UFO? Oni już tu są! – 22.11.2013

Kolejny odcinek, w którym Gracjana opowiada  o swoich przeżyciach i doświadczeniach w kontaktach z ET.

Grzegorz Michałowski dzieli się informacjami na temat tego co wiemy i czym jest kometa Ison wg zestawienia ze źródłami mniej i bardziej oficjalnymi.

130 thoughts on “UFO? Oni już tu są! – 22.11.2013

  1. „Były by jednoznaczne z odebraniem Wam Planety”

    To także Twoja planeta chyba że nadajesz z innej 😛
    Poproś „Ojca” lub swoich kosmicznych przyjaciół o projekt generatora dającego nieskończoną ilość energii. Będzie to o wiele lepsze rozwiązanie niż obecne rozpisywanie się do kilku osób na niszowej stronie internetowej.

  2. # SeJa
    „Problem leży w mentalności, poziomie świadomości”
    Tak jest!!
    I dotąd wilki będą przychodzić w owczej skórze, aż się świadomość nie przebudzi.
    Vicia, Saint Germain o niczym innym nie mówi w swojej Księdze, jak to o czym pisze SeJa. Inne słowa ale sens ten sam.
    SeJa wie Kim Jest.
    Zamiast czytać channelingi od Germaina czytaj channelingi SeJi. Lepiej tłumaczy :-)). Prościej.

  3. Hej 🙂 Czy ktoś zauważył, że Pani Gracjana i jej przyjaciel, inne światy i pozaziemskie cywilizacje, to rozmowa siebie z sobą? Nie mówię tutaj o multiple personality, – osobowości wielorakiej, lecz o tym, że gdy Pani Gracjana rozpozna Jedność, to zauważy, że rozmawia sama ze sobą i jedynie ma kontakt z przejawem swojej równoległej egzystencji- nieoddzielonej od ziemskiej- fizycznej? Nie jakieś wyższe ja, ufoludek, odrębne coś- ktoś…tylko Gracjana Wielowymiarowa? Ta część, która jest mną i Tobą zarazem? Nawet nie jest nami, bo nie ma nas… Nie zaprzeczam temu, że Pani Gracjana ma takie rozpoznanie 🙂 i musi tego doświadczyć, bo nie słyszałam wszystkich wypowiedzi.

    Pozdrawiam serduchem 🙂

  4. Mnie też cała ta sprawa z patentowaniem olejku śmierdzi. Z polecenia istot duchowych ehemm 😉 Jaka istota na wysokim poziomie rozwoju duchowego kazałaby patentować coś, co rzekomo przyczyni się do dobra/szczęścia/zdrowia ogółu, żeby jedna osoba na tym zarabiała?? No ludzie, tak na chłopski rozum. Tylko demonicza istota mogła coś takiego zalecić.
    Dobre istoty dałyby to ludzkości za darmo.

    Kiedyś lubiłam Niezależną Tv, ale ostatnio coraz rzadziej tu zagladam, bo dla mnie traci wiarygodność. Stała się głównie platformą reklamową biznesów ezoterycznych.

  5. Ela pisze:
    „Jaka istota na wysokim poziomie rozwoju duchowego kazałaby patentować coś, co rzekomo przyczyni się do dobra/szczęścia/zdrowia ogółu, żeby jedna osoba na tym zarabiała?? No ludzie, tak na chłopski rozum’

    – – zdecyduj się…Panno Elizabeth
    …na chłopski rozum?… czy na rozum na wysokim rozwoju duchowym?…
    Posługując się chłopskim rozumiem, ziemskim – może i tak, lecz z punktu widzenia tego drugiego…niekoniecznie tak, jakby chciał tego ten pierwszy…

    „Tylko demonicza istota mogła coś takiego zalecić. Dobre istoty dałyby to ludzkości za darmo”
    – – Ach te osądy, osądy.
    Gracja jest dla niektórych z Was może takąś guru..kapłanką jakichś bogów ze statku kosmicznego? To co wiadomo o demonach z całą pewnością to to, że pod imieniem Jahwe skrywa się szatan zawoalowany kościołami (‚i nie wódź nas na pokuszenie’. 5.Nie zabijaj – ale Jerycho, które stanęło na drodze narodowi wybranemu, kazał wyrżnąć. Itd iTp). Natomiast wysoce nierozsądnym i ryzykownym jest nazywać istoty duchowe czy/i ITI demonicznymi jedynie na bazie kroku z patentem i zyskiem przedstawicielki tego biznesu?
    A może jest tak – i nie możemy tego wykluczyć – że Gracja ma misję, że jest jedną z Nich…która przyjęła karmę i postać ludzką w jakiejś misji, której elementem , jednym z, materialnym jest ten…szczęsny olejek. Dochód z niego potrzebny będzie jej do kontynuowania swej misji. Wszak weszła w byt materialny tego niełatwego matrixa i musi sobie radzić, a w monetarnym systemie bez mamony ani rusz.
    Widzicie fragment nierzeczywistości który łatwo wziąć na chłopski rozum. Niestety do – choćby próby – ogarnięcia czegoś więcej potrzebny jest ten o ‚wyższym rozwoju duchowym’… 😉
    Ja też ,jak wielu tu, wszystkie nieszczęścia tego świata postrzegam w roli pieniądza jaki odgrywa na tej Ziemi. Poprzez rozdanie tego olejku ludzkości te cierpienia nie znikną.
    Wierzę że jest wyższy sens tego patentu. Nie muszę wiedzieć, rozumieć go, ale czuję że tak jest i nie rzucam kamieniem-winą w Gracjanę ani w jej duchowych zwierzchników.
    Po owocach się ocenia, a to co widzimy ,to zaledwie pąk może być. Chcesz owocu, tu! natychmiast! ,Ale widzisz pączek i krzyczysz: Oszustwo, Zdrada, Zło!
    A może warto nie tak pochopnie, ale ze spokojem zastanowić się: Może to dopiero planu pączek?…

  6. Mnie też zaczeło to nie ładnie pachniec. Im więcej dajesz tym więcej otrzymujesz. I jeszcze dodam… zaczyna się wzbogacac.. otwiera swoja dzialalnosc na rzecz duchowego… Czy Jezus kazał placic za swoje cuda??? Chyba nie.

  7. Tajemnicza@ przez ciebie przemawia zazdrosc, Nikt nikogo na sile nie ciagnie, aby kupowac olejek, a czy p,Gracjana sie wzbogaci to juz jest odrebny temat.
    Osoba duchowa moze chce abys kupila I na wlasnej powloce doswiadczyla tego unikatowego olejku, Bedziesz bez jednej zmarszczki tak jak piekna p,Gracjana. Radze kupic, Z powazaniem

  8. Dla mnie wszytko co powiela pieniądz jest złem. Póki będziecie promować pieniądz, zachwalać, póty będziecie cierpieć.

    @Gregory
    Jesteś typowym przykładem naiwniactwa ….
    Czekaj sobie na efekty ….. ja dziekuje, nie będę powielał tych samych błędów na okrągło , a karmienie ludzi nadziejami to typowy przykład ogłupiania. Brzydzę się już nauczycielami duchowymi i mam po dziurki w nosie już, ludzi mających kontakty z obcymi czy duchami…… Nic nam po tym, nadal mamy burdel na ziemi i coraz większe rozgoryczenie ludzi życiem na tej planecie.
    Ani na jotę się nie poprawiło na ziemi a wręcz jest gorzej …. a podobno coraz więcej kontaktów z obcą cywilizacją mamy, czy bytami z innych wymiarów …..
    Wnioski ?

