Otwarte Forum Tematyczne – 26.01.2015

Czwarta część rozważań Marcina Łobejko (doktorant Uniwersytetu Śląskiego) na temat połączeń pomiędzy fizyką kwantową a zjawiskiem telepatii. Rozmowę przez skype prowadzi Janusz Zagórski.

10 thoughts on “Otwarte Forum Tematyczne – 26.01.2015

  1. Dopoki nie bedziemy mieli dwoje telepatow oddalonych od siebie na sluszna odleglosc (czyli taka by swiatlo lecialo jakis czas mierzony conajmniej w sekundach) to teoria jest calkowicie nieweryfikowalna. telepata, czyli zywy czlowiek, musi miec jakis czas na rejestracje i „zgloszenie” przekazu, chociazby wcisniecia przycisku o wlasciwym kolorze, znaku czy cos w tym stylu. To trwa czas. Dopoki siedzimy wszyscy na ziemi (czyli blisko) nie mamy calkowitej pewnosci czy zaobserwowana telepatia ma nature elektromagnetyczna, kwantowo-poplatana czy inna. IMHO jest to poruszanie sie kompletnie po omacku (chyba ze jest jakis as w rekawie 🙂 ) bo nie znamy zarowno natury mysli jak i natury splatania kwantowego a teza jest jak rozumiem polaczenie tych zjawisk. O ile faktycznie ma miejsce mind control to moze sa kregi ktorych wiedza jest o wiele wykraczajaca poza wiedze szarego czlowieka ale wtedy trzeba przyjac chyba wariant ze mysli sa jednak NADAWANE a nie „pojawiaja sie w wyniku wczesniejszego splatania”. Ci ktorzy stosuja mind control (o ile istnieja) nie sa zainteresowani wysylaniem bezwarunkowej milosci ze zrodla ale raczej czegos na poziomie „kup cole i nie sie nie awanturuj” 😀 Musi wiec byc nadawanie i odbieranie. „Przytrafianie sie mysli” stawia tez znak zapytania w temacie naszej wolnej woli.

    Splatanie kwantowe jest czesto porownywane do „walizek z rekawiczkami” i rownie czesto znawcy probuja oznajmic ze NIE MOZNA go do tego porownac. Czy moze sie Pan do tego odniesc i wyjasnic tak zeby Pan Janusz zrozumial 🙂 ? Ja przyznam sie tez nie rozumiem tej roznicy (o ile jest). Pan Marcin z pewnoscia zna ta analogie ale by bylo jasne o co mi chodzi :
    Mamy faceta co zapakowal do walizek po jednej rekawiczce z pary do kazdej walizki. To jest momet splatania. Wiemy tylko ze jedna jest prawa a jedna jest lewa ale nie wiemy ktora jest gdzie. Wysylamy walizki w oddlegle miejsca i sprawdzamy w jednym miejcu co jest w walizce. Po otwarciu jednej walizki (czyli pomiar) wiemy jaka rekawiczka jest w drugiej walizce bez otwierania jej. By jednak „pochwalic sie ta wiedza” w miejscu gdzie jest druga walizka i tak musimy sie tam udac (albo wyslac informacjie – z predkoscia poruszania sie walizki).
    Jezeli ta analogia jest jednak poprawna to trzeba jasno powiedziec ze pomiar w jednym miesjcu (otwarcie walizki) NIE POWODUJE zadnego skutku w odleglym miejscu. Okreslone rekawiczki od poczatku sa w okreslonych walizkach a my jedynie nie wiedzielismy ktora gdzie. Natura znawiska pozwala odgadnac zawartosc jednej wazlizki na podstawie otwarcia drugiej i tyle.

  2. Nie wiem czym jest telepatia?czy to fala elektromagnetyczna czy impuls elektryczny czy „inna cholera”ale jest,bo doswiadczylam jej.Mam pewnosc ze istnieje zjednoczone pole,bo doswiadczylam zbiorowego strachu fizycznie…teraz chce doswiadczyc zbiorowej tolerancji ,wyrozumialosci ,akceptacji a moze nawet tzw.oklepanej milosci bezwarunkowej,o ktorej sie mowi ,ale nikt nie rozumie co to oznacza…a to znaczy kochaj MNIE i INNYCH jak kochasz SIEBIE…bo nie ma TU nikogo INNEGO tylko TY….Swietna audycja !Dziekuje!pozdrawiam

    1. Jeśli ma Pan jakiekolwiek wątpliwości bo to co pisałam zwyczajnie można powtórzyć, to niech Pan zastosuje paradoks Kata i odwróci proces bo ja nie mogłam wiedzieć co Powie Pański Gość, ani określić kierunku rozmowy nawet a Pan Wie że niczego nie odkryłam, to znaczy nie przekroczyłam zasobu przemyśleń Gościa. A materiały są tylko dla wtajemniczonych i znów ta sama zasada 😉
      Więc jak to możliwe? Czy skoro tak można czegoś nie wiedzieć? Nie kreować?

  3. Splątanie występuje również za pośrednictwem globalnej świadomości, w której każda myśl, każdego człowieka, ma swoje miejsce i może być przekazane innemu człowiekowi i na tym polega brak tajemnicy, jeżeli jakaś myśl została ujawniona przez innego człowieka, to ta myśl może być odczytana przez innego człowieka lub innych ludzi, którzy mają możliwość odczytania jej w globalnej świadomości.

  4. Szkoda ,że programy z Panem Marcinem Łobejką , są takie krótkie . Zaledwie kilka zdań i już koniec programu – a tak chciałabym posłuchać , co ma On nam , do powiedzenia w tak ciekawych zagadnieniach . Dziękuję Panie Marcinie , za wszysko co dotychczas Pan nam zaprezentował i proszę o znacznie więcej . Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie .

  5. Generatory przypadku (te oparte na rozpadzie jądrowym, nie na algorytmach w kompie) raczej nie mierzą „stanu świadomości” jak to zostało określone, tylko raczej stan przestrzeni spowodowany wypadkowym poziomem emocji. Co potwierdzałoby tylko to, co mówiłem przy innej okazji o roli emocji w modyfikowaniu rzeczywistości. I to nie ma natury elektromagnetycznej. Zjawiska E-M mogą być efektem towarzyszącym, a nie przyczyną. Poza tym to zdaje się nie respektować bariery czasu i przestrzeni (tak sugerują na podstawie obserwacji Fanz Bludorf i Grażyna Fosar). Im gwałtowniejsze wydarzenia, tym wyraźniejszy efekt. I bardzo obawiam się, że jeżeli już coś takiego daje się zarejestrować, to nie ma żadnej możliwości, aby wydarzenia, które było źródłem fali dało się uniknąć (niezależnie od tego co różnej maści Ramthy wespół z Basharami mówią). Bo wygląda na to, że istnieje coś w rodzaju „punktów węzłowych” w czasie w których niewielkie działanie jest w stanie „przerzucić zwrotnicę” wydarzeń, a potem to już toczy się jak lawina i do zmiany czegokolwiek potrzeba by ogromnej energii, równej wyzwolonemu potencjałowi. „Masters of the Universe” to wiedzą i wykorzystują do swoich celów…
    SeJa – powiedzże im co, bo będą się bujać z tematem ad mortem defecatum i za chińskiego boga tego nie rozpracują…

Comments are closed.