Walka o wolność słowa trwa

9 thoughts on “Walka o wolność słowa trwa

  1. Panie Januszu, naprawde nie rozumiem, dlaczego Pan nie zaprosi kogos innego na komentowanie wydarzen we Francji? Ten gosc – to jakby wlaczony dziennik tvp1! liosci!

  2. Pani/Panie Lika trzeba jak najczęściej zapraszać takich gości aby zobaczyć:
    1. Słabość argumentacji Pana Janusza na nic nie ma twardych dowodów
    2. Słabość mówcy zbyt szybko się podpala i odbiór ludzi myślących jak nasz gość odbiera go za ,,wariata”
    3. Nie sztuką jest debatować z ludźmi o tych samych poglądach i spijać sobie z dziubków
    4. Gość ma racje NIE MA ŻADNYCH DOWODÓW A SĄDY WYPOWIEDZIAŁY SIĘ JEDNOZNACZNIE
    Podsumowując łatwo jest prowadzić monologi przed swoją kamerą a co innego rozmowa z innym osobnikiem mający poglądy wypośrodkowane a co dopiero z osobą po drugiej stronie ,,barykady”

  3. Paine Januszu ten Pan sueerrnnie komentuje narracje TV wiec naprawde Nie ma sensu tego sluchac. To jest to czego wlasnie many dosyc. Tego Pana ( z Calum szacunkiem nie da sie sluchac). Jest tulip interesujacych ludzi.
    Pozdrowienia z Francji.
    Malgorzata

  4. Myślę, ze tem panu możemy już podziękować. Prowadzi swoją narracje i najzwyczajniej w świecie używa manipulacji wprowadzając swój ukryty zamiar.
    Szkoda czasu na takich gości. Jak dostaje trudniejsze pytanie to ucieka niczym polityk lejąc wodę i powtarzając nieistotne bzdury.

  5. Bardzo dobra wymiana zdań i czasem dość skrajnych poglądów na dość wysokim kulturalnym poziomie. Dziennikarze na pewno nie są od tego, żeby rozsądzać gdzie leży prawda, tylko żeby pokazywać obie strony medalu. Dopiero po wielu latach historia zweryfikuje, gdzie była prawda i czy miała ona jakiekolwiek znaczenie dla świata. Ja jestem osobiście “z obozu” retoryki Pana Janusza, ale tę dyskusję bardziej wygrał Pan Zbigniew. Bez dwóch zdań należy propagować tego typu wolność słowa, bo każdy ma prawo do swojego zdania. Podobnie jak skłaniający do myślenia wywiad z Panem Pitoniem, który również zaskoczył Pana Janusza i mnie samego też swoją interesującą retoryką na temat Chin. Poza tym tak właśnie wygląda codzienna rzeczywistość, kiedy próbuje się opowiadać komuś narrację będącą w opozycji do przekazu mass medialnego w tematyce globalnej. Widać, że problem nie jest w samej dyskusji tylko w tym, że obie strony nie dysponują tymi samymi informacjami czy wiedzą, więc nie mogą wyciągnąć zbliżonych wniosków. Dlatego efektem takiej konwersacji nie powinno być przekonanie drugiej strony do swoich racji, bo to niemożliwe, tylko zachęcenie drugiej strony do zapoznania się z materiałami medialnymi, dziennikarskimi, około dziennikarskimi, naukowymi czy około naukowymi na temat narracji strony przeciwnej. I tu jest problem, bo niestety uważam, że żaden normalny człowiek, który np pracuje na dwa etaty albo prowadzi biznes, utrzymuje rodzinę oraz dom i jeszcze ma jakieś hobby i generalnie chce spokoju w życiu, nie ma czasu na poświęcenie kilkuset godzin swojego cennego życia, żeby prześledzić narrację alternatywną, w dodatku trudno dostępną. Ludzie w większości wychodzą z założenia, że świat w dobie dzisiejszej technologii musi być transparentny a mediana przekazu medialnego wiarygodna. Poza tym jak już się wejdzie w te teorie alternatywne, to okazuje się, że jest to studnia bez dna, a tematy mnożą się jak korniki na szafie (religie, światopoglądy, energie, globalne ocieplenie, polityka, starożytne i obce cywilizacje itd itd). Zabiera to mnóstwo czasu, a zgłębianie tego nic ci w życiu nie da. Nie pomoże twojej rodzinie, nie poprawi twoich umiejętności, nie rozwinie twoich pasji, ani nie poprawi statusu materialnego, nie pomoże też twojej psychice, tylko w skrajnym przypadku może doprowadzić do frustracji i skonfliktowania się z najbliższym otoczeniem, które takimi rzeczami nie zawraca sobie głowy. Dlatego nie dziwmy się, że skrajna narracja wywołuje zawsze duże emocje.

      1. Dobra Strona Technologii

        Teraz Każdy Może Znaleźć Coś “Wielkiego” Używając Nawet “Kieszonkowego” Drona 🙂

        “…To odkrycie zszokowało nawet najbardziej doświadczonych policjantów specjalnej grupy operacyjnej niderlandzkiej policji.

        Nie tylko izba tortur.

        Kontener uszczelniony izolującą folią, pośrodku staromodny fotel dentystyczny z paskami do mocowania rąk, kajdankami i całym arsenałem narzędzi do torturowania ludzi.

        Przestępcy uprowadzali ludzi przebrani za policjantów, bo wskazywały na to mundury i policyjny sprzęt.

        Według wstępnych ustaleń za tajnym obiektem, składającym się z kilku kontenerów mieszkalnych i izby tortur, odkrytych w Wouwse Plantation w prowincji Brabancja Północna na południu Niderlandów, kryje się gang narkotykowy.

        Głównym podejrzanym, jak donosi niemiecki tabloid „Bild”, jest 40-letni Robin van O., który ponoć prowadził siłownię i był rzekomo zaangażowany w handel narkotykami.
        Mówi się, że Van O. w Utrechcie nazywany był „bossem podziemia”.
        Wcześniej był on podejrzany o zamordowanie 41-letniego mężczyzny, który został zabity w jego domu. Do tej pory policja nie była jednak w stanie mu niczego udowodnić…

        https://m.dw.com/pl/nie-tylko-izba-tortur-policja-odkrywa-wymiar-sitwy-bandyt%C3%B3w-w-europie/a-54107180

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *