UFO? Oni już tu są! – 4.01.2013

W studio gość – McKey (Marcin Kaczmarek) i rozmowa na temat ufo, trochę historii badań w polskim środowisku ufologicznym. Omówiono również przypadki tzw. fake’ów – tutaj rożnych „ufo sylwestrowych” i innych manifestacji spowodowanych działaniami ludzkimi (np.silne reflektory świecące w chmury, światła dyskotek itp.).

„Nowa wiedza o planecie Ziemia” – zapis wystąpienia Sandry Niemczyk w drugim dniu X Harmonii Kosmosu.

70 thoughts on “UFO? Oni już tu są! – 4.01.2013

  1. Sandra: same banały nie na temat! Ale zrobiłem eksperyment- wyłączyłem głos i pozostawiłem obraz, było znacznie lepiej! Pozdrawiam

  2. Chcecie poważnie traktować kogoś kto rozmawia z Mickiewiczem? 😉
    Każde wytłumaczenie dla ludzkiej głupoty, niegodziwości jest dobre (nie próbować z tym walczyć, tylko wytłumaczyć/usprawiedliwić).
    Czy diabły, krasnale, krokodylianie czy wewnętrzna ziemia, to powody by rozgrzeszyć naszą zwykłą indolencie. A najlepiej niech obcy za nas coś zrobią – n.p. przeniosą w N-ty wymiar. 🙂

  3. Marek. Sandra mówi ciekawie i w bardzo miły sposób. Ale jeśli ty naprawdę wszystko rozumiesz, to wytłumacz mi, ubogiemu człowiekowi, jej słowa. Cytuję z pamięci: „Tylko TU i TERAZ istnieje, nie ma przeszłości i przyszłości, one wszystkie zawierają się w tym momencie”. A potem mówi, że kiedyś spotkała Mickiewicza w Opolu. Chyba raczej powinna powiedzieć „Witam cię Adamie” Tu i teraz.
    Drugi cytat: „Niczego nie ma, ani komputera, ani stołu, zasłonek, to wszystko jest iluzja, pusta przestrzeń, która została nam przedstawiona jako prawdziwa”. Nie dawno szedłem przez las po torach kolejowych i w pewnym momencie zauważyłem pędzący na mnie z daleka pociąg. Ja nie uwierzyłem, że to jest iluzja, pusta przestrzeń, jakiś film w moim mózgu i zszedłem z torów. Tobie Marku proponuję to samo. Bo nie będziesz ubogim człowiekiem, tylko w ogóle cię nie będzie. Ale może ja się mylę? Wytłumacz.

  4. Wiedza jest to process zbierania informacji poprzez Multimensional Universe ( Blue print)- konglomerat przetworzonych form myslowych , so Uniform distribution nieskonczonych wibracji , ktore nazywamy Matrix .
    Mam swoja troche pokrecona definicje miedzynarodowa na okreslenie wiedzy .
    Jak ktos che to niech zmieni.

  5. Pani Sandra się nie przygotowała, nie ładnie, nawet nie chciało jej się wcześniej sprawdzić na jaki temat ma rozmawiać. Na takie luźne pogaduszki pozwalają sobie tylko najlepsi wykładowcy, znający temat i mający ogromne doświadczenie i wiedzę. Czy aby Pani Sadnra się nie przeliczyła? A efekt? Miszmasz, pomieszanie z poplątaniem i nie na temat.

  6. The dimensional analysis is extremely useful when dealing with your changing of units and going from one unit to another and trying to figure out how to get from one place to another without changing place . It is so dificult .
    Sorry I am going to stay in my first unit .

  7. Abelik ..odnosnie „tu i teraz”sprubuje wytlumaczyc.Nie ma przeszlosci bo wszystko co sie dzieje dzieje sie w terazniejszosci a to co bylo juz tego nie ma ale jest wspomnienie w naszej glowie i tylko tam.Wiec jak wracasz do przeszlosci to wracasz do informacji zawartej w twojej glowie tylko.Przyszlosc tez istnieje w postaci obrazow tylko w naszej wyobrazni.
    A co do pustej przestrzeni ,iluzji tego co istnieje.To chyba chodzilo o to ze skoro wszystko jest zbudowane z atomow a atom ma 99,999..pustego pola w srodku a tylko ulamek procenta zawiera materii wiec to co istnieje jest pustką kodowaną przez nasze mozgi.Jest tą inteligencją boską ,jakąs energią,wiec nawet jak jedzie pociąg to jedzie informacja kodowana przez mózg a kod jest taki,ze jak pod niego wpadnie czlowiek to raczej nie ma szans.

  8. Lilka: Początek mi się podoba, końcówka również. 🙂
    To po co zmieniać nazewnictwo końcowej nieuchronności – rozjechania? 😉

  9. W połowie listopada o drugiej godzinie w nocy wyszłem na papieroska i w pewnej chwili zauważyłem że jedna z gwiazd momentalnie robi się coraz jaśniejsza i jednocześnie zaczeła się pomału półłukiem przesuwać się po chwili zaczeła zwalniać i jednocześnie zaczeła przygasać i w tej samej chwili druga gwiazda obok tej pierwszej zaczeła również coraz bardziej jaskrawo świecić i również wykonała powolny manewr po półłuku , gdy wszystko się zatrzymało gwiazdy te w krótkim czasie zaczeły

  10. John Pilger -The Secret Country -The First Australians.pt4/4.
    Zobaczcie taki niewinny grzybek .

  11. świecić jak zwykłe gwiazdy. Wszystko to trwało z dwie minuty , jasność tych gwiazd w apogeum byla tak na oko z 20-30 razy większa nisz na końcu tego wszystkiego. Całe to coś dziwnego przebiegło spokojnie bez hałasów ale co to było to niewiem , ja wytłumaczyłem sobie to że to jakieś złudzenie musialo być.

  12. azel : Czasami tak się zachowują satelity wchodzące w zenit swego odbicia słonecznego. Złudzenie że stoją nieruchomo rozjaśniając się zdecydowanie. Po maximum jasności powoli bledną stając się tak słabo świecące że nie zauważamy ich powolnego ruchu.
    Tak tylko sądzę. 😉

  13. relatysta: Wiem o czym mówisz , satelity na wyższych orbitach nawet w śrotku nocy pod otpowiednim kontem mogą błysnąć przez chwile bardziej intęsywnie ale to było coś inego , to gdy się uspokoiło to dalej świeciło jak zwykłe gwiazdy i stało w miejscu a patrzyłem na to złudzenie jeszcze przez następną fajke w nadziei że jeszcze coś zaiskrzy ale to był koniec.

  14. Lilka Bardzo dziękuję za ciekawe wyjaśnienia. Nie chcę być złośliwy ale chyba lepiej rozumiesz to, co mówiła Sandra od niej samej. Podoba mi się zwłaszcza pierwsza część twojej wypowiedzi dotycząca czasu. Trochę inaczej o nim myślałem, ale teraz, dzięki twoim wyjaśnieniom chyba zrozumiałem. W tym kontekście trochę mnie niepokoi zdanie Sandry: „nie ma przeszłości i przyszłości, one wszystkie zawierają się w tym momencie”. Powinna raczej powiedzieć: Żyjemy tylko w teraźniejszości, bo przeszłość i przyszłość istnieją tylko w naszych mózgach, możemy je z stamtąd przywoływać i w jakiś formie przeżywać w teraźniejszości.
    Co do drugiej części wypowiedzi, to nie wszystko mi pasuje. Ja wiem że obrazy powstają w tylnej części mózgu i są jakąś formą iluzji, jakimś filmem w naszej głowie. Ale będę się upierał. Nie są zupełnym złudzeniem. Istnieje z całą pewnością jakaś adekwatność naszej „iluzji” w głowie do rzeczywistości. Nie widzę kolorowego motylka, gdy pędzi na mnie rozbuchana lokomotywa, a gdy mucha siada mi na nosie nie mam wrażenia że to czołg na mnie najechał. Muszę się liczyć z moimi spostrzeżeniami, ufać im, bo inaczej zginę. Rozważania ile jest pustego w pełnym 99,999% he, he, wydają mi się mało praktyczne. Liczy się energia i częstotliwość. Szprych w rozkręconym kole rowerowym nie widać, ale łapki nie włożysz.

  15. Abelik ja nie pisalam ze to co jest na zewnatrz jest tylko w naszej glowie jako filmy powstajace.Wszystko co jest na zewnatzr jest,ale jest jakąs energią mniej lub bardziej zageszczona o roznej sile itd ,ja tez tego do konca nie wiem,tyle ile zdazylam sie nauczyc z alternatywnych źrodeł.Konwencjonalne źrodla mówią ze w atomie jest sama pusta przestrzen w ktorej krąża elekrtony wokół jądra atomu i one stanowią 0,000..1 % całego atomu-jego przestrzeni.Mózg najwyraźniej koduje jedne informacje inne nie i tyle.A inne źródla mówią ze podswiadomosc rejestruje doslownie wszystko co sie dzieje nawet lisc spadajacy 100 metrow dalej na który Ty nie zwracasz uwagi świadomie.Wszsytko jest tam zapisane cała historia w podświadomosci ale swiadomosc ma tylko te informacje ktore sa jej potrzebne.

  16. Pytanie do Sandry . Bardzo mnie ciekawi i nie daje spokoju to czy w we wnętrzu ziemi bywa noc i jak długo to się ewentualnie odbywa ? Pozdrawiam.

  17. Pani Sandro słuchanie Pani to dla mnie jak powrót do dzieciństwa kiedy to wraz z moim rodzeństwem wierzyliśmy w inne niż my istoty mające różne moce , która zazwyczaj pomagały ludziom,którzy tu na ziemi spotykali się z brutalnością tego świta. Dziś wszyscy mamy około 50 lat i każde z nas wybrało inna ścieżkę ale do końca nie uwolniło się z wyobrażeń z dzieciństwa, siostra jest wróżka , brat jest w religii która głosi iż niebawem Ziemia będzie Rajem , a człowiek będzie żył w zgodzie ze zwierzętami , a ja …? Bardzo boleśnie przeżyłam zetkniecie z rzeczywistością tego świat, a moje wyobrażenia z czasem pękały jak banki mydlane. Jednak wewnątrz mnie pozostała nadzieja i dlatego czytam książki np. Jamesa Redfielda szczególnie ostanią część „Szambala” i sprawdzam co już się spełniło. Myślę ,ze podobne doświadczenie przeżyło wiele osób … Pani udało się nie dość ,ze zatrzymać tę dziecięcą sory za sformułowanie naiwność a wręcz ja rozwinąć. Chętnie dodałabym Panią do listy swoich znajomych 😉 i porozmawiała z ludźmi podobnymi do mnie o tym jak potoczyło sie ich dorosłe życie . Serdecznie pozdrawiam i gratuluje odwagi o tym co Pani myśli i czuje .Dorota

  18. Lilka wytlumaczyla to perfect .Ja pisze teraz wszystko co wiem z doswiadczenia Terazniejszosc to bardzo istotna sprawa . terazniejeszosc to calkowity healing ze wszystkich chorob ,terazniejszosc to spokoj umyslu , terazniejszosc to automatyczne wybaczenie , terazniejszosc to scentralizowanie swiatla na sobie a nie rozbijanie swiatla dookola . terazniejszosc to brak kontaktu z kabala . Tylko pytanie kto bedzie to umial robic , jak ludzie nie moga sie odzwyczaic od zwyklych nalogow . Widzenie swiata jest to cos w rodzaju nalogu . Tak bym to napisala po polsku
    Te wszystkie doswiadczenia z motylkiem sa poniewaz bo zmysly je zaakceptowaly od samego urodzenia ,obrazy i wpadki pod samochod i pociag tez zostaly wykreowane przez otoczenie i sie tych wizji trzymamy przez milenia jest to wkodowane w nas .jezeli myslimy , ze jestesmy fizyczni to pociag nas w ten sam sposobu traktuje jak my siebie widzimy . Caly swiat jest ulozony holograficznie , jest to widoczne bardziej dokladnie jak sie widzi prticles (czasteczki i po miedzy nimi przestrzen ) .
    Przedstawie jeszcze inny punkt widzenia .
    Konkluzja . jak zwiekkszymy wibracje pociag nas nie bedzie widzial i nas nieprzejedzie .
    Albo my bedziemy ponad tym wypadkiem .

  19. No Kalina, teraz to wyjęłaś mi to z ust :)). Mam takie samo postrzeganie rzeczywistości, nie mam jednak tak wytrenowanego umysłu, przypuszczalnie pociąg by mnie rozjechał, ale ja wiem, ze nie ograniczam się do ciała więc, żaden problem. Dopuszczam jednak taką rzeczywistość, że można energią zamiaru zmienić tor zdarzeń.
    Należy sobie zadać pytanie: co to znaczy rzeczywiste? I spojrzeć na kadr z filmu Matrix, gdzie Cypher siedzi z agentem Smithem i mówi, że wie, ze ten stek nie istnieje, ale czuje jaki jest soczysty i krwisty. Nasza rzeczywistość zdaje się jest hologramem, a źrodło jest w nas. To „widziałam” w medytacji.
    Dorotko, to nie naiwność, ale entuzjazm bije od Sandry. Szkoda, ze nie ma zbyt wielu takich istot, bo mogłyby nam pomóc zmienić hologram. Sandra nie mówi o istotach, które nas mają wybawić. Wręcz się naśmiewa z takiego postrzegania, to my siebie wybawiamy. Tylko my mamy taką moc. Tylko my mamy takie narzędzia. ‚Wyższe” czynniki mają tylko nadzór, cobyśmy za bardzo nie narozrabiali. I z mojego punktu widzenia, te wyższe czynniki to też my :).

  20. Iza
    Przesylam ci song . On chyba jest dla ciebie!!
    Ali Farka Toure & Toumani Diabate – Kala Djula:)

  21. Iza40…. Ależ ja się z Tobą zgadzam 🙂 Zawsze powtarzałam : po obejrzeniu „Matrixa” świat nie jest już taki sam….

  22. Czuly sposob do wyjasnienia – jak sie robi sex tez nie mozna zapomniec o nim trzeba byc z nim a nie pracowac wyobraznia czegos innego i wtedy nie jest sie w present bo sie szuka obrazow z przeszlosci albo z przyszlosci .Cokolwiek sie robi w present jest powerfull tak bardzo ze nie potrzeba zadnych dopingujacych materialow. Abastrchujac od sexu. Iluminati tego nie lubia i ciagle pasa nas historia wpraowadzajac histerie .Na podstawie tego co bylo kreuja w nas co bedzie . A doskonale sobie zdajemy sprawe ze nie bylo slodko . Wiec jak to Anastazja mowi . „Jak cos nie lubisz i cie smuci to zaraz zapomnij” .

  23. A mieliście takie zdarzenie, że śnicie, sen jest autentycznie przeżywany, czujecie smaki, zapachy, dotyk, ale się budzicie „życie się toczy”, po czym nagle orientujecie się, że to nadal sen i się budzicie? Ja tak miałam. Pamiętam, ze obudziłam się z tego (czy aby na pewno, to mnie nadal nurtuje), wpatrywałam się w ciemność i oblewał mnie zimy pot ze strachu, po czym… otworzyłam oczy i był poranek a ja pomyślałam, że ześwirowałam? Czasem wracam do tego zdarzenia i się zastanawiam, a jak jest w tym jakas prawda, to ile jest poziomów śnienia?
    A macie takie sny, że śnicie że np spadacie z jakiejś skały, giniecie, ale w momencie upadku, już wiecie, że to tylko sen i zmienia się w tym śnie scenografia i statyści a wy dalej śnicie? To są dopiero jaja. A jak tak wygląda… rzeczywistość? 🙂

  24. Matrix uderzył w jakąs nieuswiadomioną prawde ktora jest w kazdym z nas.Dlatego na tak wielu zrobił wrażenie.w tym na mnie.a jeszcze wtedy nie mialam o niczym pojęcia.:)

  25. 1000ludzi

    @incognito
    to co uprawiasz to zwyczajne trollowanie. Kilkanaście wpisów o niczym! A masz pretensję do Sandry. Jak już tak cię boli to zapraszam do studia na żywo na merytoryczną rozmowę w tym temacie.
    Resztę wpisów posłałem do kosza – to nagroda za trollowanie.
    – Voytek [Admin]

  26. Tak.Sandra sie nie kreuje na jakiegos zbawiciela swiata.Ma troche poszerzonej wiedzy i robi wykład.Po co sie tak emocjonowac panie Incognito.
    Apropo szatana ktory ma przyjsc pod postacia miłosci.Chyba juz przyszedł i ma szeeeeeeeeroką władzę.

  27. Matrix nie istnieje.Świat który doświadczamy jest, jak najprawdziwszy.To uleganie wpływom tzw(matrixa) jest żałosne ,ta walka i ta droga nigdy się nie kończy, a każde pokolenie Polaków ma do odrobienia swoją własną lekcję.Tu i teraz fajnie brzmi i nawiązuje do pełnej harmonii do której nam jest bardzo daleko ,a więc Czas jest bardzo potrzebny, nikt w 1 n/s nie staje się oświecony, ani nikt wiecznym.Ten długi proces doskonalenia samego siebie wymaga ogromnej samodyscypliny ,czujności i uważności w tym co się myśli mówi i robi.Uważność podczas Snu tego fenomenu, powinnyśmy uczyć się od początku istnienia aż do końca ,o Snach trzeba rozmawiać ,dyskutować tak jak to robimy z naszym życiem poza Snem.Sen jest życiem ,a nie chwilą odpoczynku.Przez Sny i czytanie Aury poznasz Człowieka a nie po owocach jego pracy.

  28. @ incognito
    pozwól ludziom dojść do ich prawdy, na ich sposób. Lepsze takie zajęcie, niż prowadzenie wojenek, chociażby słownych.

    Sandra zapewne dużo przeczytała, a ponadto jak sama stwierdziła, posiłkuje się zagranicznymi stronami w tychże tematach; a konkretnie, to opiera się głównie na jakimś tam gościu (nie pamiętam imienia). Sprawdźcie cóż to za jeden.

  29. @Doorta jeśli ci wszyscy nie znają siły jaką jest Prawda, po prostu jej nie używają i nie zawracają sobie tym głowy, lepiej(wygodniej)powiedzieć, ja jestem dobry lub zły,ignorant czy oświecony,pieniądz to tylko energia itp, ale jakie ma to znaczenie skoro Prawda jest jak UFO ,gdzieś jest, ale gdzie?Żyjemy po uszy w hipokryzji często nazywanej jakimś tam (matrixem).

  30. Wielu, jak nie większość z nas wchodzących na tę stronę interesuje się tematyką UFO, duchowością, ezo, itp. Większość prawdopodobnie korzysta z zagranicznych stron, jak również słucha zagranicznych wykładów i audycji radiowych, gdyż niestety na naszym rodzimym rynku jest tego niewiele. Dlatego też, jest dla nas żenujące, że jest dopuszczona do prowadzenia wykładów osoba kompletnie niekompetentna, posiłkująca się wiedzą pochodzącą głównie z channellingów GLF (Galactic Federation of Light), pochodzących jak wielu wskazało (np. George Kavassilas-były orędownik GLF) od Reptalian.

  31. spekulacje Sandry są na miejscu wolicie spekulacje bankowe giełdowe czy co po co się unosić
    ona tylko tłumaczy różne przekazy i ona ich nie otrzymuje z tego co wiem
    ale nie rozumiem czemu wszystko mamy robić sami
    jeśli biorąc pod uwage że jesteśmy z manipulowani genetycznie informatycznie to zgubić można wątek jestem głębem i jak prawiczek wchodząc w świat erotyzmu nie będę tu opisywał jak
    ale czy to że nie mogą bo coś tam bo suwerenność to tam to wolna wola
    musimy sami jak sami a jak te info to jest narzedziem jak propaganda i urzyteczość może siać dezinformacje
    i pytanie czemu czyżby nadal to tylko propaganda czy polityka jak można traktowć coś takiego jako prawde
    bo sami to my se możemy ale siebie wyzwolić ale bez prawdy narody będą żyć dalej w kłamstwie a to że ktoś wierzy w te przekazy pomijając interpretacje ich to nie znaczy że jest człowiekiem
    człowieczeństwo nie ma nic wspólnego z człowiekiem człowiek to człowiek a człowieczeństwo to społeczeństwo i chyba widać czym to jest dla ziemi

  32. @Qcyp
    Jesteś w stanie nazwać prawdę, podać jej definicję ?
    ano sam widzisz _:)
    ale rzeczywiście, podzielam Twój pogląd co do zachowań człowieka; nie raz już wskazywałam, że lubujemy się w oszukiwaniu samych siebie, aby wygodniej żyć, aby żyło się nam szczęśliwiej.
    Mani-pulacja, to któreś tam z imion hipo-kryzji (to zbitki słowne i łatwo je odszyfrować)
    Wiesz, tak po prawdzie to nic nie ma znaczenia–do takiej konkluzji dochodzę.

    Matrix to macierz, to podstawa, to osnowa, to kolejna zbitka słowna.

  33. a najciekawsze że gdzieś pod jakimś miastem szwajcarskim ośągnięto szybkość przekraczającą szybkość światła
    kalibracja może to nowa era przekroczylismy prędkość światła nie osobiście ale coś popierdzielało tu na ziemi że sie z dziwili bo wszystko co interpretowali na zasadzie swej zaawansowanj wiedzy jest nie prawdą i może trafi do lamusa a ich doktoraty….
    to samo z wiedzą naukową chelingową może istnieć związek szarlatański plan ludzki nie jakiś tam galaktyczny
    bo zaminiając krzyż na swastyke to nie jest wyjście by vsyjonizm pokonać to nie komunizm to wyższa szkoła jazdy

  34. Pozbycie się lęku przed samodzielnym myśleniem i poszukiwaniem swojej własnej prawdy i ścieżki, a to, co mi się przydarzy jest wynikiem tego, co dzieje się w mojej psychice.Nie jesteśmy niewolnikami matrixa, lecz podlegamy prawą karmy i wszechświata, którą sami sobie wypracowaliśmy. Jeśli coś nad nami ma władzę, to jest to wyłącznie nasz ukochany temperament(zwyczaje). Autoanaliza i uczciwa praca ze sobą,po prostu bycie ze sobą w 100% to definicja prawdy kochana Doorto.

  35. Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
    Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.
    Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.
    Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
    Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym .

    Jakiś myśliciel.

  36. W 1998 roku na koloni w Czarnocinie byłem świadkiem obserwacji UFO, którą można zaliczyć do kategorii bliskich spotkań II stopnia. Całe zdarzenie mimo upływu lat i po części wypierania go ze świadomości dość szczegółowo zapamiętałem, łącznie z nachodzącymi mnie wówczas myślami.

    Mianowicie, pewnej nocy obudziłem się spostrzegając, że pokój spowity jest czerwonym światłem wydobywającym się zza okna. Zaskoczony całą tą sytuacją postanowiłem po chwili sprawdzić co się dzieje, być może pochodziło ono z jakiegoś domu albo samochodu, jednak jego intensywność była dość zadziwiająca.

    Wstałem więc z łóżka, spojrzałem w okno i to co zobaczyłem wprawiło mnie w osłupienie – ok. 150 metrów od ośrodka nad koronami drzew unosiła się sporych rozmiarów czerwona kula . Węwnątrz niej znajdował się czarny punkt, który gwałtownie zmieniał swą pozycję. Mimo tak ekscentrycznego widoku starałem opanować się zaraz, a przez głowę błyskawicznie przeleciały mi różne myśli – księżyc w pełni, flara, sztuczne ognie, helikopter, samolot zwiadowczy, a nawet rakieta czy nagle wybudowana latarnia na skraju lasu (jak z resztą pomyślałem na początku…). Szybko jednak odrzuciłem te przypuszczenia, gdyż mogłem stosunkowo dokładnie określić położenie tego obiektu względem drzew, okno było uchylone, a na zewnątrz panowała martwa cisza. Zaraz po tym chciałem zweryfikować czy może śnię, ale od razu wydało mi się to absurdalne, gdyż z aspektu percepcji odczuwałem wszystko tak jak zwykle.

    Na sąsiednim łóżku spał mój znajomy i dlatego czym prędzej postanowiłem go obudzić. Zacząłem go wpierw szturchać i głośno mówić, żeby się obudził – zero odzewu. Potem zacząłem nim lekko potrząsać – wciąż bez rezultatu. W końcu zacząłem nim tak mocno „tlepać”, że prawie ściągnąłem go z łóżka, sprawiał jednak wrażenie tak jak gdyby był w letargu, a jego twarz wyglądała jakby po prostu smacznie spał. To mnie zszokowało na tle całej tej ogólnej konsternacji. Zapalanie światła, bieganie po ośrodku i robienie szumu wydawało mi się złym pomysłem tym bardziej, że efekt mógłby być podobny.

    Stałem tak parę minut i czekałem na to czy coś się jeszcze wydarzy, ale nie wydarzyło się nic więcej. Obiekt dalej wisiał nieruchomo i było nad wyraz spokojnie. W związku z tym pomyślałem, że nie ma się co wychylać i TEGO prowokować. Emocje zaczęły opadać, a ja poczułem się tym wszystkim tak zmęczony, że postanowiełem ponownie pójść spać… Oczywiście ciągle chodziło mi po głowie czy to może jakaś podpucha i wciąż powinienem być czujny, ale kuriozalność całej tej sytuacji już wcześniej sięgneła zenitu. Obudziłem się rano lekko osowiały i nie zastanawiałem się dłużej zbytnio nad tym wydarzeniem i to przez długie lata…

  37. admin ty cymbale łatwowierny boisz się za ktoś prawde powie o oszołomach i szrlatanach

    //
    No to byśmy się pożegnali… twoje miejsce jest na forum niejakiego TS vel prostamol. Ty nie wyrażasz opinii tylko serwujesz oceny i trollujesz, a na to tu zgody nie ma i nie będzie.
    I to by było na tyle w twojej kwestii.
    Voytek – [Admin]

  38. Incognito
    Ja jestem raczej zwolenniczka swojego doswiadczenia i nie opieram sie na wierzeniach i zadnych religiach . Dlatego , ze mam temerament to naleze do wywrotowcow i wcale sie tego nie wstydze bo taka jest moja natura wiec nie moge siedziec z zalozonymi rekawami i patrzec z blogim usmiechem co mi los przyniecie na planecie ziemi .Na Ziemi obecnie sie dzieja sie duzo .Tyle ile jest ludzi tyle jest dziwnych rzeczy .
    W tej chwili piszac z wami analizuje pewne oprogramowania elektroniczne , ktore maja wplyw na ludzka swiadomosc i zachowanie .
    Na przyklad Woodpecker , przy Czarnobylu jak wystapilo atomowe uwolnienie przesylal bardzo niskie czestotliwosci energii po kablach elektrycznych prawie po wszystkich kontynentach .czyli mamy tutaj dwie agresywne formy reakcji energetycznej na ziemi i pod ziemia a takze w wysokich jej partiach .
    Na przyklad ERV- ELF radiation czyli (od podloza ziemi do stratosfery) , ktora z lekkoscia przechodzi przez ludzka czaszke i robi troche zamieszania w mozgu albo duzo zamieszania zalezy od osoby i jej psychicznych walorow .
    Na przyklad Remote Killing- paralizuje spinal cord i moze zastopowac bicie serca albo zmniejszac i zwiekszac co doprowadza ludzi do anexaity ;
    Wyzej wymienione przyjemnosci byly wymyslone przed rokiem 1980 . Jezeli progress trwa tej technologii dalej co napewno co napewno sie dzieje to obecnie maja tak wysublimowana technologie , ze leipiej juz tego nie zakladac a o tym wiedziec i trabic jak sie da , wkoncu chodzi tutaj o nas i nasza cala ludzkosc i Ziemie . Nie mozna wisiec w oblokach i plasac po trawie , kktore niedlugo moze nie byc .Moze sami kreatorzy tej energii sie pogubili w tym wszystkim robiac ja na wyscigi kto jest lepszy i silniejszy . Nie mowiac juz o broni biologicznej .
    Jezeli chodzi o Film Matrix to z moich poszukiwan wiem , ze takie krzeslo jest w Montok i nie tylko w Montok bylo ale w innych miejscach tez bylo. A jak jest krzeslo to jest wysylanie ludzi w rozne rejony swiata przez linie czasowe . Technologia nie jest ludzka dziedzina tak naprawde , zostalismy w nia wpakowani swiadomie czy nieswiadomie ale napewno przez inne cywilizacje . Dlaczego mialabym wierzyc , ze dookola nas sa dobre cywilizacje zyje tyle lat i nie widze zadnych rezultatow pomocy tych dobrych cywilizacji . Chanellings mnie nie zadawalaja . Kzdy z nich mowi , ze mamy jakies sprawy do przerobienia . Nie zgadzam sie z tym bo tak nie czuje nie mam nic do przerobienia wmowiono mi to i caly czas sie proboje mnie zwiesc na ta droge ,To ze jestem niedoskonala i musze cos przerabiac .Nic nie musze przerabiac jestem w procesie kreacji ubogiej czy plodnej ale w kreacji i nikt mnie nie wposci w maliny z teoriami przerabiania spraw .
    Jednym bledem od tysiecy lat bylo to , ze szamani nie przekazywali nam wiedzy i pracowali w ukryciu robili to z egoistycznych pobudek i moze kontroli no i teraz ich zachlannosc do tajemnej wiedzy o nas samych odwraca sie przeciwko nim .Mowie to do szamanow rozrzuconych po calym swiecie , yoginow ,masters qi-gong i wtajemniczonych walk, do pschic i healerow . Jakby ludzkosc posiadala ich wiedze poszlaby inna droga rozwoju . Ludzie sa leniwi i wola czytac i wiedziec a nie doswiadczac ,brak wiary we wlasne doswiadczenie jest tak popularne , ze czyta sie jakies cudze autobiografie i sie do nich dopasowujeswoje swoje prywatne zycie , kupuje sie czyjes doswiadczenia , kupuje sie czyjas wiedze i kupuje sie wszystko co jest na rynku i co mozna dopasowac do swojej natury , psychiki i pasji .

  39. @cichy
    jest nawet więcej pytań i samonasuwających się wniosków odnośnie wewnętrznej ziemii.
    mieszkańcy Agarthy nie widzą gwiazd i kosmosu?
    czy jest tam zjawisko dnia i nocy?
    klimat, zjawiska pogodowe?
    morza, oceany? itp.

  40. Dodano nowy wpis na Prawda.xlx.pl

    Benedykt XVI: Bóg nie żyje, jesteśmy sami
    by prawdaxlxpl

    Papież Benedykt XVI zaskoczył dziś wiernych podczas homilii papieskiej na Placu św. Piotra, gdy ogłosił, że „Bóg jest martwy” oraz że „to wszystko zupełna bzdura”. Dziennikarze zwrócili uwagę, że biskup Rzymu był wyraźnie wstrząśnięty i niewyspany, gdy tłumaczył gromadnie przybyłym katolikom, że „cała nasza egzystencja nie ma sensu ponad tę krótką chwilę”. Wbrew katolickiej tradycji, […]

  41. Hi wszyscy
    Ziemia na Mile w dul jest niestety nie w naszym guscie . Lepiej tam niezagladac narazie .
    Nad ziemia jest tez lekki syf a wlasciwie to ciezki syf . Widziecie nawet papiez traci kontakt z wlasna H S .Wiec cicho sza pracujmy dalej nad wywaleniem tych czarnych mazi z ciezkiej matrix .
    Nasze mysli maja sile (power)poniewaz my kladziemy je w pewien system wierzen nie wiedzac nawet o tym , ze to robimy .
    Jak nazywamy na przyklad kogos Royall ,automatycznie kladziemy go wyzej niz innych i wyzej niz nas .
    Jezeli mowimy na przyklad Archons to wzmacniamy ich sile . Wiec trzeba zmieniac caly czas nazywnictwo jest to jedna z broni owczesnego swiata .
    Tak wiec laczenie sie ze swoja najwyzsza essensja caly czas miec na uwadze . Nawet jak ktos nie robi nic w tym kierunku to niech chociaz mysli . Odcinac i odcinac od planety ziemi tych co pisalam w poprzednich wpisach . Pisalam tez gdzies o technice zmiany matrix . Jest bardzo prosta tylko trzeba zaczac to robic .
    Podam ja jeszcze raz pozniej . Wazne jest pracowac ze soba . Wszystkie metody sa dozwolone jak sluza do otwarcia okolicy serca . Nasza Dusza ma siegac poza okolice ciala do metra i wiecej jak sie da zeby oczyszczac cialo ze wszystkich pasozytow i form myslowych naszych na innych i innych na nas . Ok

