UFO? Oni już tu są! – 18.01.2013

Kolejna rozmowa w piątkowy wieczór z Mikołajem Rozbickim. Tym razem skoncentrowano się między innymi na reptiliańskiej agendzie, rodach illuminackich i ich planach wprowadzenia NWO.

Dziś prawdziwa perełka z bogatego archiwum multimedialnego Janusza Zagórskiego.
I część dokumentalnego zapisu prelekcji dr Jana Pająka, która odbyła się w 1995 roku we Wrocławskim klubie „SEZAM”… Rejestracja amatorską kamerą VHS 240 linii, więc jakością HD nie powala (dla lepszego oglądania proponujemy zmniejszenie okienka do jakości 360p lub nawet 240p).

40 thoughts on “UFO? Oni już tu są! – 18.01.2013

  1. Witam serdecznie! Panie Januszu, wspominał pan o tym jak w bajce jest ukazany jest temat istot. Jeżeli ma Pan odrobinę czasu zachęcam do obejrzenia wspaniałego filmu naszej produkcji Tytus, Romek i A’Tomek. Świetnie pokazana teoria spiskowa. http://www.youtube.com/watch?v=jBjlW4PvH1I Film jest z 2002r! Dobrej zabawy!

  2. Gady stwożyli ludzi jako istoty przedewszystkim zdolne do życia na powierzchni ziemi ponieważ same po wielkiej wojnie 12 000 lat temu która zniszczyła energetyczny układ ziemi nie byli w stanie żyć dłurzej na jej powierzchni i musieli zejść pod ziemie , lecz mimo zejjścia pod ziemie to i tak te kilka kilometrów skał nie są w stanie zrekompensować pola energetycznego które chroniło przed promieniowaniem kosmicznym i dalej się degenerują. Ludzie traktują w dwojaki sposób – zapas części zamienych oraz jako być może ich następców jeżeli ich gatunku nieda się uratować a cały postęp luckości który dopuszczają wskazuje na ten kierunek . W niepewnej przyszłości jeśli przejmiemy pałeczke od naszych stworzycieli czeka nas okrutna rywalizacja z tymi któży doprowadzili do upatku naszych stworzycieli i ich świat ale to jusz ina bajka …….

  3. W dzisiejszej dyskusji jak i tydzień temu wspominacie Panowie o filmach,które w formie rozrywki próbują przemycić pewne treści np.”Oni”Carpentera.Dla jednych bajki i fikcja, ale według mnie twórcy tego rodzaju obrazów wiedzą coś więcej i próbują w ten sposób oswoić ludzi z tym,że oni już tu są,może ostrzec.Teraz ,gdy nieobca jest mi tematyka NWO i światowego spisku zupełnie inaczej odbieram serial „z archiwum x”,tam wątek rządowego spisku z obcymi i wysoko postawionych notabli sterujących wszelkimi agendami tego świata przewija się przez wszystkie serie.Polecam do powtórki.

  4. D. Icke nie jest jedynym … piszącym o R. Wiele o tym pisze takze Anton Parks …. Niestety jego ksiazki nie są tłumaczone na polski. Mam wszystkie jego 4 ksiazki (te najwazniejsze) i jego inforamcje wychodza nawet POZA te Davida Icke’go …
    Słowo REPTYLIANIE wymawia się tak jak to sie pisze a nie jak „reptilian” bo to jest z angielska. Po polsku : reptYlianie, reptYlianin … To taki detal.

  5. Nie tylko na Kennedyego był zamach. Kilku innych prezydentow amerykanskich takze zgineło zamordowanych .. bo chcieli byc z ludzmi a nie obok ludzi …

  6. Moze dopowiem maly detal co do tzw. „odstreliwania” niektorych prezydentow … Robią to ludzie uprzednio kontroplowani umysów. Kontrola umysły jet w USA (ale takze w Rosji i Chinach) barzo zaawansowana. taki delikwent jest odpowiednio pzygotowany, wypiera mu sie mozg i koduje na odpowiedne slowo czy sytuację …ktore ma wywolac u niego takie a nie inne zachowanie. to barzo skomplikowany system i nie bede tu tego rozwijać … tego typu ludzie są potem umieszczanie w izolacjiw wariatkowie .. a wiadomo ze wariatow sie nie skazuje … Tam na ogół giną w „tajemniczych” okolicznosciach by nie było juz z takim delikwentem problemow, I nastepnie koduje sie nastepnego do innego celu, itd.
    Czesto taki żywy zaprogramowany zabojca sam jest odstrzeliwany …

  7. Mikolaj, nie uzywaj anglicyzmów gdy mówisz po polsku … „level” to jest „poziom”wiec mów „poziom” …

  8. Dlaczego nie pada ani slowa o Archontach albo o chemtrailach .. NADAL sie nas podtruwa tymi swinstwami rozpylanymi pod naszym nosem i w biały dzien … NIKT nic nie moze zrobic. Nawet sie w Polsce nie wspomina o tym slowem …

  9. Zawsze zadaje sobie pytanie dlaczego mnie nigdy nie interesowaly piramidy .Szkodliwosc ich lezy w ich power .Piramidy nie moga byc forma energii pozytywnej ale raczej niekorzystnej z tego wzgedu ze illuminati umiescili wizje piramidy na dolarze.
    Czyzby podawana caly czas wiedza o piramidach byla gra slow i blednych informacji ? Trzeba wiec to sprawdzic raz a dobrze . Nie sprawdzi sie dobrze piramid bedac tam i grzebiac w nich w fizycznym swiecie to znaczy w 3D i nawet4D dopiero 5D nam powie naprawde po co one sa i co robia zlego dla nas . Mozna tylko sprawdzic inna droga jakie znaczenie dla matrix maja ich konstrukcje . Mysle , ze ludzie , ktorzy tam sa ulegaja automatycznie programowaniu przez piramidy i bardziej sa wprowadzani w bledny trance .