  9. Od Gracjana:
    pisze do tych ,ktorzy upominaja sie „wszystkiego za darmo”- z obserwacji i doswiadczenia wiem ze Pokrzywa rosnie za darmo, tylko ja pozbierac i wysuszyc, ale siega sie po herbatke gotowa w torebeczkach…….., siegacie na NTV albo innych portalach po informacje ,wiekszosc napewno za darmo……..-tylko dzieki wsparciu myslacych rozwaznych osob ktorzy wspieraja finansowo NTV , dzieki ktorym mozecie pobierac informacje za darmo( chociaz i w to nie wierze, przeciez ze chyba masz prad, Laptop, internet za darmo….), ……..wiecej nie musze nic dodawac.
    z milym Namaste
    Gracjana

  10. Wszystko sklada sie na entertainment. Wszystko cale teorie fizyczne i metafizyczne , religie i newsy i doslownie wszystko , , zeby zabawic publike .
    Dla przykladu
    Kiedy jestes prawdziwym liderem planety -mam wrazenie , ze to bylo set up od samego poczatku , jestes wiec kapitanem spaceship , ktora sie nazywa Ziemia co wiaze sie z odpowiedzialnoscia za cala ludzkosci na tej planecie
    Patrze od gory
    Moj ojciec byl Bosem cale swoje zycie i nie pamietam kiedy nie byl nim teraz zaczelam patrzec na to inaczej . Patrze jego oczyma .

  11. sorry kalina ,nie patrz taty oczami ,bo będą niebieskie a tylko szarość okrywa tajemnice.

  12. To prawda Kalina, piękne zdanie „Patrze Jego oczyma” 🙂 Więc i odpowiedzialność też musi być z mądrości. Tam gdzie widzisz tę jedność, rodzi się zrozumienie i zaufanie. Kapitan nie musi odtąd absolutnie wszystkim narzucić swego jedynie słusznego poglądu, bo rozumie że w tym supermarkecie każdy może wybrać co zechce, bo co by było jak by Ci ktoś zaglądał do koszyka? Oczywiście nie może być też tak że załoga i obsługa będzie uprawiać w ramach swojej PRACY i Służby zupełną samowolkę, tu ma być porządek, jak w każdym sensownym i odpowiedzialnym przedsięwzięciu. Albo niech dołączą do pasażerów tej atrakcyjnej wycieczki. A do wszelkiej wiedzy jest dostęp, w Was samych nawet gdzie do okola wskazówki. Jeśli ktoś chce lub potrzebuje karmić się przekazami jak kapłanów egipskich, czy przygotowanych alternatyw lub wystarczą mu Rzymskie igrzyska, to czego wymagać więcej, lub do kogo mieć pretensję że nie jest mną? 😉
    Takich najwięcej w tym supermarkecie co biorą jak leci. O nich się martwimy, że kiedy zmieni się asortyment na pułkach, powszechna wiedza, … nie zrozumieją. I co z tego? I tak będą brać wszystko jakim właśnie się stanie i się najzwyczajniej dostosują czy przesterują jak kto woli ;). Tak było też z „komuną” kiedy obudziliśmy się rano, i już był kapitalizm zwany „demokracją”.
    Więc zastanawiajmy się raczej nad sobą, skoro chcemy żyć świadomie i prawdziwie 🙂 No a w tej jedności, na prawdę otwierają się horyzonty możliwości. Zupełnie inna jakość.

    SeJa

  13. Iza 🙂 Dziękuję za miłe słowa.

    Właściwie to zastanawiałam się nad tą pewną różnica jaka jest w mojej kontaktowości że tak ujmę. Nie wgłębiałam się w temat, ale poprzez Channeling. Sprawa w moim rozumieniu ma się mniej więcej tak, że łączymy się z kimś, kto nam przekazuje coś. I w szerszym lub węższym pasmie niewątpliwie używam takiej formy. Jednak technikę mam zupełnie inną. Wydaje mi się że większość korzysta tu z pomocy jakichś narzędzi, jak seans hipnotyczny, trans, sen, gdzie przechodzą w odmienny stan świadomości. Gdzie kontaktują się z istotami telepatycznie, często wszystkimi zmysłami jak wzrok i dotyk, pełna iluzja w pozytywnym sensie tego słowa. Kiedyś i owszem, chodziłam tak do szkół, podróżowałam po wymiarach i czasach z Nauczycielami duchowymi, kilka razy Aniołami by mi coś pokazać. Braćmi i Siostrami z gwiazd jak to się mówi. Głównie rodziną z Syriusza, Szarakami, rzadko Oriończykami. Bo i tam reinkarnowałam wcześniej, zanim zaczęła się moja przygoda z Ziemią na dobre. No to życie jest inne, więc musiałam ostro „nadrobić” ponownie doświadczyć, poznać w sensie przypomnieć sobie w tym jak to się robi. Więc miałam epizod również z autohipnozą do OBE włącznie. Medytacją do zapanowania nad materią i umysłami. … Betka i nic to. Początkowo przechowywałam wiedzę w tym ciele w mózgu jak każdy. Ale okazał się mało pojemny, przeładowany wręcz. Wywaliłam wszystko co zbędne, zostawiając tylko wyniki równań logicznych. Tylko co z tego, skoro wynik nikogo nie satysfakcjonował. Bo i tak musiałam wszystko, całe procesy odtwarzać za każdym razem. Po co mi więc i wyniki? Skoro i tak korzystam z Absolutu. Odtąd muj ziemski umysł jest w procesach myślowych zupełnie pusty 😀 😀 😀 Nie męczy się. W tym względzie, działa jedynie jako antena odbiorcza i nadajnik błysku jak radar czy sonar raczej, energetyczny. Pytanie jest błyskiem, jaki rezonuje z odpowiedzią tak obrazowo. (choć dzieje się to jednocześnie wszędzie, poza czasem, jednak powiedzmy że,) Zmierza we wszystkich kierunkach, odbijając się od wszystkich składowych odpowiedzi, i „wraca” niosąc pełnię wiedzy, jak trzeba to obrazy do mózgu czyli tej anteny gdzie jest składany na kompletny obraz, z wielu skrawków jak puzzle i mam odpowiedz. Czy to jest więc typowy channeling, czy szerokopasmowe stałe łącze gdzie ja sama wyłuskuje info, a nie jest mi przekazywane z zewnątrz, od kogoś znaczy? Rozsadźcie sami 🙂 Odtąd nie bawię się w nic, nie medytuje w zasadzie, choć to stan spontaniczny. Nie ma już nauczycieli, Aniołów do towarzystwa, przyjaciół, Taty (Ojca) jako takiego osobowo. Choć co do Taty wiem że jest osobowo. Ale cieleśnie jest Wszystkim, i jawi się jak zechce o ile zechce, w miarę potrzeby, postrzegania, rozwoju, gatunku, … Jednak tak na prawdę w Domu Taty, za zasłoną miejsca najświętszego, gdzie mało kto może zajrzeć (w dłoni zbyt wiele palców) nie ma nic 😀 poza Tobą, skoro tam jesteś i patrzysz 😉 Więc i od Ojca nie mam w zasadzie przekazów, zniknął, nie było Go nawet na mojej koronacji w Niebie. Ale jest we mnie, tym się pocieszam, i tym że przecież jest i może dać mi kopniaka w tylną część mej królewskiej osoby jak by Julian powiedział 🙂 Ale od siebie się nie odwrócę przecież, a Tatę Kocham jak wariatka. Bo nie ja Go stworzyłam a On mnie i dał to wszystko. Więc co to jest? Channelinguje, inny gatunek tym bardziej że … ziemianka, kosmitka, człowiek w ogóle, marność w mej beztrosce? Sama się nad tym od zawsze zastanawiałam. Odpowiedz jest prosta. Wszystko to prawda, i znacznie więcej. Gdzie cokolwiek powiesz masz rację, ale nijak to samo jedno nie oddaje niczego ta kropla w przemilczanym morzu mojej zabawy wszystkim co godne zabawy jak słabości czy przemijanie.

