Zabierają się za uczciwych prawników – rozmowa z mec. Katarzyna Tarnawą – Gwóźdź

8 thoughts on “Zabierają się za uczciwych prawników – rozmowa z mec. Katarzyna Tarnawą – Gwóźdź

  1. Zamachowiec z Norwegii Anders Behring Breivik wspomina polską pisarkę Ninę Witoszek:
    “Witoszek ostrzega, że ludzie, którzy wychowali się w systemie komunistycznym, teraz mogą odczuwać pewnego rodzaju deja vu w Europie Zachodniej. WOLIMY BEZPIECZEŃSTWO PONAD WOLNOŚĆ. JEST TO PIERWSZY KROK DO DOBROWOLNEJ NIEWOLI” – można przeczytać w manifeście. Pada też nawiązanie do “Umysłu zniewolonego” Miłosza, w którym polski noblista opisywał “KETMAN”. Norweg zauważa, że muzułmanie stosują tę metodę, by oszukiwać wyznawców innych religii, choć w skrajnych sytuacjach może być to użyte i przeciw współwyznawcom.
    Nawołuje też do zniszczenia Unii Europejskiej w takim kształcie, jak jest teraz. Tłumaczy, że Unia zmienia się w ZSRR.
    Swój dokument szaleniec zatytułował “2083-A EUROPEAN DECLARATION OF INDEPENDENCE”. Norweg zamieszcza w nim m.in. praktyczne porady, jak powinien uzbroić się prawdziwy wojownik.
    https://wiadomosci.wp.pl/szokujace-informacje-o-polsce-w-manifescie-zamachowca-6031639183160449a?nil=&src01=f1e45&src02=isgf

  2. UKRYWANIE CZĘŚCI PRAWDY – “KETMAN”
    To taktyka praktykowana nie tylko w Islamie.
    “FALARICA: TAKIJJA, KETMAN, KŁAMSTWO W ISLAMIE”
    Istotną część islamu stanowi PRAKTYKA zwana „takijją” (arab. „taqijja” – dosł. „ostrożność), POLEGAJĄCA NA UMYŚLNYM WPROWADZANIU W BŁĄD w sprawach dotyczących religii, lub nawet na wyparciu się swojej wiary, w celu ochrony islamu i muzułmanów.
    Takijja ma swoje korzenie w historii szyizmu, którego zwolennicy doświadczali prześladowań, dlatego też aby uniknąć represji, uciekali się oni do tej zasady.
    Przykład zastosowania takijji stanowi stwierdzenie, iż słowo „islam” znaczy „pokój”, padające często ze strony muzułmanów. Jest to kłamstwo, ponieważ „ISLAM” oznacza dosłownie „PODPORZĄDKOWANIE SIĘ”, zaś „pokój” to po arabsku „salam”. Co prawda obydwa słowa posiadają wspólny rdzeń (slm), jednak ich znaczenie jest całkowicie inne.
    W komentarzu do Koranu znajdujemy słowa Al-Askariego: „Ten, kto ukrywa swoją religię, ten ochronił swoją wiarę. Ten, kto otwarcie głosi swoje przekonania, ten zniszczył swoją wiarę”[2]. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na fakt, iż kłamstwo w islamie posiada korzenie w Koranie:
    – sura Al-Imran, 28: „Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, te nie ma nic wspólnego z Allahem, chyba, że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa (…)”.
    – sura Al-Imran, 54: „(…) Allah jest najlepszy spośród knujących podstępy”
    Również Mahomet, uważany przez muzułmanów za doskonałego człowieka i wzór do naśladowania, zalecał okłamywanie innych. Z hadisu[3] dowiadujemy się o tym, iż chciał się on pozbyć przywódcy żydowskiego plemienia Banu Nadir z Medyny, a zarazem poety, Ka’ba Ibn Al-Aszrafa, spiskującego przeciw niemu i kpiącego z niego w swoich utworach. Mahomet spytał swoich towarzyszy: „Kto zabije Ka’ba Ibn Al-Aszrafa, który szkodzi Allahowi i Jego apostołowi?” Na ochotnika zgłosił się Muhammad Ibn Maslama, który powiedział, że może wykonać zadanie, jednak w tym celu będzie musiał okłamać ofiarę. Uzyskawszy zgodę Mahometa, udał się on wraz ze swoimi ludźmi do jego domu. Ibn Maslama powiedział poecie, iż nienawidzi Mahometa i chce go opuścić. Wobec tego Al-Aszraf WPUŚCIŁ ICH DO SIEBIE i ZOSTAŁ PRZEZ NICH ZAMORDOWANY.

    https://myslkonserwatywna.pl/chmielowiec-takijja-ketman-klamstwo-w-islamie/

    1. “Naukowcy chcą zrozumieć… Dobre sobie. Naprawdę gorzko żałuję, że nie wybrałem kariery niczego nierozumiejącego naukowca, kultywującego swoją ignorancję za sute granty, w klimatyzowanym biurze. To może ja panom naukowcom podpowiem. Jak powszechnie wiadomo, większość obywateli charakteryzuje się inteligencją równą chodakowi i pamięcią muszki owocówki. Ja jednak mam pamięć całkiem dobrą. Oprócz tego, zanim w coś uwierzę, wolę pięć razy sprawdzić.
      Dlatego kiedy rozkręcał się ten cały covidowy obłęd najpierw sprawdziłem, co to właściwie za cholerstwo i czemu tym tak epatują. Wnioski były oczywiste. Jako regularnie trenujący, zdrowy mężczyzna bez nałogów i nadwagi nie miałem żadnych powód do obaw. Dlatego dalej funkcjonowałem tak, jakby nic się nie działo. Ale lud prosty, nieskory do zdobywania wiedzy – uwierzył. Naprawdę i szczerze uwierzył w straszliwość i nieuniknioną śmiertelność „nowego wirusa”. Pamiętam wyludnione ulice Warszawy, po których można było przejechać na rowerze praktycznie całe miasto, nawet nie zważając na sygnalizację świetlną. Pamiętam przerażenie w oczach nielicznych przechodniów, kiedy mijałem ich, „niezeszmacony”, chociaż wtedy nawet nie było jeszcze takiego „obowiązku”.
      Ludzie naprawdę się bali. I czekali na katastrofę. Trupy na ulicach, służby wchodzące w skafandrach do wymarłych domów. Nic takiego się jednak nie wydarzyło. Śmiertelność wirusa oscylowała na poziomie zwykłej grypy a większość zgonów dotykała ludzi bardzo wiekowych. Pojawiły się też informacje o różnych rządowych machlojach, pojawiły się rządowe absurdy. Zamykanie lasów, lockdawny, „godziny dla seniorów”, szmaty… A masowych zgonów jak nie było, tak nie było. W ten sposób upłynęły dwa lata absurdalnej dychtomii. Media i „rząd” straszyły „śmiertelną pandemią” a ludzie rozglądali się dookoła i nic takiego nie widzieli. W końcu więc nawet do tych bezmózgów dotarło, że robi się ich w balona. Do tego część się „zaszczepiła” i uważa, że dostali przepustkę do wiecznego życia. Konkluzja zaś jest taka, że covidowa hucpa będzie już coraz trudniejsza do wciśnięcia, bo od początku oparta była na łgarstwie i chęci zarobku korporacji medycznych. Który to wniosek dedykuję naukowcom. Do zapoznania się i utajnienia”

      https://zmianynaziemi.pl/comment/584236#comment-584236

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *