Otwarte Forum Tematyczne – 20.01.2016

Martin McKey, ekspert bezpieczeństwo IT przybliża nam temat inwigilacji w sieci internet, a także jak zachować bezpieczeństwo w sieci włącznie z końcowym użytkownikiem internetu.


Olaf Wojak z Instytutu Adama Smitha i jego prelekcja pt.: „Redukcja poziomu ingerencji organów kontrolnych poprzez samoregulujące się mechanizmy rynkowe”, którą wygłosił na I Kongresie na rzecz redukcji szkodliwego wpływu organów kontrolnych na przedsiębiorczość w Polsce. Kongres miał miejsce w Warszawie w 2015 r.


Radosław Płonka z Kancelarii Prawnej „Płonka-Ozga”, ekspert prawny Business Centre Club i jego prelekcja pt.: „Omijanie przepisów i nadużywanie swoich kompetencji w praktyce organów kontrolnych”, którą wygłosił na I Kongresie na rzecz redukcji szkodliwego wpływu organów kontrolnych na przedsiębiorczość w Polsce. Kongres miał miejsce w Warszawie w 2015 r.


 

17 thoughts on “Otwarte Forum Tematyczne – 20.01.2016

  1. Technologia powinna pomagać w Uniwersalnym Rozwoju Duchowym Człowieka.A nie coraz bardziej więzić was w świecie materialistycznym,jak to się obecnie dzieje na waszej planecie .

    1. Heruka a z jakiej planety Ty pochodzisz, że tak piszesz „Waszej” ? A na twojej to jest lepiej ? Może podzielisz się doświadczeniem – będziemy Ci niezmiernie wdzięczni. Pozdrawiam

