UFO? Oni już tu są! – 8.03.2013

Materiał archiwalny z XIV UFO Forum z 2010 roku. Michał Sapeta wraz z córką Zuzanną opowiada i dokumentuje materiałem filmowym fenomen Tuczna w zakresie manifestacji zjawisk paranormalnych, a nawet ufo.

Materiał archiwalny z XIV UFO Forum, które się odbyło we Wrocławiu w klubie Firlej w 2010 roku. Maciej Rudnicki prezentuje temat o cywilizacji Andromedy wg Alexa Colliera.

 

37 thoughts on “UFO? Oni już tu są! – 8.03.2013

  1. dziś na czacie nie wchodziło mi ę mógł by to ktoś to coś skorygować

  2. Pod koniec pierwszej części filmu pokazano filmik z wiszącym na niebie ciemnym obiektem, który wyglądał jak pionowo „ustawiony” walec. Wydaje mi się, że w jego dolnej części odstawały od niego pod kątem skierowane w dół jakieś pręty, i wtedy na myśl przyszedł mi pokaz drony wojskowej, jaka ma wejść na wyposażenie wojsk USA w ramach systemu FCS (Future Combat System) – być może już weszła, gdyż widziałem to kilka lat temu bodajże na Doscovery Channel. Ma ona cylindryczny kształt i nóżki w postaci prętów odstających pod kątem w stronę ziemi. W związku z tym, że stacjonowało tam wojsko amerykańskie i robili różne pomiary z tego terenu, to jest spore prawdopodobieństwo, że była to ich drona obserwacyjna. Oczywiście to tylko przypuszczenia oparte na szybkiej interpretacji filmu o bardzo kiepskiej rozdzielczości, a co to było w istocie, to chyba się raczej nie dowiemy za życia.

    Poniżej kilka przykładów takich dron:
    http://thewebfairy.com/911/fcs/auroragoldeneyema7.jpg
    http://media.defenceindustrydaily.com/images/AIR_UAV_FCS-I_MAV_and_TALON-II_2006_EOD_Test_lg.jpg
    http://www.suasnews.com/wp-content/uploads/2010/10/T-Hawk-w.jpg
    http://defense-update.com/wp-content/uploads/2012/01/oav.jpg
    Poniższa ma śmigła ale wkleiłem ją poglądowo:
    http://conceptart.org/forums/attachment.php?attachmentid=70578&d=1167609960
    Dronów jest oczywiście więcej rodzajów, ale wrzuciłem tu linki tylko do takich, które mogą dać pewne pojęcie tym, którzy nie znają tematu tych urządzeń szpiegowsko-wojskowych

  3. Odnosząc się do drugiego filmu, Maciej powiedział, że Andromedanie potrzebują zgody 10% ludzi z Ziemi, którzy poproszą ich o pomoc, którą dopiero wtedy ewentualnie udzielą. Na obecne czasy 10% jest to ponad 700 milionów ludzi. Nie trudno uświadomić sobie, że bez udostępnienia globalnej sieci stacji telewizyjnych, które dotarły by z prośbą o pomoc do rzeszy ludzi, spośród których może udało by się namówić te 700 milionów, osiągnięcie tej liczby jest praktycznie niemożliwe, zatem czeka nas dalsze globalne duszenie się w kotle ze smołą, w którym siedzimy już po szyję i albo jakimś cudem wyjdziemy z niego o własnych siłach, albo dalej będziemy pożywką dla satanistycznych wampirów energetycznych.
    Jeśli Andromedanie faktycznie tu są na Ziemi, a Alex Collier nie wciska nam kitów, to z racji na unikalność tej telewizji (NTV), być może monitorują oni jej zawartość i czytają nasze wpisy – (Wielki Brat robi to na pewno!). Dlatego warto jest aby za pośrednictwem choćby komentarzy do audycji przemawiać do nich, jeśli zajdzie taka potrzeba lub/i jeśli komuś przyjdzie coś ciekawego do głowy aby im to napisać. Być może monitorują to także przedstawiciele innych pozaziemskich ras, więc można się do nich zwracać imiennie. Jeśli jednak żadna takowa rasa nie monitoruje aktywności na NTV i dołączonym forum, no to po prostu będzie to pisanie w powietrze i tyle, mała strata. Ale jeśli monitorują, to pomyślcie jaki wpływ możemy mieć na ich decyzje, na działania, podrzucając im różne pomysły do przemyślenia. Pamiętajcie o tej możliwości, i korzystajcie z niej w różnych miejscach, gdyż nie wiadomo kiedy ktoś z nich faktycznie to przeczyta i wdroży w życie, co będzie miało wpływ na całą ludzkość.
    Ja mam taki pomysł, który poniżej podaję wraz z kilkoma sposobami na jego realizację:

    Drodzy Andromedanie, jeśli potrzebujecie 10% ludzi, którzy poproszą was o pomoc, a dopiero wtedy udzielicie jej nam, to tak jak opisałem to powyżej, uzyskanie tej liczby jest praktycznie nieosiągalne przy środkach i wpływach jakimi dysponuje środowisko ufologiczne i pochodne, dlatego mój pomysł jest taki, abyście za pośrednictwem globalnej telewizji, przemówili do całej ludzkości, wyjaśnili w jak mrocznym położeniu znajduje się gatunek ludzki, i aby ludzie wyrazili swoją chęć przyjęcia od was pomocy. Powiedzcie, że niezbędne jest osiągnięcie masy krytycznej o wartości przekraczającej 700 000 000 ludzi, więc każdy głos jest bardzo ważny. Opiszcie jak taka prośba ma zostać wyrażona, aby każdy wiedział jak zrobić to prawidłowo. Zresztą sami wiecie co powinniście zawrzeć przy takiej okazji.
    Osobiście na tą chwilę nie widzę innej możliwości osiągnięcia tak ogromnej liczby proszących o pomoc, dlatego liczymy na waszą globalną odezwę do ludzkości robiąc to w wybrany przez was sposób.

    Jeśli „nie możecie” zrobić tego w ten sposób, to może wpłyńcie na nasze sny, mogąc wygenerować jednakowy sen dla miliardów ludzi, w którym powiecie o tym co opisałem w przypadku wykorzystania telewizji.

