka – nie potrzebuję wystawiam i kto chce to bierze, to nieco wyrwany z kontekstu przykład, ale pewne aspekty …
    Tak definiowana własność jest czymś naturalnym, więc i jest jak najbardziej potrzebna.
    Problemy się zaczynają wtedy kiedy np. jakiś cwaniaczek wymyśli sobie, że wybuduje kilka domów (najlepiej cudzymi rękami) wynajmie je i będzie żył do góry brzuchem.
    Dlatego twierdzę że np. dom w którym mieszkam jest moim domem a wszelkie umowy najmu to można użyć w kiblu wiadomo w jakim celu :).
    Tak przynajmniej powinno być, nikt nie budował by domów pod wynajem i bardzo dobrze.
    Jestem za wolnym rynkiem ale przeciwko kapitalizmowi i jego odbiciu lustrzanemu w postaci komunizmu, właśnie tak kapitalizmowi bliżej do komunizmu niż idei wolnego rynku !

    Co do utopi, hmmm proszę drogiego kolegi 🙂 ludzkość od „zarania dziejów” próbuje zrealizować UTOPIĘ, zupełnie tego nie zauważając.
    To system oparty o autorytatywną zhierarchizowaną władzę, te skazane na niepowodzenie próby są ciągiem nieszczęść i cierpienia.
    Niekończących się i coraz brutalniejszych wojen, wynaturzonego wyzysku …
    Ale dalej jak ten syzyf wmawiamy sobie że może jeszcze raz, tym razem troszkę inaczej i się uda.
    Chyba przyszedł czas spojrzeć prawdzie w oczy, to jest nierealne.
    Ja mniej więcej wiem dlaczego, ale to chyba nieco inna „bajka” …

  15. Po moich uczuciach energetycznych .
    Nic wiecej nie mam do napisania tylko do robienia .
    20-30 minut dziennie ustawiac ZIEMIE!!!!!!
    Moze to brzmi smiesznie ale potrzebuje waszej pomocy . Technika dowolna ale w dobrej intencji.
    Zostawic a raczej rzucic w kat dosyc swiadomie patalogiczna geopolityke i jej drama .
    Najwieksze drama dla ludzkosci sa elektrownie atomowe usadowione blisko oceanow . Woda potrzebna w domu .
    Musimy byc swiadomi gdzie one sa i trzymac je in tact przez umysl .
    Ludzie na NTV i wszyscy , ktorzy go sluchaja powinni swiadomie balansowac siebie via Ziemia i Ziemie via siebie .
    Starac sie prostowac ja na osi .

  16. Drugie moje spostrzezenia jest , zeby poprostu zlikwidowac albo zabic Jews Zionist poniewaz oni maja zamiar to zrobic z nami na wieksza skale w bardzo szachowo precyzyjny sposob zrobia nas sorry for „”Bashar „”matrix zombie w w komponowaniu nas w komputer digital network .
    Moim zadaniem Twin Towers byla to gra w szachy z ludzkoscia ziemska . Co sie dzieje na szachownicy kiedy gina dwie wieze ? Nasz ruch jest zbic dame i zamattowac krola .

  17. Wczoraj włączyłem TVP1 (po tym co zobaczyłem…wyłączyłem. Włączam TVP średnio raz…w miesiącu, nie u siebie, nie mam z dekodera z odbiornikiem) i jakiś rzecznik rządu telewizyjnego czy czegoś czy kogoś jest jakas konferencja prasowa, tak to wygląda, i mówi – w kontekście chuligańskich napadów(umysłowych:) ostatnio w ‚strefie kibola’ – tak: cytuję: ‚Monopol na przemoc ma rząd, a nie boiskowi chuligani. Kara będzie dotkliwa’.
    To się nazywa mieć szczęście! 🙂 Włączyć PRZYPADKOWO TV i nadziać się na coś takiego
    Ostatnio słyszałem coś tak podobnego w latach 80-tych z otworu gębowego ludożercy pana Urbana: sławetne SŁOWA: ‚Rząd się wyżywi’

  18. @xpio

    Generalnie się zgadzamy.
    Też uważam, że komunizm i kapitalizm to skraje siostrzne ideologie.
    Nie jestem fanem hierarchizmu.
    Wogóle to cały pomysł socjokracjii jest mi bliski, ale jak na razie
    wywraca się w podstawach, przez ogólnikowość i lekką naiwność.

    Wbrew pozorom, każdy inaczej postrzega te same zjawiska,
    behawioryzm, karma, znak zodiaku, numeroalogia itd.
    Więc bardzo bym się zdziwił, gdyby się okazało, że wszyscy pojmują jednakowo
    pojęcie własności, bez definiowania go.

    Biorąc pod uwagę odkrycia fizyki kwantowej, w Polu mamy dostęp do wszelkiej
    informacji – więc z tego poziomu możemy być w kontakcie z „projektantrem raf”,
    a nie z kombinatorami typu Adolf czy Dżugaszwili…

    Socjokracja jest może i dobrym systemema ale dla istot prawie świetlistych.
    Na Ziemi mamy do czynienia jednak z istotami na b. różnych poziomach wibrowania
    😉 wiec potrzebujemy bardziej koherentnego i dobrze zdefiniowanego systemu,
    który by chodził jak samograj – ku rozwojowi wszystkich czujących istot 🙂

    „Dom w którym mieszkam jest moim domem…”
    Co to znaczy „mieszkam”? Wyjdziesz, wejdzie ktoś inny i powie teraz ja tu mieszkam.
    Co to znaczy „mój bo mieszkam” – zbudowałeś go, zapłaciłeś za niego?
    Sam się zbudował? Itd itp.
    Bardzo piękne idee rozsypywały się w kontakcie z realnym życiem.
    Zatem miejmy tą lekcję już przerobioną.

    Kapitaliści opowiadają bajki jak to dobroduszni bogacze fundują altruistycznie stypendia dla biednych, a socjalistyczni jak to w państwie równości społecznej
    i własności wspólnej – wszyscy żyją zgodnie i szczęśliwie.

    Obejdżmy te rafy 😉

  19. To znaczy ,Don,t touch this shit.:)
    A poza tym juz jestes na takim poziomie rozumienia programowania ogolnoludzkiego , ze wszystko na co bedziesz patrzyl w TV bedzie nie w twoim guscie . Wiec nie masz pecha poprostu inny kat widzenia .

  20. @aid

    Generalnie się zgadzamy
    😉

    😉 wiec potrzebujemy bardziej koherentnego i dobrze zdefiniowanego systemu,
    który by chodził jak samograj – ku rozwojowi wszystkich czujących istot 🙂

    – Banany na Antarktydzie nie rosną – i naprawdę to nie powód do rozpaczy, „lemingi” że tak brzydko się wyrażę, podejmują swe własne decyzje.
    Pragną oddawać swą wolną wolę w „dzierżawę” – ich decyzja wraz z konsekwencjami !
    Sądzę że tylko do pewnego momentu da się pogodzić ze sobą dwie zupełnie różne ścieżki , czyli samounicestwienia w opozycji do współistnienia z naturą itp.

    Co to znaczy „mieszkam”?

    Bardzo piękne idee rozsypywały się w kontakcie z realnym życiem.
    Zatem miejmy tą lekcję już przerobioną.

    Ależ ty to wiesz, zakładam że koncepcja sumienia czy „prawa naturalnego” jest ci znana.
    Praktycznie każdy jeśli tylko będzie chciał, osądzi daną sytuację lepiej niż niejeden sąd.
    Ja twierdzę, że to właśnie system oparty o sztywne definicje – prawa, jest w praktyce nie wydolny i daleko mu do ideałów na których się rzekomo opiera.
    Wogóle to cały pomysł socjokracjii jest mi bliski, ale jak na razie
    wywraca się w podstawach, przez ogólnikowość i lekką naiwność.

    OK ale te „ogólniki” są na poziomie koncepcji, ale jeśli uda się ją wystarczająco dobrze zagnieździć.
    To tak jak w naturze będzie się wyostrzać – precyzować w miarę schodzenia niżej, czyli w kontakcie z prawdziwymi realnymi problemami.
    Słowem będzie bardzo praktyczny i niesłychanie efektywny.
    Najszybciej objawi się to na poziomie małych lokalnych społeczeństw, bo „tutaj” ludzie mają naturalną zdolność do samoorganizacji.
    Gdy zabraknie „rządu” który mówi im jak mają żyć, myśleć … robią to nie mal z automatu, cały szkopuł aby zechcieli skorzystać z tych umiejętności w sposób świadomy i z własnego wyboru, a nie konieczności.
    I to jest coś konkretnego co można zaproponować kowalskiemu, zapytać się go czy wraz z np. sąsiadami lepiej zagospodarował by kasę z podatków itp. – lepiej niż te nigdy nie nażarte „świnie przy korytach” 😉
    Dodatkowo poprzeć dobrze udokumentowanymi przykładem jakim jest Szwajcaria … !

    Jeszcze tak dla kontrastu spojrzyj na obecny system prawny, organizację państwa itp.
    Mamy wiele precyzyjnych definicji wszystko pięknie uregulowane niby wiadomo co i jak.
    Tylko że w praktyce i w kontakcie z rzeczywistością, zwykłymi ludzkimi sprawami, to jest jedna wielka kicha delikatnie mówiąc – kto ogląda NTV słucha między innymi opowieści pana Maceja Lisowskiego to … czyż nie !!!!
    Czyli mamy do wyboru ogólniki na poziomie koncepcji i precyzję w działaniu, kontra precyzję na poziomie koncepcji i „sraczkę” w działaniu, bynajmniej ja to tak widzę.
    I co jest tu „UTOPIĄ” ?
    Obejdżmy te rafy 😉
    Wszystko ma swe wewnętrzne piękno, nawet różnice (a może przede wszystkim) międzyludzkie.
    Oj jak ja bym chciał wybrać się a jakąś bezludną wyspę i popływać wśród raf koralowych 😉 🙂

    @Kalina
    Racja Syjoniści czy Jahwiści to realny problem, ale zabijać …. hmmm no nie wiem.
    Czyż nie lepiej odebrać im niebezpieczne zabawki, a jeśli bez nich i władzy im towarzyszącej nie potrafią żyć i se palną w łeb, to ich problem 🙂
    Oczywiście to jest nieco trudniejsze, ale myślę że fala zmian niesie wystarczająco wiele energii wspierającej właśnie takie motywy, więc może się to okazać prostsze niż nam się wydaje i efektywnie łatwiejsze niż babranie sobie rąk zabijaniem.

  21. Sofistyka w wydaniu pana Osia.

    Wykładowca jak każdy socjalista rozpaczliwie ucieka od argumentów na rzecz nowomowy, przedefiniowania podstawowych definicji, tautologii i wydumanych problemów. Oczywiście ma to na celu oczarować słuchacza, który nie ma szansy w natłoku niedorzeczności zbijać pseudo argumentację mówcy. Obnażę na kilku przykładach szarlatanerię pana Osia.

    1,
    Już na początku swojej wypowiedzi pan Oś stawia pytanie: „Czy jest w stanie istnieć jakakolwiek istota oddzielona od rzeczywistości”. Po czym z przekąsem tłumaczy, że nie może istnieć. ALE ODKRYCIE. Zadam podobne pytanie: – czy można napić się z pustej szklanki? Odpowiedź jest prosta. Tylko, że nie o samo pytania tutaj chodzi. Ważne jest co owo pytanie wnosi? NIC.

    2,
    Chwilę później z ust wykładowcy pada stwierdzenie: „Tak długo jak będziemy tkwić w pewnych podziałach i ograniczeniach tak długo będziemy doświadczać ograniczoności.”
    -Jak można skomentować powyższą myśl? Najprościej sformować podobne zdanie – Tak długo jak będziemy nieograniczeni tak długo będziemy doświadczać nieograniczoności.

    -To czego socjaliści nie potrafią zrozumieć, to fakt, iż człowiek jest ograniczony na wielu polach. I sens życia człowieka polega właśnie na ciągłym dostosowywaniu się i radzeniu z przeciwnościami losu . Do czego ludzie są świetnie przygotowani. Dla przykładu, jednym z niemożliwych do pokonania ograniczeń jest czas. Przemijanie jest wpisane w nasze życie. Więc teoretyzowanie lub dyskusja nad brakiem ograniczoności jest bezsensowna. I do niczego nie prowadzi. Podobnie jest z drugim aspektem, o którym mów pan Oś. Mam na myśli podziały. Po prostu każdy człowiek jest inny i nic tego nie zmieni. To ma swoje konsekwencje -mamy inne potrzeby, preferencje, motywacje, co zawsze będzie prowadziło do różnorodności, do podziałów, itd. Już nie mówię o odmienności środowiska w którym żyje człowiek. Dlatego nie da się stworzyć świata bez podziałów. Możemy jedynie dążyć do jakieś harmonii. Tylko, że harmonia nie oznacza wyrzeczenia się swojej odmienności na rzecz stania się podobnym do innych.

    3,
    W pewnym momencie pan Oś mówi o tym, iż nauka stara się badać rzeczywistość z bezstronnym obserwatorem. Po czym mówi, że jest to niemożliwe. Takie stanowisko obnaża wiedzę i zrozumienie tego tematu przez pana Osia. Jak sądzę chodziło o koncepcję Maxa Webera nauki wolnej od wartościowania. Odsyłam czytelnika do źródeł. W każdym bądź razie pan Oś zrobił niesamowitą figurę logiczną łącząc metodę badawczą z rzeczywistością odkrywaną dzięki owej metodzie. To pokazuje zupełną ignorancję i nieznajomość podstaw naukowości czyli metodologii.
    Przypominam, że są nauki oparte na dedukcji w których nie ma obserwatorów. Np ekonomia, fizyka czy matematyka.

    4,
    Tendencja pana Osia do przedefiniowania znaczeń rzuca się w oczy wielokrotnie. Może nie tendencja a zwykła niewiedza. Wielokrotnie z ust pana Osia pada słowo dogmat w kontekście nauki. Co pokazuje, że mówca w ogóle nie rozumie czym jest dogmat a czym aksjomat. Przez co sam obnaża swoje nieuctwo. Przez co nie może być traktowany poważnie.

    5,
    Jak każdy socjalista, pan Oś odrzuca INDYWIDUALIZM na rzecz społeczeństwa czy zbiorowości (przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie) . W pewnym momencie mówi o inteligencji tłumu. Oczywiście to jest nonsens. Każda zbiorowość składa się z poszczególnych jednostek i to one myślą, decydują, przeżywają. Właśnie poszczególni ludzie kształtują społeczeństwa czy zbiorowości. Ponownie musimy wrócić do zasadniczej i podstawawowej wiedzy o człowieku. Każdy ma inne motywacje, preferencje, które aby było śmieszniej zmieniają się w czasie. Samo środowisko innych ludzi jest tylko otoczeniem, które musi mieć na nas wpływ (co jest zrozumiałe), jednakże to my sami zawsze decydujemy.

    6,
    Pan Oś zadaje pytanie: „Czy ktoś zna dyktaturę, która odniosła sukces?”
    -Ja już w podstawówce uczyłem się jak to władca o imieniu Mieszko stworzył państwo Polskie. Pytanie brzmi – jaki charakter miała władza Mieszka. Ani demokracja, ani monarchia po prostu czysta i brutalna dyktatura (choć pojęcie dyktatury nie jest jednoznaczne). To jest przykład banalny , choć każdemu Polakowi powinien być znany. Można podać przykład Rzymu z czasów po republice, Karola Wielkiego , czy współczesnych jak Stalin, który praktycznie podporządkował sobie pół świata.. W rzeczywistości historia uczy, że tylko dyktatury odnosiły sukcesy. Dopiero ostatnie sto lat zmieniły ten obraz, ale jest to sprawa dyskusyjna. Według mnie sukces demokracji jest pozorny i musimy go łączyć z gospodarką wolnorynkową, która była i jest napędem rozwoju tego sposobu rządzenia. Ale to temat na inna rozmowę.

