Przemiany świadomości – wystąpienie Pawła Nogala na 4 Wczasach z UFO

354 thoughts on “Przemiany świadomości – wystąpienie Pawła Nogala na 4 Wczasach z UFO

    1. Oczywiście wszyscy mają rację. Ale też, no widzita 😉 Kosmity nie ruszali się z domu nawet, nie zajmowali miejsc w kolejce do kibelka, a swoje powiedzieli 😛 Uzupełniająco. Na zgromadzeniu Bogów. Bo widzicie wszystko co zostanie przemycone do świadomości zbiorowej tego poziomu, wy-pączkuje tysiącem umysłów na całym świecie i da wyraz. Wy sami jak świetlisty sonar możecie wysyłać impuls pytania w przestrzeń, nawet dalej niż Wasza świadomość. I to pytanie jak wibracja za-rezonuje ze wszystkim co niesie odpowiedzi (bo pytania rezonują z odpowiedziami) i zrucą odbitą falą. Odtąd w Waszej przestrzeni funkcjonują te odpowiedzi. Dla tego praca każdego ma znaczenie, nie ważne że kiedyś odpowiedzi nie padły na dobry grunt, one są na wyciągnięcie ręki. Gdzie każdy w swojej Pasji ma swoje miejsce.

      Autorka i spółka. 😉 Żarcik.

      1. Tyle że, jak że często dotychczasowe przekonania filtrują odpowiedzi. Tak wciąż mamy Błędne rozumienie Czasu i Przestrzeni, stąd Wieloświaty alternatyw Ickeyowskich. ehh.

        Z wiecznego Teraz.

      1. Zamiast Walczyć z odmiennością, wiecznie prowadzić dysputy donikąd. Wykorzystać potencjał w zgodzie z wewnętrznymi przekonaniami. Każdy sam wie co ma robić tylko to usystematyzować. 🙂

  1. Aha i jeszcze Problem Ego u Prowadzących (jakkolwiek rozumiane) to Projekcja własnego poczucia niższej wartości 🙂

    Niema za co 😉

  2. Bardzo interesująca dyskusja Pawła i ciekawe refleksje grupy.
    Czy ludzie naprawdę dokonują zmian w swojej świadomości i jak to się przejawia w realu?

    Moim zdaniem przemiana się dokonuje w polach informacyjnych całokształtu życia, widać to zarówno w pogodzie , świecie zwierząt i ludzi, bo zmienia się nasz tok myślenia i reakcje na sytuacje.
    Ale…. trzeba wziąć pod uwagę iż na ziemi ludzi można zidentyfikować w kilku grupach, różniących są dosyć znaczne.

    Powiedziała bym istnieją dwie zasadnicze , jedna, to taka do której świadomości docierają wszystkie nowości myślowe i oni realnie żyją nimi.
    A druga to ci, którzy przyjmują do wiadomości tą wiedzę, ale tylko w momencie kontaktu bezpośredniego z nią, akceptują ją , nawet są zachwyceni.
    Gdy znajda się już poza wykładami, spotkaniem, dyskusją… jeszcze nie potrafią jej zastosować w swoim życiu, wracają do swojej tradycji, ale zawsze powtarzają…. tak, ja wiem…. to nic nowego, przecież ja to wszystko wiem….

    Oni posiadają tylko INFORMACJĘ, która nie zastosowana w ich życiach nie stała się jeszcze dla nich wiedzą, dlatego kiepsko widać ta „wiedzę” w rzeczowych środkach wyrazu.

    Ciekawe jest pytanie kim jest CZŁOWIEK……. piękną istotą poszukującą szczęścia, dobra , spełnienia siebie w nadziejach, płynących z serca lub głowy.

    A tak naprawdę jest on ENERGIĄ, Energią czasowo wcieloną w materialną formę , która nosi miano CZŁOWIEK.
    Ale czy każda biologiczna forma o wyglądzie zewnętrznym spełniającym wszystkie wymogi odpowiadające Człowiekowi nim jest?
    Czy CZŁOWIEK , to TYLKO posiadacza Iskry Życia / Duszy ?
    Czy CZŁOWIEK to też biologiczny kombinezon z programem reakcji?

    Może należało by zweryfikować bardziej precyzyjnie jakie cechy reprezentuje CZŁOWIEK , może sam wygląd to już zbyt mało w czasach w ktorych robotyzacja osiąga mozliwości fabryczne , a cyborgi mogą być nie do odróżnienia od LUDZI.

    To już jest na ziemi w sprawie przyszłości…. ale mamy też spadek z przeszliście….. 🙂 w dawnych pismach nie są ukrywane fakty o biologicznej linii DNA w która była i jest klonowana na ziemi jako pozostałość eksperymentu z przed wielu tysiącleci.
    To też są ludzie żyjący razem z nami.

    Oni są w śród nas….. oni walczą bardzo okrutnie z posiadaczami ISKRY ŻYCIA o podporządkowanie nas sobie i uznanie ich praw do ziemi ( dla nich Matki Ziemi), dla nas czasowego DOMU i szkoły rozwoju duchowego.
    My pochodzimy z GWIAZD, oni z Ziemi…. , bo tu ich wyprodukowano w dwu etapowym genetycznym eksperymencie

    Biologicznie różnimy się związkami pierwiastków i elementów na bazie których zbudowane są nasze ciała materialne.
    Nasze są na bazie węgla ich na bazie krzemu, My ewoluujemy , dokonując osobistego rozwoju na bazie uczuć, oni modyfikują swoje programy w oparciu o kopiowanie naszego rozwoju.
    My żyjemy wdychając energię kosmiczna, pranę, orgon, oni istnieją obok nas używając do swoich programów życia pobraną od nas energię naszego życia , pranę, orgon, którą CZŁOWIEK MUSI obniżyć dla nich do możliwego dla ich systemu energetycznego potencjału.
    My dążymy do ewolucji , stania się CZŁOWIEKIEM UCZUCIOWYM oni ją blokują, bo nie są w stanie istnieć w przestraszni o wyższym potencjale energetycznym od tworzonego przez emocje.
    Zatem dążą do utrzymania CZŁOWIEKA EMOCJONALNEGO…. uzależnionego od uczuć emocjonalnych.

    Człowiek uczuciowy używający mądrości serca przestaje walczyć, Człowiek emocjonalny, uzależniony jest od władających nim emocji , związanych praktycznie ze wszystkimi tematami życia, ma w sobie lęki utraty czegoś…. , boi się, walczy o wszystko.
    Prowokacja do wszelakiej walki , tworzonymi zagrożeniami, to podstęp systemu, usiłującego utrzymać CZŁOWIEKA na poziomie życia uniemożliwiającym mu wyjście z pól strachu , zauważenia prawdy o swojej uśpionej mocy .

    Zatem kim jest CZŁOWIEK….. czy definiuje go możliwość postrzegania świata i przystosowania się do nowych warunków życia, czy tylko wygląd jego materialnego ciała?

    Kiara.

    1. Kiaro, napisz coś więcej na powyższe tematy, bo burzy się coś we mnie. Czyżbym była wyprodukowana w dwuetapowym procesie Ziemianką, ze strukturami na bazie krzemu? Nazywam Ziemię – Matką i traktuję jako Istotę. Prana, czi, ki, energia Ducha Św. jest wszędzie, nie muszę jej pobierać od Was. Czerpię ją z każdym swoim wdechem. Jestem emocjonalna i uczuciowa zarazem. Odbierasz mi prawo do posiadania Duszy, ze względu na moje krzemowe ubranie i ograniczoną ilość doświadczeń? Odbierasz mi prawo do rozwoju, bo tak mnie zaprogramowano? Stanowię zagrożenie dla Ciebie i Tobie podobnych? A sądziłam, że wszyscy jesteśmy współbraćmi w Kosmosie, w Bogu wreszcie.
      Nie wszyscy jesteśmy z gwiazd, ja być może jestem, bo pamiętam moje sny z różnych miejsc (być może to programy), ale KOCHAM Ziemię, całą tę planetę i nie lubię segregacji na lepszych, tych z gwiazd, i gorszych z Ziemi.
      Chyba, że piszesz o biorobotach, o których tak naprawdę niewiele wiem oprócz przewijających się tu dyskusji. Czy istota świetlna (czyt. Dusza) nie może wcielić się (czyt.narodzić) w krzemowym ciele? A jeśli tak, jesli może to czy przez sam fakt życia w kombinezonie jak określasz, krzemowe ciało – jest przez to gorsza?
      Nie słuchałam audycji, toteż może mi coś umknęło.

      1. Skrzyp – tak. Pijam rzadko, jak sobie przypomnę. Żeby uzyskać krzemionkę musi być gotowany przez ok.15 min. – dopiero wtedy się uwalnia. Dzieki Kalinko, za link, choć mój ang. jest very, very bad. (-:

      2. Ziemia jest planetą stworzoną w określonym celu, jako kosmiczna szkoła rozwoju duchowego.

        Ziemia…. zbiór pierwiastków i elementów w określonym układzie chemicznym, fizycznym, biologicznym i krystalicznym w którym wsiane nasionko ma warunki wzrostu, rozwoju, doświadczania, to jest jego plan życia… jak scena w teatrze na której odgrywają się kolejne zdarzenia.

        Ale…. czy matką wsianego nasienia jest roślina, drzewo, czy ziemia? Czy MATKĄ Twoją, Moją jest ziemia czy nasze matki biologiczne? Czy matką moją jest mój dom czy moja matka biologiczna ,która przekazała mi formę materialną w oparciu o swój kod DNA?
        Czy ziemia przekazała nam kod DNA czy nasze matki biologiczne?

        Sama sobie odpowiedz na te podstawowe pytania, mnie naprawdę śmieszy takie bezmyślne powtarzanie przez ludzi bzdur, o ” matce ziemi”… bo stały się modą czasu.

        Ludzki kombinezon materialny , ciało opiera się na kodzie DNA którego podstawą są związki węgla.

        Ciało materialne biorobotów , to DNA oparte na krzemie ( dlatego mogą być materializowani i dematerializowani w trakcie zabierania na statki kosmiczne, z CZŁOWIEKIEM tego zrobić nie można , bo do uruchomienia procesu dematerializacji i materializacji potrzeba o wiele większej energii), pomimo podobieństw fizycznego wyglądu, struktura i możliwości nasze są zupełnie inne. My ewoluujemy do związków diamentowych, oni nie, zostają w krzemowych.
        To coś takiego jak porównanie przędzy wełnianej i anilanowej… podobne zewnętrznie ale mają inne właściwości i inne możliwości oraz inną strukturę i związki chemiczne.

        Na Ziemi nie ma tak naprawdę ziemian….. 🙂 bo nie ciało materialne określa nasze pochodzenie a ziarno życia ,czyli nasza DUSZA/ Energia wcielona.
        Zatem ziemia czy tak , czy tak nie jest naszą matką , a nasze prawdziwe pochodzenie jest kosmiczne nie ziemskie.
        Oczywiście informacja ta dotyczy niezniszczalnej , wiecznej Energii Życia , a nie programu zapisanego wiązką energii , którego istnienie zależy od zasilania zewnętrznego.

        Alinko, ja nie wiem kim jesteś? Iskrą Życia, czy programem…. jeżeli jesteś Iskrą życia wdychasz energię pranę , ( jak zwał…) ale jeżeli jesteś programem , to tak naprawdę nie jesteś w stanie wdychać i żyć wysoko energetyczną praną, możesz istnieć tylko dzięki tym, którzy obniżają jej potencjał do energii emocjonalnej.
        Żaden biorobot nie może żyć w przestrzeni energetycznej wyższego wymiaru , bo ich układy energetyczne nie są przystosowane do przepływu wyższej wibracji, następują zwarcia i spalenie systemu. To coś jak samospalenie.
        Ja nikomu nie odbieram prawa do posiadania Duszy…. ja posiadam wiedzę iż jedni ją mają , a inni mają precyzyjne i szybkie programy reagujące na impulsy elektryczne. Ich reakcje nie są do odróżnienia dla przeciętnego czlowieka od LUDZKICH reakcji emocjonalnych.
        Programy same się nie rozwijają, realizują swój zapis, są modernizowane przy kolejnym sklonowaniu materii dla nich.

        Bioroboty stanowią zagrożenie dla całokształtu rozwoju życia, bo blokują jego rozwój, wymuszają życie LUDZI w granicach ich możliwości istnienia, odbierają LUDZIOM WOLNĄ WOLĘ.
        W bestialski sposób prowadzą doświadczenia na ludziach prze zmanipulowanych naukowców by modyfikować swoje programy.
        JA absolutnie nie akceptuję tych praktyk i takiego stylu życia z ukrytą manipulacją nami.

        Bioroboty nie są żadnymi współbraćmi Energii samoświadomych, są doświadczeniem , które wyszło z pod kontroli i w takiej formie nie może dłużej istnieć.
        Koniec pogrywania na LUDZKICH uczuciach , koniec manipulowania nami za ich pomocą, koniec wykorzystywania naszej empatii !

        Wszyscy jesteśmy z Gwiazd , bez wyjątku, oprócz maszyn produkowanych w określonych miejscach.

        Wielu LUDZI kocha ziemie , ja Też , co nie znaczy iż muszę zatrzeć całą moją wiedzę i przestać logicznie myśleć, oraz stać się ofiarą dla jakiejś technologii, która potrzebuje mojej energii życia dla swojego istnienia. O NIE!

        DUSZA/ Energia wcielona niezależnie od warunków i miejsca urodzenia nigdy nie jest gorsza, ale może nie mieć możliwości poznania wiedzy o sobie i historii istnienia życia przez zamkniecie jej w kombinezonie doświadczalnym o parametrach uniemożliwiających jej odczuwanie uczuć i myślenie analityczne.

        Kim Jesteś…… odpowiesz sama sobie przez możliwość wrażliwości przezywania uczuć, przez system wartości wyznaczający Ci drogę życia.

        Kiara.

      3. Zadawaj pytania i czekaj, odpowiedź przyjdzie.. nie słuchaj innych..możesz traktować innych jako drogowskazy, pamiętając, ze ich ‚wiedza” może być błędna. Sroce spod ogona nie wypadłaś :-). Ziemianko Kochana.. Kosmitko :-). Duszo Żyjąca :-).

      4. Kiara Jak zamierzasz walczyć z tymi istotami/ biorobotami/i pozbyć się ich .? W jaki sposób ,chcesz je zewidencjonować i wymordować ? Czy czekają nas kolejne wojny , w celu pozbycia się tych odczuwających istot-biorobotów , do złudzenia przypominających ludzi ” Czy czekają nas , obozy koncentracyjne , z piecami krematoryjnymi ? A jeżeli okaże się , że są to nasi bracia, siostry, dzieci ? A może to mut trafimu do gazu ? Jaką masz pewność ,że to nie Ty, trafisz do spalarni „biorobotów” ? Nie dość ,że są materiałem eksperymentalnym , to jeszcze należy je wymordować ? Wybacz Kiaro ale smierdzi mi tu mocno Hitlerem , który też mowił o rasie „panów „.

      5. No i masz rację Gaja. Dla tego tak to zrobiono żeby to było nie do odróżnienia, po za tym, Dowiedzieć się nie zawsze znaczy w pełni zrozumieć. A Istota na własnej drodze tę samą wiedzę potrafi zupełnie inaczej przyjąć. Dodam że to przecież tylko przedsionek. Bo w zasadzie nie ma czegoś takiego jak Dusza. To iluzja 😉 Ale to nie łatwo jest zrozumieć 😉
        Można powiedzieć że Kiara jak ja kiedyś w zasadzie przepisała to czego się nauczyła, co Jej przekazano. Ale to nie wszystko lecz faktem jest że wielu nad tym rozmyśla. Jak pozbyć się zbędnego balastu choćby, dla ratowania Życia na planecie wręcz.

      6. Czyli normalny armagedon, bo sceneria uzurpuje sobie władzę i przerosła ponad miarę szerząc zatracenie wszędzie. To jest wielki ucisk dla ludzi, gdzie niszczy się człowieka bo zamiast wyrzucić chleb oddał go potrzebującym, …….. Gdzie Państwa to organizacje przestępcze, gdzie odbywa się Ludobójstwo na niespotykaną skalę, gdzie nikt się za tobą nie wstawi bo nie ma możliwości, a system zrobi z Tobą co tylko zechce i do tego wszyscy nawet rodzina uzna że miał rację. Gdzie brat brata gnębi jak potrafi, na każdym kroku, a wartości są szykanowane i uznane jako słabość. Gdzie tylko pozycja w stadzie się liczy tylko i zasobność portfela, Gdzie Każdy żyje na kredyt, z łaski już. Gdzie i lekarz morduje za 30 srebrników i noworodki. A Sędzia śmieje się z Prawa, gdzie obierasz wezwanie w kiosku tylko po wyrok bo każdy może Cię oskarżyć i wygra bez żadnej rozprawy ………………………………… 😐 Do czasu. Ja to wszystko widzę.

      7. Chodzi mi o to że nie będzie weryfikacji rasistowskich, nie po to zbiera się informację, gdzie każdy włos na głowie policzony, każde drgnienie umysłu i serca zapisane, każdy sam się opowiada i decyduje o swoim losie. Oprócz tego są i potężne narzędzia jak oprogramowanie Matrixa. Na przykład. Gdzie szaleńcy jak ptaki jaki się zgubiły mogą pobiec sami i w przepaść, czy wzajemnie się wystrzelać.

      8. To znaczy ostatecznie nie będzie weryfikacji Dusza czy Biomaszyna. Czyny zdecydują, a to co Duchowe oddać Duchowi…

        Koń ma wielką głowę, niech się martwi 😛

  3. Krzemionka wdychana i to na zewnatrz (na powierzchni ) powoduje wiecej problemow zdrowotnych z plucami niz pyl weglowy w kopalniach .Jak widze z artykulu .

    1. No właśnie, też to wyczytałam. Ale myślę, że co innego krzemionka w postaci pyłu w płucach, a co innego dostarczona przez przewód pokarmowy.

  4. Kiaro ja tam z-gadzam się z Dziewczynami. Sama wiele czasu poświęciłam na tę wiedzę ale po co mnożyć byty ponad miarę. Dla mnie wyjaśnienie Biblijne jest wręcz genialne. „i tak Człowiek stał się Duszą żyjącą” Więc żadne ciało ani takie ani siakie, ani na mikroprocesorach czy nanotechnologii, ani w oparciu o biotechnologie nie jest człowiekiem. Żadne, w całym wszechświecie. To Naczynia, skafandry stosowne do potrzeb, warunków, … Tak czy owak maszyny z oprogramowaniem własnym…

    Pragnę też nadmienić że, owe ciała we wszechświecie nie ograniczają się jedynie do form biologicznych, opartych na węglu, lub krzemie, a i na wielu innych pierwiastkach, jak na przykład siarka, woda, … … tylko elektryczność, kryształy takie czy inne… Więc nie można ograniczać człowieka do ciała jedynie.

    Tak więc KAŻDA istota we wszechświecie, nawet nie koniecznie w naszym rozumieniu ożywiona bo zwyczajnie funkcjonuje też inaczej. Jeśli tylko jest WCIELONA jest CZŁOWIEKIEM zgodnie z definicją. Znów bez względu na ciało. Nie ważne na jakiej planecie, czy jest to dosłownie maszyna nawet i w naszym rozumieniu. Jeśli ktoś się w nią jak w ciało wcielił, jest to człowiek. Koniec kropka.

    Twierdząc inaczej, przeczysz swoim własnym słowom o Wcielonej Iskrze Życia, niezbywalnym WOLNYM Ja. A to jest ekstremalny rasizm, rzecz nie do przyjęcia NIGDZIE. 🙂

    Pomyśl o tym 🙂

    1. Wszystkie relacje we wszechświecie w wydaniu istot świadomych opierają się na Szacunku w Tym do SIEBIE gdyż to prosto z siebie wynika. Bo jeśli nawet i szacunku nie ma, gdzie mowa o Świadomości czy Miłości wreszcie ? Co zostaje? 😉

      1. SeJa pisze:
        17 listopada 2014 o 15:49

        Wszystkie relacje we wszechświecie w wydaniu istot świadomych opierają się na Szacunku w Tym do SIEBIE gdyż to prosto z siebie wynika. Bo jeśli nawet i szacunku nie ma, gdzie mowa o Świadomości czy Miłości wreszcie ? Co zostaje? 😉
        …..

        ISTOT ŚWIADOMYCH….. chyba nie masz co do tego wątpliwości że bioroboty nie posiadają żadnej świadomości….. trudno rozliczać program z jego działania skoro innych w nim nie było zaprogramowanych, a on sam o swoim zaprogramowaniu nie decyduje.
        Ty możesz mieć szacunek czy miłość do swojej mechanicznej zabawki… ( mniej lub bardziej doskonalej w wyglądzie i działaniu), ale chyba nie zaczniesz od niej też wymagać takich uczuć…. !!!! zdajesz sobie sprawę z tego iż ona ich nie ma!? może reagować na impulsy elektryczne, jak? zależy od doskonałości jej programu. ale nigdy nie emanuje uczuć!!!

        Kiara.

      2. Polecam film „Ja robot” albo lepiej „Człowiek Przyszłości” 🙂 Myślę jednak Kiara 🙂 że błędem jest określać siebie a przez to i Innych przez pryzmat Ciała. Cytując niemal „Ja jestem cacy i żyjąca bo mam takie ciało, a ktoś kto ma inne nie ma do tego prawa nawet” Podczas gdy to nie ciało o nas decyduje, dla tego też błędem wydaje się ocenianie innych form z uwagi na ciało. Prawdą też jest ze KAŻDE CIAŁO TO TAKA CZY INNA BIOMASZYNA, ROBOT.

      3. I o to mi właśnie chodziło. Stąd pytanie, czy w ciało na bazie krzemu, niemożliwym jest wcielenie – wejście Duszy czy nie. A jeśli możliwym, to segregowanie na lepszych, gorszych jest nie na miejscu. W takiej sytuacji rośnie we mnie bunt i solidaryzuję się z „tymi” gorszymi. Czuję współczucie nawet i do biorobotów, bo jeśli mieliby, a tak wynika z Kiary wypowiedzi – system emocjonalny-czuciowy, to przeżywają takie uczucia jak strach, lęk, przyjemność, radość (czy miłość w ujęciu uniwersalnym – nie wiem). Nawet nie wiem, czy niektóre Istności ze względu na współczucie właśnie, nie wcielały się przypadkiem w takie ciała? Wszystkim zarządza Najwyższy Kreator, którego współczucie obejmuje wszystkich bez wyjątku. Przecież nasze biologiczne ciała również zostały kiedyś tam zaprojektowane, czyż nie? Toteż wychodząc z takiego założenia, że Dusza wciela się w różne ciała, można segregować ją ze względu na posiadane tymczasowo ciało na lepszą i gorszą istotę? To ta sama Dusza doświadczająca życia na różnych poziomach, w różnych jego aspektach.
        Z tego co pamiętam, lata temu czytałam przekazy Plejadian o cywilizacji, która żywi się naszymi emocjami, szczególnie tymi negatywnymi, poprzez stawianie nas w sytuacjach trudnych, wywołujących takież emocje. Jednak nie kojarzyłam tego z biorobotami konsumującymi je, lecz z przechwytywaniem tychże emocji, które gromadziły się wokół Ziemi, w astralu właśnie.
        Abstrahując od pasożytnictwa i haniebności takich działań, z mojej strony uważam, ponieważ patrzę nieco inaczej na wiele spraw – skrzywienie związane z rozwojem duch., że wcielanie się tu na Ziemi, może być niezłą szkołą rozwoju, biorąc pod uwagę powyższe aspekty, a także i to, że wiemy, co tu nas czeka.

        W odniesieniu do uwag Kiary na temat Matki – Ziemi, swoistej mody tak jej określania, zgadza się Seju, ty też o tym pisałaś, natomiast ja, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, kim jest moja matka, ale alegoria Matki w odniesieniu do Ziemi – bardzo mi odpowiada i jest mi bardzo bliska, tym bardziej, że uważam ją za Istotę. A wcielając się tutaj, jak pamiętam nie raz – chyba, że jestem biorobotem (-:, spajam w jedną całość pierwiastki z tej właśnie Ziemi, które tworzą moje ciało z moją wieczną Duszą i w tym sensie słowo Matka w odniesieniu do Ziemi, nie powinno nikogo razić. Tak samo jak Matka w odniesieniu do Energii wypełniającej Wszystko Co Jest – jeśli tylko zechcę użyć takiego określenia.

        Reasumując.
        Nie jestem pewna do końca, czy nie ma możliwości wcielania się w „kombinezony” (-: na bazie krzemu.
        Nie wiem Kiaro co rozumiesz pod pojęciem iskry życia – roślina, zwierzę, człowiek – posiada ją, biorobot – nie. Czy biorobot w związku z tym nie ma możliwości prokreacji? Czy ją ma?
        Jeśliby ją miał, to tu już zastanawiałabym się nad pewnymi możliwościami.
        Jako świadomość mogę wcielić się w roślinę, jeśli zechcę tego doświadczyć.

        Dla wszystkich powyżej – spokojnie , nie mam wątpliwości co do siebie (-: To przekora kazała mi i jakaś głupia może solidarność z „gorszymi”, spróbować utożsamić się z „krzemowymi kombinezonami”. A tak na poważnie to naprawdę nie wiem, czy mój jest na bazie krzemu, czy węgla – ale kocham ten kombinezon i nie myślę na co dzień o tym, że moje ciało to tylko ubranie. Jestem teraz zjednoczona z nim, żyjąc, kochając, czując.

        Uczuciowy biorobot?

        Pozdrowienia dla Wszystkich (-:

        SeJa – szacunek

      4. Kiara pisze: […] Ty możesz mieć szacunek czy miłość do swojej mechanicznej zabawki… ( mniej lub bardziej doskonalej w wyglądzie i działaniu), ale chyba nie zaczniesz od niej też wymagać takich uczuć…. !!!! zdajesz sobie sprawę z tego iż ona ich nie ma!? może reagować na impulsy elektryczne, jak? zależy od doskonałości jej programu. ale nigdy nie emanuje uczuć!!!

        Kiaro jesteś pewna? Jeśli bio-, a do tego żywiące się jak napisałaś naszymi emocjami – to chyba jednak system emocjonalny-czuciowy posiada „ta zabawka”?. Jeśli posiada to odczuwa.
        A co do programów, to wszyscy mamy je wpisane. Na tym zabawa tu polega, i nie tylko tu.

    2. Kiaro piszesz: DUSZA/ Energia wcielona niezależnie od warunków i miejsca urodzenia nigdy nie jest gorsza, ale może nie mieć możliwości poznania wiedzy o sobie i historii istnienia życia przez zamkniecie jej w kombinezonie doświadczalnym o parametrach uniemożliwiających jej odczuwanie uczuć i myślenie analityczne.

      W związku z powyższym, bierzesz jednak wyraźnie pod uwagę możliwość zasiedlenia ciał krzemowych przez niesmiertelną Duszę. No i jak tu można dyskutować o jakiejkolwiek eksterminacji w stosunku do tych ciał? I jak też można biorąc powyższe pod uwagę okreslać je maszynami, odbierając prawo do istnienia?
      Powiem tak. Dusza wcielając się, nie jest „zamykana” jak określasz w kombinezonie doświadczalnym, a sama dokonuje wyboru z jakichś istotnych dla niej samej, względów. I to co pisałam powyżej, miałam jakieś właśnie, wyraźne skojarzenie, z celowym wcielaniem się w takie ciała (nie chcę tu używać określenia niższe), ze względu na współczucie właśnie. Jestem za oświeceniem wszystkich czujących istot – potęga Duszy nie zna ograniczeń i kto wie, czy ta idea „oświecenia” nie brała pod uwagę, tego jak określasz, eksperymentu, i wniesienia światła w istoty, określane przez Ciebie – biomaszynami.

      1. Alina czy Ty możesz zrozumieć iż maszyna nie jest czującą istotą? Nie jest i nigdy nie była.
        Co do ciał materialnych Energia samo świadomościowa po milionach lat niewoli nawet w krzemowym ciele dokona przemiany jego parametrów , nauczy się panować nad materią, ale czy, o to nam chodzi by na miliony lat stać się cudzymi niewolnikami? Żeby cofnąć się w rozwoju i zapomnieć o swoim pochodzeniu i możliwościach? Żyć tysiącach wcieleń jako mordercy, niewolnicy, ofiary, kaci , pedofile i wszelakiej maści zboczeńcy, bo takie scenariusze nam wmówiono jako naszą niezbędność rozwojową? Z jednej strony narzekanie na zło, a z drugiej promujecie je i dajecie mu priorytet nad drogą ku dobru.
        Dusza uwięziona w astralu nie do końca sama dokonuje wyboru wcielenia, w takie ciało, ona chce się uwolnić , zatem wciela się w TO, CO dla niej przygotowały maszyny, bo ma obietnicę uwolnienia się , ale to się nie staje , bo w takich warunkach nie jest możliwe, powtarza więc kolo karmy.

        Ja temu mówię STOP!

        Kiara.

      2. Kiara pisze: Alina czy Ty możesz zrozumieć iż maszyna nie jest czującą istotą? Nie jest i nigdy nie była.

        Kiaro droga, to naprawde nie trudne. Maszyna nie jest istota, ale biomaszyna, o której PISZEMY zasiedlona przez duszę wg mnie juz tą istotą jest. I szkoda dywagacji juz na ten temat, bo raz piszesz tak, a raz inaczej. Teraz jak widzę uznajesz, że „kombinezony o DNA krzemowym” maja dusze, i sic wynika z tego, że to jednak większość z nas. Czy się mylę?
        Cała dyskusja wynikła z tego, że postawiłaś w opozycji istoty o DNA krzemowym określając je biorobotami, sugerując ponadto wyraźnie, że to li tylko maszyny (być może takie, bez duszy też są) do istot o DNA węglowym, jedynie prawdziwe, pochodzące z gwiazd – nie Ziemianie w każdym razie.
        Tyle tu widzę sprzeczności, że ciężko mi jest prowadzić dalej tę dyskusję. Kończę zatem.

        Robot – Biomaszyna z Duszą

    3. Alina7 nie gorszymi , a innymi, którzy uczuć nie posiadają i nie karmią się naszymi emocjami, a wykorzystują ENERGIĘ w nich zawartą.
      Jeżeli chcesz nazwać prąd jedzeniem… to możesz.

      Wcielić się w roślinę ani zwierzę nie możesz , bo ewolucja nie cofa się o tyłu i Energia samoświadoma tego zrobić nie może, chyba że na jej prośbę zostanie całkowicie zresetowana jej pamięć i zaczyna swoją ewolucję od zera, ale to są niezwykle rzadkie przypadki.

      Ludzie mają uczucia, empatię dlatego mamy takie myśli w stosunku do maszyn, one mają tylko programy , które są tak skonstruowane iż mają te informacje w pamięci i używają ich przeciwko nam.

      Proponuję obejrzeć film „Tajemnica Syriusza”….. http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnica_Syriusza

      Maszyna nawet wyglądająca jak CZŁOWIEK , to nie CZŁOWIEK, a CZŁOWIEK , to nie maszyna i nie tylko ciało fizyczne nas różni.

      Powołujecie się na przekazy Biblijne, tam jest wyraźny zakaz mieszania się LUDZI z GWIAZD ( Elohim,posiadających Iskrę Życia) z ziemianami czyli biorobotami , eksperymentem biologicznym naziemnym.
      Po tysiącach lat manipulacji informacją zatarto ślady prawdy zawartej w tej informacji. Pomieszane zostało DNA w większości przypadków, czyste linie genetyczne są w ukryciu na ziemi , chociaz w 100% czystej teraz na ziemi nie ma. Z premedytacja niszczy się rasy w których jest najbardziej czysta linia DNA by wyeliminować możliwość LUDZKIEJ ewolucji, wszystko usiłuje się zastąpić GMO, ukrywa dawną wiedzę. To wszystko dla dobra robotów dla mozliwości ich istnienia na ziemi i przejęcia jej jako swoją planetę.

      Komu po drodze z tym procederem… proszę bardzo, mnie nie !

      Kiara.

      1. Kiaro, chyba się nie rozumiemy. Przeczytaj jeszcze raz, co napisał. Wyraźnie piszesz, o możliwości wcielania się Duszy w ciała-kombinezony krzemowe. Zaznaczasz jedynie, że ciała te ograniczają możliwości ewolucji-rozwoju poprzez brak, jak to określasz uczuciowości wyższej, niedostępnej dla tych ciał. Stąd moje wątpliwości. Skąd wiesz ile jest tych ciał z duszą, a ile bez? Dlaczego ciało krzemowe określasz biomaszynami wyłącznie, jeśli bierzesz powyższe pod uwagę. Dusza jest ponad ograniczenia ciała. I absolutnie nie zgadzam się z Tobą, że Dusza nie może doświadczać w ciele roślin. Ewolucja czy nie, samoograniczenie z jakichś względów, na jakiś czas, jest możliwe. Istotą Duszy jest Kreacja, wolność, doświadczanie, i tu według mnie nie ma ograniczeń, chyba, że sami sobie je nałożymy.
        Coraz bardziej czuję, że istoty, które Ty określasz Ziemianami, to nasi współbracia z ograniczonymi w podawanym eksperymencie możliwościami. Co z tą iskrą, o której pisałaś. Czy Kreatorzy, nie mają możliwości ingerencji w efekty tegoż eksperymentu? Czy nie bierzesz pod uwagę, że wysiłki wielu tu Istności na przestrzeni wieków, miały na celu wypracowanie właśnie nowych połączeń energetycznych u istot krzemowych – biomaszyn dla Ciebie. Czy przebudzenie, to tylko przebudzenie dla istot w ciałach węglowych, a DNA krzemowe spisano na straty?
        Mam wątpliwości, duże wątpliwości. Tyle, Kiaro.
        I nie sprawa w tym, że patrzę z punktu, jak to określasz uczuciowości wyższej i tym istotom-biomaszynom Twoim zdaniem przypisuję te cechy, ale o to, że jak SeJa napisała każde życie – jednak jest to życie zasługuje na szacunek. Ja bym dodała na współczucie. Czują niewątpliwie. A to już mi wystarczy. I sądzę, że pożogi w tym świecie zawdzięczamy w duzym stopniu sobie samym i istotom o DNA na bazie węgla, a nie wyłącznie tym „ograniczonym” do przewodników krzemowych.
        Łatwo określić coś biomaszyną – łatwo też wtedy o oceny i wyroki.

      2. I jeszcze jedno, podkreślam, wszystko, co istnieje, zostało zaprogramowane, zaprojektowane – planety i życie na nich. Każda forma życia.

      3. @Alina7 Pięknie to ujęłaś . Ja chyba „robię się” powoli , węglowo- krzemową istotą i w związku z tym , akceptuję już właściwie wszystko -co piszecie na ten temat 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie Alinko 🙂

  5. Gaja pisze:
    17 listopada 2014 o 15:51

    Kiara Jak zamierzasz walczyć z tymi istotami/ biorobotami/i pozbyć się ich .? W jaki sposób ,chcesz je zewidencjonować i wymordować ? Czy czekają nas kolejne wojny , w celu pozbycia się tych odczuwających istot-biorobotów , do złudzenia przypominających ludzi ” Czy czekają nas , obozy koncentracyjne , z piecami krematoryjnymi ? A jeżeli okaże się , że są to nasi bracia, siostry, dzieci ? A może to mut trafimu do gazu ? Jaką masz pewność ,że to nie Ty, trafisz do spalarni „biorobotów” ? Nie dość ,że są materiałem eksperymentalnym , to jeszcze należy je wymordować ? Wybacz Kiaro ale smierdzi mi tu mocno Hitlerem , który też mowił o rasie „panów „.

    Co za scenariusze wymyślasz Gaja… włos się jeży na głowie! Czy ja gdzieś napisałam o prześladowaniu biorobotow??????
    Śmierdzi Ci tym co wyemanowałaś swojego wnętrza….. to okropne!

    Napisałam o naszych odmiennościach, o istniejących warunkach życia w których Ludzie są zdominowani przez bioroboty, jak Ci odpowiada być ich niewolnikiem i ofiarą to proszę bardzo, morderstwa, wojny, pedofilia, makabryczne eksperymenty na LUDZIACH , ofiary z dzieci, niekończące się kolo karmy…. Ja temu bestialskiemu procederowi mówię STOP!!!!

    Jak to zatrzymać i jak zmienić … czy jest możliwe? Tak , oczywiście że tak! W bardzo prosty sposób, zwiększyć osobistą wibrację , żyć w sposób prawy i etyczny, bez uzależnień emocjonalnych , korzystać z mądrości serca, a najważniejsze zacząć samodzielnie myśleć i analizować informacje, nie powtarzać ciągle cudzych „mądrości” , zaufać swoim odczuciom , szukać wiedzy we własnym wnętrzu. powrócić do prawości i wysokiego sytemu wartości, gdzie życie jest najwyższą wartością , a nie materia i pieniądze.
    Nie dać sobą manipulować żadnym autorytetom, które wiedzą lepiej….. co dla nas jest dobre.

    Taka zmiana jakości życia zmieni, podniesie wibracje w każdym z nas i na ziemi , nasza energia nie będzie juz odpowiednia do zasilania biorobotów.
    Nikt nikogo nie powinien wartościować wyłącznie za pochodzeniem i za nie rozliczać. Ocenia się czyny z nich wyciaga konsekwencje, nie ważne biorobot czy CZŁOWIEK. Wszyscy , którzy urodzili się na ziemi jako ludzie MUSZĄ ponosić identyczną odpowiedzialność prawną!

    Niech sobie bioroboty żyją do zakończenia ich programu życia, jednak nie urodzą się ponownie, nie wcielą im nowych programów w nowe klony , gdy MY LUDZIE zmienimy poziom energetyczny w sobie i na ziemi. Bo ich linia DNA już się nie sklonuje w wyższej wibracji, nasza energia życia będzie zbyt wysoka do ich zasilania.
    ten eksperyment zakończy się bezpowrotnie.

    Cyborgi wszelkiej maści nie mogą niewolić ziemi i LUDZI , nie mogą zablokować naszego rozwoju, nie mogą ponownie doprowadzić procesów życia na ziemi do unicestwienia, a już byliśmy na takim pograniczu.

    Czy taka decyzja wobec maszyn, robotów jest okrucieństwem? Dla mnie najwiekszym okrucieństwem wobec CZŁOWIEKA jest postawienie wartości istnienia maszyny ponad świętość LUDZKIEGO ŻYCIA.

    Kiara.

    1. Kiara Zgadzam się z Twoimi przemyśleniami- jest to sposób wyjścia z tej trudnej sytuacji . Zastanawiam się jednak , jak będą się zachowywać ludzie w stosunku do siebie , kiedy oficjalnie dowiedzą się /z mediów głównego nurtu /, że współegzystujemy z biorobotami , które wyglądają identycznie jak my ? Jak zaczną na siebie patrzeć ? Co będzie się dziać , kiedy zaczną się te wszystkie podejrzenia ? Już widzę piekiełko w domu , pracy , w szkole , sąsiedzkich stosunkach itd . W ślad za tym powinna iść natychmiast , intensywna edukacja duchowa ,żeby ludzie ,nie wykończyli się wzajemnie . Wiele się również słyszy o tym ,że na Ziemię przesyłane są stopniowo ,coraz to wyższe energie , które mogą się okazać „mało atrakcyjne „, dla niektórych niskowibrujących istot . Pozdrawiam Cię Kiaro .

  6. SeJa

    Twierdząc inaczej, przeczysz swoim własnym słowom o Wcielonej Iskrze Życia, niezbywalnym WOLNYM Ja. A to jest ekstremalny rasizm, rzecz nie do przyjęcia NIGDZIE. 🙂

    …..

    Rasizm wobec maszyn, biorobotow….. a czy one naprawdę reprezentują jakąś rasę?

    Czy maszyna ma wolne JA? Nie wspomnę o Iskrze Życia…. bo to chyba tylko jak dochodzi do zwarcia w układzie…. 🙂 ale to już iskra spalająca układ.

    Ja nigdy nie postawię wyżej technologii oraz nowoczesnych programów od ŚWIĘTOŚCI ŻYCIA LUDZKIEGO I JEGO NIEZBYWALNYCH PRAW.

    Kiara.

    1. Kiara 🙂 Zrozum, twoje ciało też Biomaszyna 🙂 Więc rozumowanie sprowadza się też do pytania jaka maszyna jest Boskim Narzędziem i Kreacją a jaka nie jest bo i już. Czy lepsza Biomaszyna oparta na Węglu czy na Krzemie, no przyznaj że śmieszne. Każdy woli Mercedesa, ale auto to auto, nawet jeśli z opcją autopilota, … 😉

      1. Tym też samym udowadniasz sama, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Że nie rozumujesz inaczej jak przez pryzmat Ciała. Więc w jakim rzędzie się stawiasz? Tym bardziej tak wyrokując. Od kiedy to maszyna wie że jest maszyną? 😉

      2. Zauważ, nie oceniam Ciebie, tylko mówię o Ciele. Tak nie oceniając siebie stwierdzam że moje ciało, jakie by nie było to Maszyna, czy bio czy nie bio, to nie zmienia postaci rzeczy. 🙂 Ale żadne ciało z siebie tego nie wie, nie może się do siebie odnieść. Nie jest swoim konstruktorem, a jedynie mniej lub bardziej doskonałym narzędziem. Szkopuł w tym ze utożsamiasz się z Ciałem. 🙂

      3. Mówisz „Ja to życie nie biomaszyna bo jestem zbudowana na Węglu, każdy kto nie jest oparty o związki węgla to maszyna.” Zapewniam Cię znów, KAŻDE CIAŁO TO MASZYNA. KAŻDE Kiara.

      4. SeJa pisze:
        17 listopada 2014 o 17:19

        Tym też samym udowadniasz sama, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Że nie rozumujesz inaczej jak przez pryzmat Ciała. Więc w jakim rzędzie się stawiasz? Tym bardziej tak wyrokując. Od kiedy to maszyna wie że jest maszyną? 😉
        …..

        Ty chyba nie czytasz tego co ja piszę, ja nie pisze TYLKO o materialnych ciałach i różnicach w ich budowie.

        Już tyle razy napisalam w wielu wątkach iż maszyna istnieje z wcześniej stworzonym programem, CZŁOWIEK to wcielona Energia samoświadomościowa.
        To jest podstawa naszej inności, skonstruowany program i samoświadomość wiecznej Energii.

        Są maszyny , które to doskonale wiedzą , bo mają taki program pamięciowy, ale mnóstwo, właściwie większość nie wie tego.

        Kiara.

      5. SeJu mylisz dwa zasadnicze pojęcia aż strach tego czytać ?! jak możesz to porównywać ? uważasz ze protezy, imitacje ,są tym samym a co gorsze napędzane ta sama energia ? widzę ze sobie strzelasz w kolano, chyba tak od niechcenia ? albo to Wasza obrona w dniach ostatecznych maszyny po-prostu wariują, nie nadarzacie za nowa energia , i wysyłacie to samo jak zużyta płyta gramofonowa https://www.youtube.com/watch?v=RqHkyhdU0_s

    2. SeJa pisze:
      17 listopada 2014 o 17:14

      Kiara 🙂 Zrozum, twoje ciało też Biomaszyna 🙂 Więc rozumowanie sprowadza się też do pytania jaka maszyna jest Boskim Narzędziem i Kreacją a jaka nie jest bo i już. Czy lepsza Biomaszyna oparta na Węglu czy na Krzemie, no przyznaj że śmieszne. Każdy woli Mercedesa, ale auto to auto, nawet jeśli z opcją autopilota, … 😉
      Odpowiedz

      SeJa pisze:
      17 listopada 2014 o 17:19

      Tym też samym udowadniasz sama, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Że nie rozumujesz inaczej jak przez pryzmat Ciała. Więc w jakim rzędzie się stawiasz? Tym bardziej tak wyrokując. Od kiedy to maszyna wie że jest maszyną? 😉

      …..

      SeJa plączesz się jak ryba w sieci raz w lewo raz w prawo… 🙂

      Ja opisuję różnice zarowno w istocie życia czyli bycia niezniszczalną wieczną Energią samoświadomą egzystującą w fizyczności jako CZŁOWIEK, oraz programem mającym możliwość istnienia wylącznie dzięki zewnętrznemu zasilenia energią biorobot. To jedno.

      A drugie, to mozliwości przejawu tych Energii prze materię, czyli ciało oparte na związkach węgla i ciało oparte na krzemie. Rozwój i stagnacja…..

      Trzecie zagadnienie i chyba najważniejsze to etyczne podejście do prawa życia i wolności.
      Kto , czyje istnienie jest priorytetem wobec zasad prawnych.. CZŁOWIEKA czy biologicznej maszyny?

      Czy LUDZIE powinni zrezygnować z własnych praw i wolności na rzecz maszyn?
      Czyje prawa powinny być priorytetem?
      Czy powinniśmy w imię dobra maszyn poddawać się tym wszystkim makabrycznym eksperymentom i dać sobie zablokować prawo ewolucji, zamknąć naszą Energię życia w zaprojektowanych przez maszyny materialnych formach???? Być uwięzionymi tylko po to żeby produkować energię dla istnienia maszyn??????

      Kiara?

      Kiara.

      1. Ale Też nie rozumiesz skoro twierdzisz:
        Węglowa ( grafen i co? 😀 ) Biomaszyna = Dobre ciało dla Wcielonej iskry Życia > Rozwój > Potencjał, … Prawa

        Krzemowa Biomaszyna = Zwykle a w zasadzie zawsze Robot, brak praw, wina za całe zło, … Pasożyt na cierpieniu.

        To zupełnie nie jest tak. Tak samo jak nie jest tak ze Ciała o grupie krwi + są lepsze niż te z grupą – …

        A pasożytnictwo opiera się na zupełnie innych relacjach. Nadmieniła Alina.

        Zresztą to tak jak by przyszedł ktoś i powiedział że jesteś nie godna istnienia i jedynie symulujesz życie bo On jest silniejszy, starszy, ma lepsze ciało bo ma trójkątną diodę w zelówce.

        Niestety zupełnie nie rozumiesz, jak działa Gaja, Raj, Matrix, co se kto woli, na czym polega ta rzeczywistość … … … Jak działa świadomość, nasze ciała, planeta, galaktyka, … … … No niestety. To zbyt złożone, a jedynie przekładasz to na jakieś dosłownie Roboty, i owszem są ale to nie jest problemem społecznym, tak samo jak klony nie są. Nie w tym rzecz. Nie zrozumiałaś. No chyba że tak jak Scientolodzy z jakimś Dark Waderem. Każdy, nawet Twoja najbliższa rodzina może być jedynie Pustym naczyniem, jak i w każdym ciele, nawet Delfinie czy pająku może zamieszkiwać owa Iskra. A pająk to jedna z najprostszych biomaszyn.

        To nie jest kwestia, badań antropomorficznych czy rentgena albo morfologii, czy też innych badań laboratoryjnych. To kwestia natury rzeczy gdzie wszystko jest narzędziem.

      2. Kiedyś Tu nawet pisałam ze przyjdzie Dzień, a właściwie już nadszedł. Że będę prostować swoje własne nauki, bo to nie jest łatwo pojąć. Wydaje się być sprzeczne.

        Więc każdy tu przyzna że konfrontuje się poniekąd ze sobą, przygotowałam na tę chwilę grunt. Kiedyś ta wiedza będzie obowiązująca. A Wy opowiadając o naturze rzeczy innym cywilizacjom, nawet własnym dzieciom będziecie brani za Pasożyty, Bezduszne maszyny, … 😉

      3. Jak że śmiesznie Historia kołem się toczy. Gdzie w istocie siebie poznajemy z Przyszłości, nie świadomi też iż to nasza własna Historia się odkrywa przed nami. 🙂

  7. Kiara „Ja temu bestialskiemu procederowi mówię STOP!!!! ” Popieram Cie i dlatego muszę tu tuczyć batalie ,jak widać jest to brak zrozumienia , wiekszosc chce bez końca biegać w kociołku ale nikt nie pomyśli ze można po prostu z niego wyjść „”” Czy taka decyzja wobec maszyn, robotów jest okrucieństwem? Dla mnie najwiekszym okrucieństwem wobec CZŁOWIEKA jest postawienie wartości istnienia maszyny ponad świętość LUDZKIEGO ŻYCIA.””” to jest to !!!! Pozdrawiam

      1. SeJa pisze:
        17 listopada 2014 o 17:15

        No Fanatyzm religijny 😀
        ……

        a gdzie tu religia….. 🙂 🙂 :))))))))

        Kiara.

    1. @Majestic Tym samym zgadzasz się Majesticu z Alink , Kiarą , SeJą a także ze mną , że tylko podnoszenie naszych wibracji ma sens . Nad roznoszeniem wieści ,trochę bym się zastanawiała ,żeby /gwałtownie/ nie stworzyć koszmarnego piekiełka podejrzeń ,kto jest kto ? Najpierw należałoby chyba , przygotować sztab ludzi , którzy będą edukować innych o tym ,w jaki sposób mają podnosić swoje wibracje .

      1. PYTAM WAS – a co z ewentualnymi rozwodami na tym tle – jeżeli ktoś komuś w jakiś sposób udowodni ,że jest takim robotem ? . A co z dziećmi z takich mieszanych związków ? Dla mnie to koszmar .

      2. Gaju wyrazisz zgodę , następnie jak Jesteś Człowiekiem ? ha ha , przetransformujesz się automatycznie , jak zaczniesz rezonować reszta będzie oczywistością ,myślę ze raczej z mieszanych związków dzieci niema , Oni tworzą cale rodziny ,gdyby nawet to rzeczywiscie będzie musiało być jakieś uniwersalne rozwiazanie dobre pytanie Gaju postawiłaś Pozdrowionka

      3. Majesticu Może w stosunku do innych Cywilizacji , których Istoty być może , noszą w sobie dosłownie ocean światła w porównaniu z nami , też jesteśmy przez nich klasyfikowani – jako „przetarzały model ” niosący w sobie tak niewiele światła ,że można go zakwalifikować jako biorobota ???

      4. Gaju, nie zapominaj co nas przestarzałych napędza ,czy dzisiejsze radio w stylu retro będzie takie same jak sto lat temu ,My jestesmy zdolni do synchronizacji ze wszystkimi , doznaliśmy jedynie albo więcej ciężkiej „materii” spowolnionej wibracji wiec to My posiadamy cale spektrum wielowymiarowości , to ta „materia” wręcz martwa, ukrywa nasze oryginalne wnętrza , zostawiliśmy wszędzie coś z Nas na wszystkich poziomach , ale dokonaliśmy cudu zaprzęgając coś martwego do życia to zapewne wyczyn na skale całego Universum i przepustka do źródła Pozdrawiam

      5. @Majestic Teraz wyobrażam sobie wielkie koło życia , albo wielką ósemkę , gdzie ci ostatni /my / stajemy się pierwszymi zbliżając ponownie do punktu przecięcia , czyli do Punktu Zero , gdzie wszystko manifestuje się w sposób natychmiastowy , gdyż energia wibruje tam najszybciej . Pozdrawiam Cię Majesticu .

  8. Wieczna Egzystencja przewidziała to wszystko , w taki sposób ,że tylko nasze wibracje ,są naszym „paszportem” w Multiversie . Tak więc znowu kłania się miłość bezwarunkowa , co się wiąże natychmiast z podniesieniem wibracji .

    1. Gaja pisze:
      17 listopada 2014 o 19:57

      Wieczna Egzystencja przewidziała to wszystko , w taki sposób ,że tylko nasze wibracje ,są naszym „paszportem” w Multiversie . Tak więc znowu kłania się miłość bezwarunkowa , co się wiąże natychmiast z podniesieniem wibracji .
      ……
      Miłość bezwarunkowa…..
      Tak trzeba ja mieć po pierwsze w stosunku do siebie, a to znaczy nie być niczyim niewolnikiem i ofiarą, nie pozwolić sobą manipulować.

      Kiara.

      1. @Kiara Oczywiście -masz rację Kiaro . Dodałanym również do tego – wybaczyć sobie i wybaczyć innym aby „startować” z czystym umysłem . Taki rachunek sumienia -to jest chyba najtrudniejsze w naszym życiu .

      2. Witaj ponownie Kiara….czytam Ciebie i widze ze czujemy podobnie.Interesuje mnie szczegolnie jak sobie SKUTECZNIE radzisz z takim podwyzszeniem wibracji i ustabilizowaniem energii by byc juz poza zasiegniem korzystanie z niej przez wszedobylskie bioroboty….nawet jesli sie jest w samym „oku cyklonu”?:)pozdrawiam serdecznie:)

      3. Kiara JESTEŚMY W PEŁNI WOLNYMI ISTOTAMI !!! . My kompletnie nic nie musimy !!! Jeżeli ktoś zechce być niewolnikiem i ofiarą / bo takich doświadczeń pragnie zaznać / – to też może sobie tym być 🙂 🙂 🙂

  9. Gaja pisze:
    17 listopada 2014 o 20:43

    @Kiara Oczywiście -masz rację Kiaro . Dodałanym również do tego – wybaczyć sobie i wybaczyć innym aby „startować” z czystym umysłem . Taki rachunek sumienia -to jest chyba najtrudniejsze w naszym życiu .
    ……..

    Wybaczyć programom się nie da, albo je akceptujesz jako dobre dla siebie , albo odrzucasz jako niewłaściwe.

    W tym wypadku wchodzi w rachubę jedynie wybaczenie sobie.

    Kiara.

    1. Kiaro Czy wybaczasz sobie czy też wybaczasz innym – to i tak zawsze robisz to dla siebie . Trudno to z pewnością pojąć i zrozumieć ,ale chodzi tutaj o oczyszczenie umysłu , aby móc podnieść wibracje .

      1. Wybaczanie sobie i wybaczanie innym – ma w sobie , coś z egoizmu , który pozwala nam , spokojniej żyć – bez noszenia ran i urazów w sercu , oraz stałego wałkowania tego co minęło i oddawania temu, swojej energii . Wtedy też, bez oporów wewnętrznych , możemy naprawić swoje winy i stać sie tym samym lepszym człowiekiem . Nasze wibracje wtedy wzrosną a my bedziemy szybować wysoko , jak wolne ptaki . Pozdrawiam Was Wszystkich . Dobrej nocy Kochani , życzę Wam słodkich snów .

    2. Kiara, w jakimś sensie wprowadziłaś Tu , a wcześniej bym powiedzial nie nadeszła jeszcze ta wielka chwila ,nowy rozdział, nowych czasów ,dobrnęliśmy do 2012 , przetrwaliśmy w sumie jako niedobitki po 2012 a teraz stoimy przed czasem dokonania , każdy z Nas wykonał jakąś prace i to z piętnem odmieńców itp ,jeżeli o mnie chodzi i myślę wiele innych Osób odczula jakiś syndrom zmęczenia , bo jak wspomniałem dotrwali ,Ci najbardziej wytrwali , Ty Kiara jak widać chcesz i przekazujesz ten ostatni akt ja zdaje się Na Ciebie ,ktoś musi te Duchowe drzwi kiedyś zamknąć i swoje zadanie spełnić. Pozdrawiam Serdecznie

      1. SeJa pisze:
        17 listopada 2014 o 21:11

        To do Kiary Miłej.
        ….
        dzięki SeJa bardzo ciekawy , w dużej mierze się zgadzam, oczywiście nie ze wszystkim, ale dużo wnosi do myślenia.

        Kiara.

      1. Alina7 pisze:
        18 listopada 2014 o 12:09

        http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_cialo_krzemowe_cz5.html

        ……

        Alinko krzem i węgiel to nie to samo…. węgiel przemienia się w diament, nie w krzem, ma nieco inne właściwości i inne możliwości.
        Coś się tej pani myli w tym tekście, ja wiem iż dezinformacja jest na szeroką skalę, ale my mamy myśleć samodzielnie, analizować informację i wyciągać wnioski.

        poczytaj…
        http://eszkola.pl/chemia/wegiel-krzem-german-6581.html

        Kiara.

      2. Kiara dzięki. Do tej pory cały czas myślałam, że węgiel to krzem (-:

        Kiaro.

        Sęk w tym Kiaro, że to nie tylko ta pani, a wiele bardzo wiele istnieje informacji, być może dezinformacji, nie przeczę, mówi o transmutacji naszego węglowego ciała w ciało węglowo-krzemowe, w końcu w krzemowe piątowymiarowe ciało świetliste. Jest tego sporo stąd też i linki. Myslę, że określenie ciało diamentowe, to w tym przypadku alegoria i odniesienie do krystalicznych struktur, w które zamienia się ciało wskutek transmutacji, będącej efektem Oświecenia. Tak to rozumiem.
        A gdzie leży prawda? Zobaczymy.

  10. Padam na twarz hihihihihi przemiana świadomości ,przemiana człowieka jeśli ktoś w to wierzy ,ZNACZY musi przemienić się ale w co?
    Ludziska się nie zmieniają nie mają wystarczające ilości Energi do zmiany do reinkarnacji za życia .Zmieniacie się pod wpływem chwili ,emocji uczuć itd zamiast logiczne przedsięwzięcia, ale Zbysio lepiej pisze i tłumaczy to niech tłumaczy,.

    Np Kalina propaguje jakiegoś narkomana ,sama je i lubi grzyby i o czym my możemy rozmawiać ?,jaka zmiana? .Nawyki ,przyzwyczajenia, obyczaje,rodzina itd …………….trzeba to ciąć, ale kto jest tak odważny ,no kto ?

    1. Przestan i nie prowokuj mnie draniu z forum skoczylasie psiowy .
      Bo ci wywale cala prawde . Pierwsze pytanieza 100dolcow
      Dlaczego zydzi nie jedza miesa . Czym sie rozni krowa od swini w sensie jedzenia a nie wygladu . Czy wiesz Czy nie Qcypku 🙂

      1. Krowa jest święta , a świnia brudna….. 🙂
        krowa jest wegetarianką , a świnia nie zawsze nią jest, no ale wegetariańskie świnki chyba są koszerne??????

        🙂 🙂

        Kiara.

      2. Ale wiadomo czemu Krowa jest święta? Bo roznosiła Glizdy i tylko tym że jest święta można było przekonać ludzi by jej nie żarli :DDD

        A zaś Kwinka, no wystarczy spojrzeć na ludzi pracujących w żeżniach i mięsnych. I skojarzyć choćby to z faktem iż skóra dłoni od wewnątrz jest najbardziej absorpcyjna. Nawet nie trzeba pić tej krwi żeby się zahormonić. Swoją drogą przynajmniej początkowo modyfikacje genetyczne na homo-sapiens dość łatwo się degradowały do zwierzęcych znów. Przyczyna potopu.

    2. JA…. trudne to niezmiernie , bo noszę już tyle przydomków ilu ludzi popatrzyło na mnie swoim zrozumieniem rzeczywistości, ale daję radę mimo wszystko… 🙂 🙂

      Od czegoś trzeba było zacząć.. ja zaczęłam od uwierzenia w swoje odczucia i w swoje analizy mojej rzeczywistości i jakoś poszło.

      Wiecie co było dla mnie największym szokiem, jak się realnie dowiedzialam iż moja kilkuletnia dobra znajoma to zwyczajnie biorobot. Nie żebym jakoś przestała ją szanować, nie, tylko dotarło do mnie iż jest to wszystko jak najbardziej realne, prawdziwe , a LUDZIE są niewolnikami cyborgów.

      Pojawiła się w moim życiu niby przypadkiem jak miałam 10 lat , tylko jeden raz. Wówczas obcięła mi włosy… ( co zrobiła naprawdę????) od tamtej pory nie urosły mi ani centymetr więcej.
      Ponownie spotkałam ją po 30 latach, oczywiście zupełnie przypadkowo, byłyśmy w bliskich konakach kilka lat. To jest wiedza na ich temat, chociaż zbyt wylewna nie była w stosunku do mnie.

      Na ziemi jest ich większość , dzięki niej , jej inności mam wiedzę, dużo się nauczyłam .
      Przeciętny CZŁOWIEK nie jest w stanie odróżnić ich inność, psy , oryginały tak.

      Kiara.

      1. Kiara Ja tylko biorę pod uwagę taką ewentualność /że są wśród nas bioroboty/ – o jakiej Ty nam piszesz . Przyznam ,że to jest wyjątkowo trudny temat i właściwie nie nadający się do dyskusji , bo jak to sprawdzić ? Przecież my o nich , nic praktycznie nie wiemy ,oraz nie znamy skali tego zjawiska . Oni mogą być niebezpieczni-bo bez uczuć / jak ewierdzisz / , ale też sądzeni , jak zwykli ludzie i odbywać wieloletnie kary w więzieniach ,jak zwykli ludzie . A jaka jest ich wina , jeżeli są tylko biorobotami / jak twierdzisz / i realizują jedynie wpisane w nich programy ? To wszystko staje się , nie do ogarnięcia Kiaro .

      2. A jeszcze z innej beczki, Gaju. Kiara – powoli doszłyśmy i do tego – przyznaje, pisząc:
        „DUSZA/ Energia wcielona niezależnie od warunków i miejsca urodzenia nigdy nie jest gorsza, ale może nie mieć możliwości poznania wiedzy o sobie i historii istnienia życia przez zamkniecie jej w kombinezonie doświadczalnym o parametrach uniemożliwiających jej odczuwanie uczuć i myślenie analityczne.”

        To powyższe stwierdzenie chyba wystarczy!!!! Po co motać się dalej i twierdzić, że bioroboty to li tylko maszyny i świadomości nie mają.
        Powtórzę – wg mnie, działania Istności, tutaj na Ziemi, przez wieki, były skierowane także i do tych, którzy w wyniku „nieudanych eksperymentów” łatwo mogli być skazani na unicestwienie. Klany „czystych krwi” brzydko mi pachną. Universum, to różnorodność, wynikająca z nieskończonych możliwości połączeń – lepszych, używając ocen, i gorszych.

        I także Kiara też i pisze:
        Czy LUDZIE powinni zrezygnować z własnych praw i wolności na rzecz maszyn?
        Czyje prawa powinny być priorytetem?
        Czy powinniśmy w imię dobra maszyn poddawać się tym wszystkim makabrycznym eksperymentom i dać sobie zablokować prawo ewolucji, zamknąć naszą Energię życia w zaprojektowanych przez maszyny materialnych formach???? Być uwięzionymi tylko po to żeby produkować energię dla istnienia maszyn??????

        Jesteś Kiaro pewna, że to maszyny projektowały Twoje ciało, teraz zdecyduj się, czy masz ciało zaprojektowane przez maszyny? – Jesteś w takim razie biorobotem o DNA krzemowym, czy zaprojektowane, jak pisałaś w innym miejscu, przez Wieczną egzystencję – ciało węglowe?
        Przeczysz sobie cały czas, gubiąc się w tym wszystkim. Pisząc, staraj się naprawdę dogłębnie przemyśleć informacje, z których korzystasz, bo pełne są przekłamań. Porządkowanie tychże może skutkować dojściem do prawdy, a i być może zmianą Twojego osobistego stosunku nawet, do siebie samej.

        Kiaro jesteś biorobotem, czy chcesz tego, czy nie, a na bazie jakiego DNA? – musisz zdecydować sama.
        Wszystko co istnieje, powtórzę, zostało wcześniej zaprojektowane i zaprogramowane – planety i życie na nich.

        Co do siebie – to uważam siebie za wieczną Duszę, Świadomość, która doświadcza życia, wcielając się w jego różne formy.
        I przede wszystkim, wyrażam zgodę na doświadczanie w takiej, czy innej formie.
        Czyżbyś oskarżając bliżej nie zidentyfikowane maszyny, zapomniała o tym, że przyszłaś tu na WŁASNE życzenie, i jako wolna, świadoma siebie Dusza, doskonale wiedziałaś, jakie tu panują warunki?

        Ponadto Kiara pisze w innym miejscu:
        Czy powinniśmy w imię dobra maszyn poddawać się tym wszystkim makabrycznym eksperymentom i dać sobie zablokować prawo ewolucji, zamknąć naszą Energię życia w zaprojektowanych przez maszyny materialnych formach???? Być uwięzionymi tylko po to żeby produkować energię dla istnienia maszyn??????

        Kiaro, to co powyżej napisałam – SAMA dałaś się zamknąć w tej materialnej formie. Jeśli nie chcesz doświadczać życia w formie materialnej – NO PROBLEM. Jesteś wolną Duszą – pływaj sobie we Wszechświecie, nie wcielając się w cokolwiek, sporo Świadomości tak doświadcza, ale chyba to, dla większości jednak nudne, bo dopiero ciało materialne, gwarantuje nam pełnię doświadczania i możliwości tworzenia.
        To tyle.

      3. A zmiany na Ziemi dokonują się cały czas, i nie ma to znaczenia, ile tak naprawdę jest w nas kodów genetycznych, jak zaprojektowanych i przez kogo i te informacje może i są ciekawe, ale tak pomieszane, że minie myślę długi czas, kiedy zostaną uporządkowane i oczyszczone z mnóstwa przekłamań i zwykłych bzdur. Dla Wiecznej Duszy, którą jesteśmy liczy się doświadczanie życia w różnych formach i tworzenie. Dla życia tu na Ziemi, ważne jest, by jak najwięcej z doświadczających tu, w różnych ciałach Istot – przebudziło się – przebudziło swoją świadomość właśnie tej pełnowymiarowej Wolnej Istoty, i w ten sposób dokonało transformacji – tu na Ziemi – wprowadzając piękno i harmonię.

      4. Alina.
        Jesteś wolną Duszą – pływaj sobie we Wszechświecie, nie wcielając się w cokolwiek, sporo Świadomości tak doświadcza, ale chyba to, dla większości jednak nudne, bo dopiero ciało materialne, gwarantuje nam pełnię doświadczania i możliwości tworzenia.
        To tyle.

        ………

        Alinko mam wrażenie że coś bardzo mocno odrzuca Twoja świadomość.
        Wcielenie jest wyborem Duszy, to prawda, ale ciało materialne „zaprojektowane ” dla niej w swoim wyjściowym projekcie ma wszystkie możliwości doświadczania z etapami rozwoju przekształcającymi je w coraz większe możliwości duchowo fizyczne , to gwarantuje nam pierwotny czysty kod DNA .

        Dawniej istniały 2 linie czystego DNA, dwie drogi z dwoma kierunkami i możliwościami ewolucji.
        Te 2 linie DNA najbardziej czyste były na ziemi z nich w dwóch etapach rozwoju korzystały wcielające się Energie dokonując wyborów rozwojowych na drodze życia by osiągnąć poziom króla.
        Król to całkowita władza nad samym sobą , swoimi niskimi emocjami.

        One nie były w żaden sposób traktowane jako możliwość jedynie dla wybrańców ….. każdy mógł urodzić się w roli króla gdy osiągnął odpowiedni poziom własnej wibracji. Obecne informacje na ten temat są fałszem i manipulacją.

        Obydwie linie DNA dawały możliwość wcieleń by realizować mogła Energia doświadczenia poznawcze stymulujące jej rozwój.To można porównać jedna , szkoła podstawowa, druga , średnia. Egzaminem zawsze było i jest osobiste rozświetlenie.

        Natomiast linia biorobotów sztucznie stworzona , wprowadzona masowo na ziemi ma cel zamknięcia Energiom drogi rozwoju i doświadczeń umożliwiających im osiągniecie poziomu swojego najwyższego rozwoju.

        dawno temu…..
        Ktoś rodził się królem, a ktoś rolnikiem nie z przymusu, a jedynie z powodu potrzeby takich doświadczeń. Dawniej król nie miał roli władczej wobec ludzi, jedynie ochronną.

        W rewolucjach nie chodziło o zniszczenie monarchii w aspekcie władzy , a jedynie w aspekcie zniszczenia linii genetycznej , bo to odbierało LUDZIOM możliwości kontaktu z wiedzy przez otworzoną tą antenę DNA przekazywana rodowo w linii żeńskiej .

        Zatem systematycznie mordowano dawne czyste linie rodowe królewskie, szczególnie dziewczynki , bo kobiety przekazywały w swojej linii ( RNa) wszystkie pierwotne możliwości rozwojowe. nie dziwi was zatem palenie „czarownic” na stosach i walka ze wszystkimi wiedzącymi kobietami do dzisiaj, MY , KOBIETY jesteśmy najwiekszym zagrożeniem dla systemu. Dlatego dokonywano mordów rodowych wprowadzano na tron postacie nie mające związku z pierwotnym kodem DNA , miedzy innymi Karolingowie. W ten sposób mordując stare linie rodowe ( w Rosji Romanowów) odbierano LUDZIOM możliwości rozwojowe eliminując korzystanie z pełnej anteny DNA umożliwiającej dostęp do kodów wiedzy wyższego stopnia.

        Wprowadzenie na szeroka skalę 3 linii DNA ( wersję krzemową , biorobotów) , to masowe wprowadzenie ciał materialnych z bardzo ograniczonymi możliwościami, właściwie w maksie swoich możliwości to zaledwie 25% z dawnych 100%.
        Zatem wcale nie należy się dziwić iż LUDZIE czegoś nie mogą pojąc, nie rozumieją i nie są w stanie odczuć…. nie mają kontaktu z wzorcem, ze sobą i nie mają uruchomionych „czytników” , odbioru.
        Zwyczajnie ich system energetyczny jest przestrojony na inny zakres fal, wyższych nie odbiera.
        Mogą w momencie kontaktu ze zdarzeniem tylko się o nie otrzeć i pojąć na poziomie fizycznych odbiorów , wychodząc z niego nie mają zapisu w pamięci i nie łapie tego ich podświadomość. Dlatego nie potrafią żyć wiedzą w całokształcie jej nośnika, powiedzą jedynie ja wiem na zasadzie znam ta informacje, wiem że coś takiego istnieje….. i to jest cała ich wiedza.

        Zatem wybór doświadczeń wcielającej się Duszy , to jedno , a podstęp w możliwość wcielenia się w ciało , które nie daje jej możliwości zrealizowania planu przed urodzeniowego , to drugie. Pora to zrozumieć, iż walka toczy się o uwięzienie wiadomości przez całkowitą zmianę ciał materialnych, które zablokują możliwości doświadczania, a tym samym nasz rozwój na setki tysiącleci!

        Działanie to jest bardzo długie , systematyczne , wieloaspektowe , dotyczy zarówno materii jak i zmienionych wzorców życia , odcięcie nas maksymalne od pola morfogenetycznego ( zastąpiono siecią energio informacyjną, która podłączona jest do mózgów ludzi, nimi bezposrednio steruje), by wyeliminować i zablokować działanie naszej anteny DNA połączonej ze wszystkimi ( główny kanał energetyczny wzdłuż kręgosłupa ) z czakrą serca jako sterownikiem , ale też z każda komórką naszego ciała.

        Zatem twierdzenie iż doświadczanie w ciałach biorobotów jest świadomym naszym wyborem i dobrem…. jest śmieszne i naiwne…. 🙂 to jest obrzydliwy podstęp , w który pakowane są Energie nie z własnego świadomego wyboru.

        Nie mniej jednak Alinko jest to moja INFORMACJA , nikt nie musi jak nie może… i nie powinien akceptować jej jako swojej wiedzy wbrew sobie. Ja nie mam zamiaru nikogo do niej przekonywać.

        Kiara.

      5. Kiaro! Popatrz jak fajnie zmanipulowałaś moją wypowiedź do Ciebie:
        Kiaro!
        Jesteś wolną Duszą – pływaj sobie we Wszechświecie, nie wcielając się w cokolwiek, sporo Świadomości tak doświadcza, ale chyba to, dla większości jednak nudne, bo dopiero ciało materialne, gwarantuje nam pełnię doświadczania i możliwości tworzenia.
        To tyle.

        Zamiast Kiara wstawiłaś Alina – oj nieładnie, nieładnie
        A przecież to Ty napisałaś o wyzwoleniu z ciał materialnych i dlatego powyższe napisałam.

        Kiaro! Teraz czytam coś więcej odnośnie ciał krzemowych i węglowych. Zobacz sama ile jest sprzeczności w tych doniesieniach. Dla jednych teraz dokonuje się zmiana poprzez rozwój świadomości, w mieszane ciała węglowo- krzemowe, przebudzenie- oświecenie zaś, powoduje przemianę w ciało krzemowe czyli ciało świetliste – najwyższe. Inni i Ty tu ich reprezentujesz twierdzą, że na Ziemi od wieków w wyniku eksperymentu funkcjonują bioroboty o dna na bazie krzemu, wykorzystujące, żywiące się naszą energią (pisałaś o pranie, ki w 1-ym Twoim komentarzu). Ta grupa, że tak ją określę przekonanuje, że grozi nam ze strony maszyn, całkowite zniewolenie a wyznacznikiem tego będzie przemienienie naszych ciał w ciała krzemowe. Ciało krzemowe tu określone jest jako gradacja życia, regres duchowości.
        I popatrz słowo, przeciwko słowu.
        W 1-j grupie ciało krzemowe jest tzw. ciałem świetlistym osiąganym wskutek oświecenia czyli jest to pełnowymiarowa Istota światła (krzem faktycznie przewodzi światło i jest nośnikiem informacji) zaś w drugiej, takież ciało jest synonimem zniewolenia i zatracenia wręcz człowieka, zamienionego w biomaszynę. Pod linkiem przesłanym przez Seję, można przeczytać to co zamieściłaś w korespondencji tutaj, dodatkowo autorka przywołuje kolejne już, inne określenie grupy odpowiedzialnej za zniewolenie na Ziemi, tym razem jest to grupa o nazwie InVader, co jednoznacznie kojarzy mi się z moim ulubioną Sagą – Gwiezdnymi Wojnami, i złowieszczym, acz nieszczęśliwym, zamienionym częściowo w maszynę, lordem Vaderem.
        Kiaro czy naprawdę nie masz podobnych skojarzeń? Wprawdzie filmy sf, lektury tudzież są związane z przebłyskami dot. przyszłości i prawdami ukrytymi przed nami, ale tu, takie mam wrażenie, że ktoś po prostu dla hecy, puścił coś takiego w obieg, mamy bogatą wyobraźnie (-:, albo jeszcze inaczej, co byłoby znacznie groźniejsze usiłował światło przedstawić jako mrok i odwrotnie.
        Piszesz o czymś w mojej świadomości, co buntuje się – masz rację. Ale dotyczy to czegoś innego. Widzisz gdybyś nawet przedstawiła inaczej czyli biomaszynami zniewalającymi nas byłyby bioroboty o dna węglowym, to też biorąc pod uwagę możliwość wcielania się w nie Dusz, protestowałabym. Tak mam, że nawet gdy widzę, więcej ciemności w kimś, to w sytuacji piętnowania przez grupę, mam odwagę wystąpić w jej obronie.
        Kiaro, ciężko jest dyskutować gdy raz piszesz o kombinezonach krzemowych jako maszynach , a innym razem jako Duszach zniewolonych, oszukanych przez (?) ograniczonych do życia w tychże kombinezonach. Dlatego piszę o uporządkowaniu tych informacji.
        I w świetle powyższych dwóch przeciwstawnych całkowicie sobie przekonań, jakie widzisz wyjście? Nie sądzisz, że może to być dezinformacja? Prawda może być tu, albo tu. Tertium non datur.
        Dlatego dla mnie przebudzeniem – drogą do przebudzenia, jest to, co pisałaś również – kroczenie drogą serca, wgląd w siebie, oczyszczanie z programów i podprogramów, w końcu po prostu – prawe życie, bo informacje przychodzą do nas z różnych stron, bardzo często sprzeczne są ze sobą, i naprawdę trzeba bardzo uważać, pisząc coś, co dotyczy fundamentalnych spraw – odpowiadamy za to.
        Pozdrawiam Cię Kiaro.

      6. No po prostu Alina, pokłon w pas, SZACUNEK najwyższy.

        Tak sobie dobazgrole, że to wszystko w New Age były formy wyrazu, obrazowe przykłady jakie zaczęły żyć własnym życiem, jak w symbolice religijnej. A to dla tego że osoby jakie to przyjęły przyjęły to przez prymat własnych przekonań, wyobrażeń, naleciałości. I tak wszędzie można się doszukać ziarna prawdy, skoro też dla Dobrego wszystko na dobre, a Bóg i komiks na Prawdy przełoży jeśli zechce 😉
        Jedno więc nie ulega wątpliwości, trzeba by to wreszcie było jakoś usystematyzować. Taka spójna praktyka bo nie teoria.

        Więc wydłubując ziarenka prawdy:

        – Każde ciało to Biomaszyna. Zasilane jest siłą życiową powiedzmy energią Ci, ta dostarczana Mu jest z pola morfogenetycznego Ziemi, jak i wszystkim stworzeniom (flora fałna) … Co by się nie rozpisywać, ta scena jest takim samograjem, ciała się same reprodukują, przekazując najlepsze cechy, …
        – roboczo Dusza wciela się jak jeździec w awatara, no i krakuje (uświęca świątynię) swoją biomaszynkę. Owa iskra życia sama jest źródłem, więc zasila biomaszynę. A że Dusza nie jest tworem scenerii to podpina Ciało do szerszej świadomości niż Ziemia i tak przemyca do tej formy info.

        I żeby się nie rozpisywał bo to potężna wiedza, neta by brakło. koro sceneria w tym Ziemia i ciała jakie są zgodne z Jej energetyką, strukturą są samograjem, rozmnażają się, przekazują cechy i tak dalej. To można zakłócić ten proces i siłą rzeczy Dusza wcielona może mieć ograniczone możliwości bo biomaszyny walczą o ziemię, wydały wojnę stwórcy, nie chcą być narzędziami, nie chcą być krakowane, …

        Stąd też Wszystkie te nieporozumienia. Bo ktoś dorobił teorię do czegoś co nie do końca zrozumiał, albo skaził własnym wyobrażaniem. I mamy biomaszyny jako wampiry, …

        Weś pod uwagę Kiara 🙂 też że zawsze, nawet w 2 drogach jak 2 świątyniach, prawego i lewego oka były problemy z komunikacją z rasą o żadnym poziomie wiedzy. I tak to masz 😛 W śmietnik. Bo twoje przekazy są CZYSTE, tylko tym zabarwione. 🙂

      7. @Kiara Na stronie Złoty Wiek Gai , przeczytałam niedawno ,że nasze ciała mają się powoli zamieniać w krzemowe. Poczekamy zobaczymy 🙂 Natomiast przeistoczenie ciała w diament już się stosuje , ale po śmierci delikwenta , jeżeli oczywiście rodzina zmarłego , życzy sobie tego 🙂 Był o tym artykuł na Interii 🙂

      8. No nie chcę się wdawać w szczegóły, nawet przykłady bo to znowu namnoży nieporozumień tylko jakie znów zaczną zyć własnym życiem. Za to polecam o ile mogę, zagłębić się w te proste prawdy, jak w jakąś zabawę logiczną i wyprowadzić nowe wektory przekonań. Sami sprawdzacie i sami sobie prawdę udowodnijcie jak to jest. Czy potraficie naprawić ciało z poważnej usterki wreszcie i czy ona nie będzie dalej przekazana. No powiedziała bym na przykład Płodność, gdzie ratunkiem Klonowanie i się zacznieeeeee Tak klony krzyki zewsząd, to linia frontu z Duchem :DDDD No cóż się omskło. 😉 Że też mnie kiedyś podkusiło by nawiązać do struktur węgla jakie krystalizują w diament pod uciskiem (pospolitość do szlachetności) Nie miałam nic z tego wszystkiego na myśli co narosło.

      9. Dzięki SeJa za tą systematykę.
        No i „dyjament” p.T.O. powraca, jak i „wieszczenie naszego wieszcza”. Diament to węgiel. Ciekawe. Zobaczymy?
        Krzem z kolei przewodnikiem światła i informacji.

        Piszesz: Że też mnie kiedyś podkusiło by nawiązać do struktur węgla jakie krystalizują w diament pod uciskiem (pospolitość do szlachetności)
        Ano – jak pisałyśmy tu nie raz – wszystko ma swój często ukryty, głęboki sens.

        Tak jak i Ty uważam, że Dusza „wcielając się” w cokolwiek, uświęca to „cokolwiek” – ożywia, uszlachetnia.

        A możesz coś skrobnąć o innych formach życia, poza już Ziemią. Struktury też na bazie węgla? czy inne? Wyobrażam sobie, że może być bardzo różnie. Światy mineralne, roślinne, gazowe, czy jest jakaś unikalna – podstawowa zasada budulcowa? Podstawowy wzór – za dużo bym chciała wiedzieć? To może nie pisz, ale coś skrobnij (-:

      10. Wiem Co mogę, więc powiem co wiem 😉 Widziałaś obrazowanie Świata (1 wymiar więc nie wszech)? Struktury się powtarzają. Tak jak w nas, jedne organizmy mają szansę się rozwijać, inne już mniej. No tak ja to widzę. Oczywiście świadomość to świadomość, więc powiela niemal to samo, tyle że na różnych budulcach jakie są dobre = dostępne gdzie ma to po prostu sens. I właśnie jak w kole historii wiecznego teraz, wszyscy jesteśmy spokrewnieni, wyrazem siebie, własnej ewolucji … A co do tego czy jest jakaś rasa Modliszkowatych (na przykład), albo żeby był sens wymieniać nawet, to w sumie ja nie wiem, nie mam do tego wszystkiego głowy tak samo jak do lokalnych nazw hyhy to Człowiek miał nadać Imiona 😀 Imię, ważna „rzecz” znaczy wyraz 😉

        No tak mnie się to widzi, tak mi jakoś gra 🙂

      11. Skoro tu jesteśmy „Gośćmi” to wnosimy z sobą już wiele i na Ziemię. Nie mogli byśmy tu być, gdybyśmy nie rezonowali z tą przestrzenią. Ani pójść nigdzie, co nie było by naszym wyrazem. 🙂

        No dobra Mama na ploty przyszła 🙂

      12. No właśnie. Wszyscy jesteśmy spokrewnienie – i to mi się podoba. W tym jest wyraz Milości Universum, tak jak ja to czuję. A wiesz, że przez moment nawet nie pomyslałam o jakiejś obcej, wrogiej rasie? Jakosik, mnie to, nie bardzo zajmuje (-:
        A i myślę, że w jakąś, mało ciekawą formę, wcieliłam się była, ongiś (-: I w jeszcze jedną, ale o niej sza… Może to z przyszłości? Bo pilotowałam pewien pojazd, który zresztą wraz ze mną i jeszcze kimś obok wybuchł był po prostu. Tak że nie mam wątpliwości wyrażamy naszą duchową naturę w różnych, czasem formach. (-:

        Jeszcze, jeszcze !!!

