Otwarte Forum Tematyczne – 21.10.2013

Materiał zrealizowany przez NTV Warszawa.
Rozmowa Janusza Zagórskiego ze Stanisławem Adamczykiem na temat kredytów we frankach szwajcarskich.

15 thoughts on “Otwarte Forum Tematyczne – 21.10.2013

  1. W zasadzie główna linia obrony zadłużonych – nie tylko we frankach (choć głównie) powinna opierać się na braku symetrii w rozłożeniu ryzyka związanego ze światowym załamaniem gospodarczym, ustalenia kto jest sprawcą a kto ofiarą, kto miał większą wiedzę dotyczącą ryzyka jak i mechanizmów, kto mimo to wprowadzał partnera w pułapkę, jak i przede wszystkim :
    na SKRAJNIE NIESPRAWIEDLIWYM potraktowaniu 2 stron przez legislatorów – sektorBANKOWY (sprawca kryzysu i upadku wielu firm i kredytobiorców) dostał w ramach (WOLNEGO RYNKU !!!!!) wsparcie finansowe TARP z budżetu zasilanego z podatków obywatelskich w tym kredytobiorców miliardy $
    – w tym Goldman Sachs 13 mld$
    – Deutsche Bank 12 mld$
    – Credit Sw. 12 mld$ itd.
    —-> natomiast :
    POSZKODOWANI KREDYTOBIORCY nie dostali nawet centa (!!!!)
    a „eksperci” i mainstreamowi ekonomiści powołując się na te same zasady WOLNEGO RYNKU wmawiają im, że to ONI podjęli RYZYKO i są wszystkiemu WINNI.

    To typowy przekręt Banksterki i usługującej im zgrai politycznej…
    ;(

  2. Witam. Narodowy Bank Polski (NBP) – polski bank centralny z siedzibą w Warszawie. Podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu POLITYKI GOSPODARCZEJ RZADU, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.
    NBP przysługuje wyłączne prawo emitowania znaków pieniężnych Rzeczypospolitej Polskiej. Do zadań NBP należy także: prowadzenie bankowej obsługi BUDZETU państwa . W czasie przemian ustrojowych wydzielone zostały z niego banki regionalne i komercyjne, a sam NBP zajął się TYLKO EMISJA PIENIADZA i polityką monetarną państwa . Zadaniem Rady Polityki Pieniężnej (RPP) jest coroczne ustalanie założeń i REALIZACJA POLITYKI PIENIEZNEJ PANSTWA
    NBP ma wyłączne prawo emitowania znaków pieniężnych /PIENIEDZY / będących prawnym środkiem płatniczym w Polsce. Narodowy Bank Polski określa wielkość ich emisji oraz moment wprowadzenia do obiegu, za którego płynność odpowiada. Ponadto organizuje obieg pieniężny i reguluje ilość pieniądza w obiegu. NBP prowadzi obsługę bankową budżetu państwa, prowadzi rachunki bankowe rządu i centralnych instytucji państwowych, państwowych funduszy celowych i państwowych jednostek budżetowych oraz realizuje ich zlecenia płatnicze.
    W odróżnieniu od prekursora, Banku Polskiego, oraz niektórych innych banków centralnych jak FED , NBP nie znajduje się większościowo w prywatnych rękach ani nie ma prywatnych udziałowców. To tyle z Wikipedii.
    Przekładając te informacje na chłopski rozum pytam się 1/skąd banki miały pieniadze na akcję kredytową? bo jeśli je tworzyli wirtualnie i kasy nie posiadali to umowy kredytowe winny być anulowane a bankowcami -iluzjonistami winien zająć się sąd 2/dlaczego płacimy podatki skoro bank centralny ma jako jedyny prawo emisji pieniadza i obsługuje działalnośc państwa? 3/Jak instytucja /NBP/powołana do wspierania polityki rządu czyli gospodarza kraju jest niezależna od organów państwowych czyli rządu? 4/ Dlaczego rząd wyprzedaje realne ,stworzone przez pracę narodu dobra za pieniądze, które sam może zlecić wydrukować? Co jest warty pieniądz ,który nie ma pokrycia w towarach i po części usługach,czyli tzw.dobrach ? NIC !! jest tylko kawałkiem zadrukowanego papierku.To społeczenstwo poprzez PRACE i wytwarzanie dóbr nadaje temu papierkowi WARTOSC i staje się pieniądzem,którego głownym zadaniem jest ułatwienie nabywania wytworzonych towarów i usług.I na koniec ,CO TO JEST tzw, KRYZYS w Polsce? Ano w myśl powyższych wiadomości z Wikipedii tylko NBP w majestacie prawa może drukowac pieniądze,więc banki prywatne , komercyjne wytworzyły wirtualne pieniądze /nie istniejace fizycznie /w formie jedynie zapisu elektronicznego ,udzielając na lewo i prawo KREDYTOW. Wg.prawa tego procederu w tym czasie powinien im zakazać NBP jako jedyny emitent pieniądza ,czego nie uczynił.I tu ciekawa aluzja na temat zachowania gospodarki bo kredyty na podstawie wirtualnego ,nieistniejącego fizycznie pieniądza spowodowały dynamiczny rozwój gospodarki,powstawały mieszkania,drogi,ogólnie mówiąc zwiększyła się konsumpcja dóbr,.Gdy przyszło kredytobiorcom spłacać raty zaciągniętych kredytów nastąpiło załamanie, gdyż na rynku brakowało realnego,fizycznego pieniądza do spłaty zobowiązan i tu NBP powinien wkroczyć dodrukowując fizycznego papieru /pieniądza/ do wartości wytworzonych dóbr i poprzez zwiększenie płac pracownikom w kraju umożliwić im spłacanie kredytów.Banki ,,zbyt duże by upaść,, wymusiły na rządach dodrukowanie realnego ,fizycznego pieniądza ,który całkowicie przejęli bankierzy w miejsce wirtualnego pieniądza,który stworzyli.Ten fizycznie stworzony pieniądz nie wszedł do obiegu gospodarczego tylko zasilił prywatne kieszenie banksterów a kredytobiorcy zostali ,,niewolnikami,,banków tracąc dobra kupione za wirtualne pieniądze kredytowe. Przekręt wszechczasów, gdzie garstka banksterów za pomocą antyhumanitarnych działań/szantaże,przekupstwa, morderstwa itp. / otrzymała monopol na produkcję PAPIERU, stanowi dziś elitę tego swiata i nami rządzi .Smutne to ,że zatraciliśmy jako populacja zdolnośc logicznego myślenia.

  3. A teraz do banków po kredyt i oczywiście nie spłacać ponieważ będzie reset a jak by się z tym ociągali to bez stresu, zwalić na ex pertów a ten wcześniejsze też ba nawet to rekomenduje aby natychmiast odciąć banksterów od żerowiska i apeluje o całkowitą solidarność oraz ten apel powielać gdzie się da .Bo chyba to nie sprawiedliwe by tylko i wyłącznie posiadacze kredytu we frankach mogli się podpierać nie świadomością niuansów prawnych z tym zjawiskiem złodziejstwa a tych takich w pln przecież złotówa nie oświeciła raptem wiedzą .to trioche takie wasze lobbotyczne myślenie, płytkie i uwarunkowane a może to wy selekcjonowany sektor do sakrum pod publike lub tresowanie, oswojenie z nowymi instrumentami i oczywiście jak zwykle zaufanie do expertów nawracać, akcja co, jak ten skruszony brakiem zysku na parkiecie to do ntv wstąpiół na szydere

  4. Bardzo wartościowa rozmowa – Pan Adamczyk mówi sensownie, dość obiektywnie i mądrze. Podsumujmy i wbijmy sobie do głowy najważniejsze rzeczy:
    1) Banki, jak każde inne przedsiębiorstwa, dążą do maksymalizacji zysku i jest to rzecz normalna, nie budząca wątpliwości, nie ma w tym nic podejrzanego i złego;
    2) Presja akcjonariuszy na bankach doprowadziła do udzielania wysoce ryzykownych kredytów w celu osiągnięcia extra zysków – ale tego ryzyka tak naprawdę nie ponosił bank tylko PAŃSTWO, które zabezpieczało te kredyty. Żadna normalna prywatna firma nie poręczyłaby za takie „śmieci” ryzykując WŁASNYM KAPITAŁEM, natomiast państwo nie zarządza swoimi pieniędzmi tylko całego społeczeństwa, dzięki przymusowi płacenia podatków ma swój „stały dochód”, więc robi z nimi co chce i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności – a w razie konieczności „zleci sobie dodruk pieniądza od Fed-u”. Ten chory układ trzeba rozbić.
    3) „Nierozsądne” jest (delikatnie mówiąc) wierzyć, że państwo i organy państwowe, będą skrupulatnie pilnować porządku na rynkach finansowych – a ich utrzymanie kosztuje i to z pewnością nie mało!
    Przytoczony przykład z ankietą jest po prostu komiczny: czy o moich kompetencjach i wiedzy z zakresu finansów naprawdę muszą decydować wyłącznie takie czynniki jak praca na stanowisku dyrektora finansowego, wykształcenie wyższe z finansów, granie na giełdzie itp.? Kpina, traktuje się człowieka jak kompletnie nieodpowiedzialnego.
    Może w takim razie przed wpuszczeniem mnie do kasyna również powinienem wypełnić ankietę weryfikującą moją skłonność do ryzyka? I jeśli ankieta wykaże, że mam skłonności do grania „va bank” na pełnym ryzyku i mogę przegrać majątek to właściciel kasyna będzie prawnie zobligowany do nie wpuszczania mnie – oczywiście dla mojego dobra. Tylko jaki sens jest w takim razie prowadzenie kasyna? Przecież oni zarabiają na tych ryzykantach. Albo kasyna znikną albo właściciele będą nas nakłaniać do podawania fałszywych odpowiedzi. Totalna bzdura i zbędna biurokracja. Jeśli decyduję się iść do kasyna to na 99% jestem świadomy tego, co się może stać a jeśli lekceważę to, to w razie przegranej pretensję powinienem mieć wyłącznie do siebie. Niestety ale trzeba wyrobić w sobie nawyk, że jednak te wszystkie regulaminy – mimo, że często są długie i mało zrozumiałe – trzeba uważnie czytać a o niezrozumiałe rzeczy pytać. Państwo nigdy tak o nas nie zadba jak my sami.
    A to, że dzisiaj nasz rząd pokazuje na własnym przykładzie i uczy, że można i warto „żyć na kredyt” to już inna (kryminalna) sprawa…
    4) Organy państwowe chcą wszystko uregulować, kontrolować, niby w imię dobra konsumenta, a szerokim łukiem omijają podstawowy przekręt i oszustwo, jakim jest system rezerwy cząstkowej.

  5. @aid

    Błagam, litości… który to już raz muszę sprostować Twoje wypowiedzi, co byś ludzi w błąd nie wprowadzał… 🙁

    „sektorBANKOWY (sprawca kryzysu i upadku wielu firm i kredytobiorców) dostał w ramach (WOLNEGO RYNKU !!!!!) wsparcie finansowe TARP z budżetu zasilanego z podatków obywatelskich w tym kredytobiorców miliardy $”

    Cena za głupotę i bezmyślność banków została ostatecznie zapłacona przez budżet państwa, bo przecież „banki nie mogą upaść, to INSTYTUCJE ZAUFANIA PUBLICZNEGO!”. Gdyby nie pomoc ze strony państwa, te banki zwyczajnie by upadły, bo rynek szybko zweryfikował, że ta ich potężna „akcja kredytowa” jest g… warta. Państwo, zamiast te miliardy $ zainwestować w prosperujące, dobrze zarządzane firmy, wywaliły je w błoto ratując bankrutów. Choć i to również nie powinno mieć miejsca, bo państwo W OGÓLE nie powinno się wtrącać w sprawy gospodarcze ale skoro jest jak jest to już lepiej jak nagradza za pracowitość i zaradność a nie głupotę i nieodpowiedzialność – bo to deprawuje i zachęca do nieuczciwości!
    Czy ktokolwiek z rządzących chociaż zapytał obywateli, czy chcą się złożyć na ratowanie tych banków KOSZTEM OGRANICZENIA IM dostępu do dóbr publicznych i usług? Nie, bo odpowiedź zapewne byłaby jednoznaczna. Czy ktokolwiek poinformował opinię publiczną, że jeśli nawet nie od nich te pieniądze wezmą tylko „zapożyczą się” to ostateczną cenę i tak poniosą obywatele? Też nie. Więc zrobili to „po swojemu”, czyli bez pytania.
    Gdzie tu swobodna konkurencja, drogi aid-zie? Gdzie tu wolny rynek, ja się pytam, który tak tu mocno akcentujesz?!

    „POSZKODOWANI KREDYTOBIORCY nie dostali nawet centa”

    Przepraszam bardzo ale obiektywnie rzecz biorąc, trzeba być kompletnym idiotą, aby nie mając oszczędności ani żadnego, nawet względnie stałego źródła dochodu, decydować się na wzięcie kredytu na tak wysokie kwoty, nawet mimo usilnych prób „doradcy” namawiania i przekonania, że brak dochodów nie jest tu żadną przeszkodą. Co oni sobie myśleli, że kredyt „sam się spłaci”? A ponieważ dzisiaj ludzi celowo wychowuje się na idiotów, to mamy efekty…

  6. @Piotrek
    domyślałem się, że szybko zareagujesz…
    Zupełmnie nie zrozumiałeś mojej intencji, którą jest wskazanie MONSTRUALNEJ HOPOKRYZJI globalnej elity (pod wpływem [prywatnych!!!!] bankierów), która zasadę WOLNEGO RYNKU i związanej z nim odpowiedzialności i ponoszenia kosztów decyzji przerzuca JEDYNIE na OBYWATELA (konsumenta) i w ramach TEJ SAMEJ definicji – molohy finansowe działające w złej wierze, przeciw swoim klientom, doprowadzają do zapaści finansowej na skalę globalną, dostają transze pomocowe z kieszeni ograbionych – rujnujące budżety ich państw, co więcej nie są w ŻADEN sposób rozkiczane za oszustwa, manipulacje i szantaż.

    Zgodziłbym się z Tobą w wielu kwestiach, gdyby rozwiązania proponowane przez UPR/Nową Prawicę etc. opierały się na twardych podstawach a nie ideologicznych fantasmagoriach – nie lepszych od socjalistycznych wypocin nt. walki klas.
    „Niewidzialna Ręka” Wolego Rynku – miała wg. def. Adama Smitha bronić gospodarek narodowych (w ramach równowagi komparatywnej) a nie jak teraz wykładają neoliberałowie samoistnie regulować rynek.
    Kredytu rzeczywiście można by nie zaciągać, gdyby istniała możliwość zamieszkania w mieszkaniu czynszowym – chcesz mieć własne – ryzykować kredyt – ok, jednak ludzie w Polsce mają wybór: albo kredyt, albo wynajem. Nie ma możliwości kumulowania oszczędności na zakup własnego mieszkania. WIBOR do LIBORU miał przebicie 100% więc trudno się dziwć, że ludzie brali kredyty w innych walutach, na spłacanie w PLN po prostu nie było ich stać.
    Kolejny mit neoliberalny – ludzie w Ameryce Płd. jak i w Europie Wsch. zostali obciążeni kosztami życia na poziomie rozwiniętych gospodarek, natomiast zarobki im proponowane są 4 x niższe. Nie bylo żadnego okresu buforowego – w którym koszty mogły by wzrastać z generowanymi zyskami. Wtedy Wielka Lichwa – IDEOLODZY Liberalizmu – nic by nie zarobiła na różnicy w prędkościach gospodarek.
    NBP pod wpływem MFW i BŚ – został w 1997r. odcięty przez Kwacha (ust. 220 p2.) od możliwości pożyczania Polsce pieniędzy. Nasze władze MUSZĄ zadłużać się u zewnętrznych instytucji finansowych.

    Nie będę już dłużej wymieniał przykładów, bo i tak zostaniesz przy swojej WIERZE w liberalizm, pomimo całej wiedzy nt. globalkizmu i działalności PRYWATNEJ bankowości, która wprowadza różne piękne hasła wytrychy, jak „minimalne państwo”, „rząd to złodziej”, „podatki to kradzież”
    – żeby zakamuflować własne priorytety gospodarcze, czyli właśnie NEOKOLONIALNĄ GRABIEŻ wszystkich dóbr na planecie, wszelkich surowców, wszelkich technologii.

    Możesz oczywiście nie wierzyć w to, że to nielubiane przez Ciebie państwo i organizacje obywatelskie są ostatnią deską ratunku przed komunizmem mas serowanym przez kapitalistyczną elite znanym szerzej jako Nowy Porządek Świata.

    Idee neoliberalne są z definicji piękne – ale w idealistycznych warunkach, gdy ludzie którzy już wszytko przejmą, nie będą truć, będą fundować stypendia dla biefnych, będą dotować filantropijnie artystów… baja total…
    Włąśnie widzimy jak to działa. DYWERSYFIKACJA i maxymalizacja zysków – to naważniejsze obowiązująca zasada. Wszelkie inne działania mają im jedynie słuzyć.
    To zabija humanizm. Cłowiek jako konsument – to monstrum…

  7. Taka mala uwaga. Od pewnego czasu w filmach dluzszych niz 15 min obraz z dzwiekiem zaczyna sie rozjezdzac. Pod koniec filmu opóźnienie dochodzi nawet do kilku sekund. Prosze sprawdzic czy to wina serwisu youtube czy u Was zmieniono metode konwersji plikow.. Swoja droga bardzo ciekawy program! Pozdrawiam.

    //
    Problem jest znany i dotyczy materiałów ze studia warszawskiego. Kwestia ta już została określona na poziomie sprzętowym i nowe produkcje powinny być ok.

    Voytek – [Admin]

  8. SJOS zachowuje status…oportunizmu patriotycznego. Tak jakby nie chciał się narażać żadnej ze stron. Tak się na dłuższą metę w Ntv nie da. Nie da się służyć okrakiem dwóm panom, wylać dziecko z wodą z basenu i mieć basen wciąż do popływania. Kwas zaczął się ‚na Wałęsie’ i już nie wygląda to dobrze…

  9. @aid

    Widocznie lubimy siebie nawzajem prowokować do dyskusji 😉
    Widocznie nie doszukałem się nigdzie tej hipokryzji ale jeśli taka była intencja to ok – zwracam po części honor 🙂

    Ale musimy zrozumieć podstawową, oczywistą rzecz: wielkie korporacje (w tym głównie banki), mając do dyspozycji tak wielki kapitał (a w przypadku banków mogą go sobie nawet „tworzyć z niczego”) CHCĄ państwa opiekuńczego. Chcą by państwo interweniowało za każdym razem w „ich” sprawie. Chcą, żeby politycy byli przekupni. W ten sposób budują swoje bezpieczeństwo. Nikt nie chce, żeby jego biznes zbankrutował a tym bardziej tak duże korporacje. Jest więc dla nich znacznie korzystniejsze przekupić garstkę polityków (nawet wysoką łapówką), którzy zmienią prawo „pod ich dyktando”, niż „użerać się” z konkurencją na wolnym rynku. Dla takiego międzynarodowego banku wydać przykładowo 1 mln$ co jakiś czas na łapówkę jest śmieszną ceną za „bezpieczeństwo i nienaruszalność”. Natomiast dla polityka, pojedynczej osoby, 1 mln$ jest kwotą bardzo poważną i „mocno przekonywującą”.
    I nie ma znaczenia, czy jest to polska firma, czy niemiecka, hiszpańska, amerykańska czy cholera wie jaka; czy chcą przekupić polski rząd, czy angielski, portugalski, włoski czy inny – jest to tak samo złe, tak samo szkodliwe i trzeba jednoznacznie zabronić jakiejkolwiek interwencji państwa w gospodarkę. Koniec-kropka.com 🙂

    „NBP pod wpływem MFW i BŚ – został w 1997r. odcięty przez Kwacha (ust. 220 p2.) od możliwości pożyczania Polsce pieniędzy. Nasze władze MUSZĄ zadłużać się u zewnętrznych instytucji finansowych.”

    Przecież chyba oboje dobrze wiemy, że dodrukowywanie pieniądza, czy też pożyczanie przy obecnych uwarunkowaniach prawnych (kreacja pieniądza) jest szkodliwe. Więc dobrze się stało, że zlikwidowano te uprawnienia NBP czy źle? Spójrz na to obiektywnie.
    Co to znaczy MUSZĄ? Czy jest jakiś przepis prawny OBLIGUJĄCY nasz rząd do zaciągania kredytów, do notorycznego uchwalania deficytu budżetowego? Chyba nie. Czy my teraz zadłużając się w ogóle spłacamy te długi? Ach no racja… przecież nie tak dawno spłaciliśmy długi za Gierka. A ile nowych długów w tym czasie doszło?

    Czy zwykły Kowalski, gdy straci bardzo dobrze płatną pracę a następnie znajduje gorzej płatną, zaciąga kredyty po to, żeby utrzymać dotychczasowy standard życia do jakiego się przyzwyczaił? Nie – zwyczajnie ogranicza wydatki i dostosowuje je do aktualnej sytuacji. Czemu państwo nie może zrobić tego samego? Jest jakiś zakaz czy co?

    Żyjemy ciągle na kredyt nie dlatego, że pieniędzy z podatków nie wystarcza na spłacanie długów tylko dlatego, że pomimo że mamy tak wysokie długi, to nadal większą część podatków przeznaczamy na różne świadczenia socjalne. Politycy obiecują coraz więcej i więcej, system okazuje się coraz mniej wydolny i efektywny, więc tych podatków już nie starcza (a kolejne podwyżki powodują jeszcze mniejsze a nie większe wpływy podatkowe), więc zadłużają się, by „utrzymać socjalizm”. Te nowe kredyty wcale nie idą na spłatę długu!
    Trzeba przestać mamić ludzi, że nic złego się nie dzieje, że państwo nadal stać na „darmową” służbę zdrowia, edukację, emerytury itp. I to właśnie chce zrobić KNP.

    Kiedyś, już dość długi czas temu, tu w NTV Paweł Nogal polecał książkę „Finansowy Potwór z Jeckyll Island” E. Griffina. Kupiłem i zdecydowanie było warto. W zasadzie to moja pierwsza książka z „tego gatunku”. Jest tam dość obszernie opisana historia USA, w tym również jak wyglądała gospodarka gdy panował socjalizm, a jak rozwijała się kiedy był wolny rynek (skupiając swoją uwagę oczywiście głównie na bankowości i podejściu do kreacji pieniądza). Tak więc „wolny rynek” to nie jest jakiś chory wymysł liberałów, oderwany od rzeczywistości i nigdy nigdzie nie występujący w świecie.

  10. @ Piotrek
    🙂
    lubię z Tobą polemizować bo mamy podobne zapatrywania co do wolności i odpowiedzialności, ale zupełnie inne wnioski wysówamy z analizowania rzeczywistości.

    Korporacjie i Banki chcą opiekuczego państwa????
    Skąd takie informacje? Przecież globalny kapitał Wielkiej Lichwy niszczy budżety państw wymuszając na rządach spłaty ich strat za przeszacowane derywatywy, lewary i inne przewały… To MFW wymusza utrzymywanie stabilności waluty państwom, któych aktywa są przedmiotem brutalnej spekulacyjnej gry. Tak elita badycko-bankierska doprowadziła w końcówce lat ’90 Koreę Płd. do ruiny, przejmując uch ban centralny i akcje większości największych firm. Za pożyczkę od komercyjnego banu amerykańskiego NARÓD koreański został zobligowany do spłaty o kilkadziesiąt % długu tego banku. Centralizacja instytucji nie polega na opiekuńczości tylko na niszczeniu wszelkich form aktywności społecznej. Dopłaty unijne wyjaławiają olbrzymie połacie ziemi rolnej, ludzie przyzwyczjają się do nieróbstwa, a jak już to wszystko pozarasta chwastem, skończą się dopłaty a państwo zostanie na łasce globalistycznych koncernów biotechnologicznych typu Monsanto…

    To władze UE, za namową BŚ i MFW rządają do lokalnych włądz ograniczania świadczeń społecznych i zaciskania pasa. To ma być opiekuńczość? Za długi GoldmaSachs płacimy teraz ~ 6 pln za litr wahy, i oddaliśmy emerytury.
    Niedługo się okaże, że człowiek ma pracować do 85 roku życia…

    Oczywiście, że łatwo kupić polityków, ale jeszcze łatwiej na wolnym rynku
    przejąć dowolny sektor produkcyjny. Naprawdę jesteś idealistą.
    Sprawdź jak załatwili w 97 tygrysa azjatyckiego – Koreę…
    Jeśli zbronisz państwu – czyli de facto SPOŁECZEŃSTWU decydowania o własnej gospodarce – to skazujesz je na ŚMIERĆ lub niewolę z rąk największych drapieżników na rynku.
    Czy naprawdę wierzysz w to, że w czasach globalizmu, ścisłego powiązania 147 korporacji (badaniz z Zurychu) jakakolwiek firma będzie sobie dryfowała po falach wolnej gospodarki, bez ich zgody??????
    Kto podskoczy FEDowi??? PRYWATNEJ FIRMIE kilku rodzin?
    , skoro oni nie dość, że drukują kesz z powietrza, to jeszcze drygują największym militarnym mocarstwem???
    To jakiś radykalny różowy idealizm…
    Oczywiście, że musimy pożyczać, bo nie wyrabiamy się jak każde państwo na dorobku z wymogami narzuconymi przez w ramach wejścia do organizacji światowego handlu MFW. Wspaniały Obama powiedział w jednym z pierwszych przemówień, że ROZWÓJ jest wtedy gdy BANKI udzielają KREDYTÓW.

    Wolny rynek wogóle nie jest zły ale powinien być monitorowany przez ludzi czyli obywateli, bo ekonomia ma słuzyć rozwojowi luzkości a nie pazernym bezwzględnym psychopatom – jeśli ma to być otwarta przestrzeń w której SILNIEJSZY niewoli finansowo słabszych to wracamy do kamienia łupanego.
    Ten model właśnie obowiązuje.

    Tak jak skrajną bzdurą jest potulat by wszysko było wspólne (KOMUNIZM),
    tak identycznym absurdem jest pomysł by wszystko było prywatne (NEOLIBERALIZM).
    Obydwa modeke są skrajne i nie dążą do harmonii tylko do eksperymentowania na tkance społecznej doktryn pseudo-filozofów ekonomii.

    Pozdro 😉

  11. @aid

    Już Ci wyjaśniam 😉

    „Korporacjie i Banki chcą opiekuczego państwa????
    Skąd takie informacje?”

    Z różnych źródeł, wypowiedzi, wreszcie z własnego logicznego rozumowania 😉 Myślałem, że już poprzednim wpisem to wytłumaczyłem dość jasno jak to działa ale skoro nie…

    „Przecież globalny kapitał Wielkiej Lichwy niszczy budżety państw wymuszając na rządach spłaty ich strat za przeszacowane derywatywy, lewary i inne przewały”

    Trafne spostrzeżenie. Niszczą BUDŻETY PAŃSTW – a kto tworzy budżet? My, obywatele. Natomiast czy polityków to jakoś specjalnie dotknie? Nie. Przecież zaciągają kredyty na NASZ KOSZT. Pensje sobie fundują na NASZ KOSZT. Doprowadzają państwo do upadku ale zanim upadnie oni się już zdążą nakraść i udać na spokojną „wczesną emeryturkę” a to my będziemy cierpieć. Politycy nie zarządzają własnymi pieniędzmi tylko naszymi, więc wszelkie wymuszania przez banki spłaty długów ich niespecjalnie dotykają – bo spłacają je nie ze swojej kieszeni. Politycy w demokratycznym kraju nie traktują państwa jak swojej własności, więc o niego nie dbają. Dlatego tak lekką ręką się notorycznie zadłużają.