    Znam z doświadczenia bardzo fajny sposób dotarcia z tą odezwą do szerokiej masy ludzi, a są nimi ulotki rozrzucane z samolotów, które wy możecie rozrzucać ze swoich latających maszyn. Gdy sporządzicie je z jakiegoś ekologicznego materiału przy pomocy nieznanej nam technologii, lub używając technologii, którą posiadamy, ale jest ona bardzo droga, więc wykluczająca posądzenie jakiś wywrotowców o zrobienie kawału, jak mogły by to ogłosić władze licząc, że to bezmyślnie łykniemy, to jednocześnie robiąc to globalnie, mało kto ośmieli się zaprzeczyć pozaziemskiemu pochodzeniu ulotek i prawdziwości treści przekazu.

    No a już tak zupełnie na luzie możecie też rozesłać pocztą e-mailową odezwę na każdy możliwy adres internetowy, co też powinno odnieść pożądany efekt i sukces.

    My chcemy waszej pomocy, więc jeśli wy na prawdę chcecie nam pomóc, to wpierw pomóżcie ludzkości w usłyszeniu waszej deklaracji o chęci udzielania nam pomocy, gdyż zaniechując próby dotarcia do szerokiej masy, najprawdopodobniej nie doczekacie się naszej prośby w potrzebnej liczbie 10% ludzi. Jeśli znacie sytuację, to wiecie, że mam rację.
    Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno i klarownie, a mój przekaz dotrze do odpowiednich władz waszej cywilizacji, które ustosunkują się do tego, mam nadzieję, że pozytywnie.
    Pozdrawiam Was z globalnego kotła
    🙂

  4. Szanowny kolego „DIABEU242 ” istnieje gwałtowna potrzeba zmiany nick-u tW-Ego. Ten obecny wywołuje poważny dysonans poznawczy. Tak jakby wyrywał z umysłów to co wpis WASZECINY oznajmia.
    TAK jak masz teraz jest do d..y.
    Nie mydl oczu, albo się nie obrażaj.
    Po prostu wyłoń się pod innym mianem.

  5. Oglądając pierwszy film , a dokładnie relację z Wylatowa pomyślałem sobie o pięknie i bogactwie języka polskiego…

  6. Witam! Mam 25 lat, mieszkam w Złotowie, 75 kilometrów od Tuczna i dzięki relacją w pierwszym filmie ludzi z tamtych okolic postanowiłem podzielić się tym co widziałem i tym co mnie spotkało. Może nie są to zdarzenia tak spektakularne jak w tych filmikach ale na mnie osobiście wywarły ogromne wrażenie. Trzy razy w życiu zdarzyło mi się coś zobaczyć i postaram się to tu opisać.

    Pierwsze zdarzenie było kiedy miałem może z 12 lat. Bawiliśmy się z dwa lata młodszym kuzynem u mnie na podwórku, kiedy nagle dostrzegłem dysk unoszący się w oddali za lasem. Był oddalony od nas kilka kilometrów, ale nie tak daleko żebyśmy nie rozpoznali dyskoidalnyego kształtu. Poruszał się dość dziwnie bo wahał się z boku na bok powoli się oddalając. Pobiegliśmy po moich rodziców żeby też zobaczyli to co my, ale nawet nie uwierzyli nam na słowo i nie poszli zobaczyć co to za obiekt twierdząc bezpodstawnie że to tylko samolot 😛 Ale my dokładnie wiedzieliśmy, że to nie był samolot tylko spodek więc poszliśmy dalej sobie to obserwować, aż całkowicie zniknęło to nam z oczu…

    Druga sytuacja miała miejsce pół roku temu, kiedy razem z moją dziewczyną zrobiliśmy sobie piknik tuż za Złotowem na małej górce. Trochę się zasiedzieliśmy i kiedy było już prawie ciemno zobaczyliśmy klasycznego pomarańczowego orba schodzącego z chmur. Zawisł on na moment pod chmurami i poszedł w górę… Niby nic, ale fajnie to wyglądało 😛 Byłem „podjarany” że takie coś mnie spotyka, ale moja dziewczyna była tak przerażona, że natychmiastowo musieliśmy stamtąd uciekać 😛