  10. Rany nastepna lilka tylko z duzej litery.to jakas złośliwosc czy przypadek?w calym necie jest milion nickow mozna sobie wymyslic ,na malym forum musza sie powtarzac.:/

  11. Lilka z duzej litery a dlaczego w tej rozmowie nie pada o świnkach o ich korytku i o tym ze trzeba je zabawiac jakimis zabawkami bo sie nudzą?

  12. A czy znane są Wam – „Wedy Słowiano-Aryjskie”? Proponuję się zapoznać! Tam są nasze głębokie korzenie. Gorąco polecam wszystkim których dręczy głód wiedzy.

  13. Donna
    Nie wiem czy mowisz o Anastazji . Ja czytalam ta ksiazke bo mam fiola na punkcie Syberii i lasu . Musze powiedziec , ze po przeczytaniu tych ksiazek miala przedziwne doswiadczenia na moim ziemi w Australii a szczegolnie z jablkami i ogrodem . Widocznie podlaczylam sie do tej energii albo jest jakas wibracja DNA zwizana z nia .

  14. Mikołaj to jedyny człowiek na Świecie który widział zbliżającą się Nibiru. Śledziłem jego stronę przez 2 lata.

  15. Świetny materiał! Ta nasza gadzie natura ;D Co z tym zrobić? Zabić, znienawidzić? A może pokochac i zmienić ich razem z nami? Mi się wydaje że jaszczury zaczynają rozumieć że trwając dzięki zimnej energi strachu sami skazują się na zagłade, ale oni poprostu nie potrafią kochać tak łatwo jak my. Może mamy szanse to zmienić?

    Nienawidzić potwora jest łatwo, ale pokochać go i zmienić o wiele trudniej… Myślę, patrząc po sobie, po Nas że nawet zimno krwistych można rozgrzać… 🙂

    Człowiek i jego dualizm-niesamowita istota w skali kosmicznej 🙂 To ogromna odpowiedzialność względem wszechświata znaleźć u Nas złoty środek!

    Zgodzicie się?

  16. „Widziałem gdzieś rysunek” reptaliańskiej kobiety i przejęło mnie jej zimne, wysublimowane piękno-zdawało się że ROZUMIE że chce kochać, być kochana, ale to dla niej coś zupełnie egzotycznego, trudnego- łatwiej było jej pozostać zimną, tymbardziej że nikt nie chciał dac jej ciepła…

    złoty środek, tym jesteśmy(tak mnie się wydaje xD)

  17. Może oni robią to wszystko, bo potrzebują naszej energii. Niestety dostają tylko strach, widzą że wzbudzają w nas przerażenie i że nei potrafimy ich kochać i już się z tym pogodzili, ale może wcale tak nie jest, może w końcu człowiek dorósł żeby nie bać się smoka tylko stanąć z nim twarzą w twarz i go zaakceptować=pokochać.

    Do przemyślenia znaim zrobimy krwawą rewolucje(czego się bardzo obawiam)…

  18. Może faktycznie Reptylianie byli peirwszą, niedoskonałą formą samoświadomego życia. Niedoskonałą dlatego że aby życi musieli pobierać energie z zewnątrz, nie potrafili jej wytworzyć gorącym sercem-tak samo jak jaszczurka pobiera ciepło ze słońca, z tym że jaszczórka potrzebuje prostej energi do życią, a świadoma, większa jaszczurka będzie potrzebowała dużo bardziej skomplikowanej energii którą może wytworzyć tylko świadomoa istota z podobną częstotliwością(cyklem życia) do niej(jaszczurki).

    Niestety jedyne co od nas dostawali do strach więc nauczyli się żyć dzięki niemu. Wyobraźcie sobie te „podporządkowane” społeczności ulęknione przed Smokami… Nie twierdze że smoki nie zrobiły swego że się ich bano, ale jak mieli sprawić żeby ich pokochano? Skad mieli wziąć na to energie? Z zimnego serca? Rozumiecie? To oni są wyrzutkami których nikt nie chce-nie potrafią sprawić żebyśmy ich pokochali więć biorą co mogą-strach…

    A wielcy Plejadjanie czy jak im tam, siedzą sobei na wygrzanych przez ich ciepłe serduszka posadkach…

    Chce Wam przekazać że nic nie jest złe lub dobre. We wszechświecie nie ma zła albo dobra, są tylko bardzo potrzebne energie o różnych „częstotliowściach”, które utrzymują ten wszechświat w ruchu obrotowym(na zasadzie niż-wyż Nassim Haramein o tym mówił), to my przypisujemy im znaczenia,. \

    Już kończąc, chciałbym żebyśmy patrzyli w przód i wiedzieli dokąd idziemy, ale pamiętali skąd się wywodzimy i jaka krew w Nas płynie i jak ogromną odpowiedzialność za tą naszą część i za stwórców tej częśći mamy do wypełnienia. Odciąć się łatwo, ale czy naprawdę chcemy zabijać dinozaury? 🙂

  19. Poprostu cały czas mam przed oczami obraz Reptyliańskiej kobiety i ogrom jej wspaniałego choć NIEŁATWEGO piękna. Reptyliańskich wojowników po których dziedziczymy mężność i waleczność w walce ale też brak opamiętania i skrupułów.

    I w końcu mam przed oczami, wspaniałą choć bardzo surową cywilizację jaką udało im się stworzyć mimo że są gatunkiem tak niedoskonałym…

    Zwariowałem? Agenda Reptylian wyprała mi mózg!?

    Nie, poprostu zarzucięłm mała dawkę kwasa i tak sobie rozmyślam, że nic nie jest z gruntu złe, a potem patrze w lustro i widze jaszczura, choć do tej pory widziałem ciepłego humanoida…

    I zdaje sobie sprawę że to ani ten ani tamten, lecz połączenie tych obu… 🙂

    Niby oczywiste, ale warto przypominać, żeby ise nie zagalopować na te swoje 18 urodziny… 😉

  20. PS-cała nasze technologia, komputery, paliwa, SAMOCHODY(które kocham:) ) bazują na technologi Reptylian. To są zimne, niskoenergetyczne technologie, nie jakieś kryształy łądowane mocą serca, ale mimo to jakie piękne i jak dobrze działające chociaż znajdując eisę z ślepym zaułku, nie mogąc przebić się dalej, tak jak ich twórcy muszą umrzeć…

    To znaczy zę już nigdy nie spale opon w moim nissanie w kłebach dymu i dźwięku eksplozji z wydechu!? No way… To jest część mnie i ja tego chce…

    Ten kwas to był kwasek cytrynowy jak by ktoś chciał posty usuwać… -.-

  21. PS 100x -i zdaje sobie sprawę że podóżowanie zasilanym czystą, łączącą się z sercem energią statkiem kosmicznym miedzy galaktykami jest napewno bardzo przyjemne, jakos nei mam ku temu wątpliwości 😉

    Ale wiecie co… ide pospalać troche paliw kopalnych robiąc przy tym ogronie dużo chałasu xD

  22. „…barzo zaawansowana. taki delikwent jest odpowiednio pzygotowany, wypiera mu sie mozg i koduje na odpowiedne slowo czy sytuację …ktore ma wywolac u niego takie a nie inne zachowanie. to barzo skomplikowany system i nie bede tu tego rozwijać …”
    Kochani, za bardzo się nakręcacie.
    Nasz mózg jest zbudowany przede wszystkim do odbierana rzeczywistości, odbiera takie informacje które nie trafiają nawet do naszej świadomości.
    Z tego względu bardzo łatwo go oszukać – zasugerować coś.
    To, że nasze myśli i pragnienia nie zależą od nas, świetnie obrazują pokazy mentalistów, np. znakomitego Darrena Browna. Jest ich sporo, ale ten jest krótki i sugestywny:
    http://www.youtube.com/watch?v=jC7ej5Wf-Ik
    Brown jest psychologiem, opisał w „Sztuczkach Umysłu” jak on wykorzystuje tę wiedzę do zarobkowania. Nie potrzeba do tego żadnych „gadzich” czy „owadzich” wpływów. 😉 Zwykłe badania naszej percepcji pozwalają przewidzieć nasze zachowanie; które de facto świadczą o naszej podatności na sugestię.

  23. .Mianowicie p. Janusz jest zawsze za jakas forma hierarchi.Polowa audycji to Kwitesencja problemu , ktory mnom kierowal cale zycie.Muj wniosek jest taki po stronie p. Janusza ,ze to wlasnie istoty wysoko duchowe daly nam nam serce aby sluchac serca.Serce nie przynalezy do religi nie ma zwierzchnika zadnego.Jezeli nie sluchasz serca lub nie starasz sie go zrozumiec bedziemy zalezni od czyjegos zdania.Mysle ,ze tylko splot okolicznosci spowodowac moze czy poznalismy prawde

  24. Jak zeszły chłopaki na temat bajki „Potwory i spółka” to mi ręce opadły. Z ciekawości oglądałem audycje ale im dalej wlazł tym jestem przekonany, że gadają o niczym. Gdzie DOWODY , o dupie Maryni każdy może opowiadać.

  25. Z punktu widzenia niebezpieczenstwa dla naszej egzystencji na planecie ziemi nie balabym sie reptilians ale shape shifters przyjmujacy postac reptilians . Sa to wlasciwie ludzie , ktorzy wygladaja jak my ale maja zmniejszona jakby esensje ludzka . Trzymaja sie rules i rytualow przez tysiace lat . Sa oni wspierani przez inna cywilizacje i nas uwazaja za kmiotow . I to juz mnie denerwuje . Mialam dwa spotkania z jedna najwyzsza osobistoscia na swiecie i musze powiedziec , ze nie byly one przyjemne i tez nie wygladal jak reptilian ale raczej jak diabel .Nie naleze do zadnej religii . Drugi raz jak mu powiedzialam , ze ludzkosc sie nie da- to mi pokiwal palcem . No i jestem tutaj . Zalatwil mi przeniesienie do Plski :0 ! Nie zmyslam mowie cala prawde . Niech wreszcie wszscy uwierza , ze najwiekszym naszym problemem sa szatanisci , ktorzy uwielbiaja nas katowac technologia elektromagnetyczna ,wojnami , kataklizmami , spaleniami , powodziami , niszczeniem lasow , medycyna no i bankami . Na kazda z tych wyzej wymienionych atrakcji emocjonalnych maja odpowiedni rytual .
    Wytworzono tez do tego ich systemu niewidocznej kontroli .Przyjemny system Nowego wieku .
    Wiele spirytualnych wykladow na przyklad o Milosci -Kochac wszystko miloscia bezwarunkowa . co jest cholernie wygodnie dla nich . Bo my i tak siebie kochamy i swoje rodziny wiec o co tutaj chodzi zeby ich kochac ? Moze o to chodzi .
    Powazny syndrom bycia ofiara .Jak sie kogos kocha a ktos ci wklada noz w plecy . Nie jest w moim guscie .
    Z drugiej strony ucza w psychologii o asertywnosci , kompletnie sie wszystkim miesza w glowie o co tutaj chodzi .
    Udostepniaja nam changeling miedzyplanetarny , zeby zyskac na czasie kompletnego opanowania chaosu Matrix .Dlaczego chaos bo niektorzy troche bardziej sprytni im przeszkadzaja .
    Wymyslaja tez nauczycieli duchowych -jak jeszcze ich nie zaltwili to znaczy , ze robia dobra robote dla nich .
    Patrzcie kogo zalatwili albo kogo szykanuja , tam trzeba szukac bo tam jest wlasnie osoba godna zaufania dla nas ludzi . Ta Matrix jest syntetyczna forma wykreowana przez nich od tysiecy lat i nie zamierzaja z niej zrezygnowac raczej ja umacniaja caly czas ,wkladajac nas w kwadracik swojej piramidki .
    Jak obserwuje to wszystko od 1993 roku to ta koncepcja mi najbardziej pasuje , ktora teraz opisuje w skrocie .
    Czy jest jakas droga dla nas ? Nie wiem . Ale zadjae sobie ciagle jedno pytanie .Czemu my jestesmy tak doskonali w tej swojej niedoskonalosci ? Co spowodowalo , ze nie mozemy z niej korzystac w pelni?
    Wszyscy spirytualni nauczyciele mi mowia , ze to nasze :EGO , KARMA . ROZWOJ -przerabianie i tak dalej .
    Nigdy mi nic z tych sloganow nie pasowalo . Widocznie jestem bardzo zarozumialy HUMAN KIND . Poprostu nie lubie byc wposzczana w maliny .
    Jest jeszcze jedna forma nekajaca czlowieka . Szara materia – wyglada troche jak insekty – kiedys to wyciagalam rekoma z ludzi – moja kolezanka obserwowala te stwory i patrzyla zebym wyciagnala do konca ,Istoty te zywia sie nasza energia pasozytuja na nas i pochodza z innej przestrzeni . Najwieksze zgrupowanie ich jest na czubku aury albo w okolicy lopatek . Zjadaja nasza aure . Poprostu sobie jedza nas i robia chaos w naszym mysleniu – czyli manipuluja naszym mysleniem tak zebysmy sie bali , zazdroscili , wsciekali Itd . Jak sie boimy albo jak mamy jakies emeocjonalne przezycia to zjada nas szybciej . Jak jestesmy nieswiadomi ich istnienia to jeszcze szybciej . Dlatego zyjemy tak krotko bo jestesmy kromeczka chleba , ktora sie je 70-80lat ziemskich w najlepszym przypadku dluzej 🙂 Pisze o tym zebysmy byli swiadomi . Poniewaz mozna to kopnac w tyleczek i troche sie uwolnimy na jakis czas . Ale to jest tak natretne , ze wraca . Szczegolnie kiedy spimy maja czasami fajny czas . Jezeli ktos robi healing to niech zwroci na te formy uwage zuwazylam ze mozna je spalic swieca tylko trzeba trafic . Obecnie zbralam sie za palenie ich u ludzi swiecami do uszu , jak mnie o to ktos poprosi . Ludzie zapadja czesto szybciej na rozne choroby bo te stwory .
    Trzecia forma nekajaca nas na Ziemi my jestesmy sami dla siebie w pewnych momentach i sytuacjach .Ale to juz tylko zalezy od nas i od naszego wyboru .

  26. Bardzo ciekawy wpis Kalina! Jeżeli możesz to proszę nam przybliżyć ten rytuał palenia świecami do uszu tych podsiedleńców!

  27. Osoba , ktora sie zle czuje i ma chaos w glowie i jest jej bardzo ciezko siada na kszesle . Druga osoba zapala cone albo swiece do uszu albo nawet zwykla swiece mozna tez jak nie ma innych mozliwosci w danej chwili . Swiece do uszow sa dobre poniewaz wciagaja te stwory i pala je , zwykle swiece moga je palic w ogniu wtedy jest taki dzwiek pstrykania z ognia . Jest to najpraostsza metoda likwidowania szarych pasozytow . Druga osoba chodzi w odleglosci miejwiecej 50 centymetrow od ciala tej osoby z palaca sie swieca . Potem jak sie wprawicie podswiadomosc wam powie jak to robic dalej.
    Ok jezeli chodzicie dookola to raczej ruchem kierunku zegara .
    Ja to robie swiecami do uszow poniewaz jest to zrodlo naszego leczenia poprostu mama je sama robi od lat . Maja ciekawa moc szamana 🙂
    Powodzenia
    Moze mama kiedys wystapi NTV:)-to wam opowie .

  28. B. fajna dyskusja
    Jedna uwaga: jeśli potrafimy krzyżować DNA orchidei-
    czy jesteśmy Bogami?
    Nie.
    Używamy wyższego kodu, którego nie jesteśmy twórcami.
    Kwantowe organizowanie się energii jest wspólne dla ludzi, roślin, gadów, plejadian itd. Absolut ogarnia wszelkie formy istnienia. Zatem jako ludzie – mając jego cząstkę jesteśmy z nim w kontakcie ponad wszelkie technologie.
    Czyli nie ważne do jakiego poziomu rozkminki mamy dostęp – którym piętrem architektów kreacji jesteśmy a na którym posklejanymi hybrydami – wszystko to jest oparte na Boskiej Nadrzędnej matrycy – jak z punktami w trójkącie Sierpińkiego – gdziekolwiek trafisz i tak wrysujesz się we fraktal.

    Hierarchia istnieje – wszystkie struktury są formą organizacji od prostych do b. złożonych. Nie omija to duchowości. Osoby niegotowe, które zyskały dostęp do zaawansowanych i wiedzy przekraczającej ich poziom technik mogą wyrządzić sobie i innym sporo kłopotów.

  29. niestety muszę trochę ostudzić wasze zapały, zaobserwowałem niepokojące zjawisko mianowicie martwi mnie pewien zanik obiektywizmu, po pierwsze channelingi nie są żadnym dowodem na cokolwiek, może to z nami „rezonować” lub nie, jednym słowem mogą to być wymyślane przez kogoś bajki w które chcemy wierzyć, jak dotąd nie ma żadnych sposobów na sprawdzenie ich autentyczności, a czy są to autentyczne przekazy czy bajki „ku pokrzepieniu dusz” lub historyjki w celu zarobienia pieniędzy albo kawał tego nie wiadomo, zależy to od „medium” jakimi celami się kieruje, odnośnie bogów i półbogów to fatyczne występują w mitach i podaniach prawie wszystkich kultur starożytnych i prawie na pewno dawniej miały miejsce bardziej otwarte interakcje ale nie można powiedzieć że po potopie „kontakt” został zerwany a świadczą o tym liczne obrazy/malowidła i podania z czasów średniowiecznych, samo to czy „udoskonalali” naszą rasę czy nie też jest tylko domysłem a nie pewnikiem, tu odnosi się wrażenie że przylecieli wzięli jakąś małpę i kilka ras wpakowało w nią swoje DNA, chodzi o to że kasty rządzące uważają siebie za potomków owych półbogów przez co zawłaszczają sobie prawo do rządzenia ludzkością, nie mieszał bym tu jakiś spekulacji odnośnie „łatwości opętywania” można to brać pod uwagę ale nie przyjmować za pewnik, a już bzdurą totalną jest twierdzenie że zachowanie kodu genetycznego między tymi 13 rodami pozwala im na zachowanie kontroli nad ludźmi co sugeruje Mikołaj, pozwala im na to znajomość technik manipulacji które studiowali od setek jak nie tysięcy lat i wiedza która jest nie dostępna dla ogółu, jak Icke powiedział taki Bush to idiota sam nie potrafi zawiązać sznurowadła jest tylko marionetką i tu podzielam jego zdanie, chodzi o to że mogły by się te rodziny dogadać między sobą kto co kontroluje i podzielić się władzą, ale przez pazerność i chęć większej władzy mogło by dochodzić do walk między nimi o większe wpływy i dominację, inaczej to wygląda jak każdy jest kuzynem, bratem, siostrą, ciocią, wujkiem i już nie można mówić o 13 rodach tylko o jednym rodzie krzyżującym się wzajemnie, żadna umowa na papierze nie jest w stanie tak scalić jak więzy krwi i to jest sprawdzalne i do udowodnienia, a kto nie jest z rodzinki to go się wciągnie do tajnego stowarzyszenia odwali jakąś szopkę z jakimś rytuałem żeby poczuł mistycyzm i że jest wyjątkowy a przy okazji jakiś hak jak kogoś gwałci i już mają gościa do końca życia, nie wykluczam że rytuały mają jakąś wartość energetyczną ale też nie przyjmuje tego za pewnik, a hipotezy o „specjalnym” DNA pozostają w sferze niesprawdzalnych jak dotąd domysłów, trzeba to brać pod uwagę ale nie ślepo w to wierzyć, powiem tak, źródłem prawie wszelkiego zła jest pieniądz!!! wyciągnij kogoś ze śmietnika kto przez całe życie doświadczał upokorzeń, przemocy i biedy, zaproponuj mu miliony a stanie się największym katem ludzkości bez żadnych skrupułów odpłacając wszystkim wokół za dawne krzywdy bo nie rozumie praw kosmosu nie wie kim jest dokąd zmierza i nie odebrał lekcji ze wcześniejszych doświadczeń, musicie zrozumieć że ich dzieci nie muszą być „genetycznie złe”, wystarczy że od dzieciństwa będą poddane indoktrynacji typu jesteśmy od nich lepsi reszta to bezrozumne bydło (i tu żywym przykładem jest mentalność talmudystów), jak mówi Mikołaj przykład Kennedy’iego pokazuje że można być „chłopakiem z ferajny” i się odciąć od korzeni za co niestety spotkała go kara i paru innych prezydentów USA, 13 rodzin nie jest w stanie rządzić całą ludzkością ale za duże pieniądze znajdzie się „odpowiednich” ludzi do tej roboty, żaden Rockefeller nie będzie siedział przed monitoringiem miejskim marnując swój czas czy biegał z pałą za demonstrantami narażając się na uszczerbek na zdrowiu, brudną robotę będą odwalali za niego ludzie zindoktrynowani i odpowiednio zarabiający, nie jeden policjant z wypraną główką czujący władzę i mający niezłą kasę będzie pałował na manifestacjach swoją rodzinę która nie ma co jeść i wyjdzie protestować z rozpaczy i biedy, Janusz ma racje odnośnie Chin, myślę że nawet cenzurowany internet wielu osobom dał do myślenia że może istnieje inny świat inny system wierzeń, że może być jakaś większa świadomość ponad tym co znają (że są trybikami w maszynie powstałymi z przypadku) bo powstaje refleksja po co to wszystko co ja tu robię, czy mnie nie ma czy jestem to nic nie znaczy, mam budować jakieś imperium po co i dla kogo? morale spada, płaczę po śmierci władza bo inni płaczą no i nie chcę dostać pałą po plecach i wówczas ich cesarz/król/pierwszy towarzysz, zwał jak zwał, jest tylko zwykłym człowiekiem uzurpującym sobie władzę nad resztą i taki wódz musi szukać sobie jakiegoś oparcia chociażby nawet w istotach pozaziemskich żeby uzyskać mandat na rządzenie całą resztą, jakoś już tak jest w mentalności ludzi że ktoś bardziej zaawansowany technologicznie nie koniecznie moralnie jest postrzegany jako ktoś lepszy, murzyni i skośnoocy postrzegają jako takiego lepszego białego człowieka, popieram też stwierdzenie że nauka odegrała dużą rolę w obalaniu średniowiecznych zabobonów ale kiedy poczuła władzę sama stała się opresyjną siłą i „nową religią”, nie dopuszczając żadnej innowacyjnej myśli, wszystko to funkcjonuje tak samo jak religia na podstawie dogmatów, człowiek powstał od małpy, ewolucja jest ślepa i przypadkowa, nie da się czegoś zbadać to tego nie ma itd., nawet się nie dopuszcza myśli że człowiek mógł wyewoluować jako odrębny gatunek (jest potwierdzone że na raz może powstać parę gatunków niezależnych od siebie które nie posiadają wspólnego przodka, jak znajdę filmik to podrzucę) w gruncie rzeczy zakłada się że mrówka, słoń, banan i człowiek mają wspólnego przodka, moim zdaniem ewolucja jest inteligentnym procesem jednym z dowodów na istnienie Boga, (obecnie próbuje się zaszufladkować ludzi stawiając ich przed wyborem, powstałeś z prazupy w wyniku chaotycznego przypadku lub Bóg przyleciał na chmurce machną magiczną różdżka i oto jesteś, jednoczesne wskazując że wg. biblii świat ma 6tys. lat a dinozaury parę milionów) większość się na to nabiera i albo zostaje ateistami a ci co czują że jest coś więcej przełykają gorzką pigułkę dogmatów i niedorzeczności żeby określić się jako wierzący, nie potrafią się oderwać od schematu i pojąć że mściwy i zawistny bóg z biblii (a właściwie bogowie „stwórzmy człowieka na SWOJE podobieństwo, a nie moje) nie jest tym prawdziwym a może być ET albo konceptem stworzonym do kontroli mas a biblia jako książka została napisana przez ludzi a nie zesłana przez stwórcę, przykłady można mnożyć ale idźmy dalej, naukowiec zakłada że coś czego nie da się zbadać nie istnieje, a ja powiem tylko tyle że otaczają nas setki fal radiowych nie da się ich poczuć, nie mają smaku ani zapachu, bez technologi jaką jest proste radio nie byli byśmy w stanie stwierdzić ich obecności i udowodnić ich istnienia podobnie jak promieniowania różnego rodzaju, dopiero pewien poziom zaawansowania pozwala zbadać pewne zjawiska to nie znaczy że ich wcześniej nie było po prostu nie mieliśmy odpowiednich narzędzi do ich zbadania, wielkim dramatem jest zmonopolizowanie nauki i zamiatanie pod dywan niewygodnych faktów (kryptozoologia, ślady ludzi obok śladów dinozaurów, narzędzia sprzed setek milionów lat), od dyskredytowania badaczy po fizyczną eliminację, i nie robią tego żadni iluminaci tylko „ludzie ludziom zgotowali ten los” chcąc zachować swoje tytuły chcąc uchodzić za jedyne autorytety w jakiejś dziedzinie i żyć dostatnio wciskając kit innym i biorąc kasę na często głupie nic nie wnoszące lub stronnicze badania (szukając dowodów na poparcie teorii a nie budując teorię na podstawie dowodów), co do eksperymentu genetycznego na naszym gatunku też pozostaję sceptyczny, mogło tak być ale nie musiało, może okazać się tak że ktoś przyleci i powie my was stworzyliśmy jesteście naszą własnością i macie nam służyć, jesteśmy gatunkiem z amnezją nasza historia została przekłamana i wymazana a przez to może być wykorzystana do wciśnięcia nam dowolnej bajki, ta idea jest promowana ale nie ma żadnych dowodów na jej potwierdzenie, mamy dwie helisy DNA niby mamy mieć 12, są na to jakiekolwiek dowody? od małpy różni nas 2% od muszki owocowej chyba 5%, więc widzimy jak niewielka zmiana może wpływać na efekt końcowy, niedawno naukowcy mówili że 90% DNA jest „śmieciowe” ale w trakcie badań wyszło że już tylko 80% jest „śmieciowe” czyli wraz z postępem nauki zaczęli odkrywać do czego służy kolejna część DNA, tzw. „naukowcy” wolą nazwać coś śmieciowym niż otwarcie przyznać jesteśmy za głupi żeby powiedzieć do czego to służy (oficjalnie powstało z przypadku a oni nie mogą odszyfrować tego chaotycznego przypadku), bo tutaj chodzi o różne odcinki DNA, te same fragmenty w konfiguracji różnymi z innymi fragmentami tworzą zupełnie inny efekt końcowy, przykładowo są dwie osoby o wspólnym kawałku DNA wystarczy że dalsza sekwencja trochę się różni i to już rzutuje na to że ten sam odcinek w całości daje zupełnie inny wynik końcowy, czy wiecie że człowiek i banan mają 60% wspólnego DNA? życie musi mieć jaki wspólny uniwersalny kod, więc nie będzie trudno komuś udowodnić że są naszymi stwórcami jak już mówiłem małpa a człowiek to 2% różnicy wystarczy że przybędzie ktoś kto ma 2% różnicy od nas i już może nam wszystko wmówić a całe „towarzystwo od UFO” łyknie to bezkrytycznie, moja prywatna koncepcja w sumie to nie tylko moja zakłada że my jako istoty duchowe wcielamy się w cielesne powłoki a DNA jest po prostu „nastawieniem pokrętła w radiu” na odbieranie konkretnej fali/rezonansu i nie ma znaczenia czy ktoś manipulował czy nie, zaawansowana istota wcieliła by się gdzieś indziej a nie w małpę bo tylko taka „skorupa” była by dostępna, na koniec podsumowanie w co wierzą tzw. racjonaliści i naukowcy, był BigBang (tłumaczenie jak dla idiotów, tato skąd się wziąłem? no wiesz synku było wielkie bum i jesteś), no ale ok idziemy dalej, wszystko na początku było jednolita pramaterią która pod wpływem różnych czynników się zróżnicowała (pod wpływem jakich czynników jak wszystko było takie same? dolewając wodę do wody nie otrzyma się nic innego niż woda), no ale ok promieniowanie, temperatura i inne „magiczne” czynniki sprawiły że jednolita pramateria zróżnicowała się na różne atomy, które chaotycznie się łączyły w różne cząsteczki, te z kolei „przypadkowo” połączyły się w aminokwasy, białka itp. aż powstał pierwszy organizm jednokomórkowy (kumacie to? parę martwych cząsteczek się „przypadkowo” zmieszało i połączyło z czego powstał żyjący organizm!!!), czyli nauka oficjalnie zakłada że z „głupiego” pyłu kosmicznego powstało inteligentne życie, no dobra… następnie ten jednokomórkowiec jako że dryfował bezwładnie zapragną mieć jakąś witkę żeby sobie pływał (czym zapragnął jak nie miał mózgu?) no ale ok, wyrosła mu witka, następnie nie wiedząc że otacza go światło które odbija się od przedmiotów ani dźwięki ani zapachy, wytworzył organy perfekcyjnie spełniające swoje funkcje (nie korzystał z mózgu którego nie miał tylko to wszystko było „przypadkowo”), no i mamy już wielokomórkowy organizm, który widzi, słyszy, odbiera zapachy i feromony, rozmnaża się i to wszystko z „przypadku”, ciało człowieka składa się z miliardów różnych komórek każda spełnia inną funkcję tworzy inne organy wszystko perfekcyjnie z sobą współpracuje… staje taki naukowiec przed lustrem i sobie mówi: było wielkie bum, latał martwy pył, powiał wiatr, trzasną piorun, wszystko się zamieszało i oto jestem z „przypadku”, w wyniku chaotycznych niezamierzonych „bez inteligentnych” czynników powstałem jako myśląca rozumna istota ożywiona… prędzej powie że życie przyleciało na asteroidzie, ale skąd? z fabryki asteroid z życiem? gdzieś musiało powstać pierwotnie samoczynnie, nawet jeśli stworzyły nas inne istoty to kto stworzył je? jeszcze inne to kto stworzył tych pierwszych? jakie określenie bardziej by mu pasowało naukowiec czy ślepy ignorant? przez całe życie podgląda naturę, izoluje różne związki chemiczne ze świata roślin i zwierząt próbuję nieudolnie ją naśladować, stworzyć polimery na bazie pancerza jakiegoś żuka, wie że przędza pajęcza jest wytrzymalsza od stali przy czym nie jest nawinięta na szpulkę tylko tworzy się wchodząc z odwłoka, wie że „głupi” pająk „przypadkowo” stworzył substancję którą paraliżuje ofiary nie mając pojęcia o chemii, wie że różne gatunki wiedzą jak robić sieci tworząc różne kształty zależnie od gatunku więc mają pamięć genetyczną bo mama pająka go tego nie uczyła ale to wszystko”przypadek”, wie że brak wiedzy o wzorach z fizyki i znajomość aerodynamiki czy siły nośnej nie przeszkadza ptakom latać, właściwie gdyby nie widział lecącego ptaka czy nawet muchy pewnie by nie wpadł na to że coś cięższego od powietrza może latać, sam nie jest w stanie stworzyć od podstaw DNA tylko manipulować tym dostępnym powstałym z „przypadku”, przykładów można podawać miliony, ale taki naukowiec idzie po polu i znajduje cegłę patrzy jaki to geometryczny kształt i stwierdza to dzieło istoty inteligentnej, tacy ludzie zajmują się nauką w XXI wieku być może większość wie że jest coś więcej ale też wiedzą że mówiąc o tym stracą prace, dotacje i zostaną wyrzuceni na margines, tym co jest największą blokadą jest właśnie pieniądz!!! podsumowując nie można popadać ze skrajności w skrajność sama nauka jak i ezoteryka nie są ani do końca złe ani do końca dobre, naukowcy jak czegoś nie rozumieją to albo wymyślają kompletne debilizmy albo mówią że coś nie istnieje, natomiast ezoteryka widzi że zjawisko istnieje ale tłumaczy je na bajkowy sposób często błędny i nawet jeśli odnośnie czegoś mają rację to nie znaczy że reszta jest prawdą, trzeba zachować rozsądek niczego nie odrzucać ale też nie wierzyć bezgranicznie, można godzinami mówić o powiązaniach rodzinnych i biznesowych co będzie prawdą i jest do sprawdzenia a na końcu dorzucić jakieś bajki z kosmosu, mieć otwarty umysł to nie znaczy robić z głowy śmietnik na wszystkie informacje przyjmowane bezkrytycznie i trzeba o tym pamiętać, bo tzw. osoby „przebudzone” często spoczywają na laurach, przeczyta taki 5 książek i ma się za wielkiego badacza a nic sam nie zbadał tylko skorzystał na pracy innych i jego subiektywnej ocenie zdobytej wiedzy oraz wyciągniętych wnioskach, tu jest pułapka żeby przebudzając się nie wpaść w kolejny sen, miało być krótko a wyszło jak zwykle ;]

  30. matko Kalinka co ty opowiadasz? świecowanie uszu pomaga przy zatokach, nieżycie nosa, nadmiarem woskowiny, przy szumach i dzwonieniu w uszach, bólu głowy i migrenach, metoda ta jest znana w Chinach oraz Ameryce Płn. jako naturalny sposób czyszczenia uszu, polega na użyciu pustej w środku świecy, której jeden z końców wkłada się do ucha, a drugi się zapala, powstaje podciśnienie wywołane spalaniem świecy, na skutek tzw. efektu kominowego stężona para wzbogacona substancjami zawartymi w wosku pszczelim i często ekstraktami ziołowymi dostaję się do wnętrza ucha, krążąc wyciąga osady i zanieczyszczenia z ucha ogrzewając je od środka, równocześnie poprawia się krążenie krwi i limfy w okolicy ucha i zatok, z „magicznych” działań to Chińczycy wierzą że ciepło stymuluje punkty energetyczne ucha i powoduje prawidłowy obieg energii i to wszystko, co jeszcze jestem w stanie zaakceptować! zabieg ten to nie jakieś bajki bo z tego co pamiętam to w 90% pomaga, ale nie dorabiaj do tego jakiejś filozofii że druga osoba musi chodzić obok z zapaloną świeczką zgodnie z ruchem wskazówek zegara i że świeczka wyciąga jakieś demony czy inne jednorożce, to tak jak z kleszczem którego aparat gębowy jest symetryczny i wykręcając go nie ma różnicy czy robimy to w prawo czy w lewo i to jest to o czym mówiłem, zabieg jest skuteczny ale po co dorabiać do tego jakieś brednie o skakaniu na jednej nodze i śpiewaniu kolęd?