  42. Dziękuję Iza z a Twój komentarz 🙂 Jedno jest dla mnie pewne ,My się zmieniamy mam na myśli zarówno pojedynczą istotę: jej wygląd, marzenia, potrzeby, wartości, poglądy, zainteresowania itd oraz całe społeczeństwa. Zmieniając się zmieniamy otoczenie tworzymy nawet coś co nie występuje naturze np. plastik . Wydaje się ,ze nie ma nic constans. Takie słowa jak Prawda , Miłość tez znaczą co innego dla rożnych ludzi , a agresywne próby udowodnienia swoich racji prowadza do wojen przez co staja się nacechowane negatywnie. Dlatego zgadzam się z Karolina ,że warto uważać nawet na własne myśli.. Zdając sobie sprawę z tego jak bardzo jesteśmy różni na rożnych etapach ,więc może lepiej nie wartościować i oceniać innych lecz z zainteresowaniem wysłuchać nawet najbardziej ześwirowane poglądy 😉 .

  43. ale się forum rozhulało! 😉

    tak tylko dodam, źe b. mi się wystąpienie Sandry podobało z fraktalnego event’u.
    to z harmonii mniej – bo na dużej sali się stremowała i trochę pogubiła.
    ale ogólnie jest bardzo ok. – choć żadnych super-rewelacji nie wygłasza.

    APEL do ZAŁOGI NTV !!!!!
    McKay miał b. ciekawą prelekcję dotyczącą aplikacji i systemu Linux.
    Zapowiadał chęć poprowadzenia kącika opensource’owej technologii w ramówce NTV – czy nie dało by się zmieścić go przemienniem z Jaśkiem?
    Jak mamy być niezaleźni jak ciągle latamy na Windzie i Googlu?

  44. Witajcie, przed 30 laty (no…. mam już te lata:))), moja znajoma twierdziła, że ma seks z kosmitami. Oczywiście wesoło mi było, ale przestałam sie śmiać, gdy poczytałam 2-3 lata temu o wyczynach MILAB , reptusiów i innych w zakresie ich badań nad człowiekiem.
    Ale… czy to wszystko jest prawdą ? Ja osobiście, jestem niewierną Tomaszką 🙂 i muszę złapać reptila za ogon, wtedy uwierzę.

  45. @Qcyp
    _:)))))
    Jasne, oczywiście, zgadzam się.
    Wszystko, no prawie wszystko mamy, że tak nazwę na własne życzenie, chociaż zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy.
    No bo jak powiesz komuś, że ma raka, bo sam tego chciał ?
    Jak to zabrzmi ?
    Właściwie nie chodzi tutaj o chcenie, życzenie jako takie, ale o świadomość faktu, że nic nie dzieje się bez przyczyny. To co nas dotyka w życiu, ma swój początek w umyśle, tak jak piszesz, choć to nie tak jakby można na pierwszy rzut oka ocenić.
    Wiele rzeczy przytrafia się nam , ponieważ nie wiemy, a może raczej powinnam napisać, że nie tyle że nie wiemy, ale nie mamy wiedzy (to bardziej czytelne)

    Temperament to rzecz napływowa.
    Osobowość to jest ten ‚szatan’ _:) na którego nie ma bata.

    „Autoanaliza i uczciwa praca ze sobą,po prostu bycie ze sobą w 100% to definicja prawdy.”
    Zgodzisz się chyba, że to jednak tylko Twoja definicja prawdy ?
    Ja jej nie definiuje, ona nie ma definicji .
    „Prawda jest jak d..pa, każdy ma swoją.”

  46. @Doorta jeśli każdy ma swoją prawdę , to jest to nieprawda.Zobacz jeden człowiek będzie pił piwo chcąc wyleczyć nerki a drugi sok z cytryny ,jak myślisz który jest bliżej prawdy? Proszę o odpowiedź może do czegoś dojdziemy .

  47. @Qcyp
    Jeśli dwie osoby ma swoją prawdę, to wcale nie znaczy, że obie mijają się z prawdą.
    Ten co będzie pił piwo może wyleczyć nerki i ten co będzie pił sok z cytryny, też ma na to szansę.Wszystko zależy od naszej konstytucji–czyli jednemu pomoże picie piwa (oczyści brudy jakieś tam), ale nie koniecznie drugiemu też pomoże .
    Drugiemu pomoże właśnie picie soku z cytryny, a na ten sok ten pierwszy może być odporny lub nie reagować nijak a nawet alergicznie. Ludzie zażegnają jednak swoje dolegliwości. Czy tych dwoje ludzi będzie miało swoje prawdy ? Ja bym tego tak nie nazwała, ale faktem jest, że jeden i drugi ‚wyleczył’ się czym innym i to będzie dla każdego z nich ich prawda.
    Kiedyś lekarz którego nawiedziłam, określił takie zjawisko, jako ‚lek z wyboru’, czyli będzie to taka substancja, którą zaakceptuje organizm. Inaczej mówiąc, będą to te składniki których organizmowi brakuje (ciało samo zdecyduje z jakim składnikiem chce wejść w dobroczynną reakcję) i które on przyswoi, tzn.zareaguje na nie pozytywnie tj.odbudowująco.