    „To władze UE, za namową BŚ i MFW rządają do lokalnych włądz ograniczania świadczeń społecznych i zaciskania pasa. To ma być opiekuńczość?”

    UE zmusza do ograniczania socjalu? Ciekawe… Chyba jest na odwrót – dociskają śrubę przedsiębiorcom i pracownikom a bezrobotnym zapewniają „bezpieczeństwo”, różnoraką pomoc i zasiłki socjalne coraz wyższe.

    „Za długi GoldmaSachs płacimy teraz ~ 6 pln za litr wahy, i oddaliśmy emerytury”

    A mi się zdaje, że za wachę płacimy aż 6 zł przede wszystkim dlatego, że 2/3 ceny to podatki. Dlatego, że państwo trzyma swoją „łapę” na sektorze paliwowym i energetycznym.
    Oddaliśmy emerytury bo ktoś kiedyś wpadł na „genialny” pomysł stworzenia piramidy finansowej zwaną ZUS i ZMUSZONO obywateli by partycypowali w tym przekręcie.
    Zaciągnięte długi moim zdaniem odgrywają tutaj drugorzędną rolę (co nie znaczy, że nie mają znaczenia).

    „Oczywiście, że łatwo kupić polityków, ale jeszcze łatwiej na wolnym rynku
    przejąć dowolny sektor produkcyjny”

    Przejąć przez kogo? Jeśli jedną prywatną firmę przejmie inna prywatna firma, to co się znowu takiego strasznego stanie? Jeśli przejmie lepszy, to tym lepiej dla tego sektora. Jeśli ktoś nieudolny przejmie i puści z torbami i swoją i przejętą firmę, rynek długo za nimi płakać nie będzie – dotychczasowi konkurenci wzbiją się do góry na tej porażce a w międzyczasie może powstaną na ich miejsce kolejne 10 firm.

    „Jeśli zbronisz państwu – czyli de facto SPOŁECZEŃSTWU decydowania o własnej gospodarce – to skazujesz je na ŚMIERĆ lub niewolę z rąk największych drapieżników na rynku.”

    To KONSUMENT a nie PAŃSTWO będzie decydował, która firma jest godna zaufania i może prosperować a która jest zła i powinna upaść. To KONSUMENT a nie PAŃSTWO będzie decydował, który bank jest uczciwy i tam powinien zdeponować swoje pieniądze, a który jest nieuczciwy i trzeba go omijać z daleka. Czy to nie jest wystarczająco dobra forma kontroli społeczeństwa nad własną gospodarką? 🙂

    Oczywiście na wolnym rynku będą również naciągacze, którzy np. w swoich umowach będą stosowali „haczyki”, najistotniejsze rzeczy będą drobnym druczkiem itp. Ale czy teraz, jak mamy interwencjonizm i kontrolę ze strony państwa, takich sytuacji nie ma? Są. Czy możemy powiedzieć, że państwo zdało egzamin ze zwalczania tego typu nieuczciwych praktyk? Chyba nie. Więc nie negujmy wolnego rynku w kwestiach, z którymi interwencjonizm też sobie nie radzi 🙂 W najgorszym razie będzie tak samo, tylko taniej (państwowe organy kontroli przecież nas kosztują) 🙂
    Ale i tutaj wolny rynek ma rozwiązanie – mamy przecież zakłady ubezpieczeń. Firma na pewno będzie dużo bardziej wiarygodna, jeśli pokaże że ma wykupioną polisę ubezpieczeniową. A Ubezpieczyciele nie będą ręczyć za nieuczciwy, źle zarządzany biznes SWOIM PRYWATNYM KAPITAŁEM (no chyba że za bardzo wysoką cenę – adekwatną do ryzyka), więc rzetelnie „prześwietli” ową firmę zanim przedstawi jej konkretną ofertę ubezpieczenia. Przecież to już funkcjonuje. Tak więc mimo, że państwo „zapewnia” nam kontrolę nad bezpieczeństwem i uczciwością, to jednak są firmy, które „na wszelki wypadek” same wykupują lub wymuszają na swoim kontrahencie prywatne ubezpieczenie mienia czy transakcji finansowych – a zakłady ubezpieczeń zwietrzyły na tym biznes pomimo istniejącej „konkurencji” ze strony państwa (pomijam ubezpieczenie OC, bo oczywiście państwo tutaj się wtrąciło i jest obowiązkowe…). To chyba daje do myślenia, prawda? 😉
    Aż mi się przypomina jedno z nielicznych wystąpień Jana Fijora w TV (tutaj w nawiązaniu do afery Amber Gold):
    http://www.youtube.com/watch?v=Ll-ySSPrlDQ

    „Czy naprawdę wierzysz w to, że w czasach globalizmu, ścisłego powiązania 147 korporacji (badaniz z Zurychu) jakakolwiek firma będzie sobie dryfowała po falach wolnej gospodarki, bez ich zgody??????”

    Jeśli my wprowadzimy ten wolny rynek i w naszym kraju rządzić będzie PRAWO a nie większość, silniejszy, bogatszy itp. to o ile poza granicami naszego kraju może być różnie, ale tu u nas będzie swoboda działania i zagraniczne koncerny będą miały g… do powiedzenia 🙂 Żeby taką firmę zniszczyć na naszym rodzimym rynku musiałyby albo dostosować się do naszych warunków i po prostu wygrać jako lepszy konkurent (co byłoby rzecz jasna dobre dla gospodarki, zależy nam przecież na jak najtańszych i jak najlepszych usługach, nieważne kto to robi) albo musiałyby uciec się do czynów kryminalnych – a to z kolei byłoby surowo i bezwzględnie karane jak zakładam.

