Otwarte Forum Tematyczne – 25.03.2016

Krystyna Maciąg omawia program „Powitania Wiosny 2016” i podaje ostatnie informacje organizacyjne związane z tą imprezą.


Kolejna audycja z cyklu „Nowa Cywilizacja”, przygotowana wspólnie przez Annę Burakowską z wydawnictwa Nameya oraz Grzegorza Sławickiego. W tym odcinku tematem wiodącym jest ŚWIADOMOŚĆ.


W ramach piątkowego cyklu „UFO? Oni już tu są!” kolejny odcinek z archiwalnych programów o tematyce ufologicznej, z początków działalności kanału. Program prowadzili Paweł Nogal i Janusz Zagórski, a gościem jest ponownie Bolesław Kula, badacz ufo i piktogramów ze słynnego Wylatowa.


Prezentujemy kolejny fragment wykładu „Harmonijna Konwergencja”  Adama Anczykowskiego z warsztatów we Wrocławiu z dnia 21 lutego 2016 r. Więcej informacji o warsztatach Adama na naszej stronie: http://niezaleznatelewizja.pl/?p=3459/


73 thoughts on “Otwarte Forum Tematyczne – 25.03.2016

    1. Ha ha ha 🙂 a ja sobie ściągnełem właśnie całego Queena całą jego twórczość, połowę piosenek pierwszy raz słyszałem, nie wiedziałem, że tyle nagrywał, wow mam co słuchać 😀

  1. Dzisiaj żadna dziewczyna nic nie napisała 🙂 a już ciemno…. dziewczyny robią dania na Święta 😀 dzień bez dziewczyny to dzień stracony 😛

      1. Izabela , slyszalem ze jakieś buziaki rozdajesz ? ha ha ha Ps Tomciu te święta ha ha ha to mają być cały rok ! a tak to jakaś prowokacja jak to Siara Siarzewski mówi .

      2. 😛 dla mnie trwają cały rok życie to święto, postaram się nie stracić już swojego szczęścia, idę pohasać w ładną pogodę, polacy wygrali w piłe z finami 4:0 jeszcze 8 minut do końca, sa w formie a za 80 dni mistrzostwa europy !! Oj będzie się działo… Polska, !! Święta !! Majestic !! Tomek !! 😛 😛 😛 😛

      3. 5 : 0 !! Wiedziałem za jak napsize cos bedzie sie działo jak było 2:0 napisałem na fejsie jeszcze jeden i dosłownie w minucie strzelili, i teraz znowu minuta nie mineła, jestem Wielki, Polska 🙂

  2. ale mam newsa, tania wypożyczka jest w eurobanku, i jak się spóznią z wypłatą wypłacają Ci 500 zł an następny dzień !!!!!!!!!!! Niesamowite 😛 taki kit teraz wciskaja w reklamach, jak mogą się spóznić? Nigdy się nie spóznią, bo to nie możliwe, i nigdy nie wypłacą tych 500 zł, więc tak naprawdę, znowu nabijają w butelkę nowym tekstem, najgorsze rekalmy eurobank, Ing z konradem, w ogóle banki, leki… ja pitole 😛 he he

  3. W.Cejrowski opowiedział coś szalenie ciekawego o świętach (świętowaniu) abstrahując od śniat wielkich nocy itp. Zaszyte po dżunglach „dzikie” plemiona nie posiadają kalendarza, a jednak świętują, mają jakieś święta (przebierają się, malują i kilka dni grają, śpiewają, tańczą. Dzieje się to tak: święta ogłasza (nieoczekiwanie) wódz/szaman. Kiedy we wiosce narastają różne kwasy, (normalne..po jakims czasie) w ciasnej społeczności, wódz widzi to i nie chcąc dopuścić do eskalacji problemów, ogłasza we właściwym momencie-kiedy nie jest jeszcze za późno – SWIĘTA. Zaczyna się szaleństwo, rozładowanie spięć, ponowna integracja, wszystko zaczyna się od nowa, jak w PseudoCywilizacji od 1stycznia czy 21marca. A u „Dzikich” pełny nieoczekiwany spontan, niespodzianka, dar niebios, no i sens..
    ?A u nas…do obrzydzenia: wiosnaLatoJesieńZima wiosnaLatoJesieńZima wiosnaLatoJesieńZima wiosnaLatoJesieńZimaSwiętoWN,BN,ImieninyETC……….. i do bez sensu

    1. No ta monotonia jest paskudna, lepiej by było gdyby były dwie pory roku, lato zima, i bez świąt, a teraz w kalendarzu nasypali tyle tych świąt ze co drugi dzień praktycznie masz jakieś święto, bez kalendarza było by lepiej, wódz Gregory mówi Świętujemy i ciach, ale co to za świętowanie, jak tylko na żarciu to się opiera i oc nieliczni do kościoła pójdą dzień zakazanej miłości niedawno był, pocałunku, sexu i innych takich dla młodzieży to frajda powinna być święto, a tak tylko w głowach motają, bo wolne od pracy Phi, jedyne normalne święto to sylwester 🙂

      1. Sylwester byłby „normalny” (w miarę…) gdyby chociaż data się zgadzała, tj…wg mnie ( i nie tylko mnie) 22.12… przesilenia zimowego (noa le niestety ten dzień jest już zarezerwowany dla urodzin Boga Słońca Jezusa Cha.
        W Chinach ta kwestia jest nieco inaczej rozwiązana, ale też zdrowo. Św. New Yare przypada na pierwszy dzień wiosny (6/7 lutego u nich wg kalendarza słonecznego, i jest git 🙂

  4. W klubie zrobiłem jajko, najgorsze ze wszystkich bo nie mam zdolności, ale ładnie wygląda u mnie na stole hehe. w kwiatki. jestem geniuszem artystycznym, a mój statek co rysowaliśmy się zalał hehe… kumpel mówi do mnie że chce pieniądze za dorobienie kluczy do siłowni, a całe pół roku zamólał z pieniędzmi to mu powiedziałem żeby poprosił i do tej pory nie przyszedł, już nie dostanie kasy za klucze, nie lubie być zwodzony 😛 a śnił mi się inny kumpel co jezdzi na wózku i chodził i uciekaliśmy przed bandytami haha a jak szybko biegał haha, super 😀 a najlpesze jest to że śnił mi się mój bratanek że nie żyje, ale ruszał powiekami, nie rozumiem tych snów, czasem są przerażające… ciekawe co dziś się przyśni, jestem spokojny i jak myślę przed snem dużo mam wyjątkowy sen, dziś mam zamiar myśleć, pompeje lecą na tvnie 😛 a tak ogólnie to nie chce mi się już palić, palę z nudów, niedługo rzucę 🙂 i reszta to nudy, więc już dziś nic nie piszę… i tak się sobie dziwie, że przez tyle czasu było co do pisania haha. Dobranoc ludziska 😛

  5. pamiętam jak dziś extasy jak się latało po osiedlu w disco baju czy histerii nawalonym kiedyś jak będę stary już, przypomnę sobie te czasy, nakupuję sobie esek i będę fruwał, najlepiej było po kwasie, zrozumiałem całą swoją przyszłość, poszedłem do rodziców do łóżka i powiedziałem do nich Kocham Was, bo wierzyłem, że jak tak powiem wszystko będzie dobrze i na kwasie wchodzę do ich pokoju położyłem się na ich łóżku i mówię Kocham Was, zupełnie nie wiedziałem co się ze mną dzieje, hehe na starość będę ćpał, jak już będę miał 60 lat, do tego czasu jestem czysty, potem co mi zależy… coś z życia muszę jeszcze mieć nie? Heh Na trawie zawsze jestem ponad czasem a na spidzie mógłbym gadać w nieskończoność i nawet mi to wychodzi, najlepsze jest to, że jak byłem w monarze z kumplami jako jedyny z tamtąd wyszedłem, reszta ćpała, to już okrągłe 15 lat jak nic nie biorę, może sporadycznie trawkę w tym czasie zapaliłem, a tak żadnych twardszych, alko też nie piję !! co się ze mną stało? he he ale na starość dam czadu… a raz na trawie to wszystko się cofało i powiedziałem do rodziców, że to już koniec, że dziś umrę, bo czułem jak wszystko się do tego sprowadza a innym razem wiecie, jak jest przecież na trawie, to jest pełno myśli i te myśli mi zostały na cały rok, doszły do tego lęki, paskudna sprawa… co ja już nie przeżyłem hihihi uwielbiam swoje życie, nie żałuję żadnej z chwil, a to co się działo w Holandii i Niemczech jest niewiarygodne, uzdrowiłem tam człowieka, byłem panem wszechświata, miałem pod sobą wszystkie koncerny, wszystkie telewizje, wszystkich ludzi i czas, byłęm Bogiem i zrozumiałem jego istnienie, opłaca się być chorym na schizo ale według mnie nie było to schizo, tylko Boska droga, były dwie karty dwójka i as, powiedziałem sobie, że jak wybiorę dwójkę to będę miał ciężkie życie, przez męki, a jak asa, to szczęśliwe podniosłem dwójkę i od tamtej pory się zaczęło… dużo naprawę dużo mam do opowiadania, ale mam czas, może będę jeszcze opowiadał to komuś z moich najbliższych jak dostanę taką szansę, uciekałem przed mordercami, rozwiązałem szajkę złodziei, byłem w sektach, ruszyłem wzrokiem pociąg, nauczałem narkomanów i alkoholików, znałem 3 języki, widziałem wizję piekła, przesówałem ludzi w czasie, rozmawiałem z zwierzetami, rozrózniałem znaki, ciągle mam znaki… ale już inne hee życie jest cudowne, jeszcze miałem do czynienia z rządami holandii, uratowałem polskę przed atakiem terrorystycznym, miałem do czynienia z Alkaidą, rozumiałem całe World Trade Center, i wszystkie religie świata, miałem być papieżem a po rozwiazaniu pokera, zakładów i ruletki jestem królem hazardu i rozwiązaniu cyfr 666 królem Świata coś z tego będzie teraz nie wolno mi się poddać, tylko czerpać z życia garściami ,a nóż stoję na straży zmian, kto wie?? To Boska droga… Pozdrawiam wizjonerów