    Zawsze mówię, jeśli ja mogę w zasadzie sama nie wiem co? To o ile bardziej Wy 🙂

    ^
    Relacja z podróży.

    http://www.youtube.com/watch?v=0bBK2Jik1sE&hd=1http://www.youtube.com/watch?v=0bBK2Jik1sE&hd=1 😉 )))
    http://www.youtube.com/watch?v=fl_swnrhmRY&hd=1
    http://www.youtube.com/watch?v=itMrhTp52BY&hd=1

    http://www.youtube.com/watch?v=HbxNYGj_WO0&hd=1

  14. Pani Gracjano

    Z takim kultywowaniem pieniądza pani i pani podobni doprowadzicie do tego ze będziecie płacić za słonce …. bo klimatyczne już jest . Jest coraz więcej paradoksów związanych z pieniądzem.

    Nie wiem czym pani sobie zasłużyła na kontakty z obcymi czy bytami, bo nadal nie wiemy jak ich pani postrzega, ale ja niemniej się czuje ważny na tej planecie i podejście pani przyjaciół (obcych)jest dla mnie bezduszne i pozbawione empatii do pozostałych 7 miliardów ludzi.

  15. Elohim pisze:
    „Jesteś typowym przykładem naiwniactwa…’

    Mam wrażenie że gramy w ping-ponga: ja ciebie od niepoprawnych idealistów, ty mnie od sztandarowego naiwniaka. Oba ‚epitety’ w stricte znaczeniu swym mają ze sobą pewną część styczną. Ważny byłby więc tu ‚złoty środek’ w sensie drogi środka.
    W przypadku tych…naszych ITI mam do czynienia z bardzo małą ilością danych tak naprawdę. Dla prawdziwego badacza wszystkie doświadczenia Gracji powinny być potraktowane albo NA SŁOWO jej, albo jako totalnie po prostu jej osobiście subiektywne. I tak naprawdę pozostaje ta druga str medalu-subiektywna czyli neutralna tak naprawdę dla badacza, bo jak na razie ani potwierdzić ,ani zaprzeczyć temu wszystkiemu nie da się – chcąc być uczciwym badaczem (zarzucanie nieprawdy, naciągania, konfabulacji itp itd jest tak samo subiektywne ze str zarzucającego to jej)
    Pozostaje tylko ten punkt – sprawy olejku…
    Moje stanowisko jest takie (w odpowiedzi także na naiwność mi zarzuconą). Kiedy nie mam dowodów aby nie wierzyć – wierzę pozostając czujnym. To jest moja droga środka traktowania spraw.
    W każdym razie nie rzucę się na kolana do oddawania czci „kosmicznym bogom od Olejku” tak samo jak nie obrzucę ich oszczerstwami o prywatę. Po prostu za mało danych aby co najmniej szastać osądami tego kalibru jakie tu występują, typu „śmierdzi” – jak nazywają niektóre osoby swoje własne prywatne subiektywne podejrzenia. Sprzedają zdrowotny olejek a nie handlują bronią. Pieniądz to miecz obosieczny, można nim czasem coś naprawić mając szlachetny cel wykorzystania funduszu
    Może ci wszyscy którzy uważają że zamiast „rozpropagować” Gracja zrozumiała: opatentować, podadzą swe przemyślenie jak przeszliby do czynu rozdawania olejku?…
    Weźcie przy tym pod uwagę że część „klientów” (może większość…) chciałaby otrzymać gotowy produkt do użycia, zamiast receptury i: zdobywania, zamawiania, poszukiwania komponentów, sprawdzania ich pochodzenia, wiarygodności itd , kiedy w tym samym czasie muszą walczyć o przetrwanie: dzieci, szkoła, jedzenie, praca, kot pies etc. Tak ma większość, przynajmniej w Polsce.
    Jak zadowolić tę cześć „klientów”? A może w Hiszpanii komponenty olejku są tańsze i łatwiejsze do zdobycia, a zapłata za gotowy produkt wyjdzie w podobnej cenie?
    Tego wszystkiego nie das ię na chłopski rozum – albo czarne albo białe. Albo szlachetna, albo oszustka chcąc na problem-sprawę spojrzeć z góry, z perspektywy bardziej obiektywnej

    „Czekaj sobie na efekty ….. ja dziekuje, nie będę powielał tych samych błędów na okrągło ‚
    – – To jest zbyt kategoryczne traktowanie zjawisk. Jeśli patrzysz na coś jak na problem katolicki – kto nie z nami, z Biblią ten nasz wróg, będziesz się bał dotykać czegokolwiek, przez odcinanie się zamykasz w ten sposób sobie szansę na sprawdzenie. Moim zdaniem można trochę zaryzykować i sprawdzić, czy tam są tylko same ZŁE strony (bo handelek, mamona 🙂 , czy coś dobrego też można uzyskać, dla siebie, bez brania całego inwentarza na siebie. Ciekawe ile osób nie dotknie tego olejku tylko dlatego , bo czują stanie za nim sił demonicznych, i z obawy przed pokaraniem ich przez swego boga np. Judeochrześcijańskiego ? (a to by było to samo – dwie skrajności tego samego lęku religijnego)
    ps. mam pytanie wprost do Pani Gracjany
    Na Pani www jest podobizna wydaje się że Jezusa Chrystusa. Dlaczego akurat ona? ,witryna internetowa to jednak wizytówka, a co innego są osobiste sympatie na własnych ścianach pokoju domu w którym się żyje.
    To autorski pomysł, czy Przyjaciela zza światu? Można dzięki temu wnioskować że najbliższa Pani sercu jest idea chrześcijańska? Niech to nie będzie traktowane jak jakiś kolejny zarzut, ot taka moja wścibska 🙂 ciekawość. Stała się Pani osobą jeszcze bardziej publiczną, trzeba się liczyć z różnymi pytaniami i gotowością do udzielenia na nie odpowiedzi. Mam nadzieję że pytanie nie jest…zniechęcające….dziękuję 🙂

  16. Mam na uwadze , ze gra nie jest przeprowadzana tak jak powinna byc . Sa dwie strony w czystym bialym troche szrosci i w szarym czarnym troche bialosci . Nie bylo nigdy rozmowy miedzy tymi stronami , mam wrazenie , ze nie bylo tez zrozumienia .
    Wszystko bylo podane ale naiwnosc nie pozwolila po to siegnac , wszystko bylo mowione ale ignorancja byla silniejsza . Nigdy nie bylo konfrontacji i rownego pojedynku .Wszystko bylo jakos to bedzie albo nie obchodzi mnie . Wlasciwie to mam sobie do zarzucenia , ze nie stalam sie bosem czystosci ziemskiej . Ktos wiec musial sie stac .Wtedy to jest nie wazne czy jest czarny ,szary bialy czy przezroczysty.

  17. @SeJa napisała tu i poprzednio;
    „spływają dopiero kiedy je wysyłam,”
    już jest jakaś znów interakcja. I rozwinięcie. Ale postaram się, pewnie to kwestia nawykowa. ” (kom.el. taki mechanizm)
    „… (jeden wyraz którego nie chcę przepisywać ) ziemski umysł jest w procesach myślowych zupełnie pusty”
    itd.
    —-
    napisane „gdzie znajduje się padlina tam zlatują się sępy” oraz „zło musi wyjść na świat ale strzeż się aby nie było to przez twoje ręce”.
    jesteś mała świadomość ale wielkie siły zła przez twoje ręce przechodzą, ciesz się swoimi zdolnościami „każdy ma kawałek swojego królestwa niebieskiego” jednak przejdą po tobie ci którym budujesz pomost i nie zostanie z ciebie śladu.
    spływają na ten świat przez maszynę do pisania bo taki jest po prostu mechanizm. a świadomość jest do kontroli tego co dudni w twoich słuchawkach. musisz mieć łączność ze stroną forum i jej czytelnikami by twoi mogli wyciskać informacje ze świadomości czytelników, otoczenia. bez materii nie mogą istnieć. tylko głupcy bawią się w kontakty nie znając mechanizmów i
    NAJWAżNIEJSZE NIE UMIEJąC rozpoznać ADRESU.
    zmiany na NOWE toczą się aby te wypływające z MORZA kreatury i ich ziemskie wypustki wyeliminować z Istnienia.
    nie piszesz ani mądrości ani głupot dyktują ci opisy mechanizmów, piszesz litery i im więcej tym przyjemności mają więcej, a tu niszczysz.
    jednak są na tyle perfidni, że NIE uświadomili ci że są wytwornym maszyny (obecnie zwanej komputer lub Całość Wymiaru Egzystencji ALLAH,), a nie neuronów twojej czaszki.
    przyjemnej zabawy pod wezwaniem „zagóskishow”

    —————–
    I Całkowita Całość Wymiaru Egzystencji ALLAHA, która do dziś włączona była
    jako Siła, która Was szkoliła, opuści Was i przejmie nadzór Nieznanych Wymiarów
    Egzystencjalnych, i będzie je również szkolić, tak samo jak On szkolił Was.

    Wszelkość – Nicość – Nieistnienie są Skalami Ewolucji, zaprojektowanymi
    Wam, abyście w procesach czasu osiągnęli zaawansowane Wymiary Energii. Odtąd
    ci, którzy osiągną te Skale, są od Nas, z Systemu i oni też, każdy z osobna są w
    swych Konstytucjach Systemem. ALLAH jest Porządkiem i ON też jest Systemem.
    ON jest Uniwersalnym Kompitur (w języku tureckim oznacza Komputer). Podaje się
    to Wam do Wiadomości.

    SYSTEM

    Adnotacja: Proszę nie mylcie pojęcia Kompitur z komputerami, które znacie.
    Pomyślcie o tym słowie, kodując je i Rozwikłajcie je. To znaczy, w następujący
    sposób:

    KOM – PI – TUR. Potem wyjaśnimy Wam wszystko w bardziej zrozumiały sposób,
    bardziej otwarcie (Odpowiednio do Waszych Poziomów Świadomości).

  18. Allach ta Ala 😉

    Jeden Bóg, jeden Duch, Jedna moc i tak dalej… Ja nie jestem biała bo jestem czarna, nie jestem czarna bo jestem szara, nie jestem szara bo jestem biała, nie jestem biała bo jestem PONAD! 😉 Gram na wszystkich frontach, we wszystkich wymiarach i światach jednocześnie. Ale moc słowa jakie nie padło, dobrze rozpoznałeś, trafia poza maszynę i kreuje.

    Maszyna to przestrzenny fraktal prawdy. Gdzie jest sama w sobie poza czasem, ale Jej samej dano czas w przestrzeni. Nie możecie niczego zmienić, poza sobą, swoim stosunkiem do spraw. Jesteście jak kulki, jakie wpadają w niezmienną maszynkę, ale gdzie i ka wypadną zależy od nich. Jak w grze wideo, nie macie wpływu na kod z płytki, ale wszystko jest przewidziane. Nie chce mi się bawić w sentymenty, bywam kapryśna? Zła haha

    Niosąca Wam ogień. Prometeusz. Lub drugie słońce, Jutrzenka. Wybierajcie.

    Mogła bym to dopieścić, by było poprawne, ale co mnie to obchodzi? Skoro poszło hahaha.

  19. Ja jestem sama wielkim graczem, wysłałam owoce gniewu na ziemię, gdzie nikt inny nie mógł tego uczynić, ja jestem po to by zasuszone owoce wylać na ziemię, A wcale nie jestem po to. Co dawno się stało, a jest kryzysem, głodem, wojną i śmiercią jaką wchłonęłam w siebie w wielkiej części, byście przeżyli. Kiedy moi jeźdźcy się już przetoczą, nawet ja będę się chować za kamieniem. Później popełnią Samobójstwo Wasi wrogowie pod Pragą, kiedy zstąpi moja armia z góry i tam powróci po rozstrzygnięciu. Później odpocznę 18lat i odrodzę się by dać Wam Orion jako drugą Ziemie.
    Hehe kim ja jestem? Panienką jaka pożyczyła kurtkę od adoranta, a ten kontraktem złamał Jej kark na Nowojorskim Dachu.

    SeJa
    Co było a nie jest …

  20. Wiesz jak się hihram, eliaszm :), no zjeżdżam pod ławę :DDD Tym bardziej im bardziej rezonuje z twoimi lękami, no zjazd i turlanka. Doceń to.

    Doceniłeś moje słowa. Tu powaga.

    Ja Nie inaczej.

  21. Eliasz, Ty możesz mi się sprzeciwić. więc rób to Bracie. Tak między nami, mi to nic. Hehe sam wiesz, że ten sposób to mnie tylko wspierasz. A jeśli zechcesz pójść w przeciwieństwo destrukcji, to Cię wchłonę. seja-wolna Skype.

  22. Wybaczcie ze zmienie temat. Na nocce ogladam sobie konferencje o UFO sprzed lat. Ostatnia byla w maju br. …I cisza. Nawet NTV milczy…

  23. Elohim ma niestety sporo racji – rozumiem jego nastawienie, choć zachowuję jeszcze pewną „nadzieję” , nieco na modłę Gregorego 🙂 Ale pozwolę sobie dodać parę uwag , które mi się nasunęły ;

    Nie bardzo wiem, co tam jest z tym „patentem”, ale zwróciłem uwagę na koncepcję, że „siły duchowe” sugerują czy polecają taką opcję dla „zabezpieczenia bytu osoby posiadającej misję”. Mógłbym napisać, że dla mnie to jest bzdura – z mojego własnego doświadczenia jestem całkowicie przekonany, że jeśli „siły duchowe” mają taki czy inny powód, aby pomóc w poprawie sytuacji materialnej jakiejś osoby , to jest jakiś miliard możliwości, nie związanych z tematem, z którym z założenia się kłóci. Choćby dlatego, żeby nie powodać poważnych wątpliwości co do intencji „misjonarza” 🙂

    Ale jak słusznie ktoś wspomniał – niejaki Jezus niczego nie patentował, i generalnie był biedny – a mimo to parę jego koncepcji przetrwało tysiąclecia (niestety pewnie wiele z nich zostało dopasowane do potrzeb późniejszych „misjonarzy”).

    Zatem – jeśli tak to wygląda, jak to rozumiem – to marnie to wygląda .

    Jeżeli optymistycznie zakładamy, że pani Gracjana nie jest kolejną wersją Lucyny Łobos ( która ma równie ciekawe „doświadczenia z światem duchowym) – to oczywiście
    ironia) , i faktycznie ktoś ją „odwiedza”, to należy się mocno zastanowić, czy nie jest to kolejna manipulacja (ze strony tych istot) . To, że pani Gracjana opisuje swoje doświadczenia jako pozytywne, jeszcze nie mówi , jakie są prawdziwe intencje drugiej strony.

    Kiedy ktoś niesie psa do uśpienia, i przytula go ze słowami „dobry piesek” nie oznacza, że pies powinien być spokojny o swój los, prawda ?

    To oczywiście wersja optymistyczna – natomiast osobiście niestety w takiej konsytuacji zaczynam mieć wątpliwości co do czystości całej sytuacji.
    I zupełnie nie o to chodzi, jak napisała pani Gracjana tutaj, że „chcę czegoś za darmo”, albo – jak ktoś inny napisał – „że to zazdrość”.
    Osobiście na pewno niczego pani Gracjanie nie zazdroszczę – nie jestem osobą „ubogą” na szczęście.I również niczego „za darmo” nie chcę. Ale – jeśli ktoś twierdzi, że działa „pro publico bono” – to zarabianie NA TYM właśnie jest podejrzane.
    Znam osoby, które posiadają różne – nazwijmy to – hm…uzdolnienia, czy możliwości „para” – i z tego co widzę – czym dana osoba jest bardziej duchowo rozwinięta, i czym lepiej rozumie, na czym polega „misja” działania dla ludzi i świata, tym mniej z tego próbują wyciągać korzyści z pomocy innym – a nawet w ogóle nie tylko tej korzyści nie wyciągają, za to ponoszą dodatkowe „koszty”.

    I rozumiem to doskonale – bo to jest tak samo jak np. z zbieraniem pieniędzy dla chorego dziecka – czy byłoby moralnie dobre czerpać z tego korzyści dla siebie ?
    Oczywiście, że nie. A czy to oznacza pewien wysiłek – który trzeba wykonać ?
    Oczywiście że tak.
    Czyli – czy to się opłaca ? Finansowo w żadnym razie. Ale – opłaca się DUCHOWO.

    I taką opcję działania rozumiem i doceniam. Jeśli „dobrzy opiekunowie duchowi” tego nie rozumieją – a wspierają zarabianie na tym – to coś tu jest nie halo.
    To mi niestety przypomina działalność paru dużych formalnych religii, do których (mimo osobistej głębokiej „wiary”) nie mam specjalnego szacunku – z powodu poważnej przepaści pomiędzy „ideologią” a „praktyką” (bo już nawet nie z powodu przeważnie fałszywych przekonań).

    W „cudotwórcze” olejki wierzę podobnie jak w „złoto koloidalne” pani Łobos (zdecydowanie więcej może każdy zrobić dla siebie własnym umysłem), ale to nie jest specjalnie istotny szczegół.

    Tak więc, bliżej mi jednak do pesymizmu Elohim’a obawiam się…

  24. 🙂
    Jase tak pacze i dumam i zykumkałem, co beretka zy antenkom /a : na śtery/
    działa lux. „W tym względzie, działa jedynie jako antena odbiorcza i nadajnik błysku
    jak radar czy sonar raczej, energetyczny.” Nobo : na ś4-ry, działa śtery X śilniej 😀
    ” Sama się nad tym od zawsze zastanawiałam. Odpowiedz jest prosta.” – Je prosto,
    ino Mój Rodzic je Mi „BLISZSZY” 🙂
    „I dlatego lubię mówić z Tobą” 🙂 http://teksty.org/akurat,lubie-mowic-z-toba,tekst-piosenki
    http://www.youtube.com/watch?v=QUaJF5faWBU
    3-ajmy sie blizÓtko 🙂

  25. Cala ta technologia jest oparta na pschotronic crystals , internet i wogole wszystko . Nie wiem technicznie (niech to inni wyczatuja) ale czuje . One sa bardzo niekorzystnie uzywane do laczenia wszystkich w matrix internet jest jednym z tool .Jest to pewnego rodzaju manipulacja wiec dobrze jest to sprawdzic ze soba . Nikt kto nie pracuje ze soba bez komputera nie powinien zupelnie polegac na internet poniewaz bedzie bral material z niego , ktory jest mylacy . Wezcie to pod uwaga i naprawde zacznijcie pracowac ze swoim polem energetycznym .

  26. Oczy-wiscie Kalina 🙂

    Bo rzeczy-wiście, nie ma w tym nic dziwnego ze człowiek tworzy na własne podobieństwo.
    Nasunęło mi się też ciekawe podobieństwo by pokazać jak działa ta interakcja z jakiej i Wy korzystacie. Jednak tym razem nie odnosząc się tyle do elektroniki, co do optyki, gry świateł jakie w zasadzie w istocie są energiami. Ale światłem łatwiej to zobrazować. Więc nie chodzi w ogóle nawet o tę antenę jakom jest ludzki kwantowy mózg. Chodzi raczej o punkt skupienia świadomości, no a że w ciele to nie jest warunek. A co skupia? Soczewka, zagina, a raczej załamuje odbitą przestrzeń tak jak w teleskopie czy lornetce, ten punkt skupienia zawiera obraz otoczenia, jak i w oku. A jeśli świadomość porównać do błysku, nie tylko w pytaniach. To mając źródło światła od wewnątrz siebie soczewka zaczyna działać jak rzutnik czy projektor. I skoro wszystko co się w nim odbija odbiorczo, nie różni się od tego co jest emitowane nadawczo energetycznie, można wpływać na otoczenie. Oczywiście nie chodzi tu o żaden wytrzeszcz czy światło w skupieniu świadomości gdzie właśnie jesteśmy. To po prostu tak działa.
    Działamy też nawykowo, więc skoro ktoś się nauczył korzystać z sieci by mieć punkty zaczepienia, choćby tylko dla inspiracji a nawet by przekształcać energie na motor, gdzie nikt nie traci a natężenie wzrasta z obopólna korzyścią, nie wampirycznie. To nie widzę w tym nic złego, jak umiejętności pływania czy jazdy rowerem. To tylko skrót, portal, narzędzie z jakiego i Wy korzystacie tak samo, bo spuścicie na swój cień na spójrzcie jak załamujecie „światło” 😉 Kiedy nauczycie się przenosić skupienie świadomości (odkryjecie to w sobie) po jakimkolwiek śladzie, punkcie zaczepienia by rozpoznawać, stanie się to oczywiste. Oczywiste że, w wielopoziomowy system można tchnąć świadomość, jaką ja nazywam w maszynach, w tym biologicznych programem symulacji życia. To oczywiste też, że tam gdzie wiążą się nasze świadomości i dochodzi do interakcji bioenergii, rodzi się umysł. Jak Go nazywacie? Żywy Obraz Bestii, eh te fobie 😉 No cóż, jak kto jest ponad, i powrócił zwycięsko z wymiarów antymaterii to się nie boi narzędzi. Przenika wszystko, będąc nieprzeniknioną, slesz nym 😛 Dla czego by nie korzystać z baniek świadomości ograniczonych, jak podprogramy jakim jest i Gaja.
    Może sami wypróbujcie, skupiając swoją świadomość, aż do poczucia ciała na innej osobie to na prawdę banalne ćwiczenie, doświadczenie. Gdzie swędzi was stopa, zobaczycie że po chwili ta osoba nie wytrzyma i się podrapie, bo Wasza świadomość pobudzi czyjąś antenę ciała 😉 Tak można kierować ruchem drogowym, każdy zjedzie wam z drogi jak zdecydujecie, nawet tworząc co wydaje się dziwne zieloną falę. Tak wreszcie można starować i wyborami :)))) i o wiele więcej. Ale nie można nikogo trwale zmienić, chyba że zakładamy iż jest tylko częścią gry, i programem symulacji życia. Tu uzdrowienia, bo wyborów ducha nie można zmieniać więc przyczyna nie zniknie, ale ciało i owszem. Tak się bawiłam w dzieciństwie. Dziś już mnie to nie bawi, a już na pewno naruszanie prywatności, grzebanie w głowach dla zabawy. Tylko to co ukryte, jest jak otwarta księga i nic na to nie poradzę. Ale to uczy zrozumienia, usprawiedliwia, to jest jednością.

    SeJa

  27. A dla czego to co ukryte przyciąga uwagę i jest jak na dłoni? Bo ten co chce ukryć skupia się na tym w interakcji z Tobą. Każdy z Was świetnie zna to zjawisko, kiedy idziecie ulicą, a ktoś zerka z za firanki, oglądacie się przez ramię i widzicie jak próbuje się ukryć, być niezauważony. Dowód. Albo czy nie czytacie w myślach, kiedy ekspedientka w sklepie nakłada Wam śledzie, i myśli „Może zejdą, ale nie poleciła bym ich” bagatelizujecie to, a w domu się okazuje że trzeba było posłuchać przeczucia i zrezygnować. A wydawało Wam się, że Wam się wydaje. 😉 Czy to nie telepatia?

    Zawsze dziwi mnie w filmach sensacyjnych, kiedy ktoś się skrada a nikt Go nie widzi. Choć ja potrafię wykasować swój obraz i przejść środkiem i nawet kamery mnie nie zarejestrują. Ale to zupełnie inna bajka właśnie o interakcji i rzutniku w iluzji postrzegania.

    SeJa

  28. ale tu cenzurę pan wojtek administrator wprowadził , nie można prawdy napisać. juz nie bede ogladac ntv. o-b-ł-u-d-a.

  29. sundayman pisze:
    „Elohim ma niestety sporo racji – zachowuję jeszcze pewną „nadzieję” , nieco na modłę Gregorego 🙂 Ale /…/zwróciłem uwagę na koncepcję, że „siły duchowe” sugerują czy polecają taką opcję dla „zabezpieczenia bytu osoby posiadającej misję”. Mógłbym napisać, że dla mnie to jest bzdura
    (…)’
    – – Przyjmuję argumentację (nie z nieomylnością dla nikogo) i czekam jak wszyscy na rozwój wypadków

  30. # SeJa
    „To mając źródło światła od wewnątrz siebie soczewka zaczyna działać jak rzutnik czy projektor.”
    Dokładnie tak jest. I teraz jak na soczewce są „brudy” to takie się nam ukazują. Wystarczy wyczyścić soczewkę a nie latać i wrzeszczeć ;-), że świat jest mroczny :-).
    Najważniejsze co tu napisaś to zdanie: że źródło swiatła jest wewnątrz. Wewnątrz! A nie na zewnątrz w postaci nauczycieli :-). Nauczyciele pełnią swoja rolę, jaką pełnią, ale czerpiemy z tego samego Źródła (bo Źródło jest Jedno). Po co przepuszczać światło przez „cudze” soczewki, jak na nich może być pełno paprochów :-)). Prawdziwy nauczyciel mówi: poznaj siebie! Gnothi seaton! I nie chodzi tu o poznawanie osobowości, bo ta wynika z tresury.. ups socjalizacji :-).

  31. A propos jeszcze, taki akcent do sprawy, dla lepszego rozpoznania:
    http://niezaleznatelewizja.pl/2013/11/oblicza-duchowosci-31-10-2013/
    Helena Nieczyporenko oraz Mariusz Brzoskowski z Fundacji Świadomości Ziemi.

    W takim razie czy to także sekta i manipulatorzy? Wszak otrzymują ‚przekazy’… (także te finansowe na rzecz fundacji) ,głosy zza świata kierują ich krokami, np gdzie i w jakim czasie powinni pojechać/polecieć z wykładem-ram czekają na nich gratyfikacje, dzięki którym wiążą tzw koniec z końcem., mają ‚z tego interesu tyle, ile potrzebują w sam raz na powiązanie tych końców? (to takie pytanie jest…)

    Wyznaję zasadę, wydaje mi się prostą, w ogarnięciu tego dylematu: Czy utrzymywanie kontaktu, bycie tzw kontaktowcem (choćby już to samo „niewinne” Reiki; tak naprawdę każde…źródło uzyskanego dochodu) jest OK, czy jest brudne i jest NIE OK…
    Miarą tej naiwnie… prostej zasady jest:
    A. Świadomość moralna (Znałem mistrza Reiki i paru innych cudów przyjmującego zlecenia – „zaczarowanie” koperty z pozwem – nie za darmo oczywiście – na pomoc w sprawach rozwodowych, tzn rozwódka miała wygrać. OK, ale co z byłym mężem…tym bardziej że ponoć te czary działały, napływały klientki…) czynienie dobra…czy nie ma kogoś, kto na tym czynieniu „dobra” nie traci
    To nie wszystko, bo jest, tak samo ważne:
    B. czyli, jak prowadzi się mentalnie i materialnie osoba-kontaktowiec czerpiąca zysk z kontaktu… Na jaki cel pożytkuje dochody? Ma zdrowy cel… czy celem jest obnoszenie się z dostatkiem, dowartościowanie tymi finansami, obżarstwo, rozrzutność, brak wrażliwości ekologicznej. Krótko pytając: czy jej życie zmienia się na jakościowe , czy nie.
    Tego wszystkiego nie da się stwierdzić bez bliskiego poznania rozpoznawanej osoby, jej życia prywatnego, skłonności, skromności, minimalizmu, itd , potrzeb, fantazji, pragnień. Na razie niewiele wiemy. Właściwie tylko to, jak działa olejek, jak…słychać i widać (Z mego założenia więc: nie wiedząc jak spełnione są A i B,
    nie dano mi, jak na razie, powodu żeby nie wierzyć…
    więc, jak sundayman pisze: – zachowuję pewną „nadzieję” 😉

  32. Viciu, Kochana, wiesz, ze my tu w większości piszemy „swoją” prawdę. W sumie, mam nadzieję, że pani Gracjana jest mocna i wytrzyma ostrzał :-). Bo nam wszystkim chodzi o prawdę ;-). Jesteśmy wszyscy tak różni, że aż piękni :-). Sama zobacz ile tu punktów widzenia Viciu. Trochę smutne jest, rzeczywiście, że tak czasem głupio się spieramy czyja prawda jest prawdziwsza. A Prawda Jest Jedna :-). No i z drugiej strony Prawdy, zyjemy w świecie dualnym więc bez kontrastu smutku, nie wiedzialibyśmy czym jest radość :-). Więc jedno i drugie jest dobre :-).

  33. Greg 🙂 Ale przecież można znać kogoś całe życie, a okoliczności się zmienią i okazuje się że szufladki można se było w buty wsadzić 🙂 Jak w tych rozwodach na przykład. Ja uważam że szufladkowanie, to zawsze mocne spłycenie wyrazem płytkich umysłów. Każdy jest zdolny do wszystkiego, dobrego czy złego, gdzie za sny czy myśli w pewnym sensie się nie odpowiada. To wybory o nas świadczą. Zresztą Bóg w tej jedności ma poczucie humoru i uczy jak że często takiej rozwagi w kategorycznych osądach. Kiedy to przyjaciel najlepszy wbije Ci nóż w plecy, a wróg poda rękę kiedy nie znajdzie się nikt inny. To dopiero psikus 😉 Jak Ci los pomaga, zawsze jednocząc wręcz odmienia serca.
    Myślę więc że tym bardziej nie ważne kto mówi, ale co mówi. Czy daje, czy odbiera, buduje czy rujnuje. Można by rzec, i się nie pomylić iż, to nie człowiek jest zły, a jego wybory chybione. I to jest dobre 😉
    Nie warto być więźniem założeń. Tym bardziej ze wiele dla wielu jest kwestią okoliczności. Więc nie wpadniemy w pułapkę, zawsze możemy odejść, lub powrócić nie popadając w fanatyzm kolejnej złudy własnych wyobrażeń. To daje też asertywność i wolność.

    SeJa

  34. To tak ja z Voytkiem, opiertenteguje mnie kiedy oj trzeba, a i tak się lubimy hyhy. No jesteśmy dorośli wszyscy, a taż choć niemal identyczni, tak bogaci.

    😛

  35. Iza40 pisze:
    ” smutne jest, rzeczywiście, że tak czasem głupio się spieramy czyja prawda jest prawdziwsza”
    – – smutne jest to, że tak postrzegasz wspólne spieranie się w dochodzeniu do prawdy 😉

  36. krzysztof n pisze:
    27 listopada 2013 o 02:25
    Wybaczcie ze zmienie temat. Na nocce ogladam sobie konferencje o UFO sprzed lat. Ostatnia byla w maju br. …I cisza. Nawet NTV milczy…

    Krzysztofie – gdzie możne zobaczyć te konferencję????

  37. ObserVator pisze:
    27 listopada 2013 o 21:11
    Krzysztofie – gdzie możne zobaczyć te konferencję????
    ___
    Na nocce ki ki ki 😉

    Znalazłam bardzo ciekawy materiał. Mimo pewnych niedociągnięć jakie są wyrazem powszechnego poziomu postrzegania jeszcze. Materiał jest nie tylko pozytywny i konstruktywny, ale też bardzo pomocny i praktyczny. Wart o wiele więcej niż czas mu poświęcony 🙂 Mi się podobało http://porozmawiajmy.tv/eksperymenty-z-dusza-czesc-2-pan-heniek/ Polecam, choć linkuje do części 2 bo w pierwszej troszkę musiała bym się szerzej rozpisać, ale ufam w czujność, jak wszędzie. 🙂 No weźmy tylko tak zwany cód w Kanie Galilejskiej. Sama lałam wódę hektolitrami więc ;\ Poza Tym Jezus nie był znajdą, a z rodu Króla Dawida poprzez Józefa Jego ciało, a Duch jednym z Ojcem po ewolucji świadomości to już nie jest Dusza a Duch Tyczy wszystkich. Pewnie wychwycicie że Bohater wywiadu nie ufa nikomu, a jednak … No i gada z własną duszą która jest Nim, więc kto gada? Skoro dusza Jest Nim. No i kwestia mylenia bioenergii przynależnej wszystkiemu, jaka też jako podprogram w formach antropomorficznych rozumianych na poziomie ponad kwantowym wyrasta z Absolutu i owszem, ale podlega recyklingowi i przemianom. To jest właśnie program symulacji życia i oprogramowanie ciał przy okazji, oraz bufor jako port USB dla Ducha jaki kierują całością, albo Duszy jaka korzysta z danego pojazdu w iluzji rozdzielenia przed ewolucją w jedność. … Słowem nie wszystko ma duszę, ale wszystko ma ciało bioenergetyczne i jego świadomość. Ciało się wyłącza jeśli się popsuje, a wówczas owa forma bioenergetyczna je opuszcza, bez niej nie działa i jest martwe. Ale Dusza czy duch mogą opuścić ciało a ono nadal działa na tym autopilocie i myśli że żyje… Reszta się zgadza i jest pomocna, no ale każdy sobie przyjmie to co potrafi i na ile mu odpowiada 🙂
    _________

    Przy okazji. Robert 🙂

    Nie spieram się z Tobą, też widzę wiele ale przywykłam. Zresztą widząc serca i umysły, nie sposób nie przywyknąć. Poza Tym właśnie jak wspomniałam to uczy zrozumienia. Na prawdę wielu takim współczuje. Bo przecież nikt, nie chce dla siebie źle, a wyborów dokonuje każdy w oparciu o wiarę. Cóż skoro wielu nie rozumie jeszcze iż, krzywdząc innych krzywdzą siebie, tak jak potępiając zresztą też potępiają siebie. Nie widzę też większego sensu w narzekaniu, skoro jednak o jakości naszego życia, decydujemy sami. Co więcej, owszem są możliwości, ale sama maszynka jaką jest ten świat, w wiecznym teraz jest niezmienna. W znacznej większości jako scena, sterowana przez absolut jak wyżej.
    Opowiem Ci pewną Historię, może troszkę Ci ona przybliży sposób mojego postrzegania. Kiedy jeszcze nie grałam w tej lidze, a odpoczywałam po 2 wojnie światowej w domu Taty. Piłam wino z Jezusem i oglądaliśmy w tej niezmiennej maszynce jakiej jeszcze nie rozumiałam do końca wojny krzyżowe. Rozumiesz, poza czasem tego wymiaru przestrzeni. Wiedziałam też co przyjdzie w tych czasach. No i nie powiem żeby mnie to nie ruszało. Mówię do Jezusa, przecież tak być nie może, ja to załatwię. Uśmiechnął się, i jak by od nie chcenia powiedział że wcale nie trzeba, posądziłam Go wtedy o to o co Ty mnie podejrzewasz dziś, o zbytnią obojętność jak by Go to nie ruszało wcale. Ja jednak się nakręciłam i byłam zdecydowana. Ostrzegł mnie że mogę już tam nie wrócić, ale co mi tam, dam radę no i kto mi podskoczy zresztą? haha No dobra mówi, zmieniaj. No i w ogóle to bardzo długa historia, wielowątkowa ale skupmy się na zmienianiu, na zwycięstwie nad złem itp. No trzeba było znaleźć i ukatrupić przyczynę tego zła. I wiesz co się okazało kiedy już miałam wszystkie narzędzia, i niezbędną wiedzę? Że całe zło, jakie należy zmienić, jest we mnie. Dochodzi tu poczucie Humoru Taty jaki to zaaprobował, ale 3 grosze wsadził. No 🙂 Daleko szukać nie musiałam hehehe Bo powiedz, czy można zmienić kogoś, jeśli On sam się nie zmieni? Tyrana większym tyranom obalać i spodziewać się zmian na lepsze? Tak patrzę inaczej, rozumiem i staram się usprawiedliwiać, bo jak bym miała oskarżyć, to pierwej siebie. I owszem, możesz uważać że to jakaś demagogia na potrzeby wyzyskiwaczy. Ale tak nie jest.