  11. Nieszkodzi moj drogi Qcypie . Ja wiem . Ale musze sie troche nabuzowac zeby cos waznego poscic dlaczego tylko ty mi zostales za kozla ofiarnego , ktory moze mi dac kopniaka . Nie chce zeby mnie posadzono , ze jestem antysemita . Bo to musi byc kiedys zrobione po to zeby pewne istotne rzeczy wyszly bardzo klarownie na jaw .
    To o czym pisze jeszcze nie poscilam wiec spewnoscia nie wiesz o czym pisze ale moze wkrotce sie dowiesz . Czekam tylko jak mnie ktos zdenerwuje 🙂

    1. No to dawaj Kalina co z tym mięsem? jak nie powiesz to Ci przywalę ogonem… bo jedna taka powiedziała mi latem że jestem gadziną !
      Ale mięsa też nie jem to może jestem Żydem????????

      🙂 🙂 🙂

      Kiara.

      1. Gaja pisze:
        18 listopada 2014 o 15:17

        @Kiara Na stronie Złoty Wiek Gai , przeczytałam niedawno ,że nasze ciała mają się powoli zamieniać w krzemowe. Poczekamy zobaczymy 🙂 Natomiast przeistoczenie ciała w diament już się stosuje , ale po śmierci delikwenta , jeżeli oczywiście rodzina zmarłego , życzy sobie tego 🙂 Był o tym artykuł na Interii 🙂

        …. …

        Gaja słyszałaś kiedyś o tzw. „więzieniach dla Duszy/ Iskry Życia? otóż są to te krzemowe ubranka…… które propagują tu i tam… jako naszą pyszności i doskonałość! Jest to zwykły podstęp , zapewne niektórzy dadzą się w to ubrać.

        Powiedz mi proszę czy spalając drewno dębowe uzyskasz popiół sosnowy? Wszak jedno i drugie jest drewnem, efekt spalania popiół…. więcej logiki i samodzielnego myślenia , mniej czytania cudzych rewelacji bo nie tylko w nich brak logiki ale śmierdzi w nich podstęp.
        Ktoś komuś na truł do ucha z zaświatów, a inny rozprzestrzenia bezmyślnie te głupoty.
        Tak, zdecydowanie tak są grupy energii i bioroboty, które chcą uwięzić LUDZKĄ DUSZĘ/ENERGIĘ w klatce krzemowej, chcą przeprowadzić nas z ciał węglowych w ciała krzemowe, które były tworzone dla biorobotow, bo w nich da się nami bardzo dobrze sterować, a je klonować. Zarówno krzem i diament to kryształy ale o innych właściwościach i możliwościach. Owszem te ciała będą świetliste, a le jedno światło będzie elektryczne a drugie elektromagnetyczne.
        Wiecie juz ze w krzemie świetnie zapisuje się programy , zatem uwięziona tam Energia będzie musiała je realizować, bo sterować nią będzie programista zewnętrzny.

        Nie zastanawiałyście się dlaczego diament jest bardziej cenny niż krzem?

        Zdecydowanie polecam więcej samodzielnego myślenia, mniej powtarzania czytanych mądrości, analizy , refleksje , poleganie na sobie i swoich odczuciach.

        A jak komuś śpieszno do krzemowej klatki…. to ja nie mam nic przeciwko temu, proszę bardzo.

        Przymusowa miana rodzaju żarówek w naszych domach , to nic innego jak cześć projektu przyzwyczajającego naszą podświadomość do akceptacji takiego rodzaju światła jako naturalnego. Energie po wyjściu z ciała materialnego w procesie zmiany wymiaru mają wybrać jako naturalne dla siebie światło emitowane przez kryształ krzemu!
        Czyli po świetlnej nitce do klatki! Wszechświat nie jest elektryczny a elektromagnetyczny.

        Gaju gdyby ktoś miał już ciało diamentowe , to był by nieśmiertelny, jak na razie niektórzy maja ciała węglowe ( mniejszość) a większość ciała krzemowe .

        właściwości krzemu… http://www.naukowiec.org/wiedza/chemia/krzem_528.html

        właściwości diamentu… http://sciaga.pl/tekst/120636-121-wlasciwosci-diamentu-i-grafitu-roznice

        http://www.szkolnictwo.pl/szukaj,Diament

        Jakie są różnice we właściwościach diamentu i krzemu…. tu kryje się sedno krzemowej pułapki. Jak dla mnie diabeł tkwi w szczegółach zatem warto porównać przewodnictwo fononowe w diamencie i w kwarcu, bo w tych niuansach powinna być odpowiedz na krzemową pułapkę.

        Kiara.

      2. Kiara – Informację np muzykę , której codziennie słuchamy ,można zapisać w plastiku . Można też informację zapisać w kamieniu , jeżeli ktoś tego sobie życzy . Takie tłumaczenie nie robi więc na mnie żadnego wrażenia 🙂 Polecam Ci film „Kwantowa Komunikacja” YT ,/ gdzie masz to pokazane na przykładzie kamienia / Z twoich obecnych wypowiedzi wyziera strach i zastraszanie , a na mnie to działa , jak czerwona płachta na byka :)Zaczynasz tu kreować swój przerażający światek , z którym ja , nie rezonuję . Wybacz Kiaro , ale zastraszanie i dzielenie , to nie jest miłość bezwarunkowa -o której tak często wspominasz . Ponadto Ty coś stale musisz – a ja nic nie muszę 🙂 Ja mogę , jeżeli oczywiście , sama się na to zdecyduję 🙂

      3. Gaju – pięknie. Ktoś tu się boi informacji? Zwykła woda jest jej nośnikiem, czyż nie? Żeby światy powstały – musiała być wcześniej informacja. Tak, że fakt straszenie informacją – be.
        Natomiast, co koduje ta informacja, to już inna sprawa. Ale wszyscy nią się posługujemy, świadomie i nie.

      4. @Kiara Niewątpliwie wraz z rozwojem naszej świadomości , nasze ciała będą ewoluowały , abyśmy mogli się w nich swobodnie wyrażać/jako ta świadomość / . W jakim to pójdzie kierunku po prostu nie wiem. Z tego o czym napisałaś jednoznacznie wynika ,że diamenty – jako że maja diamentowe ciała – to Istoty Nieśmiertelne .

      5. Alina7 W przeciwieństwie do nas , niedorozwiniętych duszyczek – Kiara „wie ” 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie Alinko 🙂

      6. Ciebie też, Gaju. Właśnie miałam wpisać pod innym Twoim komentem, że kocham Cię „niedorozwinięta” duszyczko.

        Inna – tyż niedorozwój (-:

      7. Patrzcie jakie wszystko jest względne 🙂 No tylko popatrzcie.

        Nie było by Kiary, iskrzyło by między nami. Kiara Niesie Miłość, bezwarunkowo 😀

        Ja toże bagażowy 🙂 Kocham.

    2. @ Kalina No nie wiem , jakby Cię tu najbardziej zdenerwowć ? Może Ci powiem ,że Cię kocham ? 🙂 „intruz miłości „

      1. Gaja pisze:
        18 listopada 2014 o 17:17

        Kiara – Informację np muzykę , której codziennie słuchamy ,można zapisać w plastiku . Można też informację zapisać w kamieniu , jeżeli ktoś tego sobie życzy . Takie tłumaczenie nie robi więc na mnie żadnego wrażenia 🙂 Polecam Ci film „Kwantowa Komunikacja” YT ,/ gdzie masz to pokazane na przykładzie kamienia / Z twoich obecnych wypowiedzi wyziera strach i zastraszanie , a na mnie to działa , jak czerwona płachta na byka :)Zaczynasz tu kreować swój przerażający światek , z którym ja , nie rezonuję . Wybacz Kiaro , ale zastraszanie i dzielenie , to nie jest miłość bezwarunkowa -o której tak często wspominasz . Ponadto Ty coś stale musisz – a ja nic nie muszę 🙂 Ja mogę , jeżeli oczywiście , sama się na to zdecyduję 🙂

        ……

        Zapisać może można we wszystkim, ale czy odbierać i przekazywać tą informację przez CZŁOWIEKA, plastik czy kamień i przez nie tworzyć można identycznie?

        Ja wiem iż twym samym miejscu są różne opcje , które mają różne cele, a szczególnym jest utrzymywanie świadomości LUDZI w pewnych granicach wibracyjnych.

        Gaju ja nikogo nie straszę, ja INFORMUJĘ i ja nie muszę, a mogę… 🙂 a tym bardziej ja nie mam lęku w sobie, dlatego mam odwagę mówić o FAKTACH, nie chowam głowę w miłość bezwarunkową i nie zatykam sobie nią oczu i uszu.
        Znam jej moc i wartość doskonale ale nie uznaję manipulacji rzeczywistością opowieściami o niej. Owszem wszystko jest miłością ale nie wszystko jest przejawem tych samych jej wibracji.
        Żeby móc podjąć jakąś decyzję trzeba mieć dostęp do informacji , wówczas możliwy jest wybór.
        Wszystko nie jest jednym.. chociaż wywodzi się z jedni, tam ma swoje korzenie.
        Zatem słuchanie muzyki z plastikowej płyty nie jest tym samym co słuchanie muzyków na koncercie.

        Kiara.

      2. Kiara Właśnie zabawiłaś się dosyć zgrabnie, moją wypowiedzią . Wszystko można tak „zaaranżować „, aby daną wypowiedzią , uderzyć w jej autora.

      3. Kiaro – przyznam ,że czasami nawet wolę , muzykę z płyty , bo to są idealne wykonania a na koncercie różnie to bywa 🙂

  12. Co wy chcecie od tych Żydów ,tym bardziej ze ja i kalina jesteśmy żydami, to znaczy szczwanymi ludźmi i nas nie tolerują,dlaczega?…………………………………….

      1. Nie znam się na antysemityzmie , ale słyszałam kiedyś takie powiedzenie ,że nikt tak nie atakuje Żydów , jak sami Żydzi. 🙂

  13. Gaja
    Nie trzeba sie znac na antysemityzmie . Wystraczy sie spotkac i zobaczysz odrazu rozniece wychwytujesz 2 slowach mozesz nawet w dwoch czynnosciach . Nawet ruch osobnika zawirusowanego Abrahamem -Jahve , Tora i Talmudem zachowawczy i kalkulujacy mozna wyczuc jak ktos zrobi pomieszczenie wdwoch krokach to po krokach mozna poznac . Obserwacja jest lepszym atrybutem antysemtyzmu bo jest sprawiedliwa a nie analiza i teorie o nim . Zeby to wiedziec trzeba byc w tym srodowisku przez jakis czas . Jak maja dla ciebie respekt to znaczy wiedza , ze ich wyczatowalas i nie beda z toba grali w klocki . A oto chodzi ludzie powinn o tym wiedziec , ze nie kazdy ma archonski wirus i ich neurologiczny set up w mozgu jest troche inny .

  14. Gaju
    trzeba byc psychologiem z natury swojej raczej . Poza tym to jest wrodzony talent jakby . Ja chyba mam po ojcu w koncu byl dosyc wysoka szycha w dziedzinie czucia rzeczywistosci i zagrozenia ludzkosci . jeszcze jak nikt o tym nie mowil na zadnych forach moj tato juz wiedzial o losach swiata w podobnym obrazie jaki obecnie jest.Czyli dominacja technologii -polityki przez zydowska zainfekowana rase /. Oni nie mysla wogole o ziemi maja do niej ochydny stosunek podobny do ich manipulatorow . Archons nie maja intencji kreuja w swoich pupetts intencje Czyli narodzie wybranym .

  15. Oczywiscie nie wszyscy zydzi sa zainfekowani jak sie w asymilowali w kulture innych nardow . My mamy w Polsce zydow , ktorzy sa Polakami i to jest fine .
    Ale nagle skad sie pojawilo tylu dziwnych przypyszow w tym narodzie z roznych to nieznanych rewirow . Wygonic to z naszego kraju jak sie w nim nie urodzil niech zjezdza .

  16. Przyjezdzaja do Polski zeby rekrutowac zydow polskich i infekowac ich wirusem diabelskiego Boga . Nie jest to ferr ani w stosunku do narodu polskiego ani do zydow urodzonych w Polsce .
    Niech mi tylko ktos podskoczy odnosnie moich wypowiedzi . Moj dziadek ryzykowal zycie i uratowal zycie kilku zydom w swoich ziemiankach , ktorzy uciekli z Getta w W-wie wiec mam prawo pisac chociaz by za to ze zaden z tych zydow nie podziekowal mu po wojnie .

  17. Władza….. to dla mnie niezrozumiałe pojęcie , co jest sednem, meritum tej funkcji. Co ludzi pcha do stania się władcami innych?
    Przecież tak naprawdę stają się niewolnikami możliwości sprawowania władzy. Wieczne i niezaspokojenie… wiecznie , więcej i więcej…. czego tak naprawdę więcej???
    W jakim celu to więcej…????

    Kiara.

    1. Kiara Musimy się liczyć z tym ,że jedni już tą „władzę” przerobili w poprzednich wcieleniach a inni dopiero teraz takiego doświadczenia „pragną „, więc trzeba na to patrzeć ze zrozumieniem . To nie jest nawet tak ,że są stare i młode dusze jak to mawiają niektórzy , bo tak nie jest . Wszyscy powstaliśmy w jednym momencie , tylko każdy wybiera inne doświadczenia w kolejnych życiach . To wszystko .

      1. Gaju chyba jednak nie do końca tak… bo fakt wszyscy jesteśmy z jednego momentu stworzenia w znaczeniu ENERGII , ale… nie wszyscy uzyskaliśmy i nadal uzyskujemy samoświadomość jako ENERGIE w identycznym czasie.

        Dlatego jedni są „starymi Duszami” w sensie przebytej drogi poznawania siebie, a inni młodymi i bardzo młodymi, bo są na początku drogi poznawczej. Zatem , kim Ty jesteś ja byłam i kim ja jestem.. Ty będziesz dotyczy , procesu rozwojowego samoświadomości.

        Energie znane nam jako „Siewcy Życia” kiedyś miliardy lat temu przechodziły proces samorozwoju podobny jak Energie bytujące teraz na ziemi. W stosunku do nich są to bardzo stare Dusze,posiadające wiedzę całkowitą i stały ładunek energetyczny , który nie wymaga już wcieleń.

        Pozostawiona wiedza w jądrze ziemi i polu morfogenetycznym, włączana jest impulsem energetycznym ( osiągniętą LUDZKĄ wibracją) , w ten sposób otwiera się nam dostęp do wyższych jej poziomów.
        Działa to jak pływak w zbiorniku wody, gdy się poziom podnosi ciśnienie otwiera kolejną bramę.

        Zatem blokada do wiedzy dla nas polega na utrzymaniu stałego poziomu energetycznego w Ludziach , bo on jest gwarancją braku dostępu do niej.
        Jak ewolucja osiąga niebezpieczny poziom energetyczny , pojawiają się strażnicy władców wymiaru ciemności i robią WSZYSTKO we wszystkich mozliwych przestrzeniach by zatrzymać ten proces i odwrócić ziemie jak klepsydrę do góry nogami…. co by odmierzała rozwój ponownie od zera.

        Wyjmowane są z kątów wszystkie możliwe straszki , ogłupiacze , fałszywe informacje i oczywiscie „Mistrzowie wiedzy”…. czyli przekrętów na małą i wielką skalę.
        Plus nowości techniczne i technologiczne epoki, a na koniec precesja…… z depopulacją.
        Potem urodziny w nowych sklonowanych ubrankach wedle nowego krzemowego top modelu, co by nikt z pudelka nie wyszedł , a w jego zakamarkach holograficznie był kim chciał i gdzie chciał… Bo wszak chodzi TYLKO o ENERGIĘ, którą każdy z nas swoimi myślami i uczuciami przetworzy dla władców systemu.
        Czyli wszystko w pigułce zamknięte w pudełku zaprogramowane w krzemowych cudeńkach wywołujących mentalne miraże na potrzeby upodobań każdego z nas.
        Proste, jasne i łatwe w obsłudze…..

        Szczegółową analizę pozostawiam znawcą.

        Kiara.

      2. @Kiara Twój świat to hierachia istot i ciągłe zależności między nimi , oraz związane z tym / dla nas /, różne przymusowe sytuacje . Moj świat , to absolutna wolność, czyli bycie w Bogu i Bycie Bogiem równocześnie. Tym się właśnie różnimy Kiaro .

      3. Kiaro U Ciebie stale trudna droga przed duszami i być , może , kieeeeedyyyyś w przyszłośći , jak dojrzeją 🙂 jak się rozwiną :))))))))))))))……itd Oczywiście sa na tej Twojej morderczej drodze , zawsze lepsi od nas …… a my to takie niedorozwinięte duszyczki 🙂 🙂 🙂 Takie NIEDOROZWOJE 🙂 Ja natomiast Jestem w Teraz a wszystko to doświadczenie 🙂 Tu jest ta drobna , a jakże jednak , istotna różnica 🙂 Podpisano : „niedorozwinięta , debilna duszyczka”

  18. @Kiara Chcesz dotknąć Istoty Boga ? Chcesz wniebowstąpić ? Jak i kiedy chcesz tego doświadczyć ? Czy przez ciągłą obróbkę swojej niedorozwiniętej duszyczki ? Czy przez ciągłą drogę , ciąły rozwój , przez to – „ciągle w drodze do celu „? Przez młynek kolejnych reinkarnacji , oraz przez kolejne cierpienia – bo jeszcze nie czas , bo duszyczka nadal daleka od ideału i wymaga kolejnej obróbki ? Czyli stale w drodze , jak ta parowa lokomotywa, ciuf ciuf ciuf ….. uuuuuuuu …….. ? Kto i kiedy za Ciebie zdecyduje ,kto Ci łaskawie pozwoli , że możesz już przestać ,no kto ……..? Zastanów się nad tym Kiaro .

    1. ciuf, ciuf, ciuf, ciuf…phuuuuuu…ciuf, ciuf, ciuf, ciuf…phuuuuuuu

      Gajula! Rozrabiasz na całego (-:(-:(-:

  19. 🙂 🙂 🙂

    Mój świat Gaju jest świadomością, nie ma w nim granic ale jest wiedza , którą osiąga się razem z rozwojem, nie ma bajania o identyczności, ale jest informacja o takich samych możliwościach, nie ma w nim twierdzenia braku różnic, ale jest możliwość poznawania i wyborów. Nie ma w nim przymusu ale jest wybór , jest akceptacja dowolnego wybierania.
    Nie ma w nim pławienia się w identycznej wibracji miłości, ale jest odczuwanie jej wszystkich dotyków.
    Czy jest tam strach…… tak w celach poznawczych jest, ale nikt nie wymusza na nikim poddania się jego presji dla uzależniania.

    W moim świecie jest informacja dostępna dla wszystkich , każdy może sam wybrać poziomy poznawcze dzięki niej. Nie istnieje tam zakaz ni nakaz , jest wolność wyboru z informacją o skutkach.

    Jaki jest mój świat? Wolny, piękny, delikatny i szczęśliwy i radosny , bo kłamstwo nie jest jego domownikiem. Bo przymus strachem nie wyznacza w nim dróg

    🙂 🙂 🙂

    Kiara.

    1. Kiaro Jesteśmy Bogiem w formie człowieka , kontynuującym ekspansję myśli w nieskończoność . Czy to moralne Kiaro , aby poddawać obróbce , Boską Esencję w nas – której każdy jest nosicielem ???

      1. @ Kiara Dodam też ,że zarówno jej / Boskiej Esencji /nosicielem , jak też Nią równocześnie .

      2. Gaja pisze:
        18 listopada 2014 o 19:10

        Kiaro Jesteśmy Bogiem w formie człowieka , kontynuującym ekspansję myśli w nieskończoność . Czy to moralne Kiaro , aby poddawać obróbce , Boską Esencję w nas – której każdy jest nosicielem ???
        ********

        Tak, wszystko jest ok! Tak jest istotnie, ale……

        Nasza Boska Esencja wybrała ( ale nie wszyscy tak wybrali) doświadczanie, poznawanie siebie przez „upadek w materię” , czyli zwyczajnie wcielenia.
        Ponieważ Energia ma dużo wyższą wibrację od każdej materii nie mogła wcielać się w całości, bo by zwyczajnie spaliła materię. Zatem do wcieleń „wysyłała” za każdym razem jedną swoją Iskrę w inkarnacjach zwaną Duszą.

        Esencja Boska/ Energia jest doskonałą, posiada wiedzę Stwórcy , bo każda oddzielona Esencja/ Energia od Jedni ma identyczny depozyt wiedzy.
        Ale…. ona zna swoją wiedzę teoretyczną, nie zna siebie prze aspekt używania tej informacji, nie ma wiedzy praktycznej nie ma wiedzy osobistego używania jej. Ma tylko myśli o sobie kim jest jako Energia i co wie w teorii.

        Ponieważ niektóre Energie chciały dokonać samopoznania na tle materii oraz nauczyć się władania materią , stworzyły światy materialne i zaczęły tam się wcielać w tworzone dla siebie ciała materialne.

        Jak już widzisz po zdarzeniach w kosmosie i na ziemi Bóg , Bogowi nie równy…. a efekty ich działań nie zawsze i nie wszystkie są doskonałe, a niektóre wręcz tragiczne.
        Energia wcielając się w materię tworzyła dla siebie coraz bardziej doskonałe ciała by prze ich perfekcję móc odczuwać bardziej delikatne wibracje zdarzeń.

        Tworzyliśmy i uczyliśmy się tworzyć materii kształty z energii .
        W trakcie istnienia nieskończoności z jej oceanu życia wybudzają się cały czas nowe samoświadomości, na początku w postaci świadomości grupowej jakiejś osobowości , a następnie wydzielają się z niej jako świadomości indywidualne.

        Wszyscy mamy tą samą Boską Esencję istnienia , różnimy się momentem wydzielenia z jedni oraz odległością od jej jądra mocy. Co stanowi naszą osobistą niepowtarzalną sygnaturę indywidualności, czyli barwę i moc i dzwięk.
        Nie ma dwóch identycznych Energii w kosmosie, wszyscy posiadamy ten sam depozyt informacji i jesteśmy z tej samej materii istnienia, jednak bardzo inni , indywidualni.
        Dlatego po wcieleniu swojej Esencji/Energii realizujemy swoje plany poznawcze inaczej, mamy inne odbiory tego samego.
        Jak widać daleko nam do doskonałości , bo nie potrafimy jej przejawić prze sztywność materii, jeszcze nie potrafimy całkowicie nad materią panować.

        „Czy moralne jest poddawanie obróbce Boska Esencję? ” Skoro ona sama tak wybrała , to widać tak.
        Ona poznaje wiedzę o sobie w ten sposób i udoskonala swoje reakcje przejawiania i odbioru siebie przez materialne ograniczenia, uczy się władania całkowitego materią.
        Każdy z nas wybrał sam ten rodzaj doświadczeń zatem uznał go za moralny, właściwy i dobry dla siebie.

        To jest ogląd z perspektywy decyzji Energii niewcielonej, ale z perspektywy CZŁOWIEKA , jednej małej Iskry już jest zupełnie inne widzenie, inne odczuwanie i inne myśli sploty.
        Bo inna jest świadomość Boskiej Esencji tam na górze, a inna Ludzka nie przebudzona tu na dole , jeszcze inna Ludzka przebudzona i odkrywająca prawdę o sobie na nowo.

        Kiara.

      3. @Kiara W moim rozumieniu „Jesteś Bogiem” odnosi się do każdej osoby, jako wcielenia Punktu Zero, Obserwatora kreatywnej Swiadomości i Energii . Trudna sytuacja w jakiej znalazł sie człowiek, jest spowodowana nieświadomością własnego pochodzenia i przeznaczenia. Cierpimy na swoisty zanik pamięci. Nie pamietamy ,Kim naprawdę jesteśmy. Podróżnik-Swiadomość Zwierciadlo- utożsamił się tak bardzo z najgęstszą i najwolniejszą płaszczyzną egzystencji, że zapomniał o swojej boskości i nieśmiertelności. Odizolowaliśmy sie od swojego wewnętrznego Boga. Zapomnieliśmy o swojej prawdziwej twórczej naturze a do tego bronimy swoich ograniczeń , co jest absurdalne.To o czym piszesz- to są tylko spekulacje umysłu . To umysł ” porządkuje ” i natychmiast tworzy hierarchie . Ty bronisz swojej wersji rzeczywistości z pozycji umysłu więc penetrujesz i rozpatrujesz rzeczywistośc, jako swiat fizycznych i niefizycznych Istot . Ja natomiast rozpatruję to zagadnienie z pozycji nieograniczonej Boskiej Swiadomości .Wszystkie płaszczyzny rzeczywistości / wszystkie wibracje /, masz do dyspozycji w jednym miejscu /czyli tu gdzie aktualnie jesteś/ i nigdzie nie musisz sie udawać ,żeby wznieść się wyżej . Wystarczą Twoje własne wibracje ,aby ich doświadczać i przypuszczam ,że nikt Cię tam „po znajomości ” nie przepcha. Miłość bezwarunkowa jest kluczem , otwierającym drogę wzniesienia .

      4. No i mamy wykład kosmogonii, o czym już tutaj pisaliśmy wielokrotnie. Ale Ciebie tu jeszcze Kiaro nie było i być może dlatego masz potrzebę uświadomienia nas. Toczyły się tu gorące dyskusje, parę osób wycofało się z komentowania. Jeśli chodzi o powyższe treści, mam podobne przekonania. Wydzielenie w postaci najpierw świadomości grupowej – nie wiem? Czym się różnimy? – można krócej – częstotliwościami. No i są wreszcie różnice, jeśli wciela się z jakichś względów Wysoka Istność, ona choć będzie doświadczała nawet pierwszy raz, w ciele materialnym, i będzie doznawała w związku z tym ograniczeń, to jednak jej świadomość będzie się przejawiała w zupełnie inny sposób niż Dusza przeciętna, że tak brzydko określę.
        Ale, ale… mamy czas przebudzenia i stare zasady są zastępowane przez nowe. To co pisałaś było przekazywane przez wieki w taki, czy inny sposób. Teraz budzimy się, częstotliwości wzrastają, nie wiem, czy jest ktoś, kto potrafi przewidzieć do czego ta rewolucja doprowadzi, jak wpłynie to przebudzenie na Świadomość zbiorową? Wszystko płynie, wszystko podlega zmianom, a jak pisaliśmy nie raz, ogląd Tego co Jest, zależy od punktu patrzenia. I Gaja też ma rację.

      5. @Kiara Boska Esencja jest doskonała , więc nie wymaga żadnej obróbki . Boska Esencja nie musi się rozwijać ,bo wszystko w sobie juz zawiera i jest w pełni rozwinieta . Boska Esencja – doswiadcza a to jest zupełnie inna sytuacja – inny „punkt widzenia” 🙂

      6. @Kiara My podejmujemy swoje decyzje /np.powrotu tutaj /- jako istoty ,przebywające /po „śmierci” /na kolejnych płaszczyznach rzeczywistości a nie jako Absolut .

    2. Gaja pisze:
      18 listopada 2014 o 23:50

      @Kiara Boska Esencja jest doskonała , więc nie wymaga żadnej obróbki . Boska Esencja nie musi się rozwijać ,bo wszystko w sobie juz zawiera i jest w pełni rozwinieta . Boska Esencja – doswiadcza a to jest zupełnie inna sytuacja – inny „punkt widzenia” 🙂
      ******
      Tak Gaju… niewątpliwie tak jest, ale…..
      To , po co się wcielamy w materię, po co żyjemy w milionach wcieleń, i dlaczego robimy takie głupotki, niszczymy środowisko, siebie i kosmos…. po co nam te doświadczenia.. czemu maja służyć skoro wszystko wiemy… 🙂
      Zawierać wszystko, wiedzieć wszystko … to trwać w stagnacji…

      Ruch , to poznawanie, a poznawanie to energia wiedzy , której nie mieliśmy jak zwał, tak zwał.. można to nazwać doświadczaniem…

      Kiara.

      1. Gaja pisze:
        19 listopada 2014 o 00:09

        @Kiara My podejmujemy swoje decyzje /np.powrotu tutaj /- jako istoty ,przebywające /po „śmierci” /na kolejnych płaszczyznach rzeczywistości a nie jako Absolut .

        *****
        Istoty / Energie/ Iskry Życia / Inkarnacje , bytujące raz w ziemskich wcieleniach nigdy ponownie na zimę nie wracają. Owszem z tej samej Esencji/Ognia życia wydzielają się kolejne Iskry ale zawsze wcielenia są ich jednym razem.
        Nie ma możliwości żeby Ania po śmierci urodziła się w kolejnym wcieleniu jako Basia.

        Jasna sprawa iż cała Energia zaświatowa nie wciela się nigdy bo jej moc jest zbyt wielka do zaistnienia w materii.

        Kiara.

      2. @Kiara My nie robimy żadnych głupot , gdyż wszystko co robimy jest doświadczeniem . Materialna forma jest ewolucją myśli w emocję. Emocja jest tym ,co pozwala stwarzać materię . Wieczna Egzystencja, nigdy nas nie osądza . To umysł nadaje etykiety dobra i zła .

      3. @Kiara U mnie jest póżna noc , więc przepraszam Cię i zapraszam jutro do rozmowy. Dziekuję Ci , za poświęcony mi czas.

      4. Idę spać. Ale to muszę napisać.
        Nie zgadzam się z powyższym. Wprawdzie ktoś odprowadza tzw. inkarnacje, ale dla mnie jest to jedno z nietrwałych, subtelnych ciał, absolutnie błędnie określonych inkarnacją. Te ciała owszem są „jednorazowe” stanowią efekt zespolenia inkarnującej duszy z tymczasowym ciałem i posiadają kształt- cechy, charakter tego ciała z domieszką pamięci esencji Duszy. Ale nie są wieczne, w przeciwieństwie do wcielającej się Duszy.

      5. @Kiara Siła życia zamieszkująca wszystkie istoty, /ludzi czy zwierzęta/, jest niewidzialnym konglomeratem myśli i emocji zwanym osobowościa ja, ukrywającym się za kostiumem ciała . Dzięki tej Energii , której nic nie może zniszczyć , wszyscy funkcjonujemy . Smierć jest wielką iluzją , ponieważ żadna kreacja nigdy nie może być zniszczona. Tylko ciało umiera. Esencja ,która w nim mieszkała i je używała , jeżeli tylko zechce , wkrótce wróci i zamieszka w innym ciele, ponieważ siła zycia, która istnieje między ścianami ciała jest nieśmiertelna. Kiedy ciało nie może dłużej funkcjonować Duch tej osoby wycofuje z ciała energię- duszę. W chwili , kiedy Duch odwoła duszę i uwolni ją z jej niszy , wszystko staje sie spokojem i ciszą. W momencie , kiedy dusza opuści ciało , ono umrze a jego esencja staje się wolną duszą-ja. To następuje w jednej chwili i jest bezbolesne. W chwili śmierci wszystko zaczyna przekształcać się w światło, aż stanie się niesamowicie jarzące , ponieważ kiedy opuszczamy ten poziom, uwalniamy się od gęstości materii i wracamy do swojej świetlnej egzystencji. Tam stajemy sie po prostu potężnym umysłem i emocjami a nasze ciało jest zbudowane ze światła , zmieniającego swoją formę elektryczną w zależności od myśli zaakceptowanych w naszej świetlnej formie. Stamtąd odchodzimy do jednego z siedmiu nieb. Postawy jakie wyrażaliśmy emocjonalnie na tym poziomie , decydują o tym , do którego z tych nieb pójdziemy. Tak więc to co, co nazywamy niebem, jest po prostu życiem na różnych jego poziomach i płaszczyznach.Nasza płaszczyzna jest jedną z nich. Na żadnym z poziomów nie ma też miejsca , zwanego piekłem, gdzie torturują i każą ludzkość. /Ona sama robi to wystarczająco dobrze 🙂 / Tak więc gdziekolwiek nasza świadomość jest skoncentrowana w przeważającym stopniu w celu osiągniecia zrozumienia ,będzie to niebo, do którego odejdziemy, ponieważ pole magetyczne naszej aury, Duch naszego jestestwa , przyciągnie nas do wibracji naszego poziomu. DLACZEGO WALCZĘ Z ZASTRASZANIEM ? Jeżeli nie jesteśmy tu szczęśliwi ,nasz smutek zostanie zwielokrotniony po śmierci, ponieważ po uwolnieniu z ciała znajdujemy się w stanie czystych uczuć i emocji. Te emocje potęgują się i intensyfikują , ale dzięki tej amplifikacji szybko uczymy się urzeczywistniać poziom , który jest nam potrzebny aby kontynuować rozwój naszego zrozumienia szczęścia. Tak więc jak wspomniałam na początku , nie ma żadnego problemu aby tu ponownie się wcielic jako dusza , jeżeli taka jest nasza wewnętrzna potrzeba.

      6. Gaja
        „Tak więc jak wspomniałam na początku , nie ma żadnego problemu aby tu ponownie się wcielic jako dusza , jeżeli taka jest nasza wewnętrzna potrzeba.”
        Tylko najpierw trzeba wyprac albo zmienic posciel za obecnego zycia robic to razem z Ziemia zeby wrocic do genialnej pieknej , swiezej i pachnacej nowej .
        Jedna rzecz tylko bym robila
        Dziekowala Ziemi ze wszstko czym mnie obdarowala .
        Schronienie
        Jedzenie
        Milosc
        Piekna nature
        Dobre z tlenem powietrze i tak dalej ……….
        Zobacz jak sie czujesz jak tobie ktos dziekuje za cos 🙂

      7. @Kiara Nie ma problemu , aby np ojciec , stał się dzieckiem własnego syna , jeżeli taka będzie jego wola. Jesteśmy bowiem Boską Egzystencją , dla której nie ma żadnych ograniczeń . Jeżeli to zrozumiemy , nasz świat , zmieni się diametralnie . Przestaniemy się wreszcie zastraszać i wydzierać sobie „z gardła” .

      8. @Kalina Tak Skarbie kochany , tutaj Ziemia jest naszym domem i należy ten wspaniały dom zrozumieć i uszanować. Żyjemy w ekosystemie , który pozwala nam egzystować na tej płaszczyżnie istnienia i jeżeli doprowadzimy do jego zniszczenia , to tutaj nie przetrwamy. Zrozumienie tego wszystkiego o czym nam napisałaś w swoich wypowiedziach , jest bardzo ważne dla całej obecnej Cywilizacji na Ziemi i dla jej następnych pokoleń. Pozdawiam Cię Kalinko .

      9. @Kalina Dodam jeszcze ,że nasza jakość życia na Ziemi , ma wymiar transcendentalny , gdyż przekłada się na nasze życie kiedy przechodzimy na inne płaszczyzny rzeczywistości .

      10. @Kiara W Multiversie wszystko jest zarówno Constans jak też Continuum . Nasza dusza jest kronikarzem wszystkich naszych wcieleń o czym niejednokrotnie już pisałam , ale my /dzięki Boskiej Esencji w nas/ Jesteśmy Wieczni – gdyż to my jesteśmy życiem . Cała Wiedza już jest w nas .Istoty o wspaniałym obeznaniu rodzą się tutaj tylko po to, żeby znależć sie pod wpływem programów świadomości społecznej i pogrążyć w nieobeznaniu.

      11. @Kiara Dodam jednocześnie ,że ŚMIERĆ NIE MUSI BYĆ NASZYM NIEUNIKNIONYM PRZEZNACZENIEM . Podobno znacznie łatwiej jest zabrać ciało ze sobą .

  20. Dobrze Gajunia dobrze juz nadajesz weszlas na genialne czestotliwosci 🙂 gratuluje :)Na serio i nie zartuje ::)

    1. Kalinko – nie wiem czy mam Ci wierzyć , ale mówię naprawdę ,co myślę. Takie jest moje wewnętrzne przekonanie , tak to czuję. Kiara też mówiła ,żeby się tego trzymać 🙂 Pozdrawiam Cię 🙂

      1. Mósimy się na jakieś Cóś zrzucić dla Kiaruśki bo dokonała też wielkiej rzeczy jednocząc nas 🙂

        Niedorozwoje wszystkich światów, łączmy się 😀

        ( ) tak nawiasem, jakem ja. 😉
        Gdyby warunkiem a choćby akceptacji czy godności była wiedza, rozwój, … to już pierwszego dnia byśmy poginęli wszyscy, pod gromem stwórczego westchnienia zawodu. I na co komu ta wieczna ciufa jak nie do zabawy? Wielkich stać i na małość jak mocnych na słabość. To świadczy o potędze. Chodzimy gdzie chcemy, robimy co chcemy i nic nas nie ogranicza poza własnym założeniem na potrzebę chwili. To po wiela są te nowe kombinezony? 😉 Uuu a jak by się tak naciąć, to dopiero była by jazda 😛 Bo i moje ciało, jest wszystkim co moje i wspólne, z pominięciem tylko tego co cudze. Więc może być i wisienka gromowładna 😉

      2. Oj jak się Ciesze !!! „Poskromione Złośnice ” jeszcze tydzień temu Grylowaly Majestica , a może to strach przed Bogusiem i Rambem ? tak wczoraj oddałem Berlo i Koronę znalezioną w Popiołach Saragossy w ręce, Kiary . ” Majestic pisze:
        17 listopada 2014 o 21:37

        Kiara, w jakimś sensie wprowadziłaś Tu , a wcześniej bym powiedzial nie nadeszła jeszcze ta wielka chwila ,nowy rozdział, nowych czasów ,dobrnęliśmy do 2012 , przetrwaliśmy w sumie jako niedobitki po 2012 a teraz stoimy przed czasem dokonania , każdy z Nas wykonał jakąś prace i to z piętnem odmieńców itp ,jeżeli o mnie chodzi i myślę wiele innych Osób odczula jakiś syndrom zmęczenia , bo jak wspomniałem dotrwali ,Ci najbardziej wytrwali , Ty Kiara jak widać chcesz i przekazujesz ten ostatni akt a ja zdaje się Na Ciebie ,ktoś musi te Duchowe drzwi kiedyś zamknąć i swoje zadanie spełnić. Pozdrawiam Serdecznie” Osobiście rozważam decyzje odejścia w stan spoczynku wyciszenia się i dokonania koncentracji ,Pozdrawiam Wszystkich

      3. Ejże, Majesticu – to Ty chciałeś nas zgrillować na stosie, przypominam. My nie mamy takich krwiożerczych instynktów (-:

        Teraz mówisz o przejściu w stan spoczynku? Chcesz wycofać się rakiem? A kto będzie walczył z Bestią, kto uświadamiał – uświadomionych (-:

        Ale tak w ogóle, z koncentracją – pomysł dobry. Być może jednak jakieś zdrowe ziarenko zaczęło kiełkować, w gąszczu katastroficznych wizji?
        (-:

      4. Alinku ,katastroficzne wizje ? raczej obecna rzeczywistość jest katastroficzna ,co do grylowania idę zawsze po linii wyznawców i SPADKOBIERCÓW Inkwizycji ,a ja się do nich już nie zaliczam , lokuje to tam zawsze u tych którzy kontynuują cala spuściznę wyznaniową ,to tak na marginesie .Co do koncentracji przez wiele lat „rozmieniłem się na drobne ” być może to punkt wejścia w „mrowisko” jak Kiara pisze ? może to czas wypośrodkowania wszystkiego ? codziennie spoglądam na planetę Ziemie z oddali kosmosu i myślę sobie co ja tu robię na tej wiszącej kulce splatanej w magnetycznej sieci stworzenia ? z czasem czlowiek zaczyna żyć z syndromem jedynie obserwatora i tu zaczyna się proces wyodrębniania ,wiemy ze ziemskie ubranie ta cielesna powłoka jest w konsekwencji atrapą którą napędzamy ,wiemy ze to obecnie tymczasowe ,mamy swiadomosc ze zostawimy dosłownie wszystko Matce ziemi.Jeżeli Człowiek rozpozna reguły gry , to gra przestaje istnieć i niema sensu grac bo to już bez sensu i trzeba albo należy jedynie trwać w gąszczu energetycznym stworzenia i kreacji. Pozdrawiam Wszystkie istoty czujące 🙂

      5. Pięknie napisałeś Majesticu. I tak jak w przypadku Kiary, mogę napisać, że tę część Ciebie, która wnosi, spokój, łagodność, piękno – kocham, ale tej drugiej, gdy słyszę o bestii itp. już nie. Czuję w tym dysonans, bo jeśli stać Was na taką refleksję i dystans (nie tylko związany ze spoglądaniem na kochaną przeze mnie Ziemię z gwiazd) to jak możecie, wskakiwać zaraz potem w tak „ciemne” klimaty?
        Omijam Twoje komenty, wiesz które, żeby zachować spokój. Takie jak powyższe – mogę czytać i czytać – myślę, że nie tylko ja, z przyjemnością. Taki Majestic jest mi bliski duchem, ale nie martw się, nie chcę Cię przerobić, tak pisząc. Szanuję wolną wolę i prawo każdego do kroczenia własną ścieżką, choćbym i uważała ją za zgubną. (-:

      6. Alinku ,ja wiem ze w odniesieniu do jednostki Masz racje i nigdy tego nie negowałem , i wiem ze energia strachu lęku jest automatycznie potęgowana jeżeli wnosimy jakąś ingerencje , zainteresowanie, wiemy o tym , wiedza o tym Widzowie NTV ,Cały problem jest w ogólnie pojętej swiadomosci znakomitej wiekszosci populacji, ze zasilają źródło zła a co za tym idzie strach ,dlaczego ? bo nie maja o tym pojęcia wmówiono im ze są pyłkiem i liściem na wietrze ,nie powiedziano im ze są wolni , ponadto w wszechobecnej manipulacji nie widza emiterów zła a jednocześnie odbiorców oczekiwanej energii , w taki sposób nigdy nie uświadomią siebie aby omijać, ignorować, i nie zasilać tego .imperializm manipulacyjny postępuje na wszystkich frontach krok po kroku do takiego stopnia ze zniewolenie stało się czymś niewidzialnym naturalnym i nie zauważalnym nie istniejącym ? pokazując np, bestialstwo wojny ,wzbudzamy pogardę , niechęć, ludzie zadają pytania, po co, dla kogo, dlaczego , dociekają faktycznych przyczyn, a przede wszystkim chcą zatrzymać przemoc .Dużo orędowników omijania takich tematów , wszystkich tematów ,gdzie jest negatyw ,nie zdaje sobie sprawy ze maja ograniczony zasięg a cale ich działanie zamyka się w hermetycznych środowiskach gdzie jest zrozumienie całej tej energetycznej płaszczyzny , i nic po za tym ,uważam ze odbijanie jedynie zła od siebie w kierunku Tych nieuświadomionych jest egoistyczne to tak jakby iść na demonstracje w kamizelce kuloodpornej ,wśród takich co nie maja pojęcia ze jest takowa demonstracja ? jest to jedynie spotęgowanie pola rażenia dla pozostałych .czy ja jak wykreuje sobie liczby z jakiej loterii i będę wiecznym wygranym nie będę okradał w taki sposób wszystkich biednych grających nie dając im szans ? należy iść z sumieniem a pierwszym krokiem ma być uświadomienie aby każdy poznał granice i wyodrębnił zło i dobro , dając prawo wyboru i świadomych decyzji, po takim zabiegu i wyodrębnieniu tego można się swobodnie poruszać w biegunie dobra bo nie zahaczymy więcej o destrukcje . Pozdrawiam Globalnie 🙂

      7. Majesticu! Ja z kolei uważam, że pozwalając „ogarnąć się miłości” – ogarniam właśnie cały też świat, własnie z tymi ciemiężonymi. Tak to rozumiem. Dokładam dobrą cegiełkę. Jeślibym była „kłębkiem” złości, strachu, nienawiści to dołożyłabym do energii świata.
        Dlatego pisałam – zostań juz przy swoich przekonaniach, ja zostaję przy swoich.
        Też globalnie (-:

    2. Tak przyposzcalnie ma transcydentalny ale to juz nie twoja glowa w tym ( mozesz tylko filozofowac na ten temat ) . My sie powinnismy zajmowac analiza fizyczna bardziej . Dotychczas byly modly do Boga , ktory w rzeczywistosci byl falsyfikatem poniewaz nasze iognoranctwo w stosunku do Ziemi bylo przedziwne . Nie uwazasz , ze to wszystko bylo celowo zainspirowane . A tak w rzeczywistosci to Ziemia jest nasza matka a slonce tam gdzies dalej Niby zpladnia to wszystko jako ocieplacz . Podwazenie autorytetu ziemi wiaze sie z cala ta polityka przeciwko kobietom na dalekim wschodzie i atakiem syntetycznych archons . Poniewaz ludzie skupili sie na gromadzeniu materialnym poprzez sztuczny pieniadz a tak naprawde bez Ziemi to by kazdy G…no mial .

      1. @Kalina Każdy chce innych doświadczeń , więc niech je wybiera , aby tylko nie krzywdził przy tym innych ludzi .

  21. Nie ma zadnej milosc . jak nie ma milosci do ziemi . Dlatego to zostalo bardzo sprytnie wymyslone , zeby oddawac hold i milosc innym forma . Jak odwrocicie te wektory milosci wszystko potoczy sie poprawnie na ziemi i zadna konspiracja nie bedzie miala zadnej power . Nie trzeba duzo pisac na ten temat trzeba czuc . Atrakcja do ziemi na pierwszym miejscu . potem mozna dyskutowac i analizowac inne sprawy . Ziemia musi miec storry wasze w sobie i jej storrys powinny byc w was . to nie jest religia to nie sa mistrzowie przekazywani wiedze to nie so inne wyzsze wibracje , to nie jest wybaczanie to nie jest kosmiczne dimension to nie jest paranoia metafizyczna to jest Deva i jej materialne cialo , ktore juz jest z galaktcznego centrum my jestesmy na niej jak na statku wiec nie musimy skakc z niego i popelniac samobojstwo z jakimis innymi wartosciami .

  22. Ja tam już nylony elastiki wszelakie i nonajrony przerobiłam i nie kupuję żadnych krzemów, no chyba co by jakiś ogień wykrzesać w łapki wezmę.
    Nie ma to jak wspólny wróg…… 🙂 🙂 stary numer 🙂 🙂

    I płęta ta odwieczna się sprawdza w każdym negatywie jest pozytyw….. 🙂
    Skoro już wszystko tu zrobiłam… to mogę sobie pojechać na wakacje????

    Już mi się marzy mruczenie morza piasek cieplutki i ogniste wschody słońca…. ochyyyy i achyyyy i radość ogarniająca istnienie.

    NIECH NASTĄPI ZMIANA! 🙂 🙂 MOCĄ MOJEGO SERCA KREOWANA….. 🙂 🙂

    gdzieś daleko…. a może blisko
    za wzgórzem motylich skrzydeł trzepotu
    w cieple wspomnień zapisanych życia drganiem
    jest świat z uczuć materii utkany

    gdzieś daleko… a może blisko
    ludzka ręka takt życiu wyznacza
    spojrzenie zatrzymuje pięknem namalowane krajobrazy
    przytulenie ciepłem oddechu utrwala formy cudeńka

    gdzieś daleko…. a może blisko
    Człowiek podniósł głowę
    zechciał drogę życia wydrążyć w materii twardości
    by pięknem swoim dorównała gwiazd migotaniu

    gdzieś daleko.. a może blisko…
    jesteśmy razem… chociaż myśli naszych drogi są inne
    rytmem serc pojednanych tworzymy arterie doskonałości
    w Boskości naszej blasku poznajemy kolejne barwy życia

    gdzieś daleko…..
    nie, tutaj… jest naszych marzeń wypełnienie
    zapisane w materii dotyku
    która w przemienieniu swoim podarowała nam uczuć bukiet…

    Kiara.

    1. No piękne, Kiaro.
      Choć myślę, że gdybyś była wypełnieniem tych treści, te powyższe w innych Twoich komentarzach, nie miałyby miejsca.
      Wierzę jednak, że ta część Twojej Istoty, która tak pięknie pisze, albo pięknie cytuje, jest Twoją najprawdziwszą, najgłębszą naturą, i życzę Ci jej przejawienia, na wszystkich poziomach Twojego Istnienia.

      1. Alinko to jestem JA i mój wiersz jakich wiele innych bo mam wiarę w dobro , radość i szczęście, ktorymi JESTEM.
        Ale nie lekceważę nigdy informacji o drug wielu możliwościach , oraz o innościach , które w pojmowaniu swojego dobra umieszczają dobro innych, jako nie ważny ich priorytet i prawo.
        Wiedząc co wiem , mam obowiązek wiedzą swoją się dzielić.

        Wiatr przyszłości kierunek swój zmieni , gdy myśli wiatraki zechcą przemieniać uczuć małość w WIELKOŚCI ZNAKI.

        Kiara.

      2. Kiaro odpowiem tak. Ta Kiara, która pisze o wolności, miłości, o życiu w różnych jego przejawach, o pięknie tego życia – jest mi bardzo bliska, ta, druga – niestety daleka, choćby i było to dzieleniem się wiedzą. Dla mnie człowiek, który wnosi piękno i dobro w serca innych, idzie dobrą drogą. I nikt mnie nie przekona, że drogą przemian są informacje o zagrożeniach, manipulacjach naszymi „świętymi kodami”, nami wreszcie, – bo to koduje lęk i powiększa to, przeciwko czemu się protestuje, tak działa energia. ENERGIA PODĄŻĄ ZA UWAGĄ.
        Czy przebudzeniem jest świadomość, że byliśmy i jesteśmy manipulowani? Jaki to będzie miało na nas wpływ? A ma. Tylko jaki?
        Dla mnie przebudzenie, to uświadomienie sobie, wielowymiarowości własnej Istoty, i postępowanie zgodne z tą wiedzą – prawe i szlachetne. A drogą do tego nie jest mnożenie informacji o zagrożeniach, a wyciszenie umysłu, oczyszczanie się z programów, wypełnianie „swojego świata” pięknem i harmonią. Z tym przychodzi zrozumienie i właściwe postępowanie. Bez powyższych zmiany, których pragniemy, poprzez błędne, bo podyktowane nieprzebudzonym umysłem kroki, będą miały małe szanse się urzeczywistnić.
        Uświadomienie dla mnie – to przekonywanie, że innej drogi prowadzącej do pozytywnych zmian, tu na Ziemi, nie ma.
        Czyli zmieniając siebie – zmieniasz świat.

      3. Kiara pisze: „… JA … JESTEM … ”

        Więc ja na przykład jestem bardzo uczulona na dwuznaczność tekstu, słowa, wielopoziomowość, ukryte kodowanie, i inne takie podprogowe kwiatki. Sama Lubie pożartować i to rozumiem, ale kiedy to są żarty, a nie coś innego.
        Sprawa troszkę przypomina, gościa u stołu gdzie trzeba obserwować każde drgnienie, bo jak iluzjonista wszystko co robi robi w innym celu. I to nie jest zarzut nawet do kogoś personalnie. Ale wręcz bywa że, ktoś się przybliży, potem lekko przegnie (no trzeba by przymknąć oko) a potem kto inny przejmuje pałeczkę jak niżej Zbyszek by przypieczętować transakcję, i dalej niby nic bo co winna ta pierwsza osoba? Takie transakcje wiązane. Zawsze w końcu jak w przysłowiu, podasz paznokieć to wyrwą Ci ramie z płucem. A jak se nie dasz to jesteś zły człowieku. A jak se dasz to już jesteś nasz i po tobie ha ha. Istne pole minowe. Nie odzywać się wcale, też fajnie, bo będą bluźnić jawnie i pluć na wszystko, wejdziesz do gry, to tysiącem sposobów cię umoczą.

        Zadzierajcie z Dziećmi Boga, nas nie zwiedziecie. Koniec kropka. Więc albo się bawić jak przystało w tej piaskownicy, albo wypad do własnej. 🙂 Bo my wyczuwamy bardziej od Was ukrywane słabości, jakim tu jest EGO do potęgi. Kiedy Kiara przeprosiła? Kiedy przyznała błąd? Kiedy oddała chwałę stwórcy jak nie pluła na Jezusa, Boga Ojca, … ? Nigdy. Dla tego nie ma prawa mówić o sobie JA JESTEM skoro tak. I basta. Bo gdyby to wiedziała by iż to się pisze inaczej. Ale Ona wie.

        ja

    2. Kiara, pokazałaś klasę i nowe możliwości, bo do tej pory uważałem, że aby uzyskać diament, konieczne jest poddanie czarnej sadzy (ciemnoty ludzkiej) wielkiemu uciskowi oraz wielkiej temperaturze (uczuć). Ty zaś swoją cierpliwością wskazałaś inną ścieżkę. Czy przyniesie ona obfite owoce, niebawem poznamy. Póki co gratuluję.

      1. Dziękuję Zbyszek nie gloryfikuj mnie , podzieliłam się tylko moimi myślami.

        Myślę że jak przylecę do Warszawy spikniemy się gdzieś na lody….:) mniam mniam….

        Warto żeby były otwarte drzwi… nawet tylko dla jednej osoby… wiesz jak mówią niektórzy…. jeden CZŁOWIEK to cały ŚWIAT …. .. warto

        Kiara.

      2. Jeśli gracie w tej samej drużynie, to przepraszam – ja z tym panem nie tańczę!

        Kodowanie lęku, zastraszanie, groźby wręcz pod adresem innych, dziwne żądania, nijak mój panie, mają się do Oświecenia.
        Za takie „oświecenie”: – dziękuję bardzo. Pana wpisy zaświadczają o poziomie, na którym Pan teraz jest – ten poziom mi nie od-po-wia-da.

        I proszę nie uzurpować sobie prawa do pozytywnych zmian, które teraz w ludziach następują – to ich własna praca, często wieloletnia, ich osobista wiedza, ich otwarcie na Prawdę i częstotliwości, które schodzą teraz na Ziemię.

        Pańskie ego jest POTĘŻNE – w oświeceniu, ważnym jest wyjście ponad nie, bo inaczej człowiek zatraca się w iluzji, co widać po pańskim powyższym wpisie.

      3. Wszystko obróci z zło, nawet chęć zgody w cyrograf. Więc proszę jeszcze nie świętować 🙂 Kiara masz rację Jeden człowiek co cały świat, mniam mniam. 😉 Tylko że „i kogo masz? Nikogo” i tego się trzymajta, bo lody na tyłek się przydać mogą 🙂

        No miłej nocy Wszystkim 🙂
        Brawo Alina 🙂

      1. @thre Mrok jest zazwyczaj tam , gdzie jest walka / nie mówię tu o obronie własnej/ Wydawało się nam do tej pory , że to walka załatwia wszelkie problemy – jednak tak się nie stało a nawet pogrążyło Ludzkość jeszcze bardziej , pochłaniając miliony ofiar i generując straszliwe ludzkie cierpienie . Jeżeli tak się stało i to nadal trwa , to czy na pewno walka ,jest rozwiązaniem ? A może jednak miłość bezwarunkowa , której tak bardzo boi się „Ego ” ???

      2. @thre Można z powodzeniem pozbyć sie połowy Ludzkości , wmawiając im ,że „to nie sa ludzie tylko bioroboty przypominające /w sposób doskonały/ ludzi . Kiara mówi ,że „miłość bezwarunkowa” jest orężem w walce z biorobotami . Jednak Ona nie jest sama . Są też inni , dla kórych idea bezwarunkowej miłości jest po prostu bzdurą i zechcą zastosować „radykalne” rozwiazania ?

      3. Gaja pisze:
        20 listopada 2014 o 10:33

        @thre Można z powodzeniem pozbyć sie połowy Ludzkości , wmawiając im ,że „to nie sa ludzie tylko bioroboty przypominające /w sposób doskonały/ ludzi . Kiara mówi ,że „miłość bezwarunkowa” jest orężem w walce z biorobotami . Jednak Ona nie jest sama . Są też inni , dla kórych idea bezwarunkowej miłości jest po prostu bzdurą i zechcą zastosować „radykalne” rozwiazania ?

        ***********

        Nie doceniasz mądrości SERCA Stwórcy Wszechrzeczy ….. rozwiązania przyszłości nie są na miarę myśli CZŁOWIEKA, są prostotą doskonałości miłości bezwarunkowej, która nie zabija, daje szansę każdemu i akceptuje nasze wszystkie decyzje, ale…..

        Staje się również miarą energii naszych myśli słów i czynów, prosta zasada przyczyny i skutku jest jak miecz obusieczny.
        „Sąd ostateczny” jest bez sędziego każdy sam sobie będzie sędzią i prawa realizatorem na miarę swojego siewu , który zawsze zebrać musimy sami.

        Zapomniałaś o matrycy eterycznej z którą połączyć nam się przyjdzie….. to nie woda, a ogień wymierzy nam sprawiedliwość, nie cudzy komuś….. a własny sobie.
        W tym ogniu się nie płonie, ale on spala wszystko co prawd wiele udaje a nimi nie jest.

        Pozostanie TO co Duszy Esencją jest i blaskiem jej nie cudzych odbić świeci.

        A, kto DUSZY nie ma….. no cóż dożyje swego czasu normalnie wedle planu życia swojego, ale urodzić się ponownie w świecie Esencji Duszy mógł już nie będzie, bo czego on nie ma … mu wrót życia nie otworzy.

        Tam gdzie jest miłość, a nie tylko jej lustrzane blaski.. strachu nie ma. Jest mądrość SERCA , która prawem i jego objawem jest równocześnie.

        Kiara.

      4. @Kiara Oby tak było jak mówisz – bo prawych ludzi , też można wykorzystać do niecnych celów , na prostej zasadzie „problem- reakcja – rozwiązanie „. Warto więc byc czujnym i widziec jeszcze , drugie „dno” .

  23. Majestic

    „Osobiście rozważam decyzje odejścia w stan spoczynku wyciszenia się i dokonania koncentracji ,Pozdrawiam Wszystkich”

    *******

    Majestic , proszę Cię nie przesadzaj, jestem „kijem w mrowisku”…… to prawda zawsze jest tak gdy myśli zaczynają usypiać …. 🙂 i tylko jedną melodię nucą wszyscy…. 🙂

    Lubię odwracać …żeby zobaczyć co jest z drugiej strony guzika… a, ze trzeba go urwać… no cóż… , jakoś tak jeden ogląd nigdy mi nie wystarczał… 🙂
    ciekawa jestem.. czasami do bólu…

    Odejście… w stan spoczynku….. , wszak to dopiero początek ! Minęliśmy kolejny zakręt , nabieramy rozpędu, jazda bez trzymanki dopiero się zacznie ! Lepiej zapnij pasy bezpieczeństwa , skoncentruj się na starcie , bo to już nie będzie turlanie dropsów z Rumcajsem .

    Kiara.

    1. Wiecie co miłe i wszechmądre dziewuszki… 🙂 ja wolę pochylić się nad tym kto się potknął i nawet zabłoconymi rękoma przecierał oczy niż skłaniać się wyniosłości na 9 szczeblu drabiny mądrości.

      Jakoś tak ta małość mądrości i wyciąganie rąk w dotyku poznawania nawet zimnych rzeczy bardziej w zadumie mnie zatrzymują , bardziej uśmiech nadziei budzą.
      Nie lekceważę mądrości wzlotów, cenię je , ale zwalniam kroku gdy kroczki „nikogo” przyspieszają.

      Kiara.

      1. No dobra Kiara pisz sobie pisz, ja bastuje troszkę i poczekam, może Ty sama poprzez własny wyraz coś więcej dostrzeżesz, w końcu o to chodzi nie? 😉 Przecież nie będę się spierała na każdym kroku jak golone strzyżone żebyś tylko siebie nie odnalazła. 😛 A może to ja czegoś się dowiem? Kto wie.
        Jedno tylko zastrzegam, nigdy się Prawdy nie zaprę, jakiekolwiek fajerwerki ktokolwiek i w realu wytoczy, a półprawdy na takimże fundamencie nie mają szans mnie przekonać do siebie. 😛 Z drugiej strony, wiem że na prawdzie nie da się kłamstwa sensownego zbudować, po prostu ja tę drogę już przebyłam wzdłuż i w szerz. I wiem też ze kto musi to musi, inaczej się udusi 😉

      2. Kiara Dzięki za „wysoce kulturalne ” podsumowanie nas . No cóż tacy są właśnie niektórzy ludzie ……ale czy to na pewno są ludzie ?

      3. Gaju! Poczytaj sobie jeszcze raz komentarze zamieszczane tutaj. Uważam, że to bardzo ważna strona, wnosząca, dla mnie przynajmniej, wiele odnośnie prawdziwej natury niektórych wpisów. Chcemy i patrzymy na świat, kosmos, życie, Wieczną egzystencję w pełen miłości sposób, wierząc, że to jedyna, prawdziwa droga. Teraz jednak mam wątpliwości. Nie w odniesieniu do drogi, ale czujności. Czy widzisz to, co ja? Że pod płaszczykiem dobra, wprowadzane są tylnimi drzwiami odwrotne wartości? Czuję, że ciemne ziarno zostało zasiane, a moja natura w jakiś sposób skażona tym. Bo mam ochotę na odsłonę, na zerwanie ostateczne masek, niektórych tutaj.
        Bardzo istotny jest wpis SeJi poniżej.
        Moc jest z nami Gaju, nie mam co do tego wątpliwości, ale czuję się wystawiona na ciężką próbę, czy wchodzić w „to”, czy dać sobie spokój i „robić” swoje, ufając, że wszystko ma sens i każde doświadczenie, wydarzenie, czemuś służy? I iść za radą Bashara, a i Twoim przekonaniem, że dostrajając się do określonych uczuć, wkraczamy do takiej, a nie innej rzeczywistości, istniejącej w nieskończonych ilościach równocześnie? Jest jakieś nawiązanie do dyskusji na wczasach z ntv, bo Dionizy poruszył powyższe, choć użył określenia kosmici, a chodziło oczywiście o przekazy Bashara i światy równoległe.
        Miałam to skasować, ale… niech idzie
        Pozdrowienia

      4. Alina7 Całkowicie się z Tobą zgadzam i stąd te moje / dosyć ostre i obrazowe/ wypowiedzi w tej sprawie . Kiedy to wyczułam , natychmiast zareagowałam ,żeby być w zgodzie ze sobą . Pozdrawiam Cię serdecznie Alinko i życzę dobrego dnia .

      1. Majestic pisze:
        19 listopada 2014 o 17:52

        Tak Kiara , znalazłem analogie ? do tego co Napisałaś „zachodni wiatr ” 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=4mDhsqBZLrE Pozdrawiam i niech Moc Będzie z Nami 🙂

        *******

        O mnie mówią „Północny Wiatr”….. 🙂 🙂 ale morze i sztormy i zwycięstwa nad przeciwnościami …. to lubię ! 🙂

        Niech wiedza prawdy rozniesie się we wszystkie strony ziemi! Niech CZŁOWIEK już nigdy nie ociera łez niemocy.. niech już nigdy z głową spuszczoną po drogach życia nie chadza.

        Pora by roboty, cyborgi i inne maszyny udające CZŁOWIEKA przestały go mamić materii blichtrem i niewolić kłamstwem.

        Jeszcze raz WIEDZA o sobie jest naszym PRAWEM, nikt nie ma pozwolenia swoim małym zrozumieniem pozbawiać jej CZŁOWIEKA!

        Owszem rodzi się w nas wielki bunt, rozżalenie i wstręt do ciemiężycieli. Tak bywa w pierwszym momencie, ale zaraz za nim pojawia się LUDZKA mądrość, rozwaga i szukanie wyjścia z tej wiele tysiącleci trwającej sytuacji.

        Nikt nikogo prześladował nie będzie, ja do takich zachowań nikogo nie namawiam i nie prowokuję.
        Nie tędy droga nasza.
        Nie mniej jednak WIEDZA i MĄDROŚĆ LUDZKICH SERC otworzy nam drogę definitywnego wyjścia z tej uwięzi.

        Czas odsłoni możliwości, które w sposób naturalny rozdzielą fałsz od prawdy i nadadzą LUDZKIEMU życiu sens nowy.

        Kiara.

  24. po pierwsze: Paweł Nogal i Dionizy Pietroń wybrnęli z trudnych pytań dużo lepiej niż Mikołaj Rozbicki, kiedy znalazł się w podobnej sytuacji. Panowie sprytnie schodzili z linii ciosu, natomiast Mikołaj dał się zapędzić do narożnika i poplątał się w swoich poglądach. (potrzebny link)
    po drugie: Swoim wpisem pewnie nie pomagam w pojednaniu środowiska alternatywnego
    po trzecie: Tymże wpisem nie wypełniam postulatów z rozmowy tzn. nie oceniać, nie porównywać, nie pisać „nie” itd.
    po czwarte: Piszę po spożyciu. Zastanawiam się czy tylko dlatego filozofia pana w szelkach wydaje mi się atrakcyjna, czy rano również taka będzie…

  25. Kolejny punkt dyskusji Pawła. „bądź sobą”……

    To chyba jedna z najtrudniejszych rzeczy , które CZŁOWIEK ma do zrealizowania.

    Nie tylko trzeba zachować swoją osobowość Energii nie wcielonej, ale też wypełnić nią swój plan przed urodzeniowy i nie dać się stłamsić tym dla których ich dobro jest mieczem koszącym wszystkie indywidualności wyrastające ponad dozwoloną przez nie perspektywę.
    Opowiadać potrafią barwnie…. przyklejać sobie mnóstwo etykietek z przeczytanych i obejrzanych „mądrości”….. jednak życie weryfikuje mądrość nie poprzez ekwilibrystykę słów tworzoną , ale poprzez energię z nich płynącą.

    Nie ważne tak naprawdę co mówisz i co robisz, ale ile dobra z tego popłynęło do ciebie i innych….. jak ona przemieniła życie na lepsze.

    Trudne słowa… szczegulnie trudne gdy ocenianie własną miarą stawia się na równi z miarą systemu wartości Zaświatowego.
    Na szczęście ludzie nie mają dostępu do planów przed urodzeniowych innych ludzi , ale myśli swoich biegiem mało doskonałym, eliminują wszystkie inności odstające od ich formy, tnąc je bezlitośnie mieczem słowa.

    Nie zapomnieć powinniśmy ( jakoś szybko to się dzieje pomimo 5 minut wcześniej dokonanego wpisu) iż nie ma w naszych życiach zaplanowanego odgórnie zła……
    Wszyscy jesteśmy TU by nauczyć się wielością różnych zdarzeń dwóch rzeczy…. wychodzenia z pól strachu i ciemności i wchodzenia w pola miłości i jasności.

    Role i pasmo doświadczeń mamy na miarę swoich osobowości, tak różne jak nasze barwy i moc, nie ma lepszych i gorszych są bardziej lub mniej rozświetleni, bardziej lub mniej samoświadomi siebie LUDZIE.

    Każdy ma prawo być sobą na swoja miarę i wyrażać siebie swoją osobowością.

    Nie wiedzy licytacją mamy wynosić siebie…. a jedynie DOTYKIEM CIEPŁA SERCA.

    Cała logiki ekwilibrystyka jest niczym przy jednym jego odruchu.

    Zatem bądź SOBĄ i pozwól innym być SOBĄ ……

    Nie walcz o dominację swojego dobra nad innym dobrem…. ale informuj o dóbr różnych istnieniu , byś blokadą informacji bezmyślnie niewolnictwa tych walk nie promował.
    Bowiem ważnym jest na równi co zrobiłeś…… jak i to czego nie zrobiłeś dla dobra.

    Bądź TYLKO SOBĄ i rób TO , co ci SERCE dyktuje.

    Kiara.

  26. Robot – Biomaszyna z Duszą czyli manekin konsument hihihihihihihi 🙂 🙂 stary numer 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    1. Qcyp pisze:
      19 listopada 2014 o 11:56

      Robot – Biomaszyna z Duszą czyli manekin konsument hihihihihihihi 🙂 🙂 stary numer 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

      *******

      Tak stary , ale w ładnym wydaniu budzi zachwyt, miłość i współczucie, prowokuje LUDZI do stawiania jego dobra ponad LUDZKIM.

      Jedno ale… nie ma DUSZY, ma perfekcyjny program.

      Kiara.

      1. A nie mówiłem ,to nie mogą być ludzie, jeśli nie mają dusz to trzeba pomyśleć nad utylizacją .A kto wie do czego ich oprogramowanie morze doprowadzić.Rozmawiałem kiedyś z jednym i powiedział ze się czuje pusty w środku ,ja to zbagatelizowałem ale teraz widzę ze to jest poważna sprawa.

      2. Kiara Jak widzisz- oto jest pełne zrozumienie Twoich przemyśleń przez Qcypa . On będzie utylizował i ja w to wierzę – bo mnie powiedział , żeby zlikwidować Muzeum / miejsce męczeństwa/ – Obóz Koncentracyjny Majdanek . Tak to Twoje Kiaro przesłanie ,zostało zrozumiane i trafiło pod strzechy ” wielkich” tego świata .

      3. @Kiara Jak widzisz ,moje wcześniejsze pytanie , które tak Cię zbulwersowało/ dotyczące tego tematu /, nie było bezpodstawne. Ty podobno chcesz dobra i ja sądzę ,że takie są rzeczywiście Twoje intencje. Jednak całkiem nieumyślnie może się ono zamienić w zło . Hitler i Stalin , też w swoim pojęciu chcieli dobra – bo takie było ich zrozumienie dobra , na tamtą chwilę. Qcyp też w swoim zrozumieniu pragnie dobra , więc będzie utylizował .

    2. Nie jestes na plazy plazowiczu ?
      Ja sobie kota glaszcze bo jestem w lesie . Ten kot cos w sobie ma . A byl taki dziki ale go okielzlam i go uwielbiam chce zebym go glaskala i ladnie dziekuje za jedzenie . Ma fajne oczy i w sumie jest duzy . Wlasciwie to mam wrazenie , ze mu uratowalam zycie Bo jak go poznalam to wluczyl noga a teraz to najwiekszy kot jaki tutaj jest i pilnuje mojego domu jak wyjezdzam .
      Uwaga Uwaga wyjezdzam myszy !!- zostawiam kartke na drzewie
      Pozniej pisze list do innych zwierzat –
      Tutaj sa suche chleby mozecie sie poczestowac . Czasami cos sie natrafi z maslem albo jakims olejem sorry miesa nie mam . Ale jak widze one gwizdza na dobra kuchnie .

  27. Kalina pisze: Nie jesteś na plaży plażowiczu ?

    plażowicz /turysta, jeszcze na głowę nie upadłem żeby się tak upodlić.

    1. Ha ha ha :):)
      No wiesz myslalam , ze robisz dwie rzeczy plazujesz i sprzatasz po nich butelki i papiery . Wycigasz ze skalek woreczki floating on the water . Jakiez to romantyczne this days 🙂

    1. Tak w lasach się tego nie znajdzie co na plażach albo nurkując to tyle ,więcej nie mogę pisać bo licho nie śpi hihihihihihhigihihihihihihihi 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

  28. Gaja pisze: Qcyp też w swoim zrozumieniu pragnie dobra , więc będzie utylizował .

    Nie nie będzie,kucyp sprawdza ludzką nienawiść do drugiego Człowieka.Gdyby większość Rosjanin czy Niemców miała Miłość w sobie do otaczającego nas świata, Ludzi, zwierząt, żaden Hitler,Stalin,czy Pol -pot nie mieli by szans zaistnieć.Niemcy z przed 2 wojny światowej to agresywny ,zawistny,arogancki naród a to co uczynili innym ludziom cofnęło ich ich Świadomość do epoki kamienia łupanego.Ludzka głupota i naiwność przeraża mnie że prymityw w bmw czy mercedesie jest innym, lepszym człowiekiem.

  29. Może lepiej to „puścić ” , niż po marce samochodu jakim jezdzi , nazywać kogoś PRYMITYWEM .

    1. Gaja.Dalej nic nie rozumiesz tu chodzi o technologie która przyćmiła Duchowość Człowieka i wybaczyła wszystkie zbrodnie.

    1. @paniznaprzeciwka, dzieki 🙂 zapewne prawda musi być światła .Bardzo to intrygujące i zastanawiające ? Pozdrawiam ,z na Przeciwka 🙂

  30. Spokojnie Qcyp . Po co mowic o tych draniach . Jest to troche niestosowne robic takie przyrownania No nie ?

    1. Nie stosowne to jest zganianie/szukanie winy w drugim człowieku.A kto jak nie Niemcy mordowali,praca niewolnicza,gwałty, eugenika itd.Najlepiej powiedzieć Hitler to on i sprawa załatwiona.Tylko głupiec mógłby w to uwierzyć.Tak samo dzieje się w Polsce teraz ,gdyby społeczeństwo było uczciwe panował by szacunek chociaż do drugiego człowieka, taki Tusk i jego gabinet trwałby zaledwie 5 minut od pierwszej afery ,ale skoro społeczeństwo to toleruje, widocznie jest takie samo.
      Wasi przywódcy to wasze odbicie LUSTRZANE.

  31. Zle mnie zrozumiales . Nie umiem tak na mind prowadzic argumentow . Troche z innej gliny jestem ulepiona widze to moze inne moje zycie wyklreowalo we mnie niedorozwoj w tym przypadku . Ale generalnie to tez widze , ze ludzie maja tutaj przerabane ze swoim atittude do wielu spraw a szczegolnie do siebie na wzajem .Zrzucanie obowiazkow jeden na drugiego jest w Polsce strasznie normalna sprawa . Oj strasznie

  32. Wybaczanie To jest archonska ideologia . Jak by nie bylotechnologii destruktywnych , ktorymi sie poslugiwali w sosob fizyczny i metafizyczny to nie trzba by bylo nikomu wybaczac :)Takie zjawisko by nie istanialo . Wiec generalnie logicznie analizujac Nie wybaczam niemcom i hitlerowcom i nikomu , kto zalatwial ludzkosc tak daleko jak tylko pamietam . Na tym koniec .

    1. I nie korzystam z niczego co zostało wyprodukowane przez BRD G.M.B.H w tym usługi, ubezpieczenia,banki.
      Tylko że gdzie się nie rozejrzysz oni są a system pracy jest striktlre ściągnięty z obozów koncentracyjnych.

  33. Prawda prawda .
    How we can becoming again human/ TO JEST PYTANIE , KTORE SOBIE ZADAJE OVER AND OVER . Bo gadanie analizwoanie wypisywanie sie i czadzenie i udeptywanie i gromadzenie i historzyczenie i p….lenie nie zrobi nas human .
    Wiecznie nie nasycona jestem 🙂

  34. Bardzo dobre pytanie ,tylko większość ludzi myśli że na pewno są ludźmi, chociaż jadają gorzej niż mój pies(chipsy,cola itd)Niektórzy nawet są przekonani ze są istotami doskonałymi ,świetlistymi,co za bzdura, która kończy się przy pierwszym lepszym życiowym kłopocie.Albo miłość ,kogo dzisiaj stać na to ażeby oddał drugiemu człowiekowi cała uwagę.
    Pragnienie bycia Człowiekiem jest priorytetem ale większość ma inne pragnienia dlatego ta chora nie ludzka cywilizacja nie przetrwa No Way!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  35. W 2oo7 roku moja energetyczna droga powiodła mnie na Syberię do Władywostoku ….. ( Włady wo stok, góra władzy) , ale i tam trzeba było znaleźć „szczyt władzy” czyli górę rzeczywistą… ciekawa jest jej dawna historia i zawiązki z LUDZKIMI ścieżkami życia.
    Scenariusz z górą lub jaskinią powtarza się w prawie każdej mojej historii.

    To nie było zbytnio trudne , bo wiedziałam z czym jest połączona jako wzorzec energetyczny. Szczytem „władzy”….. była Góra Białego Orła… 🙂 symbol i energetyczny i ten punkt miały związek z szyszynką, co wcale mnie nie zdziwiło biorąc pod uwagę połączenie tego miejsca Morzem Japońskim z pewną zatopioną wyspą blisko Japonii i z Chinami.
    Każda tego typu góra ma swojego współczesnego „strażnika”….. 🙂 Góra Białego Orła też ma, niesamowity czlowiek, niesamowita historia.
    Ale nie o nim chciałam napisać, na lotnisku powitał nas ( byłam z przyjaciółką) młody elegancki czlowiek ( plus, minus 40 lat, trudno było określić precyzyjnie,( specyfika urody) adwokat, właściciel dużego biura , bardzo zamożny czlowiek.
    Sercem i duszą związany z szeroko rozumianym dobrem, wiedzą duchową i pomocą potrzebującym.
    Wszyscy spotkani tam ludzie okazali się wspaniałymi ciepłym i serdecznymi , szybko zaprzyjaźniliśmy się , łączyło nas mnóstwo wspólnych tematów.

    W trakcie jednej wycieczki po okolicy nawiązała się bardo osobista rozmowa z adwokatem, był wykorzystywany przez tamtejsze ciemne struktury do obrony ludzi z grupy toczących między sobą wojny na śmierć i życie. Wiedział dobrze kogo broni za jakie przestępstwo , znał cała prawdę , bronił mimo wszystko i wbrew własnemu sumieniu, powstawały w nim głębokie moralne dylematy. Prawo, etyka i moralność, uczuciowość w tych układach są pustosłowiem, parawanem i tarczą pewnych struktur , którymi wiąże się ręce ludzi uczciwych i manipuluje ich świadomością w imię szyldu sprawiedliwości , który stracił swoje znaczenie już dawno temu .

    Adwokat zapytał mnie co ma zrobić w najbardziej drastycznych przypadkach gdy wie ze broni zawodowego mordercę, a musi go bronić jako czlowieka z obowiązku. Konflikt sumienia, etyki , wiedzy, ludzkich uczuć powstaje wówczas bardzo silny. Bardzo trudny temat, praktycznie węzeł gordyjski, jak go rozwiązać?

    Takich węzłów się nie rozwiązuje, je się przecina… zapytałam go , dlaczego otworzyłeś biuro skoro wiedziałeś z jakimi strukturami masz do czynienia już wcześniej? Odpowiedział , standard życia, duże materialne dochody, jednym słowem, wygoda, korzyści.
    Powiedziałam mu zdecydować musisz sam, co dla ciebie stanowi wyższą wartość, te wszystkie luksusy materialne, czy TY , twoje sumienie , spokój wewnętrzny i czyste ręce.. postaw te wartości na dwóch szalach wagi i zobacz, co przeważy, co dla ciebie jest cenniejsze. Czy energia materii z której korzystasz , czy energia twojego życia , którą płacisz za swój pozorny komfort?

    Nie wiem co on zrobił, bo z pewnych względów zaistniała konieczność przerwania naszych kontaktów.
    Do czego zmierzam… meritum jego problemu jest świadomość prawdy i odpowiedzialność za jej ukrycie lub ujawnienie , ale też konsekwencje każdej decyzji , którą ponosi się na miarę własnej świadomości.

    Punktami granicznymi zawsze są strach i miłość… ( milosć , to jasność, prawość, etyka i godność, pełne zaufanie do dobra ze zrozumieniem, że przed każdym stoją tematy na jego miarę , zaufanie własnej intuicji i droga z własnym systemem wartości), zatem w którą stronę skierujemy myśli i czyny…. tam gdzie jest miłość nie ma strachu, tam gdzie jest strach nie ma miłości…. Kiedy jest pełne zrozumienie potrzeby zdarzenia , nawet bardzo negatywnego… z pozoru.. Jednak pełen ogląd zawsze odsłania niewidoczne warianty, które dają całkowite zrozumienie potrzeby zaistnienia sytuacji i moc uwolnienia się z więzów strachu, presji pozornego dobra.

    Zawsze lepiej jest być „głupcem” w cudzych oczach niż we własnych, bo wiele bywa „wytłumaczeń ” zewnętrznych , uspakajających normy i obyczaje grup, ale gdy niema prawości wobec swojego sumienia….. jest to klęska nie tylko CZŁOWIEKA , również JEGO DUSZY.

    Wracając do Góry Białego Orła… okazało się iż wiedzy prawdziwej na jej temat znaleźć nie można , bo całe do niedawna istniejące starodruki gdzieś zniknęły….. 🙂

    Ale … o dziwo! O zbudowanie na niej swojego klasztoru bardzo intensywnie walczyli Buddyści! Odprawiali tam w określonych porach swoje rytuały , stali się bywalcami tego miejsca z „jakiegoś powodu” dla nich tak bardzo istotnego !!!
    Dostali zgodę na zbudowanie w pobliżu swojego dużego domu, który pełni rolę światyni.

    Zatem nie do końca jest tak iż ta bardzo stara i znacząca wiedza zaginęła, ona jest starannie ukrywana przez pewne grupy przed ogółem LUDZI.

    Kolejny raz pojawia się pytanie… kto za tym stoi…. ( bo nie oficjalnie reklamowane rody sprawujące władze….. 🙂 to tylko „chłopcy do bicia”…. dlaczego utrzymuje się na ziemi niską wibrację? czy należy odsłaniać kulisy prawdy, czy lukrować temat pozorami miłości, które utrzymują niezbędną bierność LUDZI? Komu to jest potrzebne, kto gra LUDZKIMI UCZUCIAMI ? Jak daleko sięga ludzka naiwność , głupota, zazdrość i zawiść, którą można tak łatwo manipulować?
    Czy LUDZIE powinni być przebudzeni i otrzymać dostęp do ukrytej wiedzy , czy powinni śnić sen pozorów…. za parawanem strachu ?

    Na fundamentach świata usiadł wędrowiec
    w kapturze skrytą pochylił głowę
    w smutku i żalu serce miał całe
    wiedząc i widząc nie słyszał wcale
    płaczu i śmiechu i ptaków śpiewu
    rzeki pluskania ni gromu gniewu
    w uśmiechu oczu mierzył i warzył
    radość swej wiedzy miał wciąż na twarzy
    ksiąg zapisanych stały gdzieś tomy
    ale tu blisko, puściutkie domy
    logika, korzyść i myśli sploty
    czyniły w koło straszne głupoty
    tabu i nakaz , nawet etyka
    stawiały pieczęć sercu , co bryka
    nie chcesz mądrości swojej zostawić
    szukaj sposobu by nią się zbawić…

    Wędrowiec w kaptur spowity stoi
    a w lustro losu spojrzeć się boi…

    ps. to jest tylko refleksja wierszowanka….. 🙂

    Kiara.

    1. Prawnicy, to najgorsi z najgorszych. W Polsce obecnie pracują nad wyborami. Ale czym są „wybory”? Głosowanie w wyborach jest przyzwoleniem na taką lub inną formę niewolnictwa. Obiecują nam raj, a zawsze wychodzi z tego piekło. Aby nie było wątpliwości, kto stoi za wprowadzaniem wszelkiego zła, z 50 stron mojego opracowania, wklejam jedynie 5 zdań nt. tego, kto i jak, raj przebiegunowuje na piekło:
      … „Aby to przebiegunować na NWO, z nadania jaszczurów zostali ustanowieni prawnicy, politycy i dyplomaci. Ci natychmiast rozpoczęli wdrażać jaszczurze programy, polegające na tym, aby okraść absolutnie cały świat, a nawet wszechświat, ze wszystkiego co tylko możliwe. Zaczęli od rysowania kresek i wmawiania ludziom, że to są granice i zamiast posługiwać się sercem i miłością, trzeba pilnować tej swojej kreski nawet własną krwią. Trzeba też dzielić, skłócać, pętać, zniewalać i kontrolować te więzienne granice i całe narody. Zaś narodom niezadowolonym z niewolnictwa, zmieniać nazwy ustrojów, czyli ich nowych więzień. …

      Demoniczny rodowód prawników nie ma nic wspólnego z prawością. Bardziej szczegółowo opisałem to w pięciu częściach na forum tagen.tv. Link do części I:
      http://tagen.tv/vod/2014/09/wieczorynki-u-tadzia-i-justynki-odc-25/#c559

    2. Kiara pisze:”dlaczego utrzymuje się na ziemi niską wibrację? czy należy odsłaniać kulisy prawdy, czy lukrować temat pozorami miłości, które utrzymują niezbędną bierność LUDZI? Komu to jest potrzebne, kto gra LUDZKIMI UCZUCIAMI ? Jak daleko sięga ludzka naiwność , głupota, zazdrość i zawiść, którą można tak łatwo manipulować?
      Czy LUDZIE powinni być przebudzeni i otrzymać dostęp do ukrytej wiedzy , czy powinni śnić sen pozorów…. za parawanem strachu ?” Osobiście zabiegam aby odsłonić,pokazać źródła ZŁA , efekty zła oraz acyl proces manipulacji ,właśnie Alinie odpisałem jakie to istotne ,lukrowanie czegoś np , miłości , w tak zaawansowanej manipulacji to wręcz sabotowanie pozytywnej strony a na dodatek to forma egoizmu , w hermetycznych enklawach w dodatku na drzemiącym wulkanie zła .Mimo tego ze moje przemyślanina są niemile widziane , uważam ze to jedyna droga obecnie do przerwania łańcucha zła , lukrować i polerować miłość, pozytyw można będzie jak zło zacznie się kurczyć , Pozdrawiam

      1. Panda, dzięki ,tak to właśnie działa , gdy na ulicy oprychy kogoś katują mamy wszystkich tam obecnych obdarzyć miłością ? ugruntować ich ze to nic ? i jak napisałem ofiara ma być nieświadoma ? wychowana w miłości do bliźniego w „niewidzialnym”wszechoceanie zła przecież to jakiś paradoks ? jest identycznie z okultyzmem zakazany temat, tabu , dlaczego ??? aby ofiary były nieświadome niebezpieczeństw , tylko taka potencjalnie ofiara będzie łupem oprawców , zawsze przytaczam analogie z ławicą ryb , żyją sobie pięknie w miłości i harmonii , a tu przychodzą rekiny , 90% ryb staje się łupem rekinów ,gdyby wiedziały co ich czeka w ostateczności instynktownie każda z osobna by się ukryła , rekin zaś nie mając pożywienia zdechłby gdzieś w głębinach, z Ludźmi jest tak samo ,na ludzkich drogach życia są dziury wszechobecne wiec obdarzyć je miłością i nic o nich nie mówić i niech się ludzie dalej zabijają ? czy tez informować ze coś takiego istnieje ? bo przecież sumienie ,to forma wspulczucia doznawania tego samego, zrozumienia tego to jest miłością prawdziwa , a milczenie to egoizm wprowadzanie w „maliny” przyzwolenie , przyłożenie reki do zbrodni jeżeli świadomie o tym milczymy ,a lukrowanie rzeczy nieosiągalnych o mizernym efekcie, sieje jedynie postępujące zniszczenie i pożogę . Pozdrawiam

      2. Majestic, to co forsujesz, to fałszywy program wyborczy. Piszesz, cytuję: ” milczenie to egoizm”, wiec wyjaśnię Ci jak działa napełnienie przestrzeni informacją. Idziesz do wyborów, ale na listach nie znajdujesz takiej partii lub kandydata, którzy by wg Ciebie gwarantował wprowadzenie szeroko pojętego dobra. Są natomiast na listach wyborczych inni kandydaci, którzy w ramach obietnic wyborczych wskazują, że chcą zrealizować mało rzeczy dobrych, a dużo niedobrych. Odrzucasz wiec tych, którzy Ci nie odpowiadają, a pozostałe programy analizujesz, aby sprawdzić, który u Ciebie uzyskuje najwyższy procent np. 30%, 20% lub tylko 10%. Głosujesz na mniejsze zło, czyli tą partię, czy kandydata, który uzyskał 30% dobra, a 70% zła. Oznacza to, że to TY głosowałeś za złem, bo mniejsze zło, nie jest dobrem, lecz złem. Na razie pomijam fakty, że demo-Kracja, nadana przez demona Kratosa, nie nic wspólnego z dobrem ludzkości, a także i to, że nie jest ważne kto i za kim głosuje, lecz ten kto;
        – liczy głosy,
        – ma dostęp do serwerów,
        – ogłasza wyniki.

        A teraz dwa pytania:
        Czy lepiej być egoistą, milczeć w ogóle nie napełniać przestrzeni złem, czyli w 100-tu procentach nie głosować za złem?
        Czy lepiej, napełnić przestrzeń złem, czyli aby 30% wyborców głosowało za dobrowolnym pogorszeniem swoich warunków życia o 70%?

      3. Zbyszek , nie zrozumiałeś mnie jeszcze ? zobacz tutaj Otwarte Forum Tematyczne – 17.11.2014 jest tam mój komentarz ,mowie wyraźnie, uwaga to jest gnój omijajmy to ,tutaj mam podobne identyczne zadanie , pokazać, zobaczyć i omijać , jest to jedna z szeroko pasmowych dróg , skuteczna szybka i efektowna dla Karzdego i dla Wszystkich Pozdrawiam

      4. Zbyszek, ale co Ty mówisz? Od starożytności licząc tylko ułom fałszuje wybory 😀 Ad wtedy steruje się ludźmi, kto ma serca i zmysły ten ma władzę. Kto ma władzę ten pisze prawdę.

        No chyba że skretynienie jest tak wielkie, tfu zzombienie raczej. Jest tak potężne że, przytoczę. Rozmawiałam z jedną kandydatką i wspomniałam, wiedząc że uzna mnie za osobą chorą na łeb iż ta ordynacja jest nie teges. Ona ma lek na ordynację, trzeba albo wybrać osobę pierwszą na liście albo skreślić chybił trafił. Lotto. DOSŁOWNIE 😀 Anioł nie poradzi.

        I tu by faktycznie było ryzyko iż wygra nie ten z lokowania produktu.

      5. Zbyszek do tego co napisałeś poza tematem nawet te 30 % to jest już jakiś kapitał wyjściowy lepiej niż nic „””bo mniejsze zło””” no właśnie a co oczekiwać po kim od kogo ? z kim ? czy 300 codziennych słuchaczy fanów NTV zmieni radykalnie w jeden dzień świat 300,300 może dać się już zauważyć wiec krok po kroku .najpierw fundamenty później szczęśliwy Dom

  36. po ilości komentarzy widzę, że potrzeba takich dyskusji:-) dziękuję Wszystkim za uwagi i myśli tu wyrażone; nie jestem w stanie odnieść się do wszystkiego (nie ma takiej potrzeby)ale jedną rzecz muszę tutaj wyraźnie zaznaczyć (tzn. czuję taki wewnętrzny imperatyw) @Kalina – wybaczanie nie jest Archońską ideologią; ich modus operandi generalnie opiera się na kopiowaniu „tego co najlepsze” zatem zgodziłbym się że skopiowana miłość/wybaczenie należy do Archontów; tutaj na serio ważna jest precyzja i logika przy tej analizie systemu archonckiego; i prawdą jest że do nich należy większość tzw środowiska duchowego, new age, społecznie użytecznych technokratów tworzących wspaniałe technologie w dziwny sposób rezerwowane dla wybranych – to wszystko to są kopie „tego co najlepsze” (nie wiem jak to opisać – to tylko symboliczne określenie); pamiętajmy o tym, bo inaczej zwyczajnie bardzo błądzimy – taka nasza rola aby nauczyć się rozpoznać oryginał(mamy go w sobie); według Steinera (jest mi to bardzo bliskie) obecny etap ewolucji duszy to przenikanie jaźnią świata(ciała) astralnego – warto sobie tą myśl w głębi swojego umysłu rozważyć

    uściski dla Wszystkich

    1. Ok Pawel zgodze sie z tym co mowisz o wybaczaniu .Tylko caly czas mnie nurtuje takie zgadnienie . Moze kiedys tak bylo i my blismy w takiej pozycji , ze takie zjawisko jak wybaczanie wogole nie mosialo istniec .

      1. Kalina, mnie się wydaje, że miłość musi pochodzić z wewnętrznej potrzeby każdego.Złość i żal do kogoś wypali się w końcu, a na tym miejscu zacznie się rodzić prawdziwe zrozumienie.Trzeba jednak przetrwać wylewające się negatywne emocje zbierane od dzieciństwa, jeżeli ktoś wychowywał się w dysfunkcyjnej rodzinie to jest tego sporo.Miłość na siłę, jest do bani i nikomu nie przynosi pożytku ani radości.To tak jak mówienie, że musisz kogoś kochać,bo to twoja rodzina, a że oni cię nie lubią nie ma znaczenia.Dla mnie niestety ma to znaczenie jeśli nie czuję od nich dobrych wibracji.Mogę tolerować, pomagać, ale prawdziwej miłości nie wykrzesze.

    2. Pawel bardzo dziekuje za prowadzenie programu i niech niech leci dalej . Nie przestancie bo to jest wazne zeby nie przestac wlasnie teraz 🙂

      1. Malgosiu
        milosc jest jak choragiewka na wietrze . Dzisiaj nie kocham mojej siostry bo mnie wkutafonila ,a za to bardzo kocham dzisiaj mojego sasiada bo mi przynosl ryby z naszego jeziora usmazone na dworze na grillu i sobie 2 godziny spokojnie jedlismy i dyskutowalismy . Ale go kocham.Nie nawidze dzwoniacego telefonu bo jakis olej opalowy ma przyjechac Oj nienawidze . No i tak dalej i dalej i dzien przejdzie na takich o to milosciach i antymilosciach .
        Takie to proste . Ale jak otwieram drzwi i widze , ze , ktos chce sie do mnie polasic to czuje lekkie rozplyniecie w sercu .
        Nie wiem moge to okreslic emocjonalne zycie w zupie pelnej roznorodnosci a nie milosci a zarazem milosci .

    3. @paweł nogal Dziękuję za Pana interesujące przemyślenia ,oraz za pozdrowienia, które odwzajemniam pełnym sercem .

      1. I ja (-:
        Choć czuję niedosyt, i sam „prelegent” miał zdecydowanie zbyt mało „miejsca” na rozwinięcie swoich myśli.

  37. Wielbny Wayne Dyer (no coz omine Bashar bo to nie czlowiek wiec sie nie bede rozwodzic zreszta niewiadomo kto to jest tak naprawde ale nic nie szkodzi . w kazdym razie jest to ktos kto niby nadaja modrzej niz my wszyscy i lepiej od nas wie jak rozumiec ziemie ale nie jest z tej ziemi ) 🙂
    Wracajac do Dr Wayne Dyer „I am that I am „-jego powerfull meditation. Zrobilam wydech teraz jestem pusta a teraz robie wdech i pisze dalej . Waynne Dyer „Ten Boski dzwiek I am that I am ,zostal odkryty wTorah .
    Nastepne dziwdlo slowne juz z ziemi I nie tylko z Ziemi ale uwaza sie tez za jej wlasciciela 🙂
    Bog mu tak powiedzial mowi sam Mojzesz .
    Nawet tak sie zlozylo , ze poznalam imie tego boga przez przypadek niedawno Yaldabaoth( jakie brzydkie w samym brzmieniu takie jakies obce i straszne No nie !)
    To sa slowa , ktore powinny byc mowione przez cale generacje”I am that I am”Waynne Dyer „jak zaczalem mowic „I am that I am „to zostalem w to tak wciagniety i moje dzieci rowniez byly hooked do tego slowa .
    Na tym wlsnie to polega ,zeby wszystkich Hooked

  38. Wybaczenie…. a cóż to jest WYBACZENIE…… jak dla mnie to jest prawo do błędów i korekt dane sobie i innym. I nic więcej.

    „Upadek” Jaźni/Energii/ Ducha ( nazw jest wiele) czyli wcielenie się , to tylko poznawanie swoich słabości i wielkości w dwóch rodzajach doświadczeń . Dotychczasowe władza materii Energią i rozpoczynające się teraz , władza Energii / Jaźni materią.
    Żadna wcielona Jaźń nie jest w stanie przejawić swojej doskonałości przez sztywność i twardość materialnych ograniczeń. Szukamy doskonałości w wielości doświadczeń w mnóstwie decyzji, zwyczajnie dokonujemy cały czas ich korekt.Popełniamy „błędy” …. czy poznajemy energię niedoskonałości skutków, naszych i cudzych?

    Czy logicznym jest trwać w „niewybaczeniu”… czyli stać w miejscu z pochyloną głową nad niedoskonałości decyzją?
    Czy lepiej jest znając już jej konsekwencje , zrozumieć, zaakceptować, dać sobie prawo do korekty ( wybaczyć) z podniesioną głową i radością w sercu pójść dalej w wiecznym tańcu splatania się myśli i czynu?

    Nie wybaczanie trwa tyle ile czasu ludziom zabiera zrozumienie uwięzienia siebie w skutkach bólu, cierpienia i frustracji.

    Zatem, czym jest WYBACZENIE….. ( oczywiście są jego różne poziomy , ja myśl swoją kieruję na pełnią , serca wybaczenie)… jedynie przekraczaniem progów swoich ograniczeń.

    Kiara.

    1. @Kiara Ja nie bardzo rozumiem , co masz na myśli i co się wg Ciebie zaczyna z tą „dawną i nową energią ” – czyli jakieś nowe zależności ? Ja uważam , że „Obserwator”= Bóg .Tak więc Obserwator -to każdy z nas, o czym mówi fizyka kwantowa. Jeżeli wszystko dzieje się za sprawą Obserwatora/ bo to stwierdzono/ i energia jest bardzo inteligentna , to chyba zrozumialym się staje ,ze Obserwator to „władca” a Energia to „poddany”. Jest to prosty związek miedzy świadomością i energią. Wszystkie fale energetyczne już czymś były. Jeżeli przekształcają się w cząsteczkę , następuje to ponieważ ktoś się nad tym skoncentrował. To znaczy ,że fala niesię ze sobą wzór i przybierze taką postać ,jaką on zawiera/ eksperyment z zastosowaniem podwójnej szczeliny/ Atom jest tylko jedną z form ,jakie przybiera energia. Ta Energia była już uprzednio wszystkimi możliwymi cząsteczkami. W przyrodzie istnieje tzw „prawo konserwacji energii ” – co znaczy ,że nie ma cząstek, które byłyby wyłącznie taonami , elektronami czy fotonami. Elektrony były kiedyś jądrami, jądra były kiedyś fotonami a fotony były kiedyś taonami. To dotyczy zresztą wszystkich innych cząstek. Jest to ważna wiadomośc , gdyż tym samym dowiadujemy się , że nie potrzebujemy więcej energii, a musimy jedynie , tylko przetwarzac energię , którą już posiadamy . To pozwala nam osiągać wszystko ,co tylko zechcemy , tylko nie wszyscy jeszcze zdają sobie z tego sprawę. Na razie robimy to najczęściej automatycznie, a nie z pełną świadomością tego procesu .Tak więc powtarzam , nie musimy trenować całymi dniami , aby podnosić energię , bo nie o to tutaj chodzi , tylko o przetwarzanie formy naszej codziennej egzystencji- czyli naszych „codziennych” cząsteczek, w czasteczki „nieprzeciętne”. By tak się stało , musimy przekształcić jedynie nasze hologramy. Kiedy to uczynimy jako Obserwator , nasze obecne życie dosłownie się rozsypie i przybierze inną formę. Na tym właśnie polega to oczekiwane przez wielu Oświecenie 🙂 Oczywiście Wieczna Egzystencja jest tak naprawdę Wszystkim 🙂

      1. Wirusy, bakterie, zjadliwe choroby = zależność od leków kroczek po kroczku aż do śmierci kiedy już nic nie pomaga. Można to przełożyć na wszystko, ale już to jest cudowną wolnością 😉 Jakimże dla wielu uwikłaniem.

        To do pa 🙂

      2. SeJu Jeżeli bronisz tego , co naprawdę przekazał Jezus , to jednak , bądz już w tym konsekwentna . Bo przecież Jego nauki ,to dosłownie , fizyka kwantowa w praktyce . No to pa 🙂

      3. Ależ Lustereczko moje 😉 Nie rozum mnie opatrznie. A nie wyjaśniam dokładnie też dla tego że to nie może być wynikiem tego iż się ktoś dowiedział od kogoś, to musi być wynikiem własnego przeświadczenia, inaczej organizm powie > sprawdzam. 😛

      4. Nie chodzi o to żeby się czegoś dowiedzieć, chodzi wręcz o to żeby odrzucić jako prawdy subiektywne tego czym nas karmiono od dziecka. 😉 Nie trzeba też żadnego cudu, cudem jest iż to przeświadczenie i wiara w chorobę, śmierć funkcjonuje w nas. A zdrowy organizm jest tak silny że ze wszystkim, jak urazy czy alerty da sobie Świetnie radę. Nawet rak jest wynikiem przeświadczeń i wiary w niego.
        To właśnie jest wiedza praktyczna, chyba że nie? 😉 I z tego też wiele wynika. A i wielu przydać się może. Bo wiesz, skoro i Atom jest niesprecyzowany, a precyzujemy Go sami. Tak i każdy zarazek, … A o jego zjadliwości i żywotności też decydujemy sami. Dla kogoś jest prawdziwy (jak ten dym z komina sąsiada) a dla kogoś nie, to tylko alert = zbastuj. Jak kto robi z tego religię to i umiera nawet na to. To samo przecież tyczy się i wszystkiego, w tym i ciał… 😉

      5. A ja to teraz właśnie przerabiam… I cóż, że takie miałam przeświadczenie, skoro coś we mnie potraktowało objawy za prawie pewnik, i teraz mam kłopot, bo zdając sobie z tego sprawę, że już sama niepewność, obawy nawet niewielkie, ale jakby się materializują i nie wiem jak to błędne koło, teraz przerwać? Bo teraz mam obawy przed urzeczywistnieniem tychże obaw(-:
        Macie jakiś pomysł, jak to ukrócić? Choć niby, co mogłabym zrobić – wiem, ale jestem leniwa i wolę zajmować się czymś innym, mam wiarę, że jakoś to będzie, choć z tyłu głowy…

      6. SeJu Aaaaa… jeżeli tak to przyjmiemy – to masz raję i nie masz racji 🙂 No to ciał 🙂

      7. Alina7 Zapomniałam o podziękowaniu / Dziękuję/ przed puszczeniem . Oczywiście zwracasz się z tym wszystkim , do Boskiej Esencji w Tobie 🙂

      8. Aaaa, poczekaj. Te trzy zwroty – słuchałam tego i nawet sobie gdzieś zapisałam i robiłam to przez 2 dni – potem „wyleciało” mi z głowy.
        Tak, tak – czyszczenie podświadomości – tak na „chybił – trafił”.
        Ja palę i lubię to. Wiem, że w jakimś sensie każde uzależnienie związane jest z „okupacją”. Czyli wjeżdża nam to na „wolność”. Ale jak mówię lubię i plusy z tego również mam. Minusy zaś były i są mi kodowane przez opinie na ten temat, przekonania itd. Codziennie sięgając po papierosy mam kodowany do podświadomości komunikat ” Palenie powaznie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu” albo „Palenie zabija” lub „Palenie powoduje wiele ciężkich chorób włącznie ze śmiercią”. W tyle głowy mam też znane mi osoby, które z powodu palenia, zapadły na „zwierzątko cofające się”. Komunikaty pare razy zakleiłam, ale dałam sobie spokój, bo to przecież przyciąga uwagę, tam gdzie nie trzeba. Ale od 3-mcy mam coraz większą chrypkę, miewałam ją rzadko i tylko w przypadku przeziębień. Lubię śpiewać – teraz „górne rejestry” odpadają. I wszystko to w przeciągu ostatnich miesięcy. Rzucic palenie – każdy powie- ale dla mnie to własnie potwierdzenie obaw i poddanie się, oprócz tego, że palić po prostu lubię. Ale coś we mnie mówi, że mogę być za to ukarana. No i o te rozterki mi chodzi.
        (-: (-: (-:
        A z tymi powyższymi słowami – nie mam problemów, towarzyszą mi przez całe moje życie, choć może wybacz mi – mniej, bo i za wiele nie nabroiłam.

      9. Alina7 Za to dziękujesz ,że Bóg Twojego Jastestwa już puścił to , czego nie chcesz . Obejrzyj dokladnie wykład z Hew Lenem / Zero Ograniczeń /yt Zaraz go znajdę i podam Ci link.

      10. Alinka, po pierwsze akceptacja, jest jak jest, po drugie położyć się jak trzeba a po trzecie uświadomić sobie-nic złego się nie dzieje… bo nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło…. „choroba” to jest sygnał, że ciało usiłuje wrócić do równowagi…nie przeszkadzać stresem, pobłogosławić ciału, ze dobrze pracuje. I tyle…
        PS Ciało należy do podświadomości…. ale podświadomości się nie ćwiczy jak psa afirmacjami tylko prześwietla Świadomością i przekracza wzorce.

      11. Iza44 Choroba to również tylko informacja , jaka do nas spływa , więc w moim pojęciu , każdą informację można wyczyścić . Ale mogę się mylić . Można też zamiast czyścić chorobę , afirmować swoje zdrowie / czyli już jestem zdrowa / w czasie terazniejszym. Ja w ten sposób , sama się wyleczyłam o czym już kiedyś tutaj pisałam .

      12. Alina7 Wpisz na YT / Afirmacja zdrowia/ i otworzą Ci się filmy z takimi afirmacjami , ale jeżeli Iza44 ma inne zdanie na ten temat ,to już sama musisz zadecydować .

      13. No i w takim wypadku nie ma żadnej choroby, z czasem sobie ją po prostu kreujemy i zmaterializujemy. Nie bez parady Lekarze też mawiają by nie rzucać w takim stanie bo to jest jak mówisz, przyznanie słabości, wiary w chorobę i słabość.
        Tak jak mówi Iza, to musi wynika z wnętrza, samo. Odrzucić tę wmówioną (gdzieś bardzo głęboko) zależność, słabość, podatność, naukę o tym. Bo jest większa nauka. Moc, odnowienie Ducha, siła 🙂 I już. Tym bardziej jak organizm jest wolny od strachu przed zarazkami, grypą, ………………………………. to jest od razu silniejszy. 🙂 To wszystko niech se istnieje, i ma wpływ na tych co w to wierzą, dla nich to jest prawda. A ja mam własną prawdę 🙂
        Pamiętacie eksperyment z bakteriami jaki Iza przytaczała? Żyły mimo wszystko, i gwizdały na to że powinny zginąć ju dawno, wystarczyło to założyć. Tak wiara w chorobę stawia ją ponad naszą odporność i zdrowie. A wiara w zdrowie stawia je powyżej słabości i podatności. Czemu inaczej miało by być z dymem, czy guzem, lub nawet odnową całego organu. Skoro to tylko wynik naszej wiary w to że sobie nie radzimy. I dla tego są rzeczy na jakie już nic nie pomaga.

        Ja sobie na przykład pomagam pełnią ducha, radosną wiarą w dobro i zdrowie, reszta to intuicja, tak jak cały system działa wręcz sam, ale jak warto ręce położyć to warto i nic ponad to co czujemy. 🙂

        Tak ja to widzie.

      14. Czasem też trzeba dać powiedzieć „naprawdęee? sprawdzam 🙂 ” swojemu udręczonemu organizmowi 😉 Bo odsuwaniem tylko się to wszystko kumuluje. Taka niesprawdzona wiedza, wiara nie wypróbowana, bezczynna. I na przykład wreszcie trzeba puścić, a się nie da no i już, no nie da się. Ja na przykład specjalnie założyłam sobie chorobę by ją zwalczyć Duchem 🙂 I podziałało, już nie jest spychana a jej nie ma. W sumie mogłam sobie nawet i wybrać co mi jest, a co? 😛 No to skoro tak to mi nic nie jest, tylko się wychrychałam a już siedziało co kto chce.