    1. Wszystko jasne, zapluty, zniewolony, nawalony ćpun.
      Dziwne tylko że, pozwala się tu takim smrodzić …

      1. Piłeś kiedyś piwo pijaku? ja ćpałem ale to były dobre czasy, każdy ćpał, najlepiej nazwać ćpunem, ale wyciągnąć byś z tego nie umiał, ja sam wyszedłem i jestem dumny, a Ty się lecz chory psychopato.

      2. Może każdy, ale w twoim gronie. ćpie. bo nie znam nikogo kto by tylko ćpiał (i to co popadnie). owszem kończą, ale nieciekawie co najmniej w psychiatryku i z totalnie zrytą banią jak nie nogami do przodu i oby tylko siebie bo zawsze idzie z nimi krzywda innych. … Może 0,1% z tego wychodzi, ale już nigdy nie dowiedzą się jacy by byli gdyby nie to. Nie twierdzę że się nie da, bo wszystko się da, ale jak ktoś ma wydmuszkę zamiast głowy, … to o czym marzyć, skoro nie rozumie różnicy. i takie są tego skutki. Jednak masz rację co do jednego, tu – większość ćpała i to widać, słychać i czuć. A ja na prawdę potrafię poznać gadkę na jakimś dopalaczu, czy jak się kto plastiku na-niucha. Pismo trudniej wyczuć, nie mniej są to pozoranci, symulanci, kłamcy, jakim się wydaje że (tu wkleić cokolwiek) ponieważ zupełnie nie mają uczuć wyższych, ani zdolności logicznego rozróżniania, z tej prostej przyczyny że mają uszkodzone mózgi.

        Szkoda, że takie osoby swoimi wypocinami dyskredytują całą inicjatywę, co wielu jest na rączkę nawet, a nawet propagowało się i tu narkotyki bądź co bądź

        (tak czy inaczej na haju, bo ćpun zawsze jest już ćpunem, tak jak alkoholik nigdy już nie będzie normalny chociaż uzależnienia nie istnieją, ale istnieją zmiany w oprogramowaniu na poziomie okablowania, alkoholik zawsze będzie współuzależniał i wampiżył, … tak ćpun zawsze będzie ćpunem. Nie wspominając o podpinkach czy opętaniach nie tylko przez bardzo silne myślokształty zbiorowe tych przypadłości, ale też przez realne byty jakie nazywa się tu reptylami choć to po prostu głodne Diabły albo nawet Demony ) tak czy inaczej nie warto wchodzić w relacje, żadne relacje.

        Powstrzymam się od epitetu na koniec.