    Trzecia sytuacja jest najbardziej poważna, wręcz dla mnie przerażająca, a ja nawet nie wiem co to było… Zdarzenie miało miejsce 3 lata temu nad jednym ze Złotowskich jezior połączonych bezpośrednio z miastem i działkami. Godzina może 23 była, szedłem z koleżanką od strony jeziora do miasta terenami działkowymi(po prawej były działki, po lewej drzewka i krzaki, a my szliśmy wąską dróżką). Dróżka ta na oko ma z 300 metrów długości i kończy się wejściem na jezdnie i chodnik. Nie ma na niej żadnych latarni, jedynie widzieliśmy z oddali światło z ulicy dodatkowo zasłonięte przez budynki więc było ciemno. I tak sobie idziemy i idziemy a tu nagle usłyszałem, że coś jest na drzewie obok… Coś dużego… Słysze jakieś szarpanie gałęźmi jakby coś szybko z tego drzewa złaziło, wręcz spadało. Nie widziałem tego z racji tego że była prawie całkowita ciemność, ale było słychać wyraźne kiedy to coś stanęło na ziemi. To dało mi do zrozumienia, że to musi trochę ważyć… Zanim zdążyłem pomyśleć co to może być to coś zaczęło bardzo szybko biec w naszą stronę wydając jakieś dziwne straszne dźwięki… Słychać było jakby tupot kopyt, chyba było to 4nożne stworzenie ale zbliżało się do nas bardzo szybko. Podświadomie wiedziałem, że jak nic nie zrobię to to coś się na nas rzuci, na reakcje miałem może z sekundę max dwie… Jakimś cudem odruchowo zacząłem z całych sił do tego krzyczeć rozkładając ręce i skacząc (udawałem większego i straszniejszego niż jestem). Koleżanka w tym czasie zaczęła uciekać w stronę miasta. Kiedy wydawało mi się, że zaraz to mnie dopadnie nagle stanęło gdzieś może z 3 metry ode mnie. Dalej nie widziałem co to jest ale z przerażenia i z powodu takiego, że się to nie rzuciło tylko zatrzymało dalej się wydzierałem i skakałem. Wewnętrznie czułem, że jak nie będę tego odstraszał to się to źle skończy. Znów usłyszałem bieg i te dziwne wydające z siebie dźwięki jednak tym razem to pobiegło za mnie i znów stanęło gdzieś na tej wąskiej dróżce. Katem oka podczas drugiego biegu, światło z ulicy pozwoliło mi zobaczyć jakąś szarawą, może białą strukturę… Nie potrawie określić kształtu bo to się działo bardzo szybko, ale rozmiarów było może zwykłego komputerowego biurka. Ulżyło mi, że to nie pobiegło na nas tylko stanęło na dróżce za mną i miałem czystą drogę do miasta. Kiedy to tam stanęło nie widziałem tego i postanowiłem bardzo powoli tyłem się wycofywać w stronę ulicy. Międzyczasie wziąłem telefon włączyłem w nim latarkę i zaświeciłem w miejsce gdzie owa kreatura powinna się znajdować, jednak tam już nic nie było… Koleżanka była cały czas za mną bo uciekła tylko kawałek i stała jak słup. Powoli tyłem się wycofaliśmy w stronę miasta i doszliśmy na ulicę. Było to dla mnie niesamowitym i strasznym przeżyciem. Nogi miałem jak z waty, cały się trząsłem i nie dowierzałem co nas spotkało, podobnie jak koleżanka. Nawet teraz jak to pisze mam gęsią skórkę i mnie to przeraża. Nie mam pojęcia co to mogło być ale wewnętrznie wiedziałem że gdybym nic nie zrobił, albo też uciekał to by to się na nas rzuciło i w tamtym momencie byłem także z siebie dumny. Nie chciałbym spotkać znów tego czegoś na swojej drodze i tak teraz myślę, że może dobrze że tego nie było widać bo po tym jak to się zachowywało, jakie dźwięki z siebie wydawało zapewne było przerażające…
    Pozdrawiam

  7. Trudno bez emocji słuchać takich wykładów jak kolegi Macieja (jak rozumiem on tylko przytaczał czyjeś słowa/wnioski), bo żal serce ściska. Od tysiącleci istnieje spójna wiedza dotycząca tego kim jesteśmy, kto czym rządzi i za co odpowiada oraz jaki będzie tego finał. Nie bacząc na to „mędrcy” wszystkich czasów, na bazie swoich naukawych dociekań z dodatkiem intelektualnej gimnastyki głoszą tezy które pi razy drzwi pokrywają się z rzeczoną wiedzą i uważają się za odkrywców. Po co opowiadać o sprawach których sie ani nie widziało ani nie potrafi w żaden sposób udowodnić. Rok 2012 był umową granicą i teraz widać wyraźnie że jeden Obecny kościół powoli odchodzi ( przynajmniej w tej formule w jakiej obecnie występuje) a drugi ma ochotę powstać. Rady Galaktyczne i inne NADCIAŁA są niczym innym jak dążeniem człowieka do prawdy poprzez okłamywanie samego siebie. Jak słyszę że zeszliśmy dobrowolnie z 11-ej gęstości do 3 -ej czy innej, jednocześnie zapominając kompletnie kim jesteśmy, to mam ochotę pozwać tego kto to mówi za zniesławienie, bo to znaczy że jestem idiotą skoro na to się zgodziłem, nie dając sobie żadnej drogi wyjścia. To tak jakby mój 7 letni syn powiedział: zdecydowałem że odbędę edukację w szkołach a rozpocznę od szkoły podstawowej. Bzdura jakich mało 🙂 Prezenter nie wspomina o żadnej drodze wyjścia z tego bagna a ja chcę z powrotem do 11-ej gęstości. Mam już dość 3-ej, potem 4-ej i wspinania się po szczeblach kariery. Po co, żeby na końcu osiągnąć z powrotem to co miałem na początku + świadomość jak to jest? To jest bez sensu. Nie zapuszczam się w miejsca niebezpieczne, nie biorę prochów i nie wskakuję do wezbranej rzeki, tylko po to żeby zdobyć doświadczenie jak to jest i liczyć że będzie tak jak było. Opamiętajmy się, Wszechświat jest monarchią absolutną w której nie ma mowy o demokracji. Jest rządzony perfekcyjnie a zarządzany zbyt perfekcyjnie żeby spaczone naszą władzą ziemską umysły były zdolne ujrzeć za tym jakiś rozum. Rządzi nim Bóg który decyduje nawet o tym jaki spin ma atom w końcówce sznurówki mojego lewego buta, którego nie używam i stoi w szafie od 2 lat. Zostaliśmy wysłani do szkoły i szkolimy się w świecie materialnym, którym zarządza Szatan. Formuła Kościoła, objawień, cudów wyczerpuje się i od razu znikają, nie ma ich. Od jakiegoś czasu nie słyszę o objawieniach, stygmatykach itp. Za to pojawiają się Rady Galaktyczne! Już widzę oczami wyobraźni polityków którzy ostrzą sobie pazury żeby tam zasiąść – tam to dopiero kasiora. Ile ambicji kształtuje się w takt takich wykładów. Proponuję więcej pokory i zdanie sobie sprawy z naszej (ludzkiej) nieco beznadziejnej sytuacji oraz zwrócenie się nie do Rad Galaktycznych a po prostu w poszukiwaniu Boga i prawdy, jaka jest naprawdę.

  8. Konspiracyjna teoria jest wlasciwie faktem , UFO jest faktem tez . No i co dalej robic z tymi faktami..
    Pozostaje samorealizacja i zaakceptowanie holograficznej rzeczywistosci jako faktu istnienia naszego organizmu w biologiczno- mentalnym konglomeracie , ktorym mozemy manipulowac w rozne to kierunki. Jak wyjdziemy z nasza manipulacja dalej to wyjdzie na to ze bedziemy mogli robic wszystko co zapragniemy . Dlatego przekazywanie wiarygodnych informacji jest potrzebne ,zebysmy znowu nie stoczyli sie na dno nie kreacji tylko przetrwania .
    Wyruszamy wiec ze stanu przetrwania do stanu exystencji -I AM.

  9. do : DIABEU242 , myślę że masz rację z tymi dronami , szacun za spostrzegawczośc !! .

  10. Obecnie Alex Collier jest w potrzasku i nawet nie ma gdzie mieszkac . Jestem bardzo piss of z Andromedan i (mowie im to otwarcie podczas medytacji ze stracilam zaufanie do niektorych cywilizacji pozaziemskich i ich egoistycznych przekazow ),Nie podoba mi sie to , ze nie powiedzieli mu jakie konsekwencje Collier bedzie ponosil tutaj na ziemi dzieki informacajom , ktore posiadal od Andromedan , Przez wiele lat mial niezly balagan w swoim prywatnym zyciu szarpany byl przez ziemska mafie i 2 Dimension mafie i przez swoja najblizsza rodzine , ktora zapewne ta mafia manipulowala .
    Tutaj w Polsce mowia jak sie ma „Duze serce to trzeba miec twarda Dupe ” Niestety kochany Collier miesci sie w tych parametrach .

  11. Dorka
    Jakbysmy traktowali tak Et,s jak ludzi nie byloby problemow . Czy my wiemy co nasz ziemski sasiad z za plota mysli o nas , a jednak prosimy go czasami o jakas przysluge albo on nas prosi chociazby o pozyczenie szklanki cukru :).W ziemskich okolicznaosciach mamy tez specyficznych dla siebie przyjaciol , czyli tych z ktorymi sie bardzo przyjaznimi i mamy tez tych z ktorymi nie chcemy sie bardzo przyjaznic .Alienacja ze swiata kosmicznego jest glupia duma . Dlatego wazne jest czucie poniewaz wiedza moze byc wielka zmyla . Ziemia wydala tylu myslicieli i naukowcow , ale tak naprawde to oni nic nie wiedza . ET,s pomagaja nam caly czas dzieki nim nie mielismy III Wojny swiatowej . Dlatego niektorym wizjonerom i analitykom spirytualnym niektore wizje sie nie sprawdzaja 🙂

  12. kontynuuje dalej
    Nasuwa mi sie jeszcze jedno czucie , ze tak powiem . Dlaczego ET,s caly czas blokuja smierdzacy kurnik z Jajami atomowymi jaki niektorzy kreuja na Ziemi ?
    Czy zalezy im na czyms innym niz na BUM BUM . Kazdy z nas jest jakby w lekkim potrzasku swojej swiadomosci . Czyli kazdy z nas jest w wojnie czy che czy nie . My caly czas walczymy o nasza swiadomosc z silami , ktorych nikt wlasciwie nie zna . Te sily objawiaja sie w socjalizmie , w kapitalizmie we wszystkich socjalnych sytemach tak hucznie rozwinietych na zachodzie . zastepcze rodziny i caly ten sytem pomocy spolecznej ,kompletnie ubezwlasnowolnie w zamian za to ochlapy pomocy rzucane na ubogi talerz . Destrukcja rodzin i rozpad ich jest tez IIIwojna swiatowa przeciwko nam , oslabienie emocjonalne jednostki poprzez seperacje z silna komorka rodzinna ,zwykle pelniaca role wspieradla .Obecnie mamy psychologow , ktorzy sami potrzebuja pomocy . No i nareszcie wspaniala emigracja do innych krajow za tak zwanym chlebem , nastepna forma oslabiajaca emocjonalnie jednostek na obczyznie .
    Nie sadze , ze ktos moze podwazyc moje wywody poniewaz wszystko co pisze doswiadczylam.
    Nastepna forma walki o swiadomosc to wojny na tle religijnym .
    Najsmieszniejsze w tym wszystkim sa wojny o pokoj. Miliony ludzi na ziemi uwierzylo w ten banal Wojna o Pokoj .
    Nikt nie uwierzylby nawet do teraz , ze ktos maci w ludzkiej swiadomosci i to niezle .

  13. Oglądam was ,słucham,czytam i jedno mnie zastanawia,skoro są takie niesamowite istoty nie z tego świata to czy taka istotą może być iluzjonista „dynamo”,facet chodzi po wodzie,nagle znika,przenika przez witrynę sklepową na zewnątrz,schodzi z wieżowca w pozycji pionowej ,lewituje ,pokazuje wszystko to na ulicy .Ostatnio był w Polsce i reporter z TVN chciał go zdemaskować i niestety zawiódł się ,też był w szoku jak on to robi,choć spacerował z nim gdzie Dynamo pokazywał swoje sztuczki na napotkanych osobach.Oglądałem jego filmy,naprawdę robią wrażenie.

  14. Czyli jedni ponoć nam pomagają cały czas bez pytania /i pewnie nie tylko pomagają ;)/
    a inni potrzebują naszej zgody i zaproszenia…

  15. A tak nawiasem ‚mówiąc’ wyraziłam zgodę ileś lat temu, gdy były internetowe początki Gal Federacji i byłam wtedy bardzo pod wrażeniem, latka minęły i teraz jestem bardziej sceptyczna, a jeśli chodzi o GF nie mam do niej ani ciut zaufania…

  16. Jezli zalozymy , ze wszystko jest holographic to on zna ten stan i widzi to wszystko prawdopodobnie holograficznie . To jest sposob patrzenia na wode inaczej . Bardziej w Soul sposob jako , ze wszystko jest jednoscia i nie ma seperacji . czyli koncept energii i chanelling tej energii zatrzymanie jej w ciele i wykreowanie elektromagnetycznego pola, ktore bedzie tak silne , ze pokona MIND . Kiedy pokona Mind zacznie akceptowac boska rzeczywistosc wszystkiego . Kiedy sie stanie to w centrum serca zacznie byc wazne i fantastycznie zbalansowane . Swiadomosc zacznie rozszerzac sie z ciala i poza cialo budowac magnetyczny field w calkowitej harmoni i wszystko podazy za serca harmonia .tak ze wszystko bedzie wibrowala w jednej i tej samej harmoni .
    Jest to tak jakby otoworzenie siebie . A co zwykle ludzie robia zamykaja sie w sobie .
    Dieta prawdopodobnie powinna byc vegeterianska .
    Wszystko co spostrzegamy kolo siebie przez swiadomosc nie jest cialem tylko wibracja . Niezwykla wibracja w jednej calkowitej harmonii .
    Dziekuje ci za to pytanie, ktore zadales wyzej Mirek .
    Chyba nadszedl dla mnie czas wrocic ponownie do siebie .

  17. Oj! Panie!Jak posłuchałam tych historyjek to dostałam takiej depresyji, że idę POWIESIĆ… pranie bo mi do jutra nie wyschnie. Wasza Genowefa

  18. Od dłuższego czasu zbieram informacje o świecie (i światach) i dochodzę do wniosku że nie jesteśmy w stanie pojąć istoty jego działania.
    Wszechświat jest zbudowany z nieskończonej niemal ilości warstw i wpływów, i nie można z jakimkolwiek zdarzeniem zgodzić się że powstało samoistnie i jest dziełem przypadku.
    Warstwy tej znanej i nieznanej nam struktury wszechświata nie są jedynie warstwami „poziomymi” ale też przenikają się pod różnymi kątami.
    Powoduje to że nie jest możliwe poznanie zasad i logiki działań w żadnym z aspektów naszego życia.Każdy z kreatorów tej rzeczywistości myśli że kontroluje innych i ustawia zasady gry , będąc świadomie i nie kontrolowanym z wyższego poziomu.
    Dochodzą do tego wpływy z różnych rzeczywistości i poziomów rozwoju , działające na punkty styku energiami ze swoich obszarów wpływów, przez o staje się szalenie skomplikowanym i praktycznie niemożliwym wykrycie celów i planów działań ..
    Zawsze pojawi się wyższy plan i kreator o większych możliwościach, czy wiedzy który wpłynie na plany innych.
    To strasznie zniechęca, bo daje odczuć jakim pyłkiem jesteśmy we wszechświecie ..
    W moim przekonaniu nie da rady przejść w rozwoju dalej, jeśli nie oderwiemy się świadomie od tych manipulacji, i tylko nasz osobisty rozwój jest furtką, przez którą możemy wyjść dalej , zmienić nasz poziom rozwoju.
    Ale tu są zagrożenia , bo na pewnym poziomie sytuacji jesteśmy pacyfikowani w stopniu straszliwym , i z roli potencjalnie świadomych i niezależnych stajemy się kastratami intelektualnymi i niewolnikami wielu systemów.
    Śmieszne jest patrzenie z pewnej pespektywy jakimi niewolnikami są nasi potencjalni nadzorcy i kontrolerzy , to naprawdę wymaga współczucia.
    Będąc indoktrynizowani w Systemie , nie są w stanie najczęściej zobaczyć i zrozumieć że tylko doprowadzenie oświecenia i zrozumienia jak największej ilości ludzi, może doprowadzić do prawdziwego przełomu i Oświecenia.Wydaje się im że kontrolują sytuację i innych ludzi, a są w sumie tylko narzędziami systemu.
    Pomoc w doprowadzeniu ludzkości do poziomu świń w zagrodzie nie jest w stanie rozjaśnić ich sytuacji, że oni dalej będą też pracowali w tym samym chlewie??
    Biorąc udział w destrukcji człowieczeństwa , myślą że oni będą na wyższym poziomie?
    Do pewnego momentu może tak , ale w pewnym momencie i oni staną się niepotrzebni. Porażające jest jak w poczuciu misji tną z całą energią gałąź na której siedzą, nie widząc że tną stronę od strony pnia..

  19. Niemniej jednak warto przyjrzeć się ludziom jako takim zamiast tylko odwoływać się do żydów i kosmitów. Podobnie, nie ma sensu ciągle roztrząsać się w temacie zanieczyszczania środowiska, bomb atomowych i dzieci w Afryce bo to są tylko jedne z wielu KONSEKWENCJI pochodzących z egoizmu człowieka. Sednem sprawy są PRZYCZYNY takiego zachowania, z czego one wynikają i jakie powodują zależności.

    Czy da się je skorygować jakimiś półśrodkami, radyklanymi metodami, a może po prostu nic nie można już z tym zrobić? To są tak naprawdę elemantarne pytania, które dotyczą zarówno życia pojedynczego człowieka jak i całej społecznoeści w perspektywie dalszej egzystencji.

  20. Osobiście uważam, że zmiany byłyby możliwe, ale tylko po dramatycznych dla całej Ziemi wydarzeniach oraz tylko wtedy, gdyby ludzie zaczęli w końcu pojmować, że moralność, etyka czy też sama kwestia miłości to nie tylko romantyczny dodatek do codziennego życia, ale bezwzględny wymóg podyktowany pragmatycznymi względami, aby można było stworzyć konstruktywną cywilizację i wogóle przetrwać.

  21. Natomiast to, czy ludzie są do tego zdolni zarówno w sensie teoretycznym jak i praktycznym, pozostawia wiele wątpliwości, gdyż konfrontowałoby się to z postrzeganiem świata przez pryzmat własnego „ego” danej jednostki.

  22. Aj-waju, w sumie przyznam ci rację i od następnych wpisów będę używał najprawdopodobniej nick „Tom242”. Wprawdzie moja ksywa Diabeu wzięła się od przezywania mnie Diabłem Tasmańskim, co niedawno opisałem pod jedną z audycji aby wykluczyć posądzanie mnie o satanizm itp., ale jak widzę, nie miało to sensu. Jako Diabeł Tasmański, ksywka nie jest szkodliwa, ale jak ktoś tego nie wie, tak jak ty, to faktycznie może ona budzić niesympatyczne skojarzenia.
    Dzięki za zwrócenie mi na to uwagi, co jest odpowiedzią na moje rozmyślania o ksywce od pierwszego wpisu.

  23. @Jakub
    Nie sposób Ci nie przyznać racji w kwestii że nie da się chyba dokonać przeskoku oświecenia, bez radykalnych zmian globalnych.
    Ewoluując z poglądami na życie i jego strukturę i warstwowość, zapoznając się z ezoterycznymi poglądami na świat, zauważyłem już dawno że jest dużo prawdy w przekazach Laury Knight-Jadczyk , gdzie Laura wyraża swoje zdanie o strukture społeczeństwa.
    Podzielam tu jej poglądy i sam też mam wrażenie , że około 50% to po prostu zaprogramowane wydmuszki, bez własnych poglądów, ze skomlikowanym programem działania umożliwiającym przeżycie i umiejętnością zaspokajania najprostszych potrzeb , około 30% to ludzie z rozszerzoną sferą światopoglądu, wykształceni i mający potencjał kreatywności , umiejących przewidzieć skutki i przyczyny zdarzeń i reszta , pozostałe poniżej 20% to ludzie naprawdę świadomi istnienia swojego i innych patrzący szerzej i widzący dalej, którzy mają swiadomość głębi istnienia.I myślę że jest naprawdę niewielu, którzy tą swiadomość umieją wykorzystać.To tak w skrócie .
    Wiąże się to w mojej ocenie z logiczną i spójną teorią reinkarnacji, i tym że te pierwsze 50% urodziło się na ziemi bez duszy , lub z duszą w pierwszych inkarnacjach po przejściu z poprzedniego poziomu – są oni bardzo podatni na manipulację i kontrolę.Pozostałe grupy są zasilone duszami o coraz większym poziomie doświadczenia i rozwoju.
    Bazując na swoim wieku , zrozumiałem że taki pogląd doskonale tłumaczy wiele z tego co nas otacza – świetnych wynalazców z podstawowym wykształceniem , z ludźmi z którymi możemy porozmawiać na niemal każdy temat i którzy nas fascynują mimo często braku wykształcenia swoją głęboką „mądrością” , a wykształconymi inżynierami,profesorami z wieloma habilitacjami z którymi nie da się kompletnie o niczym porozmawiać.
    Oczywiście nie chciałbym tu uogólniać , ale spotkałem w życiu wiele takich przypadków, po jednej i drugiej stronie..
    Z racji wielu kontaktów z ludźmi , zacząłem rozpoznawać takie przypadki już w pierwszych zdaniach rozmowy telefonicznej – pojawia się jakaś dziwna energia wskazująca że wie się, że rozmawia się z „kimś”.
    Zauważyłem też że nawet inteligencja, to nie to samo – ludzie o niesamowitych zdolnościach w jakiejś konkretnej dziedzinie , są puści w środku w aspekcie ogólno ludzkim/społecznym.
    Ponieeważ w moim przekonaniu oplecieni jesteśmy wielowarstwowymi intrygami i wpływami które w większości mają nas zniewolić i maksymalnie spacyfikować , aby przejąć kontrolę nad całą ludzkością , w tym aspekcie/warstwie aby doprowadzić do rozwoju i świadomości jak największej ilości społeczeństwa (tej która tego może dokonać) , trzeba zerwać jak najszybciej wszystkie mechanizmy kontroli i manipulacji.
    To co nazywasz egoizmem, to jeden z tych mechanizmów – wpływanie przez kontrolę grup/mas ludzi wytwarzając pole świadomości, które pociąga za sobą innych – tych którzy mogli/powinni by się rozwijać.
    Powoduje to że zamiast rozwijać się , większość zaczyna poddawać się wpływom otoczenia i manipulatorów.Mało kto widzi , że cały system dba strasznie o to , aby przygnieść nas do ziemi ,usiłując niemal wtłoczyć na niższy poziom rozwoju przez zmuszenie do walki o przetrwanie i przeżycie.A to tylko jedna warstwa/jeden poziom przeplatających się wpływów.
    Śmieszy mnie próba polaryzowania tych wszystkich otaczających nas zmian i wpływów wskazywaniem wpływów semickich , służb bezpieczeństwa , masonów , iluminatów , obcych itd.
    Bo niewątpliwe że one są i istnieją na różnych warstwach działań i strefach wpływów osiągają czasem niesamowite godne podziwu osiągnięcia.Tylko że to tylko wycinek całokształtu , i wszystkie te grupy wpływów są tylko narzędziami w rękach innych grup i wpływów.Często jest tak, że pewne grupy pozostawia się widocznymi i łatwymi do zidentyfikowania jako sprawcy, aby było można kogoś „powiesić” , gdy będzie taka potrzeba.
    Żyjemy w świecie o strukturze piramidalnego zarządzania i niestety władza skupiona punktowo powoduje że przejęcie jej w tych punktach , daje rzeczywistą władzę nad resztą , i w sumie nikt nie zdaje sobie sprawy, jak niewielka grupa ludzi może doprowadzić do całkowitego przejęcia kontroli nad jakimkolwiek państwem.
    Aby tą świadomość zablokować, doprowadza się społeczeństwa do walki o przetrwanie.To takie bardzo uproszczone dewagacje .
    Ale wydaje mi się , że bez rewolucyjnych zmian które umożliwiły by zerwanie z systemem kontroli (przynajmniej jego maksymalnym zakłóceniem) do żadnych zmian nie dojdzie i chciałbym się tu mylić.Bardzo pozytywnie nastraja, że mimo wszystko świadomość się zaczyna podnosić w „masie” i mam nadzieje że że z tego podnoszenia pola świadomości powstanie to zakłócenie , które pozwoli zminimalizować do stopnia rewolucji działania Kontrolerów i Systemu.
    Chyba zacznę książki pisać .. 🙂
    Sorki za te pseudo intelektualne wypociny , w takiej pigułce trudno przekazać dużo treści , więc nie dla wszystkich może to być zrozumiałe, ale mam nadzieje że pozwoli to spojrzeć komuś z innej perpektywy na to co się obecnie dzieje i nabrać trochę dystansu..

  24. 242 , dziękuje. Taka miła wiadomość na początek tygodnia.
    Ten tasmański stworek to miły, zaskakujący, żywotny, zwierzaczek.
    Miło że tu będziesz pisał.
    Kilku piszących ciekawe treści tu wkłada. Trochę jest tu niezbornych zamulaczy, ale samo forum poza wiadomościami i materiałami z nagłówków ma swoje życie.