        Ale tak jak mówię, każdy decyduje za siebie, to musi wypływać z przekonania, nie z cudzej nowinki. 🙂

      15. No dziewczynki, dobrze prawicie wszystkie. Ja sama tak innym tez tlumaczę i do tej pory było fajnie. Mojemu ciałku aplikuję miłość i do bolącego brzucha mówiłam, że go kocham i działało plus energia. Sparwdzanie? u medyków? – nie wchodzi w grę. Pomijając juz, że kto zaczyna sprawdzać to już jest „złapany” – obserwuję to u ludzi. Mówię wam, że jestem leniwa, bo różne jescze rady mozna by przytoczyć, siedze w tym już troszkę długo. Eksperyment z wmówieniem sobie choroby – ciekawy, tylko w moim wypadku, myslę jeszcze o tym, że choć jestem przekonana, że „Duch ponad materią” – to jednak mam poczucie winy, że mojemu ciałku nie pomagam tym paleniem, pomimo, że też „rozmawiałam” ze sobą na ten temat i plusy też widzę. Mówi się o szacunku do ciała też, służy nam i ja się z nim „kumpluje”. Toteż mam rozterki wewnętrzne i o nie mi chodzi. Skusiłam się wykładami p.Jerzego Z., choć pisałam sama, że nie będę oglądać, bo mówienie o leczeniu przyciągnie chorobę – i się zadziało? Może jeszcze nie? Zażywam duże dawki wit.C noo – średnio duże kilka tysięcy dziennie – ale chyba dam sobie spokój, pokonam lenistwo i popracuję z kodami, matrycą. Kody są o tyle dobre, w matrycy tez to można robić, że oczyszczane są właśnie „niezdrowe” przekonania.
        Dzięki Wam w każdym razie – bardzo, bardzo.
        Żebyście mnie źle nie zrozumiały – nie ma we mnie lęku, i poza tym czuję się dobrze, natomiast widzę jak obawy słabe ale powtarzane, z czasem materializują się. Po raz któryś stwierdzam, że przyciągamy do siebie to, czego się obawiamy.
        Źle nie jest – będzie lepiej, wierzę w to. Po co zresztą inkarnowałam w takim czasie, gdy właśnie teraz, uczymy się tu – panowania nad materią?

        Syćkiego Naj i Niek Dobry Pon Bucek, Wom Pobłogosławi!

      16. Jeszcze do Gaji. Gajulku ja „pomagałam” w sensie uzdrawiania – po koleżeńsku, i to skutecznie. Mam 2 st.reiki, ale od 10 lat tego nie robię z pewnych względów. Znam te linki, znam różne metody. Rozprasza mnie wiele spraw, i z pewnych muszę się wywiązać. Ale nie ma tłumaczeń – jestem śmierdzący leń. Robię wszystko, żeby się tylko nie zabrać za coś, co sobie założę. (-: Zawsze miałam z tym problem. Problem z systematycznością. Idę w życiu za przyjemnością i nie katuję się z tego powodu, ale teraz chyba wprowadzę większy reżim, co do siebie.
        Pozdrawiam i jeszcze raz, dzięki.

      17. Teś cia być dobrą żidówką i jeść duzio ciośku 😉

        gencistuś 😀

        Psek. Że mnie nie biegało o bieganie do sprawdzania, a o taką zależność kumpelską z organizmem. Bo jak powie się Mu że nie ma tego co on wie, to on powie „taaaaa? No to sprawdzam :D, a co Ty na to? i O” no 😉

      18. Alina7 Pozdrawiam Cię Alinko i przytulam do serca. Acha , przeczytaj też o witaminie D i jej zdrowotnym działaniu . Sa też filmy na YT na ten temat. Nawet dzisiaj na Interii była na ten temat , krótka notatka. Buziaki Alinko .

      19. Gaju, dla mnie „obserwator, władca i Energia ” to jedno i to samo, określona świadomość , która kreuje swoje myśli/energię w rożnych przestrzeniach w różny sposób. Ale zawsze na miarę osobistej świadomości.

        Prawo przemienności się energii jest faktem, co wcale nie znaczy iż każdy rodzaj energii samoistnie już zaistniał w postaci wykreowanej myślą formy. Bowiem tylko myśl powołuje do życia formę , natomiast jaki rodzaj energii w niej weźmie udział to inna sprawa.

        Osiągnąć wszystko co tylko zechcemy…. tak jest możliwe w teorii,na planach energetycznych wyłącznie ale spróbuj to zrobić tu i teraz… 🙂 w naszej fizyczności… ograniczają nas prawa przestrzenni i nasza moc sprawcza.

        My powinniśmy świadomie przeżywać życie, a nie trenować technikami uzyskanie jakiś mocy, ale też nie zwodzić siebie i innych ekwilibrystyką myśli wydumanych o sobie.

        Nasze hologramy zmieniają się wówczas, gdy nasza świadomość się zmienia i kreuje zewnętrznie inną swoją barwę, inne swoje drgania i inną swoja melodię istnienia. Nasza świadomość, to MY w postaci myśli i uczuć, które w świecie materialnym tworzą swoją mocą, nie przez obserwację , a przez emanację wnętrza swojego zewnętrznie.

        Oświecenie….. 🙂 ja bym raczej nazwała ten proces rozświetleniem siebie. Ewolucja jest pracą nad sobą , manifestująca się zewnętrznie w postaci naszych myśli słow i czynów, lub świetlistości Jaźni.
        Samą obserwacją siebie, zmian nie dokonujemy, ale ona jest bardzo pomocna w ich wyborach.

        Kiara.

      1. Noo tu są takie czary Gaju 🙂 Że nie wiadomo która która.

        Alina To Ty namalowałaś? 🙂 Mnie się podoba ta w środku, wysoka jak ja, kolor włosów też no toćka w toćkę, nawet z odrostami, o I ta antenka 😛 (Bo mi też nie rosną i nie farbuje) … No ale też tak dołączam cyklicznie jak ta (nie odróżniam prawej od lewej, imion, czasów i takich tam) bez ogonka i różkóf 😛 No i wypisz wymaluj też każda jak to dziecko czasem 😉 Ale ze słonecznym Lizakiem 🙂 Myślę że to jest nieokreślone i tak jest. Gaja, ja, Ty, Alina i Kiara BA! Kolejność dowolna. 😛

        Boiorobot analizaer 🙂

      2. Ooo powiem ci Alina, ja to bym się w zyciu na takie cóś nie szarpła. Lubię umiem, ale, w życiu Ameryk i to wszystkich, nikt by mie nie zmusił a już na pewno nie dla zabawy, skoro nawet za żadną kasę. heeee Cicho pije, pobawię się w kogoś. Czego ja nie umiałammmm? efekty specjalne w after efects, gry, cuda wianki, dziś zzombiałam. Zresztą na linuxie nie wiele da się zrobić, no może wrucę do programowania bo tam to masak-roza. Hmm co ja miałam? Wziąść prysznic to pewne ale wracając do meritum. Takie życie, kicha i hała a wyjechać się nie chce. Hmm wieczni mają czas. Nie mniej smutne to, że dla Polski zarezerwowane greity, bo ja mam lenia w życi. Inaczej Bosch (skrypt z konsoli linuxa) chroń Polskę. No tak płaciłam za wiele progamów, ale licencja nie pozwala, pokradli aktualizacjami itp. Więc mam se ja tego linuxa niczym. A gdybym ja miała sksidełka jak gąska… Ahhh Chce ktoś robotę na żwirowni? Walić do sznura 😀

        No co złego i bum ta ra Ra z całym szacunkiem, jestem w kontakcie. 🙂

      3. Sejowata – teraz dopiero czytam, bo pracowałam nad magiem (-:
        To stara animacja plus troche zmian. Zamieściłam ją jakis czas temu, gdy ktos zarzucił nam trollowanie i chciał usunąć stąd. I też stąd (-: powstała ta animacja. No pewno, że nasza i mozna jej uzywać. Wszystkie się rozpoznały, tylko Ty jedna dopiero teraz. (-:
        Ja jestem mało podobna, ale tak jakoś wyszło, ale Izka trafiła, Gaja- wiadomo, Ty – no a kto może mieć taką piękną antenkę? Jak myślisz. Jak doczytam więcej, to odpowiem, choć spać mi się chce. Do Gimpa nie mogę się przekonać, bo tęsknię za photosh., straciłam go pare m-cy temu. Część obrabiam w PhotoFiltre, animacje w Gimp i got.już jeszcze obrabiam, choć to za duże słowo, bo jest to moja pierwsza w życiu animacja i bardzo niedoskonała – to cholernie pracochłonne jest – w swietnym moim zdaniem progr. Animation Shop. Ściągnęłam go niedawno, bo są duże trudności, właściwie nie do przeskoczenia z dopasowaniem czasów wyświetl. poj. klatek – tu ustalasz sobie jak chcesz. Fajna zabawa w sumie dla każdego, tak myślę.
        Chyba powiem dobranoc, bo jutro muszę się sprężać.
        No to Dobrej Nocki!
        (-:

      4. Wiadomy pan, chciał usunąć ongiś, nie pamiętam już, jakoś z miesiąc temu: (piszę w kolejności na rys.) BoBo, mnie, Ciebie,Izkę a Gaję dołączyłam, bo na to zasłużyła w każdym sensie i gwoli przyzwoitości w sensie trollowania wtedy, bo hamulce nam puściły, było to świeżo po „uwolnieniu” Voytka. Ponieważ wiadomy pan zarzucił mi jakąsik galaktyczną ilość wpisów, uparłam się i policzyłam je – wypadłam w środku, a Gaja była na 1-m miejscu w ilości wpisów, co dyskretnie pominęłam, nie będę przecież „kablować” na swoich. Ale BoBo, która pisze bardzo rzadko naraziła się panu i tez została podciągnięta przez niego pod trollowanie. Noo, zostałam sprowokowana po prostu.
        Z tego co piszesz, a gdybys nawet nie pisała to i tak wiem, że jestes dobrym pływakiem, jesli chodzi o komputer. Ja – nie. Sama sie uczyłam, jakos sobie radze, ale nie wchodze głęboko w te tematy. Gdy czegoś potrzebuję wtedy się uczę, choć dość szybko zapominam. Bawiłam się w podkładanie tekstów pod film, na własny użytek, w łączenie ścieżek dźwiękowych też, a teraz już nic nie pamiętam. Jak robię coś dla przyjemności, bez kasy (nie używam tego słowa, tu mi pasuje) to jest cacy, natomiast odwrotnie – gorzej. I wiem, że muszę to zmienić – to coś w sobie.
        Wyczytałaś już chyba, że jasne, prawa autorskie możesz i sobie przypisać, bo i w pewnym sensie masz, tak jak i reszta w tym udział.
        Teraz naprawdę idę spać, tylko jeszcze jeden…przed snem(-:
        Dobrej.

      5. No Dzięki 🙂 ja też w ogóle za produktami Adobi tęsknię, bo na innych słabo się wyznaje choć daje radę. 🙂 Oglądam se małpki w kosmosie na TV6 właśnie 😉

      6. Nie nie Alina Mnie dość na tym że mogę se to gdzieś tam może czasem użyć zaznaczając Twoje autorstwo 🙂
        Pod względem w sumie każdym, to jesteśmy takie same, ja też niczego się prawie od innych nie nauczyłam. Dla kasy mam wymiotne odruchy, a dla pasji bywało świetnie, choć po co to pamiętać. Więc idzie się na przód.

        No dobrej nocy bo uciekniesz 😛

      7. No mówię Ci Kiara 🙂 Wbij się do mnie na kontakt i dalej na skypa się wymienimy, i niech rozbłyśnie światło. nic się nie cykaj, nie taka seja straszna 😉 Patrz, po co mamy się tu tłuc? a na privie to się na pewno dogadamy i uśmiejemy. 🙂 Wiele ja nie mogę powiedzieć, wiele tu usłyszeć, a tak wiele więcej się da. 🙂 Jak nie to stchórzyłaś, choć to ja jestem Goauld. No masz bezpośrednio, dla Ciebie, Alinki, Gaji jak zechcą też. I kiedy zechcą, choć płyniemy przez czas. seja-wolna = skype

      8. To też zaproszenie dla Kaliny, Majestica, Zbyszka, … Każdego kto nie chce mi opowiadać o chorobach, no chyba że na chwilę bo to na prawdę ważne. 🙂

      9. Znaczy Drzwi otwarte, dla Was, jak i dla Qcypa … Nie że nie. Bo Ygnac pisze że jest a nie odpowiada nawet. To że jest pewnie ale nie na moim. To nie że nie. 😉

      10. Nie widziałam waszych wpisów, choc wydawało mi się, że wyłączyłam kompa k.1-j. Ale to nic.

        SeJowata na pewno się odezwę. Chyba da się połączyć by Skype w kilka osób? mogłoby to byc ciekawe.

        Kiara dzięki. Z tego co pamiętam, nie było Cię jeszcze w tej naszej „rzeczywistości ntv”, a i rysuneczki powstały jako odpowiedź na zarzuty pewnego pana ad. trollowania pod adresem konkretnych osób, i co, jak co, ale Tobie, ciężko byłoby zarzucić wpisy, o takim charakterze.

        „To poftórka z rozrywki” jak by napisał gUral, za którym bardzo tęsknimy.
        (-:

      11. Alinko, jak się wbijesz do Agi na Skype, to niech ona Ci poda (proszę Aguniu) namiary na mnie. Chciałabym się z Tobą i spotkać, na żywo też i pogadać..
        Animacja boska… podziwiam i umiejętności i chęci…

  39. @Kiara Nie ma sztywności i twardości materialnych ograniczeń. Kiedy wnikasz coraz głębiej w strukturą materii ,dostrzegasz ,że w końcu są już tylko fale . Jeżeli wejrzysz w nią jeszcze głebiej ,to nie dostrzegasz już nic 🙂 Wszyscy byliśmy w błedzie – to co zwykliśmy nazywać materią – jest energią,spowolnioną do częstotliwości ,odbieranych przez nasz zmysły 🙂

      1. Anonim Widzisz – w tej kwestii należy być jednak precyzyjnym , bo nawet jedno słowo , zmienia wszystko i „zaklęcia” przestają działać 🙂 Ale to taka metafora 🙂 Pozdrawiam 🙂

    1. Gaja pisze:
      20 listopada 2014 o 15:39

      @Kiara Nie ma sztywności i twardości materialnych ograniczeń. Kiedy wnikasz coraz głębiej w strukturą materii ,dostrzegasz ,że w końcu są już tylko fale . Jeżeli wejrzysz w nią jeszcze głebiej ,to nie dostrzegasz już nic 🙂 Wszyscy byliśmy w błedzie – to co zwykliśmy nazywać materią – jest energią,spowolnioną do częstotliwości ,odbieranych przez nasz zmysły 🙂

      ******

      Gaju , struktura budowy to jedno, a przejaw fizyczny w rożnych warunkach to drugie, trzeba precyzować o czym dyskutujemy.

      Bo kamień i powietrze to, ta sama energia wyjściowa, jednak zupelnie inne przejawy, innym prawom podlegające.
      Istnieją różne płaszczyzny informacji dotyczące tego samego, zależnie przez którą poznajemy, operujemy właściwymi dla niej opisami.

      Miłego dnia Tobie i Wszystkim, u mnie cudne słoneczko i cieplutko 🙂 z jednej strony trawnika rosną jeszcze grzyby , a z drugiej już spore żonkile wykiełkowały. 🙂

      Kiara.

  40. Wracając do filozofii i nauk Rudolfa Steinera …


    Ciało eteryczne: sobowtór energetyczny, „duch” ciała fizycznego, narzędzie życiowe sfery fizycznej, bez której powłoka fizyczna uległaby rozpadowi.
    Ciało astralne: narzędzie egzystencji tuż po śmierci fizycznej. Ten, kto poznaje swoje ciało astralne osiąga kontakt ze zmarłymi, żyjącymi w astralnym świecie.
    Jaźń czuciowa, jaźń myśląca i jaźń świadoma: narzędzia, które przeżywają śmierć ciała astralnego, i pozwalają na świadome istnienie w „świecie duchów”, jak go nazywa Steiner.
    Reinkarnacja: prawo cyklicznego tworzenia nowych ciał: astralnego, eterycznego i fizycznego oraz zstępowania w nie jaźni na czas egzystencji aż do momentu oświecenia, gdy reinkarnacja nie jest potrzebna.”

    To jest klasyka wiedzy o której warto pamiętać, jednak czas naszego rozwoju wyprzedza niektóre myśli Steinera.
    Najważniejsze dla nas jest nasze ciało eteryczne, to jest prawda, bo ono jest pierwotnym wzorcem i kodem i mocą życia. Ma najwyższy potencjał energetyczny, eter…. to ogień życia. Matryca eteryczna spala niedoskonałości , w ten sposób oczyszcza wszystkie niższe wibracje pozostawiając wzorcową doskonałośc do której dążymy.
    Ona jest formą energetyczną doskonałą dla naszego nowego ciała fizycznego , „CIAŁA UCZUCIOWEGO” które przekształcamy z dotychczasowego emocjonalnego.


    Ciało eteryczne: sobowtór energetyczny, „duch” ciała fizycznego, narzędzie życiowe sfery fizycznej, bez której powłoka fizyczna uległaby rozpadowi.”

    Z ciała eterycznego wydzielona była w celu poznawczym matryca energetyczna, „MATRYCA ASTRALNA” jest ona połowie 50% potencjału energetycznego w stosunku do ciała eterycznego.
    Matryca astralna/ ciało astralne jest energetycznym wzorcem i kodem aspektu męskiego, przez którego dominację przebiegał długi etap poznawczy na ziemi.

    Ten proces wymagał czasowej izolacji Ducha od swojej matrycy eterycznej , by umożliwić nam dominujące korzystania z matrycy astralnej. Zaistniało to wyłącznie w celu doświadczalnym , poznawczym i rozwojowym uczuć dla pewnej grupy Jaźni/ Energii, dla ktorych to doświadczenie było niezbędne w całokształcie ich rozwoju.

    Nie powinien i nie może ten proces trwać w nieskończoność , bo stanowił by blokadę rozwojową dla tych „wybranych” Energii ale rownież dal innych , które zdecydowały się wziąć udział w procesie jako pomoc. .

    Zatem gdy doświadczenie astralne dobiega końca, co znaczy iż „Matryca Astralna” wypełniona jest już wszystkimi możliwymi opcjami doświadczeń ze swojej przestrzenni.
    Ona MUSI ponownie połączyć się z MATRYCĄ ETERYCZNĄ , czyli powrócić do rozdzielonej czasowo JEDNI. Jest to prawdziwy nasz powrót do naszej JEDNI , nie tak jak przekazuje się nam mylne informacje , iż mamy stać się wszyscy ponownie JEDNIĄ ,z przed wydzielenia się nas Jaźni./ Energii świadomych z niej.

    Wszystkie ciała astralne / dawne inkarnacje , które już są TYLKO holograficznym zapisem informacyjnym o przeszłości w przestrzeni astralnej,( jednym słowem , przestrzenną informacją, a nie żadną żywą istotą) , MUSZĄ powrócić z rożnych fokusów astralnych do swojej matrycy astralnej. Muszą się z nią scalić w JEDNIĘ.
    Następnie ona MUSI połączyć się ponownie z MATRYCĄ ETERYCZNĄ ,naszą JAŹNIĄ/ Energią nie wcieloną, one również muszą ponownie ze sobą stworzyć JEDNIĘ.

    Dopiero gdy ten proces zostanie zrealizowany, może nastąpić kolejny etap poznawczy Energii/ Jaźni,
    która wybrała doświadczanie przez wcielenia.

    Jaźń/Energia stworzy dla siebie ciało uczuciowe, złote ciało , przez które MOGĄ się przejawiać jej dużo wyższe wibracje, może ona całkowicie włądać materią w światach materialnych i przejawiać przez to ciało praktycznie wszystkie swoje możliwości duchowe. Do tej pory możliwe do zaistnienia w całokształcie wyłącznie na planie energetycznym.

    Tak, Rudolf Steiner już 100 lat temu był świadom tej wiedzy i tego etapu naszego rozwoju duchowego.
    On wiedział doskonale , że zależnie od tego z jakiej… której matrycy korzystamy , takie jest nasze ciało fizyczne i na takich wzorcach i możliwościach przejawia się nasz świat.

    Steiner wiedział iż matryca energetyczna jest formą ciała fizycznego , bez niej ono nie może żyć na planie fizycznym.
    Na podstawie matrycy astralnej, ciała astralnego, nigdy nie można stworzyć doskonałego długowiecznego ciała fizycznego , bo ona nie ma takiej mocy energetycznej i wpisanego pełnego wzorca możliwości , które MUSI mieć matryca Ciała Uczuciowego.
    Z planu i budulca latawca nikt nie zbuduje statku kosmicznego ,identyczne są różnice między ciałem fizycznym, emocjonalnym które posiadamy jeszcze ,a ciałem fizycznym , uczuciowym, które tworzymy teraz.

    Cały mój wywód odnosi się do końcowej refleksji Pawła…..

    ” taka nasza rola aby nauczyć się rozpoznać oryginał(mamy go w sobie); według Steinera (jest mi to bardzo bliskie) obecny etap ewolucji duszy to przenikanie jaźnią świata(ciała) astralnego – warto sobie tą myśl w głębi swojego umysłu rozważyć”

    Oryginał …. CIAŁO ETERYCZNE , mamy w sobie cały czas, jesteśmy oddzieleni od niego cienką membrana energetyczną, która jest izolacją między ciałem eterycznym , a ciałem astralnym. Ona jest swojego rodzaju blokadą, a zarazem portalem otwierającym połączenie tych dwóch ciał i dostępu całkowitego do naszej wyższej Jaźni.
    Kluczem otwierającym ten dostęp jesteśmy MY sami… MY fizyczni LUDZIE stajemy się idealnie dopasowani do „zamku” którym jest MATRYCA ETERYCZNA w momencie gdy wychodzimy ze wszelakich uzaleznień emocjonalnych …. 🙂 a zaczynamy żyć życiem czysto uczuciowym , opartym na miłości bezwarunkowej….

    Wówczas nasz poziom wibracji w fizycznym ciele osiąga moc „spalenia go” ….. 🙂 sami przekształcamy je w złote ciało, ciało uczuciowe, również fizyczne oparte na krystaliczności diamentowej. Jednym słowem ….. Feniks z popiołów się odradza….. 🙂
    Sekret tej transformacji nie jest w mocy ciała eterycznego, a JEDYNIE w NAS w , naszej LUDZKIEJ MOCY w naszej osobistej wibracji , którą CZŁOWIEK, i TYLKO CZŁOWIEK MUSI osiągnąć MUSI w trakcie swojego LUDZKIEGO fizycznego życia.

    Kiedy moc energetyczna CZŁOWIEKA , jego wibracja , przebudzi w nim uśpiona energię „wężowej matki” kundalini ….. 🙂 ta zaś wzniesie się , osiągnie punkt centralny , w CZŁOWIEKU, czyli dotrze do jego czakry serca, dopiero rozpoczyna się proces transformacji energetycznej, przemiany naszego fizycznego ciała.
    To długi proces on trwa około 13 lat, zanim uaktywni w pełni wszystkie energetyczne punkty na mapie LUDZKIEGO ciała.
    Wcześniej musi nastąpić skoordynowanie i uaktywnienie wszystkich energetycznych punktów biorących w nim udział na planie ziemi.
    Bo muszą one być połączone w 100% ze swoimi kosmicznymi wzorcami nadającymi im pełnię mocy.

    Te bardzo proste procesy i bardzo proste działania są nośnikami naszej wolności….. jedynie CZŁOWIEK TU na Ziemi decyduje o swojej i kosmicznej przyszłości, o drodze , która zrealizuje nasze marzenia lub je zatrzyma.
    Dlatego odbyła się taka agresywna walka o zablokowanie naszej świadomości i mocy wszystkimi możliwymi i dostępnymi sposobami.
    Dlatego też cała istotna praca nad przywróceniem wszystkich zablokowanych i przestawionych koordynatów mocy i nawigacyjnych Ziemi musiała się odbyć w cichości i wielkiej dyskrecji.

    Jesteśmy gotowi , CZŁOWIEK zwyciężył….. 🙂

    Kiara.

    1. Kiara, jedno Twoje zdanie: „Matryca eteryczna spala niedoskonałości , w ten sposób oczyszcza wszystkie niższe wibracje pozostawiając wzorcową doskonałość do której dążymy.”, pozwolę sobie polecić szczególnie tym niedowiarkom, którzy nie przyjmują do wiadomości, że (zwykle) ludzie o wyższych wibracjach nie muszą się leczyć, bo przedstawiony powyżej mechanizm samoczynnie, w sposób magnetyczny odpycha lub wypala wszystko to, co jest niskowibracyjne. Natomiast wszelkie „leczenie” jest walką, która zasila powstały problem (naukę).

      Pozostałe poglądy są mi także znane m. in. z czasów, gdy byłem uczniem szkoły duchowej.

      1. Zbyszek pisze:
        21 listopada 2014 o 15:26

        Kiara, jedno Twoje zdanie: „Matryca eteryczna spala niedoskonałości , w ten sposób oczyszcza wszystkie niższe wibracje pozostawiając wzorcową doskonałość do której dążymy.”, pozwolę sobie polecić szczególnie tym niedowiarkom, którzy nie przyjmują do wiadomości, że (zwykle) ludzie o wyższych wibracjach nie muszą się leczyć, bo przedstawiony powyżej mechanizm samoczynnie, w sposób magnetyczny odpycha lub wypala wszystko to, co jest niskowibracyjne. Natomiast wszelkie „leczenie” jest walką, która zasila powstały problem (naukę).

        Pozostałe poglądy są mi także znane m. in. z czasów, gdy byłem uczniem szkoły duchowej.

        ****

        Tak Zbyszek, wszystko jest prawdą, ale bardzo niewielu ludzi już ma tak otworzone połączenie z matrycą eteryczna by mogło zaistnieć już takie uzdrawianie.
        A druga sprawa większość żyjących na ziemi ludzi, ludzi bez Jaźni/ Dusz wcale nie ma takiej mozliwości.
        Dlatego nigdy nikogo nie można odwodzić od sposobów tradycyjnego leczenia.

        Ludzie są bardzo różni na rożnych poziomach swojego rozwoju, zatem mają inną szybkość połączenia się ze swoją matrycą eteryczną, to jest proces. To nie dzieje się równocześnie, identycznie w tym samym momencie u wszystkich.
        Informacja , to jedno , wiedza osobista to drugie, a mądrość wyborów , to trzecie.
        Na metę nie wszyscy dobiegają w tym samym czasie.. ale wszyscy w swoim rytmie tam dotrą… jednak kierunek drogi i wiedza o tej bramie musi być przekazana wszystkim już na starcie.

        Idąc dalej… cały proces przekraczania IV wymiaru polega na „spaleniu” wszystkiego co jest milionami doświadczeń w astralnej przestrzenni , a pozostawieniu w pamięci faktycznej TYLKO efektu końcowego, który jest identyczny z wzorcem wyjściowym.

        Na czym to polega że tak powiem technicznie….. na uaktywnieniu w 100% energii Kundalini , która przejdzie przez cały system energetyczny ciała materialnego , spali… zdematerializuje wszystko w nim i doprowadzi je wyłącznie do ciała świetlistego w eterycznej formie.
        Oczywiście ten proces jest możliwy wyłącznie u tych , którzy ją posiadają. Tak oczyszczone i przekształcone ciało świetliste powróci do kolejnej materialnej formy , którą stworzy sobie , zmaterializuje już według formy matrycy eterycznej. Ludzie ponownie będą mieli ciała fizyczne ale już o innej strukturze energetycznej.

        Myślę iż ludzie piszący i czytający w tym miejscu nie mają wątpliwości, że jest to możliwe ,wiedząc iż nie jesteśmy materią , a wylącznie energią i posiadamy ciała „materialne” z różnych energii splotów.
        Energia świadomościowa dokona przekształcenia swojej formy energetycznej na wyższa jakość dla możliwości nowych doświadczeń.
        Takim przekształceniom ulegną wszystkie istoty „materialne” , bo muszą ich parametry życia współgrać z parametrami energetycznymi kolejnego wymiaru.

        Tak wygląda nasza bliska przyszłość do której jesteśmy cały czas przygotowywani.
        Przechodząc z II do III wymiaru również uczestniczyliśmy w podobnym procesie.

        Kiara.

Comments are closed.