    7,
    W pewnym momencie pan Oś mówi o tym, iż nasz organizm jest najlepszą demokracją, pyta kto rządzi galaktykom?
    -Jak można system polityczny porównać do ludzkiego organizmu? Jak to mam rozumieć? Dosłownie? – To znaczy, że część moich komórek, organów czy atomów jest za, część przeciw i wygrywa większość?????? Nonsens. Pan Oś ewidentnie miesza zupełnie niemożliwe do połączenia rzeczy.

    8,
    Następnie pan Oś zadaje pytanie: -„czy komórki mojego ciała są prywatnymi właścicielami mojego ciała”.
    -Po raz kolejny pokazuje całkowitą indolencję semantyczną. Własność prywatna ma sens tylko i wyłącznie w odniesieniu do ludzi jako dysponentów dóbr. Czyli tylko człowiek może kontrolwać środki. Odniesienie własności do komórek naszego ciała jest całkowitą niedorzecznością.

    9,
    Pan Oś idzie dalej tropem z poprzedniego punktu. Deprecjonuje własność. W zasadzie machnięciem ręki pomija podstawowy aspekt ludzkiego życia. Po prostu, jak każdy socjalista, gdzie nie może odnieść się do konkretnego zjawiska za pomocą przekonujących argumentu – tam odrzuca dane zjawisko- tak od niechcenia – problem sam się wyjaśni. Mówi coś w rodzaju: to nie problem, człowiek już nie będzie się takimi prostymi rzeczami zajmował. Podobne odpowiedzi dawali socjaliści pokroju Marksa jak ich pytano a co z kalkulacją ekonomiczną w socjalizmie ? Albo -w jaki sposób ludzkość przejdzie z gospodarki wolnorynkowej do socjalistycznej? Odpowiedź była zaskakująco prostu i absurdalna: -samo się nagle stanie? Pan Oś prezentuje dokładnie taką samą logikę.

    -Ja mogę dodać tylko, że własność prywatna jest fundamentem każdej cywilizacji. Bez własności nie może być mowy o rozsądnym wykorzystywaniu dóbr, ale to długi wątek.

    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

    @Xpio, Aid
    Wasze cytaty:
    „Jestem za wolnym rynkiem ale przeciwko kapitalizmowi i jego odbiciu lustrzanemu w postaci komunizmu, właśnie tak kapitalizmowi bliżej do komunizmu niż idei wolnego rynku ! ”

    „lnie się zgadzamy.
    Też uważam, że komunizm i kapitalizm to skraje siostrzne ideologie.
    Nie jestem fanem hierarchizmu.
    (…)
    Kapitaliści opowiadają bajki jak to dobroduszni bogacze fundują altruistycznie stypendia dla biednych, a socjalistyczni jak to w państwie równości społecznej
    i własności wspólnej – wszyscy żyją zgodnie i szczęśliwie. ”

    -Pokazujecie totalną niewiedzę. Jak można mówić, że kapitalizmowi jest bliżej do komunizmu niż do wolnego rynku skoro gospodarka wolnorynkowa jest pojęciem tożsamym z kapitalizmem???
    -Jak można twierdzić, że kapitalizm i socjalizm są siostrzanymi ideologiami?? Skoro kapitalizm jest pojęciem wyłącznie ekonomicznym a nie ideologicznym. Jak można mówić o pokrewieństwie skoro powyższe pojęcia są z sobą sprzeczne- odmienne. Kapitalizm opiera się na własności prywatnej, którą socjalizm odrzuca. Kapitalizm związany jest z ludzką przedsiębiorczością (rozumianą w szerokim zakresie), którą socjalizm ogranicza.
    -Wstawka o dobrodusznych bogaczach pokazuje jak zmanierowany został autor przedstawionego cytatu. No ale cóż, socjaliści przez dziesiątki lat tłukli do łbów różne przekłamania co będzie pokutowało jeszcze przez lata.

    -Polecam przestudiować zagadnienia związane z gospodarką wolnorynkową. Polecam klasyków -Mengera, Bóhm-Bewerka, Mises.

    Powodzenia

  22. A ja chciałem tylko wspomnieć,że mądrość to umiejętność łączenia kategorycznie sprzecznych pojęć w położenie nagłej zgody-ktoś tego nie zrobił,a nauczał.

Comments are closed.