  2. JEŚLI CHCESZ ZMIENIĆ ŚWIAT…
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – naprawdę ją pokochaj.
    Znajdź tę, która wzywa twoją duszę, choć wydaje się to bez sensu.
    Odrzuć kontrolę i przyłóż ucho do jej serca i słuchaj.
    Usłysz imiona, modlitwy, pieśni – każdej żyjącej rzeczy,
    każdej skrzydlatej istoty, pokrytej futrem i łuskami,
    każdej spod ziemi, spod wody, każdej zielonej i kwitnącej,
    każdej jeszcze nie urodzonej i umierającej…
    Usłysz, jak smutnie wysławiają Jednego, który dał im życie.
    Jeśli jeszcze nie usłyszałeś własnego imienia, nie słuchałeś dość długo.
    Jeśli twoje oczy nie napełniły się łzami, jeśli nie pochylasz się do jej stóp,
    to jeszcze nie odczułeś smutku, że prawie ją straciłeś.
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę – jedną
    ponad siebie, ponad pragnienie i rozsądek,
    ponad swoje męskie preferencje młodości, piękna i rozmaitości
    i ponad wszystkie swoje płytkie pomysły na temat wolności.
    Dajemy sobie tak wiele wyborów,
    że zapominamy, iż prawdziwe wyzwolenie
    przychodzi, gdy stajemy w środku ognia duszy
    i wypalamy nasz opór przed miłością.
    Jest tylko jedna Bogini.
    Spójrz w jej oczy i zobacz – naprawdę zobacz,
    czy czujesz się, jak walnięty obuchem.
    Jeśli nie, odejdź. W tym momencie.
    Nie marnuj czasu na „próbowanie”.
    Wiedz, że twoja decyzja nie ma nic wspólnego z nią,
    ponieważ ostatecznie, nie jest ważne komu się poddasz,
    ale kiedy zdecydujesz, by to zrobić.
    Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę.
    Pokochaj ją na całe życie – ponad swój lęk przed śmiercią,
    ponad swój lęk przed byciem manipulowanym
    przez Matkę wewnątrz swojej głowy.
    Nie mów jej, że gotów jesteś umrzeć dla niej.
    Powiedz jej, że gotów jesteś ŻYĆ z nią,
    sadzić z nią drzewa i patrzeć jak rosną.
    Bądź jej bohaterem, mówiąc jak piękna jest w majestacie swojej bezbronności,
    pomagając jej, by każdego dnia pamiętała, że JEST Boginią
    przez adorowanie jej i przez poświęcenie dla niej.
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę
    z jej wszystkimi obliczami, przez wszystkie jej okresy życia,
    a ona uzdrowi cię ze schizofrenii –
    – podwójnych skłonności i połowicznej szczerości,
    które utrzymują twego Ducha i ciało w oddzieleniu –
    które utrzymują cię w samotności
    i sprawiają, że zawsze poszukujesz na zewnątrz Siebie
    czegoś, co sprawi, że twoje życie warte będzie, by je przeżywać.
    Zawsze będzie inna kobieta.
    Wkrótce ta lśniąca nowa stanie się stara i nudna,
    a ty znowu będziesz coraz bardziej zniecierpliwiony,
    wymieniając kobiety, jak samochody,
    wymieniając Boginię na ostatni obiekt twego pożądania.
    Mężczyzna nie potrzebuje już żadnych więcej wyborów.
    To czego potrzebuje, to Kobieta, to Droga Kobiecości,
    cierpliwości i współczucia, nie-poszukiwania, nie-działania,
    oddychania w jednym miejscu i zapuszczenia splatających się korzeni
    dostatecznie silnych, by utrzymały ziemię w całości,
    podczas gdy ona będzie zrzucać cement i stal ze swojej skóry.
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę, po prostu jedną kobietę.
    Kochaj ją i ochraniaj, tak jakby była ostatnim świętym naczyniem.
    Kochaj ją ponad jej lęk przed porzuceniem,
    który trzyma w sobie dla całej ludzkości.
    Nie, ta rana nie jest jej, aby miała uzdrowić ją sama.
    Nie, ona nie jest słaba w swojej współzależności.
    Jeśli chcesz zmienić świat… kochaj kobietę
    na wszelkie sposoby,
    aż ci uwierzy,
    aż jej odruchy, wizje, głos, zręczność, pasja,
    jej dzikość powrócą do niej –
    aż nie stanie się siłą miłości potężniejszą,
    niż wszystkie demony politycznych mediów,
    które tylko szukają sposobu,
    by obniżyć jej wartość i ją zniszczyć.
    Jeśli chcesz zmienić świat…
    Odłóż swoje racje, swoje armaty i znaki sprzeciwu.
    Odłóż wewnętrzną wojnę, swój słuszny gniew
    i kochaj kobietę…
    ponad wszelkie swoje łaknienie wielkości,
    ponad swoje uparte poszukiwanie oświecenia.
    Święty Grall stanie przed tobą,
    jeśli tylko weźmiesz ją w ramiona
    i przestaniesz poszukiwać czegoś poza tą intymnością.
    A co, jeśli pokój, to marzenie,