      3. widzisz odnosisz się jedynie do absolutnej krytyki taki „werdykt inkwizycji ” takie stwierdzenie „głodne Diabły” albo to „nazywa się tu reptylami ” przecież to religijny fanatyzm przemawia , dogmat itd ,a głodne diabły przecież maja swoje miejsce w panteonie manipulacji bo to tylko diabły , diabeł to tylko diabeł nieważne co , liczy się efekt „medialny ” a to co Tomek robi , to jego indywidualna sprawa , widzisz w tym jakiś negatyw ? to wspieraj wyjście z tego , jest taka zasada” żyj i daj żyć ” z wyjątkiem „ludzi ” zaborczych , dyktatorskich, gdzie racja była wymuszona płomieniami chrustu na stosach , a obecnie wojnami i zamachami i to jest oblicze diabelskiego pomiotu .

      4. Dzięki Najestic. To nieprawda, że to są nieodwracalne zmiany w mózgu, każdy wszystkiego przecież próbuję, ja próbowałem miękkich raz tylko wziąłem kwasa, co mi się we łbie pomieszało i przez 3-4 msc speedy. Gdybym tego nie spróbował, nie wiedziałbym co to jest, czegoś by brakowało, a tak jestem pełny, to było w czasie dojrzewania, przez problemy rodzinne i w szkole, więc trzeba brać pod uwagę przyczyny, zanim się kogoś oceni. Szybko się z tym uporałem, powodem tego może była shizofrenia, ale bardziej miałem ją przez traumy, śmierć i choroby oraz nieudaną miłość, byłem wrażliwy, trudno było nie brać, gdy w około znało się wszystkich i połowa brała, trzeba było wspinać się po szczebelkach i na złą drogę było mi dane wejść, ale mózgu mi nie wypaliło, po prostu doświadczenie, mam bardziej rozwinięty mózg, niż przeciętny człowiek, tym bardziej alkoholik. Bo po alkoholu ma się dopiero jazdy… ja nie musiałem, tylko chciałem, by poznać życie 🙂 i udało się, żal mi ludzi którzy nie mieli tego krótkiego doświadczenia, ale cenię tych co nigdy brali i w tym trwają, chociaż takich mało w moim wieku i młodszych. Wszystko dla każdego, wiedziałem żeby nie brać się za koke here złote strzały, bo wiedziałem ze z tego nie da się wyjść, tak jakoś mnie rodzice wychowali, chociaż nie ukrywam ze miałem problemy, ale nie ciągnie mnie, nie potrzebuję ale czaję ćpających, to też ludzie, szczególnie młodzi, bo kumpel się przewinął od ćpania i tego procesu już nikt nie zatrzyma… Qcyp kawa nie jest narkotykiem, ale niedobrym nałogiem. Narkotyk to nie tylko nałóg, to uzależnienie a to dwie różne rzeczy tego mnie uczyli w monarze. I dlatego mam też o tym wiedzę, stąd kolejny powód by iść na przód….. może nawet bede pomagałchorym na uzależnienie. tylko nie siedzę już w temacie i nie interesuje mnie ta profesja 😛 ale na starość będę ćpał, bo to fajna zabawa, jak się uważa… takich lotów jak ja miałem chyba nikt nie miał po zwykłej fecie, tablecie, czy trawie… tego kwasa już pomijam, ale on dał mi do zrozumienia, że to nie przelewki 😛 Fajnie było, fajne czasy 😛

    1. .. nie chodzi o narkotyk chodzi o uzależnienie. Chodzi o to, ze ludzie myślą płasko, liniowo… nie potrafią wznieść się ponad. Nie wiedzą czym naprawdę jest wolność od.. wchodzą w inne nałogi z cyklu anonimowy alkoholik (to nadal alkoholik tylko niepijący) anonimowy seksoholik (to nadal seksoholik tylko nieużywający) anonimowy narkoman to nadal narkoman, anonimowy pijacy kawę to nadal pijacy kawy (w głowie rozumiesz?). Ten kto nazywa coś „złe” rozpoczyna walkę.. a każda walka to nie wolność. Uzależnienie to zapychanie pustki. Tam gdzie nie ma miłości jest pustka. Rozumiesz Qcyp? Wszystko jest projekcją i masz tu płynąć bez walki wewnętrznej.. z szeroko otwartymi oczami. Poza programami etykietkującymi i dzielącymi na dobro i zło. To zaczął Lucyfer.. wszystko czego nie akceptuje w sobie projektuje na świat i innych i rozpoczyna się walka.. do ostatniego tchu i przegrane życie.

      1. I żeby była jasność to nie chodzi o to, ze się nie widzi „zła” jednak się rozumie genezę, nie oznacza bierności, ze ktoś obok ciebie morduje a ty w lotosie nirwana.. to dopiero Lucjan (Wschód).. chodzi o wyjście umysłem ponad i działanie, zresztą wtedy jesteś narzędziem WJ i przez Ciebie idzie działanie.. to się czuje i widzi.

      2. Mogę zaakceptować wszystko i wszystkich ale nie ich kreacje z góry założonymi zyskami/profitami.A większość populacji widzi tylko profity/ zyski/ gratyfikacje. Wiec Izuhna nie pitol żeś inna i się tylko przyglądasz grze.Ty w niej uczestniczysz i to cie boli twoją Dusze.Wiedzieć a nie podążać drogą Prawdy to wieczna szamotanina samym z sobą w imię forsy/bezpieczeństwa/wygody.
        Lucyfer właśnie się sprzeciwił i miał racje.Tak jak ja ?

  6. Pomysł na ten artykuł pojawił się po przypomnieniu sobie „łóżkowej” sceny w filmie: Fortepian; Tj pianistki z pierwszym mężem
    Dedykowany jest Siostrom S.wL.Ntv (na wypadek zbliżających się ciekawych czasów..)
    Jak się zachować, jaką metodę zastosować w przypadku usiłowania na nas gwałtu. To Rada tylko dla opanowanych, świadomych kobiet, bo tylko takim może się ona przydać.
    Radzę odpuścić wszelką obronę fizyczną (na agresję – obronę klasyczną jest zawsze czas, to ostateczność która zasadniczo zawsze przegrywa: płeć duchowa wobec płci fizycznej). Szarpanie się z oprawcą dodaje mu tylko dodatkowej energii, paliwa, powiem więcej – bronienie się w ten sposób jeszcze bardziej go podnieca do ataku. Taka jest bowiem natura gwałciciela. Nic dziwnego w tym, w końcu gwałt ma to do siebie właśnie. Gwałt to agresja, a agresja na agresję tylko wzmaga agresję. Należy zatem zastosować wobec zwyrodnialca zabiegu o przeciwnym zwrocie, neutralizującego jego zapędy. Trzeba zademonstrować zboczeńcowi pragnienie miłości z nim. Sztuka udawania w takim momencie wymaga chłodnego podejścia i aktorskiej gry z zachowaniem ścisłej… wiarygodności. Nie należy przestawać mówić w trakcie „przyciągania” go do siebie: ‚Kocham Cię, wiem że tylko Ty możesz mnie uszczęśliwić! Kochaj mnie tak jak najpiękniej potrafisz, a ja dam ci taką rozkosz, miłość jakiej nie dała ci twoja własna mamusia. Patrzysz mu prosto przy tym w oczy cały czas.
    Gorzej gdy to obcokrajowiec. Wtedy trzeba zastosować mowę ciała, śmiać się na sposób wyuzdany na tle ironicznym, ośmieszając jego męskość, deprymując go. Te same zabiegi mogą pomóc w „obezwładnieniu…” krajana na jego poziomie fizjologicznym także
    Można też zastosować, kiedy zawiedzie moja analiza przypadku-albo z wykluczeniem jej- system jaki zastosowała pianistka w „Fortepianie”. Zimne wpatrywanie się w CISZY

    1. W obliczu śmierci też to działa! Zawsze Śmiech np: jeśli ktoś mierzy do ciebie z pistoletu.hihihihihihihi? i oprawca głupieje nie wie co jest grane.

      1. to zawsze pewniejsze od rzucenia się płasko na ziemię, na kolana czy skulenia ze strachu

  7. Ja miałem podaną penicylinę,,złoty strzał”ale przeżyłem?Moja Wyższą Jaźń wyświetliła mi nieprzyjemne wizje ,wzdrygną się i powróciłem do ciała fizycznego.Nie jest to zbyt przyjemne takie wychodzenie w tą i wewte?