    „Kto podskoczy FEDowi??? PRYWATNEJ FIRMIE kilku rodzin?”

    Fed-owi nie podskoczymy „na ich terenie”, dopóki w USA też nie będzie wolnego rynku, to oczywiste 😉 Ale jak my sobie wprowadzimy wolną konkurencję wśród walut, w wyniku czego przynajmniej kilka będzie uczciwie zarządzanych, „bezinflacyjnych”, to kogo wtedy w Polsce będą obchodzić jakieś „puste” dolary? 🙂 Fed oczywiście będzie nas kusił ale dzisiaj tyle osób już wie, jak ten system działa, że nie będzie mu łatwo.

    Myślę, że rozumiem poniekąd Twoje (i nie tylko Twoje) obawy. Po prostu tu jest za dużo dobrych rozwiązań NA RAZ. Przyzwyczailiśmy się, że jak politycy mają choć jeden dobry pomysł na sto głupich, to już jest dobrze 🙂 To wszystko jest realnie możliwe do zrobienia i osiągnięcia – tylko trzeba chęci i konsekwencji w działaniu.

    Pozdrawiam 🙂

  12. @Piotrek
    „Przejąć przez kogo? Jeśli jedną prywatną firmę przejmie inna prywatna firma, to co się znowu takiego strasznego stanie? Jeśli przejmie lepszy, to tym lepiej dla tego sektora. Jeśli ktoś nieudolny przejmie i puści z torbami i swoją i przejętą firmę, rynek długo za nimi płakać nie będzie – dotychczasowi konkurenci wzbiją się do góry na tej porażce a w międzyczasie może powstaną na ich miejsce kolejne 10 firm.”
    – jesteś NIESAMOWITYM idealistą. 🙂
    Ty naprawdę w to wierzysz. Gdzie tak to chodzi?
    Widziałeś program z Witoldem Michałowskim nt. działalności Gazpromu i innych wielkich koncernów w Polasce? Wis co się stało z orzaowskimi kablami? Nowy inwestor podnał blisko 1000 osób na zasiłek do państwa i zniszczył świetnie prosperujące przesiębiorstwo, bo nie chciał mieć konkurencji. Wiesz co się stało z wodą w Cochabamba w Boliwii? – rząd pod presją MFW sprzedał wodę (!!!!) w kraju amerykańskiej korporacji. Firma zarządała 1/3 średnich dochodów za wodę, a tych co nie mieli na zapłatę eksmitowała i sprzedawała ich mieszkania na WOLNYM RYNKU. Ludzię zaczęli pićć deszczówkę, więc włączono ję do umowy – jako WŁASNOŚĆ korporacji. Rząd wysłał policję i wojsko – strzelno do ludzi. Korwin bylby kontent – broniono WŁASNOŚCI !!!! Co robi Monsanto@ Czy to socjalistyczny rząd czy PRYWATNA KORPORACJA? Co ro bi Chewron? 14 mld $ kary za skarzenie rodowiska w Ekwadorze… szkoda wymieniać dalej, bo i tak to przefiltrujesz przez doktrynę i wyjdzie perła…

    KONSUMENT bedzie decydował czy kupić produkt przebrany za Reksia lub koralgola – a będzie to produkt tej samej korporacji. (jednej z sieci 147 lub 3 MEGAKORPORACJI – twój konsument to muflon programowany telewizyjnym komercyjnym shitem, kretyńską propagandą massmediów i sprzedanych – korporacjom – ekspertów.

    To co piszesz POTWIERDZA moja obawę. Doktryna neoliberalna (jak i każda inna) odcina człowieka od postrzegania rzeczywistości – człowiek w jej władaniu widzi fantomowy wygenerowany przez nią obraz zamiast realnego.
    na tej zasadzie ludzie patrzą na samoloty rozpylające chemię i ich nie widzą.
    BTW w nasycanie aluminium środowiska i ludzi najprawdopodobnie zaangażowane jest Monsanto – już produkują próbne plantacje drzew i roślin odpornych na aluminium – jak z Rounup ready… – to prywatna firma, która tak DBA o KONSUMENTÓW, że ich truje i zmusza do nabywania swoich śmiercionośnych produktów. Ave WOLNY RTNEK !!!!

    Jeśli tylko w Polsce wprowadzimy prawo a reszt zostanie w systemie NWO to podzielimy los Libii, Haiti albo Japonii… naprawdę tego nie widzisz?

    Nie odbierz źle mojego wpisu, ale naprawdę nie rozumiem jak możesz tak krytycznie oceniać ludzi, którzy zachowują się cynicznie i nieodpowiedzialnie po stronie urzędniczej a w zupełnie radosny sposób oceniać te same zachowania ludzi w sektorze prywatnym…

    Te same świnie chętnie zasiądą przy partyjnym żłobie ja i w zarządzie prywatnej korporacji.

    Zastanów się, nad NAJWAŻNIEJSZĄ kwestią.
    W czim interesie słowo człowiek/obywatel zastępowane jest słowem konsument?
    Kim jest konsument a kim obywatel?
    Banksterka jest dumna z siebi że w krótkim czasi zamienili ludzkość w konsupcyjne bydło – to pewne.

  13. @aid

    „Ty naprawdę w to wierzysz. Gdzie tak to chodzi?”