    może być jedynie przypomniane poprzez serce kobiety?
    A co, jeśli miłość mężczyzny do kobiety, do Drogi Kobiecości
    jest kluczem otwierającym Jej serce?
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj kobietę
    do głębi swojego cienia,
    do najwyższych szczytów swej Istoty
    aż do Ogrodu, gdzie po raz pierwszy ją spotkałeś,
    do furtki do królestwa tęczy,
    przez którą przejdziecie razem jako Światło, jako Jedno,
    do miejsca bez powrotu,
    do krańców i początków nowej Ziemi.
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę – naprawdę go pokochaj.
    Wybierz tego, którego dusza przyciąga twoją jasno i wyraźnie,
    który cię widzi, który jest dość odważny, by się bać.
    Przyjmij jego dłoń i prowadź go łagodnie do krwi swojego serca,
    gdzie poczuć może ciepło, które mu dajesz i odpocząć tam,
    i spalić swój ciężki ładunek w twoich ogniach.
    Spójrz w jego oczy, zajrzyj głęboko i zobacz co leży tam uśpione,
    lub przebudzone, lub nieśmiałe, lub oczekujące.
    Spójrz w jego oczy i zobacz tam jego ojców i dziadków
    i wszystkie wojny i szaleństwa,
    w których ich duchy walczyły w jakimś dalekim kraju, w jakimś odległym czasie.
    Spójrz na ich ból i zmagania, udręki i winę; bez osądzania,
    i pozwól temu wszystkiemu odejść.
    Wczuj się w ten ciężar przodków
    i wiedz, że to czego szuka, to bezpieczne schronienie w tobie.
    Pozwól mu roztopić się w twoim pewnym spojrzeniu
    i wiedz, że nie musisz odbijać tego szaleństwa,
    ponieważ masz łono, słodką, głęboką bramę, aby zmyć i zaleczyć stare rany.
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.
    Siądź przed nim w pełnym majestacie swojej kobiety z oddechem bezbronności,
    w zabawie niewinności swego dziecka, pozwalając jego męskiej mocy
    pokazać się przed tobą… i płyńcie w łonie Ziemi, w cichym wiedzeniu, razem.
    A kiedy on się odsunie… ponieważ będzie uciekać bojąc się tej jaskini…
    Zbierz wokół siebie babcie… owiń się ich mądrościami,
    słuchaj, jak łagodnie szepczą,
    uspakajają twoje przestraszone dziewczęce serce,
    namawiając cię, byś była spokojna…
    I czekaj cierpliwie na jego powrót.
    Usiądź przy jego drzwiach i śpiewaj, pieśń o pamiętaniu,
    że może jeszcze raz go ukoisz.
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę go pokochaj.
    Nie nakłaniaj jego małego chłopca,
    podstępem i fortelem, uwodzeniem i naciąganiem,
    tylko, by go zwabić… w sieć zniszczenia,
    do miejsca chaosu i nienawiści
    straszniejszego niż jakakolwiek wojna prowadzona przez jego braci.
    To nie jest kobiecość, to jest zemsta
    To jest trucizna pokręconych dróg
    wiekowych nadużyć, gwałt naszego świata,
    A to nie daje kobiecie mocy, zmniejsza moc, gdy odcina się ona od jego jąder,
    i to zabija nas wszystkich.
    I niezależnie od tego, czy jego matka opiekowała się nim, czy nie mogła,
    pokaż mu prawdziwą matkę teraz.
    Obejmij go i prowadź z wdziękiem i swoją głębią
    tlącymi się w centrum jądra Ziemi.
    Nie karz go za jego rany, gdy myślisz, że nie zaspakaja twoich potrzeb
    lub nie spełnia kryteriów.
    Wezwij dla niego słodkie rzeki
    Krwią sprowadź to wszystko do domu.
    Jeśli chcesz zmienić świat, pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.
    Pokochaj go dostatecznie, by być naga i wolna,
    Pokochaj go dostatecznie, by otworzyć swoje ciało i duszę
    na cykle narodzin i śmierci.
    I podziękuj mu za sposobność,
    gdy razem tańczycie wśród szalejących wichrów i milczących lasów.
    Bądź dość odważna, by być krucha, i pozwól mu pić z delikatnych,
    upojnych płatków twojej istoty.
    Niech wie, że może wspierać cię, byś stała, i ochraniać cię.
    Upadnij w tył w jego ramiona i ufaj, że cię złapie,
    nawet jeśli upuszczono cię tysiące razy przedtem.
    Naucz go, jak się poddawać, poddając się sama.
    I wtop się w słodką nicość serca tego świata.
    Jeśli chcesz zmienić świat… pokochaj mężczyznę, naprawdę kochaj go.
    Dodawaj mu odwagi, karm go, pozwalaj mu, słysz go, obejmuj go, uzdrawiaj go,
    a ty w zamian będziesz żywiona i wspierana,
    przez silne ramiona i czyste myśli i skoncentrowane strzały,
    ponieważ on może, jeśli mu na to pozwolisz, stać się wszystkim, o czym marzysz”
    LISA CITORE

    1. Przekaz Guru Śrimbamy.

      W ogrodzie prawdy kwiat lotosu rozwija swój pąk. Ach, cóż za przepych barw. Płatki symbolizują siedem boskich objawień. Nie jest obojętny na uroki tego świata. Niesie przekaz przez pnącza, liście i korzenie. Towarzyszy mu zapach upajającej lekkości bytu, nieokiełznanej radości. Pnie się, mimo wielu przeszkód, do Słońca, którymi są słowa Przedwiecznego. Ma tylko jeden cel, być.
      A wszystko to dzieje się pod czujnym okiem nadzorcy, Pana Stworzenia, który wykracza poza wszelkie absoluty. Cóż za widok Pan i jego dzieło! Zaiste, czy może być coś piękniejszego? Wszelkie inne cuda nie dorównają majestatowi kwiatu lotosu, choćby trwały niedotknięte czasem przez eony. Aż serce mrozi fakt, że jedynie myśl Przedwiecznego dała mu początek.
      Wielkie implementum rozpoczęte, w szarości w barwy, a potem jest już prościej, bliżej, dalej, okiem nie ogarniesz tego widowiska. Radujcie się ludzie dobrej woli. Nastał dzień objawienia. Nastał wielki mały ogród, na ziemi jałowej. Bez wody, bez powietrza, bez nawet miłości, bez pomocy ogrodnika, bez jakichkolwiek nawozów, kwiat ten niezwykły zakwitł. Cóż za paradoks. Swoją unikatowością może zawstydzić fontanny bajecznie bogatych szejków. A nie potrzebna mu ludzka ręka.
      Trwa więc dziki taniec radości, czerpiący z triumfu prostoty, na to jednak potrzeba było lat. Nim rzecz ta się stała, nim ktoś wymyślił dla niej nazwę, nie miała nawet cienia. Szaty bajecznie tkane przywdział mistrz ceremonii. Pląsa z kwiatem lotosu, wesoły, że już nie jest sam na świecie. Radośnie rzuca biodrami, jak przy lambadzie. O małej wiary kreatorzy suszy, jałowej gleby, na której zakwitł promyk nadziei. I ci, co nie dawaliście mu szans żadnych. Już czuć ten powiew zmian. Pierwszy zefirek, ale jakże wyraźny.
      Chociaż stoi, to biegnie do nas. Chociaż sam, to ma towarzysza. Mimo że głuchy, to słyszy. Widzi, ale w końcu ślepy.

    1. ONI są zawsze i wszędzie gotowi: spakowani z wykupioną rezerwacją bez względu na to co się aktualnie wydarza… (w dowolnej chwili podlatuje śmigłowiec z pełnym bakiem I JUŻ) Dlatego jak słysze coś takiego, że coś wykupuje, to i owszem, dla jakiejś nowej psiapsiułki co najwyżej może być wykupuje żeby mieć z kim poszprechać po sąsiedzku, bo akurat wydaje jej się że się rozumieją i lubią. Normalnie

  3. Miałem taki sen, że obudziłem się w łzach, byliśmy z Bogiem w Niebie, zwalczyłem Szatana i na końcu mama mnie zrozumała i pogłaskała mnie po policzku a ja powiedziałem na głoś płacząc MAMA jak małe dziecko… uwielbiam gdy rodzina i Bóg mi się śnią, szkoda, że nie umiem Wam opowiedzieć tego snu jak do tego doszło, ale był cudowny. W Niebie Bóg puszczał nam Film a ja się śmiałem i zarażałem Śmiechem Szatana 🙂 Cała rodzina moja tam była WOOOO…

    1. Ps. Sprawdzam czy komuś też śnił się ten sen, albo podobny, ale raczej miałem go tylko ja. Dlaczego moje sny nie śnią się innym ludziom? Wiedzielibyście jak zwalczyć Szatana, który wszedł w Wasze rodziny w Was samych….

    2. Wszystko jest jednością w energii nicości pustki , jedna iskra energii stworzyła iluzje wszechswiata lokując w swoje klony, odmienności siebie, aby nadać „sens „tej iluzji , wszystko zaś zakodowane w fraktalnej enigmie gdzie koniec jest zarazem początkiem tego samego . Tomek sen to projekcja stanu posiadania duchowej strawy i widać po opisie że wszystko jest na dobrej drodze musisz to jedynie realizować na planie ziemskim aby nie umknęło Pozdrawiam 🙂

  4. Odkąd pamiętam, podążam za znakami, Bóg mi to wynagrodził w postaci snów, powiedział mi tam o tym, że Zwalczyłem Szatana i doznaje tych pięknych snów, realnych o dziwo, dlatego, że zawsze podążałem za znakami, jak On to powiedział, bo Tomek cierpliwie czekał na znaki podczas gdy Wy……… ?

Comments are closed.