    1. Jeśli tak.. to po co piszesz, ze stworzenie człowieka to błąd… Ty jesteś (jak i inni manifestacją WJ).. zresztą jak zwał tak zwał.. kontestujesz siebie bez sensu . Odbierasz WJ w formie Lucyferycznej, wziąłbyś pod buta i zrozumienie tego demona w końcu 😉 Masz ten potencjał do diaska 🙂

      1. „formie Lucyferycznej” widzialnej , świetlistej ,zrozumialej dla mózgownicy ?! ? w sumie jest to oświecenie ciemnogrodu ,nic nie poradzimy ze „illuminati” to wykorzystują wiedzą co jest sprawcze i realne !,czy nie dlatego zbudowali cala piramidę strachu i zniechęcenia aby każdy chłopczyk i dziewczynka się do tego nie zbliżali ?! zobaczmy jak to natura robi setki życiodajnych i leczniczych roślin w swej wspaniałości też mają „brzydki” smak kolce i paskudny wygląd a jednak są tym czym są w efekcie swego działania . 🙂

      2. Idę ścieżką i nazewnictwem gnozy. Lucyfer najjaśniejszy z jasnych, to Świadomość WJ która nie chciała służyć człowiekowi jako pośrednik między człowiekiem a Absolutem. Tak? Bo człowiek niegodny.. Qcyp to napisał. I co się z nim stało? Za „karę” spadł na dno/piekło (najniższy poziom podświadomości) czyli stał się szatanem. Jednak to nie kara (to ewolucja swiadomosci). Genesis II jest pisana już z poziomu skażenia umysłu rozłamem na dobro i zło, na zbrodnie i karę, na nagrodę i karę, tam już Jahwe pan karmy rulez 😀 A Jahwe to stan świadomości, to bóg astralny stworzony na podobieństwo człowieka, który za dobro nagradza, a za zło karze. To jest bardzo obecnie powszechny stan swiadomosci.. unforgiven, bezmiłosny, bezmiłosierdzia.. jesteśmy tym skażeni. Jeżeli ktoś dąży do ideału czyli nie akceptuje siebie takim jaki jest to oczekuje czego? Nieba? Ucieczki od cierpienia?W jakiejś wersji? chrześcijańskiej, buddycznej nirwany? czego? Co odkłada na przyszłość? Pułapek w duchowości jest masa, to wąska ścieżka. Lucyfer to straszna toksyna. Ślepa uliczka..

      3. Lucyfer to też narcyz- zakochany w sobie.. z cyklu: ja jestem ideał a reszta to dno i 10 metrów mułu 😀 i będę jeszcze doskonalszy, będę bił swoim zimnym bezmiłosnym światłem.. będę zwodził do nibylandii, do krainy cierpienia. No to szerokiej drogi 😀

      4. a czy nie jest właściwym to wszystko wypośrodkować ? bo mamy skrajnosci , czy akceptacja siebie to nie jest stanem bierności , zgodzę się ze możemy przyjąć postawę obserwatora gdy te skrajnosci spływają wartkim strumieniem , ale gdzie tu właśnie miejsce na ewolucje ? trwanie wyczekiwanie to stagnacja to cofanie się nawet nie można wyciągnąć z tego wniosków bo zatracamy pole widzenia ono się kurczy i wtedy ogranicza jeszcze bardziej , przecież jest przepaść miedzy iluminatem a zjadaczem powszedniego chleba , ktoś kiedyś powiedzial uczysz się języka naszego wroga , a odpowiedz była taka, jak poznam tego wroga skoro nawet nie znam jego mowy , tak samo jest z energią atomu , ona jest , a kwestią zasadniczą jest, jak i do czego będzie użyta .

      5. Potęciał to ty możesz mieć i wielu tobie równych PARYŻ/BRUKSELA A ZA CHWILE SZTOKHOLM.Tylko ze wy go nigdy nie wykorzystacie ,jestescie w rzeźni.?

      6. Medżik czasem zwykły zjadacz chleba jest bardziej „oświecony” niż tzw adept duchowości, który zapętlił się w dążeniu do doskonałości. i stał się illuminatem. Ja tu już kiedys to pisałam ale powtórzę.. 2 lata temu wybudowano u mnie zbiorniki retencyjne.. są piękne i zaczęło się tworzyć w nich życie biologiczne. O ile obecność żab była jakoś wytłumaczalna o tyle ryb… a jednak 2 lata temu pewien mężczyzna przystanął koło mnie, gdy siedziałam na brzegu i zapytał czy już są ryby. Chciałam mu postukać w czoło, skąd ryby? latające? Z gór?.. wodę uzupełniają wysięki z warstw wodonośnych i tak się to sączy do zbiorników… a facet zadał mi pytanie, czy są już kaczki, a odpowiedziałam są, a on: to będą ryby.. bo ryba zrobi kupę z ikrą i tak pojawią się ryby.. i wiesz, gdy mam dylematy (a mam) to sobie to poprzypomina, ze jeśli Duch dba o takie szczególiki jak kupy i ryby, to o człowieka, który jest Jego manifestacją nie dba..? Nie wiem wszystkiego, nie znam się na wszystkim, moje ambicje w tym kierunku spadły do zera, jeszcze poczytam vv a na więcej założył mi Duch blokadę. Teraz mam żyć. Wiem, jednak, ze na bank są powołani inni, którzy w idealnym momencie pojawią się z nowymi źródłami energii niż obecnie. Ja to wiem i tym się nie martwię.