  31. Ha ha
    Ja jestem troche szamanka , i uzywam ich inaczej lubie art of healing nie nudne sleczenie nad czyimis uszami . Moja mama mowi , ze to profanacja jej swiec ale sama sie poddaje moim healingom 🙂

  32. Dziedobry Wszyscy
    Chcialam jeszcze dodac , ze no limitation tylko Matrix wlozyla nas w box . Nawet czakry i merydiany sa jej projection . Wiec jest tyle metod leczenia ludzi ile ich samych na swiecie .

  33. @maniek
    właśnie to miałem napisać 😉

    niezła narracja – na jednym wdechu…
    szacun

    wtrącę jedynie, że ruchy prawo i lewoskrętne mają swoje znaczenie.
    obracasz się albo zgodnie z obrotami Ziemi i Ukł. Słon. albo przeciwnie.
    to musi mieć swoje energetyczne oddziaływanie.
    zgodzę się, że trzeba być albo ignorantem, albo człowiekiem głęboko WIERZĄCYM w „NAUKOWE” DOGMATY, by nie dostrzegać genialnego systemu organizowania się „rzeczywistości” w 3D. funkcjonujemy w projekcji o nieskończonej rozdzielczości opartrj na kodzie kwantowym. pewne świadomościowe przebicia z 3D do 4D dają nam możliwość wyjścia z programu do biosu systemu.

    pzdr

  34. Wlasnie wrocilam od dziewczynki , ktora zalatwili szczepionkami prawdopodobnie albo jakimis lekami ,poniewaz matka dziewczynki lata z nia od lekarza do lekarza i robi wszystkie wyniki jakie sa mozliwe . Zobaczymy co bedzie po moim chodzeniu w koleczko ze swieca od uszu !!!!:)dziewczynka tak sie cieszyla , ze nie bedzie przezywala zadnych bolesnych igiel i innych tortur medycznych .

Comments are closed.