    Może należy pomyśleć o innej formule prezentowania pokazywania czy archiwizowania tych – naszych – waszych wpisów. Też może osobno linków podawanych przez Was.
    Po kilku dniach trudno wrócić do ciekawego wpisu czy linku.
    Ale jak by to miało wyglądać na stronie, myślę – myślcie.
    Może nie ja jeden to widzę

  25. @aj-waj
    Masz 100% . Rozmawiałem i pisałem w tej kwestii do władców NTV , ale jak grochem o ścianę.
    Bardzo przydało by się normalne forum związane z tematyką poruszanych programów i nie tylko.
    Przydał by się opis i baza danych o programach, aby można było znaleźć interesujące informacje.Dziś temat nieważny , jutro może być bardzo istotną informacją, i nie sposób go wykorzystać, bo ginie w szumie informatycznym.Szukanie przez wyszukiwarkę w youtube sprowadza się do prostych kwestii, zawartych najczęściej w nazwie/tytule filmiku.Forum bardzo by pomogło wszystkim, i umożliwiło zwiększenie krzewienia rozwoju osobistego.
    @michal
    – zastanów się jaki jest cel tego filmu? Spolaryzowanie stanowisk i poglądów grup ludzi zgodne ze starą rzymską zasadą – dziel i rządź.
    Na tym etapie wiedzy i rozwoju , nie można się dawać wpuszczać w tak proste schematy.Jeśli myślisz że taki jest każdy kto jest żydem, to jestem pewien że na pewno się mylisz.Nie da się obiektywnie zaprzeczyć, że naród ten nie jest narodem wybranym.Posiadają cechy których brakuje innym nacjom , i wielu z tych cech im zazdroszczę jako Polak.
    Co nie znaczy że pochwalam to co jako kraj i w pewnym sensie naród robią , i to tak delikatnie mówiąc.Trzeba patrzeć na różne sprawy z różnych punktów widzenia i starać się znaleźć prawdę obiektywną.Nie zawsze to co świeci to złoto, nie zawsze to co
    się nie świeci, nie jest złotem:)

  26. Oj!Panie! Nasz somsiad zachorował. Podobno mu jakiegoś afterniusa / czy jakoś tam/ wykryli. W remizyji zebranie zrobił na temat: ” NWO a SPRAWA POLSKA”. Pieniądz lokalny bezodsetkowy drukowć zaczął, a chłopom tłumaczył, że ten pieniądz będzie każdego dnia mniej warty! Ale nasze chłopy nie takie głupie i go wyśmiali. Do kościoła przestał chodzić i młockarnię na generator wolnej energii przerabia. A ja jemu mówiła: JÓZIK TY TAK SOBIE POWAŻNIE DO SERCA TEGO WSZYSTKIEGO NIE BIERZ.
    Nie posłuchał mnie! Wasza Genowefa.

  27. Zakładając, że UFOludki dysponują techniką umożliwiającą im przekroczenie prędkości światłą można przyjąć, że odkrycie ich obecności jest więcej niż trudne i uzależnione od ich błędu w maskowaniu się.

    Jednym z przykładów przekroczenia prędkości światła w naturze jest piorun czyli elektrony wyrzucone z orbit atomów znajdujących się w chmurach unoszących się nad planetą Ziemia. Masa składająca się z elektronów i innych cząstek materii będca piorunem wysyła sygnał świetlny odbierany przez oko ludzkie, który powstaje przy przekraczaniu przez nią prędkości swiatła podobnie jak to dzieje się gdy przekracza prędkość dźwięku.

  28. aj-waj
    Tasmanski stworek jest powaznie chory na raka kolo ust . Ciekawe , ze programming na Tasmani jest tak duzy , ze w spiacej populacji szczegolnie im dalej na poludnie tym bardziej zagorzalym Tasmaniczykom placza sie wlasne nogi z powloczystym spojrzeniem bycia stone i z blogim usmiechem na twarzy gadaja dookola czasami jak ich ktos szturchnie albo zapyta . „We don,t know what is going on any way everything will be all right „. Wierz mi dla ludzi z temperamentem i pasja to bardzo ciezkie do przelkniecia .

  29. @Kalina, aj-waj odniósł się tylko do mojej ksywki, mówiąc o Diable Tsmańskim.

    @klroman, jest forum dodane do NTV. Znajdziesz je na czarnym pasku powyżej pod nazwą Forum Wolnych Ludzi, i są tam odniesienia do konkretnych programów emitowanych w NTV.
    Jeśli będziesz miał jakieś uwagi, to pisz do moderatora, a on powinien to jakoś załatwić na wyższym poziomie. Janusz ma tyle do ogarnięcia, że nie wszystko może spamiętać i zrobić.

    @Organista, dzięki za szacun 🙂

    @aj-waj, postaram się pisać mądrze i z sensem, choć nie wiem czy zawsze mi się to uda.

  30. @ Dorka napisała:
    „A tak nawiasem ‚mówiąc’ wyraziłam zgodę ileś lat temu, gdy były internetowe początki Gal Federacji i byłam wtedy bardzo pod wrażeniem, latka minęły i teraz jestem bardziej sceptyczna, a jeśli chodzi o GF nie mam do niej ani ciut zaufania…”

    Miałam podobnie,i podobnie się rozczarowałam… :/ i podobnie jak Ty nie mam już zaufania do GF. Pomijając nieudane,samodzielne próby kontaktu,widać jestem niegodna…