  48. Napisałam wcześniej, że ‚prawda’ to pojęcie względne, podobnie jak i inne określenia/nazwy/słowa.
    Interpretacja ich zależna jest zazwyczaj od punku siedzenia, a siedzenie przecież każdy z nas ma inne -:))

  49. Nawiązując do pierwszej części audycji i jednocześnie kontynuując swój wątek odnośnie tego tematu.

    Dwie następne obserwacje miałem w ubiegłym roku. Pierwsza wystąpiła na przełomie kwietnia/maja około północy jakieś 200 metrów od wieżowca, w którym mieszkam. UFO również miało czerwoną powłokę, lecz o bardziej nieregularnym kształcie. Wielkość jego porównałbym do gabarytów co najmniej małego samochodu. Wisiało nie wyżej niż 15 metrów nad ziemią nieopodal drzewa i budynku mieszkalnego. Cała obserwacja trwała około 30 sekund od chwili spostrzeżenia. W ostatnich sekundach obiekt zaczął się przemieszczać z prawej na lewą stronę od drzewa po czym szybko zaczął zanikać. Drugie UFO zauważyłem 26 lipca parę minut po północy – wirująca, żółta kula unosząca się prawie w tym samym miejscu co poprzedni obiekt zanim zaczął się przemieszczać. UFO wisiało tak przez parę minut od momentu obserwacji, po czym nagle zniknęło.

    Mógłbym nagrać przynajmniej drugie zdarzenie, jednak wątpiłem (nadal wątpię), że znów będę miał okazję zobaczyć taki obiekt i to prawie w tym samym miejscu. Pójście po aparat, sprawdzanie baterii itp. zajęłoby mi proporcjonalnie dużo czasu, dlatego wolałem obserwować UFO możliwie jak najdłużej. Poza tym, nagrań podobnych do tego zajścia jest stosunkowo sporo i często już ogląda się je ze zblazowaniem, a jest to rezultatem wielu czynników – głównie społecznych. Dodatkowo nagminne traktowanie ich jako mistyfikacji, błędnego postrzegania (np. pomyłki z chińskimi lampionami, które sam widziałem na żywo z różnej perspektywy), czy potencjalnych urojeń w przypadku relacji naocznych świadków tylko bagatelizuje cały fenomen.

    Prawdopodobnie nawet samo UFO naśladuje samoloty, helikoptery, co jeszcze bardziej utrudnia weryfikację. Na to także są odpowiednie nagrania. W ubiegłym roku sam też widziałem nocą takie helikoptery, które latały około 100 metrów nad ziemią, jakieś kilkaset metrów ode mnie, wolno, nie wydając żadnego dźwięku przy słabym wietrze, natomiast światła pozycyjne przypominały konwencjonalne lotnictwo… Cóż, do takich i jeszcze innych obserwacji podchodzę dość ostrożnie, jednak zastanawiając się nad tym trzeba brać pod uwagę także tego typu ewentualność.

  50. @Doorta właśnie o to chodzi że prawda jest nie zunifikowana , jaką znamy obecnie.

    Prawda jest wyrafinowana i jednocześnie zunifikowana z każdym i ze wszystkimi. Stara się nas przyciągnąć,zachęcić,przeniknąć do naszej kultury i zwyczajów.Spowodować otwarcie naszej świadomości metodami odmiennymi od tych ,do których przywykliśmy.Prawda nie podporządkowuje sobie empirycznych i racjonalnych metod poznawczych.Jeśli pragniemy dowiedzieć się co znajduje się ..za zasłoną”musimy odwołać się do innego rodzaju świadomości.Można pójść jeszcze dalej i próbować dowieść,że autentyczna prawda jest pasmem wstrząsów ,które rozrywają bariery świadomości i otworzyć się na nowe sfery bytu.Oznacza to,że proces poznawania prawdy jest współtwórczy.Inne cywilizacje(UFO) nie mają z tym problemu a my ciągle widzimy tylko czubek nosa (ego)zamiast ogarniać to całościowo.

  51. Hi
    Prawda jest to cos co nigdy nie ulega zmianie.
    A co to jest?
    Wszystko inne jest illuzja .
    Definicja prawdy jest sama prawda.
    Nie ma rzeczy , ktore by nie mogly byc rozwiazane w swietle prawdy.
    Prawda jest postrzegana przez realizacje samego siebie. (troche buddyjskie )
    Prawda i rzeczywistosc to jedno.
    Prawda nie moze byc przekazana prawda moze byc odnaleziona przez samorealizacje (Wglada na buddyjskie tez):)
    Sorry tak wyglada , ze Budda byl blizej prawdy niz inni .
    Nie jestem buddyjka zaznaczam .
    Moge tez powiedziec , ze prawda jest niskonczonoscia .
    Prawda nie jest poznawana w intelekcie.

  52. Musz skorygowac moje pisanie o prawdzie jezeli chodzi o intelekt .
    Zblizamy sie do prawdy w poziomie intelektualnym ,emocjonalnym ,intuicyjnym i kierujemy do prawdy . Aczkolwiek otkryje sie ona sama .

Comments are closed.