    Nie sprawdzałem, ale obawiam się że na świecie nigdzie nie ma w pełni wolnego rynku, tak jak to chcą liberałowie. Dlaczego? Bo urzędnicy i politycy by stracili swoje posady i musieliby się wziąć za pożyteczną pracę. Bo przedsiębiorcy, którzy już się czegoś dorobili, każdego dnia musieliby się martwić o swój biznes i użerać z konkurencją. Prosty system podatkowy (jeden podatek pogłówny), proste i zrozumiałe prawo – to z kolei strata pracy dla wielu „specjalistów i doradców” w tych dziedzinach. Zauważ ilu mamy teraz doradców prawnych czy podatkowych TYLKO DLATEGO, że państwo ma „biegunkę legislacyjną” i do tego robi to celowo skomplikowanym, niezrozumiałym językiem, często jeszcze z błędami.
    Podsumowując: zobacz ilu jest przeciwników takiego systemu? Wprowadzenie go drogą demokratyczną graniczy z cudem!

    „Wiesz co się stało z wodą w Cochabamba w Boliwii? – rząd pod presją (…)”

    No właśnie, kluczowe słowo – RZĄD pod presją…

    „Ludzię zaczęli pićć deszczówkę, więc włączono ję do umowy – jako WŁASNOŚĆ korporacji”

    Przepraszam bardzo, jak niby prywatna korporacja jest w stanie regulować coś, nad czego „produkcją” nie ma możliwości zapanować? No bo jak mi udowodni, że pijąc deszczówkę piję wodę, która wyparowała akurat z boliwijskich akwenów wodnych a nie np. polskich? 🙂 Czy Ty, jako przedsiębiorca, sam sobie możesz nadać takie prawo i władzę, by powiedzieć „cała woda na terenie Boliwii jest moja, nawet ta co spadnie z nieba”? Na 1000% maczało w tym palce państwo i politycy i nie ma to nic wspólnego z wolnym rynkiem 🙂

    ” Co robi Monsanto@ Czy to socjalistyczny rząd czy PRYWATNA KORPORACJA?”

    Co robi Monsanto? Tak najogólniej to usilnie stara się dowieść, że żywność modyfikowana jest „fajna, zdrowa i tańsza niż naturalna”. Tylko narazie im to nie wychodzi i nie wiem czy w ogóle kiedykolwiek tak będzie.
    A co robi RZĄD W SPRAWIE Monsanto? Nad tym się zastanowiłeś?
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/barack-obama-podpisal-ustawe-o-ochronie-monsanto
    http://zmianynaziemi.pl/wideo/ustawa-o-ochronie-monsanto-podpisana-przez-obame-zostala-przedluzona
    Nawet do sądu ich nie możesz podać bo RZĄD amerykański zapewnił jej nietykalność! GDZIE TU DO CHOLERY JASNEJ JEST WOLNY RYNEK?!?
    Czy samo Monsanto protestowało przeciwko takiej ustawie? Czy ktokolwiek z tej firmy wypowiedział się, że nie chce takiej protekcji ze strony państwa? Oczywiście, że NIE! Oni tego chcieli i namówili polityków by to zrobili – bo oni sami sobie takiej władzy nadać nie mogą. Gdyby to KONSUMENT a nie RZĄD decydował o losach Monsanto, dzisiaj byliby w poważnych tarapatach…
    Nadal chcesz mnie przekonywać, że bredzę mówiąc, że korporacje CHCĄ opiekuńczego państwa? Ile mam Ci takich przykładów wyjaśnić, żebyś to wreszcie zrozumiał?
    To samo z chemtrails (szczególnie jeśli podejrzewasz o to właśnie Monsanto)…

    „KONSUMENT bedzie decydował czy kupić produkt przebrany za Reksia lub koralgola – a będzie to produkt tej samej korporacji. (jednej z sieci 147 lub 3 MEGAKORPORACJI – twój konsument to muflon programowany telewizyjnym komercyjnym shitem, kretyńską propagandą massmediów i sprzedanych – korporacjom – ekspertów. „

    A co mnie to obchodzi jako konsumenta, że za 10-cioma markami stoi tak naprawdę jeden producent? Np. polskie LPP jest producentem nie tylko odzieży Reserved (a swego czasu byłem przekonany że tylko), ale i Cropp, House, Mohito i jeszcze coś tam. I co, sugerujesz mi że mam zbojkotować LPP bo „udaje konkurencję”? Każda z tych marek oferuje odzież innej jakości, w innym stylu, dla innego odbiorcy. Czy jakby połączyć te wszystkie marki w jedną i jeden mega-sklep o szerokim przekroju asortymentu, poczułbyś się lepiej? Tylko co to wtedy zmieni? Pewnie firma w ten sposób ograniczyłaby nieco koszty – ale za to marka byłaby kojarzona ze wszystkim – czyli z niczym…

    „W czim interesie słowo człowiek/obywatel zastępowane jest słowem konsument?
    Kim jest konsument a kim obywatel?”

    Nie bardzo rozumiem do czego dążysz. Nie widzę powodów, aby jedno wykluczało drugie. Obywatelstwo to (moim zdaniem) przywiązanie się/identyfikowanie z danym regionem, jego kulturą, prawem, tradycjami itp. A konsumentem jesteś wszędzie taki sam, gdziekolwiek byś nie był to też odczuwasz pewne potrzeby. Obywatelstwo możesz sobie nadać, pozbyć się, zmienić a konsumentem jesteś ZAWSZE. A to, czy Twoim życiem zawładnie pieniądz, czy inne wartości, to już zależy (powinno zależeć) tylko od Ciebie samego.

    Przepraszam gdzieniegdzie za ton wypowiedzi ale czasami to już naprawdę ciężko mi zrozumieć Twoją upartość 🙂

Comments are closed.