  31. Hcanberra, nie dawaj za wygraną, może po prostu przed tobą stoi długa kolejka oczekujących 😛 i trzeba odstać swoje.
    Z Bogiem, Jezusem, Aniołem stróżem czy innymi istotami też możesz mieć trudności z kontaktem (nie twierdzę że masz, bo może już gadałaś, a tu podałem takie przykłady dla każdego kto to będzie czytał), co nie znaczy, że jesteś niegodna, albo olewają cię z innego niskiego powodu, choć może znaczy to właśnie to – może poznasz odpowiedź, gdy w końcu odezwą się. Jakiś powód oczywiście jest, być może wynika on z niedorośnięcia stanem świadomości do pewnego poziomu, z którego dopiero możesz ich usłyszeć.
    Ja przez lata próbowałem już wielu metod namówienia różnych istot do rozmowy, włącznie z obrażaniem się na nich, nabluzganiem im od ignorantów, olewaczy, bezdusznych zimnych drani, itp., ale nic to nie dało. Nie przestałem prosić o kontakt, ale już jestem spokojny i dawno odobrażony, choć jakaś zadra została.
    Ale co wam powiem, to to, że wedle mnie Bóg powinien uczyć się rodzicielstwa od ludzkich rodziców. Gdy ludzkie dziecko jest w niebezpieczeństwie, wtedy rodzic łamie wszelkie zasady, aby uratować je, a Bóg? Co robi Bóg, nasz rodzic w takich sytuacjach? On uparcie, jak ten zatwardziały beton trzyma się zasad i pozwala aby jego dzieci cierpiały na wszelkie możliwe sposoby, choć milionami wyją do niego o doraźną pomoc. To złe rodzicielstwo jest, zły przykład do naśladowania, a pochodzi z samej góry, z wzorcowni.
    Kiedyś Sai Baba, który mówił, że jest uosobieniem Boga, odpowiadając komuś na pytanie podał taki przykład, który przytoczę z pamięci:
    „Gdy medytujesz, co jest miłe Bogu, ale usłyszysz, że jakaś istota cierpi, to przestań medytować i idź jej pomóc, wtedy będzie to dobre, a nie jakbyś zignorował to i dalej medytował.” No to ja Bogu (ale temu bezpostaciowemu) też to przytoczyłem i rzekłem, że mądrzyć to ty się umiesz, ale nie robisz tego czego nauczasz.
    Ktoś powie, że Bóg zawsze pomaga na swój sposób, najczęściej nie tak jakbyśmy oczekiwali, i na ogół w taki sposób, że my tego nie dostrzegamy, i może to i racja, nawet wręcz na swój sposób pewnik, ale czemu Bóg nie potrafi się przełamać i pomóc nam wedle naszych próśb? Jak widzi, że ktoś zaczyna wariować, dostaje obłędu czy schizofrenii, to czemu nie pomaga takim ludziom, gdy ci proszą go o to? Jak dla mnie to jest swego rodzaju zwyrodnienie rodzicielskie, by pozwolić dziecku oszaleć, choć ma się moc pomożenia mu. Co z tego, że każdy sobie rzepkę skrobie! Gdybym mógł komuś pomóc w takiej sytuacji, to zrobiłbym to, a Bóg nie, i zapewne wielu z was też by pomogło. Czy znaczy to, że jesteśmy lepsi, bardziej ludzcy od Boga? A może bardziej boscy od Boga?
    Rozumiecie, chodzi o takie czysto przyjacielskie, pełne miłości, współczucia spojrzenie na bezwarunkową pomoc drugiej istocie. Jeśli my to potrafimy, a Bóg, choć pewnie też potrafi, ale nie robi tego, to o co tu chodzi? Nie pojmuję tej zawziętości Boga i innych istot.
    Bóg jest nami i poprzez nas doświadcza wszystkiego, wymyśla wszystko od najmilszych opcji po najgorsze bezeceństwa, więc skoro poznaje siebie, to znaczy to, że się nie zna w pełni, a skoro tak, to patrząc na świat, trzeba przyznać, że Bóg nie jest doskonały, jak próbuje nam się to wmawiać, i ma nieźle nawalone pod sufitem.
    lub
    jestem za mało świadomy, aby pojąć teraz całe to pogmatwanie.

  32. @hcanberra, wtedy wyraziłam zgodę na ich ewentualne ujawnienie się i pomoc ludziom, nigdy nie zależało mi na jakimkolwiek osobistym kontakcie, a obecnie nawet sobie tego nie życzę;) pomoc z zewnątrz to najczęściej manipulacja, a przynajmniej trudno rozpoznać jak jest na prawdę, mamy wewnętrzną moc i nasz rozwój/transformacja polega na świadomym połączeniu się z nią, to jest sedno transformacji, jest ona bardzo osobista, indywidualna i nikt za nas tego nie zrobi, nie ma co rozglądać się za innymi, co nie znaczy że jestem przeciwna innym kosmicznym istotom, jeśli nadejdą czasy współpracy z tymi pozytywnie nastawionymi ok, będzie fajnie;)) , ale nie uczepiam się myśli jakoby oni byli nam niezbędni do życia czy rozwoju…

  33. @Tom 242
    mnie też drażniła Twoja poprzednia ksywka, fajnie, że tak
    zareagowałeś na uwagę aj-waja 😉

    @klroman
    Może napisanie jakiejś książeczki nie było by wcale głupim pomysłem…
    Dobrze się to czyta. Niepokrętne, klarowne przemyslenia.
    Oczywiście, że nie wiemy na którym piętrze tortu się znajdujemy i kto zajada wisienki z wierzchu… To jednak nie istotne – ważne jest chyba, jaki mamy stosunek do całej układanki i jaką postawę zajmujemy na swoim pięterku…
    czyli wtedy, gdy mamy do czynienia z roszadami fartuchów czy innych szarako-bawarczyków… 😉 Dlatego przyglądanie się temu ma mimo wszystko sens.

    Co do utworzenia forum NTV to chyba chłopaki coś wam się pomyliło…
    Nie piszecie życzeń do TVN-u… tylko do prywatnych osób. które swój wolny czas
    angażują na tworzenie audycji, kanału i strony niezależnej telewizji.
    Chcecie forum? Załużcie je, administrijcie i wspomóżcie Janusza i ekipę.
    To MY (!!!) jesteśmy NTV.
    Pouczanie jest fajne ale bez przesady…
    Więcej inicjatywy zamiast „oświeconego” oczekiwania….

  34. „załóżcie” ofkorsa 🙂

    ps. NTV jest przedsięwzięciem fraktalnym,
    jeden Wrocław wszystkiego nie ogarnie.
    Chłopaki i Justa potrzebują wsparcia.

Comments are closed.