      7. W rzeczy samej tak jest ale to nie zmienia faktu zagłady ludzkości/ziemi.Bo na przykład ten sam człowiek,być może przyczynił się własna pracą/myślami/postępowaniem do regresu w imię ,,postępu”.

      8. Qcyp w moim horyzoncie zdarzeń rzeźni nie ma. Jak była, brałam za nią odpowiedzialność.

      9. Ty masz przyćmiony zimnym błyskiem Lucka obraz swojego projektanta, stąd „oddzielenie”. Będziesz miał ciężkie lądowanie na dupie po prostu. Żadne zaklęcia magiczne ci nie pomogą.. autopsja.

      10. Aha a ludzkości nie grozi wyginięcie, bo jest manifestacja fizyczną Ducha. Formę można zniszczyć, ale świadomość formy jest wieczna.

    2. WJ nie mogła Ci wyświetlić nieprzyjemnych wizji, to Twój Umysł ubrał w taką formę tę świadomość. Przy nieprzerobionych wzorcach odbiór WJ jest zniekształcony. Dlatego nie wierzę w mission impossible, w żadne channelingi i inne pierdy, bo nie wiem co komu w główkę dolegało w czasie odbioru.. wolę brać odpowiedzialność za to co sama usłyszę i sprawdzę po owocach. Bo sprawdzenie jest zawsze po owocach. Sama karma to zbieranie owoców projekcji tak? co posiejesz-czyli wyprojektujesz przez swój skażony umysł to zbierzesz.. im czystszy umysł tym czystsza projekcja.. i smaczniejsze owoce.. w zaufaniu do Tego który JEST. Bo On kocha bezwarunkowo. Zawsze.

      1. a ja byłem na morfinie, po operacjach, totalny odjazd, nie bolało już a ja krzyczałem boli boli dajcie morfinę 🙂 I co nie uzależniłem się…

      2. Psyche jest częścią WJ. Poziom „niżej”. Ja to widzę w formie matrioszki. Inni „widzą” piramidy, kiście winogron itd itp

  8. Izabela pisze:Qcyp w moim horyzoncie zdarzeń rzeźni nie ma. Jak była, brałam za nią odpowiedzialność.

    Jak trwoga to odcięcie /podział .A moze od razu przyznać że nie jestesmy równi i nie jedziemy na tym samym wozie(wiedza,postępowanie), chociaz siedzimy na tej samej gałęzi którą podcinamy co dziennie naszą bezużyteczna pracą.?

    1. 😀 jesteśmy różni i równi, zwykli i niezwykli.. duchowość to świat paradoksów/zamiast albo albo to: i to..i to…)..

  9. Izabela pisze:Aha a ludzkości nie grozi wyginięcie, bo jest manifestacja fizyczną Ducha. Formę można zniszczyć, ale świadomość formy jest wieczna.

    A iluż to przyjmie nową forme?Będą zdolni do życia w harmonia, skoro wasze Psyche jest pokręcone/zainfekowane SKIEROWANE NA PROFITY /PASOŻYTOWANIE TAKIE FORMY ODEJDĄ BEZPOWROTNIE.

    1. A co Ciebie to obchodzi, zajmij się swoim Luckiem prześwietl go, gdzie ciebie prowadzi na manowce, bo obudzisz się w astralu z okiem na środku głowy uciekającym przed monstrualnym pająkiem, który jest symbolem śmierci ale też i zmartwychwstania.. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.. trochę pychy ci przypiłuje, przestaniesz czuć się wyjątkowy.. i poczujesz ulgę. No i starczy tego na dziś Qcyp. 3maj się, ja też się nie puszczam 😀

      1. Medżik hahah no cóż.. homo sum humani nihil a me alienum puto… nic co ludzkie 😉

  10. Świadomość = się władza. Tak naprawdę każdy człowiek chcę władzy, mało jest pokornych…

Comments are closed.