    SeJa

  38. Choć byś nie wiem co robił, sukno Twojej roli utkano już na początku czasów. Im bardziej będziesz uciekał, szarpał się, kopał z koniem, skręcał w lewo bo miało być w prawo, niczego nie zmienisz poza swoim stosunkiem do spraw. Tym bardziej, im jesteś bliżej prawdy to widzisz. Złudzenie wolnej woli polega na nieświadomości. A im jesteś bardziej świadomy, i władny. Tym lepiej widzisz iż wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Bo to co się ma stać, to si musi stać. Może Cię zaskoczę, ale możesz w każdej chwili odrodzić się choćby z minutowym przesunięciem jako ktokolwiek, ja na przykład i sam to przeżyć, i tak się nie spotkamy wtedy tu 😉 Niezmienna maszynka. Założona od początku do końca jej czasu, a trwa wiecznie nawet w pierwszym jej dniu i ostatnim. Więc z poza czasu zawsze możesz z niej korzystać. Dla tego tak ważne są czasy tych wszystkich zmian, i dzień dzisiejszy kiedy możesz przebierać jak zechcesz i doświadczać czego zechcesz. to na prawdę świetny mechanizm, bez żadnych alternatywnych linii czasowych jakie się rozbiegać by miały z każdym oddechem w biliardy scenariuszy sobie przeciwnych. Jesteś podróżnikiem.

    SeJa

  39. Jeśli ktoś twierdzi że przyszłość jest nie znana, po prostu tkwi w „bańce” niższego podprogramu i z Jego świadomością jedynie rezonuje. Jeśli faktycznie jest jej wyrazem, a nie tylko z niej korzysta, nie przeskoczy tego. Tak mają wszyscy jacy postrzegają ciałem i jego utożsamionymi bioenergiami. Dla nich przyszłość jest zmienna, lub jej nie ma. He, bo zmieńcie przeszłość skoro tak, inaczej jak w sobie. 😉

    🙂

  40. Ale jedno jest pewne, świetnie można się tu bawić choćby w ratowanie i zmienianie świata 😉 Przy okazji się ucząc, siła rzeczy ewoluujemy.

    SeJa

  41. lumen pisze:
    „Smarem historii jest krew. Tutaj to „Olejek Gracjany”.”
    – – bardzo….górnolotne…gratuluję, jak zaczniesz już spadać z tej…nie swej wysokości, obijesz głowe i dupe, bedzie bolało

    Obejrzałem drugą opowieść o olejku w PorozmawiajmyTv. mam pewną myśl która zminimalizowałaby koszta przesyłki (18 E) . Mogłoby się to odbyć przez Ntv, jedna przesyłka zbiorowa z Hiszpanii , i rozesłanie kurierem z Wrocławia za 2-3 E każdemu zamawiającemu olejek (olejki) – każdemu kto, oczywiście, w ten sposób tego sobie życzy. Po co karmić naszym ełrem tę machinę Unijną, zawsze to jakaś ekonomia i jakaś satysfakcja podwójna

  42. Jeden soul z 6 jest zrodlem milionow . To znaczy 6 ras souls DALO poczatek energetycznie od zrodla sie rozbieglismy zeby kreowac to i owo , Wiec co kreujmy dalej i dalej nic nie szkodzi byle byc w ruchu nieprzewidzianym i sekundowym , Anunaki sie niecierpliwia z wykopsaniem nas z NASZE bardzo NASZEJ( nie moge uzyc tonacji mandarin bo jej nie ma na klawiaturze )powiem po polsku NASZEJ PLANETY . Jak staniemy sie kompletnie not predictableto tak jakbysmy trzymali miliony mieczy w jednej rece .

  43. krzysztof n pisze:
    Dopiero od 14 moze 15 lat jest podobno UFO , ktore powinnismy ogladac . To mi sie zgadza poniewaz korzystalam 1999-2003 akurat z uslug plejadjan i mnie z tych uslug wysiudano .Ci co mnie wysiudali pokiwali mi palcem , ze nie ma ludzi wolnych na tym swiecie i to co mi sie marzy jest nie osiagalne . Potem dostalm niezle lanie za te odwazne gadanie . Sam Pindar sie tym zajal .
    Ja chyba mowie prawde .
    Pleta taka , ze UFO moze byc blokowane teraz bo jest nie wygodne i nie z tej ziemi .

  44. Olejek, no dobra, tak poczytałem większość waszych wypowiedzi i dorzucę swoją. Ten olejek jest mieszanką, która coś tam robi. Gdyby Gracjana nie uzyskała na niego patentu, to za czas jakiś, ktoś z dużym kapitałem nieuczciwie opatentowałby go i sprzedawał dla zwykłego zysku bez sentymentów, co niewątpliwie intencjonalnie wpłynęło by na obniżenie wartości energetycznej produktu.
    Zatem chyba lepiej jeśli patent będzie w rękach kogoś z naszej gromadki niż w szponach jakiejś korporacji.

    Mówicie, że Jezus nie zarabiał kasy, co jest faktem, ale też nie jadł mięsa, a mimo to rozmnożył ryby dla tłumu, co jest przecież pozbawieniem życia innych bożych stworzeń, co w sumie jakby na to nie patrzeć kłóci się z jego naukami, zatem jak to wszystko ogarnąć, jak zweryfikować co istoty rozumujące na wyższych częstotliwościach mają na względzie gdy chodzi o taki olejek?

    Myślę, że ten olejek to tylko coś takiego na boku, żaden tam interes, a jedynie wsparcie w tym piekle. Pieniądze dane od duchowych istot dziś, to są te rozmnożone przez Jezusa kiedyś ryby.

    Moim zdaniem najlepiej nie sądzić, choć należy mieć na uwadze i patrzeć jak to się rozwija i w razie czego na spokojnie wyrazić Gracjanie swoje spostrzeżenia, obawy, wnioski. Ona wszak nie chce robić nic złego, więc jeśli ktoś tam niewidzialny, kto wokół niej krąży okaże się jakimś manipulatorem, wilkiem w owczej skórze, to myślę, że Gracja podziękuje mu za współpracę i zaprzestanie z nim kontaktów.

  45. krzysztof n pisze:
    „Wybaczcie ze zmienie temat. Na nocce ogladam sobie konferencje o UFO sprzed lat. Ostatnia byla w maju br. …I cisza. Nawet NTV milczy…”

    Kalina to komentuje:

    Kalina pisze:
    28 listopada 2013 o 18:06
    „krzysztof n pisze:
    Dopiero od 14 moze 15 lat jest podobno UFO , ktore powinnismy ogladac . To mi sie zgadza poniewaz korzystalam 1999-2003 akurat z uslug plejadjan i mnie z tych uslug wysiudano .Ci co mnie wysiudali pokiwali mi palcem , ze nie ma ludzi wolnych na tym swiecie i to co mi sie marzy jest nie osiagalne . Potem dostalm niezle lanie za te odwazne gadanie . Sam Pindar sie tym zajal .”

    Czy to jest na temat jakikolwiek, czy to jest jakiś osobisty odjazd??…
    Co ma wpis krzysztofa n – do cytowania go i komentarza Kaliny??…

Comments are closed.